Szept

Zakazane księgi, zaginione zwoje...

6 postów w tym temacie

Takie powieści jak ?Kod Leonarda da Vinci? czy ?Anioły i Demony? autorstwa Dana Browna wywołały ogromne zainteresowanie różnego rodzaju ?zakazanymi? starożytnymi księgami, których treści są podobno wciąż starannie ukrywane bowiem ich ujawnienie mogłoby spowodować, że dotychczasowe doktryny okazałyby się bezwartościowe? Temat, przyznacie sami dość intrygujący. Zapraszam do lektury!

Scott Corrales w swym krótkim przeglądzie po zaginionych starożytnych tekstach, którymi zainteresowanie wyraźnie odżywa w XXI wieku, omawia wyznania Yeshui Ben Padiaha z podróży po niebiańskich królestwach, powstanie czeskiej ?Biblii Diabła? oraz sekret ?Księgi Thota?.

W 1999 ukazały się interesujące informacje dotyczące odkrycia na Bliskim Wschodzie manuskryptu, który wedle wielu miał być kolejnym dodatkiem do Zwojów znad Morza Martwego, czego przyczyną był fakt, iż użyto w nich tych samych zdań i metafor, jak w sławnych zwojach. Papirus zidentyfikowany jako ?Anielskie Zwoje?, opisujący podróż po niebiańskich królestwach, uważany był za znaczące odkrycie, które rzucić mogło wiele światła na starożytny mistycyzm hebrajski i wczesną tradycję chrześcijańską.

Niezwykły zwój nabyty został przez zakon Benedyktynów na początku lat 70-tych XX wieku, potem zaś przeniesiony do jednego z najstarszych klasztorów zakonu położonego między Niemcami a Austrią, gdzie poddano go intensywnej analizie. W sposób znany nam z ?Kodu Leonarda Da Vinci? czy innego współczesnego thrillera, mnisi biorący udział w badaniu zwojów zobowiązani zostali do zachowania ścisłej tajemnicy. Ale jeden z nich, znany jako ?Mateus? nie był w stanie dotrzymać tej przysięgi, przekazując tłumaczenie oraz tekst swemu bliskiemu przyjacielowi, który wkrótce udostępnił je izraelskim uczonym i lekarzom zainteresowanym Kabałą.

CODEX GIGAS

?Anielski Zwój?, zgodnie z przekładem Mateusa, jest historią doświadczeń religijnych Yeshui ben Padiaha w czasie jego pobytu w Ein Eglatain ? wspólnocie zakonnej u wschodnich wybrzeży Morza Martwego. Opisuje on również historię tego, jak anioł Panameia zabrał go na mistyczną podróż po różnych obszarach nieba. Tekst skupia się także na technikach mumifikacji, wskrzeszaniu zmarłych, ziołolecznictwie oraz uleczających kamieniach. Wyrażenie ?synowie światła? oraz ?synowie ciemności?, powszechne w Zwojach znad Morza Martwego, pojawiają się także w tym manuskrypcie wraz z pewnymi gramatycznymi podobieństwami.

Ważący 75 kg ?Codex gigas?.

Mimo oczywistego podekscytowania takimi rewelacjami oraz możliwością kolejnego uzupełnienia tekstów z Kuman, Bargil Pixner, opat Benedyktynów oraz ekspert w dziedzinie zwojów znad Morza Martwego, był otwarcie sceptyczny wobec odkrycia, szczególnie ze względu na łamiącego przyrzeczenia Mateusa, który wciąż był przy życiu, zaś jeśli takowy tekst znajdował się w posiadaniu jego zakonu, Pixner byłby pierwszym, który by o tym wiedział.

WATYKAŃSKIE SEKRETY

?Kod Leonarda da Vinci? Dana Browna oraz ?Anioły i Demony?, wraz z innymi tego typu dziełami podniosły średnie zainteresowanie czytelników (i widzów) poprzez falę książek i filmów dokumentalnych traktujących o papirusach i pergaminach trzymanych w sekrecie przez religijnych decydentów w obawie przed ich ujawnieniem, które mogłoby źle wpłynąć na ich teologiczne założenia. Czy jednak takie pisma rzeczywiście istnieją? Czy istnieją teksty, których egzystencja mogłaby doprowadzić do zmiany historii ludzkości powodując, że dotychczasowe doktryny okazałyby się bezwartościowe? Księgi, których natura ociera się o paranormalność. Na myśl przychodzi natychmiastowo niewidomy bibliotekarz Jorze de Burgos znany nam z ?Imienia Róży? Umberto Eco oraz jego wysiłki w zatruciu kart drugiego tomu ?Poetyki? Arystotelesa, książki uważanej za niebezpieczną z powodu rozważań nad użyciem komedii i śmiechu jako broni przeciw establishmentowi.

- Nie ma w Watykanie sekretnych ksiąg ? mówi Jorze Mejia, południowoamerykański biskup pracujący dla Biblioteki Apostolskiej w wywiadzie z argentyńską gazetą ?La Nacion? w 2000. W rzeczywistości istnieje niezrozumienie. Do XVII wieku, Sekretne Archiwa Watykanu oraz Biblioteka Watykańska były jednym organem. Z powodu ogromu zbiorów, podjęto decyzję o ich rozdzieleniu. Słowo ?secret? pochodzi z Łaciny i oznacza ?posegregowany? lub ?oddzielny?, choć prawdą jest, że istnieją pozycję, których nie można zobaczyć, jak to zdarza się w każdych archiwach.

Choć papież Leon XIII udostępnił watykańskie archiwa dla naukowców, pewna ich część pozostała nadal tajna, a zawiera ona zbiory od 1922, końca panowania Benedykta XV. Uważa się, że jedne z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów Kościoła, jak te dotyczące II Wojny Światowej, mogą pozostać nieodstępne.

- Nikt nie wierzy, że takie dokumenty trzymane są w archiwach pod moją pieczą ? mówi duchowny. Co więcej, nie uważam, że są one przetrzymywane gdziekolwiek. Ale jeśli istnieją, należeć mogą do archiwów Sekretarza Stanu. Nie myślę, jakoby poprawnym było mówienie o zaginionych czy utajnionych częściach. Nie interesujemy się zupełnie ukrywaniem rzeczy.

Bp. Mejia powiedział ?La Nacion?, że najstarsze dokumenty przetrzymywane w Watykanie łączą się z papierami powstałymi za panowania papieża Innocentego III w roku 1198, choć istnieją również starsze pozycje, jak dokumenty z pontyfikatu Jana VIII z IX wieku. Najcenniejszymi manuskryptami Watykanu są: Biblia z 1209, skopiowana z manuskryptu z IV wieku, Ewangelie z VII w. z dawno zaginionego niemieckiego opactwa oraz papirusowe kopie listów Św. Piotra z III wieku.

BIBILA DIABŁA

Wojna XXX ? letnia rozpętała się w lecie 1618, gdy armia Szwedzka złupiła Pragę i tamtejszy zamek. Rabujący go żołnierze zachowywali niezwykłą ostrożność, podlegli rozkazom szwedzkiej królowej Krystyny o zabezpieczeniu potężnych zbiorów cesarza Rudolfa II i odtransportowaniu ich do Sztokholmu. Obrazy, posągi i inne bezcenne obiekty przepłynęły przez Bałtyk jako łupy wojenne, choć najbardziej cenną zdobyczą był obszerny manuskrypt, do którego przenoszenia potrzeba było dwóch osób.

Tajemniczy tekst stał się wkrótce najbardziej cennym przedmiotem z tych, które były w posiadaniu królowej Krystyny. Wierzyła ona, że jest to diabelski traktat stworzony przez nieznanego mnicha, który za jego napisanie został żywcem zamurowany. ?Codex Gigas? albo ?Biblia Diabła?, pod którą to nazwą stał się znany, jest największym istniejącym średniowiecznym manuskryptem, mierzącym 90 na 50 cm, obejmującym ponad 300 w tym m.in. XII ? wieczną wersję ?Kroniki Czechów?, czeskiego kronikarza Kosmasa a także łacińską wersję ?Biblii?. W tej wielkiej księdze znajdują się także prace Flawiusza Józefa a także traktat na temat anatomii człowieka autorstwa greckiego anatoma Galena. Aby sporządzić tak obszerne i bogato zdobione dzieło, mnich rzekomo zaprzedał duszę Diabłu. Jak mówi legenda, zakonnik chciał sporządzić największą księgę, jaką świat kiedykolwiek widział, która mogłaby przynieść honor i chwałę jego niewielkiemu klasztorowi znajdującego się w czeskim mieście Poldažice. Uświadamiając sobie, że zadanie wymaga więcej czasu niż przypuszczał, skorzystał z pomocy samego szatana, który gotowy był mu pomóc, oczywiście w zamian za duszę mnicha. Ku zdziwieniu jego i wszystkich, do rana gotowa była największa księga świata, zawierająca na swych stronicach wizerunek Diabła.

Ogromny i przerażający tom przetransportowano do opactwa Broumov, gdzie obejrzał na początku lat 50-tych XVI wieku obejrzał go habsburski król Ferdynand I, po czym księga weszła do zbiorów Rudolfa II w 1694. Choć rząd Republiki Czeskiej starał się o odzyskanie Codex Gigas, do dziś dnia pozostaje on w Sztokholmie.

GDY ZNIKAJĄ DOKUMENTY

Zawartość niektórych ksiąg ? traktatów o czarach, alchemii i innych okultystycznych dziedzinach, czynią je pożądanymi dla zbieraczy, których nic nie powstrzyma przed włączeniem ich do swych prywatnych zbiorów. Zniknięcie księgi z zaklęciami z miejscowej biblioteki jest niewielką szkodą, ale co dzieje się, gdy wielkie biblioteki uniwersyteckie tracą teksty o wartości szacowanej na milion dolarów?

Zestaw 1000-letnich chińskich pergaminów i ksiąg traktujących o ?rzeczach tajemniczych z okresów Sung, Yuan i Qin? zniknęły Biblioteki Yenching Uniwersytetu Harward w październiku 2000. Yenching przechowuje największą kolekcję dalekowschodnich pism, która znajduje się poza terytorium Azji.

Teksty o niezwykłym znaczeniu dla historii i literatury, zniknęły ze strzeżonego działu w zbiorze ksiąg rzadkich. Bibliotekarka Nancy Cline natychmiastowo skontaktowała się z FBI i powiadomiła o kradzieży, zaś zaginione materiały zostały umieszczone na stronie internetowej FBI w celu zaalarmowania potencjalnych nabywców o dziełach sztuki i księgach zdobytych w nieuczciwy sposób.

LEGENDA O SZMARAGDOWYCH TABLICACH

Bóg czy czarownik? Wszystkie księgi na temat ezoteryki odnoszą się z do Hermesa Trismegistusa lub Hermesa Trzykrotnie Wielkiego i jego ?Szmaragdowych Tablic?. Czczony przez greckich mieszkańców egipskiej Aleksandrii oraz identyfikowany ze starożytnych Thothem, Hermes Trismegistus uważany był za ludzkiego króla, który rządził przez 3000 lat, pisząc w tym czasie 35.000 niezwykłych ksiąg, co było ciekawym sposobem na wykorzystanie trzech tysiącleci. Choć znane są jedynie fragmenty prac tej mitycznej postaci, to jak na ironię przekazali je chrześcijańscy autorzy.

Hermes Trismegistus na mozaice podłogowej z katedry w Sienie.

Najbardziej znaczący pośród prac jest dokument odnoszący się do Szmaragdowej Tablicy, która wedle legend pogrzebana została wraz z Trismegistusem pod Wielką Piramidą w Gizeh. Tablica zawiera rzekomo tajemnicę alchemii. Choć mumia Hermesa Po Trzykroć Wielkiego nadal czeka na odkrycie ( ?Grób Ozyrysa? odkryty w 1998 roku oferuje fascynujące możliwości), część metalurgicznych tajemnic Szmaragdowej Tablicy znaleźć można na papirusie z Leyden, przywiezionym do Europy przez Johanna d?Anastasiego, który uszedł przed zniszczeniem tekstów traktujących o alchemii, jakie zarządził cesarz Dioklecjan w 298 r. n.e.

Fabio Zerpa, znany ze swych ufologicznych prac, cytuje opinię Courta de Gebelin, jakoby Szmaragdowe Tablice były kolejną nazwą legendarnej ?Księgi Thotha? ? zapomnianej przed ok. 10.000 lat księdze, która stała się być może podstawą dla egipskiej cywilizacji i okultyzmu, a także klucza do ?ogarnięcia sekretów powietrza, morza, ziemi i ciał niebieskich?. W ?Le Monde primitif? (?Prymitywnym Świecie?), swym traktacie o Egipcie, de Gebelin mówi o przetrwaniu ?Księgi Thotha?, gdyż została sprytnie zamaskowana, jako gra, o czym się przekonamy za chwilę.

Egipski kapłan, Nefer-Ka-Ptah, odzyskał księgę, która zapieczętowana była i ukryta na dnie Nilu. Po przeczytaniu jej, kapłan posiadł wiedzę na temat numerologii, komunikacji z istotami z innych wymiarów, jasnowidzenia oraz sztuki budowy ?magicznych luster?, w których nie odbijała się jednak twarz przeglądającej się osoby, a światy zamieszkałe przez odrażające stworzenia.

Zgodnie z historią, Nefer ? Ka ? Ptah popełnił samobójstwo, zaś ?Księgę Thotha? została wywieziono z Egiptu. Jej magiczne siły oraz skryta wiedza ujrzeć miały światło dzienne jako Wielkie i Małe Arkana Tarota, które pojawiły się po raz pierwszy w XII w. n.e. we Włoszech jako ?carticellas? (?małe karty?), zakazane już w 1240 i 1329 przez europejskich biskupów jako herezja. W swej książce ?The Black Art? (?Czarna Sztuka?, 1968), Rollo Ahmed wspomina, iż karta Arcykapłanka reprezentuje egipską boginię Izys, co jest być może najbardziej konkretnym dowodem na egipski rodowód kart.

....................................................

Źródło: http://ufobaza.blog4u.pl/komentarze-167 ... siegi.html

thot.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Manuskrypt Voynicha ? pergaminowa księga oprawiona w skórę składająca się ze 136[1] dwustronnie zapisanych (do dziś przetrwało 120) welinowych kart formatu 6 na 9 cali (15 x 22,5 cm) pokrytych rysunkami, wykresami i niezrozumiałym pismem. Swoją nazwę zawdzięcza Wilfriedowi M. Voynichowi, Amerykaninowi polskiego pochodzenia, antykwaryście i kolekcjonerowi antyków, który w roku 1912 nabył rękopis od oo jezuitów z Willi Mondragone we Frascati koło Rzymu. Do dziś manuskrypt uchodzi za jeden z najbardziej tajemniczych manuskryptów średniowiecza, ponieważ jego autor, pismo oraz język do dziś pozostają nieznane. Pierwsza podobizna rękopisu (faksymile) została wydana w 2005 roku[2].

Manuskrypt Voynicha był i jest przedmiotem intensywnych badań prowadzonych przez profesjonalnych kryptologów, jak i amatorów, m.in. przez uznanych amerykańskich i brytyjskich specjalistów od łamania kodów, którzy działali podczas II wojny światowej (żadnemu z nich nie udało się rozszyfrować ani jednego słowa). Ta seria niepowodzeń spowodowała, że manuskrypt stał się słynnym przedmiotem kryptologii historycznej, ale również dodała wagi teorii mówiącej, że księga jest po prostu wyszukaną mistyfikacją (dziś nie przyjmuje się tego za pewnik), sekwencją przypadkowych symboli, które nie mają żadnego znaczenia.

..................................................

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Manuskrypt_Voynicha

Tam też znacznie wiecej informacji o tej księdze

manuskrypt_425x245.jpeg

wojnicza_manuskrypt_01.jpg

8a.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Codex Gigas (pol. Wielki Kodeks, Wielka Księga), oznaczany przez sigla gig (tradycyjny system) lub 51 (Beuron system)[1], to największy istniejący średniowieczny manuskrypt na świecie. Rękopis powstał na początku XIII wieku w Czechach, w benedyktyńskim klasztorze w Podlažicach. Obecnie jest przechowywany w Szwedzkiej Bibliotece Narodowej w Sztokholmie. Kodeks jest znany również jako "Biblia Diabła" lub "Diabelska Biblia", ze względu na to, że zawiera wewnątrz dużą ilustrację przedstawiającą diabła

Kodeks posiada drewniane okładki, pokryte skórą i ozdobami z metalu, liczy 91 cm wysokości, 50 cm szerokości i 22 cm grubości, waży aż 75 kg i jest największym średniowiecznym manuskryptem. Początkowo zawierał 320 welinowych kart, jednakże osiem z nich zostało później usuniętych. Nie wiadomo, kto i w jakim celu usunął brakujące strony, ale wydaje się, iż zawierały one regułę zakonną benedyktynów. Do wykonania wszystkich welin w księdze użyto cielęcej[3] skóry ze 160 zwierząt.

Historia

Manuskrypt powstał w benedyktyńskim klasztorze w Podlažicach, niedaleko miasta Chrudim, który został zniszczony w XV wieku. Zapiski w kodeksie kończą się na roku 1229. Kodeks został później oddany w zastaw klasztorowi cystersów w Sedlcu, następnie został odkupiony przez benedyktyński klasztor w Břevnovie. Od 1477 do 1593 był przechowywany w klasztornej bibliotece w Broumovie, do czasu, kiedy to został przeniesiony do Pragi w 1594, by stać się częścią kolekcji Rudolfa II Habsburga. W roku 1648, pod koniec wojny trzydziestoletniej, cała kolekcja Rudolfa została zagrabiona przez szwedzkie wojska[2]. Od 1649 do 2007 manuskrypt przez cały czas był przechowywany w Szwedzkiej Królewskiej Bibliotece w Sztokholmie. 24 września 2007 roku, po 359 latach, Codex Gigas powrócił do Pragi, jako wypożyczony od Szwecji eksponat do stycznia 2008 roku.

Zawartosć

Kodeks zawiera całą Biblię (Stary i Nowy Testament) w łacińskim przekładzie sprzed Wulgaty, encyklopedię Etymologiae Izydora z Sewilli, Antiquitates oraz De bello Judaica Józefa Flawiusza, Chronica Boëmorum Kosmasa z Pragi, różne traktaty (historyczne, etymologiczne i fizjologiczne), kalendarz z nekrologiem, listę braci zakonnych z klasztoru w Podlažicach, magiczne formuły i inne lokalne zapiski. Cały dokument został spisany łaciną[2].

Manuskrypt zawiera iluminacje w kolorach: czerwonym, niebieskim, żółtym, zielonym i złotym. Początkowe litery charakteryzują się wyszukanymi zdobieniami, często przez całą stronę.

Kodeks posiada jednorodny wygląd, zupełnie tak jakby natura skryby pozostała niezmieniona w czasie, nie widać śladów jego starzenia się, chorób czy zmian nastrojów, które to powinny towarzyszyć mu podczas pisania. To mogło stać się przyczyną wierzeń, iż cała księga została napisana w bardzo krótkim czasie.

Strona 290 zawiera unikalny obrazek diabła wysoki na 50 cm (pozostała część karty jest pusta). Do kilku stron przed rysunkiem weliny są poczernione i mają bardzo mroczny charakter i różnią się nieco od reszty manuskryptu.

Legenda

Zgodnie z legendą skryba był mnichem, który złamał regułę zakonną i został skazany na zamurowanie żywcem. By uniknąć wykonania tej surowej kary, obiecał że stworzy, na wieczną chwałę klasztoru, w ciągu jednej nocy, księgę zawierającą całą ludzką wiedzę. Blisko północy zdał sobie sprawę, że nie zdąży samodzielnie ukończyć tego zadania, więc sprzedał duszę diabłu w zamian za pomoc. Diabeł dokończył manuskrypt, a mnich dodał obrazek diabła z wdzięczności za jego pomoc.

Pomimo tej legendy kodeks nie został zakazany przez inkwizycję i był przedmiotem studiów wielu scholarów.

Najnowsze badania potwierdziły, m.in. na podstawie analizy grafologicznej i składu atramentu, że kodeks napisała jedna osoba, jednak nadawanie mu diabolicznego znaczenia jest niewłaściwe. Błędnie przetłumaczone łacińskie słowo inclusus, oznacza tu najprawdopodobniej nie karę, polegającą na zamurowaniu żywcem (kara u benedyktynów z tego okresu[potrzebne źródło]), a mnicha, który z własnej woli odizolował się od świata, zamieszkawszy w odosobnionej celi. Można zatem przyjąć, iż pisanie manuskryptu było dla niego formą pokuty. Należy też zauważyć, że na stronie, poprzedzającej obraz szatana, znajduje się tak samo duży rysunek królestwa niebieskiego. Poczernienie stron można zaś wytłumaczyć działaniem warunków zewnętrznych, na które wizerunek diabła był szczególnie narażony ze względu na zainteresowanie, które od zawsze wzbudzał. Poza tym księga zawiera wiele "zaklęć" podobnych do rytuałów egzorcystycznych[4].

Należy pamiętać, iż proces powstawania manuskryptu był bardzo czasochłonny i wykonanie go przez jedną osobę mogło zająć kilkadziesiąt lat.

Znaczenie [edytuj]

Spośród ksiąg Nowego Testamentu największe znaczenie mają Dzieje Apostolskie i Apokalipsa. Obie zostały przepisane z rękopisu pochodzącego z połowy IV wieku (wskazują na to noty marginalne)[2]. W Dz 18, 25 znajduje się oryginalny, występujący tylko w Kodeksie Bezy dodatek informujący, iż Apollos zapoznał się ze słowem Pańskim "w swej ojczyźnie" (tj. w Aleksandrii). Tekst pozostałych ksiąg NT przekazuje późny tekst Wulgaty i jest dla biblistów mniej interesujący. Nieocenioną wartość ma Kronika Kosmasa, przedstawiająca historię Bohemii (odpowiednik polskiej Kroniki Anonima Galla).

.................................................

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Codex_Gigas

Codex_Gigas_devil.jpg

Biblia_szatana_1969455.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mapa piri reisa

Mapa piri reisa jest to mapa stworzona przez tureckiego admirała Piri Reisa w roku 1513

600px-piri_reis_map_interpretation.jpg

-mapa Piri Reisa nie jest oszustwem, ale autentycznym dokumentem,powstałym w Konstantynopolu w 1513 roku,

-przedstawia ona zachodnie wybrzeża Afryki,wschodnie wybrzeża Ameryki Południowej i północne wybrzeża Antarktydy,

-Piri Reis nie mógł posiadać jakichkolwiek informacji o Antarktydzie,gdyż została ona odkryta dopiero w 1818 roku,czyli ponad 300 lat po sporządzeniu mapy.

-wolne od lodu wybrzeże Ziemi Królowej Maud,widoczne na mapie,jest zdumiewającą zagadką,ponieważ badania geologiczne wykazały,że

warunki takie występowały tam ostatnio 4 tysiące lat przed naszą erą,

nauka nie zna cywilizacji,która miałaby możliwość dokonania pomiarów pomiędzy trzynastym a czwartym tysiącleciem przed naszą erą.

Najbardziej niesłychaną zagadką tej pochodzącej z 1513 roku mapie jest nie to,że obejmuje kontynent odkryty w 1818 roku,lecz fakt,iż przedstawia wybrzeże tego kontynentu w stanie wolnym od lodu,a wiemy,ze warunki takie przestały istnieć około sześciu tysięcy lat temu.

Mapa admirała zawiera zaskakujące dowody,potwierdzające tezę o niedawnym-z geologicznego punktu widzenia-zlodowaceniu Antarktydy,które nastąpiło po przesunięciu skorupy ziemskiej na południe.

A ponieważ pokrywa lodowa pojawiła się cztery tysiące lat przed naszą erą,mapa musiała zostać wykonana wcześniej?

Wnioski , które stąd wypływają ,są zdumiewające i niepojęte,jako,że cztery tysiące lat przed naszą erą nie istniała ponoć żadna cywilizacja.

Takie są twierdzenia naukowców akademickich

I jeszcze cytat Z Księgi tajemnic: "Mapa przedstawiała Amerykę południową i Afrykę oddalone o właściwą długość geograficzną, na długo przed jej określeniem. Inskrypcja na pergaminie głosi Że Piri Re'is korzystał z mapy sporządzonej przez Kolumba - zaginionego rysunku wokół którego krążyło wiele domysłów. Ta niezwykła mapa ukazuje południowo Amerykańskie Andy w czasie, gdy były jeszcze niezbadane. Przedstawia Też Falklandy, które wg Historyków zostały odkryte w 1592 - 79 lat po naniesieniu ich na mapę. Kolejną ciekawostką jest zarys linii brzegowej Antarktydy w czasie sprzed 10000 lat."

Mapa została znaleziona w Konstantynopolu w 1929 roku. Podczas przekształcania biblioteki w muzeum, mapa była narysowana na dwóch kawałkach skóry gazeli. Widniała na niej muzłumańska data 919 (w kalendarzu gregoriańskim 1513) Była podpisana przez Piri Ibn Haji Mammed'a (prawdziwe nazwisko Piri Re'isa)

skanc.th.jpg

Skan mapy z Księgi tajemnic

Za: Księga Tajemnic strona 171 Reader's Digest

http://paranormalpl.wordpress.com/2009/12/08/mapa-piri-reisa/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 17.11.2010 o 15:10, Szept napisał:

CODEX GIGAS

?Anielski Zwój?, zgodnie z przekładem Mateusa, jest historią doświadczeń religijnych Yeshui ben Padiaha w czasie jego pobytu w Ein Eglatain ? wspólnocie zakonnej u wschodnich wybrzeży Morza Martwego. Opisuje on również historię tego, jak anioł Panameia zabrał go na mistyczną podróż po różnych obszarach nieba. Tekst skupia się także na technikach mumifikacji, wskrzeszaniu zmarłych, ziołolecznictwie oraz uleczających kamieniach. Wyrażenie ?synowie światła? oraz ?synowie ciemności?, powszechne w Zwojach znad Morza Martwego, pojawiają się także w tym manuskrypcie wraz z pewnymi gramatycznymi podobieństwami.

Ważący 75 kg ?Codex gigas?.

Mimo oczywistego podekscytowania takimi rewelacjami oraz możliwością kolejnego uzupełnienia tekstów z Kuman, Bargil Pixner, opat Benedyktynów oraz ekspert w dziedzinie zwojów znad Morza Martwego, był otwarcie sceptyczny wobec odkrycia, szczególnie ze względu na łamiącego przyrzeczenia Mateusa, który wciąż był przy życiu, zaś jeśli takowy tekst znajdował się w posiadaniu jego zakonu, Pixner byłby pierwszym, który by o tym wiedział.

Pamiętajmy że   Yeshua ben Padiah , tak naprawdę to prawdziwe ,historyczne imię i nazwisko Proroka  Żydowskiego  i założyciela Chrześcijaństwa -Jezusa Chrystusa

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.