Szept

Terapia Holistyczna

10 postów w tym temacie

Terapia holistyczna ? jest terminem, z którym wiele osób już się zetknęło. Oznacza, że w leczeniu danej choroby uwzględnia się cały organizm, wpływ innych narządów na aktualnie chory organ. Organizm ludzki stanowi integralną całość. Prace poszczególnych narządów w organizmie jest w ścisłym związku przyczynowo-skutkowym, dlatego lecząc jeden narząd nie można nie uwzględnić wpływu pozostałych. Bywa i tak, że przyczyna choroby narządu, który najbardziej nam dokucza jest od niego odległa. Holistyczny sposób pojmowania choroby i jej leczenie pozwala znacznie w większym stopniu na leczenie przyczynowe. Jest to kolejny krok w rozwoju medycyny. Zjawiska patogenezy chorób somatycznych i psychosomatycznych są bardzo złożone, kompleksowe. Występują w trzech grupach: Biologicznej, fizycznej i chemicznej. Po poznaniu cząstkowym nadszedł czas na syntetyczne czyli holistyczne ujmowanie patogenezy chorób i terapię holistyczną. Ewolucja naukowo-techniczna to integracja rozmaitych specjalności, to dążność do koniecznych syntez w pojmowaniu zjawisk również na użytek medycyny. Podstawą holistyki ? terapii holistycznej ? jest międzydyscyplinarność, niezbędny warunek poznania przyczyn chorób. Badania procesów życiowych na pewnym etapie rozwoju chemii wyodrębniły z niej chemię organiczną, biochemię, biologię molekularną. Dalszy rozwój nauk przyrodniczych w tym fizyki kwantowej sprawiły, iż dotychczasowa interpretacja zjawisk życiowych jako zjawisk chemicznych stała się dalece nie wystarczająca. Reakcje zachodzące w żywym organizmie zaczęto postrzegać jako elektroniczne procesy kwantowe. Powstała więc bioelektronika ? nowy obraz życia (procesów życiowych) w wymiarze kwantowym. Bioelektronika na nowy sposób myślenia i interpretacje zjawisk materii ożywionej. Dziś procesy życiowe w kategorii zdrowia i choroby należy pojmować jako zjawiska na płaszczyźnie fizyki i chemii kwantowej. Nowe metody analityczne pozwoliły stworzyć kwantowo-elektroniczny model życia pozwalający wyjaśnić wiele subtelnych i istotnych procesów żywego ustroju. Rozwój wyżej wymienionych nauk, nowe interpretacje procesów metabolicznych sprawiają, iż medycyna przestaje być sztuką a staje się nauką. Lekarz współczesny jest biorcą (akceptorem) pomysłów od fizyków, chemików, inżynierów, wielkich firm oferujących urządzenia. Czym, że jest organizm ludzki, czym są nerki, krwinki czerwone, hormony, białka, enzymy, limfa itp. Co jest wspólnym elementem budowy? Czym w istocie jest metabolizm? W pojęciu biologicznym podstawowym elementem budowy organizmu jest komórka. Z punktu widzenia biochemii molekularnej każda komórka jest zbudowana z drobin białka, węglowodanów, tłuszczów. Schodząc na jeszcze niższe poziomy struktury stwierdzamy, że podstawowym elementem strukturalnym są atomy różnych pierwiastków. Jedne występują w skali makroelementów, inne mikroelementów. Dla prawidłowego funkcjonowania i rozwoju organizmu ważne są jedne i drugie, nawet te które występują w tak znikomych ilościach, że trudno je oznaczyć. Rola w organizmie niektórych z pierwiastków śladowych nie jest do końca wyjaśniona. Jedne z mikroelementów pełnią w organizmie rolę strukturalną wchodząc w skład molekuł inne są absolutnie niezbędne i warunkują przebieg bardzo złożonych reakcji bioenergetycznych zachodzących w cyklach metabolicznych pełniąc w nich rolę katalizatora. Metabolizm w każdym narządzie, tkance, organellach komórkowych jest nieco inny. Jest więc zapotrzebowanie na inne pierwiastki lub jego ilości. Prawidłowy skład atomowy ? pierwiastkowy cząsteczki, jej struktura określa właściwości fizyko-chemiczne cząsteczki, bioenergetyczne. Jej właściwości warunkują dalsze etapy przemian metabolicznych, zjawisk elektrochemicznych, fotodynamicznych, elektrodynamicznych, reakcje na środowisko zewnętrzne i wewnętrzne w szerokim rozumieniu, wymianę informacji np. między komórkami. Dynamika bioukładu jest bardziej złożona niż to wynika z reakcji chemicznych. Powstała nowa nauka bioelektronika. Przez kilkadziesiąt milionów lat (miliardów) istnienia życia i jego ewolucji przyroda nie tylko udoskonaliła formy życia, procesy życiowe stały się bardziej złożone, ale wypracowała również reakcje na sytuacje awaryjne. Znaczy to tyle, że w zaistniałych warunkach biomolekularnych w strukturę danej cząsteczki np. hormonu może być wbudowany inny pierwiastek chemiczny, który strukturalnie pasuje do cząsteczki. Powstaje w ten sposób cząsteczka, która strukturalnie nie odbiega od właściwej jednak jej biologiczne właściwości zmieniły się i mogą zmieniać się do tego stopnia, że cząsteczka taka staje się biologicznie nieczynna. Jeśli dotyczy to jednak gruczołu wydzielającego hormony to powstaje w tedy objaw, zespół objawów niedoczynności tego gruczołu. Jest to sytuacja pozorna, bo gruczoł produkuje w normalnej ilości tylko, że jest to wybrakowana produkcja. Zatem żeby usunąć objawy przyczynowo należałoby wyeliminować z cząsteczki pierwiastek zastępczy, czyli stworzyć sytuację by ten gruczoł mógł produkować cząsteczki strukturalnie i chemicznie prawidłowe. Można to uczynić ogólnie rzecz ujmując w różny sposób. Najpierw należy się zorientować w rzeczywistej sytuacji pierwiastkowej organizmu czyli zrobić ?remanent pierwiastkowy?. Da to nam informacje czy rzeczywiście jest to rzeczywisty niedobór pierwiastka czy jego blokada. W sytuacji blokady dalsza podasz pierwiastka, którego objawy sugerują niedobór (a w rzeczywistości jest jego nadmiar lub dostateczna ilość) nie ma sensu i może doprowadzić nawet do zatrucia. Np. anemia niedobarwliwa (niski poziom żelaza w krwinkach) wcale nie musi być wynikiem niedoboru żelaza w organizmie. Przyczyną może być niedobór innych pierwiastków (lub obecność pierwiastków toksycznych), które biorą bezpośredni udział w procesach syntezy hemoglobiny. W takiej sytuacji terapia polegająca na podaży różnych preparatów żelaza jest skazana na brak efektów leczniczych. Swojego czasu funkcjonowało pojęcie anemii opornej na leczenie żelazem. Takim samym przykładem może być osteoporoza. Odwapnienie kości nie oznacza jeszcze niedoboru wapnia w organizmie. Może to być wynik złego rozmieszczenia wapnia w tkankach, niedobór witaminy B itd. Niema prostych zależności w organizmie. Zrozumienie tego faktu pozwala na profilaktykę i w dużej mierze przyczynowe leczenie. Pierwiastki chemiczne są elementarnymi składnikami materii. Możemy je podzielić zgrubsza na biopierwiastki czyli pierwiastki życia i pierwiastki toksyczne. Jak każdy podział tak i ten nie jest doskonały, a to dlatego, że ten sam pierwiastek może być jednocześnie biopierwiastkiem w określonej ilości lecz kiedy uzyskuje w organizmie stężenie przekraczające normę staje się toksyczny, a nawet może spowodować śmierć. Duża względność charakteryzuje otaczający i poznawany przez nas świat. Badaniem które pozwala na wgląd w procesy biochemiczne organizmu często na wiele lat przed wystąpieniem objawów chorobowych jest ANALIZA MINERALNA WŁOSÓW. Badanie to jest w pełni wiarygodną, naukową, nieinwazyjną metodą oznaczania biopierwiastków i wykrywania obecności pierwiastków toksycznych w organizmie. Oznaczenie pierwiastków śladowych w obecnej dobie jest najlepsza drogą do odnalezienia czynników odpowiedzialnych za problemy metaboliczne oraz ekspozycji środowiskowej pierwiastków toksycznych. Prawidłowy poziom biopierwiastków, a także ich wzajemne relacje miedzy sobą są bardzo ważne, decydują o zdrowiu i chorobie, długości życia, zdolności uczenia się i koncentracji, funkcjonowaniu układu nerwowego, życiu seksualnym, wadach wrodzonych, płodności, przebiegu ciąży i porodu. Skomplikowany metabolizm człowieka ma ścisły związek ze spożywaniem pokarmów i wydalaniem zbędnych produktów przemiany materii. Urodzić zdrowe dziecko oznacza troskę o przyszłe pokolenia i jest nakazem moralnym. Ochrona kobiety ciężarnej jest bardzo ważna. Coraz więcej dzieci matek niewłaściwie odżywiających się w czasie ciąży, a więc matek w których pożywieniu brak jest potrzebnych mikroelementów, rodzi się np. z psychicznymi anomaliami lub innymi wadami wrodzonymi Statystyki podają, że ok. 1/3 rodzących się dzieci zdradza pewne objawy zatrucia ołowiem. Jest to sytuacja alarmująca. Ołów miedzy innymi blokuje enzymy ośrodkowego układu nerwowego, utrudnia wchłanianie jodu niezbędnego do prawidłowej czynności tarczycy, może być przyczyną kretynizmu wrodzonego. Przewlekłe zatrucie ołowiem może być przyczyną stanów agresji, nadpobudliwości u dzieci, nerwowości, niewyrównanego temperamentu. Szczególne narażone na działanie ołowiu są : wątroba, nerki, szpik, mózg. Ołów niszczy krwinki czerwone, wywołuje bóle stawowe. Mózg oseska wymaga zdrowego pokarmu matki karmicielki, a nie sztucznego pokarmu. Kobiety rodzą dzieci opóźnione w rozwoju psychicznym i fizycznym na skutek błędów dietetycznych oraz braku wiedzy czyli niskiej oświaty zdrowotnej. Do pierwiastków życia, których niedobór wyzwala ciężkie uszkodzenia mózgu w zyciu płodowym i w dzieciństwie należy jod wywołując wola połączone z kretynizmem. Od dawna wiadomo, że niedobór żelaza u ciężarnych kobiet wpływa na opóźnienie rozwoju mózgu i rozwoju umysłowego człowieka. Rozwijający się mózg płodowy jest szczególnie wrażliwy na zaburzenia procesów oksydo-redukcyjnych. Niektórzy przewidują, że osobnicy zrodzeni z anemicznych matek będą wykazywać dewiacje psychiczne. Potężną trucizną tkanki mózgowej w okresie rozwoju płodowego jest rtęć. Jednym z lepiej poznanych biopierwiastków jest magnez. Jego niedobór ma działanie teratogenne, wywołuje powstanie wad serca, rozmaite anomalie w przebiegu ciąży, tzw. Zatrucia ciążowe, nadmierne wymioty, obrzęki, pogotowie drgawkowe, rzucawkę porodową, poronienia zagrażające i nawykowe, porody przedwczesne. Niedobór magnezu może być przyczyną białaczki, może powodować tiki, napady tężyczki, stany lękowe, drażliwość, depresję, zaburzenia pracy serca. To tylko niektóre przykłady. Jasno z nich wynika jak ważną rolę odgrywają biopierwiastki w procesach życiowych. Określanie zawartości biopierwiastków i pierwiastków toksycznych w organizmie - analiza mineralna włosów - powinno stać się badaniem rutynowym tak jak morfologia, OB., analiza moczu. Wynik takiego badania umożliwia wczesne rozpoznanie chorób metabolicznych w tym także nowotworowych (już na etapie niepokoju komórkowego). W oparciu o taki wynik można prowadzić wczesna profilaktykę chorób, nowotworów, można przygotować biologicznie organizm kobiety do ciąży, a jej przebieg może być niezakłócony. W konsekwencji tego urodzą się zdrowsze dzieci, które mogą być pociechą rodziców.

Wynika z tego bardzo ważny wniosek: do prokreacji rodzice winni się przygotować nie tylko psychicznie, ale przede wszystkim biologicznie. Zachwianie równowagi mikroelementów w organizmie może powodować zmiany w genach. Gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciąże występują liczne poronienia (nawykowe) niewczesne porody czyli problemy z donoszeniem ciąży, dziecko rodzi się słabe biologiczne, chorowite, opóźnione w rozwoju, psują się zęby w czasie ciąży i w okresie karmienia piersią, wypadają włosy po porodzie, występują zatrucia ciążowe ? to jest sygnałem, że organizm kobiety jest biologicznie słaby i biologicznie nieprzygotowany do takiego dodatkowego obciążenia jakim jest ciąża. W dzisiejszych czasach, kiedy środowisko jest skażone ten problem jest bardzo ważny. Niedostrzeganie tego i lekceważenie stwarza wielu współczesnym rodzicom liczne problemy od momentu urodzenia dziecka przez bardzo wiele następnych lat. Jest to problem , który dotyczy nie tylko rodziców, jest to również problem społeczny. Produkty przemysłu farmakologicznego nie rozwiążą tego problemu. Aby mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko dla naszego potomstwa proponuje poddać się takiemu badaniu. Poprawiając kondycję biologiczną obojga rodziców zwiększa się szanse na wydanie na świat zdrowego potomstwa zdolnego do samodzielnego życia. Być może, że wzmożona agresja wśród dzieci i młodzieży, a także łatwość w sięganiu po narkotyki, alkohol ma także swoje uzasadnienie właśnie w przewlekłym zatruciu organizmu pierwiastkami toksycznymi i zaburzeniami równowagi biopierwiastkach. Przeprowadzone badania naukowe wskazują, że niedobory niektórych pierwiastków śladowych zwiększają podatność na uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Nikt nie prowadzi badań ani statystyki jaki procent dzieci i młodzieży wchodzących w kolizje z prawem, popełniających przestępstwa kryminalne pochodzi z leczonych farmakologicznie niepłodności, podtrzymywanych ciąż, wykazuje przewlekłe zatrucia pierwiastkami toksycznymi. Trzeba wreszcie zrozumieć, że psucie się zębów i wypadanie włosów w okresie ciąży i karmienia piersią, to nie norma i ?taka uroda?, tylko jest to objaw chorobowy, którego można zapobiec i którego przyczynę można poznać i można usunąć.

..........................................

Źródło: http://www.drkomanska.eu/index.php?go=artykuly&art=1

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W kwestii podejscia holistycznego ciekawa jest medycyna antropozoficzna. Interesuje sie m.in. antropozofia, stad i zainteresowanie tym tematem. Medycyna antropozoficzna to: homeopatia, zioloecznictwo, leczenie ruchem (eurytmia np.), leczenie sztuka (poprzez malowanie) itd. Bardzo ciekawa sprawa. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

o nie słyszałam nigdy o leczeniu ruchem, to coś innego niż choreoterapia? mnie też pociąga ziołolecznictwo. wydaje mi się "najzdrowszą" formą leczenia i na pewno nie obciąża tak wątroby :) polecam ci artykuł o tym: http://www.hopl.pl/artykuly/ziola-w-profilaktyce-przeziebienia.html - dokładna rozpiska co działa na co. ja zimę przetrwałam właśnie na czosnku, aronii i jeżówce i nawet się nie zaziębiłam! nie wiem tylko, gdzie mogę dostać mleczko pszczele ani pyłek kwiatowy

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

o nie słyszałam nigdy o leczeniu ruchem, to coś innego niż choreoterapia? mnie też pociąga ziołolecznictwo. wydaje mi się "najzdrowszą" formą leczenia i na pewno nie obciąża tak wątroby :) polecam ci artykuł o tym: http://www.hopl.pl/artykuly/ziola-w-profilaktyce-przeziebienia.html - dokładna rozpiska co działa na co. ja zimę przetrwałam właśnie na czosnku, aronii i jeżówce i nawet się nie zaziębiłam! nie wiem tylko, gdzie mogę dostać mleczko pszczele ani pyłek kwiatowy

Leczenie ruchem, rytmem. Wiecej opisalam to w temacie Medycyna antropozoficzna... :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Leczenie ruchem, rytmem. Wiecej opisalam to w temacie Medycyna antropozoficzna... :)

dzięki, zaraz sobie poczytam!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Medycyna Antropozoficzna , brzmi nieźle ,według niej i mojego doświadczenia ,którą nazwałem naturalne kung fu psycho-energo-terapeutyczne .

Każdy organizm posiada w sobie naturalne przeciw-ciała ,niszczące wszelkie - bakterie ,zarazki ,mikroby i inne choroby ciała ,umysłu ,ducha i psychiki .

Każdy organ w ciele potrafi się sam zregenerować / wzmocnić ,pod warunkiem ,że na pewien okres czasu ,będziemy oszczędzać pracę danego organu ,przykładowo ,dla regeneracji wątroby ,dobrze jest ograniczyć w dużym stopniu spożywanie alkoholu  ( najlepsza jest czasowa / okresowa abstynencja , a super , to  nie pić ,alkoholu wcale ,ale to nie jest takie istotne ,i niemożliwe do wykonania  przy dzisiejszym - pośpiechu ,wszech-ogarniającym stresie ,nerwach i depresji  :)) ,których to emocji destrukcyjnie działających na naszą -psychikę ,wątrobę ,a co za tym idzie podświadomość / duszę naszą , z którymi wątroba nasza ma powiązanie ,  to gdy nie będziemy unikać stresujących i nerwowych sytuacji ,nasz organizm stopniowo będzie zapadał w patologiczne stany chorobotwórcze , po wyczerpaniu swych zasobów energetycznych , zacznie czerpać /ssać  z innych organów jak wampir energię ,i tak stopniowo ,organ z organu  ,.aż nie nastąpi zgon /śmierć organizmu . ,no chyba że w porę zaczniemy słuchać reakcji swego ciała ,i będziemy zapobiegać rozwojowi chorób  .

Pisałem nieraz o naszym naturalnym zegarze biologicznym  /energetycznym ,dla przypomnienia podaję podobny artykół  : 

 

Powinno się codziennie uprawiać ćwiczenia ruchowe, wykonywać lekkie prace fizyczne, nie przejadać się, nie spać za długo i żyć zgodnie z zegarem biologicznym – taką receptę na zdrowie preferuje Włodzimierz Skoczek, praktyk kontrowersyjnej medycyny chińskiej.

Zenon%2BAbrachamowicz%2Bpolski%2Bchinczy

Czym różni się tradycyjna chińska medycyna (TCM) od klasycznej medycyny zachodniej (MZ)?

Różnice są znaczące i trudno porównywać te dwa odmienne systemy lecznicze. TCM postrzega człowieka jako całość. Według niej człowiek jest cząstką makrokosmosu, czyli złożonej całości. Ciało człowieka jest zaś mikrokosmosem – swoistym ogrodem, w którym wszystko żyje w symbiozie, a zadaniem człowieka jest właściwie ten „ogród” uprawiać. W MZ, jak pan wie, wygląda to całkiem inaczej, chociaż są pewne analogie. Jednak MZ postrzega każdy narząd osobno i do tego bez jego aspektu energetycznego. W TCM każdy narząd ma swoją funkcję energetyczną, na przykład wątroba rozprasza energię (Qi) po całym ciele, ale też ma aspekt fizjologiczny podobny do MZ, tj. przechowuje i oczyszcza krew, ale też przechowuje podświadomość (Hun). Śledziona transformuje i transportuje, bierze też udział w tworzeniu krwi, co jest zgodne z MZ. Nerki mają aspekt tworzenia esencji życiowej. Ich zadaniem jest ogrzewanie i schładzanie ciała, szczególnie serca, które jest królem i siedzi na tronie, na osierdziu, które rozprowadza po ciele ciepło, tzw. ministerialny ogień pochodzący z nerek. W TCM narządy są podzielone na tzw. pełne i puste. W MZ są tylko narządy i każdy niejako pracuje sam sobie. Są one umieszczone w potrójnym ogrzewaczu, co w MZ nie występuje. Działają one w tym ogrzewaczu w oparciu o teorię yin i yang, pięciu elementów i zegara biologicznego; są wzajemnie zależne od siebie – wspierają się i kontrolują, co w pojęciu MZ się nie mieści. Ponadto narządy wewnętrzne odpowiadają za różne narządy zewnętrzne – na przykład wątroba odpowiada za oczy, nerki – za kości, a płuca – za skórę.

Jakie metody terapeutyczne stosuje się w tradycyjnej chińskiej medycynie?

TCM to bardzo stary system uzdrawiania datujący się na około 5000 lat wstecz, ale nadal jest udoskonalany, a zajmuje się przede wszystkim niedopuszczeniem do pojawienia się choroby. Jeśli już doszło do jej pojawienia się, a raczej do nierównowagi energetycznej w ciele człowieka (trzeba wiedzieć, że to ona jest odpowiedzialna za powstanie dysharmonii), to w pierwszej kolejności dąży się do zmiany trybu życia. Leczy się dietą (głównie według pięciu przemian), stosuje ziołolecznictwo, które jest całkiem odmienne od zachodniego, akupunkturę z wykorzystaniem punktów leżących na kanałach energetycznych z francuskiego zwanych meridianami lub tzw. punktów biologicznie aktywnych (nazwa zachodnia). Akupunkturę, która jest powszechnie znana w Polsce, stosuje się zarówno w stanach nagłych, jak i przewlekłych. Stosuje się też różne techniki masażu, w tym akupresurę tuina. Praktykuje się również moksę, tj. technikę nagrzewania punktów na meridianach (ogniopunktura). Powszechne jest też stawianie baniek ogniowych (o czym w Polsce obecnie zapomniano), i to nie tylko przy przeziębieniach.

Czy człowiek z kręgu kultury zachodniej może opanować tajniki wschodniej medycyny?

Tak, pod warunkiem że przestawi sposób myślenia na wschodni. Azjata kąpiący się w wodzie rozumie przez to, że kąpie się również w elemencie wody według prawa 5 elementów i tym samym myśli o stanach skupienia wody: płynnym, stałym i lotnym, a ponadto o naturze wody, że potrafi się wedrzeć wszędzie, że może być zimna, ciepła i gorąca, może rozsadzać, gdy zamarznie, czy zatrzymać przepływ, może powodować silne ulatnianie się. Natomiast Europejczyk kąpie się w wodzie… i tyle, a gdy się oparzy, mówi, że oparzył się gorącą wodą i nie myśli o jej naturze, o tym, co ta woda może zrobić w ciele człowieka. Wiemy dobrze, że pod wpływem wysokiej gorączki tracimy płyny, czyli wodę. W TCM jest to aspekt nadmiernego gorąca (yang), który działa na yin (płyny). Niby proste, ale ciągłe pamiętanie o tym już nie jest takie proste, zatem – jak powiedziałem wcześniej – trzeba przestawić myślenie, żeby te prawa rozumieć i łatwo je zastosować. Człowiek nieczujący i nierozumiejący praw natury – ignorant lub materialista – nie nadaje się na lekarza TCM.

Jakie schorzenia można najskuteczniej leczyć za pomocą medycyny chińskiej?

W zasadzie wszystkie, ponieważ skuteczność terapii zależy od stopnia zaawansowania schorzenia i uszkodzenia narządów. Chińczycy uważają, że chorób jako takich nie ma – jest nierównowaga między yin i yang, czyli dysharmonia energetyczna powodująca różne syndromy. Człowiek Zachodu doprowadził do utworzenia jednostek chorobowych, odpowiednio je sobie ponazywał i usystematyzował, oczywiście dla łatwiejszego postępowania w podobnych przypadkach. Natomiast Chińczycy mają swoje niedobory, nadmiary czy zastoje, które powodują objaw i syndrom.
Przechodząc na tzw. jednostki chorobowe według MZ, przy użyciu wcześniej wymienionych technik można leczyć nadciśnienie i choroby serca, niepłodność, impotencję, rwę kulszową, porażenie nerwu twarzowego, syndrom przewlekłego zmęczenia, wypadanie narządów, nietrzymanie moczu, problemy trawienne, w tym wrzody żołądka, stłuszczenie czy marskość wątroby, cukrzycę, zaburzenia miesiączkowe, zaparcia, zawroty głowy, przeziębienia, obniżoną odporność, nadczynność i niedoczynność tarczycy, astmę, alergie. Można usuwać blizny, bóle różnego pochodzenia, a nawet pomagać w odzwyczajaniu się od używek.

W jaki sposób zetknął się Pan z medycyną chińską?

Jako 12-letni chłopiec miałem zdolność jasnosłyszenia. Obecnie mam zdolność jasnoczucia, którą czasami wykorzystuję do diagnozowania. Wiele lat temu, gdy wywalczyłem klubowe mistrzostwo maty w judo, dostałem dyplom z symbolem TAO (yin i yang) i to mnie zainspirowało do poszukiwań w tym kierunku. Wtedy też zetknąłem się z akupresurą, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Następnie, chyba 32 lata temu, kupiłem pierwszą książkę do akupresury i już tak poszło. Nabywałem różne publikacje o tej tematyce i studiowałem samodzielnie. Potem już studiowałem pod okiem nauczycieli i tak jest po dzień dzisiejszy.

Z jakich wyleczonych przez siebie dolegliwości jest Pan szczególnie zadowolony?

Zdarza się, że wiele kobiet w ciąży cierpi na bóle lędźwiowe. Najczęściej jest to spowodowane różnego typu blokadami lub niedoborem Qi. MZ ma problemy z ich leczeniem, natomiast TCM ładnie sobie z tym radzi, dlatego mogę powiedzieć, że mam powód do zadowolenia w związku z usunięciem bólów lędźwiowych u kobiet ciężarnych. Wiele osób w wieku 70–80 lat cierpi z powodu przewlekłej rwy kulszowej i ­przewlekłych bólów lędźwiowych, które często trwają latami. W takich przypadkach również odnotowuję duży odsetek wyleczeń. Czy wie pan, jak trudno jest pozbyć się wola związanego z nieprawidłową pracą tarczycy? Doprowadziłem do pozbycia się tej anomalii u kilku młodych ludzi dzięki zastosowaniu ziół. Z pomocą Qi spowodowałem także zlikwidowanie ganglionu w nadgarstku. Przy zastosowaniu ziół nie dopuściłem do wycięcia migdałków przy przewlekłym zapaleniu i bólu gardła. Świat medyczny wie, jak trudno walczyć z boreliozą. Doprowadziłem też w kilku przypadkach do pozbycia się tej paskudnej choroby. Wiele osób udało mi się wyleczyć z dokuczliwego trądziku różowatego. Pierwsze trzy przypadki usunąłem 30 lat temu, na bazie receptur ojca Sroki i ojca Klimuszki. W kilku przypadkach doprowadziłem też do likwidacji szumu w uszach – nieprzyjemnego schorzenia, w przypadku którego medycyna zachodnia jest często bezradna.

W jaki sposób dba Pan o swoją formę i w jaki sposób radzi Pan naszym Czytelnikom dbać o zdrowie?

Regularnie wykonuję ćwiczenia fizyczne, w tym dynamiczny, zdrowotny chi kung na świeżym powietrzu. Nie jem mięsa ptaków i ssaków, tylko ryb – już od 16 lat. Nie przejadam się. Zawsze mam coś do zrobienia. Od czasu do czasu stosuję kurację oczyszczającą, łącznie z leczniczymi głodówkami (najdłuższa trwała 40 dni). Wasi Czytelnicy, podobnie jak ja, powinni codziennie uprawiać ćwiczenia ruchowe (najlepiej na świeżym powietrzu), wykonywać lekkie prace fizyczne (np. uprawiać różne rośliny w ogrodzie) nie przejadać się, nie spać za długo i żyć zgodnie z zegarem biologicznym. Korzystne jest stosowanie w kuchni zasady pięciu przemian oraz odrzucenie pożywienia rafinowanego, wysoko przetworzonego oraz tzw. śmieciowego. Należy zwracać uwagę na jedzenie pełnowartościowe, dopasowane do pory roku.

Źródło - http://zenonabrachamowicz.blogspot.com/2016/04/medycyna-chinska-w-polsce.html

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podjście holistyczne to przecież nic nowego, jest znane od starożytności, sam jestem protagonistą takiego traktowania każ.dego pacjenta i to już od przeszło dwudziestu lat. Kierunkiem nauki opierającym się na tym podejściu jest psychosomatyka. W oproszczeniu - w zdrowym ciele zdrowy duch, i odwrotnie. To każe nic nowego.
Problem leży w tym, że medycyna konwencjonalna nie jest zaineresowana tykim podejściem ponieważ :

1. Pacjent domaga się natychmiastowej pomocy np. ustąpienia bólu głowy więc dostaje pigułkę albo zastrzyk i jest na dwa dni wolny od bólu. Potem wraca i dostaje inną tabletkę koło się samo napędza. . Wizyta trwa 5 minut co daje 20 pacjentów na godzinę.
2. Jeżeli lekarz chciałby potraktować pacjenta holistycznie to zajęłoby mu to przynajmniej godzinę co daje jednego pacjenta na godzinę.
 

U mnie wizyta( Psychoterapia, psychosomatyka)  trwa 1,5 godziny co np. przy chorych na raka jest jeszcze mało.
Logicznym jest, że wysokość honorarium szokuje niektórych.

Chętnie odpowiem na różne krótkie pytania

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzkie  DNA a Chemia ,to dwaj najwięksi wrogowie organizmu , proponuję zapoznać się z naszym największym sprzymierzeńcem w walce z wszelkimi chorobami ,naturalnym organizmu :

Grasica to gruczoł, który pełni w organizmie bardzo ważną rolę ? odpowiada za prawidłowe kształtowanie się układu odpornościowego. Gdy funkcjonowanie grasicy zostanie zaburzone, np. przez jej przerost, może dojść do rozwoju wielu chorób, także tych potencjalnie śmiertelnych.


Grasica to gruczoł, który jest częścią układu odpornościowego organizmu. Znajduje się on za mostkiem, w śródpiersiu, a zbudowany jest z kory, podzielonej na zraziki i rdzenia. Grasica rozwija się już w życiu płodowym. Po około 2 latach wzrostu osiąga swój największy rozmiar (waży około 15 gramów). Po tym okresie, głównie za sprawą hormonów płciowych, stopniowo ulega zanikowi i jest zastępowana przez tkankę tłuszczową. U osoby starszej grasica waży około 5 gramów.

Jaką funkcję pełni grasica?
Grasica odpowiada za prawidłowe kształtowanie się układu odpornościowego poprzez kontrolę rozwoju obwodowych tkanek limfatycznych (węzły chłonne, śledziona).

Grasica zapobiega rozwojowi alergii, wpływa na zdolności rozrodcze, wzrost oraz metabolizm.
Ponadto w grasicy dojrzewają limfocyty T. Gruczoł odpowiada za eliminację autoreaktywnych limfocytów, czyli tych, które mogłyby zaatakować komórki i tkanki organizmu, i pozostawienie tych, które potrafią prawidłowo rozpoznać obce tkanki (zjawisko tzw. tolerancji centralnej). Te ostatnie, już dojrzałe, wysyłane są do obwodowych tkanek limfatycznych i zasiedlają je.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/hormony/grasica-co-to-jest-grasica-jakie-pelni-funkcje_38346.html

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.