Prdr_Evrwg

Użytkownicy
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Prdr_Evrwg

  • Tytuł
    Ezo nowy
  • Urodziny 21.09.1993

Uncategorized

  • Miejscowość
    Wch
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zodiak
    Panna
  1. Witajcie, czy znane są wam jakiekolwiek metody na odczynienia draugira ? Czy osoba, która została poświęcona jako strażnik klucza, będąca draugirem posiadającym pełną świadomość tego czym się stała oraz w jakim celu, może zniszczyć drauga oraz odzyskać element swojej duszy zaklętej w nieumarłymi żywiole? Proszę o porady.
  2. czarownica

  3. Witajcie Adepci oraz Domorośli, Poszukuję sprawnego czarownika/wiedźmy posiadającego/ej wiedzę w zakresie łamania klątw oraz ściągania uroków czarnomagicznych, obeznanego koniecznie w księgach dot. Arkana Magii. Dodatkowym atutem będzie umiejetność repetowania biopola, gdyż mam podziurawione, chociaż regeneruje się całkiem sprawnie jak na zaczyn, gdyż do dziedziny magii mam wrodzone predyspozycje. Od jakiegoś czasu mam problem ze złym zaczynem (nie wiem, czy nie od kilku stuleci heh), który nabyłem od pewnej złej czarownicy poprzez stosunek płciowy. Okultystka, pewnikiem nakłoniła mnie do tego używając czarnej magii, a ja byłem już wtedy pod wpływem jakichś uroków, no, i nie wiedziałem w sumie, że to occult ona jest. Pamiętam, toczyłem wtedy bowiem, powiedzmy, pojedynek z demonem Asmodeusza, kiedy pewnej nocy przyszło do mnie sześciu złych duchów oprawczych odprawiając jakiś rytuał i próbując nałożyć na mnie ręce. Jeszcze wcześnie innyj zły wykorzystał innych ludzi oraz środki masowego przekazu aby uderzyło we mnie około 150-250 spelli Złego Oka, wszystkie w bardzo krótkich odstępach czasowych. Wracając... Żywiołakiem zaklęcia, który nakłada buffa jest najpewniej demon imienia Buer (zajął sobie obszar czakr podstawy), co to oprócz bycia niemiluchem, mściwym, brudnym sztajfem, ponoć chce sobie tylko iść tam gdzieś no, w czortu mater.. w każdym razie pojawia się jako byt, co w tym kopyta maczał, a więc i możliwe, że te energochłony to jest jego rzecz, chociaż stawiam, że po drugiej stronie wiru energia z tego to i tak dla dżinna leci, czyli chcą moją energią karmić Szejitan. Czar rysuje się w postaci energochłonów (+/- "coś"?? raczej bies - mięśniak żerujący na masie, próbuje mi na garbie siedzieć, le'już trochę słaby, jbc. nie karmie się mięsem, najdłużej bez jedzenia 40 dni, le'to chyba zależy ile nie jadł najdlużej czarny kapłan, co brał czarownicę), aktywne podpięcie oraz czarne wiry na poziomie podstawy, splotów kolan oraz ścięgien i zginaczy ramion, a także treciego oka oraz klatki piersiowej (brunatno-czarny płomień lucyferiański). Nie mam pojęcia, czy ta "kobieta" w ogóle wie, czym jest to, co kultywuje, że jeśli nie spości twardo 36 dnia bez żyznej pożywki, jej ukochany Baal zamieni ją w jedno z plugawych sług sidła Aszery, no ale .. możliwe, że takim właśnie o to w tym ich okultyzmie idzie, a pajęczycę Jezebel, tę ździrę, czci się tam "świadomie", jak np.: Jahbulona (post 360 dni; tą metodą; post oznacza u mnie 0 strawy) u masonów, którzy to z resztą też są okultyści, co szatan z nich ma beczkę.. no, w każdym razie, mi nie spieszno w pajęczyny, a i bez beki się obejdzie. W ostateczności jestem gotów rzucić się na miecz, jeżeli tego nie odczynie do czasu końca swego marnego żywota, lub ewentualnego nastania czasu paruzji nieco wcześniej.. rzecz jasna to, jeśli mi Bóg by łaskę okazać takową jedynie raczył.. w przeciwnym wypadku to pewnikiem po mnie. Sprawa jest poważna, bo turbuje mnie jak diabli (sic!), walczę postem i przez marsz Chrystusa, modlitwy i asceza, kontempluję jasne płomienie złoty i purpurowy oraz zielone płomienie energii serca przez co te zaczyny są już dzisiaj znacznie osłabione, aczkolwiek nadal aktywne, jakby próbowały zżerać energię moich podstaw, za każdym razem jak się trochę zregeneruję i nabiorę siły. Kiedy nabyłem zaczyn byłem na to odporny na około 1minutę dziennie, dzisiaj to będzie już kilka godzin. Jak już wspomniałem, zaklęcie działa na zasadzie zaczynu, czyli żeby zdjąć urok i zwrócić je przeciwko czarownicy muszę w jakiś sposób wytworzyć odczyn, odwrócić pole zaklęcia, przebiegunować je. Mógłbym oczywiście złamać zaklęcie idąc po najcieńszej linii oporu, tj.: znaleźć panią, powiedzmy "pacjentkę", której strzelę kambrion z nadzieją, że nie zaczną jej rosnąć wąsy (co wątpliwe), no ale przecie nie o to tutaj chodzi... Czy wspomniałem, że po drodze nawiedził mnie sukkub, aczkolwiek w formie dziwnej, bi inkubusa, aczkolwiek jedynie we śnie. Nie było jednak delikatnie rozpylonego afrodyzjaku, a gesty zielony budyń i na końcu jedynie wizja koźlej sromoty. Mniejsza o Sathariel, z nim poradzę. Buer.. Ewentualnie przyszło mi do głowy jeszcze, żeby się obrzezać, ale to i tak, jak już, odpuszcza tylko on (lub 3 dni wędrówki bez niczego przy duszy prócz duszy) *** Kończąc. Parszywe adepty czarnej magii oraz mistyki okultystycznej.. Dowiedziałem się, że żeby zdjąć to niecne zaklęcie, mógłbym odczytać jego formułę, którym się posłużono, jeno od tyłu, problem w tym, że nie mam pojęcia który to jest grimuar o tym daje, ani w jakim rycie szukać info. Konkretnie, potrzebuję formuły do której miałbym to zastosować, a nie mam się od czego odnieść, mogę jedynie dalej wędrować dla Boga z Bogiem, licząc cicho, że Pan przyjmie moją ofiarę za pokutę i sam mnie zechce odczynić.. Proszę o wsparcie, jeżeli ktoś wie cokolwiek na temat księgi w której jest inwokacja zaczynicy oraz ten spell spętania przez zywioła, każda informacja się przyda.. Załączam rycinę przedstawiającą Buer'a, obawiam się, że dość realistyczna. Prdr_Evrwg