_Domi_

Czym Jest Prawda ?

61 postów w tym temacie

Zapraszam do dyskusji na temat prawdy i wiary , jaki ona ma skutek w życiu codziennym , związkach miedzy ludzkich i urzeczywistniania w naszym życiu .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

co do prawdy- jest ona dla mnie ważna, nie lubię obłudy i wolę szczere postawienie sprawy, niż słodkie kłamstewka. Sama staram się byc prawdomówna i oczekują, że inni względem mnie też są prawdomówni.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawno temu zrobił na mnie ogromne wrażenie dramat Ibsena "Dzika kaczka"... to między innymi o relatywizmie "prawdy".

moja, mojsza, najmojsza... czy zawsze najlepsza? i czy zawsze ponad wszystko?

Życie świetnie to rewiduje.

Edytowane przez radunia
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja myślę o prawdzie jako o pewnej Idei, czasem bliższej czasem dalszej.

Współistnieje z Pięknem i Dobrem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moje pojmowanie prawdy ogólnej jest identyczne jak u Szerszenia ,jeszcze dodam że za prawdą stoi wiara nasza wewnętrzna.

Co do kłamstw o czym pisała Kuanan to jest jeszcze inna sprawa ,zmienianie faktów -oszukiwani siebie i inny .

Można siebie samego oszukiwać i można nawet w to uwierzyć w pewnym stopniu i uznać to za prawdę którą będzie tylko nasza .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie ma jednej prawdy.

- nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz... Prawda jest/była zapisana w Każdej większej Kulturze...

- to że jej nie "widać"... wcale nie oznacza że jej nie ma... :)

Każdy ma swoją jak 4 litery.

- zależy z której strony spojrzeć ;)... bo 4litery akurat każdy ma takie same... więc ?

- w tym tkwi... Prawda Jedyna / w danej kwestii /... ;]

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żyjemy w różnych światach, w moim domu, na 6 istot posiadających 4 litery, wszystkie 6 ma je inne... co z czasy...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawda jest Jedna i Niepodzielna ,a Tkwi Głęboko Ukrytya W Każdym Człowieku ,Czyli Prawdę O Sobie ,Tylko Sam Człowiek Jest W Stanie Odkryć ,A Powszechnie Istnieje Wiele Różnych Odmian Jednej Prawdy , Ukrytej W Głębi Psyche Każdego Człowieka ,Którą Każdy Interpretuje Na Swój Sposób ,Przestudiujmy słowo " 4 Litery" - 4 To ,2+2 To ,1+1+1+1 A To 3+1 itp. L I T E R Y ,Czyli Jednym Słowem ,Tyle Interpretacji Jednej Prawdy ,Ilu Jest Ludzi Na Świecie .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żyjemy w różnych światach, w moim domu, na 6 istot posiadających 4 litery, wszystkie 6 ma je inne... co z czasy...

- inne Prawdy,czy 4litery masz na myśli... ?

- hi. hi ... bo to zasadnicza róznica... ;]... wiec nie myl jednego z drugim raczej... ;)

- a nawet jeśli ktoś ma swoją inna Prawdę... to wynika tylko z tego że nie "widzi" tej Jedynej, która jest Prawdą dla Wszystkich... a nie tylko dla wybranych... :)

- ja na czasy, to akurat bym wcale nie narzekał... czyż byś wolał Średniowiecze... ?

- gdyż przecież żyjemy akurat w takich Czasach, gdzie ta Prawda staje się coraz bardziej widoczna, a i doświadczyć ją ma szansę coraz to więcej ludzi... :)

- ale To niestety zależy już tylko od Nich samych...

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak prawda jest jedna to dlaczego słowo "Dom" jest dla każdego czymś innym

Jak prawda jest jedna to dlaczego bogactwo dla każdego oznacza coś innego i ma swoja miarę

Jak prawda jest jedna to dlaczego innym wychodzi uczulenie po spożyciu truskawek a drugim nie ,przecież truskawka to truskawka .

To takie małe przykłady jak jedno słowo czy rzecz jest inną prawdą dla każdego.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak prawda jest jedna to dlaczego słowo "Dom" jest dla każdego czymś innym

Jak prawda jest jedna to dlaczego bogactwo dla każdego oznacza coś innego i ma swoja miarę

Jak prawda jest jedna to dlaczego innym wychodzi uczulenie po spożyciu truskawek a drugim nie ,przecież truskawka to truskawka .

To takie małe przykłady jak jedno słowo czy rzecz jest inną prawdą dla każdego.

Hmm... noo O.K. a wiesz dlaczego tak jest ... ?

- bo to są przykłady tych małych "prawd"... a one obowiązują tylko Tu na Ziemi ... :/

- a ja mówię o Prawdzie przez duże P... która jest Universalna tak jak ISTNIENIE... :)

- i Tam już "Dom"... jest tylko JEDEN... bo jest Domem Ojca czyli STWÓRCY... :)

- bo przecież to że żyjemy swoimi małymi "prawdami"... wcale nie oznacza że nie ma tej Jedynej, która jest ponad nimi... ;)

- oczywiście może nie każdy sobie zdaje z tego sprawę... dlatego że prawdy małe tak go zajmują, że nie jest już w stanie ujrzeć tej Prawdziwej... bo i praktycznie nie ma na to czasu w tym zagonionym Świecie... ;]

--- pozdrawiam... infe7 :)

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zakładając ten temat w tym a nie innym dziale i rozpoczynając pierwszym postem ,nie było moim zamiarem sięgać do praw uniwersalnych jakim jest siła i miłość stwórcy- tylko właśnie codzienne życie , coś co przekłada się na relacje miedzy ludzkie , na przyczynę i skutek. Siła umysłu i wpływ na to co nas otacza , coś co siedzi w nas i się urzeczywistnia każdego dnia.

Troszkę za wysoko zabrnął temat i nie na ten poziom .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zakładając ten temat w tym a nie innym dziale i rozpoczynając pierwszym postem ,nie było moim zamiarem sięgać do praw uniwersalnych jakim jest siła i miłość stwórcy- tylko właśnie codzienne życie , coś co przekłada się na relacje miedzy ludzkie , na przyczynę i skutek.

- codzienne Życie ?... a czymże Ono Jest?... przecież tylko Tym co Sami niejako wybierzemy... nawet i podświadomie... :(

- Życie to nie wybory codzienne... ale Te które decydują o Twojej Jaźni czyli Tożsamości...

- bo wybór Twojej WWWoli wcale nie polega na tym czy wybierzesz Jabłko czy grószkę... ale czy To faktycznie wybierzesz TY a nie "małe Ego"

Siła umysłu i wpływ na to co nas otacza , coś co siedzi w nas i się urzeczywistnia każdego dnia.

Troszkę za wysoko zabrnął temat i nie na ten poziom .

- hmm... czy naprawdę uważasz że można to rozdzielić... ?

- NIC nie jest osobnym... bo Wszystko jest Całością... tak jak JEDNOŚĆ wiec?

- jesli chcesz rozpatrywać bez tej Jedności... to tylko dostrzeżesz To co widzisz, czyli małe prawdy... :)

- skoro to jest Twoim Celem... to Powodzenia :)

---pozdrawiam... infe7 :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
- jesli chcesz rozpatrywać bez tej Jedności... to tylko dostrzeżesz To co widzisz, czyli małe prawdy... :)

- skoro to jest Twoim Celem... to Powodzenia :)

A mój cel jest tylko mój ,to co widzę i na co patrze to też moje -nie mam zamiaru o tym publicznie pisać "WYBACZ" :).Jeden to zrozumie drugi nie .

Czasem trzeba zejść na ziemie i żyć na tym świecie .Bo jest czas na chodzenie po ziemi i czas na duchowy rozwój , równowagę zachować się powinno by odnaleźć się między ludźmi, na ziemi i w sobie samym .

Raczej każdy by dojść do pewnego poziomu rozwoju musi wcześniej zrozumieć i doświadczyć poziomów innych . Nie ma drogi na skróty - wiec po co na głęboka wodę wrzucać .Każdy ma prawo wszystkiego spróbować zanim obierze swoją drogę i swoją wiarę.

Nie dam się wciągnąć w tasiemca który nie ma końca, bo temat inna drogę obrał .

Pozdrawiam :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mój cel jest tylko mój ,to co widzę i na co patrze to też moje -nie mam zamiaru o tym publicznie pisać "WYBACZ" :).Jeden to zrozumie drugi nie .

Czasem trzeba zejść na ziemie i żyć na tym świecie .Bo jest czas na chodzenie po ziemi i czas na duchowy rozwój , równowagę zachować się powinno by odnaleźć się między ludźmi, na ziemi i w sobie samym .

Raczej każdy by dojść do pewnego poziomu rozwoju musi wcześniej zrozumieć i doświadczyć poziomów innych . Nie ma drogi na skróty - wiec po co na głęboka wodę wrzucać .Każdy ma prawo wszystkiego spróbować zanim obierze swoją drogę i swoją wiarę.

Nie dam się wciągnąć w tasiemca który nie ma końca, bo temat inna drogę obrał .

Pozdrawiam :)

Domi dobrze to ujęłaś drinking25.gif

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mój cel jest tylko mój ,to co widzę i na co patrze to też moje -nie mam zamiaru o tym publicznie pisać "WYBACZ" :).Jeden to zrozumie drugi nie .

hmm... a nie uważasz, że to wszystko zależy od tego co sie kryje pod słowem "mój"... :)

- ja rozumiem... wiec i Wybaczam... :) ;)

Czasem trzeba zejść na ziemie i żyć na tym świecie .Bo jest czas na chodzenie po ziemi i czas na duchowy rozwój , równowagę zachować się powinno by odnaleźć się między ludźmi, na ziemi i w sobie samym ....

hmm... ciekawe?... to nie można połączyć jedno z drugim ?

- przecież o tym jest mowa... aby doświadczenia Duchowe realizować i stosować w Życiu... i odwrotnie !!!

- to na jakiej podstawie chcesz to rozdzielać... :/

Raczej każdy by dojść do pewnego poziomu rozwoju musi wcześniej zrozumieć i doświadczyć poziomów innych . Nie ma drogi na skróty - wiec po co na głęboka wodę wrzucać .Każdy ma prawo wszystkiego spróbować zanim obierze swoją drogę i swoją wiarę.

- ależ oczywiście że każdy ma prawo.... przecież ja nikomu go nie odbieram, a tym bardziej Tobie... :)

- bo właśnie na tym polega Rozwój... by uczyć się na własnych błędach, więc ?

- można by pomyśleć że im więcej błędów tym lepiej... ale niestety tak nie jest... ;) :/

- więc i dlatego... trzeba łączyć a nie dzielić Jedno z Drugim... :)

Nie dam się wciągnąć w tasiemca który nie ma końca, bo temat inna drogę obrał .

hmm.... ciekawe kto, lub co? podpowiedziało Ci tą myśl... jak myślisz, (?) czy to aby napewno Ty ?:)

- przemyślałaś ją... czy przyszła od tak samoistnie ?

--- pozdrawiam... równie serdecznie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
hmm... ciekawe?... to nie można połączyć jedno z drugim ?

pewnie że można i właśnie o to chodzi by umiejętnie to zrobić

przecież ja nikomu go nie odbieram, a tym bardziej Tobie...

A czy ja pisze o sobie .

Infe jeśli coś piszę to nie znaczy że ja mam problem, jeśli nie wiesz to powiem że nie :)

Pozdrawiam i tez się cieszę jak Rammsteinowa że jesteś z nami :):emotek: .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm... noo O.K. a wiesz dlaczego tak jest ... ?

- bo to są przykłady tych małych "prawd"... a one obowiązują tylko Tu na Ziemi ... :/

- a ja mówię o Prawdzie przez duże P... która jest Universalna tak jak ISTNIENIE... :)

- i Tam już "Dom"... jest tylko JEDEN... bo jest Domem Ojca czyli STWÓRCY... :)

- bo przecież to że żyjemy swoimi małymi "prawdami"... wcale nie oznacza że nie ma tej Jedynej, która jest ponad nimi... ;)

- oczywiście może nie każdy sobie zdaje z tego sprawę... dlatego że prawdy małe tak go zajmują, że nie jest już w stanie ujrzeć tej Prawdziwej... bo i praktycznie nie ma na to czasu w tym zagonionym Świecie... ;]

--- pozdrawiam... infe7 :)

A czemu zakładasz prawdziwość i nieomylność swojej tezy?

- Nie jest udowodnione obiektywne istnienie żadnego Stwórcy.

- Nie jest udowoniona uniwersalność żadnej z teorii ani religii

- Nie jest udowodnione nawet to, że istniejemy ani w jakim faktycznym stanie się znajdujemy

Tym samym istnieć może i Twój punkt widzenia - z istnieniem "Jedności"/"Jedynej prawdy" i mój punkt widzenia, w którym obracamy się w kręgu "własnych prawd" (w tym i tej Twojej).

Do chwili udowodnienia bezwzględnego, którejkolwiek z tych tez (bo są to jedynie tezy), są one równoprawne a ponieważ explicite są minimum dwie (Twoja i Moja), co zostało wyżej wykazane i są różne, tym samym masz już dwie potencjalne prawdy, co obala Twoją tezę, o prawdzie "Najwyższej" i "Jedynej", do chwili jej udowodnienia, co jest IMHO awykonalne.

Uff...

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawda jest czymś Subiektywnym (Wewnętrznym Poznaniem I Odczuciem ),a jeszcze nikt nie wynalazł sposobu w historii ,Jak Udowodnić Prawdę Empiryczną .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A czemu zakładasz prawdziwość i nieomylność swojej tezy?

- Nie jest udowodnione obiektywne istnienie żadnego Stwórcy.

- Nie jest udowoniona uniwersalność żadnej z teorii ani religii

- Nie jest udowodnione nawet to, że istniejemy ani w jakim faktycznym stanie się znajdujemy

Tym samym istnieć może i Twój punkt widzenia - z istnieniem "Jedności"/"Jedynej prawdy" i mój punkt widzenia, w którym obracamy się w kręgu "własnych prawd" (w tym i tej Twojej).

Do chwili udowodnienia bezwzględnego, którejkolwiek z tych tez (bo są to jedynie tezy), są one równoprawne a ponieważ explicite są minimum dwie (Twoja i Moja), co zostało wyżej wykazane i są różne, tym samym masz już dwie potencjalne prawdy, co obala Twoją tezę, o prawdzie "Najwyższej" i "Jedynej", do chwili jej udowodnienia, co jest IMHO awykonalne.

Uff...

Otóż to.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Więc prawda zazwyczaj jest tym czym chcemy by ona nią była

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nasza prawda. Prawda człowieka jadącego obok nas tramwajem jest zupełnie inna - jest jego prawdą...

Bywa też "prawda niewygodna" - coś, co jest nieprzyjemne, nie chcemy w to wierzyć, ale jest jakie jest - chociaż wcale nie chcemy żeby takie było, ergo żeby było prawdą. Czy to wkręcanie się w spiralę złudzeń budowanych na złudzeniach? Są różne prawdy - większe, mniejsze, będące wytworem naszych złudzeń i różniące się osobniczo - i te bardziej obiektywne i sprawdzalne... Więc to nie do końca tak, że jest nią to, co chcemy by nią było.

A może by tak z innej strony? Nie prawda jako "racja", ale jako coś zupełnie innego? Z druidzkiego jeszcze przyzwyczajenia przytoczę starą irlandzką triadę, w wolnym tłumaczeniu brzmiącą: "Są trzy świece, które rozświetlą każdy mrok - Prawda, Natura i Wiedza". I nie darmo Prawda jest postawiona w niej na pierwszym miejscu. Prawda rozumiana jako... godność i uczciwość, antyteza kłamstwa i obłudy; szczerość wobec siebie i innych, zwłaszcza wobec samego siebie. Przy takim rozumieniu można mocno rozszerzyć to pojęcie - życie w prawdzie - czyli życie bez złudzeń, w pełnej świadomości każdego własnego postępku i z pełną gotowością na ponoszenie jego konsekwencji - świadomość konsekwencji wszystkiego, świadomość, czego konsekwencją jest kolejny krok i jakie konsekwencje on z kolei za sobą pociągnie...

Prawda rozumiana nie jako zbiór pojęć, poglądów, sposobów patrzenia na świat czy jego rozumienia, ale jako sposób, metoda życia - taką przyjmuję do wiadomości... i choć każdy ma swoją, jeśli w niej zamkną się pojęcia godności, uczciwości, szczerości i honoru - zaczyna przybierać pewien delikatnie uniwersalny kształt. Choć godność, szczerość, uczciwość i honor i tak każdy ma własne... o ile ma, są tacy, którym ich brak; jednak w pewnym sensie tak rozumiana prawda zaczyna być czymś, co może podlegać ocenie z zewnątrz. Choćby jako przeciwieństwo fałszu i hipokryzji. ;)

I wtedy przestaje się liczyć, w co kto wierzy, jakie ma poglądy - liczy się, jak postępuje, a to określa, jakim jest człowiekiem - i daje temu wyraz poprzez swoją prawdę... sam oceniając i poddając się jednocześnie ocenie innych ludzi i ich prawd - sposobów przeżywania życia.

Edytowane przez Elwinga
4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Z druidzkiego jeszcze przyzwyczajenia

Elwingo, jak sama uprzejmie piszesz - słowo łączyło druidów z Prawdą w ten sposób,

że powinno ją wyrażać się w sposób doskonały i zrozumiały dla innych.

Właśnie to uczyniłaś. :chat:

W czytelny i łatwo przemawiający sposób udzieliłaś wypowiedzi : czym ona jest

- odnosząc się w swojej wypowiedzi sposób przejrzysty do czytelnika/użytkownika .

Akurat potrzebowałam takiej wykładni, do podparcia się w pewnej określonej sprawie.

Dzięki tobie mam, to na tacy podane. :kwiatek:

Nie półsłówkiem coś rzucone w pośpiechu - typu co „ autor miał na myśli” ? .

Twój post dostarczył mi jakby nową porcję tlenu do umysłu, zgodnie zresztą z wątkiem .

Bardzo użyteczny, wyjaśniający.

Nie wiem skąd to pamiętam ale cytuję :

„Niech wychwala prawdę, a prawda pochwali go „.

Zgodnie zatem z cytatem pochwalam cię bardzo za ten post i tę wiedzę.

Prawdą jest również to, że miałam to uczynić wcześniej ( trochę offtopowo ale dodam, że za merytoryczną dyskusję o tym crowleyowskim haju ) więc czynię to w dwójnasób.

Można powiedzieć, że wiedza wszechświata jest w nas, lecz wyniesienie jej do tego poziomu jaki ty przekazujesz naszej świadomości wymaga czasu i wysiłku owszem ale i uznania.

Ostatecznie jednak dopiero to, co zrobi się z tą Wiedzą staje się mądrością.

THX.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A czemu zakładasz prawdziwość i nieomylność swojej tezy?

- a czemu Ty zakładasz, że ja zakładam ?... bo sądzisz wg. „siebie” bo skoro Ty zakładasz to i według Twojej „wiedzy” i ja muszę zakładać… co akurat wcale nie musi być prawdą…. Bo i nią nie jest, :)

- Nie jest udowodnione obiektywne istnienie żadnego Stwórcy.

- Nie jest udowoniona uniwersalność żadnej z teorii ani religii

- Nie jest udowodnione nawet to, że istniejemy ani w jakim faktycznym stanie się znajdujemy

Hmm… dowody, dowody, i jeszcze raz dowody… :/

- nie jest udowodnione wiele rzeczy !... ale w niczym to nie przeszkadza aby istniały… ;)

- nie jest udowodnione jak powstał Świat … a jednak Powstał…

- nie jest udowodnione jak Rodzi się Życie /jako ISTNIENIE, a nie jako tylko mechanizm/, a jednak Życie jest w Nas i wcale w niczym mu to nie przeszkadza aby ISTNIAŁO… a wiec TY Sam /My sami/ jesteśmy najlepszym „Dowodem”… wiec ?

- hmm… brzmi to jak Paradoks… bo sam „Dowód” zaprzecza niejako własnemu ISTNIENIU… można-by tylko zapytać dlaczego to robi ? , skoro przecież ISTNIEJE… to dlaczego tego akurat nie widzi, tylko To co mu podsuwa jEgo „mały” Świat „małych prawd”… :/

- przecież nie jest „udowodnione” tylko na zewnątrz… ;] , bo dowody są akurat Wewnątrz… :)

- a dlaczego zakładasz że ktoś ma Tobie coś udowodnić…. ?

- wszak aby coś doświadczyć naprawdę to ?... trzeba to zrobić Samemu, i nie opierając się na dowodach cudzych a własnych raczej, gdyż cudze i tak uznasz za nie”prawdę”… wiec ?

- jaki sens jest w tym by komuś coś udowadniać… raczej żaden :) , i już nie raz sam się o tym przekonałem, co było „moją nauką” a więc i Rozwojem tylko dzięki Temu, że staram się wyciągać wnioski z „tego co było” czyli weryfikować Skutki… właśnie po to by znaleźć Przyczyny…

- gdyż prawdziwe Doświadczenia polegają na „odczuwaniu” całym Sobą a nie tylko „Rozumem”, a wiec niejako swym JESTESTWEM o którym inni nawet nie wiadomo „czy słyszeli”… wiec ,jaki Sens jest o tym im mówić? skoro i tak tego nie zrozumieją… gdyż użyte słowa musiałyby wykraczać daleko poza zakres ich percepcji…. a i tak jako takie nie oddałyby tego w pełnym zakresie…

- dlatego nie ma żadnego sensu o tym mówić, czyli według nich „udowadniać”, gdyż dla innych będzie to Prawda czysto „iluzoryczna” tzn. taka która okaże się tylko karykaturą tego co „miałoby być przekazane”…czyli w ich mniemaniu taką „prawie Prawdą” a co oznacza „prawie”, to już chyba każdy wie z reklamy TV.

- więc ?... „dowody” każdy ma wypracować sobie Sam, bo tu nie chodzi przecież o czyjąś Świadomość tylko o Naszą Własną…

A do niej Prawo …. Ma TYLKO jej posiadacz… i to za sprawą Własnej Wolnej Woli… bo i po to jest właśnie stworzony Człowiek…. Jako ISTOTA a nie tylko kawał mięsa czyli niejako tylko „mechanizm z materii”… :)

- jeśli wejrzysz w Siebie, wszystkie te „Dowody” których tak pragnie Twój Rozum… nasuną Ci się samoistnie… :) i to w taki sposób że NIKT nie byłby w stanie Ci je Tak przekazać, a gdyby nawet chciał To i tak byś nie uwierzył… gdyż nie pasowałyby do Twojej „małej prawdy”… :/ - co akurat… bardzo dobrze skwitował Ulf… /dzięki/

Tym samym istnieć może i Twój punkt widzenia - z istnieniem "Jedności"/"Jedynej prawdy" i mój punkt widzenia, w którym obracamy się w kręgu "własnych prawd" (w tym i tej Twojej).

- owszem masz rację… istnieć sobie mogą obydwa, tylko że jeden jest tylko „żywą iluzja” danej osoby … a druga Prawdą która sobie spokojnie płynie ‘panta rhei’… tak jak Rzeka, bo i ‘kijem Rzeki nie zawrócisz’…

- a więc ja odpowiem tak… że jedno drugiego wcale nie wyklucza, !!! … bo i jest wręcz przeciwnie, a właśnie jest tylko konsekwencją… bo i widzenie „małych prawd” jest tylko konsekwencją nie widzenia Prawdy tej przez duże P…

- poza tym… trzeba by zadać Sobie pytanie… Czemu miałoby służyć obracanie się w kręgu małych „własnych prawd”…

- ale to Twoja teza… więc i może spróbujesz na nie odpowiedzieć… :)

Do chwili udowodnienia bezwzględnego, którejkolwiek z tych tez (bo są to jedynie tezy),

- 1 błąd założenia… moja nie jest tylko tezą a wynika z doświadczania zwanym tudzież Samopoznaniem i Rozwojem wewnętrznym co Szept… mocno przecież propaguje jako KN… co ja znałem pod inna nazwą, ale nie o Nazwy przecież Tu chodzi a o Wejrzenie wgłąb Siebie… :)

są one równoprawne a ponieważ explicite są minimum dwie (Twoja i Moja), co zostało wyżej wykazane i są różne,

- 2 bład wynikajacy z 1 …. One wcale nie są równoprawne, i nic nie zostało wykazane tylko błędnie przedstawione raczej, gdyż Twoja opiera się na założeniach a moja na Osobistym doświadczaniu… więc gdzie tu równoprawność… :/

tym samym masz już dwie potencjalne prawdy, co obala Twoją tezę, o prawdzie "Najwyższej" i "Jedynej",
- 3 bład wynikajacy z 2… bo to nie są dwie potencjalne prawdy, lecz tylko Twoje założenia,… a więc ?

- błędne założenia NIC nie mogą obalić… a jedynie utwierdzić w jeszcze głębszym Błędzie… czyli błędnej „małej” prawdzie… i tylko Tyle.

do chwili jej udowodnienia, co jest IMHO awykonalne.

- jest a’wykonalne dla kogoś kto kieruje się tylko Rozumem… co w sumie nie ma nic wspólnego z prawdziwą Ezoteryką gdyż prawdziwy Ezoteryk jeśli „nie doświadcza” Rozwoju Duchowego, to przynajmniej zakłada… że jednak może się mylić /de Mello/… :)

Uff...

- hmm… tego raczej nie będę komentował… bo i po co… ;)

--- pozdrawiam… infe7 :)

Ps.

- sorki… że odpowiadam z „opóźnieniem” / i tak będzie do jakiegoś czasu/ , ale moja żonka zapragnęła dowartościować swoją Duszę „innym” postrzeganiem wnętrza w którym mieszkamy, więc i spadło też i na mnie sprostać tym „wizyjom”, więc i z tego powodu większość czasu jestem raczej zajęty rzeźbieniem tego , co nie jest adekwatne do gustu małżonki… hmm, no cóż … C'est La Vie… :)

Edytowane przez infe7
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na część pierwszą nie chce mi się odpowiadać, bo należy bezwzglednie do Twojej UPG.

- 1 błąd założenia… moja nie jest tylko tezą a wynika z doświadczania zwanym tudzież Samopoznaniem i Rozwojem wewnętrznym co Szept… mocno przecież propaguje jako KN… co ja znałem pod inna nazwą, ale nie o Nazwy przecież Tu chodzi a o Wejrzenie wgłąb Siebie… :)

Doświadczenie Twoje zwane Samopoznaniem i Rozwojem wewnętrznym, jest właśnie tylko Twoje i należy do Twojej prawdy.

Moja jest moja i jest ewidentnie inna. Tym samym mamy nadal dwa równoprawne prawdziwe lub błędne (to nieistotne) stwierdzenia - niemniej pokazujące dwie prawdy.

Tym samym, to co Ty uznajesz w dalszej części swojego wywodu za moje błędy wynikające z błedu założenia pośrednio lub bezpośrednio, jest w istocie niczym innym jak moim UPG. Róznym od Twojego i stanowiącym moją Prawdę.

Mamy zatem dwie rozdzielne prawdy, co przeczy Twojej tezie o istnieniu "Jednej Prawdy Uniwersalnej"

Sprowdzanie mojego doświadczenia do "prawd mniejszych" należy również jedynie do Twojego UPG.

Dla osób nieobeznanych z tym skrótem UPG: Unverified Personal Gnosis czyli nieweryfikowalna/e wiedza osobista/poznanie osobiste.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja wciąż zastanawiam się, czy zestaw poglądów, w które się wierzy, w ogóle można podciągnąć pod pojęcie prawdy... Zbyt to soliptyczne, za mało obiektywne...

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.