Szept

O znakach słów kilka

11 postów w tym temacie

O znakach reiki sporo się słyszy, zwłaszcza oosby po I stopniu reiki bywają tych znaków ciekawe.

Tymczasem znaki reiki, otrzymuje się dopiero na II i III stopniu Reiki (Oku Den i Shinpi Den) i ma to swoje uzasadnienie.

Znaków reiki jest 4. Trzy z tych znaków otrzymuje się na II stopniu (Oku Den) a jeden, tzw Mistrzowski Znak, na III stopniu (Shnipi Den).

Są to podstawowe znaki reiki, dodatkowe narzędzia, które wspomagają pracę z reiki. Każdy z nich słuzy też do czegoś innego. Jednak dopiero po dostrojeniu do wibracji reiki, jaką otrzymujemy przy inicjacji II stopnia, jesteśmy w stanie bezpiecznie stosować znaki. Ma to zwiazek z wibracją znaków i umeijetnością ich stosowania.

Osoby nie dostrojone do tych wibracji ze znaków nie będą miały większego pożytku, ponieważ znaki te nie zadziałają.

Kiedyś znaków uczyło się na II i III stopniu, rysujac je na piasku. W ten sposób znaki były zachowane jedynie w sercach ucznia, nie wychodziły poza system reiki, do którego należą. Obecnie znaki te otrzymujemy w skryptach lub jak niektórzy mistrzowie to czynią na karteczkach.

Co więcej mozna je znaleźć w sieci, kupić w formie ozdoby (kolczyki i wisiorki), znaleźć jako tapetę na pulpit itd.

Umieszcza się je na okładkach książek o reiki (czasem w ich negacji, ale to osobna historia).

Dostęp do znaków stał się powszechny, co nie znaczy, ze każdy moze sobie ze znaków korzystać dowolnie.

Warto się kilka razy zastanowić zanim sięgnie się po znak, bez przygotwania do tego, jakie daje II i III stopień reiki.

Dlatego doradzam ostrożność, a nie brawurowe chojrakowanie. A wiem, ze niektórzy lubią sobie poeksperymentować i uczyc się na własnych błędach.

wink.gif

Mówiac o znakach wypada też powiedizeć inną ważną rzecz. Jak juz wspomniałąm, w reiki mamy 4 znaki, otrzymywane na II i III stopniu reiki. To są tylko cztery znaki.

Tymczasem wielu mistrzów reiki, którzy łaczą sobie reiki z innymi technikami, pzrekazuje uczniom inne znaki, z czego wiele juz na I stopniu.

Wiem od osób, ktróe takie znaki otrzymały, a takze z własnego doświadczenia (ja sama dostałąm na I stopniu 8 znaków, z czego, zaden nie anleżał do systemu reiki, za to były to mniej znane symbole z innych kultur), ze nie koniecznie takie znaki muszą być dobre.

Czasem powoduja spory zamęt energetyczny u osoby inicjowanej, albo sprawiają problemy w pracy z energią. Dzieje się tak często kiedy np dany symbol zostanie przekazany w negacji (np w lustrzanym odbiciu oryginału) i wówczas niewspółgra z energią reiki.

Fakt, ze reiki mozna łaczyć z wieloma technikami i symbolami, nie znaczy że z każdym będzie współgrała. Znaki z natury negatywne i szkodzące, a niestety zdarzaja się takie w przekazywanych uczniom, wprowadzają dysharmonię w pracy z reiki.

Pamiętajmy, czyste tradycyjne Usui Reiki to trzy stopnie i 4 znaki otrzymywane od 2 stopnia i dalej.

Podobnie jak różne systemy reiki. Mozna je łaczyć, ale np Kundalini REiki to nic innego jak Reiki plus Praca z Kundalini. Dziś znamy to jako nowy system reiki, często za dodatkową opłatę.

Reiki to reiki. Działą choc jest proste. Po co to ulepszać i dorabiać ideologię?

Ja nie ukrywam, ze stosuję tzw Runoreiki, czyli łączę sobie Runy i Reiki. Ale robię to nie jako nowy system reiki. Ale łaczenie dwóch technik. Podobnie jak łączy się Reiki z Litoterapią. Dwa systemy wspomagajace się na wzajem. ale nie nowy system jednej z tych technik.

Nie dajmy się zwariować nowościami. A juz na pewno nie wierzmy w to, ze jakieś reiki jest lepsze od tradycyjnego reiki.

To tylko twór stworzony na bazie dwóch - lub kilku- systemów uzdrawiania i połaczonych w nazwę Jakieś Tam reiki.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

- nooo... fane te Znaki... :idea:

- na razie... tylko mogę o nich pomarzyć... ;)

- ale marzenia... to podobno dobra rzecz... :mrgreen:

- więc może się spełni... :lol:

--- pozdrawiam Panią Szepczącą... infe7

Ps.

- Hmm... może coś dla mnie wyszepcze... :mrgreen: ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szepcie, a czy zaobserwowałaś jakieś zależności w kwestii współgrania 'nieoryginalnych' znaków z reiki? Że np. symbole z danej kultury dobrze z nim współgrają, a z innej ani trochę?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wiem czy o to chodzi, ale z własnego doświadczenia powiem tak - runy z Reiki się "nie lubią", ale symbole buddyjskie już się z Reiki nie gryzą - ale też nie wszystkie. Wszystko zdaje się zależeć od tego, jakie znaczenie ma dany symbol i do czego w danej tradycji służy. Jeśli służy podobnym celom jak Reiki w kontekście ogólnym, to nie będzie się kłócić. Jeśli służy czemuś zupełnie innemu, to już może się drażnić. Są to jednak bardzo subiektywne odczucia z mojego własnego doświadczenia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

prbowałam i eksperymentowałam, z runami baaardzo źle współgrają

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A właśnie - po czym poznawaliście, że dana symbolika 'gryzie się' z reiki? Czuliście to podczas przekazu, czy dopiero wynikało to post factum?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 5.03.2013 o 21:11, Pentothal napisał:

A właśnie - po czym poznawaliście, że dana symbolika 'gryzie się' z reiki? Czuliście to podczas przekazu, czy dopiero wynikało to post factum?

To zależy jak dane symbole kodowane w podświadomość metodą N.L.P. nazwy symboli ,wygląd , krztał ,z którego kraju pochodzą ,itd. mają najmniejsze znaczenie ,ważne jest jak podświadomość emocjonalnie wpływa na świadomość ,a  wraz z emocjami z czasem idą w parze myśli i słowa ,a z tąd niedaleka droga  do czynu /działania (jeśli nie są w porę przez nas kontrolowane ) .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 4.06.2010 o 14:45, Szept napisał:

O znakach reiki sporo się słyszy, zwłaszcza oosby po I stopniu reiki bywają tych znaków ciekawe.

Tymczasem znaki reiki, otrzymuje się dopiero na II i III stopniu Reiki (Oku Den i Shinpi Den) i ma to swoje uzasadnienie.

Znaków reiki jest 4. Trzy z tych znaków otrzymuje się na II stopniu (Oku Den) a jeden, tzw Mistrzowski Znak, na III stopniu (Shnipi Den).

Są to podstawowe znaki reiki, dodatkowe narzędzia, które wspomagają pracę z reiki. Każdy z nich słuzy też do czegoś innego. Jednak dopiero po dostrojeniu do wibracji reiki, jaką otrzymujemy przy inicjacji II stopnia, jesteśmy w stanie bezpiecznie stosować znaki. Ma to zwiazek z wibracją znaków i umeijetnością ich stosowania.

Osoby nie dostrojone do tych wibracji ze znaków nie będą miały większego pożytku, ponieważ znaki te nie zadziałają.

Kiedyś znaków uczyło się na II i III stopniu, rysujac je na piasku. W ten sposób znaki były zachowane jedynie w sercach ucznia, nie wychodziły poza system reiki, do którego należą. Obecnie znaki te otrzymujemy w skryptach lub jak niektórzy mistrzowie to czynią na karteczkach.

Co więcej mozna je znaleźć w sieci, kupić w formie ozdoby (kolczyki i wisiorki), znaleźć jako tapetę na pulpit itd.

Umieszcza się je na okładkach książek o reiki (czasem w ich negacji, ale to osobna historia).

Dostęp do znaków stał się powszechny, co nie znaczy, ze każdy moze sobie ze znaków korzystać dowolnie.

Warto się kilka razy zastanowić zanim sięgnie się po znak, bez przygotwania do tego, jakie daje II i III stopień reiki.

Dlatego doradzam ostrożność, a nie brawurowe chojrakowanie. A wiem, ze niektórzy lubią sobie poeksperymentować i uczyc się na własnych błędach.

wink.gif

Mówiac o znakach wypada też powiedizeć inną ważną rzecz. Jak juz wspomniałąm, w reiki mamy 4 znaki, otrzymywane na II i III stopniu reiki. To są tylko cztery znaki.

Tymczasem wielu mistrzów reiki, którzy łaczą sobie reiki z innymi technikami, pzrekazuje uczniom inne znaki, z czego wiele juz na I stopniu.

Wiem od osób, ktróe takie znaki otrzymały, a takze z własnego doświadczenia (ja sama dostałąm na I stopniu 8 znaków, z czego, zaden nie anleżał do systemu reiki, za to były to mniej znane symbole z innych kultur), ze nie koniecznie takie znaki muszą być dobre.

Czasem powoduja spory zamęt energetyczny u osoby inicjowanej, albo sprawiają problemy w pracy z energią. Dzieje się tak często kiedy np dany symbol zostanie przekazany w negacji (np w lustrzanym odbiciu oryginału) i wówczas niewspółgra z energią reiki.

Fakt, ze reiki mozna łaczyć z wieloma technikami i symbolami, nie znaczy że z każdym będzie współgrała. Znaki z natury negatywne i szkodzące, a niestety zdarzaja się takie w przekazywanych uczniom, wprowadzają dysharmonię w pracy z reiki.

Pamiętajmy, czyste tradycyjne Usui Reiki to trzy stopnie i 4 znaki otrzymywane od 2 stopnia i dalej.

Podobnie jak różne systemy reiki. Mozna je łaczyć, ale np Kundalini REiki to nic innego jak Reiki plus Praca z Kundalini. Dziś znamy to jako nowy system reiki, często za dodatkową opłatę.

Reiki to reiki. Działą choc jest proste. Po co to ulepszać i dorabiać ideologię?

Ja nie ukrywam, ze stosuję tzw Runoreiki, czyli łączę sobie Runy i Reiki. Ale robię to nie jako nowy system reiki. Ale łaczenie dwóch technik. Podobnie jak łączy się Reiki z Litoterapią. Dwa systemy wspomagajace się na wzajem. ale nie nowy system jednej z tych technik.

Nie dajmy się zwariować nowościami. A juz na pewno nie wierzmy w to, ze jakieś reiki jest lepsze od tradycyjnego reiki.

To tylko twór stworzony na bazie dwóch - lub kilku- systemów uzdrawiania i połaczonych w nazwę Jakieś Tam reiki.

Najlepiej wyrobić sobie mocną reklamę , a słyszał ktoś o prawdziwym Rei ki mającym 5000 lat ,tam jest IV stopień arcymistrzowski -Satori Zen Dao .

Reszta to nie jakieś tradycyjne rei ki ,a powielanie wiedzy znane od tysiącleci .

Cytat : Pamiętajmy, czyste tradycyjne Usui Reiki to trzy stopnie i 4 znaki otrzymywane od 2 stopnia i dalej.

Dobry żart zawsze w cenie ,nie róbmy wody z mózgu ludziom .

Rei Ki To Energia Boska /Miłości ,więc proszę nie tworzyć bzdur jakoby Rei Ki było czymś nowym i niewiadomo czym ,proszę poczytać i przemyśleć dane słowa :

CYWILIZACJA  STAROŻYTNEGO   EGIPTU

 

 

         Przed  pięcioma  tysiącami  lat  przodującym  w  skali  globalnej  narodem  -  i  to  przodującym  pod  każdym  względem  -  byli   Egipcjanie.  Już  bowiem   trzydzieści  wieków    przed  narodzeniem  Chrystusa stanowił  Egipt  silne  scentralizowane  państwo,  w  którym  rozwijało  się  oryginalne  piśmiennictwo,  literatura,  technika,  muzyka,  filozofia,  teologia,  medycyna,  architektura,  rzeźba,  malarstwo;  istniał  świetny  ujednolicony  system  zarządzania.  Nie  wykluczone,  że  cywilizacja  egipska  była  kontynuacją  jakiejś  jeszcze  starszej  i  doskonalszej,  która  uległa  zagładzie  na  skutek  niewiadomego  kataklizmu.  Trudno bowiem  byłoby  inaczej  wytłumaczyć  m.in.  fakt,  że  jeden  z  egipskich  katalogów  astronomicznych  ukazuje  dokładnie  pozycje  gwiazd  stałych,  w  których  one  się  znajdowały  przed  58  tysiącami  lat.   Być może  chodziło  o  legendarną  Atlantydę;  na  razie  pozostaje  to  kwestią  otwartą. 

        Starożytni  Egipcjanie  byli  narodem  aryjskim,  nie  zaś  semickim,  jak  to  się  niekiedy  przedstawia.  Mieszkańcy  delty  Nilu  wytworzyli  rozwiniętą  cywilizację  i  kulturę.  Produkowali  wyroby  z  metali, drewna,  ceramiki,  kamienia.  Wynaleźli     koło  (niezależnie  od  Chińczyków),  rozmaite  rodzaje  uzbrojenia.  Budowali  okręty  długie  na  45  metrów.  Około  1350  roku  przed  nową  erą  architekt  Amenofis  zbudował  barkę,  na  której  przetransportowano    na  odległość  około  tysiąca  kilometrów  ważącą  800  ton  rzeźbę,  przedstawiającą  wizerunek  króla  Memnona.  Prawie  3000   lat  p.n.e.  Egipcjanie  byli  mistrzami  w  architekturze  monumentalnej,  w  sztuce  tkackiej;  osiągnęli  zadziwiające  wyniki  w  zakresie  astronomii,  geografii,  matematyki.  (Aby  oznaczyć  milion,  rysowali  figurkę  człowieka  z  podniesionymi  ze  zdziwienia  rękami  wobec  tak  wielkiej  liczby).  365-dniowy  rok  wprowadzono  w  Egipcie  około  4240  roku  p.n.e.;  wcześniej  posługiwano  się  kalendarzem  360-dniowym,  ale  od  kiedy,  nie wiadomo.  Wówczas  też  opracowano  alfabet  hieroglificzny,  który  później  dał  początek  alfabetowi  Fenicjan,  Hebrajczyków  i  innych,  młodszych  od  Egipcjan,  ludów. 

         Egipcjanie  byli  narodem  pokojowo  usposobionym,  wojny  prowadzili  prawie  wyłącznie  obronne  (tylko  niekiedy  prewencyjne),  ponieważ  uważali  je  za  wielkie  nieszczęście.  Jeńców  wojennych  nie  zabijali,  po  niedługim  czasie  puszczali  ich  wolno,  a  nawet  oddawali  za  nich  swe  córki.  Być  może  właśnie  ta  nieopatrzna  hybrydyzacja  stała  się  później  jedną   z  przyczyn  procesu  degeneracji  i  upadku  tej  wielkiej  cywilizacji. 

          Wszyscy  chłopcy  egipscy  uczęszczali  do  szkół  przyświątynnych,  gdzie  ich  uczono  czytać,  pisać,  rachować,  wierzyć  w  Boga.  Uczniowie  rokujący  nadzieję  po  kilka  lat  mieszkali  na  terenie  świątyni  zdobywając  pogłębioną  wiedzę   w  zakresie  hieroglifografii,  arytmetyki,  geometrii,  zarządzania,  geografii.  Po  ukończeniu  tego  etapu  nauki  młodzieniec  otrzymywał  tytuł  „pisarza  z  deszczułką”  i  mógł  być  mianowany  na  rozmaite  urzędy  administracyjne. Najbardziej  uzdolnieni  młodzi  ludzie  kontynuowali  naukę  w  „Domu  Życia”   na  terenie  świątyni,  studiując  dzieła  wielkich  architektów,  filozofów, farmakologów,  lekarzy,  chemików,  fizyków,  matematyków,  teologów,  astronomów,  pisarzy,  których  w  tym  państwie  nigdy  nie  brakło.  W  programie  przewidywano  zajęcia  laboratoryjne.  Rodzice  codziennie  opłacali  naukę  dzieci  przynosząc  do  świątyni  rozmaite  potrawy  dla  nauczycieli.  Nauczano  istotnych  prawd  moralnych,  bez  których  człowiek  by  błądził  w  życiu  jak  pijane  dziecko  we  mgle,  jak  np.: „Bądź  czysty,  strzeż  się,  żeby  kto  inny  ciebie  oczyszczał”.  -  „Nie  szukaj  zwady”.  -  „Nie  staraj  się  pogodzić  dwu  pokłóconych,  obaj  bowiem  zwrócą  się  przeciwko  temu,  kto  chciał  ich  rozsądzić”.  -  „Dobrze  wiedzie  się  temu,  kto  uważa  na  swoje  usta”.  -  „Nieprawość  nigdy  nie  osiągnie  celu”.  -  „Kto  prawo  omija,  będzie  ukarany”.  -  „Jeśli  jesteś  zaproszony  do  stołu  człowieka  dostojniejszego  niż  ty,  bierz  to,  co  ci  zaproponuje,  i  patrz  tylko  na  to,  co  masz  przed  sobą”.  -  „Bogactwo  nie  przychodzi  samo  i  bywa  odjęte  temu,  kto  je  miłuje”.  -  „Nie  zgromadzi  majątku  ten,  kto  jest  leniwy”.  -  „Walcz  przeciwko  chciwości;  ta  choroba   powoduje  wiele  cierpienia,  czyni  nieprzyjaciół  z  rodziny,  czyni  gorzkimi  przyjaciół,  różni  ojców  z  matkami,  odsuwa  żonę  od  męża,  brata  od  brata”.  -  „Przemawiaj  tylko  wtedy,  gdy  wiesz,  że  przesądzisz  sprawę”  -  „Daj  temu,  kto  ci  dał,  aby  dał  znowu”.  -  „Nie  odpłacaj  za  dobro  złem”.  -  „Nie  ma  popędliwego,  który  byłby  cnotliwy”.  -  „Człowiekowi  chciwemu  wciąż  czegoś  brakuje”.  -  „Miarą  człowieka  jest  jego  język”.  -  „Dobrze  jest,  kiedy  to,  co  ma  być  dobre,  jest  naprawdę  dobre”…itd .

            Podczas  wielkich  świąt,  w  szczególności  zaś  Nowego  Roku,  obchodzonego  w  lipcu,  ze  świątyń  wynoszono  relikwie  i  obnoszono  je  uroczyście  po  ulicach  wśród  wiwatujących  tłumów.  

           Domy  egipskie  liczyły  często  kilka  pięter,    były   rozległe  i  otaczały  je  sady,  w  których  rosły  palmy,  cyprysy,  tamaryszki,  drzewa  owocowe,  a  w  których  też  koniecznie  znajdowały  się  klomby oraz  stawy  z  rybami.

            Już  przed  2000  rokiem  p.n.e.  funkcjonował  tu  ogólnokrajowy  system  irygacyjny,  który  umożliwiał  obfite  zbiory  jęczmienia,  orkiszu,  lnu,  papirusu;  korzenie  tego  ostatniego  spożywano,  a  z  innych  części  wyrabiano  „papier”   oraz  przedmioty  codziennego  użytku.  W  całym  kraju  było  mnóstwo  sadów  i  ogrodów,  w  których  pielęgnowano  jabłonie,  wiśnie,  czereśnie,  pomarańcze,  cytrusy,  wiele  innych drzew  i  krzewów,  zarówno  owocowych,  jak  i  ozdobnych.  Naród  ten  był  bowiem  rozmiłowany  nie  tylko  w  mądrości,  ale  i  w  pięknie. 

            Stałymi  elementami  wśród  potraw  były:  ryby,  drób,  owoce  i  warzywa.  Za  mięsem  rogacizny  czy  trzody  chlewnej  Egipcjanie  specjalnie  nie  przepadali.   Chętnie  pijali  piwo  i  wino  własnej  domowej  produkcji. 

                                                                        ***

           Można  zaryzykować  twierdzenie,  że  przeciętny  poziom  intelektualny  mieszkańca  Egiptu  sprzed  pięciu  tysięcy  lat  niewiele  się  różnił  od  obecnego  przeciętnego  poziomu  Europejczyków,  poziom  zaś elit  był  tam  raczej  wyższy. 

            O  tzw.  „księgach  mądrościowych”   Starego  Testamentu”  papież  Jan  Paweł  II  w  encyklice  apostolskiej  Fides  et  ratio”   pisał:  „Wolna  od  uprzedzeń  lektura  tych  stronic  Pisma uświadamia  nam bardzo  wyraźnie,  że  w  tekstach  tych  zawarta  jest  nie  tylko  wiara  Izraela,  ale  także  dorobek  cywilizacyjny  nie  istniejących  już  kultur.  Wydaje  się,  że  na  mocy  jakiegoś  szczególnego  zamysłu  słyszymy  tu znowu  głos  Egiptu  i  Mezopotamii,  oraz,  że  pewne  wspólne  elementy  kultur  starożytnego  Wschodu  wracają  do  życia  na  tych  stronach,  bogatych  w  niezwykle  głębokie     intuicje”.   Wielu  egiptologów  uważa,    przypowieści  Salomona,  psalmy  i  szereg  innych  części  Starego  Testamentu”    oparte   na  dawnej  literaturze  egipskiej.   (Por.  Elmar  Gruber,  Holger  Kersten  „Pra-Jezus.  Buddyjskie  źródła  chrześcijaństwa”).            Zasługą  autorów  Starego  Testamentu”   było  m.in.  zebranie,    uwiecznienie  na  piśmie  i  przekazanie  przyszłym  pokoleniom  szeregu  nauk,  idei,  teorii,  wytworzonych  przez wcześniejsze  cywilizacje,  że  wspomnimy  tu  tylko  o  modelu  stworzenia  świata  z  Księgi  Rodzaju”,   o  dziejach  Hioba,  o  podaniu  o  potopie.  Jak  pisze  Roberto  Gervaso:  „Egipt  był  kolebką  wierzeń  millenarystycznych.  W  cieniu  piramid  kształtowały  się  początki  sztuki  i  nauki,  tu  narodziły  się  nekromancja,  astrologia,  farmakologia,  stąd  właśnie   wywodzi  się  najstarsza  wiedza”.  Stąd  wywierał  Egipt  przemożny  wpływ  na  kształtowanie  się  wielkiej  kultury  greckiej,  która  się  stała  podstawą,  fundamentem  i  przysłowiowym  „korzeniem”  cywilizacji  europejskiej. 

            W  1868  roku  odnaleziono  na  papirusach  w  Leyden  kilka  egipskich  bajek  „zwierzęcych”,  wśród  których  była  też  powszechnie  znana  w  Europie  pt.  Lew i  mysz”,    w   której  mała  myszka  przez  wdzięczność ocala  życie  potężnego  lwa,  który  wpadł  do  sieci.  Wielu  badaczy  uważa,    tekst  grecki  Ezopa  stanowi  po  prostu  przeróbkę  bajki  egipskiej,  która  posłużyła  za  pierwowzór  także  późniejszym  pisarzom  europejskim  (Christian  F.  Gellert,  Jean  de  la  Fontaine,  Gotthold  Ephraim  Lessing,  Ignacy   Krasicki  czy  Iwan  Kryłow).  Przy  czym  bajka  ta  była  tylko  jedną  z  wielu  w  dużym  zbiorze,  z  którego  szereg  pomysłów  i  wątków  poprzez  literaturę  grecką  i  rzymską  przedostało  się  do  krwiobiegu  literatury  ogólnoeuropejskiej. 

                                                                            ***

 

           W  wieku  XIX  uczeni  całego  świata  „zdobywszy  język  egipski,  który  od  tylu  wieków  był  umarły,  zabrali  się  do  tłumaczenia  olbrzymiej  liczby  tekstów,  przechowanych  bądź  na  papirusach,  bądź  na  szczątkach  ruin  odwiecznych,  wśród  świątyń,  pałaców,  grobów  i  piramid,  na  mumiach,  sfinksach  i  obeliskach  oraz  na  innych  niezliczonych  zabytkach  sztuki  egipskiej,  wydobytych  z  ziemi”  (J. A. Święcicki). 

           Pierwsze  egipskie  teksty  pisane  powstały  przed  około  siedmioma  tysiącami  lat.  Kolejne  kilka  tysiącleci,  w  tym  okres   trzydziestu  sześciu  dynastii  historycznych,  cechował  stały  rozwój  najprzeróżniejszych   sfer  życia  duchowego,  religii  nie  wyłączając.  W  wierzeniach  dawnych  Egipcjan,  jak  zaznacza  uczony  niemiecki  Wiedemann,  współistniały  obok  siebie  trzy  podstawowe  żywioły:  1.  monoteizm  słoneczny”,  tj.  przekonanie  o  tym,  że  istnieje  jeden  Bóg,  który  manifestuje  swą  potęgę  w  oddziaływaniu  Słońca;  2.  kult  potęgi  przyrody,  ustawicznie  się  odradzającej  po  okresach  zimowej „śmierci”;  3. antropomorficzne  wyobrażenie  bóstw,  podobnych  do  człowieka. 

          W  dawnych  tekstach  egipskich  spotykamy  wiele  imion  bóstw,  odpowiedzialnych  (tak  jak  w  chrześcijaństwie  „święci”)  za  ten  czy  inny  fragment  rzeczywistości,  i  dlatego  poszczególni  historycy  nazywają  religię  mieszkańców  doliny  Nilu  politeizmem  (wielobożem). A  jednak  jeśli  głębiej  się  wczytać  w  zachowane  teksty,  to  się  zauważy,    obok  elementów  politeistycznych  -  nawet  w  epoce  najwcześniejszej  -  występuje  bardzo  wyraźnie  idea  Boga  Jedynego,  Stwórcy  wszechświata  i  innych,  pomniejszych,  bóstw,  będących  niejako  na  jego  rozkazach  i  manifestujących  się  w  różnych  siłach  natury.  Badania  E.  de  Rouge’a  i  H. Brugscha  wykazały,  że  staroegipskie  wyobrażenie  Boga,  jako  Absolutu  skondensowanego  w  bycie  osobowym  (Neter),  posiadającego  moc  „samoistnienia”  w wieczności  i  będącego  przyczyną  siebie  samego,  o  całe  tysiąclecia  wyprzedzało  te  pojęcia,  które  spotykamy  u  Hebrajczyków,  chrześcijan  i  mahometan,  a  którymi  oni  się  szczycą  jako  rzekomi  „odkrywcy”  tej  idei. 

           Aby  nie  być  gołosłownym,  przytoczmy kilka  fragmentów  dzieł  egipskich  z  epoki,  gdy  ani  judaizmu,  ani  chrześcijaństwa,  ani  tym   bardziej  islamu   (z  całą  ich  wielką  mądrością  i…  zarozumialstwem)   jeszcze  nie  było.  W  tych  tekstach,  powstałych  przed  sześcioma  tysiącami  lat,  z  którymi  znacznie  później  zetknęli  się  zarówno  Hebrajczycy,  jak  i  Arabowie,  znajdujemy  całe  pasaże  jakby  żywcem  wyjęte  zarówno  z  Pięcioksięgu  Mojżeszowego”,  jak  i  z  Koranu”.

             „Bóg  jest  jeden  i  jedyny,  i  nikt  inny  z  Nim  nie  istnieje;  Bóg  jest  jeden,  który  jest  stworzycielem  wszystkiego.  Bóg  jest  duchem,  duchem  ukrytym,  duchem  duchów,  wielkim  duchem  Egipcjan,  duchem  boskim.  Bóg  jest  i  był  od  początku.  Istniał  On  zawsze  i  był  wówczas,  gdy  nikt  inny  nie  istniał. On  istniał,  gdy  nic  innego  nie  istniało.  A  co  istnieje,  On  stworzył.  Jest  On  ojcem  początków.  Bóg  jest  jeden  i  wieczny.  On  jest  wieczny  i  nieskończony  i  trwa  na  zawsze,  na  wieki.  Trwał  przez  wieki  nieskończone  i  trwać  będzie  przez  wieczność  całą. 

            Bóg  jest  bytem  ukrytym  i  nikt  nie  może  poznać  Jego  postaci.  Nikt  nie  potrafi  odtworzyć  Jego  postaci.  Jest  On  wielką  tajemnicą.  Nikt  nie  wie,  jak  Go  poznać.  Odkrywa  Jego  tylko  wiara.  Jego imię  ukryte;  Jego  imię  jest  Tajemnicą  dla  Jego  dzieci.  Imiona  Jego  niezliczone,  a  istota  jedna.  Bóg  jest  prawdą,  Królem  Prawdy;  On  trwa  w  prawdzie.  Bóg  jest  życiem,  a  życie  trwa  tylko  przez  Niego.  On  daje  życie  człowiekowi  i  wdycha  w  jego  nozdrza  tchnienie  życia.  Bóg  jest  ojcem  ojców  i  matką  matek.  On  rodzi,  lecz  nigdy  nie  został  zrodzony.  On  stwarza,  lecz  nigdy  nie  został  stworzony.  On  sam  siebie  rodzi  i  stwarza  wciąż  od  nowa.  Bóg  sam  jest  jedynym  prawdziwym  istnieniem.  On  żyje  we  wszystkich  rzeczach,  będąc  ponad  wszystkimi  rzeczami.  (…)  Bóg  stworzył  wszechświat  i  wszystko  w  nim.  Jest  Stworzycielem  wszystkiego  co  istnieje,  co  było,  co  jest  i  co  będzie.  On  jest  Stwórcą  świata,  nieba  i  ziemi,  otchłani,  wód  i  gór…  (…)   Bóg  jest  wdzięczny  tym,  którzy  Go  czczą  i  słucha  tego, kto  do  Niego  woła.  On  wspomaga  słabego  przeciwko  silnemu;  wspiera  tych,  którzy  jęczą  w  więzach.  On  sądzi  potężnych  i  bezsilnych,  żywych  i  umarłych.  Bóg  zna   tych,  którzy  Go  znają;  miłuje  tych,  którzy  Go  miłują;  nagradza  tych,  którzy  Mu  służą;  opiekuje  się  tymi,  którzy  za  Nim  idą”…

          A  znowuż  w  innym  papirusie  czytamy  zdania  prawie  identyczne  z  poprzednimi:   „Bóg  jest  życiem  i  żyje  się  tylko  przez  Niego.  On  daje  życie  człowiekowi  i  wdycha  w  jego  nozdrza    tchnienie  życia…  Bóg  jest  ojcem  i  matką,  ojcem  ojców  i  matką  matek…  On  sam  siebie  rodzi  i  stwarza.  On  sam  jest  twórcą  postaci  własnej  i  rodzicem  ciała  własnego.  Bóg  jest  istnieniem,  On  żyje  we  wszystkich  rzeczach  i  ponad  wszystkimi  rzeczami…  Bóg  stworzył  wszechświat  i  wszystko  w  nim.  On  jest  Stworzycielem  tego  wszystkiego,  co  istnieje,  co  było,  co  jest  i  co  będzie.  On  jest  stwórcą  świata…  On  jest  Stwórcą  nieba  i  ziemi,  otchłani,  wód  i  gór” …

              W   Hymnie  do  Boga  Atona”  czytamy  znamienne  słowa:  „Ty  tworzysz  siemię  w  mężczyźnie,  dajesz  synowi  życie  w  łonie  matki;  Ty  uspokajasz  dziecię  i  ono  nie  płacze;  żywisz  je   w  brzuchu  i  darujesz  mu  oddech,     gdy  ono   wychodzi  z  łona  matki  w  dniu  swych  narodzin;  otwierasz  jego   usta  i  dajesz   mu  wszystko,  czego  potrzebuje.  Gdy  pisklę  w  jaju  podaje  głos,  Ty  posyłaz  mu  oddech  przez  skorupę  i  dajesz  mu  życie.  Naznaczasz  mu  chwilę,  gdy  musi  przebić  skorupę,  aby  wyjść  z  jaja  i  podać  swój  głos  wówczas,  gdy  wypełnia  się  określony  przez  Ciebie  czas.  I  pisklę  kroczy  na  swych  łapkach,  gdy  wyjdzie  z  jajka.  Jakże  wieloliczne  jest  to,  co  Ty  tworzysz,  i  jak  głęboko  skryte  przed  oczyma  ludzi,  Jedyny  Boże,  i  nie  ma  drugiego  prócz  Ciebie!  Ty  byłeś  sam,  Jedyny,  i  idąc  za  głosem  Twego  serca   stworzyłeś  ziemię  z  ludźmi,  bydłem,  wszelkimi  zwierzętami,  które  stąpają  swymi  nogami  na  dole  i  latają  na  skrzydłach  w  górze…  Każdemu   człowiekowi  przeznaczyłeś  jego  miejsce,  i  każdemu  odmierzyłeś  czas   jego  życia…  Jakże  piękne    Twe  zamierzenia,  o  Władco  Wieczności!..” 

               

              Nie  będzie  chyba  przesadnym   twierdzenie,  że  już  w  tych  parędziesięciu   zdaniach  zawarty  jest,  jak  w  embrionie,  cały  późniejszy  rozwój  teologii  i  filozofii  judejskiej,    chrześcijańskiej  i  mahometańskiej,  cała  ich  nieskończona  mistyka  i  fundamentalna  ontologia.

 

http://www.ciechanowiczpublikuje.strefa.pl/tom1_egipt.htm

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.