Szept

Jaka Religia jest prawdziwa, ktora się nie myli? I dlaczego własnie ta?

32 postów w tym temacie

Jak w temacie.

Zapraszam do gorących dyskusji na wysokim poziomie kultury.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak dla mnie wszystkie religie są prawdziwe, a dlaczego?

Dlatego, że każda opiera się na jednym, wierze w Boga.

Każdy tam ma jakieś inne bóstwa etc. ale Boga wszyscy wyznają.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uważam jak przedmówcy, że każda religia jest prawdziwa.

Najlepsza dla jej wyznawców.

Niepotrzebne jest tylko udowadnianie "moja jest jedyna, najlepsza".

Potrzeba tylko tolerancji i szacunku dla innych.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na wyskoim kultury poziomie zaproszon do dyskusji :D udzielając sobie głosu-zabieram go.

Religia prawdziwa to taka która ma zwiazek z tozsamością danej grupy,ich przodkami i kulturą,historią.Prawdziwość nie polega na jedynosłuszności dogmatów tylko na ciągłości danej kultury która ma swoje własne rdzenne symbole i sposób widzenia swiata więc dopóki nikt im tego nie zniszczy,mają za soba jakies zaplecze,tożsamość jest najważniejsza,wiedzą kim są i my patrząc z boku też wiemy kto jest kto i kim sami jesteśmy.

To jest prawdziwe co rdzenne,czyli nie wymyślone z checi zysku,chęci rządzenia kimkolwiek bądź usprawiedliwiania ataków na innych.Taką religia jest właśnie judeo-chrześcijaństwo,totalny synkretyzm religijny,pomieszanie wszystkiego ze wszystkim,plagiat,co atrakcyjne to nasze a reszta to zło Szatan i trzeba ludziom obrzydzić ich własną kulturę.

Większość bóstw pogańskich to dziś diabły i demony,jak myślisz czemu?Wynarodowienie na tym polega,zabrać to co nasze,coś co decyduje o poczuciu naszej przynależności i narzucić nowe,obce.Dziś "prawdziwy" Polak modli się pod krzyżem do żydowskiego bozka...tradycja w sumie,chrześcijańskie korzenie ogniem i mieczem Europy.Wszyscy którzy nie klekają przed Żydem to wywrotowcy,antysemici i sataniści,nie dziwi mnie to tym bardziej że większośc biskupów katolickich w naszym kraju to ŻYDZI,tak jest.Katolik i aŻyd niby są po przeciwnych stronach ale to fikcja,gra pozorów.Mamy jednego wielkiego brata i jego dwa produkty dla nas,nie ważne który wybierzemy,nie ważne czy większość bedzie po stronie a czy b,wielki brat sponsoruje oba wyjścia i zawsze będzie wygrany.Krzyż przywieziony z Jeruzalem to przyczyna wojny Polsko-Polskiej.Niech poloczki zagryza się same a wtedy my przyjedziemy i zaludnimy wolne miejsce,no niestety sad.gif

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Soku, temat dotyczy tego, jaka religię uznajemy za prawdziwą i dlaczego, a nie jakiej nie uznajemy i dlaczego.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj Szeptu,przeciez napisałem że prawdziwa to ta rdzenna tak?Jakaś grupa tworzy całość,rozmyślają wspólnie o sensie życia,cos wspólnie mają wypracowane,jakąś symbolikę która jest tylko ich,wiedzą kim są ich dzieci znają swoją tożsamość,to jest prawdziwe bo tyczy się tej konkretnej grupy która ma coś co ich łaczy.

Co innego chrześcijaństwo,ty wiesz kto to byli esseńczycy?Sekta apokaliptyczna.W czasach gdy rodziło się chrzescijaństwo,reformatorów takich jak Joshua/Jezus było dziesiątki jeśli nie setki.Każdy myślał tylko o tym jak sie dorwać do koryta a religia była pretekstem,narzędziem do zdobywania władzy.

Dawno temu sekciarze esseńscy wymyślali cuda na kiju by straszyć a dzis mamy wojnę pod pałacem prezydenckim o ich wymysły.

To jest prawdziwe??Tzn wojna tak ale religia?I co tzn Bóg honor ojczyzna?Mam ginąć za czyjego Boga?Ich??To jest fikcja właśnie,wszystko co narzuca nam ktoś inny jest fikcyjne bo to nie my doszliśmy do pewnych wniosków tylko ktoś inny.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żadna religia nie jest prawdziwa. Filozofia zaś - tak. Przekonania - tak.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niby żadna ale jeśli chodzi o tożsamość to nie ma znaczenia czy jesteś religijny czy nie,o swoje korzenie dbasz nie dlatego że wierzysz w boga tylko dlatego że masz swoich przodków,obywatelstwo itp Kultura nie jest tylko dla wierzących a prawdziwość polega nie na tym że dogmat jest słuszny tylko że jest czyjś,charakterystyczny i na jego podstawie cała reszta wie z kim rozmawia,tzn że ten ktoś jest np rdzennym Amerykaninem albo Tybetanczykiem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hihihihi... co za głupie pytanie ?

- jak Religia może być "jedynie prawdziwa"... skoro jest tylko interpretacją Ludzi ???... a zajmuje się przeciez czymś co nie jest Ludzkie tylko Boskie.

- wiec ?... albo prawdziwe są wszystkie, albo żadna... ;/

- dlaczego wszystkie?... bo wcale nie chodzi o "ścieżkę" tylko o cel... a nim jest BÓG... a nie religia.

- wiec i nawet Papuas... gdzieś w dżungli, jeśli wierzy w Boga... to wierzy właśnie po to zeby sie z Nim "spotkać"... bo i taki czuje zew swej Natury.

- a wiec i Majowie i Aztekowie, i Indianie Pł.Am. ... wszyscy Ludzie na Ziemi dążą do Jednego... do jednosci w Sobie i w Nim...

- a ze każdy... wybiera inne ścieżki, to juz tylko jego własna wolna wola, dlatego dla każdego dojscie do Celu, będzie tylko jego Własnym Osobistym Losem zaleznym tylko od Niego Samego... a nie Boga, Boga może znależć nawet w dżungli... bo jest Wszędzie... wystarczy ze Człowiek zechce uswiadomić Sobie Kim jest i po co przyszedł na świat... bo chyba nie po to... by tylko jeść i kupkać... a wiec dogadzać swym niskim pobudkom, i Wszyscy którzy znaleźli ten wyższy Cel... opisali go po Swojemu, wiec dlaczego inni twierdzą że to co Ktoś inny znalazł jest "złe" ???...

- dla "Krzyżowców" Majowie też byli "heretykami" tylko dlatego, że ubierali się "dziwacznie" i mieli dziwaczne pismo, wiec z miejsca uznano ze są dzikusami.... dlaczego? bo widziano tylko to co "chciano widzieć"... a wiec tylko to co "na zewnątrz", i nikomu nie przyszło do głowy że to są Tacy sami ludzie jak My, a nawet i mądrzejsi,

- bo kto by tam w swym zadufaniu... pytał o zdanie innych ? ... przecież "to i tak tylko dzikusy"... Tylko że Bóg ma swą i Ciemną i Jasną Twarz... wiec każdy hołduje Tej Twarzy na jaką Sam zasłuży... wiec póki służysz jednej Twarzy, to nie poznasz tej Drugiej.... a póki służysz tej Drugiej to nie poznasz tej Pierwszej... wiec ? i dlatego bardzo szybko ze Zwycięzcy mozesz stac sie Przegranym, a z Wielkiego... maluczkim , gdyż dla Boga nie mają znaczenia miary Ludzkie... a tylko te które są Prawdą, a więc Boskie w czystej postaci...

- Bóg... to jEDNOŚĆ... na pozór przeciwnych aspektów (jak K. i M) wiec jak chcesz być... Jednością, skoro hołdujesz tylko jednej Twarzy Boga ?...

- to tak jakbyś chciał być Medalem... lśniącym na wszystkie strony, ale zawsze Medal ma dwie strony, wiec i zawsze emanować będą na zmianę raz jedna, raz druga jego strona... chyba że ? te strony (Twarze)się zjednoczą... tak że Medal nie będzie już tylko Medalem... a Światłem bijącym pełnią Harmoni nie zaleznie od strony jaką jest obrucony... bo w JEDNOSCI niema stron, nie ma Twarzy... gdyż jest tylko Bóg Prawdziwy ...

- bo reszta... czyli Twarze okazały się tylko ILUZJĄ...mamiącą Nas Samych, i to o ironio z Naszej Własnej Wolnej Woli...

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zacznij od tego, że nie ma głupich pytań a tylko głupie odpowiedzi.

Pytanie dotyczyło subiektywnych odczuć religijnych oraz uzasadnienia dlaczego czujemy tak a nie inaczej.

Ja osobiście uważam, że każda religia mówi prawdę (przynajmniej w jakiejś części i w jakiejś części się myli). Ale to moje subiektywne zdanie.

Mogę powiedzieć, że Boga nie ma i jednocześnie On Jest. Bo tak postrzegam Absolut. Ale to moje subiektywne zdanie.

Dlaczego tak to widzę?

Ponieważ dla mnie Bóg jest wszystkim i we wszystkim, nie jest personalny. I tyle. A do tego idea Absolutu jest dla mnie logiczna.

Czy jesteśmy jednością? nie wiem, Chaoci powiedzą Ci, że nie, że można wyrwać się z tego bycia jednym i pozostać odrębną jednostką. A jak jest naprawdę to Bóg wie, jesli istnieje.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Znalazłęm na stronie antylicha ciekawy artykół ale że dodawanie komentarzy jest wyłączone

to pozwolę sobie zapytać tutaj bo czegoś nie rozumiem,a jest to w klimacie bogów i religii właśnie.

Takie zdanie:"W grobach pozostają ciała, które ulęgają powolnemu rozkładowi,

gdyż przywłaszczyły sobie nienależną im świadomość duszy."

Jak mam to rozumieć że nienależną?Bo tłumaczenie w stylu:

"Ten błąd to grzech pierworodny, przez który musimy umierać i rodzić się spowrotem aby błąd naprawić.

Śmierć jest tego następstwem! W Liście do Rzymian 5.12 jest napisane:

Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć

i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli."-nie bardzo mi podchodzi.

Zajeżdża kolejnymi dogmatami wiadomo skąd.

Ja uważam że ciało jest taką formą do której dąży duch

nie jakimś grzechem czy upadkiem.

Raczej ewolucją energii/ducha która potrzebuje naszych materialnych nóg i rąk aby kreować świat materialny,by podróżować,

poznawać wiele różnych egzotycznych form życia,przeżywać emocje,wymieniać się nimi itd itp.

Czy religia która potęguje w nas poczucie winy może być prawdziwa?Życie w poczuciu winy jest szalenie naturalne prawda?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zacznij od tego, że nie ma głupich pytań a tylko głupie odpowiedzi.

- widać, że nie znasz drugiej strony tego medalu... wiec ?

- może zacznij od tego... ze są głupie pytania, bo dzięki nim dochodzi sie do mądrych odpowiedzi... :oczko:

Ja osobiście uważam, że każda religia mówi prawdę (przynajmniej w jakiejś części i w jakiejś części się myli). Ale to moje subiektywne zdanie.

- noo... i ja uważam tak samo, wiec w czym problem ?

- Mogę powiedzieć, że Boga nie ma i jednocześnie On Jest. Bo tak postrzegam Absolut. Ale to moje subiektywne zdanie.

- a prócz zdania... to masz moze jakies wytłumaczenie tego stanu rzeczy ?

Ponieważ dla mnie Bóg jest wszystkim i we wszystkim, nie jest personalny. I tyle. A do tego idea Absolutu jest dla mnie logiczna
.

- to podobnie jak ja... z tym ze zależy co rozumiesz pod pojęciem... "personalny" ?

- rozumiem ze miałaś na myśli "osobowy"... ale to też nie wyjaśnia istoty rzeczy... bo "osobowość" tez każdy może rozumieć po "swojemu", ;)

Czy jesteśmy jednością? nie wiem,

- oczywiście ze na Ziemi nie jesteśmy Jednością... bo inaczej byśmy Tu nie byli... ;)... dlatego mamy do niej dążyć :)

- dopóki masz "Twarz" ... jesteś brakiem JEDNOSCI... bo zawsze ta "maska" czegoś dotyka... :)

- JEDNOŚĆ, niema Twarzy bo nie ma "maski"... bo tak jak Absolut jest "trwaniem"... czyli samym ISTNIENIEM.

--- pozdrawiam... infe7 :)

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm

Dla mnie nie istnieje coś takiego jak jedyna i prawdziwa religia. Co więcej uważam, że wszystkie są jednym i tym samym choć zasady i wierzenia są już nieco odmienne. Tylko fanatycy ślepo traktują swoją religię i wiarę. Nie widzą, że życie nie jest tylko czarno białe. Stąd coraz więcej konfliktów pogodzenia warunków fanatyzmu z rzeczywistością.

Pozdrawiam

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
- Mogę powiedzieć, że Boga nie ma i jednocześnie On Jest. Bo tak postrzegam Absolut. Ale to moje subiektywne zdanie.

- a prócz zdania... to masz moze jakies wytłumaczenie tego stanu rzeczy ?

Tak poniżej przytoczonym przez Ciebie zdaniem:

Ponieważ dla mnie Bóg jest wszystkim i we wszystkim, nie jest personalny. I tyle. A do tego idea Absolutu jest dla mnie logiczna

.

- to podobnie jak ja... z tym ze zależy co rozumiesz pod pojęciem... "personalny" ?

- rozumiem ze miałaś na myśli "osobowy"... ale to też nie wyjaśnia istoty rzeczy... bo "osobowość" tez każdy może rozumieć po "swojemu", ;)

Dokładnie to co napisałam. Nie personifikuję Boga. Dla mnie to rodzaj siły, energii.

Czy jesteśmy jednością? nie wiem,

- oczywiście ze na Ziemi nie jesteśmy Jednością... bo inaczej byśmy Tu nie byli... ;)... dlatego mamy do niej dążyć :oklasky:

- dopóki masz "Twarz" ... jesteś brakiem JEDNOSCI... bo zawsze ta "maska" czegoś dotyka... :)

- JEDNOŚĆ, niema Twarzy bo nie ma "maski"... bo tak jak Absolut jest "trwaniem"... czyli samym ISTNIENIEM.

--- pozdrawiam... infe7 :)

Miałam na myśli szerszy aspekt niż tu i teraz na Ziemi. Po prostu nie wiem czy jestesmy Tam czy nie Jednością. Chcę w to wierzyć i opisałam to w temacie "Przypowieść o chmurze". Ale nie wiem jaka jest prawda. Wiem w co wierzę, a reszta... Reszta jest milczeniem ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Znalazłęm na stronie antylicha ciekawy artykół ale że dodawanie komentarzy jest wyłączone

to pozwolę sobie zapytać tutaj bo czegoś nie rozumiem,a jest to w klimacie bogów i religii właśnie.

Takie zdanie:"W grobach pozostają ciała, które ulęgają powolnemu rozkładowi,

gdyż przywłaszczyły sobie nienależną im świadomość duszy."

Jak mam to rozumieć że nienależną?Bo tłumaczenie w stylu:

"Ten błąd to grzech pierworodny, przez który musimy umierać i rodzić się spowrotem aby błąd naprawić.

Śmierć jest tego następstwem! W Liście do Rzymian 5.12 jest napisane:

Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć

i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli."-nie bardzo mi podchodzi.

Zajeżdża kolejnymi dogmatami wiadomo skąd.

Ja uważam że ciało jest taką formą do której dąży duch

nie jakimś grzechem czy upadkiem.

Raczej ewolucją energii/ducha która potrzebuje naszych materialnych nóg i rąk aby kreować świat materialny,by podróżować,

poznawać wiele różnych egzotycznych form życia,przeżywać emocje,wymieniać się nimi itd itp.

Czy religia która potęguje w nas poczucie winy może być prawdziwa?Życie w poczuciu winy jest szalenie naturalne prawda?

Nie jest naturalne, ale nasza kultura jest niestety przesiąknięta tym. I psychologowie mają teraz sporo klienteli z poczuciem winy. Trenerzy rozwoju osobistego i ci co wskazują mozliwe drogi rozowju osobistego również. Ja sama w Króliczej Norze proponuję metodę mało delikatną, ale jak ktoś lubi skuteczene sporty ekstremalne to można w sobie poczucie winy wychwaścić i podnieść poczucie wartości. Ale nie jest to miejsce na taki temat.

Mówimy tu nie co robią z nami inne religie, ale jaka i czy oraz dlaczego uważamy, za jedynie słuszną.

Mnie się baaardzo nie podoba doktryna i działanie wielu grup religijnych, że tak je określę, ale już się nie nakręcam bulgotaniem jacy oni są be itd. Mam swoja drogę i nie oceniam innej. Jeśli komus pasuje i odpowiada Bóg X lub Bogini Y to dobrze. Mnie odpoiwada koncepcja Absolutu i tego sie trzymam.

Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

czym jest dla mnie religia,wiara,bog... jest mna toba nim...nie mozna mowic o prawdziwosci religii tak samo jak o ateizmie w pelnym tego slowa znaczeniu.nie musimy praktykowac celebrowac wiary obrzadku przypisanego danej grupie wyznawcow.jestesmy tym co soba reprezentujemy kierujemy sie wlasnym czuciem i rozumem.kazdy nosi religie w sobie instynkt ktory daje nam swiadomosc tego ze jest cos silniejszego do czego zwracamy sie w potrzebie gdy czujemy sie bezsilni.czlowiek nosi wiare w sobie jest nia sila odczucia emocje po prostu byt. religia opisana ,jest jakby narzucona.prawdziwa religia jest w nas samych.to moje odczucie tak ja odbieram.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż ja powiem tak ..

Moim zdaniem idea każdej religii jest dobra , lecz ludzie źle interpretują jej przekaz.

Religia miała w zamiarze służyć i pomagać ludziom , ale to ludzie jak na ironie sprawili że zamiast pomagać szkodzi.

Zamiast skupić się na przekazie płynącym z samej religii , ludzie skupili się na symbolach które ją otaczają i tym samym oddalili się od samej idei religii i jej założeń .

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm

Dla mnie nie istnieje coś takiego jak jedyna i prawdziwa religia. Co więcej uważam, że wszystkie są jednym i tym samym choć zasady i wierzenia są już nieco odmienne. Tylko fanatycy ślepo traktują swoją religię i wiarę. Nie widzą, że życie nie jest tylko czarno białe. Stąd coraz więcej konfliktów pogodzenia warunków fanatyzmu z rzeczywistością.

Pozdrawiam

No i tu się nie zgodzę. Nie wszystkie religie są jednym i tym samym.

- Nie wszystkie zakładają choćby "grzeszność człowieka" - a to leży u podstawy religii monoteistycznych.

- Nie wszystkie dają nagrodę po śmierci.

- Nie wszystkie mają jednego Boga.

- Nie wszystkie mają te same zasady a jedynie inaczej ujęte

Religii jest wiele... i można je porównać do łańcucha górskiego - na grzbiet każdej góry prowadzi wiele dróg... ale i jedna góra od innej się różni.

Teoria Wielkiej Unifikacji, niestety nie sprawdza się w praktyce.

Twierdzenie, że wszystkie religie są jednym i tym samym to tak, jakby twierdzić, że kto wszedł na jedną górę, wszedł na wszystkie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszyscy jednak zmierzamy ku górze, obojetnie jaka drogą.

Też nie byłbym tego taki pewien... sporo dróg prowadzi uroczymi dolinami.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zostałam ochrzczona, miałam komunię, miałam bierzmowanie.

Nie przeszkadza mi to, rzadko chodzę do kościoła.

Dzieci pewnie w tej wierze wychowam.

Nie jestem fanatyczką, ale jakoś do dziś nie potrafię zrozumieć tych, którzy moją wiarę atakują jak i tych którzy są w niej fanatykami.

Mam swój rozum, zdrowy i tego się trzymam.

Według tej wiary jestem grzesznikiem bo interesuję się ezoteryką, magią etc.

Wisi mi to ;)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też nie byłbym tego taki pewien... sporo dróg prowadzi uroczymi dolinami.

Jasne, zgadzam sie, ale mowie o tych, ktorzy wierza i ida droga swojej religii, a piękne doliny kusza błąkajace sie owieczki :)

Może i one znajda kedyś swoja ścieżynkę ku górze

Edytowane przez Kasica
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kasia a skąd wiemy, ze cel jest na górze a nie w dolinie? :D

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O to to.... i ja znam parę fajnych jaskiń... pełnych skarbów... a sięgających swymi korytarzami korzeni gór...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szerszeń Ty mi już o jaskiniach i korytarzach sięgających w ich głąb nie przypominaj :p

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pamiętajmy ,jak mawiał Coelho ""Pan Bóg Umieścił Raj W Samym Centrum Piekła.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.