Winterstorm

Po co nam dział "Chrześcijaństwo"

27 postów w tym temacie

Kochani moi :).

Odpowiedzcie mi proszę na dręczące mnie pytanie, bowiem zaprawdę powiadam wam, iż tego nie rozumiem. Po cholerę jasną na forach ezoterycznych administratorzy tworzą dział "chrześcijaństwo"... Albo "katolicyzm". Albo "Islam", albo bożek jeden wie co jeszcze. Tożto oczywistym jest, że prędzej czy później dział taki staje się źródłem dwóch typów dyskusji:

1. Ezoterycy produkują/kopiują artykuły ukazując, jakie to chrześcijaństwo jest o tyłek rozbić i jaką papkę robi z mózgu.

2. Chrześcijanie produkują/kopiują artykuły próbując udowadniać, jak bardzo my, ezoterycy, się mylimy.

Praktycznie nigdy jeszcze nie widziałem takiego działu na forum ezoterycznym, na którym prowadzona byłaby merytoryczna dyskusja na poziomie, po pewnym czasie zawsze wszystko sprowadza się do potyczek światopoglądowych. A raczej "anty-chrześcijańskich" i "anty-ezoterycznych". No i po cholerę to komu? I prawdę powiedziawszy, tutaj też zaczyna się robić batalia o to, kto ma rację.

Dziwne, ale rozwój ezoteryczny, czyli wewnętrzny, chyba powinno się zacząć od wyrobienia sobie pewnej postawy, cechującej się między innymi tolerancją. Jednakże istnienie takich działów w gruncie rzeczy sprowadza się do dawania pola do popisu wszelkim anty - a te wasze "popisy" raczej nie świadczą o waszym rozwoju wewnętrznym, co najwyżej o ilości przeczytanych książek anty-chrześcijańskich lub anty-ezoterycznych w przypadku religijnych fanatyków, bo tacy też lubują się w forach ezoterycznych.

Forum ezoteryczne - rozmawiamy o Reiki, systemie leczenia ciała i duszy. Rozmawiamy o kryształach, pomagających w rozwoju. Mówimy o etyce i moralności. Mówimy o pomaganiu innym, o pokoju, o miłości. Tymczasem spora część tych aktywnych osób, które tak zawzięcie piszą w tych działach ezoteryczno-rozwojowych o wyższych rzeczach, wręcz z sadystyczną przyjemnością udziela się w działach religijnych pokazując, jaka to wiara, w której byli wychowywani, jest zła i niedobra. Ja rozumiem wasze nastroje anty-religijne, bo sam do chrześcijaństwa mam określony stosunek, ale żeby uważać się za rozwojowców i ezoteryków, a jednocześnie tak publicznie okazywać swoją nietolerancję do chrześcijaństwa, hmm... No nie robi to dobrej reklamy odnośnie waszego... rozwoju :).

Oczywiście nie mówię o wszystkich. Ale jest tutaj spora grupka osób, które to uważając się za rozwojowców, mówiąc o etyce, miłości, pokoju i rozwoju wewnętrznym, pokazują tylko swoją niedojrzałość.

Więc powiedzcie mi proszę - jeśli waszym celem jest rozwój wewnętrzny, to po cholerę rozmawiać w dziale o chrześcijaństwie, skoro każdy, kto trochę popatrzy na sieć, doskonale wie, czym to się skończy. Każdy bardziej ogarnięty człowiek wie, po co są takie działy na forach - by mieć miejsce do toczenia walki, mieć miejsce do wylewania swoich frustracji. I po cholerę to komu? A może ten wasz "rozwój" sprowadza się tak naprawdę do fanatyzmu ezoterycznego i pokazywania, jakie to chrześcijaństwo jest złe? Czy publicznie wskazując na wady jakiejś religii czujecie się lepsi, bardziej oświeceni? Toż to każdy chrześcijański, buddyjski czy islamski manager uczy się, że chwali się publicznie, a krytykuje na osobności... Pardon, ale żaden fanatyk ezoteryczny nigdy nie będzie lepszy od fanatyka chrześcijańskiego - dla mnie oboje to i tak niedojrzałe dzieci, przed którymi jeszcze długa droga...

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja mówię o walce, krwi i pocie... ale ja mało ezoteryczny jestem. ;>

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
rozmawiamy o Reiki, systemie leczenia ciała i duszy

W takim dziale jedni piszą o szarlatanach, drudzy o tym, że reiki jest "o tyłek rozbić", a trzeci się reklamują.

Rozmawiamy o kryształach, pomagających w rozwoju.

Patrz wyżej.

Mówimy o etyce i moralności.

Szkoda, że tak mało.

Mówimy o pomaganiu innym, o pokoju, o miłości.

Patrz wyżej.

Takie kłótnie są na każdy temat, dzieje się tak dlatego, że ludzie mają swoją własną główkę, którą snują własne mroczne plany. :>

Chociaż z tą tolerancją trafiłeś w samo sedno.......

Takie jest moje zdanie. :D

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Szerszeń,

Jak nie uważasz się za rozwojowca lub rozwiniętego, to ja nie mam z Tobą problemu :). Raczej chodzi mi o tym, co to się uważają za rozwojowców albo już rozwiniętych, a przez takie religijne dyskusje pokazują, jak daleko w tyle siedzą w kwestii rozwoju...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od zawsze byłam za usunięciem takich tematów, a dlaczego?

Dlatego, że później obserwuję krucjaty i to z jednej i z drugiej strony. Nie jest to przyjemne. Ja sama nie chodzę po innych forach i nie bluzgam za inną wiarę. Nie podoba mi się to. Rzucam pomysł taki aby te działy istniały ale były tematy, które podają wstępne informacje i zamknąć to. Bo przecież o gustach się nie dyskutuje.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"krucjaty" sa ukierunkowane na niezdecydowanych :)

reszta i tak pozostanie po swojej stronie barykady

co do dzialow "chrzescijanstwo", etc., problem nie zniknie po usunieciu dzialu, poniewaz dsykusje tocza sie na roznych podforach, niekoniecznie o chrzescijanskiej tematyce

jak ktos ma poczucie misji - z jednej czy drugiej strony, to tego administracyjnymi zabiegami sie nie zmieni

mozna co najwyzej nie dac sie wciagnac w dyskusje - brak komenatrza to bardzo skuteczna bron :p , malo kto lubi polemizowac sam ze soba ;)

ale te lekcje kazdy musi we wlasnym zakresie przerobic

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Winterstorm

Nie, nie uważam się. Mam swój światopogląd i konsekwentnie się go trzymam. Zresztą, jak przejrzysz moje posty (nie tylko tu), to zobaczysz, że nie wiem czy nie częściej staję "po stronie" chrześcijaństwa niż je "atakuję".

Naprawdę wolę nawet się popsztykać z chrześcijaninem z zasadami niż mamlać z ezoterrorystą bez żadnych zasad. Po pierwsze - mam wtedy po drugiej stronie osobę, która ma jakieś zasady. Po drugie - możemy je różnicować i się ścierać poglądami a nie jałowo przyznawać sobie rację.

Z mojego doświadczenia wynika, że ścieżki, które są coś warte zazwyczaj mają dość jasne zasady, zarówno rzeczy dozwolonych jak i "tabu". W tym względzie katolicy, nawet Ci fanatyczni biją zazwyczaj na głowę ezoteryków.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Naprawdę wolę nawet się popsztykać z chrześcijaninem z zasadami niż mamlać z ezoterrorystą bez żadnych zasad.

tyle, ze jest to bitwa o tzw. marchewke - zaden drugiego nie przekona do swoich pogladow :p

dobrze, jesli to przypomina turniej szermierki - nabijecie sobie po pare punktow, potem i tak kazdy pojdzie w swoja strone z westchnieniem "ale walka byla piekna..."

a najczesciej robia sie z tego osobiste wycieczki

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta - żeby ezoterycy nie przepadli do reszty w świecie ciemności.

Edytowane przez siloam
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic poza "polityczną poprawnością" do głowy mi nie przychodzi... :boisie::dobani:

Na takim - dla przykładu - forum historycznym nikomu nie przychodzi do głowy dział np.... matematyczny, by ci ostatni nie czuli się pokrzywdzeni... :mysli:

Ale - nie ja tu rządze... Ani ... urządzam :rotfl:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja rozumiem, że się kłócić można w innych działach - no dobrze. Lecz w mej skromnej opinii dział "chrześcijaństwo" jest właśnie typowo nastawiony na potyczki i krucjaty. Tylko po co te krucjaty prowadzić, to tego już nie rozumiem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Winterstorm

Nie, nie uważam się. Mam swój światopogląd i konsekwentnie się go trzymam. Zresztą, jak przejrzysz moje posty (nie tylko tu), to zobaczysz, że nie wiem czy nie częściej staję "po stronie" chrześcijaństwa niż je "atakuję".

Naprawdę wolę nawet się popsztykać z chrześcijaninem z zasadami niż mamlać z ezoterrorystą bez żadnych zasad. Po pierwsze - mam wtedy po drugiej stronie osobę, która ma jakieś zasady. Po drugie - możemy je różnicować i się ścierać poglądami a nie jałowo przyznawać sobie rację.

Z mojego doświadczenia wynika, że ścieżki, które są coś warte zazwyczaj mają dość jasne zasady, zarówno rzeczy dozwolonych jak i "tabu". W tym względzie katolicy, nawet Ci fanatyczni biją zazwyczaj na głowę ezoteryków.

Nic dodac nic ująć :)

tyle, ze jest to bitwa o tzw. marchewke - zaden drugiego nie przekona do swoich pogladow :p

dobrze, jesli to przypomina turniej szermierki - nabijecie sobie po pare punktow, potem i tak kazdy pojdzie w swoja strone z westchnieniem "ale walka byla piekna..."

a najczesciej robia sie z tego osobiste wycieczki

Alathea ale to nie chodzi też o pzrekonywanie i szermierki.

Często jedno od drugiego wiele się moze nauczyć, poznac coś nowego i co więcej, często utwierdzić się w swoije drodze i swojej ścieżce.

Ja mam okres bluzgów na KK chyba za soba. To co mnie w ich doktrynie drażni to drażni i dlatego zdecydowalam się na inna drogę. Póki wiec nie naruszają mojego rewiru, póty niech kroczą swoja drogą. Może im to pasuje, mnie nie musi.

A o światopoglądzie naprawdę da się pogadać na spokojnie i przy kawie. Wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, a przy okazji zyskać nowe i ciekawe znajomości.

Mam paru znajomych a nawet pzryjaciół i wśród batrdzo wierzących katolików i pogan, gnostyków... Odmienność światopoglądowa daje nam raczej szanse na więcej tematów do ciekawych rozmów i wymiany doświadczeń niż pól do walki.

Po prostu szanujemy wzajemnie i nie oceniamy wzajemnie światopoglądów, nawet jesli sie z nimi nie zgadzamy.

I pwoiem Ci, że dzieki takim rozmowom bardzo dużo zrozumiałam, dlaczego np w danej ścieżce jest tak a nie inaczej. i dziś nie skrytuję jej tylko dlatego, że mnie sie wydaje mało spójna czy nielogiczna, albo bzdurna. Po prostu jak czegoś nie rozumeim lecę do kumpla i pytam: O co w tym biega :)

Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja rozumiem, że się kłócić można w innych działach - no dobrze. Lecz w mej skromnej opinii dział "chrześcijaństwo" jest właśnie typowo nastawiony na potyczki i krucjaty. Tylko po co te krucjaty prowadzić, to tego już nie rozumiem.

Miecz, który nie opuszcza pochwy rdzewieje.

Chrześcijaństwo ma "misję nawracania" wszytą w ideologię - więc będzie z założenia ofensywne. Ezoterycy bardzo często tworzą "własne chrześcijaństwo" na zasadzie "wierzę i używam magii ale to nic takiego, bo tylko do dobrych celów", "oni się nie znają" etc... etc... i będą... defensywni.

Niestety (albo stety):

KRK doskonale zna się na magii i wie jakie są związane z nią zagrożenia. Zakaz jej uprawiania nie wynika znikąd i ma swoje podstawy, zresztą mocno związane z resztą tej religii.

To iż KRK sam uprawia magię (vide choćby egzorcyzmy), wynika z tego, że są w nim osoby do tego przeszkolone a nie samouki. To również ma swoje podstawy i sens.

Ciocia Józia może nam zaaplikować rumianek i (o ile nie jesteśmy na niego uczuleni pewnie nic złego nam się nie stanie) ale skomplikowanej mieszanki ziołowej już nie przyrządzi. Tak samo jest z magią. Z ochronnej mocy soli, może korzystać w zasadzie każdy, ale do "zabaw z demonami" warto mieć przeszkolenie. To co robią ezoterycy jest zaś bardzo często zwyczajnie nieodpowiedzialne... a recepta "przeczytaj jedną książkę a potem rób jak uważasz, uwierz intuicji" - to świetna droga do kłopotów.

Efektywnie każdy kto ma do czynienia z magią i nie otrzymał na to szkolenia z rąk KRK i zezwolenia - tak naprawdę powinien albo odejść z kościoła albo... przestać uprawiać magię.

Takie są zasady tej religii i nie ma przebacz a rozciąganie sumienia jak gumki od majtek... powoduje, że potem te majtki spadają... albo ktoś je nam może założyć przez głowę.

Tak więc - jako innowierca, mogę się nie zgadzać z obrazem JHV, jaki lansuje KRK, z obrazem całej tej religii i jej zasadami, ale zgadzam się w całej rozciągłości - magia nie jest dla wszystkich, demony istnieją i są piekielnie groźne (zresztą podobnie jak mnóstwo innych istot) a niewprawne stosowanie magii jest groźne.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

(...) To co robią ezoterycy jest zaś bardzo często zwyczajnie nieodpowiedzialne... a recepta "przeczytaj jedną książkę a potem rób jak uważasz, uwierz intuicji" - to świetna droga do kłopotów.

A często nawet tej jednej ksiązki nie pzreczytają ale za to znają odpowiednie ryty bo nawet nie rytuały z for ezoterycznych i stron internetowych.

A potem to się dopiero zaczyna jazda bez trzymanki ;D

Tak więc - jako innowierca, mogę się nie zgadzać z obrazem JHV, jaki lansuje KRK, z obrazem całej tej religii i jej zasadami, ale zgadzam się w całej rozciągłości - magia nie jest dla wszystkich, demony istnieją i są piekielnie groźne (zresztą podobnie jak mnóstwo innych istot) a niewprawne stosowanie magii jest groźne.

Amen

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ja mówię o walce, krwi i pocie... ale ja mało ezoteryczny jestem. ;>

Nie tylko Ty :>

Krew mam codziennie więc wybiorę raczej inne metody walki ;)

Z mojej bytności na forach pamiętam kilka całkiem sensownych dyskusji nt. chrześcijaństwa. Sensownych do czasu gdy pojawiły się osoby z zerową wiedzą w temacie, które nie bardzo wiedziały co krytykują. Potem się zaczyna fanatyzm, jazdy personalne i z całkiem porządnej dyskusji robi się chlew.

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta - żeby ezoterycy nie przepadli do reszty w świecie ciemności

Silo wystawiasz na próbę mą wrodzoną złośliwość :>

Są inne metody walki z ciemnością - można np. rozdawać darmowe świeczki albo żarówki.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hehe, poza jednym skromnym postem siloama sami ezoterycy postanowili sie rozmowic w tym watku xD Chrzescijanin, ezoteryk poza plakietka ... kazdy z nas ma cale spectrum roznych pogladow na wszystko, i tu ladnie to wychodzi :) I oczywiscie nie ma w tym nic zlego...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Silo wystawiasz na próbę mą wrodzoną złośliwość :>

nie tylko Twoja, Seid :milczek:

nie ma nic bardziej odstreczajacego w dyskusji jak namolne i nachalne nawracanie na "swoje",

jak mantra

sa ludzie, ktorym nie wystarczy, ze krocza wlasna sciezka wedlug wlasnego uznania, musza jeszcze za wszelka cene

pokazac reszcie, ze kazda inna jest niewlasciwa

a ich wybor - jedyny sluszny i jedyny mozliwy

poczucie misji i przekonanie o nieomylnosci

gdzie tu pole do dyskusji

najpierw trzeba dostrzec partnera do rozmowy, a nie wroga albo obiekt misji

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A pytanie jest na co nam chrześcijaństwo ? ,no chyba do kłótni i przepychanek słownych ,prawdziwi chrześcijanie żylizawsze w głębokiej symbiozie z Bogiem i Miłością do Natury i Ludzi ,to Mistycy wielcy Duchem i Gołębim Sercu .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
poczucie misji i przekonanie o nieomylnosci

gdzie tu pole do dyskusji

najpierw trzeba dostrzec partnera do rozmowy, a nie wroga albo obiekt misji

I tu tkwi problem.

Niektorzy bardziej doswiadczeni tzw.ezoterycy ,ludzi wchodzacych na ta sciezke,chcacych poznac to i owo ,traktuja z gory.

Wrecz,jak to okreslila pewna ezoteryczka -nie bedzie rzucac perel przed wieprze.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Betty to nie bardziej doświadczeni ezoterycy ale egoterycy :) Możesz sobie takich odpuścić i zignorować. Nic się od nich nie dowiesz takiego, czego sama nie znajdziesz.

Inna sprawa, że w magii często jest tak, że właśnie samodzielne dotarcie do pewnych źródeł i wiedzy czyni z danej osoby dobrego kandydata na maga, czy jaką tam drogę sobie wybierze.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I z tego wszystkiego wychodzi masło maślane ,chaos w głowie ,szermierka słowna ,różne sarkastyczne prowokacje i schizofreniczne anty-chrześcijastwo ,czyli emocjonalny kołowtrotek i potoki bezsensownych słów ,bo tak naprawdę Ezoteryka -nauka wewnętrzna / duchowa ,to nauka i praktyczne łączenie się z Bogiem ,i to jest ta prawdziwa Teologia i Szamanizm /Chrześcijaństwo/ Katolicyzm /Buddyzm /Islamn / Hinduizm / Judaizm .

A to co jest na forach Ezoterycznych ( nauki tajemnej ,tylko dla wtajemniczonych ustnym przekazem ,i osoibiście ),to błędna nazwa Egzo-teryki -nauki ogólnie dostępnej .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bo tak naprawdę chrześcijaństwo czy katolicyzm ,to jeden ,wielki przekręt w historii i ściema ogólno-światowa ,a słowo Bóg (czyt. tytuł /mianio /nazwa ) według pseudo-chrześcijan (szatanistów i czarnych magów ) ,to największa trucizna umysłowa , uniemożliwiająca człowiekowi normalny rozwój -psychiczny ,umysłowy ,duchowy i emocjonalny /uczuciowy ( mem )https://pl.wikipedia.org/wiki/Mem :

Mem (od gr. mimesis, 'naśladownictwo') – w memetyce to nazwa jednostki ewolucji kulturowej, analogicznej do genu, będącego jednostką ewolucji biologicznej. Termin został wprowadzony przez biologa Richarda Dawkinsa w książce Samolubny gen. Memy powielają się poprzez naśladownictwo, w procesie ich replikacji działa dobór naturalny. Podlegają również mutacji.

Aktualnie w memetyce istnieją równolegle alternatywne definicje pojęcia memu:

mem jest jednostką informacji kulturowej, zapisanej w mózgu. Jego oddziaływanie jest widoczne dzięki obserwacji efektów socjotypowych,

mem jest jednostką informacji zapisanej w mózgu lub na innym nośniku: w książce, na płycie CD, na ulotce reklamowej itd. W tym przypadku pojęcie memu i socjotypu się zlewają,

mem jest autonomiczną strukturą neuronalną w mózgu, będącą nośnikiem informacji kulturowej.

Memy jako jednostki

Memetyka traktuje memy jako dyskretne jednostki, które są niepodzielne, nie dające się podzielić na inne, mniejsze. Mem jako „jednostka” pozwala myśleć o nim jako o „fragmencie”, części myśli, która może kopiować się z osoby do osoby, niezależnie czy myśl ta zawiera inne, czy też tworzy część większego memu. Mem składa się z pojedynczego słowa albo z całego tekstu, w którym po raz pierwszy został użyty.

Memplex

Większość badań nad memami skupia się na grupach memów, zwanych memplexami takimi jak religia, doktryny lub systemy polityczne czy kulturowe. Memplex zawiera wzajemnie wspierające się memy, które razem mają większe szanse na sukces ewolucyjny.

Mem internetowy

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 29.03.2011 o 20:53, Winterstorm napisał:

Kochani moi :).

Odpowiedzcie mi proszę na dręczące mnie pytanie, bowiem zaprawdę powiadam wam, iż tego nie rozumiem. Po cholerę jasną na forach ezoterycznych administratorzy tworzą dział "chrześcijaństwo"... Albo "katolicyzm". Albo "Islam", albo bożek jeden wie co jeszcze. Tożto oczywistym jest, że prędzej czy później dział taki staje się źródłem dwóch typów dyskusji:

1. Ezoterycy produkują/kopiują artykuły ukazując, jakie to chrześcijaństwo jest o tyłek rozbić i jaką papkę robi z mózgu.

2. Chrześcijanie produkują/kopiują artykuły próbując udowadniać, jak bardzo my, ezoterycy, się mylimy.

Praktycznie nigdy jeszcze nie widziałem takiego działu na forum ezoterycznym, na którym prowadzona byłaby merytoryczna dyskusja na poziomie, po pewnym czasie zawsze wszystko sprowadza się do potyczek światopoglądowych. A raczej "anty-chrześcijańskich" i "anty-ezoterycznych". No i po cholerę to komu? I prawdę powiedziawszy, tutaj też zaczyna się robić batalia o to, kto ma rację.

Dziwne, ale rozwój ezoteryczny, czyli wewnętrzny, chyba powinno się zacząć od wyrobienia sobie pewnej postawy, cechującej się między innymi tolerancją. Jednakże istnienie takich działów w gruncie rzeczy sprowadza się do dawania pola do popisu wszelkim anty - a te wasze "popisy" raczej nie świadczą o waszym rozwoju wewnętrznym, co najwyżej o ilości przeczytanych książek anty-chrześcijańskich lub anty-ezoterycznych w przypadku religijnych fanatyków, bo tacy też lubują się w forach ezoterycznych.

Forum ezoteryczne - rozmawiamy o Reiki, systemie leczenia ciała i duszy. Rozmawiamy o kryształach, pomagających w rozwoju. Mówimy o etyce i moralności. Mówimy o pomaganiu innym, o pokoju, o miłości. Tymczasem spora część tych aktywnych osób, które tak zawzięcie piszą w tych działach ezoteryczno-rozwojowych o wyższych rzeczach, wręcz z sadystyczną przyjemnością udziela się w działach religijnych pokazując, jaka to wiara, w której byli wychowywani, jest zła i niedobra. Ja rozumiem wasze nastroje anty-religijne, bo sam do chrześcijaństwa mam określony stosunek, ale żeby uważać się za rozwojowców i ezoteryków, a jednocześnie tak publicznie okazywać swoją nietolerancję do chrześcijaństwa, hmm... No nie robi to dobrej reklamy odnośnie waszego... rozwoju :).

Oczywiście nie mówię o wszystkich. Ale jest tutaj spora grupka osób, które to uważając się za rozwojowców, mówiąc o etyce, miłości, pokoju i rozwoju wewnętrznym, pokazują tylko swoją niedojrzałość.

Więc powiedzcie mi proszę - jeśli waszym celem jest rozwój wewnętrzny, to po cholerę rozmawiać w dziale o chrześcijaństwie, skoro każdy, kto trochę popatrzy na sieć, doskonale wie, czym to się skończy. Każdy bardziej ogarnięty człowiek wie, po co są takie działy na forach - by mieć miejsce do toczenia walki, mieć miejsce do wylewania swoich frustracji. I po cholerę to komu? A może ten wasz "rozwój" sprowadza się tak naprawdę do fanatyzmu ezoterycznego i pokazywania, jakie to chrześcijaństwo jest złe? Czy publicznie wskazując na wady jakiejś religii czujecie się lepsi, bardziej oświeceni? Toż to każdy chrześcijański, buddyjski czy islamski manager uczy się, że chwali się publicznie, a krytykuje na osobności... Pardon, ale żaden fanatyk ezoteryczny nigdy nie będzie lepszy od fanatyka chrześcijańskiego - dla mnie oboje to i tak niedojrzałe dzieci, przed którymi jeszcze długa droga...

Bardzo mądrze Winterstom :) ,Bo pierwotnie Jezus Chrystus  ,nauczał  nauki wewnętrznej /mistycznej /odwiecznej /świętej ,/ ezoterycznej .

Do dzisiejszych czasów niewiele przetrwało prawdziwej chrześcijańskiej ,ponadczasowej wiedzy ezoterycznej ,w obecnych czasach nauki te koncentrują się wokoło rozwoju materialnego /finansowego ,a nie rozwoju Duchowego ,w stronę Boga Stwożyciela .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 29.03.2011 o 23:58, siloam napisał:

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta - żeby ezoterycy nie przepadli do reszty w świecie ciemności.

Więc kościoły i księża ze swoją spaczoną wiarą ,nie powinnny otaczać   ludzkości światłem niewiedzy ,ciemnoty ,zabobonu i przesądów .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.