Szept

Ślęża - Polski Olimp

81 postów w tym temacie

Ślęża, położona ok. 30 km na południowy zachód od Wrocławia, jest jednym z najważniejszych centrów kultowych na terenie Polski. Nie bez powodu zwie się ją Śląskim Olimpem.

Góra Ślęża miała wielkie znaczenie sakralne dla wielu dawnych plemion, i to nie tylko dla przedstawicieli kultury łużyckiej, ale prawdopodobnie również dla plemion celtyckich i germańskich. Nazwy "Ślężanie" i "Śląsk" wzięły się właśnie od nazwy tej góry.

Pojawienie się pierwszych miejsc kultu na Ślęży datuje się na co najmniej 1300 r. p.n.e. Masyw Ślęży był wtedy dla śląskich plemion należących do kultury łużyckiej świętym miejscem, gdzie czczono głównie bóstwo słoneczne. Podobne praktyki, lecz na mniejszą skalę, odbywały się również na położonej niedaleko górze Wieżycy. Księżyc czczony był na Raduni.

Po dawnych rytuałach pozostało niewiele. Za najważniejsze pamiątki materialne po tamtych czasach uznawane są tajemnicze posągi, z których pierwszy odnaleziono w 1733 r. Kamienne rzeźby kultowe z szarego granitu przedstawiają m.in. niedźwiedzia (wg niektórych - dzika) oraz ludzką postać z rybą, czyli "pannę z rybą". Są też inne starożytne posągi: "mnich" i "grzyb". Nie wiadomo, kto jest autorem rzeźb, ani jaką one pełniły funkcję. Nawet specjaliści nie wiedzą, jak je datować, a rozbieżności sięgają od VIII w. p.n.e. do XII w. n.e.

Ale gdy na Ślężę i jej spuściznę spróbujemy spojrzeć w kategoriach sfery duchowej, poszukiwanie właściwych dat i sprawa przynależności tego miejsca do kultury prasłowiańskiej, pragermańskiej czy jeszcze wcześniejszej, praeuropejskiej, stanie się sprawą drugorzędną.

Miejsce mocy również dla współczesnych

Od ok. 1300 r. p.n.e. do wczesnego średniowiecza istniał na szczycie Ślęży monumentalny kamienny krąg otaczający miejsce kultu poświęcone bóstwu słonecznemu. W tamtych czasach wierzono, że szczyt tej góry zamieszkują bogowie. W wielu miejscach na Ślęży można spotkać znak solarny w kształcie pochyłego krzyża, zwany też runą Gebo. Runy to magiczne pismo używane przede wszystkim na północy Europy, pierwotnie mające znaczenie sakralne.

Wspinając się na szczyt Ślęży od strony Sobótki, wzdłuż czerwonego szlaku, warto zwrócić uwagę na mijane po drodze źródełka. Jak twierdzi geomanta Leszek Matela, tryskająca z nich woda ma po dziś dzień dobre własności bioenergetyczne. Po jej wypiciu wzrasta biowitalność organizmu. Niezwykłym miejscem jest źródło Jakuba i jego otoczenie. Leszek Matela, wraz z geomantką Otylią Sakowską i wrocławskim radiestetą Wojciechem Furmańczykiem, odkrył w okolicach wspomnianego źródła ciekawe rytualne miejsce, którego nie wymienia się w przewodnikach: czworokątny ołtarz totemowy. Jego twórcy usytuowali go według stron świata i wyżłobili w środku tajemnicze zagłębienie.

O totemowym przeznaczeniu ołtarza mówią przesłania medytacyjne tego miejsca. Ciekawe, że wokół płaskiego, czworokątnego głazu zanika promieniowanie siatki szwajcarskiej, czyli powszechnie występującego promieniowania kosmicznego, tworzącego prostokąty o bokach 2,5 na 2 m. Wspomniani badacze odkryli również dawne miejsce inicjacyjne w Husyckich Skałkach, położonych na trasie wiodącej na szczyt Ślęży. Z przeprowadzonych badań wynika, że w tym miejscu, w szczelinie skalnej, odbywały się dawne rytuały wtajemniczenia w wiedzę duchową. Koncentrująca się tu energia pomagała inicjowanym osobom w przemianie wewnętrznej.

Niezwykle ciekawym miejscem, choć dziś bardzo zaniedbanym, są tzw. Święte Źródła u podnóża Ślęży. Przybywający na świętą górę pielgrzymi dokonywali w nich rytualnego oczyszczenia ciała i duszy. Dopiero po tego rodzaju ablucjach podążano wijącą się w kształcie spirali drogą ku kamiennym kręgom na szczycie góry. Leszek Matela po badaniach przeprowadzonych w Świętych Źródłach opowiadał o swojej wizji, którą miał w czasie medytacji w tamtym miejscu. Treścią tej wizji były rytualne kąpiele dawnych pątników. Dla kobiet i dla mężczyzn przeznaczone były oddzielne baseny kąpielowe zasilane ze Świętych Źródeł. Kąpiel odbywała się w nocy, w świetle pochodni. Obmyci pielgrzymi podążali na wierzchołek świętej góry. Drogę oświetlały im palące się na szczycie ogniska. Potężny blask buchał również z dwóch ogromnych, drewnianych belek skrzyżowanych w znaku Słońca. Ludzie zanosili na wierzchołek Ślęży gliniane krążki symbolizujące Słońce i Księżyc. Skupieni wokół sanktuarium, oczekiwali na wschód słońca, które oświetlało swymi promieniami kamienny krąg.

Maszt telewizyjny kontra energie geomantyczne

Dziś na szczycie Ślęży nie ma już kamiennego kręgu. Jego miejsce zajmuje wieża telewizyjna wysyłająca silny sygnał na cały Dolny Śląsk. Energia owego masztu przekaźnikowego zagłusza w znacznej mierze subtelne wibracje tego miejsca. Przed negatywnym oddziaływaniem pól elektromagnetycznych najlepiej schować się za masywnymi granitowymi skałami koło wieży widokowej na czubku góry. W zaciszu tych skał osoby wrażliwe mogą odczuć potężne energie tego miejsca. Podobnie głębokie mogą być odczucia przy wspomnianych Husyckich Skałkach oraz przy Źródle Jakuba.

O tym, jak ważnym miejscem mocy jest Ślęża, świadczy fakt, iż na jej szczycie przecina się aż pięć linii geomantycznych. Łączą one ważne miejsca kultu tamtych czasów nie tylko na pobliskich wzniesieniach Raduni i Wieżycy, ale również przebiegają przez takie miejscowości, jak Sobótka (kościół Św. Jakuba w dawnym miejscu kultowym Ślężan), Gniezno, Biskupin, Gdańsk, Hel (wiele dawnych miejsc rytualnych). Inne z linii geomantycznych przechodzących przez Ślężę łączą to miejsce m.in. z Syltem (wyspa z ośrodkami kultu Wikingów), Lubeką, Berlinem, Legnicą, Konstantynopolem (dzisiejszy Istambuł), Rugią (świątynia Prasłowian), Uznamem (ośrodki Wikingów), Szczecinem, Głogowem, Częstochową, Kielcami czy wreszcie Świętym Krzyżem (Łysicą) - najważniejszym obok Ślęży miejscem kultu Prasłowian.

Warto zwrócić uwagę, że odległość szczytu Ślęży od wierzchołków Raduni i Wieżycy, dwóch pozostałych gór kultowych w tych okolicach, jest prawie identyczna. Również ślężańskie monumentalne rzeźby były ustawione w odpowiedniej odległości od szczytu. Z pewnością błędem było ruszanie ich z miejsc, w których zostały niegdyś umieszczone. Jak twierdzi Leszek Matela, kamienne rzeźby prawdopodobnie spełniały kiedyś rolę "wzmacniacza" kultowego układu energetycznego. Tylko "mnicha", zabranego z pobliskiej wsi Garncarsko, ustawiono, całkiem przypadkiem, na linii geomantycznej przechodzącej przez Ślężę i Wieżycę. W związku z tym spełnia on nadal swoją rolę, wznosząc się majestatycznie przy drodze do pobliskiego schroniska.

Z pewnością Ślęża jest godnym odwiedzenia miejscem nie tylko ze względu na walory turystyczne, ale również z powodu koncentracji subtelnych energii Kosmosu, które ciągle są tu wyczuwalne. Dobrze byłoby stworzyć tu coś w rodzaju rezerwatu archeologicznego. Może byłaby możliwa przynajmniej częściowa rekonstrukcja obiektów kultowych Ślęży, podobna, jaką przeprowadził przed laty brytyjski archeolog sir Artur Evans w odkrytym przez jego ekipę Pałacu Minojskim w Knossos na Krecie. I bardzo bym chciał, aby nowa, cyfrowa metoda przekazywania sygnałów telewizyjnych i radiowych z satelity przyczyniła się do likwidacji owego nieszczęsnego nadajnika telewizyjnego, który zakłóca energie jednego z najważniejszych miejsc mocy w Polsce.

Źródło Nieznany Świat, ale numeru nie pamiętam, znalazłam artykuł w necie

Wkrótce napisze coś o moim ososbistym spotkaniu z tą górą

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo chciałabym odwiedzić Ślężę. Krzyże katolickie z resztą zawsze stawiają w takich miejscach. Albo w ogóle klasztory... Podobnie stało się w Górach Świętokrzyskich ...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Już niedługo Polacy odzyskają swoje święte miejsca i ziemię.

Nie bardzo rozumiem Skoku Ze Skał... Co miałeś na myśli?

Edytowane przez Izabela
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jak widzę (chociażby w minioną sobotę) kolejki młodzieży i rodziców z dziećmi (wszystko to Polacy, Sok) do pamiątkowych fotek "na misiu" w przeróżnych konfiguracjach z tymże "misiem" to się zastanawiam jak wielka musiałaby być tam ta tablica z napisem "Miejsce dawnego kultu" żeby ci ludzie zrozumieli ten napis...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzie nie zrozumieją... Nigdy nie rozumieli, bo nie chcieli rozumieć, widzieć i słyszeć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ludzie nie zrozumieją... Nigdy nie rozumieli, bo nie chcieli rozumieć, widzieć i słyszeć.

To nie jest wina ludzi, po prostu nie dba się o historię.

Naród bez historii traci swoją tożsamość

Bywałem u podnóża Ślęży jako nastolatek, mieszkała w Będkowicach siostra mojego dziadka, nazywana przez nas Ciocią Józią. Przez kilka lat spędzałem tam część wakacji, na szczycie Ślęży byłem kilkanaście razy. Pamiętam że kamienne rzeźby były wtedy ogrodzone. Nie było tylu turystów w tamtych czasach a były to lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku (jakieś czterdzieści lat temu). Zachowania ludzi też były bardziej odpowiedzialne niż dzisiaj, ludzie mieli szacunek do zabytków. Tak to odbierałem wtedy jako młodzik, to co można teraz obserwować przyprawia o ból głowy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powstanie Ślęży tak opisuje jedna z legend.

"...Przed wielu, wielu laty, diabły zawistne o dzieło Pana Boga, któremu tak pięknie udała się ziemia śląska, postanowiły zniszczyć i zasypać kamieniami całą krainę, aż po dzisiejszy Wrocław. Czasu miały jednak niewiele - od wiosennego zrównania dnia z nocą do Nocy Świętojańskiej. Zaczęły więc znosić potężne bloki skalne i budować ogromne góry. Tak powstały Sudety ze swym najwyższym szczytem Śnieżką. Dni było jednak coraz mniej i sił, mimo że piekielnych, przy tej ciężkiej pracy ubywało. Kolejne usypiska były więc coraz mniejsze i nie tak starannie uformowane. Wzgórza Łomnickie, na przykład, stanęły w poprzek Karkonoszy. Nadeszła wreszcie Noc Świętojańska - koniec diabelskiej roboty - w ostatniej więc chwili gdzieniegdzie na Przedgórzu czarty usypały kamienne kopce.

Między dwoma takimi wzniesieniami, położonymi najdalej na północ od Karkonoszy, w okolicach dzisiejszej Sobótki, znajdowało się jedyne wejście do piekieł. Pewnego poranka jedną z tych gór, zwaną kiedyś Górą Anielską, a dziś Gozdnicą, opanował hufiec aniołów i zaatakował armie piekielne stojące na Raduni. Rozgorzała zacięta walka, w której bronią były bloki skalne. Pociski były tak ciężkie, że nie dolatywały do celu. Spadając w połowie drogi zamknęły wejście do piekła i utworzyły nową wielką górę, Ślężą później nazwaną. Gdy zobaczył to Lucyfer zdenerwował się okrutnie i chwyciwszy potężną skałę rzucił ją w kierunku aniołów - tak powstała Stolna. Następny pocisk też był niecelny; upadł przed górą zajętą przez anioły i tak utworzyło się wzniesienie dziś zwane Wieżycą. Zrozpaczony czarci dowódca tupnął kopytem z taką siłą, że ziemia się przesunęła i tak powstała przełęcz Tąpadła oddzielająca Ślężę od Raduni. Od tej pory diabły nie mogąc dostać się do swej siedziby nasyłają na Ślężę burze i pioruny, z nadzieją, że kiedyś odsłoni się na powrót wejście do piekieł..."

Autor anonimowy

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Autor anonimowy Przed wielu, wielu laty, diabły zawistne o dzieło Pana Boga

Anonimowy?;> Czyżby?"diabły zawistne"?Ja już wiem doskonale kto to pisał :D

"Ślęża to przed Słowianami np. miejsce kultu celtyckich Bojów, którzy chyba jako pierwsi tą góre "opanowali", samej ślęży strzegą duchy ślężańskie, u których trzeba wybłagać przychylność, gdyż innaczej mogą się obrazić i zrobić krzywdę osobie wchodzącej.Idąc żółtym szlakiem napotyka się na głazy i kamienie kultowe, które mogły być wykorzystywane w obrzędach magicznych.

Wiem, ze w okolicznych miejscowosciach (nie na szczycie, ani rezerwacie) można znalezc podobne zabytki kultowe, które moznaby wziąść jako ołtarze,ale nie wiem jakie nazwy dokładnie noszą.

Swojego czasu były ryte nie tylko na figurach kultowych, ale także na drzewach, zwykłych głazach narzutowych na co wskazóją żródła. Najpewniej były to znaki graniczne (jak wiadomo przez Ślęże kiedyś przechodziła granica), po za tym wskazuje na to wiele rzeczy. Od umiejscowienia znalezionych, znaczonych krzyżem rzeźb (mniej więcej w linii), po umiejscowienie samych krzyży (np. na mnichu są dwa krzyże na podstawie i na szczycie przez co są niewidoczne, innaczej jest jednak gdy postawimy mnicha w pozycji w której go odnaleziono, tzn na boku, wtedy są dobrze widoczne) Po za tym wskazuje na to nawet aspekt estetyczny. Krzyże są bardzo głęboki.

Gdyby przyjąć ,że ślężańskie figury symbolizują słowiańskie lub celtyckie gwiazdozbiory to znak solarny naprowadzał by na jakieś konkretne dni roku kiedy Słońce w jakiś sposób wiąże się z danym znakiem.Panna z rybą przy odrobinie dobrej woli mogła by być gwiazdozbiorem Oriona, pas Oriona byłby wtedy rybą .Niedźwiedź nie koniecznie musi być Wielką Niedźwiedzicą , być może dla naszych przodków inna grupa gwiazd przybrała ten kształt."-człowiek z lasu

Karby Ślęży.

Przed wielu laty pewien mieszkaniec Sobótki wybrał się na Ślężę po chrust. Chodził długo po lesie, aż pod małą sosenką zauważył otwór, w którym coś błyszczało. Zaciekawiony rozgarnął rękami ziemię i przekonał się, że to złoto tak błyszczy. Było go tam bardzo dużo. Mężczyzna zabrał tyle złota, ile tylko mógł unieść. Ale to było mu za mało. Zapragnął wszystko posiadać. W obawie, by ktoś nie dobrał się do skarbu zamaskował otwór. I to tak dobrze, że sam nie mógł go odnaleźć gdy po paru godzinach wrócił do lasu z wielkim worem.

Odtąd chciwiec nieustannie snuł się po lesie szukając utraconego skarbu, aż wreszcie słuch po nim zaginął.

Inni ludzie też szukali ślężańskich skarbów, ale bez powodzenia. Duch Ślęży dobrze chroni swe tajemnice. Starzy ludzie mówią, że aby odnaleźć skarb, trzeba czyste serce mieć.

http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/historia/43-mity-i-legendy-sowiaskie/82-legendy-ly

Edytowane przez Sok ze skał
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trzeba cierpliwości, bo bardzo wolno stroka się ładuje ale warto poczekać.

Ten sam film w dwóch częściach i gorszej rozdzielczości jest na

http://www.youtube.c...h?v=Po2WpJM7pkQ

http://www.youtube.c...feature=related

Są jeszcze dwie części filmu Ślęża mówiąca góra, który warto obejrzeć.

Okazuje się że moja pamięć mnie nie zawiodła, pamiętam jak już pisałem że rzeźby były ogrodzone. Te w drodze na szczyt, kobieta z rybą i mały niedźwiedź. Tak to pamiętam jak pokazane jest na obu filmach. Niedźwiedź niedaleko schroniska był ogrodzony balami z drewna. Wieża widokowa była drewniana, teraz na zdjęciach widać że jest betonowa.

Czas nie stoi w miejscu więc sporo się pozmieniało od moich pobytów w Będkowicach, wsi położonej u podnóża góry od wschodniej strony zbocza.

Przed oczami przemykają obrazy z tamtych lat, wspomnienia z wypraw na szczyt.

Opowiadania miejscowych o dziwnych tajemniczych zdarzeniach. O tym że na górze straszy przekonałem się na własnej skórze, i nie była to zbiorowa halucynacja, byliśmy wtedy w osiem osób i wszyscy widzieli to samo.

Jeszcze dziś mimo upływu lat mam ciarki na plecach.

Pragnieniem moim jest odwiedzić te strony, co może uda się w tym roku.

Co do zniszczonych miejsc kultu przez mnichów z klasztoru, to czyste barbarzyństwo którym KK wykazał się wielokrotnie w historii.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czas nie stoi w miejscu więc sporo się pozmieniało od moich pobytów w Będkowicach, wsi położonej u podnóża góry od wschodniej strony zbocza.

Przed oczami przemykają obrazy z tamtych lat, wspomnienia z wypraw na szczyt.

Opowiadania miejscowych o dziwnych tajemniczych zdarzeniach. O tym że na górze straszy przekonałem się na własnej skórze, i nie była to zbiorowa halucynacja, byliśmy wtedy w osiem osób i wszyscy widzieli to samo.

Jeszcze dziś mimo upływu lat mam ciarki na plecach.

Pragnieniem moim jest odwiedzić te strony, co może uda się w tym roku.

Suuuuper zazdroszczę :) Ehh w takich miejscach jak góry i zamki sama chciałabym to przeżyć ;)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niestety rozkopali ten kościół na Ślęży i stoi, zazwyczaj na 1 maja były tam msze i można było zwiedzić a teraz... ech

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A teraz stare ślężańskie bostwa pzregoniły nowe obce. I dobrze, to góra prastarych mocy i zostawmy je tam, one wciaż są bardzo silne

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdzieś zabrakło pieniędzy na zakopanie, to w naszych realiach chyba nic nowego. Ale dzięki temu, że rozkopali to wiemy na czym stoi i że nie był tam pierwszy..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To,że kościół tam nie stał to wiadomo wcześniej (ktoś nie czytał historii Ślęży ;), która nota bene wisi w schronisku na tablicy).

Żadne to zaskoczenie,że znaleziono jakieś fragmenty innej rzeźby piaskowej (fragmenty) czy coś tam innego, przecież tam był zamek.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie będę dyskutować na temat zasadności badań archeologicznych czy historycznych ziew.gif

rzeźba jest granitowa, ale przecież co to za różnica...

coś tam pod kościołem było, zamek czyś tam innego, ale co to za różnica... najważniejsze przecież na wierzchu

smutny2.gif

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja się cieszę,że stoi tam kościół i ten szpecący krzyż, przynajmniej mniej ludzi (np. skrajnych ezoteryków) będzie tam przychodzić i trawę deptać :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
przynajmniej mniej ludzi (np. skrajnych ezoteryków) będzie tam przychodzić i trawę deptać

Lepiej niech stadko skrajnych katoli przylizie i depta do woli :) nie tylko trawkę ale kulturę i tożsamość narodową.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sok ze skał, coś ewidentnie ci na wątrobie leży...

Sok ma bardziej radykalny pogląd na KK

Prawdą jest że to mnisi z klasztoru zniszczyli miejsca kultu, w jakim celu to zrobili ?

Powinno się przenieść klasztor cegła po cegle w inne miejsce i odsłonić oraz odrestaurować to co było tam wcześniej.

KK wciska się wszędzie nie szanując niczego co nie jest zgodne z jego doktryna, uzurpując sobie prawo do jedynie słusznej wiary.

Gdzie to jest tolerancja o której tak wiele się mówi ?

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam nadzieję, ze zartujesz teraz sobie.

Swoja drogą tam trawę zadeptują głównie chrześciajnie co sobie po kosciółku idą na spacerek na ślężę, robią wiele hałasu i niszcza rzeźbę kultową. Ciekawe jakby sie poczuli gdyby tak ateisci i poganie siadali sobie na krzyży i robili zabawne zdjęcia jak im nogu dyndają albo jak malpy udają

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szept wbrew pozorom to przejezdni a nie miejscowi po kościółku robią najwięcej szkód w lesie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bywam często na Ślęży i wiem jak to wyglada. Tłumy turystów, głównie z Wrocławia lub okolicznych miasteczek z psami, dziećmi, głosno grającymi komórkami i calą tą chmarą rozkrzyczaną wdrapuja się na Ślężę, tam każdy siada na niedżwiedzia i ujeżdzą go pozując do zdjęć.

Sam niedźwiedź ma to juz w nosie ale są w tym kraju poganie, chocby Rodzimowiervy, dla których jest to coś wiecej jak brak szacunku i niszczenie rzeźby kultowej i kawałka kultury. To profanacja swiętej zreźby.

A naprawde niewiele tzreba by ogrodzić Niedźwiedzia czy dać tabliczkę o zakazie dosiadania. To niszczy tę zreźbę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szept możesz deklarować się tylko za siebie, widzę często osoby z kręgu ezoteryki, którzy niszczą przyrodę na Ślęży np. poprzez rozpalanie ognisk w nieodpowiednich miejscach.

Edytowane przez Inspiration
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja wiem, ze tam się tez schodzą pohganie, ale generalnie tak czy siak jestem za tym by rzeźby kultowe były oznakowane z zakazem ich dosiadania i niszczenia, można ogrodzić, czy chocby tablice postawic i karac jak ktos nie pzrestrzega. A na głupote ludzką nie ma rady, bez względu jaką kto religie wyznaje

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szept a byłaś np. w Będkowicach - gród i cmentarzysko kurhanowe?

Tam ludzie bez wyobraźni (nie mówię,że poganie) stawiają świece na pagórkach. Strach pomyśleć, co by było gdyby to zapaliło się...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.