Gość

Energia ksztaltu

27 postów w tym temacie

Chwileczkę,energia kształtu to energia kształtu,można ją symbolicznie przedstawić np jako heksagram,dwa bieguny,polaryzacja.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Albo po prostu kształt ma taką a nie inna energetykę i tyle, inaczej odczuwa się ją kiedy masz krzyż inaczej promieniuje koło a jeszcze inaczej kwadrat, i tyle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Albo po prostu kształt ma taką a nie inna energetykę i tyle

Zgadza się,ale czy to znaczy że energia ma kształt czy że kształt promieniuje energią samą w sobie,bezkształtną?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dobra koniec offtopu wracamy do ankh a ja zaraz zaloze nowy temat o energii ksztaltu

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Albo po prostu kształt ma taką a nie inna energetykę i tyle

Zgadza się,ale czy to znaczy że energia ma kształt czy że kształt promieniuje energią samą w sobie,bezkształtną?

(Szepcie,wytnij z ANKHa to co pisaliśmy o energii kształtu i wklej tutaj bo ja nie umiem :piwo: )

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dla mnie wszystko ma jakąs energie, dokładniej wydziela promieniowanie

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm,tego nie kwestionuję,pytam o kształt energii,czy energia ma kształt czy tylko dany kształt nią(energią)promieniuje?

Symbolem miłości jest :serce: i co?Gdy ktoś potrzebuje miłości wystarczy mu narysować serduszko na czole? :piwo:

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a rysuj, akurat ten znak nie promieniuje tak silnie :piwo:

Energia jak dla mnie nie ma kształtu, tylko... wibracje, drgania, kolor, ja ja tak widze i czuje. Przynajmniej energetykę przedmiotów i kształtów, bo z istotatmi żywymi to jest jeszcze inaczej ale nie ten temat tu ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Energia jak dla mnie nie ma kształtu, tylko... wibracje

Więc właśnie,skoro energia nie ma kształtu to symbol/kształt tez nie jest energią a symbolem tej energii,abstrakcja.Ankh symbol życia,bez Ankh życie zniknie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Filozofie studiujesz? :thumbup:

Kształt wydziela promieniowanie, energie, ta jest jakąś wibracją, która coś ze sobą niesie. Dlatego np niektóre znaki uzywane jako amulety będą wspaniale współgrac z jedna osobą, a z inną kompletnie nie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mozna powiedziec, ze konkretny znak/ksztalt zostal wybrany w okreslonym celu

ktos kiedys nadal mu znaczenie uzywajac go po raz pierwszy w innej formie badz, gdy go tworzyl

intencja jest tutaj jak informacja/wibracja energetyczna, ktora naklada sie na pierwotna energie tego przedmiotu

i w zaleznosci od 'nacisku"/intensywnosci przekazu moze byc domunujaca w calym spektrum wysylanej energii

to troche jak z laleczkami woodoo ;)w sensie intencji

promieniowanie ksztaltu to jest takze krawedz stolu, ktora mozemy wyczuc na odlegosc dlonia

to jest odczucie zmiany w polu energii w przestrzeni

promieniuja kamienie, organizmy zywe

wszystko

jesli czemus nadamy jakies intencje - bedzie to dodatkowa wibracja

my lub kiedys ktos...

Edytowane przez Bagheera
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym to opisał tak : Wszystko jest energią, wszystko promieniuje. Mówiąc o promieniowaniu kształtu trzeba mieć to na uwadze. Bo jest tak np. jakiś prostopadłościan jest energią o odpowiedniej częstotliwości drgań, takiej, że nasze oko potrafi go dostrzec a nasz dotyk potrafi go odczuć. Poza nim też jest energia, która jest o innej częstotliwości, której nasze oko nie widzi a palce nie poczują. Ale w miejscu gdzie kończy się

promieniowanie tego prostopadłościanu a zaczyna promieniowanie otoczenia jest tak jakby "mur", który radiesteta wyczuwa. Każdy kształt promieniuje a nie dość tego, przez pewien czas pozostawia po sobie ślad tego promieniowania. Można go odtworzyć jeszcze przez pewien czas. Jest to prawo radiestezyjne, w tej chwili wyleciało mi z głowy jaką nosi nazwę.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystko co ma jakiś kształt promieniuje. Każdy przedmiot wibruje nieustannie wytwarzając swoje własne pole grawitacyjne. Nie, nie zdurniałem, ale wszystko co materialne, namacalne, w mniejszym lub większym wytwarza własne pole grawitacyjne, najczęściej nieodczuwalne. Z równania E=mc2 wiemy że czas jest względny, można go zaginać. Dlatego też kiedy stoimy pod taką piramidą i patrzymy w dal wydaje nam się że tam czas płynie szybciej, bo w istocie tak jest. Ale ja nie o tym. Każdy kształt wytwarza swoje pole, a w tym polu jest energia. Ta energia jest z reguły ustalana przy nadawaniu kształtu jakimś przedmiotom (teraz mówię magicznie), np.: sigile (wiem ze to intencje, ale intencje to energia, której w tym wypadku nadajemy kształt). Każdy taki kształt jak powiedział kolega wyżej pozostawia ślad na nas. Magicznie SA to skrawki energii które odpadają tak jak ludzki naskórek po pewnym czasie. To też da sie udowodnić fizycznie – osoba stojąca pod piramidą będzie o bilardowe biliardowych części sekundy młodsza niż te co są dalej. Tak mogę ująć energię kształtu.

Skrótowo – energia kształtu to wibracje energetyczne danego przedmiotu które odczuwamy cały czas gdziekolwiek nie jesteśmy. Pozostawiają na nas swoje ślady które odbieramy już zależnie od osoby. Nie będę już opisywał tego że jakby nie było wszystko jest zbudowane w pewien sposób z energii, ale o tak szybkich wibracjach że nasze oczy są to w stanie zobaczyć, albo na tyle silnych.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Duchu, trochę namieszałeś. Po pierwsze, równanie E=mc2 wcale nie dowodzi, że czas jest względny. Natomiast jest to podstawowy postulat Ogólnej Teorii względności, więc powiedzmy, że każdy zrozumiał. Po drugie, to prawda, że masa posiada grawitację. Każda masa: planeta, ziarnko grochu, nawet ludzie. Ale to pole grawitacyjne wokół np. amuletu oddziałuje na tak niewielką odległość, że na pewno nie ono jest nośnikiem energii.

Co do samej energii kształtu - ciekawe ujęcie. Fakt, każdy przedmiot promieniuje - jest to związane z jego fizyczną budową. Ale założenie, że różne kształty promieniują inaczej jest trochę niedorzeczne. Rodzaj promieniowania i jego natężenie jest zależne od pierwiastków, z których się składa i masy jaką posiada. No logiczne jest, że piramida promieniuje bardziej od krzyżyka na szyi, bo jest po prostu większa. Chyba, że dostarczy się dodatkowej energii z zewnątrz - jak w przypadku żarówki, niby mała ale świeci bardzo.

Pod względem duchowym, fakt, że jakiś kształt (np. ankh, czy pentagram, czy krzyż, czy cokolwiek innego) posiada jakąś konkretną energię, którą posiada tylko dlatego, że ma konkretny kształt jest bzdurą. Ankh jest symbolem, nie dlatego, że ma energię, tylko ma energię, ponieważ jest symbolem. Ludzie gdzieś w starożytnym Egipcie, czy gdzie tam się on pojawił poraz pierwszy pewnie sobie pomyśleli: "Wymyślmy sobie symbol, który będzie odzwierciedlał dążenie do wiecznego życia, ciągłego cyklu śmierci i narodzin, dualizm świata, spotkanie nocy z dniem" itd. I wpadli na na świetny pomysł: symbol z pętelką, która może taki wieczny i nieskończony cykl symbolizować. Potem przez wieki ludzi wielbili ten kształt, malowali go, wykuwali w metalu, nosili na szyi, w uszach. Rozumiecie, do czego dążę? Sami nadaliśmy temu konkretnemu kształtowi znaczenie. Był przewodnikiem energii, którą sami w niego przelaliśmy. Tak naprawdę uważam, że każdy powszechny symbol ma jakąś energię, ale nie jest ona jego oryginalnie. Należy ona do ludzkości.

Kubek, stół, czy firanka nie będzie miała takiej mocy i bzdurą jest wierzenie, że da się wykryć ręką kant stołu nie dotykając go. Owszem, da się go poczuć, jeśli jest naładowany elektrostatycznie (w tedy wolne elektrony przeskakują z powierzchni na rękę i możemy odczuwać obecność przedmiotu) albo nawet go usłyszeć poprzez echo. Ale ten stół poza szczątkowym promieniowaniem węgla w jego strukturze cząsteczkowej nie posiada absolutnie żadnej dodatkowej energii. No, może troche przekłamane, bo posiada energię potencjalną, czy kinetyczną, jeśli jest w ruchu.

Ogólnie do czego zmierzam: możemy nadać energię kształtowi, ale kształt, tylko dlatego, że ma kształt nie może przekazać energii nam, bo jej nie posiada. Jeśli ktoś stwierdzi, że przecież widzi energię wokół kształtów i ten sam kszałt ma za każdym razem tę samą "barwę", to to się nazywa synestezja i niestety nie ma nic wspólnego z duchowością.

Nie zrozumcie mnie źle, nie piszę tego, żeby kogoś obrazić. Połowę swojego życia szukam sposobu na transcendencję, ale irytujące jest czasem dla mnie, że ludzie wymyślają jakieś teorie i wierzenia, które z uduchowieniem nie mają nic wspólnego, a wzbudzają jedynie dyskusje. Owszem, dyskusje są dobre, ale mogą odwracać naszą uwagę od spraw ważnych.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wzór na prędkość światła sam w sobie nic nie mówi, jednak przycytowałem jedynie to co zasłyszałem na Discovery, że czas płynie względnie w zależności od masy. A tak to dzięki ze mnie oświeciłeś i mi to wyjaśniłeś :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
i bzdurą jest wierzenie, że da się wykryć ręką kant stołu nie dotykając go

nie wiem, jaka teoria to wyjasnia, ale moge wyczuc krawedz stolu, luzno wiszacy kabel - innymi slowy jakies "zaburzenie w jednorodnosci" - z nieduzej odleglosci (10-20 cm)

nie jest to kwestia wiary, jak Ci sie wydaje

to sa pewne umiejetnosci moze nie kazdy posiada, ale nic nadzwyczajnego w sumie

Edytowane przez alathea
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Synchronizacja zmysłów. Lub synestezja - http://pl.wikipedia....wiki/Synestezja (wikipedyczna definicja jest dość mocno okrojona, niestety). Albo jedno i drugie. Niektórzy mają to "naturalnie", inni muszą ostro trenować, żeby osiągnąć, ale nie ma w tym nic mistycznego, energetycznego czy duchowego i każdy to może wyćwiczyć.

Trening takiej synchronizacji jest jedną z istotnych składowych np. początków różnych kursów druidzkich.

Efekt może być taki, że np. nie słyszysz (bo odległość spora i przez to bodziec słuchowy jest tak delikatny, że do świadomości nie dociera), nie widzisz (bo jesteś w innym pomieszczeniu), ale czujesz np. jak dotyk na karku, że kot właśnie otworzył lodówkę i pałaszuje twoją wędlinę :D

Edytowane przez Elwinga
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

slyszalam o synestezji, ale wedlug mnie to nie jest to zjawisko

zdolność, w której doświadczenia jednego zmysłu (np. wzroku) wywołują również doświadczenia, charakterystyczne dla innych zmysłów

oznacza to, ze jednym zmyslem doswiadczasz i jakos to sie "przenosi" na drugi zmysl

(wiki pisze o dodatkowych polaczeniach miedzy synapsami)- slyszysz muzyke a czujesz smaki, to jest jakby polaczenie sie dwoch zmyslow

natomiast trzymajac reke nad krawedzia np. stolu, moge miec zamkniete oczy (zatem zmysl wzroku jest wylaczony, a inne np. sluch nie maja wtedy tu nic do rzeczy) - odczuwam to jak dotyk ale nie dotykajac

dla mnie jest to "wyczulony", poglebiony zmysl dotyku

nie ma w tym niczego mistycznego, to prawda

Edytowane przez alathea
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ano właśnie. Te przykłady, które przytoczyliście w mniej lub bardziej poprawny sposób nie mają nic absolutnie wspólnego z jakąś mistyczną energią kształtów, tak jak kto ktoś na początku wątku wspomniał.

Z tą synestezją chodziło mi o to, że ktoś wcześniej wspomniał, że "widzi" energię przedmiotów. Zdarza się, że ludziom C dur smakuje pomarańczami, kolor czerwony brzmi fletem a zapach róż jest kwadratowy, więc i pewne konkretne kształty w mózgu mogą mieć jakieś odzwierciedlenie. Jednakże nie ma to nic wspólnego z jakimiś konkretnymi właściwościami przedmiotu, jedynie jest to interpretacja bodźca wizualnego przez mózg w jakiś dodatkowy sposób.

Ale mogę się mylić, jak to jest w końcu z tą energią kształtów?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pozwolę sobie odesłać zainteresowanych do książki prof.Z. Królickiego pt "Energia kształtów czyli radiestezyjne oddziaływanie form geometrycznych". Napisana w 1995... A pan zajmował się tematem już w latach 80-tych... :mysli:

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 14.07.2011 o 23:44, Thornious napisał:

Ano właśnie. Te przykłady, które przytoczyliście w mniej lub bardziej poprawny sposób nie mają nic absolutnie wspólnego z jakąś mistyczną energią kształtów, tak jak kto ktoś na początku wątku wspomniał.

Z tą synestezją chodziło mi o to, że ktoś wcześniej wspomniał, że "widzi" energię przedmiotów. Zdarza się, że ludziom C dur smakuje pomarańczami, kolor czerwony brzmi fletem a zapach róż jest kwadratowy, więc i pewne konkretne kształty w mózgu mogą mieć jakieś odzwierciedlenie. Jednakże nie ma to nic wspólnego z jakimiś konkretnymi właściwościami przedmiotu, jedynie jest to interpretacja bodźca wizualnego przez mózg w jakiś dodatkowy sposób.

Ale mogę się mylić, jak to jest w końcu z tą energią kształtów?

Ponieważ Mistycy ,jasnowidzący , jogini ,szamani ,prorocy i święci ,.zawsze wyczuwali wibrację tejże energii ,duchowymi ,nadprzyrodzonymi zmysłami ,tak jak ludzka energia psycho-duchowa -mentalna ma krztałt -myślo-krztałt .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.