mistrz_ezotus

Kilka słów prawdy o aurze!

41 postów w tym temacie

Postanowiłem napisać kilka słów o aurze, bo taki bałagan jaki tutaj spotkałem w tym temacie, to profanacja i dezinformacja. Nie powiem, że nie ma prawdy, ale jak się przyjrzałem dokładniej waszym wypocinom to żal mi się zrobiło tych naiwnych laików, którzy tę kapustę z grochem będą trawić długo, bez celu i sensu. Jeżeli się krytykuje coś, to należy podać własny sensowny wariant, sam sobie robię przytyk, aby mi nie zarzucono złej woli.

Sprawa jest bardzo prosta i nie należy zaczynać wyjaśniania czym jest aura od kolorów bo ich znaczenie w aurze to jest drugorzędna funkcja.

Trzeba sobie uzmysłowić z jakich warstw składa się aura w jej najprostszej formie. Dam przykład to tak jak z okiem ludzkim, najpierw w szkole nas uczono czym jest zdolność widzenia ludzkiego oka, a potem na czym polega zasada widzenia kolorów, tak jest i z aurą, najpierw trzeba sobie zdać sprawę z funkcji nadrzędnej aury, a potem zajmować się jej kolorami, jeżeli funkcje nadrzędne są zwichrowane to na pewno kolory będą zapaćkane. Taka hierarchia rzeczywistości i nikt jej nie przeskoczy choćby pękł. Moja więc rada praktyka starego, studiujmy nasza aurę w hierarchii, to fachowiec wysokiej klasy może sobie pozwolić na ocenę całości aury na podstawie kolorów bo zna zależności między kolorami i wielkością warstw aury. Ja w swojej praktyce ponad 30 letniej robiąc diagnozę na podstawie aury zawsze zaczynam od oceny warstw, potem dopiero uzupełniam to oglądając kolory, ale zazwyczaj nie jest to już konieczne, ewentualnie gdy chcę zobaczyć jakieś niuanse, albo się upewnić.

1. Warstwa pola fizyczności - wychodzi nie dalej niż kilka centymetrów poza ludzkie ciało i jak sama nazwa mówi jest zbiorem ładunków energii i informacji związanych z mechanizmami naszego ciała fizycznego i nic poz tym. Są bioterapeuci, którzy lecza z poziomu tylko tej energii mają chwilowe sukcesy, ale zazwyczaj jak pokazuje rzeczywistość szybko się wykańczają i umierają. Tutaj mamy poziom instynktu z jego reakcjami bezwarunkowymi.

2. Warstwa pola eterycznego - wychodzi u zwykłego człowieka nie dalej niż 40 cm poza ciało fizyczne, u wysoko rozwiniętych ludzi może dochodzić nawet do kilku metrów, właśnie ta warstwa jest dobrze rozwinięta u mistrzów chi-kung, czy aikido, którzy dzięki niej mogą nawet z odległości wpływać poprzez właśnie zagęszczenie energii z tej warstwy i rzucić przeciwnika na ziemie bez dotykania go fizycznie. Właśnie z tej warstwy leczą mistrzowie chi-kung poprzez oddziaływanie na meridiany. W tej warstwie lokują się nasze ludzkie nawyki, które ujawniają się bez naszego myślenia, jako nawyki wćwiczone świadomie i nieświadomie.

3. Warstwa pola astralnego - wychodzi poza ciało mniej więcej na ponad 3 metry w wyjątkowych wypadkach u ludzi rozwiniętych do kilkudziesięciu metrów. Ten poziom aury to prymitywne popisy wszelkich fakirów zagęszczających własne pole do takiego stopnia że są zdolni wytworzyć obiekty widzialne. Ten poziom to domena emocji, od najcięższych do najsubtelniejszych. Tutaj mamy do czynienia z uzdrawianiem z jakim para się najwięcej uzdrawiaczy, także na odległość gdyż z tego poziomu mamy już możliwość wysyłania energii na odległości.

4. Warstwa pola mentalnego - wychodzi poza ciało u zwykłego zdrowego człowieka do 20 metrów, w przypadku ludzi rozwiniętych do ponad stu metrów. To jest domena myśli, tutaj są one ulokowane. Oczywiście każda warstwa jest coraz bardziej subtelna, myśli nasze są bardziej subtelne niż nasze emocje, niż nasze nawyki oraz reakcje instynktu. Ten dobrze rozwinięty poziom to duże możliwości uzdrawiania, w tym grupowe uzdrawianie.

5. Warstwa pola duchowego - wychodzi poza ciało ponad 30 metrów u przeciętnego zdrowego człowieka, w przypadku ludzi rozwiniętych, może nawet rozrastać się nieskończenie. Ten poziom jest najsubtelniejszym poziomem gdyż zawiera w sobie żywe idee, siłą rzeczy ten poziom jest najdoskonalszym poziomem i najskuteczniejszym gdyż on przenika każdy niższy poziom, ma na na wszystko decydujący wpływ. Dam przykład wszyscy zaczynamy swoje funkcjonowanie jakiekolwiek od przyjęcia jakiejś idei, potem pojawiają się myśli, potem emocje, potem kształtują się nawyki, a potem pojawiają się skutki w ciele jako reakcje organizmu. Niestety nauka o tym nic nie wie i ślęczy nad tym biednym ciałem nic nie rozumiejąc skąd się wszystko to bierze w nim, choroby, a także dziwne uzdrowienia. Niewielu jest uzdrawiaczy leczących z tego poziomu. Jeżeli istnieją to mogą leczyć cale narody i mogą to robić np. z ukrycia, zapewne nie zależy im, ani na rozgłosie, ani na reklamie.

Dodam też, że każdej z warstw przyporządkowane są rożnego rodzaju choroby charakterystyczne dla danej warstwy, problemy życiowe oraz kategorie popełnianych błędów. Każda warstwa ma swoje słabe i mocne strony, dla przykładu wszelkiego rodzaju uroki, ataki magiczne lokowane są głównie w warstwie astralnego pola.

W następnym poście postaram się dołączyć ilustracje tych pól żeby było wszystko jasne jak to wygląda. Chce też dodać, że uprościłem do najważniejszych pól aury, gdyż w rzeczywistości jest ich więcej, ale ten podział jest prosty i zrozumiały dla każdego nawet laika, tak sądzę.

Edytowane przez mistrz_ezotus
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dla potwierdzenia tego co piszesz odnośnie pola duchowego, że najwyraźniej właśnie to odzwierciedla się w tzw. uzdrawianiu duchowym, które jest wtedy, gdy wszystkie negatywne emocje skierowane w drugiego człowieka można opanować i zrozumieć tak, aby ich nie kumulować w sobie, ale świadomie je przetransformować i więcej do nich nie wracać. Nie występują wtedy żadne zaburzenia fizyczne czy psychiczne w człowieku , które widoczne są juz na niższych poziomach i znane pod postaciami różnych dolegliwości.

Człowiek który przez dłuższy czas nie może się uwolnić i dzięki temu uzdrowić duszy od takich energii zaczyna chorować psychicznie popadając w nałogi, które umożliwiają mu w ten sposób zawoalowanie pewnych zdarzeń tkwiących w nim ciągle jak trucizna. Gdy stan ten utrzymuje się jeszcze dłużej zaczyna dotykać to fizyczności i przekłada się to na jego różne gruczoły i narządy wewnętrzne. Jest to juz stan długotrwały i najczęściej dochodzi do zwyrodnień oraz niekorzystnych zmian , które muszą być wspomagane również fizycznie nie tylko bioenergoterapeutycznie.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wg starożytnych są trzy początkowe trucizny zatruwające świadomość i umysł ludzki ( w naszym przypadku aurę - bo w aurze i tak wszystko widać, jest ona pewnego rodzaju kliszą półprzezroczystą, na której wszystko się osadza i widać jak na dłoni potem skutki, i zawsze wcześniej niż w ciele fizycznym).

Trucizny to:

1. Źle rozumiany nasz popęd, który nieopanowany, nakierowany tylko na materię zjada nas od środka swoimi pragnieniami. Popęd trzeba nakierować na rozwój sił duszy.

2. Samooszukiwanie się, wynikające z poprzedniej trucizny i niechęci do zmian w sobie.

3. Kompletna ignorancja, ślepota i głuchota na rzeczywistość, wynikające z niewiedzy, poddanie się wiedzy powszechnej, zamanipulowanej tendencjami komercyjnymi.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ezotusie, wszystko fajnie, ale w zasadzie opisałeś nie tyle aurę co pieć pląszczyzn ciał mentalnych wymieszane z energetyką. Aura, ta na podstawie, którrej się czasem diagnozuje, ta któara ma te swoej kolorki (na marginesie te kolory to subiektywny odbiór).

Warstwa zwana pzrez ciebie dcuhową to juz zupełnie inna rzecz niz aura. Tu zreszta są różne szkoły, bo spotkałam sie z oceną, ze to 16 metrow, 20 i 7 metrów. Ja sama na podstawie doswiadczeń własnych jestem skłonna przyjać, że to jest zmienne, moze zależy od rozwoju danej osoby, moze od czegoś innego, nie wiem i nie zastanawiam sie nad tym.

Ciala mentalne i astralne to jeszcze coś innego, natomiast ciało fizyczne faktycznie otula taki cienki płaszczyk energetyki, a aura to ta kilku-kilkudziesięcio centymetrowa wasrtwa mgiełki wokół nas, która jest silnie związana z indywidualna energetyka osoby oraz jej emocjami. Często zmiana emocji sprawia że i sama aura zmienia kolor - jekli ktos widzi kolorami, lub "buzuje" tojuz subiektywne postzregania.

Co do samych kolorów to nie są one aż tak jednoznaczne jak to co mozna znaleźć na forach (nawet naszym) oraz stronach internetowych. To raczej jakas tam mozliwość a nie zaszufladkowanie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szept!

Nie będę wchodził w konflikt odnośnie czy aura to wszystkie ciała, wg. mnie tak, wg. Ciebie nie. Zwracam jedynie uwagę na pewien fakt bałaganu jaki panuje wokół tego tematu, a także wielu innych.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo fajnie, że zechciałeś to wyjaśnić, ale mam pytanie.

Czy starożytni nic nie pisali o arogancji i bufonadzie?

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I po co takie bzdury dajesz ? ,nie mające nic wpólnego z aurą ,ja nie mogłem ani jednego słowa napisać więc wkleiłem ten link o promieniowaniu podczerwonym ,który niekturzy mylą z aurą .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz pofantazjować sobie warto (konstruktywnie)zaleca ją nawet psychoterapia ,a kreatywna wizualizacja ,czy ukierunkowana wyobraźnia mają pozytywny skutek dla mózgu ,ale żeby wierzyć w wytwory swojej wyobrtaźni :lol: przykładem jest ślepa ,fikcyjna wiara religijna na świecie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wikipedia.........'chłopaki'! przecież to nie jest wiarygodne źródło informacji :zly:

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jest bardzo dobre. nie rozumiem tej nienawiści do wiki.

wiele map z których korzystałem na uczelni jest tylko na wiki, a są wiarygodne.

http://www.e-mentor.edu.pl/artykul/index/numer/27/id/589

(mała uwaga: badania porównawcze z britannicą nie są do końca dobre jako że wzięto uproszczoną wersję

britanniki. ale i tak mało błędów, jak ktoś się wczyta).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wilcza - wiki jest jedynie źródłem, na które należy brać poprawkę. Nie jest w 100% dobre (a które jest?), ale... nie jest też "od ręki do kosza".

Faktem jest, że często lepiej jest sięgnąć do wersji angielskiej niż polskiej ale to inna kwestia. To tak tytułem Offtopica.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sosna, to nie nienawiść, nie przesadzaj. wiki jest dobra dla ogólnego pojęcia, ale żeby coś przytaczać rzeczowo i skrupulatnie to lepiej zajrzeć gdzieś jeszcze. Wiki posiada sporo błędów, chociażby terminologicznych. Fakt, że są względnie na bieżąco naprawiane, ale to jest taki ogrom informacji, że to 'na bieżąco' może być bardzo 'względne' :p

Takie jest moje zdanie, poparte doświadczeniem, a że każdy ma inne to i na wiki może jeszcze się nie przejechał

:soczek:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mistyk, ja Cię i tak kocham, nie przejmuj się.

----

Wiki jak wiki, jeśli się wie czym tak naprawdę jest, i podchodzi do niej świadomie, to się nie ma problemów...

Zaraz, moment.

Ej, to tak jak z wszystkim :D

Miłego dzionka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Alchemiku ja nie preferuję w chłopcach :lol: ,ja chciałbym żeby naprawdę pokochała mnie kobieta dojrzała z krwi i kości ,a nie wirtualna przyjaźń .

A Dokładnie tak , We wszystkim trzeba zachować równowagę ,Einstein zawarł to we wzorze E=MC2 ,czyli pierwotna niedualna energia może poprzez czasy obrosnąć dualnością ,dualistycznością,zwielokrotnić swoją masę i z 1 zrobi się 2

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kurczę, a już byłam skłonna przyznać, że wikipedia wyzwala i łączy po wyznaniu Alchemika :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I to tyle w kwestii boskiego pochodzenia dusz i wszechogarniającej milości. Jak sie tego nie zrozumie to sie wybrzydza i stawia wymagania to sie w zyciu nie zazna czym jest to coś, na "A" co niektorzy maja uczulenie :p

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

równo mnie obchodzi, w kim preferujesz, preferuj sobie choćby w kozach.

I tak cię kocham, boś mi bratem, jako każdy inny człowiek.

--

Jasna Pani, ale wpadłem w konstrukcje składniowe :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak? A to musze się jej przyjrzeć. Nie wiedizalam, ze aury są jak ogry :D Dla mnie ona jst jak mgła, nie ma warstw. Warstwy ma całosć, czyli ciala: fizyczne, subtelne, astralne i duchowe oraz dusza, plus aura i energetyka, co tez nie jest tożsame. Ło matko ale my jesteśmy skomplikowani. A jak dodamy do tego koncepcje kilku dusz, to juz całkiem nie wiadomo co uzdrawiać

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teozofowie, jak przenosili wiedzę ze wschodu na zachód, to zrobili tak, że aura ma warstwy - najbliższa jest refleksem stanu fizycznego, potem jest aura emocjonalna, aura umysłu racjonalnego, aura naszych stosunków ze światem, a potem już aury boskiej woli, boskiej miłości i boskiego umysłu. I to się jakoś odnosi do teozoficznych planów istnienia.

Czyli mniej więcej tak, jak to było w pierwszym poście tego tematu, tylko, że teraz już wszyscy wiedzą, od kogo to przyszło. Zresztą, jak większość nowoczesnej wiedzy ezoterycznej.

Ale głowy nie dam w szczegółach, bo to dawno temu było, jak czytałem.

Edytowane przez Winterstorm
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

najczesciej postrzegamy warstwy 1-3

pierwsza jest szaro-niebieskawa

druga kolorowa(cialo emocjonalne)

potem znow jeden kolor (cialo mentalne)

podobno maja na przemian strukture "sztywna" (promienie) i plynna (jak oblok)

emocjonalna jest plynna

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hm... wg mnie (taka uwaga offtopiczna) teozofowie nie przenosili wiedzy ze wschodu. Oni stworzyli coś na bazie informacji o wschodnich systemach, których wcale sobie nie przyswoili ani nie zrozumieli. W dodatku próbując łączyć parę rzeczy niewiele z sobą wspólnego mających. Po prostu wymyślili coś luźno opartego na przesłankach wschodnich, ale generalnie całkowicie własnego...

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hrerno, po części racja, po części źle się wyraziłem :). To raczej są takie puzzle - część elementów mieli, resztę sobie "dodrukowali" sami, przez co wyszedł taki miks - część działa, a część nie działa. Co nie zmienia faktu, że dużo informacji o ezoteryce wschodu mamy dzięki Teozofom.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W wersji uproszczonej, Winterstormie. To troche tak, jakby powiedziec, ze wiekszosc informacji, jakie mamy o runach, mamy dzieki von Listowi...

Kazdy system, niezaleznie od pochodzenia, traktowany wyrywkowo, bez wglebienia w pelna mentalnosc kultury, ktora go wytworzyla, bedzie wykastrowany... przy czym teozofom 'zawdzieczamy' zwrocenie uwagi na wschod i odwroceniecjej od natywnych europejskich systemow. Bo latwiej bylo po lebkach przyjac cos, co bylo na wierzchu, zamiast spod warstwy chrzescijanskiego mulu wykopywac cos niemniej bogatego, a znacznie nam blizszego. No i mamy kurioza, w postaci np. eklektycznie podszytego wschodem, Egiptem i Hellada i bogowie racza wiedziec czym jeszcze ezoterycznego NEOpoganstwa, a taka mieszanka jest jego najpowszechniejsza i najpopularniejsza wersja... bo tak latwiej...

Ale to byl offtopic, wybaczcie.

Edytowane przez Hrefna
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.