Szept

Smok

54 postów w tym temacie

Kim, czym jest smok wie nawet dziecko. Jednak czy te magiczne istoty są faktycznie tym, czym stały się według baśni, mitów i legend?

Sama długi czas miałam zakodowany w sobie peien stereotyp smoka i choc nigdy nie postrzegałam ich jako istot złych, a raczej magiczne i madre, to jednak wyobrazene zostało. Piękne, groźne i magiczne, nie mniej stereotypowe.

Dziś inaczej postzregam te istoty. Wynika to z mojego pewnego doświadczenia duchowego, podróży szamanskich itd.

Dział jednak poświecony jest istotom mitycznym i baśniowym, tak, więc ponizej przedstawiam typowe postzrehanie smoków poprzez kulture, symbolikę i legendy. A kim naprawdę są, każdy niech sam znajdzie odpowiedź w sobie :)

white_dragon.jpg

Smok – fikcyjne stworzenie, najczęściej rodzaj olbrzymiego, latającego gada. Występuje w licznych mitach i legendach oraz w literaturze i filmach. Według wielu mitów smoki obdarzone były dużą inteligencją, potrafiły posługiwać się magią, znały ludzką mowę, a także ziały ogniem. Poza tym posiadały lub strzegły rozmaitych skarbów.

Różne zwierzęta podobne do smoków występowały w mitologiach wielu kultur. Smoki są istotami reprezentującymi siły natury i cztery żywioły, zwłaszcza zaś ogień i powietrze. Smok był też często używany w roli symbolicznej.

Typowy smok ma cztery łapy, często pojawiający się w herbach smok dwunogi nosi nazwę wyvern. Ma również jedną głowę, wielogłowy smok nosi nazwę hydra.

W większości języków europejskich słowo smok pochodzi od greckiego słowa drakan (bystrooki), np. ang. Dragon, niem. Drache, cz. Drak.

Nowy słownik etymologiczny Wiesława Borysia stwierdza, że smok jest słowem ogólnosłowiańskim: czeski zmok, słowacki zmok/zmak, staro-cerkiewno-słowiańskie smokъ itd. Prasłowiańskie smokъ to istota mityczna pod postacią latającego gada lub pod postacią ludzką. Gdyby słowo smok wywodzić od prasłowiańskiego sъmъkъ, można by łączyć to słowo z czasownikiem (prze)smyknąć się, przejść, przesunąć się, przedostać się gdzieś, przez coś zwinnie, szybko, ukradkiem przemknąć się, prześlizgnąć się'

Smoki pojawiają się w wielu mitologiach, w tym mitologii greckiej, zazwyczaj, podobnie jak gryfy pełnią funkcję strażników, przypisywane im są także liczne przymioty jak mądrość i siła. Nigdy nie usypiający smok stał na staży złotego runa z polecenia boga Aresa, inny pilnował wyroczni Apolla w Delfach, jeszcze inny zaś źródła w okolicy późniejszego miasta Teby. Ostatniego zabił Kadmos, jego zęby zaś posiał w ziemi, z czego powstali dzielni wojownicy [1] [2]. Ze smokami walczyło wielu mitycznych bogów i bohaterów, m.in. Apollo(smok Pyton), Jazon(smok pilnujący złotego runa), Herakles (Ladon), czy Perseusz(smok Cetus). W mitologii sumeryjskiej bogini Tiamat, z której powstała ziemia i niebo, przedstawiana była pod postacią smoka. W mitach anglosaskich znany jest także smok Grendel oraz jego matka, pokonane przez Beowulfa. W legendach arturiańskich także pojawiają się smoki, m.in. biały i czerwony smok z wizji Merlina. Mitologia skandynawska określa niekiedy mianem smoka węże Midgardsormra i Nidhogga[3]. W mitach germańskich pojawia się smok Fafnir, pokonany przez Sigurda.

W chrześcijaństwie smok uosabia zazwyczaj zło, w Biblii wąż z raju często określany jest tymi mianem, podobnie jak Lewiatan, pojawia się także w Apokalipsie św. Jana. Wielu świętych przedstawianych jest ze smokiem, jako atrybutem, m.in. św. Małgorzata z Antiochii, czy Św. Jerzy, który pokonał smoka nieopodal miasta Sylene[4][5]. U Słowian bożek Chworz bywał ukazywany pod postacią smoka

Za: Marco Polo,Podróże; Pliniusz Starszy, Historia Naturalna; Bartholomaeus Anglicus, De proprietatibus rerum; Izydor z Sewilli, Etymologie; Flawiusz Filostratos, Żywot Appoloniusza z Tiany; Lukan, Pharsalia

W porównaniu z innymi stworzeniami fantastycznymi, smok nie miał tak ściśle określonego wyglądu. Często utożsamiano go z wielkim wężem, mającym ponoć do 10 kroków długości i grubość do 10 dłoni[7]. Ich cztery łapy były zakończone ostrymi pazurami, a pokryte łuskami ciało błyszczało się w słońcu. Wedle niektórych autorów były silnie jadowite, wedle innych nie, gdyż do zabijania ofiar używały ogona, ostrych zębów lub je dusiły. Zazwyczaj smok miał niewielką głowę z grzebieniem na czubku. Zgodnie z etymologią nazwy miał posiadać znakomity wzrok. Niekiedy smok posiadać miał również skrzydła, podobne nietoperzym. Zdarzało się, że smoki przedstawiano z uszami, rogami, czy brodą.

Smoki pojawiają się w wielu źródłach starożytnych[8], średniowiecznych bestiariuszach i fizjologach oraz licznych późniejszych źródłach, które jednak w większości opierają się na wymienionych wyżej. O smokach powstało wiele legend, jak o każdym z fantastycznych stworzeń.

Smoki, jako wielkie węże, miały często kryć się wśród liści na drzewach, lub przy wodopojach, gdzie polowały na słonie. Gdy przechodziły pod drzewami, smoki rzucały się na nie i dusiły lub też zabijały trującym oddechem, po czym wypijały z nich chłodną nawet podczas upałów krew. Niekiedy słoniowi udawało się otrzeć o kamień i w ten sposób zgładzić smoka, sam jednak zwykle umierał z wycieńczenia. Wówczas jego krew tworzyć miała cenny pigment, cynober.

Smoki mieszkać też miały często na pustyniach, gdzie kryły się w jaskiniach. Gdy wychodziły przed wejście, powietrze zaczynało wirować i unosiło je w powietrze, wedle niektórych autorów, latać smoki mogły też dzięki sile swego jadu, przed którym uchodziło nawet morze.

W smoczych głowach znajdować się miały wedle legend białe, twarde, drogocenne i czarodziejskie kamienie zwane draconce lub karbunkułami. Nosili je ponoć często królowie na Dalekim Wschodzie. By je zdobyć, odważni myśliwi lub magowie usypiali smoki odpowiednimi ziołami.

Smok miał też silne związki z morzem, bywały bowiem odmiany wodne. Miały ponoć pragnienie tak wielkie, że sama woda im nie wystarczała i połykały wiatr. W tym celu goniły statki i odbierały im wiatr z żagli, przewracając je przy tym. Niekiedy pojawiały się także legendy wiążące pływy z połykaniem wody przez ogromne węże morskie lub smoki, żyjące na dnie wód.

Symbolika

Za: W. Kopaliński, Słownik symboli; J.E. Cirlot, Słownik symboli; D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej; J. Hoult, Dragons Their History and Symbolism; S. Carr - Gomm, Słownik symboli w sztuce, motywy, mity, legendy w malarstwie i rzeźbie

Pozytywna

Smok, podobnie jak wąż wiązał się z symboliką wody. W starożytnym Rzymie traktowany był niekiedy jako istota podziemna czuwająca nad urodzajem. Był symbolem autorytetu i potęgi, wiązanym ze słońcem i symboliką królewską, podobnie jak lew i orzeł. Stanowił alegorię wiedzy, mądrości, czujności i dobrej straży. Plujący ogniem mógł przedstawiać lato. W heraldyce był oznaką waleczności, a jego zawinięty w pętle ogon świadczył o sile i energii. Smoka ukazywano także gryzącego własny ogon, jak węża Ouroborosa, wówczas był emblematem wiecznego ruchu, cykliczności i odnowy. W psychologii smok w jaskini mógł być symbolem aktu seksualnego. Wiązano go także z Wielką Matką.

Negatywna

Smok pozostawał często stworzeniem groźnym uosabiającym zło. W psychologii także ludzkie lęki i ciemną stronę osobowości. Stał w opozycji do bohatera, który musiał pokonać zło drzemiące w nim samym, ukazywane pod postacią smoka, by ostatecznie zwyciężyć nad złem. W chrześcijaństwie utożsamiany z diabłem, grzechem, chaosem, pogaństwem, czy herezją. Smocza krew lub ślina oznaczać mogła truciznę, sam pysk zaś bramy piekielne.

Smoki z legend kontynentu europejskiego, dominują we współczesnej konwencji fantasy. Zgodnie z pierwowzorami mają zwykle wygląd wielkiej jaszczurki czy dinozaura, posiadają skrzydła, nierzadko maja kilka głów, potrafią zionąć ogniem. Francuski mnich Fulko z Chartres, zmarły w 1127 r., tak pisał o smokach: "Smoki charakteryzują się długimi, wstrętnymi pyskami, ostrymi zębami i ognistym językiem, uszy mają podobne do rogów, kark jest długi a ciało jaszczurcze. Dwie nogi są podobne do orlich pazurów, a skrzydła mają jak nietoperze. Smoki mieszkają w Indiach i w Etiopii, gdzie stale jest lato. Są to największe zwierzęta na świecie"[9] Jako symbol pojawiają się między innymi w Imperium Rzymskim. Zasadniczo utożsamiano je ze złem, chorobą lub wojną; w tradycji chrześcijańskiej smok pojawia się jako symbol szatana. W chrześcijańskich legendach europejskich motyw smoka wiąże się z postacią Św. Jerzego. Smoki pojawiają się w średniowiecznych eposach (np. o Tristanie i Izoldzie).

Wojciech Górczyk uważa, że: "W słowiańskim micie o pojedynku kosmogonicznym, prawdopodobnie Weles, słowiański chtoniczny bóg płodności pól i zmarłych, władca Zaświatów i śmierci, strażnik pokładów złota i skarbów, przyjmował niekiedy postać żmija. Był on przeciwnikiem Peruna, gromowładnego boga uranicznego"[9]

O smokach pisze szczegółowo Benedykt Chmielowski w Nowych Atenach: "gdzie historia włóczkową robotą zapisana. Jest to wskazanie na jakiś rodzaj pisma pamiętającego historię smoczych dziejów, opartego na niciach. Tamże smoki strzegły złote runo".

Istotami podobnymi do smoków są: bazyliszki, wiwerny i wher i draki

Smoki z legend, mitów oraz "postacie" literackie:

Aži Dahaka

Żmij

smok wawelski

Wąż-smok

Wiwern

Smoki Śródziemia

Smoki Świata Dysku

smok łysiecki

bałtyjskie: Aitvaras, Pukis

Longi, czyli smoki azjatyckie wywodzą się z Chin, a początek legendzie dały im zapewne kości dinozaurów, które występują licznie na pustyni Gobi. Smoki chińskie znane są także w Japonii, Korei Południowej, Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej. Chiński smok posiada ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. W pysku często trzyma perłę, która symbolizuje doskonałość.

W przeciwieństwie do europejskiego smoka, smok chiński jest istotą sprzyjającą ludziom, i — jako taki — symbolizował przez wieki władzę cesarską, np. smoczy tron oznaczał tron cesarza Chin. Ludność chińska wierzyła, że pierwszymi cesarzami ich kraju były właśnie smoki.

W odniesieniu do przyrody, smok jest symbolem wody. Chińczycy wierzyli w przeszłości, że każda rzeka, zbiornik wodny czy chmura mają swojego smoka, którymi zarządza Smoczy Król w Niebie. W czasach suszy składano ofiary Królowi Smoków z prośbą o deszcz.

Smok jest elementem wielu chińskich powiedzeń i przysłów, np. chiński idiom (dosł. pragnąć, by dziecko zostało smokiem) jest używany w odniesieniu do rodziców, którzy mają wygórowane ambicje wobec swych dzieci.

Starożytna chińska astrologia umiejscawiała gwiazdozbiór Smoka między Małą i Wielką Niedźwiedzicą. Smok to jedno z 12 zwierząt chińskiego zodiaku.

Smoki chińskie i japońskie można odróżnić po pazurach: chińskie mają cztery, a japońskie trzy pazury. Dodatkowo japońskie mają bardziej podkreśloną wężową budowę ciała.

Smoki w kulturze popularnej[edytuj]

Smok na koszulce

Smoki często występują w utworach fantasy, są to jednak istoty bardzo zróżnicowane: od potężnych, często złośliwych zwierząt, do istot rozumnych, często przewyższających człowieka, głównie doświadczeniem i wiedzą (np. z Ziemiomorza Ursuli Le Guin). Różne są także ich charaktery, a nawet wygląd zewnętrzny (smoki z Niekończącej się opowieści czy utworów Ewy Białołęckiej są porośnięte futrem).

Smoki są częstym motywem tatuaży.

Źródło: wikipedia

Linki:

Smoki

Blog o smokach

Świat smoków - forum

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiele zależy od sposobu, przez który postrzega się świat. Dla mnie i innych heathen smok to Wąż. Wyrm. Wurmr. Istota zła, brużdżąca, stojąca w odwiecznym konflikcie po stronie przeciwnej ludziom. Dlatego dzialaniu smoka można przypisać wiele niezrozumiałych a negatywnych wydarzeń, które nam się w życiu przytrafiają.

BEZPOŚREDNIO kontaktu ze smokami sobie nie przypominam. Ale wiele przytrafiających się rzeczy można przypisać działaniu węży, wyrmrów - a więc smoków, brużdzących ludziom tylko dlatego że są ludźmi. Podobnie zresztą można zinterpretować działanie Thursów, chociaż ich metody są bardziej hm... bezpośrednie i o wiele łatwiejsze do wykrycia. Smoki postępują w s[osób znacznie bardziej pokrętny... większość Thursów jest prostolinijna i bezpośrednia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

choć czasem w snach ludzi pojawiają się jako istoty strzegące czegoś, złe,

to moje doświadczenia mówią że są to jedne z ciekawszych istot.

jednak z powodu panujących, spaczonych poglądów ludzi (że to zło, kosmici etc.), nie mam potrzeby się wypowiadać szerzej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szkoda. Dla mnie akurat smoki to istoty nie będące uosobieniem zła i nie koniecznie wyglądajace jak te bajkowe duze gady ziejace ogniem.

Są bardzo harmonijne i należą do tych, których nazywam Wyższymi istotami Oświeconymi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Była taka wizja, podczas której Smok uratował mi życie. od tej pory zupełnie inaczej podchodzę do smoków.

Smoki są stare. niektórzy mówią, że odeszły, niektórzy, że nigdy nie istniały. są tacy, którzy upatrują w nich węża, zła, podstępu. dla innych są pięknem, mądrością, siłą i wysokim lotem. smoki są z ognia i z ziemi. z lodu i powietrza. dla mnie smoki są fascynujące, bliskie, czasem niebezpieczne.

wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczynającego się właśnie Roku Smoka :)

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

terminologia ważna rzecz, bardzo, ale chyba ważniejszy jest osobisty odbiór, doświadczanie danej istoty (nie mówię, że zawsze). To trochę jak z koniem we śnie - generalnie nie jest to pozytywny symbol, ale może być, jeśli osoba śniąca ma specyficzne relacje z końmi.

Ze smokami nie mam żadnych relacji, ale nie wykluczone, że we "wspomnieniach' są :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystko chyba jednak łączy się ze schematem, w jakim dana osoba funkcjonuje. Dla mnie smoki są pokrętne, fałszywe i szkodzą ludziom dla samego szkodzenia (chociaż swego czasu zupełnie inaczej je rozumiałam), dla kogo innego mogą działać w s[osób wręcz przeciwny... jak z tymi końmi ;)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm jak widać, każdy myśli coś innego hmm ale to ciekawe, że jeden symbol może mieć tak odmienne spostrzeżenia

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak i każdy inny symbol. Wiele z nich postrzegamy wszak przez pryzmaty kulturowe. Ot choćby zwyczajny wilk, który nawet w bajkach dla dzieci pokazany zawsze jest jako ten zły, a tak naprawdę ileż mozna sie nauczyc od wilków.

Podobnie z innymi symbolami, smok w Chinach ma on pozytywne znaczenie, łaczony z Cesarzem, o wielu znaczeniach alegorycznych, opienkuńczych lub jako symbol pokonywania trudów na drodze ku oswieceni. Itd itp.

U nas chrześcijaństwo ze smokow zrobiło symbole zła, które choćby św. jerzy zabija w symbolicznym ukazaniu wyższości Chrześcijaństwa nad Poganami i ich mitycznymi stworzeniami.

Hrefna opisała, że smoki w kulturach germańśkich i celtyckich nie koniecznie uosabiały dobro.

Dla innych są symbolem madrości.

Myślę, że przede wszystkim trzeba zapytać siebie, jak postzregamy smoki jak je widzimy. I czy zawsze są to wielkie gady zieljące ogniem? Dla mnie nie koniecznie. Czasem widzę je (zwłascza takiego jednego) w zupełnie ludzkiej formie, a kiedy ukazuje tę drugą prawdziwą to zawsze jest tego jakis powód.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Można jeszcze dodać, że w tradycjach europejskich smoki są zdecydowanie chtoniczne, związane z ziemią (w wielu językach, zwłaszcza słowiańskich "smok" i "wąż" określane są tym samym słowem) - w tradycjach germańskich siedzą u korzeni Jesionu, są związane z Dołem, podobnie w tradycjach celtyckich - są podziemne lub ewentualnie zamieszkują groty, co też jest chtonicznym symbolem.

W odróżnieniu od smoków azjatyckich, zdecydowanie ognistych i uranicznych, zwykle pojawiających się w locie, na niebie... duże znaczenie jak sądzę przy interpretacji kontaktu z nimi ma tradycja, z którą się identyfikujemy - bo symbole są zawsze same w sobie płynne i muszą przez jakiś pryzmat być identyfikowane - ważne, by pryzmat, który się przyjmuje był spójny i jednolity...

Edytowane przez Hrefna
2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To, drogie, że smoki niekoniecznie są dobre, i to, że uosabiają mądrość wcale sie nie wyklucza :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

trochę studiowałem różne rzeczy i przestaję być zwolennikiem teorii że żmije, nagowie etc. znaczy to samo co smoki.

:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy od kultury... U południowych Słowian na przykład żmij, zmaj, zmiej - to określenia i węża i smoka...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tu wiele zależy od mitologi właśnie. U Azjatów smoki postrzegane są jak anioły- symbol niedoścignionej doskonałości, mądrości i dobra. Istnieje nawet chińskie powiedzenie "czy chcesz by twoje dziecko było smokiem?", jest ono kierowane do rodziców którzy zbyt wiele wymagają i mają zbyt wysokie ambicje wobec swoich dzieci :)

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a mitologia wiąże się z kulturą i mentalnością i z nich wynika. Europejczyk, choćby bardzo się starał, nie nabierze mentalności Azjaty. I vice versa. Dlatego przyjmowanie obcych pryzmatów, bo są ładne i ciekawe, nie jest dobrym rozwiązaniem...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mam wystarczająco skośne oczy żebym sobie mogła kultury wybierać :)) Nasze dziedzictwo oraz geny wzbogacał kto miał jeno ręce i nogi.

Żyjemy w czasach kiedy pękają takie tamy, osobiście nie trzymałabym się tego, co nam narzucono położeniem geograficznym, a tym co czujemy w sobie. Nie ma się sensu zapierać, rzeki kijem nie zawrócimy :)

Edytowane przez bahama yellow
2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Osobiście zgadzam się z bahamą. Dla mnie na przykład smoki od dzieciństwa kojarzą się z mądrością, godnością - ma to zapewne związek z bajkami na których byłam wychowana,mimo, że jestem Polką wychowaną w większości w Polsce. Nie możemy zakładać w obecnych czasach, że Polak = słowiański światopogląd. Żyjemy w dobie multikulturowości, czy nam się to podoba, czy nie. Pryzmaty każdy powinień wyrobić sobie sam, niezależnie od pochodzenia genetycznego. Moje trzy grosze.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja się nie o końca zgodzę.

Nie możesz przyjąć "opcji chińskiej" bo ci się po prostu podoba, bo siłą rzeczy będziesz miała bardzo spłycony odbiór.

Pewne rzeczy, żeby właściwie funkcjonowały w głębszych warstwach Twojego umysłu, muszą tam być od dziecka...

Żeby mieć wschodnią mentalność, musisz się wychować zanurzona w niej, innej drogi nie widzę.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

o to to.

Choć część rzeczy załatwia jednak również pamięć genetyczna...

Biologii nie przeskoczymy, choćbyśmy nie wiem jak duchowo się rozwijali (przypomina mi się niejaki H., z czasów przedezoforowych, za to rozkwitu for neopogańskich, który twierdził, że dzięki medytacjom uda mu się usunąć z organizmu DNA, będące jedynym czynnikiem uniemożliwiającym mu przenikanie ścian...)

Jeśli chodzi o wschodnią mentalność - Bahamo, czy padłabyś na twarz przed człowiekiem, który gniewa się na Ciebie, a Ty mu zawiniłaś? Ten typ przeprosin wciąż traktowany jest jako obowiązujący u większości ludó dalekiego wschodu, tych skośnych właśnie.. sama widzialam, jak Wietnamka w lepszego autoramentu knajpie wietnamskiej w Wawie na Długiej, robiąca tam za kelnerkę w ten sposób przepraszała wkurzonego na nią właściciela. Takąsamą scenę pokaano zresztą w programie M. Gessler - i oczywiście też miała miejsce w knajpie identyczne w sobotnim dokumencie TVN o wywiadach przed egzekucją w Chinach... tam rodzina mordercy w ten sposób przepraszała rodzinęofiary i prosiła o zgodę na wyrok z odroczeniem kary śmierci na 2 lata...

Czym innym jest zestaw pojęć i symboli, jakim posługuje się konkretne kultura, a czym innym jednak rzeczywiście głębokie wniknięcie w mentalność, która ten zestaw pojęć i symboli wytworzyła. Zestaw pojęć i symboli można oczywiście przyswić, zrozumieć, zintelektualizować i do pewnego stopnia poczuć. Ale żeby poczuć w pełni, trzeba labo wzrastać od początku wśród bodźców dla tej kultury charakterystycznych (białe dziecko wychowywane w Hanoi przez wietnamską rodzinę, praktycznie bez kontaktu z innymi białymi), albo być z tą kulturą związanym genetycznie i przez pamięć pokoleń... Inaczej nie ma siły... Osoba wychowywana na Wschodzie, wśród Azjatów, ale w rodzinie białej i w stalym kontakcie z bodźcami swojej kultury mentalności wschodniej w sobie nie wykształci do końca.,, bo bodźce kształtujące mentalność przyswaja się w bardzo wczesnej fazie dzieciństwa i zdecydowanie poza świadomością.

Edytowane przez Hrefna
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja się nie o końca zgodzę.

Nie możesz przyjąć "opcji chińskiej" bo ci się po prostu podoba, bo siłą rzeczy będziesz miała bardzo spłycony odbiór.

Pewne rzeczy, żeby właściwie funkcjonowały w głębszych warstwach Twojego umysłu, muszą tam być od dziecka...

Żeby mieć wschodnią mentalność, musisz się wychować zanurzona w niej, innej drogi nie widzę.

Faktycznie przyjęcie "opcji chińskiej" bo się podoba, może być płytkie, ale już przyjęcie "opcji chińskiej" bo ją w środku czujesz, wydaje się bardziej sensowne niż przyjmowanie "opcji asatryjskiej" czy "rodzimowierczej" bo tu mieszkam. Dzięki właściwie nieustającym wojnom i najazdom jesteśmy genetycznymi kundlami, w dodatku każdy inaczej wychowany w dobie otwartości medialnej i kulturowej. Jeśli w dzieciństwie babcia nie czytała komuś bajek o wawelskim smoku, a czytała baśnie chińskie, to jakie podejście do smoków będzie miał ten człowiek?

@Hrefna

Masz rację, ale mówisz teraz o mentalności. Sama jednak zauważasz, że symbole można przyswoić trochę niezależnie od mentalności, prawda?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale nie w pełni - na zasadzie znania i rozumienia konkretnego symbolu, ale nie wewnętrznego "czucia" go - bo stanowią element pewnej całości z tej mentalności wynikającej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trochę jednak podrążę - ale to co z tym smokiem? Ja go znam wyłącznie z bajki o wawelskim smoku, bo taka książeczka była w domu, jak byłam mała. I ja go kojarzę, jako taką trochę złą istotę, bo terroryzował wioskę. A co by było, gdyby babcia czytała te nieszczęsne baśnie chińskie? Czy nadal kojarzyłabym smoka ze złą istotą? Mentalność to jedno, a kody z dzieciństwa to drugie w tym wypadku.

To już chyba będzie offtopic, ale temat odbioru symboliki smoka mnie zainteresował. Pomijając geny, narodowość i bajki czytane przez babcie, to pomyślałam sobie jeszcze o duszy i opcji z reinkarnacją. Wiele osób doświadcza regresingów, dla wielu mają one wpływ na życie doczesne. Jeśli założyć, że poprzednie wcielenie wędrowało po świecie, to też otwartość na przyswajanie odległych znaczeń symboli jest większa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ten typ przeprosin wciąż traktowany jest jako obowiązujący u większości ludó dalekiego wschodu,

ten typ relacji jest normalny w wielu polskich rodzinach, ofiary mają sie kajać przed katem.

jeśli chodzi o pamięc genetyczną ...

naprawdę daleeeeko nam do wikingów, bliżej zaś do persów i ariów (północne indie, afganistan)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Haplogrupa_R1a1_%28Y-DNA%29

genetyka to fascynująca nauka :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz... ja przez wiele lat przyjmowałam pryzmat bajek fantasy, gdzie smoki są dobre, madre i niejednokrotnie są obrońcami świata przed złem wszelakim. Ale to było nadrukowane na wierzchu... pod spodem MIALAM WRAŻENIE, że nic o smokach nie ma, a jednak to, co gdzieś tam na dnie siedzialo, bylo zgodne z podejściem zachodnim. Nie podejściem autorów fantastyki i nie wschodnie zdecydowanie, chociaż chińskie bajki dorwalam w biblioteczcze dziadków mając z 5 lat i z zapartym tchem czytalam (na co by mi dziadkowie nie pozwolili zapewne, bo sporo tam bylo seksualnych aluzji - nie do smokow oczywiscie :p) - powinnam tez miec zdecydowanie semicka mentalnosc egipska, skoro pierwsza ksiazka, ktora od deski do deski przeczytalam, w wieku lat niecalych 4 byl "Faraon" Prusa...

Wdrukowanie sobie a pełne odczucie to jednak imho różne rzeczy...

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wdrukowanie sobie a pełne odczucie to jednak imho różne rzeczy...

a komu jest sądzić co ktoś ma ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W mojej rodzinie skośne oczy to jest raczej norma. To, że żyjemy w Polsce nie znaczy, że całkiem przejęliśmy kulturę. U mnie nie chodziło się do kościoła co niedzielę. Babcia czciła Zieloną Panią i Prababcia i podobno Praprababcia. Szkoda, że odeszły zanim dorosłam by je o to zapytać dokładnie skąd się to wywodzi. Za to pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłam obraz chińskiego smoka na wazie w muzeum. Wykrzyknęłam wtedy do ciotki: zobacz on zjada perłę bo to moc. Nie wiedziałam tego wcześniej- a przynajmniej nie przypominam sobie, by coś było na ten temat w domu mówione... a jednak gdzieś we mnie to siedziało.

Mamy wiele w sobie i zamykanie się tylko dlatego, że komuś nie podoba się padanie na twarz przed kimś i na siłę sztucznie pragnie oddzielić w tyglu kultury to co i tak się wymiesza... czy to jest dobre? Nie dla mnie :) Ja tam smoki zwyczajnie lubię <lol>

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.