Szept

Smok

54 postów w tym temacie

Tygiel tyglem, geny genami...

A każdy może sądzić jedynie po sobie - mnie mentalność Wschodu jest obca i w pewnym sensie wstrętna, podobnie jak judeochrześcijańska zresztą. Sama wychowywałam się w rodzinie ateistycznej, jeśli pominąć nianię, która wprawdzie była z Podlasia i była szeptuchą, ale przekonaną mocno o własnym chrześcijaństwie prostą kobietą. Pozostałe sprawy to wybory życiowe i układy ludzko-boskie, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem, a przyjmując pewien paradygmat, dla zachowania spójności własnego światopoglądu, która uważam, że jest bardzo istotna, przyjęłam go z pełnym dobrodziejstwem inwentarza, w którym zamyka się i stosunek do smoków, zgodny z moją podświadomością (pamięcią genetyczną?) jak się okazało w praniu.

Ale w sumie możemy przyjąć pełen solipsyzm...

Edytowane przez Hrefna
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W mojej rodzinie skośne oczy to jest raczej norma. To, że żyjemy w Polsce nie znaczy, że całkiem przejęliśmy kulturę. U mnie nie chodziło się do kościoła co niedzielę. Babcia czciła Zieloną Panią i Prababcia i podobno Praprababcia. Szkoda, że odeszły zanim dorosłam by je o to zapytać dokładnie skąd się to wywodzi. Za to pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłam obraz chińskiego smoka na wazie w muzeum. Wykrzyknęłam wtedy do ciotki: zobacz on zjada perłę bo to moc. Nie wiedziałam tego wcześniej- a przynajmniej nie przypominam sobie, by coś było na ten temat w domu mówione... a jednak gdzieś we mnie to siedziało.

Mamy wiele w sobie i zamykanie się tylko dlatego, że komuś nie podoba się padanie na twarz przed kimś i na siłę sztucznie pragnie oddzielić w tyglu kultury to co i tak się wymiesza... czy to jest dobre? Nie dla mnie :) Ja tam smoki zwyczajnie lubię <lol>

może to pamięć genetyczna :)

Pytanie czy smoki lubią ciebie ;) Kontakty z takimi istotami nie zawsze kończą się zesłaniem mądrości i oświeceniem, ale czasami ucieczką z osmalonym tyłkiem.

Każdy ma prawo kontaktować się z czym chce, ale zachowajmy przy tym zdrowy rozsądek. Tak jak wiemy/no może niektórzy/, że Anioły to nie są słodkie pyzate dzieciątka ale też groźne istoty, to miejmy świadomość że Smoki nie są milutkimi kotkami w rozmiarze XXL ale potężnymi istotami, które jeśli zechcą to mogą pomóc, ale mogą też zaszkodzić i to każdemu bez względu na to skąd pochodzi.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mariko dobrze to ujłęaś.

Kumpel swego czasu powiedział dosć ciekawe zdanie, a mianowicie, ze to smoki same wybieraja sobie kogoś pod opiekę i jest to wyróżnienie.

Ja zawsze je uwielbialam, złościło mnie, kiedy w bajkach przedstawiano je jako dziewicożercze potwory. Zawsze jednak czułam, że do łagodnych nie należą, potrafią byc groźne, ale nie złośliwe czy złe - w takim tradycyjnym tego słowa rozueminiu.

Postrzegam smoki trochę jak tao, noszą w sobie i swiatło i cień i potrafią z tego korzystać. To takie można rzec oswiecone istoty, choc nie koniecznie łagodne, jeśli im kto na ogon nadepnie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A owszem - lubią. Pewnie, że potrafią być i groźne, ale łatwiej mi się dogadać ze smokiem niż z aniołem. W sumie Szept akurat Ty widziałaś jednego u mnie ;>

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

może to pamięć genetyczna :)

Pytanie czy smoki lubią ciebie ;) Kontakty z takimi istotami nie zawsze kończą się zesłaniem mądrości i oświeceniem, ale czasami ucieczką z osmalonym tyłkiem.

Każdy ma prawo kontaktować się z czym chce, ale zachowajmy przy tym zdrowy rozsądek. Tak jak wiemy/no może niektórzy/, że Anioły to nie są słodkie pyzate dzieciątka ale też groźne istoty, to miejmy świadomość że Smoki nie są milutkimi kotkami w rozmiarze XXL ale potężnymi istotami, które jeśli zechcą to mogą pomóc, ale mogą też zaszkodzić i to każdemu bez względu na to skąd pochodzi.

wg moich doświadczeń tego typu potężne istoty pokazują swoje gniewne oblicze ludziom złym, głupim, oraz tym lubiącym się bać :)

sory jeśli to kogoś obraża, po prostu mało kto lubi mieć zjadany Cień :)

Edytowane przez Sosnowiczanin
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale się ciekawa dyskusja wywiązała :) Ja bynajmniej nie przyjmuję "opcji chińskiej" jak ktoś tutaj insynuował, nie mam nic wspólnego ze wschodnią kulturą i niczego takiego nie utrzymywałam. Napisałam tylko, że od dzieciństwa smoki kojarzą mi się z pełnymi mocy, mądrymi zwierzętami, i w dalszym ciągu ten pogląd utrzymuję. To czy jestem Polką nie ma tutaj większego znaczenia. Tak się zresztą składa, że moja rodzina pochodzi ze Szwecji, a nie Polski - i jestem świadoma roli smoka u ludów nordyckich i jego przedstawieniu w ich mitologii. Nie zostałam jednak wychowana ani na sagach, ani słowiańskich mitach. Jesteśmy dorosłymi ludzmi i nie koniecznie musimy wierzyć we wszystko, co nam było mówione w dzieciństwie. Geny, które tak podkreślasz Hrefna, czy też pamięć genetyczna - rozumiem, że chodzi Ci o pamięć genetyczną w rozumieniu psychologicznym, nie biologicznym? Czy wobec tego Twoim zdaniem ludzie o polskim pochodzeniu powinni jak jeden mąż nawracać się na rodzimowierstwo, bo takie są ich geny?;) Moglibyśmy pójść dalej w tym twierdzeniu i posunąć się do obowiążkowego wyznania katolickiego, bo przeicież nie można zignorować faktu, że Polska od stuleci jest katolicka? Moim zdaniem każdy człowiek, niezależnie od jego "pamięci genetycznej" może wybierać religię i wyznanie takie, jakie rezonuje z jego duszą..

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz co... Z caym szacunkiem dla Ciebie...

Ale to zabrzmiało, jakbyś się poczuła atakowana i napastowana przez caly świat, serio. A to odebrało mi zarówno chęć do dyskusji na ten temat, jak też apetyt...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A wracajac do smoków, to ktoś mi podesłał link do stronki, gdzie jest sporo o białym smoku (zresztą moim ulubionym)

BIAŁY SMOK

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ta pamięć genetyczna (psychiczna i biologiczna, bo są ze sobą ściśle powiązane) nie polega na tym, żeby ograniczać nam wolna wolę i nie móc wybrać ścieżki pn./pd./wsch./zach/innej, jak ktoś zna :p, tylko na tym do czego mamy predyspozycje. Ale tak jak z dzieckiem - powinno mieć po rodzicach i dziadkach pewne predyspozycje, ale czasem zachowuje się jak dziecko 'adoptowane' bo nie ma w sobie nic z najbliższych przodków. Bywa.

I tak np ja (co do ścieżki) mam korzenie na ówczesnym Wołyniu, teoretycznie pamięć genetyczna powinna mnie kierować na ścieżkę rodzimowierczą, ale choć się starałam to za cholerę nie mogę poczuć więzi...za to czuję i nie mam bladego pojęcia skąd, że ciągnie mnie silnie na północ. Nawet duchy mi mówią "kieruj się na północ", a ja dopytuję czy się nie pomyliły bo przecież ja nie znoszę zimna :D

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na Wołyniu wielu było "naszych"... państwo ruskie ksztaltowali Waregowie... więc z tym ciągnięciem na Północ wcale nie jest tak bez sensu :p

(jeśli chodzi o pozostałe merytoryczne treści, nie mam czasu teraz pisać mądrego posta... wysmażę coś jak trochę odpocznę ;) )

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mnie też ciągnie na północ :) A moe to ma cos wspólnego z pamięcią karmiczną, a nie genetyczną?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ahh smoki...zawsze byłem zafascynowany kryptozoologią i innymi "bajkowymi"stworami,a smoka traktowałem jako istotę mądrą(jak Chińczycy)ale też "wybuchową",raczej mimo różnych baśni nie czułem,żeby były to istoty złe.Tak jak chyba wszystko,nie można dzielić i katalogować to złe to dobre.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szkoda. Dla mnie akurat smoki to istoty nie będące uosobieniem zła i nie koniecznie wyglądajace jak te bajkowe duze gady ziejace ogniem.

Są bardzo harmonijne i należą do tych, których nazywam Wyższymi istotami Oświeconymi.

Zgadzam się w 100% i powiem nawet więcej. Szczerze mówiąc, nie wiem jak to ująć w słowa, ale postaram się zrobić to jak najlepiej.

Wierze, że sama postać smoka i energia towarzysząca tej istocie, jest zdolna odziaływać na człowieka w sposób dobroczynny. Nie wiem jak to się dzieję, ale kilka lat temu koncentracja na fikcyjnej postaci smoka opisanej w książce Tolkiena "Hobbit",naładowała mnie taką inspiracją, że spełniłam swoje największe marzenie. Czytałam Hobbita i zastanawiałam się, jak by to było napisać własną książkę fantasy. Bardzo tego chciałam i nie minęło wiele czasu, a rzeczywiście zaczęłam ją pisać. Co jakiś czas podczas jej tworzenia mimowolnie przypominała mi się postać opisanego smoka i świadomość, że cała ta moja wena zaczęła się właśnie od niego.

Dzisiaj moją książka jest już na etapie wprowadzania do sprzedaży...

Przypadek? Może, ale zawsze będzie kojarzyła mi się ze smokiem i spełnionym życzeniem.

Pozdrawiam wszystkich którzy marzą, bo wiem, że każde marzenie, może po jakimś czasie stać się rzeczywistością.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Ponad gór omglony szczyt

Lećmy, zanim wstanie świt,

By jaskiniom, lochom, grotom

Czarodziejskie wydrzeć złoto!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U mnie tez od smoka zaczeła się przygoda z pisaniem fantasy, z czego jedna rzecz juz została wydana, póki co w ebooku :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U mnie tez od smoka zaczeła się przygoda z pisaniem fantasy, z czego jedna rzecz juz została wydana, póki co w ebooku :)

U mnie też ebook, bo papierowa książka dla debiutanta to wiadomo,małe szanse zazwyczaj
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgadza się,szczególnie kiedy krytyka jest taka ostra,więc wersja papierowa odpada. Chętnie posłuchałbym tego ebook-a:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 29.01.2012 o 18:59, asztoret napisał:

Wspaniały temat, smoki ostatnio często mi chodzą po głowie :thumbsup:

To dobrze ,to znaczy że "Kundalini" Osiągnęła Czakrę Głowy /Korony -Sahashara - Potężna Energia Duchowa /Boska W Ciele Człowieka,symbolizowana jako ognisty -smok /wąż ( chodzi o zbiorowe wyobrażenie węża biblijnego ,.który skusił Ewę W Raju ) 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 30.01.2012 o 22:05, Hrefna napisał:

Tygiel tyglem, geny genami...

A każdy może sądzić jedynie po sobie - mnie mentalność Wschodu jest obca i w pewnym sensie wstrętna, podobnie jak judeochrześcijańska zresztą. Sama wychowywałam się w rodzinie ateistycznej, jeśli pominąć nianię, która wprawdzie była z Podlasia i była szeptuchą, ale przekonaną mocno o własnym chrześcijaństwie prostą kobietą. Pozostałe sprawy to wybory życiowe i układy ludzko-boskie, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem, a przyjmując pewien paradygmat, dla zachowania spójności własnego światopoglądu, która uważam, że jest bardzo istotna, przyjęłam go z pełnym dobrodziejstwem inwentarza, w którym zamyka się i stosunek do smoków, zgodny z moją podświadomością (pamięcią genetyczną?) jak się okazało w praniu.

Ale w sumie możemy przyjąć pełen solipsyzm...

Szkoda że mantalność Dalekiego Wschodu jest obca i wstrętna ,to im zawdzięczamy wszelkie zdobycze nauki i techniki ,a nauka Zachodu w porównaniu ze Wschodnią ,jest jeszcze dziecinna i początkująca .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 30.01.2012 o 22:05, Hrefna napisał:

Tygiel tyglem, geny genami...

Profesor Miodek  był  lepszy ,on to miał świra na punkcie polszczyzny -Tygiel tyglowi nie równy ,on tygluje ,oni tyglują w tym tyglu ,zatyglowani tyglownicy ,  w tej wielkiej matriksowej maglownicy , bo suma sumarum ,będzie  wielkie larum .,bo geny genami ,a każdy się chwali wielkimi swoimi czynami , a kto dużo gada ,temu to i tak opada , lecz zawsze jest rada , gdy nic się nie układa .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 16.01.2012 o 15:39, Hrefna napisał:

Wiele zależy od sposobu, przez który postrzega się świat. Dla mnie i innych heathen smok to Wąż. Wyrm. Wurmr. Istota zła, brużdżąca, stojąca w odwiecznym konflikcie po stronie przeciwnej ludziom. Dlatego dzialaniu smoka można przypisać wiele niezrozumiałych a negatywnych wydarzeń, które nam się w życiu przytrafiają.

BEZPOŚREDNIO kontaktu ze smokami sobie nie przypominam. Ale wiele przytrafiających się rzeczy można przypisać działaniu węży, wyrmrów - a więc smoków, brużdzących ludziom tylko dlatego że są ludźmi. Podobnie zresztą można zinterpretować działanie Thursów, chociaż ich metody są bardziej hm... bezpośrednie i o wiele łatwiejsze do wykrycia. Smoki postępują w s[osób znacznie bardziej pokrętny... większość Thursów jest prostolinijna i bezpośrednia.

Czyli działaniu "Kundalini " potężnej energii dobrej i złej , Wężowej /Energetycznej /Boskiej /Duchowej W Człowieku 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kundalini

 

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.