Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    3846
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mistyk

  1. Nie jest ważne jakie życie prowadzimy , życie i tak podąży swoim torem , i wszysto naprostuje ,natura nie znosi próżni ,to ciągły rozwój ( znać drogę życiową to jedno ,ale podążać nią to całkiem co innego ) ,bo wszystko czego doświadczamy w życiu ,to jest odbicie naszej głębi psychicznej ,materializacje naszego -ducha ,umysłu czy energii naszych myśli ,po prostu wszystko dzieje się w naszych głowach ,w naszym mikro-kosmosie jakim jest umysł ludzki ,a jeszcze taki ważny szczegół , są dwie równoległe drogi rozwoju ,jedna mająca pozory wzrostu i doskonałości , a tak naprawdę prowadząca człowieka na zatracenie ,w stronę destrukcji ,stopniowego rozpadu osobowości i degeneracji ( metaforyczna droga do piekła ) , to Droga Egzo-teryczna ,dla ogółu / łatwo dostępna .Druga droga rozwoju to droga tajemna ,najeżona trudnościami ,pełna magii ,mistycyzmu i niezwykłości ,to droga tylko dla wybrańców Bożych ,pomazańców ,mesjaszy ,to Droga Ezo-teryczna (wewnętrzna ) trudno dostępna , prowadząca do Nieba Bram ,do Raju ,do Boga .
  2. Ja polecam medycynę energetyczną ,.duchową ,psycho-terapię -Jogę ,Medytację ,Tai Qi ,Świerze Powietrze ,Słońce ,Muzykę I Śmiechoterapię
  3. Uzdrawianie duszy ,to psycho-terapia
  4. Co masz zrobić dziś ,jutro zrób to jeszcze raz ,by się upewnić ,trening bowiem mistrzem cię uczyni ,teoria i praktyka ,teoria i praktyka muszą iść w parze .
  5. Codziennie Powinniśmy znaleźć czas dla siebie - na taką samotną - Medytację - Kontemplacię - Modlitwę (bez rozpraszania z zewnątrz przez energię grupy -przez wpływ zbiorowości ludzkiej na nas )ponieważ energia psychiczna ludzi przechodzi w sposób niezauważalny z umysłu jednego człowieka do umysłu podświadomego drugiego człowieka . Wygląda to tak ,jakby z umysłu podświadomego i nieświadomego psychiki/duszy - jednego człowieka do umysłu drugiego był rozciągnięty niewidzialny światłowód , czy też srebrny sznur (jest takie połączenie , jak taka pępowina psychiczna - duchowa łącząca dziecko z matką , lub człowieka z drugim człowiekiem lub innymi ludźmi -otoczeniem ) . I Przecięcie tej pępowiny - odcięcie się osobiste ,jest jak takie zerwanie wszelkich więzów ,jak rozplątanie tzw " Węzła Gordyjskiego " przez Aleksandra Wielkiego ,znanego z historii . A przypomnijcie sobie ,pisałem kiedyś o medytacji - medycynie energetycznej ,medycynie przyszłości - uzdrawiającej nasze ciała subtelne /energetyczne - astralne ,eteryczne ,mentalne ,boskie i kosmiczne (nasza aura ,ciało duchowe ) A które to nasze Ciało Duchowe ma wpływ na nasze Ciało Materialne , i odwrotnie . Człowiek jest jak taka układanka ,jest istotą wielowymiarową , poznawanie siebie ,swoich rozproszonych po świecie części własnej osobowości , jest poznawaniem swoich archetypowych sił ,prawiedzy całej ludzkości ,wiedzy kolektywnej znanej naszym przodkom od pradziejów . A Wszelkie Archetypowe siły Wewnątrz Nas ,Spotykamy też i Na Zewnątrz Nas w Świecie ,w innych ludziach ,drugim człowieku , ponieważ świat zewnętrzny jest lustrem , w którym odbija się nasza druga natura osobowości - ta Duchowa .
  6. Kamilu tu nie chodzi jakie karty ci się przyśniły ,ale o to że twoja podświadomość mówi ci byś zajął się wróżeniem ( marzenia senne - mową podświadomości /'duszy )
  7. Problem dziecka z problemami psychicznymi ,tkwi w podświadomości /duszy ,tak jak depresja w wieku starczym jest chorobą duszy ,tu żadne kołderki i takie tam nie pomogą ,jeśli dusza jest chora ,nasza głębia psychiczna /świat duchowy ,trzeba leczyć duszę regularnie za pomocą medycyny energetycznej -medytacji -auto-psychoterapii ,np. muzyka natury ,dźwięk wody świetnie nadaje się do leczenia psychiki /duszy
  8. Muzyka do - medytacji-zen /'modlitwy / kontemplacji :
  9. 1. Nie przywiązuj się bałwochwalczo do żadnej doktryny, teorii, czy ideologii. Wszystkie systemy teoretyczne są jedynie drogowskazami; żaden nie objawia prawdy absolutnej. Unikaj ciasnego myślenia. Ucz się nie przywiązywać do aktualnie obowiązujących poglądów, abyś mógł zachować otwartość wobec cudzego punktu widzenia. Prawda tkwi w życiu, nie w doktrynach. Bądź gotów uczyć się przez całe życie, stale obserwując rzeczywistość w sobie i otaczającym cię świecie. 2. Nie zmuszaj nikogo - także dzieci - do wyznawania twoich poglądów. Nie posługuj się w tym celu groźbą, pieniędzmi, propagandą ani wychowawczym autorytetem. Poprzez współczujący dialog pomagaj innym odrzucać fanatyzm i ciasnotę poglądów. 3. Nie unikaj kontaktu z cierpieniem. Niech nie opuszcza cię świadomość, jak wiele cierpienia istnieje na świecie. Staraj się docierać do cierpiących na wszelkie możliwe sposoby: poprzez kontakty osobiste, odwiedziny, działania na rzecz innych. Nie trzeba daleko szukać... 4. Nie gromadź bogactw ponad miarę, gdy miliony głodują. Nie rób ze sławy, zysku, zamożności, czy przyjemności zmysłowych głównego celu twojego życia. Żyj prosto, dzieląc czas, energię i dobra materialne z tymi, którzy są w potrzebie. 5. Nie podsycaj gniewu i nienawiści. Naucz się wykrywać i transformować złe uczucia, póki są tylko ziarnem w twojej świadomości, zanim wykiełkują. Gdy czujesz pierwsze oznaki nienawiści lub złości - skupiaj uwagę na oddechu, aby postrzec i pojąć naturę tych uczuć oraz uwarunkowania osób, które je wywołały. 6. Nie rozpraszaj się. Obserwuj uważnie swoje oddychanie, aby stale powracać do tego, co się dzieje w chwili obecnej. Bądź w kontakcie ze wszystkim, co jest cudowne, odradzające i uzdrawiające w tobie samym i wokół ciebie. Zasiewaj w sobie ziarno radości, pokoju i zrozumienia, które sprzyja zachodzącym w głębi twojej świadomości procesom transformacji. 7. Nie mów rzeczy niezgodnych z prawdą - ani dla osobistej korzyści, ani po to, żeby wywrzeć wrażenie na słuchaczach. Nie wypowiadaj słów, które wywołują konflikty i nienawiść. Nie rozpowszechniaj niesprawdzonych wiadomości. Zawsze wypowiadaj się uczciwie i konstruktywnie. Miej odwagę zabrać głos, gdy dostrzegasz niesprawiedliwość, nawet wtedy, gdy może się to dla ciebie okazać niebezpieczne. 8. Nie wykonuj takiego zawodu, którego efekty są szkodliwe dla ludzkości bądź przyrody. Nie inwestuj w towarzystwa i spółki pozbawiające innych szansy na życie. Wybierz sobie zajęcie, które pomoże ci wyrazić twą troskę o innych. 9. Nie przywłaszczaj sobie rzeczy, które powinny należeć do kogoś innego. Szanuj cudzą własność, jednak nie dopuszczaj, by inni ludzie bogacili się na ludzkim cierpieniu, czy cierpieniu jakichkolwiek istot. 10. Szanuj własne ciało i obchodź się z nim jak najlepiej. Gromadź energie życiowe dla realizacji swoich ideałów. Nie podejmuj życia płciowego bez miłości i płynących z niej zobowiązań. Wkraczając w związki seksualne bądź świadom przyszłych cierpień, jakie możesz spowodować. Bądź w pełni świadom odpowiedzialności związanej z powołaniem nowego istnienia. Medytuj nad kształtem świata, do którego powołujesz nowe życie. "Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca." Joseph Conrad
  10. Ezoteryka ,proszę państwa jest prawdziwą ,wewnętrzną teologią mistyczną , jest to praktyczna wiedza intuicyjna ,gdzie poprzez różne okoliczności życiowe ,pokonując opory swojego ciała /materii ,w naszej wędrówce życiowej ,wzrastamy duchowo ,doskonalimy się ,i dyscyplinujemy swe wnętrze ,ucząc się na swoich błędach ( wzrastamy duchowo ,jako dusze wcielone w ciała materialne , pod warunkiem że wyciągamy ze swoich błędów i porażek życiowych ,logiczne wnioski i naukę dla siebie ) ,w ten sposób stopniowo ,osiągamy coraz wyższy poziom zaawansowania duchowego , zwiększa nam się świadomość ,intelekt i wewnętrzne ,jaśniejsze rozumienie wielu spraw na niebie i ziemi (wzrost percepcji -6-zmysł duchowy , i jednoczećnie zbliżamy się do poznania wielkiego ducha stwórczego -wszystkiego co żyje i żyło na ziemi ,Boga Strworzyciela ,łącząc się na końcu z Bogiem ,takie mistyczne małżeństwo .
  11. Medytacja - Zen (Zazen -Siedzenie w ciszy ) , Lub RADŻA YOGA (Ścieszka Serca /MIŁOŚCI ) Joga = Napływ Energii Kosmicznej /Boskiej / Chrystusowej / Duchowej ,i OBUDZENIE POTĘŻNEJ ENERGII Materialnej - psychicznej / emocjonalnej /seksualnej = Kundalini (*Sanskryt -Indie ) = Oświecenie Ciemnej Duszy ,Duchem Świętym , Lub Boską Energią Miłości .= SAMO-UZDRAWIANIE PSYCHO-FIZYCZNE . Zarządzaj
  12. Zen Dzogczen Zen jest sztuką doświadczania każdej chwili w głębokiej harmonii. Możemy mówić o "formalnej praktyce Zen" i "Zen nieformalnym". Formalną praktyką Zen jest trening medytacyjnego siedzenia w stanie wyciszenia i obserwacji, zaś nieformalną praktyką zen - równie istotną - jest właśnie doświadczanie harmonii w każdej chwili naszego życia. Jednak realizacja owej harmonii w każdej chwili życia nie dokonuje się tu poprzez samo tylko pobożne życzenie "chciałbym być w harmonii" itp. Jest ona (realizacja harmonii) o tyle łatwa, że wcześniej umysł praktykującego jest w tym w jakimś stopniu wyćwiczony, poprzez trening medytacji formalnej. Zachowywanie tego treningu (stanu medytacji Zen) poza formalną sesją (w swoim codziennym życiu) jest zaś kolejnym istotnym elementem praktyki Zen. Ta nieformalna praktyka polega na przyjmowaniu - w stanie wewnętrznej ciszy (wg terminologii Zen: w stanie Pustki) - wszystkiego co się pojawia, takim jakim jest. Czyli osoba nie jest przywiązana do tego, co się pojawia (sytuacje, okoliczności, zmartwienia, radości) - nie stara się tego ani odpychać, ani przyciągać, ale doświadcza tego w stanie wewnętrznej czystości. Harmonia codzienna pojawia się dlatego, że w tym stanie gdy nasz umysł jest czysty, wszystko jawi nam się jako czyste. Drzewa, ludzie, ptaki - wszystko to, co spotykamy ma w sobie głęboką pierwotną czystość, którą dostrzegamy, gdy nasz umysł nie jest pomieszany. Dlatego ten stan "bez przywiązania", czyli głęboka cisza doświadczana podczas medytacji Zen, jest punktem wyjścia do odkrywania miłości i harmonii w naszym życiu. Prawdziwa miłość nie jest oparta na przywiązaniu, ponieważ wtedy byłaby ona egoistyczna - związana z naszymi oczekiwaniami. Natomiast prawdziwa miłość bardziej zasadza się na dostrzeganiu piękna w tym, co widzimy oraz rozumieniu i pragnieniu dobra drugiej osoby. Zrozumienie natury miłości i współczucia jest dalszym etapem praktyki Zen. Punktem wyjścia, który pozwala nam dostrzegać wszystkiego jako "czyste" jest formalny trening medytacji. Najogólniej tę formalną medytację Zen można scharakteryzować jako "Dhjana". Jest to sanskryckie słowo funkcjonujące m.in. w jodze indyjskiej. Technika medytacji Zen jest w zasadzie bardzo prosta, i zaczyna się od samej istoty medytacji. Nie koncentruje się na technikach koncentracji, czy innych wprowadzających technikach. Skupia się na samej obecności - doznawaniu ciszy, doznawaniu esencji siebie. Nasze myśli przychodzą i odchodzą, a my staramy się bardziej zauważać ową ciszę, która jest pomiędzy poszczególnymi myślami. Ową najgłębsza ciszę i obecność nazywa się zazwyczaj w Zen "naturą umysłu". Ta natura umysłu jest naszym prawdziwym ja, wolnym od cierpienia. Będąc samemu wolnym od cierpienia, możemy wiele zaofiarować innym - jesteśmy gotowi do faktycznej miłości i pomocy innym. Wcześniej - gdy byliśmy bardzo przywiązani do swoich myśli, gdy mieliśmy dużo lęków, złości i pomieszania - nasze relacje wobec innych osadzały się na naszym niepokoju. Teraz, gdy umysł jest spokojny - naturalnie budzi się w nim pragnie dobra innych, ponieważ odbija on wszystko takim, jakim jest. Naturalnie ukazuje się w nim harmonia odwiecznie panująca w całym wszechświecie. Sama nazwa Zen jest pochodzenia japońskiego - w Chinach tę szkołę (metodę rozwoju duchowego) nazywano "chan" (wym.: "czan") co jest chińskim tłumaczeniem słowa "dhjana" (medytacja). Praktyka Zen posługuje się swoimi narzędziami praktycznymi i wyjaśniającymi. Ogólnie, z japońskiego, medytację Zen nazywa się "zazen" lub "sikan-tadza" (po prostu siedzieć - być w tym w pełni czujnym i obecnym). Początkowymi technikami może być liczenie kolejnym wdechów i wydechów od 1-10. Stan taki powoduje zarówno obserwację oddechu, jak i obserwację myśli. A to sprzyja coraz większemu uchwyceniu tego, co jest pomiędzy poszczególnymi myślami - uchwyceniu wewnętrznej ciszy, ostatecznej Pustki. W zen wyjaśnia się, że to doznanie najgłębszej istoty (wewnętrznej ciszy) jest poza nazwami. Mogłoby być ono nazwane "Naturą Buddy" lub też "Absolutem" lub też "Duchem" czy np. "Naturą Boga", ale, gdy go doświadczasz, wtedy odkrywasz, że ten stan jest poza nazwą, jest nienazwany - istniał zawsze, zanim powstał jeszcze ludzki język. Dlatego nie należy się przywiązywać np. do określenia, że jest to Pustka, ponieważ jak nauczają mistrzowie zen, jeżeli myślisz, że jest to "Pustka", to nie jest to już prawdziwa Pustka, ponieważ masz już w umyśle swoją koncepcje Pustki. W istocie ta Pustka jest Pełnią. Jest to głęboko mistyczne doznanie Ciszy, które daje odpowiedź na podstawowe egzystencjonalne pytania typu "czym jest to wszystko". Jest to Natura Buddy, Natura Boga. W stylu chińskim, moglibyśmy powiedzieć, że, to doznanie najgłębszej Ciszy, Pierwotnego Punktu - jest Drogą. Inaczej nazywa się go "nie-umysłem", co oznacza że jest to stan istniejący sam z siebie, a nie będący wytworem naszego indywidualnego myślenia (naszego umysłu). Nieżyjący już koreański mistrz Zen (Soen Se Nim) Seung Sahn o całej ścieżce Zen (wszystkich jej etapach) mówił słowami Jezusa - Zen jest Drogą, Prawdą i Życiem, gdzie: Droga - to doświadczanie najgłębszej ciszy, Pierwotnego Punktu, boskiej natury, Pustki: Prawda - to doświadczanie czystości wszystkiego - piękna i miłości zawartej we wszystkich ludziach i rzeczach, które widzimy, gdy nasz umysł wyciszy się i przestaje być pomieszany: Życie - oznacza bycie w pełni obecnym w każdej chwili naszego życia - właściwa i harmonijna reakcja na każdą sytuację; wyrażanie aktywnego Współczucia, opartego na dostrzeganiu czystości i miłości we wszystkim. Przy okazji nasuwa się tu refleksja, że gdy Jezus mówił "jestem drogą, prawdą i życiem", to miał na myśli bardziej swój wymiar duchowy i duchowe nauki, a nie np. swój wygląd, ciało fizyczne i inne zewnętrzne aspekty. W klasycznym treningu Zen jako jedno z narzędzi wyjaśniania stosuje się m.in. Sutrę Serca i Diamentową Sutrę - przy czym ich treść jest zrozumiała tylko dzięki faktycznemu treningowi wyciszenia. Interpretacja tych tekstów (Sutra Serca, Diamentowa Sutra, Sutra Szóstego Patriarchy) ma nie być oparta na spekulacji teoretycznej, ale na osobistym doświadczeniu stanu wewnętrznej ciszy, osadzenia i obecności - bez błąkających się myśli. Szkoła Zen w praktyce dzieli się także na 2 główne nurty – Soto i Rindzai. Wydaje się, że Soto bliskie jest najbardziej pierwotnym nurtom chińskiego Chan, czy też systemowi dhjany funkcjonującemu w Indiach. Jako wsparcia do medytacji używa oddechu. Rindzai rozwinął się później, w oparciu o używanie opowieści o zdarzeniach z życia mistrzów Zen (koanów). Zatem koan (historia nie dająca się rozwiązać logicznie) jest wówczas narzędziem do podtrzymywania medytacji. Chociaż oryginalnie Zen rozwijał się najbardziej w środowisku klasztornym (zdarzali się jednak bardzo wybitni mistrzowie świeccy - zarówno płci męskiej i żeńskiej), obecnie bardzo wiele świeckich osób na Zachodzie znajduje ogromną inspirację i wsparcie w tym sposobie rozwoju duchowego. Za Zen przemawia m.in. brak przywiązania do dogmatów i poleganie na faktycznym doświadczeniu duchowym. Jednocześnie regularna praktyka Zen rozwija ogromną siłę wewnętrzną, która właściwie użyta może być doskonałym oparciem do tworzenia harmonii i wyrażania się w codzienności. Źródło : http://www.seremet.org/zen.html
  13. Powodzenia , i miłego dnia
  14. Nie naraz ,obserwuj ,jak coś doradzę ,stopniowo uświadamiaj o czymś ,co niewiele osób na świecie posiada ,leki nie są najlepszym wyjściem ,ale organizm przyzwyczajony ,więc trzeba ,rozmawiaj dużo z nią , niech wychodzi , będzie dobrze na razie .
  15. Też tak kiedyś myślałem ,jak moja świadomość duchowa była jeszcze na niskim poziomie rozwoju , że aż tak moje życie różni się od innych , ale odkąd zacząłem ciężką pracę nad sobą /wewnętrzną rozwoju duchowego -Joga ,Medytacje /Modlitwy /Kontemplacje ,Tai Q i t, Ezoteryka ,Magia ,Szamanizm ,Wróżbiarstwo ,Okultyzm ,i inne ,wzrastały również moje zmysły duchowe /spirytualne - Mistycyzm Teologiczny ,Telepatia ,Empatia ,Mediumizm ,Jasnowidzenie i Dar Uzdrawiania ,to może być jakiś duchowy ,nadprzyrodzony dar .jak coś ,to pisz . Pozdrawiam
  16. Witaj
  17. Witam vasago , problem twój ,jest mi bardzo dobrze znany ,to nie choroba psychiczna , a wielka empatia , ja nie używam lekarstw i tabletek od lat ,dlatego mogła spokojnie się u mnie rozwijać ta zdolność nad-przyrodzona /duchowa /parapsychiczna : Empatia (gr. empátheia „cierpienie”) – zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób[1] (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza). Sam poznawczy komponent empatii, czyli zdolność do wyobrażenia sobie perspektywy myślowej należącej do innej osoby (innymi słowy, rozeznania sposobów rozumowania innej osoby), określany jest mianem decentracji (czemu może, ale nie musi towarzyszyć komponent emocjonalny empatii, czyli zdolność do jednoczesnego współodczuwania stanów emocjonalnych owej innej osoby)[2]. Osoba nieposiadająca tej umiejętności jest „ślepa” emocjonalnie i nie potrafi ocenić ani dostrzec stanów emocjonalnych innych ludzi. Silna empatia objawia się między innymi uczuciem bólu wtedy, gdy przyglądamy się cierpieniu innej osoby, zdolnością współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych osobników. Psychologowie zastanawiali się, skąd bierze się uczucie empatii i dlaczego niektórzy ludzie są go pozbawieni. Empatia jest jednym z najsilniejszych hamulców zachowań agresywnych, więc jest to także pytanie istotne z punktu widzenia inżynierii społecznej. Teoria Jeana Piageta Empatia jest pochodną rozwoju poznawczego. Myślenie dzieci w wieku przedszkolnym i niekiedy we wczesnym wieku szkolnym związane jest z tak zwanym egocentryzmem myślenia, nieuświadamianiem sobie, że perspektywa widzenia innych ludzi może być inna od naszej. Dziecko nie potrafi wczuć się w położenie innej osoby, bo wymaga to złożonego procesu poznawczego, dlatego pozbawione jest empatii. Teoria Margaret Mahler Wczesna relacja między matką i dzieckiem polega między innymi na nieświadomym procesie przepływu emocji i istnieniu „emocjonalnej pępowiny” między matką i dzieckiem. W pierwszych miesiącach życia emocje matki przechodzą na dziecko, natomiast nastroje dziecka udzielają się matce. Jeśli w tym okresie życia następują pewne traumy (na przykład matka przeżywa bardzo negatywne uczucia, jest w depresji) lub matka jest nieobecna (śmierć, choroba, zła opieka), to dziecko buduje „mur ochronny”, którego zadaniem jest niewczuwanie się w emocje matki. W wyniku tego zostaje pozbawione zdolności empatycznego wczucia się w położenie innej osoby. Empatia, obok asertywności jest jedną z dwóch podstawowych umiejętności wchodzących w skład tzw. inteligencji emocjonalnej. Duże zdolności empatyczne posiadają osoby charyzmatyczne. Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i zrozumienia motywów nimi kierujących, jako źródeł ich decyzji i postaw. Empatia jest podstawową cechą umożliwiającą prawidłowy dialog zarówno na płaszczyźnie interpersonalnej jak i ogólnospołecznej. Brak empatii u spierających się oponentów powoduje polaryzację stanowisk oraz ich zaostrzenie do stopnia uniemożliwiającego rozwiązanie konfliktu w sposób inny niż siłowy. Zdolność odczuwania empatycznego, jako podstawa zrozumienia oponentów jest wstępem do wybaczenia. Osoby empatyczne dzięki znakomitemu wczuciu się w sytuację i psychikę innych stron mają zdolność rozwiązywania konfliktów, w związku z czym często pełnią rolę mediatorów. Osoby pozbawione zdolności do empatii są bardzo agresywne, o silnej osobowości, narzucające swą wolę i wizję świata, nieznoszące sprzeciwu, nieuznające argumentów innych stron, niedopuszczające do swojej świadomości możliwości własnej pomyłki lub błędu, wysoce konfliktowe, bezkompromisowe. Badania Barona-Cohena Empatia jest zdolnością człowieka do rozpoznawania myśli lub uczuć innej osoby oraz reagowania na jej myśli i uczucia odpowiednią emocją. Zdolność ta jest zależna od działania obwodu empatii znajdującego się w mózgu człowieka. Baron-Cohen określił biorące w obwodzie empatii obszary za pomocą czynnościowego rezonansu magnetycznego (fMRI), według Barona-Cohena jest to około 10 wzajemnie połączonych obszarów mózgu https://pl.wikipedia.org/wiki/Empatia Kto kocha, ten rozumie nawet tych, którzy nie rozumieją samych siebie. Empatia to szczególnego rodzaju wsłuchiwanie się w to, co komunikuje o sobie drugi człowiek słowami, gestami, milczeniem. To psychiczne „wejście” w jego świat myśli, przeżyć i pragnień. Szczytem empatii jest Boże Narodzenie! Syn Boży nie tylko wczuwa się w to, co się w nas dzieje, ale osobiście doświadczył naszego losu. Empatia jest początkiem miłości, gdyż kochać to tak rozmawiać z drugim człowiekiem i tak wobec niego postępować, by służyło to jego rozwojowi. Dopóki nie rozumiem tego, co dzieje się w drugim człowieku, dopóty trudno mi dobrać właściwe sposoby wyrażania miłości wobec niego. Chrystus wie o tym, co dzieje się w sercu każdego z ludzi i dlatego jednych pocieszał, rozgrzeszał, uzdrawiał, stawiał za wzór, bronił. Innych upominał i stanowczo wzywał do nawrócenia. Czasem wsłuchujemy się w to, co mówi drugi człowiek z grzeczności, z poczucia obowiązku czy z ciekawości. Tymczasem naprawdę rozumieć możemy tylko tych, których kochamy. Aby słyszeć i widzieć - wystarczą uszy i oczy. Aby rozumieć, trzeba kochać. Do tajemnicy drugiego człowieka można zbliżać się tylko poprzez miłość i z miłością. Empatyczne wsłuchiwanie się wiąże się też ze sztuką werbalizacji, czyli z wyrażeniem własnymi słowami tego, co słuchający zrozumiał z wypowiedzi mówiącego. Upewniamy wtedy rozmówcę i samych siebie o tym, że we właściwy sposób zrozumieliśmy to, co się w nim dzieje. Werbalizacja nie jest naszym osądem, lecz wyłącznie zwięzłym powtórzeniem własnymi słowami tego, co rozmówca zakomunikował nam na własny temat. Jeśli np. ojciec zaniepokojony jest zachowaniem syna, to powinien najpierw spytać o to, jak syn rozumie swoje postępowanie. Następnie powinien opisać to, jak zrozumiał wypowiedź syna i dopiero po uzyskaniu potwierdzenia, że zrozumiał prawidłowo, jest czas na to, by ojciec wypowiedział własne zdanie czy oznajmił synowi swoje decyzje. Werbalizacja powinna być bardzo zwięzła, gdyż tylko wtedy słuchający może pomóc rozmówcy w lepszym rozumieniu samego siebie. Jeśli np. jakiś nastolatek przez kilkanaście minut mówi o tym, iż nie da się porozumieć z jego rodzicami, gdyż oni są staroświeccy, to jego wypowiedź można tak zwerbalizować: "Według ciebie cała wina leży po stronie rodziców." Tak zwięzłe podsumowanie wypowiedzi pomaga mówiącemu uświadomić sobie jednostronność własnego spojrzenia i zmodyfikować coś we własnej postawie wobec rodziców. Podobnie, jeśli ktoś w agresywny i wybiórczy sposób wypowiada się na temat Kościoła i księży, to trafna werbalizacja powinna brzmieć: „Ty nie mówisz o Kościele, lecz o twojej wizji Kościoła”. Taka reakcja słuchającego pozwala rozmówcy uświadomić sobie fakt, że ma on potrzebę jednostronnego patrzenia na Kościół, zwykle po to, by usprawiedliwiać własne błędy. Empatia to zdolność wczuwania się również w to, o czym drugi człowiek mówi do nas pośrednio. Jeśli np. rodzice zauważają, że ich nastoletni syn sięga po alkohol, to rozumieją, iż on cierpi i czuje się bezradny wobec życia. Dobre więzi w rodzinie czy w gronie przyjaciół nie są możliwe bez empatycznego wczuwania się w to, co dzieje się w drugim człowieku. Kto patrzy na innych jedynie poprzez pryzmat zewnętrznych zachowań, ten nigdy ich nie zrozumie i nie pokocha w dojrzały sposób. Z kolei ten, kto aż tak wczuwa się w świat myśli i przeżyć swoich rozmówców, że się z nimi utożsamia, ten staje się dla nich jedynie „lustrem”. Tymczasem drugi człowiek nie potrzebuje lustra lecz przyjaciela, który pomaga mu lepiej rozumieć samego siebie i dojrzalej kierować własnym życiem. Poprzestawanie na empatycznym wczuwaniu się w świat myśli i przeżyć drugiej osoby jest właściwą postawą jedynie wobec Boga, gdyż tylko w Bogu to, co subiektywne, odpowiada obiektywnej prawdzie. W odniesieniu do człowieka empatia jest jedynie punktem wyjścia i narzędziem miłości, ale nie celem samym w sobie. Jeśli np. małe dziecko zwierza się mamie ze swoich niepokojących snów, to nie wolno tych przeżyć lekceważyć czy ośmieszać. Jednak nie można też poprzestać na wczuciu się w jego lęki. Słuchanie empatyczne staje się owocne dopiero wtedy, gdy słuchający pomaga rozmówcy dojrzale kierować własnymi przeżyciami. We wspomnianej sytuacji dojrzałość matki polega na upewnieniu dziecka, iż odczuwane przez nie lęki mogą je naprawdę nastraszyć, ale nie mogą wyrządzić mu krzywdy. Takie wyjaśnienie — które zwykle trzeba wielokrotnie powtarzać — uspakaja dziecko w obliczu niespokojnych snów. Lęki, których nie powodu się obawiać, mają bowiem to do siebie, że zaczynają znikać. Ostatecznym sensem empatii jest zatem pomaganie drugiemu człowiekowi, by lepiej rozumiał samego siebie oraz by zajął dojrzalszą postawę wobec własnych myśli, przekonań, przeżyć i pragnień.
  18. Tak ,lub reakcji organizmu na nasilające się choroby psychiczne i fizyczne , Jesteśmy Materialnym /Biologicznym /Fizycznym = Odbiciem Człowieka Kosmicznego / Duchowego / Energetycznego / Świetlistego /Boskiego /Niebiańskiego /Chrystusowego ,Bo Jak Na Górze ,Tak I Na Dole ., A Jak Wewnątrz ,Tak I Na Zewnątrz . Poznaj Samego Siebie
  19. Hejka