Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    3846
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mistyk

  1. Śniło ci się miejsce z poprzedniego życia (podświadomość przechowuje pamięć o przeszłości i wyświetla na ekranie umysłu ),po prostu przeżyłeś doświadczenie śmierci .
  2. Szamanizm nie jest religią, nie ma swojego kościoła, doktryny i świętych ksiąg, jednak przyjmuje się, że leży on u podstawy wszystkich religii i cała nasza wiedza o siłach nadprzyrodzonych i zaświatach pochodzi właśnie od efektu szamańskich transów. Czym więc jest szamanizm? Przeczytaj artykuł. 1 Szamanizm to zbiór religijno-magicznych wierzeń, i praktyk, które umożliwiają człowiekowi osiągnięcie "stanu odmiennej świadomości", czyli wizji, stanu extazy i transu. Celem tych działań jest nawiązanie kontaktu z duchami i uzyskanie od nich pomocy w lecznictwie i przewidywaniu przyszłości. 2 Za "najczystsze" tereny szamanizmu uważa się: Azję Północną i Środkową, obie Ameryki, Indochiny, Koreę i Japonię. Mimo tego, iż występują na tak zróżnicowanych obszarach, mają wspólne źródła dogmatów i wierzenia. 3 Kim jest Szaman? Uważany jest za osobę całkowitą, czyli kobietę i mężczyznę, istotę, która łączy w sobie cechy zwierzęce, boskie i ludzkie. Jednocześnie jest teologiem, kapłanem, lekarzem, psychoanalitykiem i politykiem, a więc specjalistą we wszystkich dziedzinach. Życie Szaman nie jest proste, wymaga odpowiedzialności za ludzi, wśród których żyje. 4 Szaman musi się wyróżniać na tle innych ludzi, np. więzami krwi lub "naznaczeniem przez bóstwa", dlatego nie każdy może nim zostać, szamanem trzeba się urodzić. https://tipy.interia.pl/artykul_15302,czym-jest-szamanizm.html Niewiele jest zjawisk religijnych, które cieszyłyby się większą popularnością od szamanizmu, zwłaszcza odkąd słowo to rozpropagowały publikacje spod znaku nowej duchowości. Od początku XX wieku lawinowo narasta tendencja nazywania szamańskim każdego typu doświadczenia religijnego, a szamana powszechnie myli się z czarownikiem, magiem, uzdrawiaczem, znachorem, medicinemanem itp. Korzenie szamanizmu Szamanizm i szamani Niewiele jest zjawisk religijnych, które cieszyłyby się większą popularnością od szamanizmu, zwłaszcza odkąd słowo to rozpropagowały publikacje spod znaku nowej duchowości. Od początku XX wieku lawinowo narasta tendencja nazywania szamańskim każdego typu doświadczenia religijnego, a szamana powszechnie myli się z czarownikiem, magiem, uzdrawiaczem, znachorem, medicinemanem itp. Sytuacja ta częściowo jest spowodowana brakiem zgodności wśród samych badaczy co do istoty tego zjawiska, wątpliwości budzą nawet kwestie zdawałoby się podstawowej natury, takie jak odróżnienie szamana od czarownika i kapłana czy zasięg czasowy i przestrzenny szamanizmu. Szczegółowe badania porównawcze pozwoliły na stwierdzenie, że szamanizm stanowi zjawisko tak rozpowszechnione, że uzasadnione jest uważanie go za u n iw e r s a l n e. Bardzo różne mogą być jego przejawy i zasięg oddziaływania. Szamanizm może występować jako forma dominująca w danej religii, jak to jest np. u ludów ałtajskich, Ugrofinów, wielu innych ludów Syberii czy Eskimosów, ale też może stanowić zjawisko marginalne, często prześladowane i wypierane przez oficjalne formy religijności, jak dowodzi tego los szamanów w kulturach schrystianizowanych czy zislamizowanych, może wreszcie zostać „oswojony” przez główny nurt duchowości i pełnić funkcje pomocnicze jak w buddyzmie tantrycznym. Na szamanizm można więc spojrzeć jako na zjawisko lokalne, ale też można w nim widzieć trwałą cechę wierzeń religijnych, przejawiającą się w każdych niemal okolicznościach i czasach, podobnie jak mit, mistycyzm, obrzędy przejścia czy ofiara. Jedni religioznawcy twierdzą, że jest on niezależną formą religii, inni zaś widzą w nim jedynie zespół charakterystycznych zjawisk przepajających różne systemy wierzeniowe z religiami uniwersalistycznymi włącznie (jak np. tantryzm, islam suficki, mistycyzm chrześcijański), w których ma występować w osłabionej postaci bądź jako element religijności ludowej. Oba stanowiska można pogodzić stwierdzeniem, że istnieją różne postacie szamanizmu, różne formy lokalne mieszczące się w obrębie do pewnego stopnia stałego modelu. Generalnie rzecz biorąc, szamanizm w s p ó ł i s t n i e j e z innymi formami religii czy magii i w miarę bezboleśnie się z nimi przenika. Na obszarze Syberii szamanizm nałożył się na kulty rodowe (np. kult niedźwiedzia, duchów rodowych) do tego stopnia, że szaman pełni funkcje kapłana rodowego, w wyniku czego szamanizm zajmuje tam pozycję niemal monopolistyczną. Z tego punktu widzenia obszar Syberii wydaje się badaczom szamanizmu nadzwyczaj interesujący, tu bowiem przetrwał on w swej najbardziej rozbudowanej formie. Wyodrębniają oni Syberię jako sferę zdecydowanej dominacji szamanizmu w życiu religijnym (szamanizm właściwy), podczas gdy na pozostałych obszarach swego występowania jest on na tle występujących tam wierzeń czymś drugorzędnym, niekiedy wręcz marginalnym. Oczywiście, szamanizm syberyjski nie jest czystym zjawiskiem „pierwotnym”, wykazuje dosyć istotne wpływy innych azjatyckich systemów religijnych (o czym świadczy choćby sama nazwa czy motyw wspinaczki po osi kosmicznej bądź manichejski dualizm), zwłaszcza buddyzmu lamaistycznego. Mircea Eliade, wybitny religioznawca zajmujący się szamanizmem, uważał, że buddyzm był wehikułem, który przeniósł kosmogoniczne idee indyjskie Buriatom i Mongołom. Przedrewolucyjni lamowie mongolscy nie tylko radzili niezrównoważonym umysłowo, by ci zostali szamanami, ale sami też często działali jako szamani i korzystali z pomocy szamańskich duchów. Jednak wzbogacanie i stymulacja nie oznacza, że szamanizm syberyjski jest lamaistycznego czy indyjskiego p o c h o d z e n i a. Zbyt często zapominają o tym zwolennicy jednego źródła wszelkich cywilizacji, uznając, że instytucja szamana, swoiście trójdzielna kosmologia (o której będzie mowa w rozdziale 4) i dualizm przyszły do Syberii z Indii czy Iranu. Idea trzech sfer wszechświata czy przeciwstawiania niebiańskiego boga władcy podziemi występuje na całym świecie, co może wskazywać, że mamy do czynienia z bardzo wczesnym zjawiskiem w dziejach religii. Trudno bezspornie rozstrzygnąć, co stanowi podstawę idei i zachowań szamańskich. Trzeba bowiem mieć na uwadze zastrzeżenie Åke Hultkrantza, że szamanizm nie jest statycznym zespołem cech, mogą one bowiem zmieniać się w czasie i przestrzeni (to jest właśnie przyczyną problemów z jego definiowaniem). Przede wszystkim jednak, aby jakiś kompleks religijny mógł zostać nazwany szamanizmem, niezbędna jest obecność w nim s z a m a n ó w bądź s z a m a n e k. Są to osoby, które potrafią kontaktować się z rzeczywistością przekraczającą wymiar naoczności, ze światem dusz i bogów, zarówno w postaci podziemnej krainy zmarłych i krwiożerczych demonów, jak i niebiańskich sfer, oraz z duchami obecnymi w otoczeniu przyrodniczym i z ukrytymi przed oczami zwykłych członków społeczności. Innymi słowy, szaman p o s t r z e g a duchową stronę rzeczywistości, która w normalnych warunkach jest niewidzialna, jest obdarzony swoistym wzrokiem. Dość powszechną metaforą tych umiejętności szamana jest trzecie oko - o ile dwa pozostałe widzą „na zewnątrz”, o tyle trzecie pozwala na postrzeganie świata wewnętrznego, ukrytego za zewnętrznymi, złudnymi przejawami, a więc istoty wszystkich zjawisk. Często szamani w trakcie seansów zasłaniaj ą oczy, by móc skoncentrować się na „właściwym” widzeniu i uzyskać odpowiednią wiedzę na temat sił działających w kosmosie. Oznacza to, że szaman potrafi się przebić wzrokiem przez materię i ujrzeć wypełniającego ją ducha. Jak mówi jeden z eskimoskich szamanów, „każdy prawdziwy angakoq czuje iluminację w ciele, we wnętrzu swej głowy czy w mózgu, coś, co błyszczy jak ogień, co daje mu moc widzenia z zamkniętymi oczami, widzenia rzeczy ukrytych i widzenia przyszłości, a nawet tajemnic innych ludzi”. Indianie Amazonii twierdzą, że widziana zwykłymi zmysłami rzeczywistość jest „prześwietlona” niewidzialnymi promieniami mocy „prawdziwego Słońca”, którego widzialne Słońce jest jedynie odblaskiem. Wszystkie rzeczy są bowiem sporządzone z rodzaju gęstej pajęczyny, którą szaman potrafi przebić wzrokiem, a która, jak twierdzą np. Witoto, jest wysnuta z myśli Stwórcy (Naimueny). Wielokrotne nawiązania do jasności, iluminacji, aureoli itp. w wizjach szamańskich wiążą się właśnie z możliwościami tego „drugiego wzroku”. Pozwala on także widzieć przez skórę i ciało, niczym aparat rentgenowski rejestrować stan narządów wewnętrznych, kośćca, a także tzw. „linii życia”, centrów energetycznych występujących w ciałach ludzi i zwierząt. Jednak nie wystarczy w i d z i e ć tamten świat, by być szamanem, konieczny jest także aktywny udział w procesie k o m u n i k a c j i z nim, uzyskiwanie wsparcia i pomocy dobrych duchów oraz ujarzmianie złych. Szaman pełni zawsze rolę negocjatora. Jego celem jest nie tylko nawiązanie kontaktów ze światem duchów, lecz także zapewnienie wsparcia duchów w zarządzaniu sprawami ludzkimi oraz zaspokojenie szeroko rozumianych interesów społeczności i jednostek. Zadzierzgnięta więź ze światem duchowym ma służyć grupie społecznej, do której należy szaman, nie zaś ograniczać się do doskonalenia czy zbawienia samego siebie. Tym właśnie szaman różni się od mistyka. Dzięki swej zdolności szaman może pełnić różnorodne role w społeczności, może być częstokroć uzdrawiaczem, kapłanem, czarownikiem, wizjonerem i prorokiem w jednej osobie. Obecny musi być przy wszelkich zdarzeniach przełomowych i kryzysowych, od narodzin, przez obrzędy dojrzałości i małżeństwo, po śmierć i rytuały pogrzebowe. Skoro pełni funkcję p s y c h o p o m p o s a, przewodnika duszy po zawiłych drogach tamtego świata, to bez jego pomocy ani nowo narodzony, ani zmarły nie byliby w stanie trafić do swego miejsca przeznaczenia. Podobnie zagrożeni są uczestnicy obrzędów przejścia, osoby o zawieszonym statusie, których miejsce w hierarchii społecznej zostało zmienione i stali się szczególnie podatni na wpływ mocy tamtego świata. Dzięki zdobytemu w zaświatach doświadczeniu i znajomości reguł rządzących kosmicznymi strukturami szamani są przede wszystkim u z d r a w i a c z a m i, z punktu widzenia bowiem kultur tradycyjnych choroba jest zaburzeniem równowagi jednostki, wywołanym przez interwencję obcej siły duchowej, demona, ducha zmarłego lub boga. Nikt bardziej od szamana, wytrawnego znawcy topografii zaświatów, nie jest w stanie tropić uprowadzonej lub zagubionej duszy, zmagać się z jej porywaczami, a wreszcie dostrzec i pozbyć się szkodliwego ducha ukrywającego się w ciele chorego. Znajomość działających mocy i opanowanie ich pozwala na wiele innych czynności, które stanowią nieocenioną pomoc dla społeczności. Choćby zdolność do przepowiadania przyszłości może przydać się przed polowaniem, wiadomo bowiem o ileż skuteczniejsi są myśliwi, którzy wiedzą, kiedy pojawi się zwierzyna, którędy przejdzie i jak liczne będzie tropione stado! Znajomość zmian stanu pogody w najbliższym czasie pozwoli uniknąć śmierci wielu łowców, a rolnikom zapewni obfite zbiory. W dodatku do umiejętności szamańskich należy też władza nad pogodą, a więc nie tylko przepowiadanie jej stanu, ale i sprowadzanie deszczu, śniegu czy suszy. Wreszcie negocjacje z siłami kosmicznymi dotyczyć mogą stanu pogłowia zwierzyny czy wielkości plonów, jak też liczebności grupy ludzkiej. Od ich woli zależy zatem obfitość zwierzyny łownej czy bydła i szaman, zawierając każdorazowo kontrakt z duchami zarządzającymi gatunkami zwierząt, jest w stanie w zamian za obietnicę złożenia odpowiednich ofiar i powstrzymania się od nadmiernego zabijania sprowadzić na ziemię odpowiednio duże stada. https://religie.wiara.pl/doc/472283.Szamanizm
  3. Ja tamtego nie czytałem ,ale napiszę ci ze swojego doświadczenia i osobistych przeżyć (wspomogę się internetem ,bo to obszerny temat ) ,coś jak śpiączka ,ale w rzeczywistości ataki energetyczne : Wampiryzmy wszelkiego rodzaju to dość częsty temat poruszany w tematyce ezoterycznej, ale występuje także na stronach o innej tematyce rzec można "życiowej". Zjawisko wampiryzmu wbrew pozorom jest od czasów prehistorycznych bardzo powszechne i jest to druga polemingozie najpowszechniejsza choroba świata i jest jej stadium rozwojowym. Wampiry psychiczne i energetyczne nie mają nic wspólnego z filmowym i hollywoodzkim stereotypem wampira – romantycznego, groźnego, cierpiącego i bladego czy zmieniającego się w stado nietoperzy, bo jest wręcz przeciwnie i nazwijmy rzecz po imieniu – tego typu wampiry są zazwyczaj brzydkie i strasznie nieszczęśliwe z powodu własnych chorych rządz niszczenia komuś życia. Warto tutaj zaznaczyć, że praktycznie wszystkie patologie rodzinne i społeczne są wynikiem agresywnych działań wampirów, które przysłowiowo dostają za dużo skrzydeł z powodu braku osoby, która potrafi im odpowiednio utemperować nosa. Istotną i zawsze występującą cechą wszystkich rodzajów wampirów jest przerażająca wręcz hipokryzja o natężeniu dużo większym niż w przypadku standardowej lemingozy oraz zrzucanie na swoje ofiary wszystkich własnych win, wad i kompleksów na zasadzie "powiedziałem to pierwszy, więc mam rację". Wampiry, jeśli były krzywdzone w dzieciństwie okazują też tchórzliwość i brak honoru znęcając się nad słabszymi i/lub uzależnionymi finansowo i nie mają odwagi wygarnąć win tym, którzy ich krzywdzili. Wampiryzm zawsze wiąże się z którymś ze zjawisk takie jak bezpodstawna agresja, chęć zaistnienia, rozpaczliwe próby zniszczenia komuś życia, intrygi, szpiegowanie, deptanie czyjejś godności, naruszanie prywatności (np podczytywanie smsów i rozmów ofiary ze znajomymi), plotkarstwo, dwulicowość, fałsz czy wymuszanie dobrych ocen w szkole. Wampiry zawsze też uważają się za osoby obdarzone jakimiś wyjątkowymi darami i talentami w dodatku chwaląc się tym, uważając że są piękne, silne, strasznie inteligentne, wykształcone, potrafiące cuda nie widy oraz uważające, że z powodu swojej pozycji, zawodu, majątku bądź zmyślonych zalet mają prawo rządzić i pomiatać innymi zgodnie ze swoimi fanaberiami i że mają w tym absolutną rację. Typy wampiryzmów Istnieje wiele typów wampiryzmu i postaramy się pokrótce opisać każdy z nich. - Wampiryzm energetyczny świadomy (okultystyczny) – rodzaj wampira, który występuje niemal tylko w środowisku ezoterycznym (fora na ten temat, sekty itp). Tego typu osoby w pełni świadomie wykorzystują techniki wizualizacyjno-energetyczne i/lub odpowiednie rytuały, by pozbawić energii życiowej swoje ofiary oraz zwyczajnie ją przejąć. Tego typu techniki są masowo uprawiane przykładowo w kręgach masońskich, ale są także możliwe do nauczenia i wykorzystywane przez zafascynowane nimi młode osoby. - Wampiryzm energetyczny nieświadomy – tego typu osoby nieświadomie lub półświadomie wysysają z otaczających osób energię czyniąc je w "niewyjaśniony" sposób zmęczonymi, osłabionymi i znudzonymi obecnością wampira, przy czym sam wampir ma uczucie swoistego haju energetycznego i emocjonalnego. Takie osoby są skłonne do różnych dziwnych zachowań, w tym autodestrukcyjnych i pozerskich, aby tylko zwrócić na siebie uwagę. Ten typ wampiryzmu jest szeroką podstawą dla innych grup wampiryzmu: emocjonalnego, uwagi czy chaotycznego. - Wampiryzm emocjonalny (psychiczny) – najbardziej rozpowszechniony typ wampira i najczęściej występujący. W wielkim skrócie wampiry tego typu zajmują się żerowaniem na cudzych emocjach dla wyleczenia własnych kompleksów. Najczęściej takie osoby wymyślają rozmaite nieszczęścia i patologie i to niezwykłe oraz w nieprawdopodobnych ilościach, jakie ich rzekomo miały spotkać w życiu (gwałt w dzieciństwie, bicie, molestowanie, przemoc z użyciem np. noża itp.) a następnie owymi problemami non stop bombardują ofiarę, domagając się nieustannego zainteresowania, litości i pocieszania. W tym wypadku często wystepuję obustronne uzależnienie wampira od ofiary, bowiem wampir próbuje czasami podnosić pozycję i samoocenę ofiary, stawiając ją w roli "wybawcy i wyzwoliciela". Ofiara będąc owym wybawcą czuje swoistego rodzaju poczucie misji, aby nieustannie pomagać wampirowi. Taka długotrwała pomoc może w końcu skutkować wyniszczeniem psychicznym, znużeniem, zmęczeniem a nawet depresją, jeśli ofiarą jest osoba z tendencjami do silnego przejmowania się cudzymi problemami. I w miarę jak ofiara popada w coraz większe osłabienie, wampir czuje się coraz lepiej, jest dumny ze swojego dopieszczonego ego oraz nierzadko z tego do jakiego stanu doprowadza ofiarę. Czasami wampir ze swoimi opowieściami popada w mitomanię i zaczyna naprawdę wierzyć w to, że to co opowiada naprawdę go spotkało. Relacje z takim wampirem często są trudne do zerwania i w przypadku separacji wampir będzie natarczywie nękać swoją ofiarę, fochać się, straszyć samobójstwami i szantażować emocjonalnie przybierając pozę "zbitego psa", którego "skopanie" ma wzbudzić poczucie winy w ofierze. Jeżeli mimo to ofiara nie ulega i stanowczo zrywa kontakt bądź wytycza jasno jakieś granice przyzwoitości, wychodzi przysłowiowe szydło z worka i wampir nagle dostaje skrzydeł, staje się wielce uniesiony i obrażony, często rzuca wyzwiskami i oskarżeniami w stronę ofiary, wytyka egoizm i inne oszczerstwa na zasadzie "złodziej pierwszy i najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja!"", a jego rzekome problemy dosłownie nagle znikają. - Wampiryzm uwagi (zaistnienia) - również bardzo rozpowszechniony typ wampiryzmu. Jak sama nazwa wskazuje, takie osoby (będąc silnie zakompleksione i niedowartościowane) chcą być w centrum uwagi. W tym celu potrafią posuwać się dosłownie do wszystkiego, począwszy od głupich "śmichów chichów", wydawania dziwnych dźwięków, krzyczenia głośno HWDP, chamskich zaczepek itp, poprzez wymyślanie nieprawdopodobnych historyjek i przypisywania sobie udziału w nietypowych zdarzeniach (bardzo często jest to nękanie nie mających ochoty słuchać osób opowieściami np. jak to się wampir nachlał na poprzedniej imprezie i jak to potem wymiotował, bądź ile pompek zrobił, albo ile jechał km/h samochodem ojca), wypisywanie w internecie niestworzonych rzeczy lub wielkich ilości tekstu bez żadnej logiki, aż po takie zjawiska jak ekshibicjonizm, pokazywanie narządów intymnych, okaleczanie się na pokaz. Tego typu wampiry cechuje ogromna i bardzo głośna gadatliwość oraz wtrącanie się do każdej dyskusji ale nie po to by rozwijać temat, tylko zbić go z toru, zagłuszyć oraz aby wypowiedzieć jak najwięcej nic nie znaczących słów aby jakkolwiek zwrócić na siebie uwagę. Często potrafią być także poniekąd niebezpieczni, gdyż czarując słownictwem i jego zawiłością potrafią przekonywać do siebie mnóstwo osób niczym Adolf Hitler swoimi przemówieniami, ale na to łapią się tylko osoby słabe psychicznie i duchowo i nie mające własnego myślenia, więc jeśli wampir przekona do siebie tłumy, świadczy to tylko o tym jakie jest społeczeństwo. Typowymi wampirami uwagi są trolle internetowe, które często dla zwiększenia sobie poparcia tworzą multikonta, co jest ich jedynym sposobem na bycie kimś, jeśli nikogo do siebie nie przekonują. - Wampiryzm chaotyczny - ten typ wampiryzmu to bardzo ogólne pojęcie grupy rodzajów wampiryzmu, których celem jest zwyczajne robienie zamieszania, awantur oraz uprzykrzania komuś życia. Wampiryzmy chaotyczne są bardzo częstą, jeśli nie najczęstszą przyczyną patologii rodzinnych i niszczenia życia dzieciom lub innym osobom. Rodzaje wampiryzmów chaotycznych zawsze występują kompleksowo i można również w skrócie je opisać: * Typ awanturnika – tego typu wampiry potrafią żyć tylko w atmosferze nieustannej wzajemnej nienawiści, zazdrości, zawiści, kłótni i konfrontacji. Te osoby szukają i wymyślają dowolne powody, dla których można zrobić komuś awanturę, zwyzywać go, obrzucić obelgami, nawymyślać chorób psychicznych, zdołować i poniżyć. Ich ton jest zawsze obrażony, rozhisteryzowany, wściekły, sztywny, "policyjny" i "urzędowy", nie potrafią ani nie chcą nigdy normalnie rozmawiać, tylko zawsze dążą do kłótni. Nigdy nie wiadomo czego i kiedy się po nich spodziewać, bo potrafią zrobić aferę o dosłownie wszystko i nagle w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Zawsze oskarżają swoje ofiary o agresję i wszczynanie owych kłótni, kiedy tylko ofiara zacznie się bronić i dawać jasno do zrozumienia, że nie ma dmuchania w kaszę. * Typ władcy i kontrolera - ten typ wampira posiada wyjątkową megalomanię oraz rządzę władzy i kontroli nad wszystkim i wszystkimi w otoczeniu. Takie osoby uzurpują sobie wyimaginowane prawa do pomiatania i zarządzania innymi (najczęściej rodziną lub podwładnymi w pracy) i mają przedmiotowo-techniczne podejście do ludzi (i zwierząt), tłumacząc to na przykład tym, że skoro najwięcej zarabiają i/lub mają magistra/doktora i/lub były pokrzywdzone w młodości, to mają prawo teraz rządzić i pomiatać innymi, "Bo ja to w twoim wieku to tyyyle pracowałem! Mnie to łańcuchem bili! Ja to jadłem chleb z cebulą i smalcem a nie tak jak ty czekoladki sobie zajadasz! Ty sobie pykasz w internety, a ja za****lałem w polu!" Typ często występujący z syndromem awanturnika i podobny do niego, gdyż te wampiry również nie potrafią się normalnie odzywać, a szczególną cechą jest rozkazywanie wszystkim, zmuszanie do uległości i posłuszeństwa i wytykanie zadań co kto ma zrobić, "ty musisz to, bo to powinno być tak, ciebie to trzeba tu i tam zaprowadzić, tobie to trzeba to zrobić". Non stop dyktuje i poucza co kto ma robić i jak. Milczenie i pokora daje jasno do zrozumienia wampirowi, że może bezkarnie pomiatać i administrować ofiarami, natomiast niewykonywanie zadań wprawia wampira w napady silnej złości, czasami agresji, bądź frustracji i zażenowania, po czym wampir zaczyna stawiać różne ultimata bądź zażenowany poddaje się. * Typ śledczego – ten rodzaj wampirów jest wyjątkowo wścibski i również niemal zawsze występuje razem z typem awanturnika, charakterystycznym objawem jest wypytywanie się o wszystko typu "a gdzie byłeś, z kim sie widziałeś, o czym rozmawialiście, co oglądasz w internecie, a co czytasz, a z kim piszesz" czy nawet podsłuchiwanie rozmów, podczytywanie rozmów na czatach oraz smsów itp. Taki wampir jest wyjątkowo upierdliwy i niezwykle trudno go odpędzić. Na krótkie i stanowcze riposty typu "nie twoja sprawa, nie wtrącaj się, nie twój interes" zawsze odpowiada agresją i wszczynaniem awantur wytykając ofierze rozmaite oszczerstwa opisane w typie awanturnika. Te osoby również bardzo jadowicie lubią wypytywać ofiary (szczególnie swoje dzieci) o to co zamierzają robić w przyszłości. * Typ tyrana (straszaka) – wszyscy w jego obecności muszą się bać i być spięci i zestresowani, nie ma miejsca na normalne dyskusje czy czynności. Musi być sztywność, musi być stres i napięcie, muszą być nerwy. Taka atmosfera wprawia wampira-tyrana w psychotyczne poczucie satysfakcji i wysokiej własnej wartości. * Typ policjanta i psychiatry (prowokatora) – jeden z najgorszych rodzajów wampiryzmu awanturnego. W tym wypadku wampir-zadymiarz rozpętuje agresywną wymianę słowną, z wyjątkową zajadłością prowokuje swoje ofiary do podnoszenia głosu, wulgaryzmów czy nawet rękoczynów, po czym zaczyna wmawiać jej agresję i niepoczytalność, straszyć policją, więzieniem, wymyśla choroby psychiczne i straszy psychiatrykami. Prowokator dosłownie za wszelką cenę stara się wywołać u ofiary reakcje, które może wygodnie podpiąć pod oficjalnie istniejące paragrafy oraz choroby psychiczne, bądź nawet oznaki opętania, po czym próbuje "karać" ofiarę za jej naturalne, oczywiste i logiczne reakcje obronne wmawiając jej, że to kryminał, choroba, opętanie czy też narkotyki, alkohol, albo wszystko na raz. Przykładowo prowokator wywołuje w ofierze obronną agresję, po czym określa to jako np. agresję wywołaną uzależnieniem od internetu i uniemożliwia ofierze dostęp do niego. Zazwyczaj prowokator sam ma na koncie jakieś wykroczenia bądź przestępstwa oraz zaburzenia psychiczne. * Wampir edukacyjny – typ wampira awanturnego, który zasługuje na szczególne nagłośnienie, gdyż jest bardzo rozpowszechniony ale nie za wiele się o nim mówi. Ten rodzaj wampira jest wyjątkowo zakompleksiony z racji otrzymywania słabych ocen w szkole i na studiach oraz z racji niezdawania, powtarzania roku itp, choć czasami występuje i bez tego. Wampir edukacyjny, chcąc agresywnie i rozpaczliwie wyleczyć swoje kompleksy bądź zaspokoić fanaberie zmusza swoje dzieci czy też inne dzieci w rodzinie, często stosując przemoc psychiczną oraz fizyczną, aby przynosiły tylko oceny powyżej 3, a nierzadko też same 5 czy 6 oraz startowały w konkursach czy zawodach sportowych i przynosiły dobre wyniki. Za niższe oceny dziecko jest mocno karane, bite, poniżane, zabiera mu się komputer, TV, zabawki, zabrania wychodzić na dwór, widywać z kolegami. Następnie wampir chwali się wszystkim znajomym jakie piękne oceny przynosi dziecko i jak bardzo jest w tym pilnowane. Wampir przypisuje sobie wszystkie osiągnięcia dziecka, do których zmusił je przemocą bądź szantażem po czym domaga się pochwał za dobre wychowywanie. Jeśli takowe dostaje, czuje dosłownie psychiczny ograzm i staje się coraz bardziej agresywny i wymagający (czytaj: rozpasany), a ofiara wampira jest w coraz większym niebezpieczeństwie. Tego typu wampiry traktują dzieci oraz inne osoby tylko i wyłącznie przedmiotowo, traktując oceny szkolne jako główny wyznacznik wartości danej osoby. Osoby z ocenami w ich oczach słabymi traktują jako podgatunek, żuli i nic nie wartych meneli. Często lubią wytykać młodym teksty typu "Wstyd mi przynosisz!". Istnieje zapewne dużo więcej rodzajów wampiryzmów i może być ich tyle ile samych wampirów, jednak te tutaj opisane znajdują wysoką sprawdzalność w realnym świecie. W przypadku każdego typu wampiryzmu dokonywany jest akt kradzieży energii z ofiary, jeśli wampir "ma przewagę" w kłótni i doprowadza ofiarę do bezsilnego braku słów, bezsilnego gniewu, płaczu, depresji czy wycieńczenia oraz jeśli ofiara daje się zastraszać, wsiadać sobie na głowę i nie broni się. Jak się bronić przed wampirami? Przede wszystkim warto wiedzieć, że dosłownie wszystkie wampiry mimo zgrywania chojraków, krzykaczy i nie wiadomo jakich twardzieli są w rzeczywistości bardzo słabe psychicznie i duchowo, mają bardzo niską samoocenę i poczucie własnej wartości. Są bardzo wrażliwe na podnoszenie głosu oraz na wyzwiska, a słabsze wampiry poddają się gdy się je ignoruje. Z kolei dla wszystkich wampirów największym śmiercionośnym ciosem jest zerwanie kontaktów i całkowita separacja, co jest jednak prawie niemożliwe dla osób uzależnionych finansowo od wampirów. W takim wypadku pozostaje walka z wampirem do czasu usamodzielnienia się i/lub znalezienia wsparcia w tych sprawach od przyjaznych osób. Wampir pozbawiony ofiary staje się jak pacjent w stanie ciężkim odcięty nagle od respiratora i kroplówek. Staje się coraz bardziej osłabiony, popada w bezsenność, żyje w ciągłym stresie i nienawiści, która go wypala od środka. Często u wampira zaczynają nawet występować różne choroby i dolegliwości takie jak biegunka, wymioty, nudności, problemy z trawieniem, problemy żołądkowe, bóle głowy, duszności, napady lękowe. Ogólnie mówiąc wampir dosłownie zdycha w męczarniach z głodu energetycznego i z braku ofiar którym pragnie niszczyć życie. Upada i gnije trawiony własnym jadem, winami i kompleksami, których nie ma na kogo zrzucać. https://wampiryemocjonalne.jimdo.com/wampiryzm/wampiryzm-psychiczno-energetyczny-druga-najpowszechniejsza-choroba-świata/
  4. To forum dawno upadło ,tylko ja tu jestem stale ,jedynie goście czasami ,bądź sobą kochana , i ufaj Bogu W Sobie W Swym Sercu = intuicji ,.a nie słuchaj schizofreniczki jakiejś .
  5. Demonologia faktyczna ,to praktyczna psychoterapia w poznawaniu i pokonywaniu ,swych wewnętrznych demonów z głębi psyche .Demony XXI Wieku :1. Alkoholus.2.Strachus .3. Internetus .4.Psychotropus .5. Orgazmus .6. Hazardus.7. Zakupoholus.8. Mitomaniakus .9. Tel. Komórkus .10 . Telewizorus .11. Nikotynus .12. Analfabetus .13 .Demon Zaniedbanius ( leń Pospolity )14 .Demon Debilos .
  6. Ponieważ numerologia ,to siostra - nauki ,filozofii ,teologii i psychologii
  7. Proszę Siostro Skorpionico
  8. Bądź Sobą
  9. Ja od siebie - W Czasie złych dni i czasów nie popadaj w depresję , smutek i apatię ,natomiast w czasie dobrych dni i czasu nie popadaj w pychę ,dumę ,nadmierny egoizm i samo-zadowolenie - YIN =YANG .
  10. Mądrze Prawi Gościu ,Poznaj Pięć ŻYWIOŁÓW W SOBIE
  11. "tylko w samotności można odkryć prawdę". Kontemplacja sprzyja odsłanianiu się przed nami (w mistycznym przeżyciu) prawdy. A kontemplacja jest w całej swej pełni możliwa jedynie w pustce samotności. Tak więc samotność nie tylko nie jest złem, lecz jednym z największych dóbr. Czymś negatywnym jest natomiast osamotnienie, czyli wyobcowanie pośród ludzi - produkt naszych frustracji, lęków, poczucia niemocy i braku życzliwości wobec innych. Najczęściej rozpaczliwie lękamy się zarówno samotności jak i osamotnienia i staramy się uciec od nich "w inną osobę". Kiedy znajdziemy kogoś bliskiego lgniemy psychicznie do niego, byle tylko o niczym nie myśleć i uciec od siebie. Dalajlama radzi żartobliwie kobietom malować się a mężczyznom ćwiczyć mięśnie, aby mogli znaleźć kogoś, kto uwolni ich wreszcie od poczucia samotności. Buddyzm zakłada bowiem w swej dojrzałej postaci istnienie pustki (wszystkich zjawisk - dharm), której doświadczamy najpełniej właśnie w samotności. Jestem daleki od żartowania sobie z ludzi samotnych. W moim odczuciu nie chodzi bowiem o to, aby przeżyć życie w odosobnieniu, lecz w psychicznej harmonii z najbliższą osobą. Jednak w poszukiwaniu najbliższej osoby nie możemy kierować się przede wszystkim lub jedynie lękiem przed pozostawaniem w samotności, ponieważ trudno jest nam wtedy spotkać odpowiednią dla nas osobę. Lęk ten jest zwykle tak wielki, że nawet rodzice spodziewają się, że dostaną na starość od dzieci przysłowiową "szklankę wody". Samotność starości wydaje się bowiem niemal absolutna, gdy towarzyszy jej fizyczna bezradność. Nierzadko jednak dzieci żyją krócej od rodziców, zdarza się, że nie mogą się nimi opiekować, bo same są chore lub poświęcają życie komuś innemu albo po prostu nie odnajdują w sobie takiej potrzeby...Tak więc nawet taka kalkulacja, poparta wieloletnim staraniem, nie gwarantuje niczego. Powiesz Czytelniku, że niesłusznie przypisuję owo rozróżnienie między samotnością (duchową) a osamotnieniem ( materialnym ) Prawdy tego rodzaju odkrywane są przez wieki całe wciąż na nowo. Na przykład jedna ze starożytnych buddyjskich sutr porównuje żyjącego w ascetycznej samotności mnicha do nosorożca, który pewnie kroczy swą drogą. To oczywiście jedynie dość ułomna metafora, bowiem nosorożec tratuje wszystko po drodze i trudno go uznać za istotę wrażliwą. Chodzi tu jednak o spokój ducha jaki jest udziałem człowieka pogrążonego w kontemplacji - w pozornym zobojętnieniu omija on wszystkie pułapki wynikające z nadmiernego przywiązania do życia. Piękna muzyka Purcella ożywia tekst XVII wiecznej mistyczki, "O solitude, my sweetest, sweetest choice". Poetka gardzi zgiełkiem i rozkoszami tego świata odnajdując prawdziwą słodycz życia w samotności. Jednym z najbardziej intelektualnie wyrafinowanych filozoficznych tekstów na temat samotności jest poświęcony jej fragment dziennika Elzenberga ("Kłopot z istnieniem"), w którym autor twierdzi, że czujemy się najbardziej samotni w tym, w co najgłębiej wierzymy, w naszym poczuciu wartości istnienia, w tym, co jest w naszym myśleniu najbardziej intymne i własne i na czego zrozumieniu lub współodczuwaniu najbardziej nam zależy. Znajdziemy wiele osób, które zechcą z nami przyjemnie spędzać czas, ale jesteśmy osamotnieni w tym wszystkim, co jest w nas najbardziej niepowtarzalne i własne. Istniejemy dla innych o tyle, o ile jesteśmy przez nich postrzegani (jesteśmy dla nich jedynie tymi jakimi nas widzą). Mistyk powiedziałby, że nikt nie zna naszej wewnętrznej prawdy a psycholog, że nie ma dwóch ludzi o identycznym wewnętrznym doświadczeniu i historii życia. Nie wiem jednak, czy w jakikolwiek sposób można to wyjaśnić nie popadając w pułapkę schematycznego myślenia. Że osamotnienie nie zawsze musi być zawinione przez osobę, która pada jego ofiarą, przekonują aż nazbyt liczne sytuacje życia. Nonkonformista czuje się zwykle wyobcowany w otoczeniu służalców i pochlebców, chociaż nie musi być wcale mizantropem, tak samo czuje się człowiek poważny wśród wesołków, ofiara wśród prześladowców lub przeciwnik tyrana w tłumie jego zwolenników. Mądry Sokrates czuł się osamotniony, chociaż był najlepszym z obywateli Aten. Osamotniony w swym szlachetnym ubóstwie i w dziwactwie poetyckiej mądrości był C. K. Norwid, któremu polski ziemianin w Paryżu ofiarował jako wsparcie butelkę wódki. "Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jako one" (to oczywiście nie jest cytat z Norwida). Bardzo sugestywnie na temat udręk samotności osób bardziej od innych wrażliwych i podatnych na urok kontemplacji wśród tych mniej wrażliwych i "tępych", pisał Schopenhauer. Jego zdaniem to cena, jaką trzeba płacić za duchową wielkość. Nie osamotnienie jest zatem złe, lecz przede wszystkim to zjawisko psychiczne, które Nietzsche a później fenomenolog Scheler nazwali resentymentem. Jest to w swej istocie uczucie bezinteresownej zawiści odczuwanej wobec ludzi, który wydają się nam silniejsi i bardziej wolni. Samo ich istnienie w pewien sposób nas obraża. Nie potrafimy nad takimi ludźmi górować i dlatego wyczekujemy dogodnej do zemsty chwili - odwlekając nasz odwet i przekonując siebie samych, że kierujemy się wobec nich dobrocią i miłością. Na charakterze ludzi szlachetnych staramy się wykryć plamy a wartości, które ludzie ci cenią człowiek staramy się poniżyć. Sami zaś żyjemy w atmosferze "duchowego samozatrucia" (jak to wyraził Scheler) (To oczywiście trochę uproszczony opis tego złożonego zjawiska jakim jest resentyment, ale w zupełności wystarczy on dla wyrażenia tego, co tu mamy na myśli). Resentyment jest przy tym zawsze wyrazem złudzenia, że wyższe wartości są niższe i na odwrót. Scheler dosyć się natrudził próbując wyjaśnić jak to jest możliwe, że padamy ofiarą takiej iluzji... Źródłem resentymentu jest rywalizacja i dążenie do nieustannego porównywania się z innymi ludźmi, od których czujemy się lepsi lub gorsi. Zamiast kształtować poczucie własnej wewnętrznej wartości mierzymy innych ludzi własną miarą a nas samych cudzą. A w jaki sposób możemy podnieść własne poczucie wartości, jeśli nie kosztem poczucia wartości innej osoby? Tak nas oczywiście wychowują: Mama mówi Basi, "Zobacz jaka ta Zosia zdolna i jak sobie świetnie radzi w życiu, ma wszystko, dom, samochód, dzieci, męża, stać ją na luksusowe wczasy a ty co, nawet jeszcze chłopa nie masz". Ksiądz mówi do wiernego: "Ten to daje na tacę, zbawienie pewne. A ty, niemoto, chcesz liczyć na odpuszczenie grzechów?" Rodzice posyłają syna do szkoły muzycznej, gdzie ćwiczy w klasie oboju. I oto nadchodzi moment rywalizacji. Biedny Janek nie kwalifikuje się do pierwszej setki najlepszych młodych oboistów świata a Tadek - tak!" Najbardziej jednak bolesne jest domaganie się od rodziców abyśmy mieli takie cechy psychiczne lub fizyczne, których akurat nie możemy mieć. Mój ojciec z uporem godnym lepszej sprawy starał się wyrobić we mnie "humaniście" (humanistą nazywamy osobę, która nie zna matematyki i ma awersję do przedmiotów ścisłych) cnotę młodego technika. A kiedyś od wszystkich kobiet "na poziomie" domagano się umiejętności haftowania i szycia. To, że nie jesteś tym kim pragną cię widzieć inni nie oznacza, że nie masz wielu zalet. Nie porównuj siebie z innymi, lecz spokojnie kształtuj własną wartość - pouczy nas chętnie terapeuta. Staraj się i ty być wolnym, bo bez wolności przykro żyć - powie filozof. Jednak ludzie, jak to trafnie określił Fromm, uciekają od wolności w złudne poczucie bezpieczeństwa, jakie zapewnia podporządkowanie się silniejszemu i bardziej bezwzględnemu człowiekowi, i naśladowanie jego zachowań wobec słabszych (fenomen faszyzmu). W naszej represyjnej kulturze od dzieciństwa jesteśmy przyzwyczajani do tłumienia wszelkich spontanicznych zachowań i uczuć, które spotykają się z karą ze strony rodziców. Pozostawia to w nas trwały uraz psychiczny a czasami nawet deformuje osobowość. Człowieka wewnętrznie dojrzałego cechuje pewien dystans wobec przeżywanych emocji, jednak dystans ten rzadko rodzi się w atmosferze zastraszenia i wewnętrznego przymusu. Kiedy zamiast zastanawiać się nad słusznością tego, co czynimy lub poczuć siłę własnej dobroci chcemy być komuś bezwzględni posłuszni i pokornie wysłuchujemy rozkazów wtedy czujemy się wprawdzie bezpieczni, lecz często też krzywdzimy inne czujące istoty a zawsze także siebie. Kontemplacja, wewnętrzna prawda, życzliwość a przede wszystkim miłość wzrastają w samotności, po to, aby przejawiać się praktycznie w życiu wśród innych ludzi. Jak czytamy bowiem w jednym z komentarzy chińskiej "Księgi Przemian" (I Ching) kontemplacja jest zarazem braniem i dawaniem. Pragniemy dzielić się z innymi tym, czego dzięki kontemplacji doświadczamy. W "dzisiejszych czasach" (już Goethe zwracał na to uwagę) żyjemy nazbyt szybko i bezrefleksyjnie. Wielu ludzi nie znajduje czasu nawet na jakieś wytchnienie lub odpoczynek w pracy lub w poszukiwaniu rozrywek. Ten brak czasu i pośpiech bywa zgubny dla ludzkiej duszy (że użyję tutaj tego staroświeckiego określenia)...Nie mówiąc o miłości. Dlatego tak dobrze jest znaleźć w sobie jakieś wewnętrzne "ustronie" (jak to określił Marek Aureliusz) czy też "schronienie" albo "punkt oparcia", które pozwalają nam żyć wśród innych własnym życiem, ale żyć w sposób nie pozbawiony pogody ducha i życzliwości. Bowiem w sobie samym - jak mówi starożytna mądrość chińska - możesz się ukryć tak, że nikt cię nie znajdzie.
  12. Masz rację ,pozdrawiam
  13. A wiesz że ja jestem z pod znaku skorpiona .
  14. Tak ,wiem to z wieloletniego doświadczenia swojego teoretycznego i praktycznego ,oraz 40 lat medytacji-zen . jogi i tai qi , miłego dnia życzę
  15. Horoskopy trzeba traktować pół żartem ,pół serio ,horoskopy wszelkiego rodzaju ,jedynie wskazują nam kierunek w życiu ,ale to od nas , naszego postępowania i czynów ,zależy nasza przyszłość , Intuicja nasza ,to taki Boski / Transcendentny / Duchowy / Nad-świadomy Drogowskaz W Życiowej Podróży .
  16. Witam cię Karolino
  17. Medytacja ( Zatopieniem W Myślach Podświadomych , Czyli Przestrzeni Umysłu ),jest zarówno Modlitwą ( Zatopieniem W Ciszy Wewnętrznej Swej Duszy ) i Kontemplacją (Rozmową Z Bogiem )
  18. Takie coś jak jasnowidzenie to ściema ,sami tworzymy swoją przyszłość poprzez nasze -uczynki ,myśli , uczucia i zachowanie ,każdy jest kowalem swojego losu
  19. Z Jasnowidzeniem jest tak ,że my dobrze znamy przeszłość ,przechowujemy ją jako pamięć .wspomnienia w komórkach organizmu , lub głębi psychicznej -podświadomości i nieświadomości ,i projektujemy na przyszłość ,czyli widząc przyszłość ,tak naprawdę widzimy przeszłość .
  20. Z lekami jest tak samo jak z uzależnieniami od -alkoholu ,seksu ,narkotyków ,hazardu ,pracoholizm ( uzależnienie od adrenaliny ) i innych , organizm tego potrzebuje ,bo się uzależnił i trzeba stopniowo się odzwyczajać ,wszystko /cała moc jest w psychice /umyśle / duchu , w to w co wierzymy ,to i organizm uwierzy na zasadzie auto -sugestii - Autosugestia pozwala na podniesienie poczucia własnej wartości, zbudowanie wewnętrznej motywacji i zmianę nastawienia wobec różnych wydarzeń życiowych. Sportowcy stosują wizualizacyjną formę autosugestii: często wyobrażają sobie, że wykonują jakieś ćwiczenie z sukcesem. Autosugestia stosowana odpowiednio długo przynosi duże efekty. Na czym polega autosugestia? Autosugestia polega na powtarzaniu wielokrotnie afirmacji, co wpływa na podniesienie poczucia własnej wartości. W psychologii afirmacja to pozytywne twierdzenie, które oddziałuje na poziom samoakceptacji. Afirmacją jest na przykład stwierdzenie: „jestem mądry”, „rozwiążę ten problem”. Afirmację stosujemy często nieświadomie Afirmacja pomaga przezwyciężyć przekonania, które ograniczają daną osobę. Powtarza się wzorce, które mają służyć osiągnięciu celu. W pewnym sensie poprzez afirmację programujemy własny mózg na sukces. Podstawowym działaniem afirmacji jest przełamanie niechęci do działania. Często zdarza się, że stojąc przed trudnym wyzwaniem człowiek czuje się sparaliżowany. Ma wrażenie, że sobie nie poradzi, nie podejmuje więc żadnych działań. Faktycznie, nie wiedząc o tym, nieświadomie stosuje także autosugestię – tyle, że wmawia sobie, że rozwiązanie problemu jest poza jego zasięgiem. Zmiana tego nastawienia i afirmacja pozytywna pozwala przynajmniej zacząć działania, które poprawią sytuację. Sugeruj sobie tylko rzeczy pozytywne Dokonując afirmacji, należy unikać słowa „nie” (zamiast „nie jestem głupi” warto powtarzać „jestem mądry”). Afirmacje z przeczeniami są mniej skuteczne, bo podświadomość potrzebuje więcej czasu, by je przyswoić. Negatywne afirmacje skupiają uwagę na złej stronie rzeczy, wpływają szkodliwie na płaszczyznę emocjonalną człowieka. Warto zatem poszukiwać pozytywnych odpowiedników negatywnych cech, które mają zostać zwalczone, na przykład dla lenistwa afirmacją będzie: „jestem pracowity”. Jak praktykować? Autosugestie najlepiej praktykować, gdy podświadomość jest bardziej chłonna. Można zatem powtarzać afirmacje (co najmniej 40 razy) przed snem i tuż po przebudzeniu. Aby nie skupiać się na liczeniu, a na treści autosugestii, warto wykorzystać sznur 40 koralików. By podświadomość przyjęła sugestię, musi minąć przynajmniej miesiąc. Na raz należy powtarzać tylko jedną sugestię, bo dodawanie kolejnych, skutkuje wydłużeniem czasu oczekiwania na sukces albo porażkę. Można wskazać płaszczyznę podstawową: „ja jestem…”, perspektywę drugiej osoby: „ty jesteś…” i perspektywę grupy: „on jest…”. Jak ćwiczyć autosugestię? Autosugestię można ćwiczyć, powtarzając afirmację na głos lub w myślach. Głos powinien brzmieć pewnie i przekonująco. W swoim otoczeniu można rozwiesić kartki, na których wcześniej zostały zapisane słowa afirmacji. Można je włożyć do portfela albo nagrać na dyktafon i odsłuchiwać w wolnych chwilach. W czasie afirmacji warto używać kilku płaszczyzn, tym sposobem można zwiększyć jej skuteczność. Można wyobrażać sobie, że inne osoby mówią daną afirmację. To szczególnie ważne w przypadku osób, które nie są pewne siebie i są podatne na sugestie otoczenia. Aby wzmocnić afirmację, warto stosować wyolbrzymienia lub porównania, na przykład: „jestem bardzo atrakcyjna” zamiast „jestem atrakcyjna”. Należy posługiwać się konkretami, nie wystarczy powtarzać sobie „jestem odważna”, lepiej będzie powielać afirmację brzmiącą tak: „w kontaktach z klientami w firmie jestem pewna siebie i dominuję”. Czy autosugestie działają? Według socjologów Polacy stosują afirmację, by dostosować się do otoczenia, nie po to, by coś zmienić. Wynika to z niskiego poczucia własnej wartości w obliczu konieczności bycia pewnym siebie. Autosugestia ma służyć łagodzeniu powstałego w ten sposób napięcia. Ludzie szukają pomocy w sobie, gdyż relacje międzyludzkie są osłabione. Nie potwierdzono naukowo, że afirmacje faktycznie wpływają na zmiany w życiu człowieka. Zdaniem psychologów do tego potrzebna jest terapia. W 2010 roku magazyn „Psychological Science” opublikował wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Waterloo i New Brunswick na temat afirmacji. Okazuje się, że mogą one zaszkodzić osobom, które mają niską samoocenę. W ich przypadku autosugestia prowadzi do frustracji i pogorszenia nastroju. http://party.pl/porady/zwiazki-i-seks/psychologia/autosugestia-na-czym-polega-cwiczenie-autosugestii-97546-r1/ Zaufaj swemu doświadczeniu ,a nie uzależniaj się od internetu -sieci matriksa .
  21. Opanowanie ,zrównoważenie psycho-logiczne / duchowo-materialne ,jest wtedy gdy znasz siebie i panujesz nad sobą ,swym światem duchowym -psycho-emocjonalnym ,a co mają zewnętrzne pozory , mimika i gra ciała DO OPANOWANIA ,I DOBRY OSZUST ,ZAGRA dobry aktor WIARYGODNEGO I OPANOWANEGO
  22. Ponieważ słowa ,to wielka wibracja energetyczna - Energia słów, których używamy w każdej chwili Słowa …. słowa … słowa … wszyscy ich używamy. Pytanie, co o nich wiemy? Każda myśl, wyobrażenie wzmocnione i wyemitowane poprzez oddech i dźwięk jest realnym, fizycznym czynnikiem, który w postaci wibracji już zaistniał w twojej rzeczywistości i poruszył symbol ukryty za słowem. Z całą pewnością wywrze swój skutek w stosownym czasie. Tak się składa, że nasze słowa stanowią połączenie czterech fundamentalnych dla rozwoju człowieka energii. Są to : energia oddechu – słowa wypowiadamy na wydechu, przy wydychaniu powietrza; energia dźwięku – słowa by zaistnieć poruszają struny głosowe, które wydają dźwięk; energia myśli – myśl zawsze poprzedza wypowiadanie słowa; energia emocji – bardzo dynamiczna moc pobudzona i poruszona polem myśli. Każda z tych energii sama w sobie ma ogromną moc stwórczą, a połączenie tych mocy w słowie jeszcze tą moc potęguje. ” Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi,a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. …” (Ewangelia św. Jana 1:1 – 12, BT) Tak wyniesiona wartość słowa nie wymaga komentarza. By słowo niosło z sobą Najwyższą Jakość, składające się na nie elementy też muszą być najwyższej jakości. Dbaj o czystość i spokój oddechu. Jest wiele sposobów pomagających powrócić do naturalnego oddechu życia. Dołóż starań by tembr twojego głosu był miły, łagodny i przyjazny. Myśl o rzeczach pięknych i konstruktywnych płynących z wewnętrznej przestrzeni twego serca, promieniujących Miłością i Radością. Za tymi myślami podążą uczucia i emocje płynące wprost ze sfery Ducha. Używając tak słów, zgodnie z tym, co w tobie najlepsze – tworzysz świat z tego, co płynie z obszarów Doskonałego Piękna, Miłości, Radości, Spokoju i Inspiracji Światła. To są cechy boskie, właściwe prawdziwej naturze każdego z nas. Jest to potencjał a jak z niego korzystamy? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam. Świadome słowo to wspaniałe i potężne narzędzie. Możesz nim zarówno uzdrawiać, jak i uśmiercać – ty wybierasz. Słowo jest cudownym eliksirem tworzącym, poprzez swoją symbolikę, rzeczywistość wokół ciebie. Bądź świadom, że słowo jest wyrazicielem i nośnikiem twojej woli. Na koniec zachęta do małej refleksji. Jakich używasz słów … tak nawykowo, na co dzień? Jakich słów używasz w pracy… na spotkaniach towarzyskich … w rozmowach z własną rodziną …? Pamiętaj, że nie ma znaczenia czy wierzysz temu co napisałam, czy też nie. Ja już doświadczyłam, że nieustannie działa zasada : myślisz – mówisz – masz. Ty i tylko Ty masz wpływ na własne słowa i nieważne, czy mówisz do dużego audytorium, czy do siebie pod nosem. Wniosek jest jasny, świat odpowiada na twoje słowa. Ty jesteś twórcą tego co cię otacza. Zarówno zdarzenia, które uważasz za szczęśliwe, jak i przeciwne – sam zapraszasz słowami do swego życia. Pech, przypadek czy „oni” to tylko instytucja kozła ofiarnego, nic więcej. Z całego serca życzę wszystkim radości z tworzenia słowami swej rzeczywistości. http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/energia-slow-ktorych-uzywamy-w-kazdej-chwili-hania/
  23. Filmik Dobry ,Polecam ,sam czynię podobnie
  24. Rozwój duchowy ,to dojrzewanie psychiczne / duchowe -umysłowe I = materialne - cielesne - biologiczne (Progresja DUCHOWA ,cofanie się w rozwoju )