kw50

Użytkownicy
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O kw50

  • Tytuł
    Ezo nowy

Uncategorized

  • Miejscowość
    W-w
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zodiak
    Lew
  1. Jestem człowiekiem, należącym do Jezusa. Staram się żyć tak, aby niczym nie zasmucić Jezusa. Całe moje życie poświęcam swojej miłości do Jezusa (codzienne eucharystie, pielgrzymki do miejsc świętych w kraju i zagranicą, udział we mszach uzdrawiająco dziękczynnych, procesjach, drogach krzyżowych, koronkach itp.). Czuję, że im bliżej jestem Jezusa, tym bardziej osacza mnie diabelstwo, z którym nieustannie walczę. Ten wpis na forum jest także formą mojej walki z diabłem. Ponieważ diabeł nie może pogodzić się ze swoją porażką, zapowiedziałem mu, że będą nas miliony…. Może to go powstrzyma przed nieustającymi atakami na mnie i moją rodzinę. Nie będę tu opisywać kim tak naprawdę jest diabeł, choć wystarczająco dokładnie poznałem tajemnice świata duchowego. Na razie wystarczy jak powiem, że: Diabeł nienawidzi Boga. Diabeł nienawidzi Jezusa Diabeł nienawidzi bożych ludzi. Obecność „świata duchowego” przy ludziach jest faktem niezaprzeczalnym. Wszystko, co się dzieje w życiu człowieka jest pod stałą kontrolą i działaniem „świata duchowego” i dotyczy wszystkich ludzi bez wyjątku. Mówiący do mnie diabeł poniewiera Bogiem, lży Jezusowi w sposób tak wulgarny, jak Jezusowi nie lżono tak nawet na Golgocie. Mówi o Jezusie nie inaczej jak ten ch…, gn…, twierdzi, ze ma Jezusa w d… Poniewiera boże ołtarze, twierdząc, że sr… na nie. Mnie też nie oszczędza. Jego pierwsze słowa po mim rannym przebudzeniu to: Ty ch… Chciałoby się powiedzieć: wstyd i hańba, ale taka jest prawdziwa natura diabelstwa, która niestety nie przynosi chwały „bożemu światu duchowemu”, a także samemu Bogu. Ludziom należy nieustannie mówić o diable i jego wrodzonym diabelstwie !!! Mówienie ludziom tylko o Bogu i jego miłości do ludzi, staje się już tak banalne, że usypia ich czujność. Ludziom należy mówić przede wszystkim o diable. O tym, że każdy dzień ma być nieustającą walką z diabłem. Należy ludziom uświadomić, że są osaczeni przez diabelstwo, które żywi się ich niepowodzeniami, krzywdą i cierpieniem. To diabelstwo organizuje nam życie, intryguje, wpędza w pułapki, z którymi nie potrafimy sobie poradzić. Im bliżej jest człowiek Boga, tym mocniej diabelstwo manipuluje jego życiem, organizuje jemu to życie. Potrafi okraść i sponiewierać, by w końcu wymusić w ludzkim organizmie przeróżne choroby (spektrum służących ku temu narzędzi i środków jest tu przeogromne, a medycyna jest bezsilna). Wtedy to diabelstwo napawa się ludzką krzywdą, sącząc nieustannie moc z ludzkiego cierpienia. Diabelstwo „włamuje się” do życia bożych ludzi, podszywając się pod samego Boga, na słowach „bożej miłości”, której ludzie tak bardzo łakną (np. „daj mi swoje serce, a ja ci dam moje”), by w końcu ich osaczyć, zmanipulować i zniszczyć. Z czasem diabeł nawet tego nie ukrywa, mówiąc o tym otwartym tekstem, przechwalając się swoimi diabelskimi sztuczkami i osiągniętymi sukcesami. Twierdząc wprost, że jest tu po to, by zniszczyć i zrujnować. Takie jest jego prawdziwe oblicze. Oblicze diabła, opisywane niestety zbyt eufemistycznie w licznych przekazach Pisma Świętego. Życie człowieka przypomina bokserski ring. Przy czym siły są tu bardzo nierówne. Diabelstwo dysponuje narzędziami, o których ludzie nie mają pojęcia. Człowiek bez walki zawsze przegra. Może nawet dadzą człowiekowi na jakiś czas spokój, bo już należy do nich. Człowiek walcząc, ma szansę - bo wtedy może liczyć na pomoc Jezusa i jego bożych Aniołów. Nie wolno ludziom mówić: Bóg was kocha, nie przejmujcie się niczym, jesteście już zbawieni… To prowadzi ludzi do zguby. Albowiem każdy dzień ma być nieustająca, ciągła walką z diabłem i jego wrodzonym diabelstwem, z jego podżeganiami i manipulacjami, a nie samouspokojeniem, że nic im już nie zagraża. Bo zagraża… i to tym bardziej im bardziej ludzie lgną do Boga. Im bardziej należą już do Jezusa. Amen.