fraterp

Widzenie Czakr

4 posty w tym temacie

Czakry są ośrodkami energetycznymi, które przekazują energię życiową do ciała, decydując o jego funkcjonowaniu (ble ble ble). Dla większości osób takie opisy znaczą tyle, co teorie astrofizyczne. Nigdy nie doświadczą przedmiotu, o którym mowa, muszą zadowolić się słowami. Ale czy muszą? Nie sądzę. Przynajmniej z własnego doświadczenia.

Kiedyś pragnąłem widzieć czakry i nauczyłem się je widzieć. Teraz pracując z energią widzę je zawsze ilekroć zechcę. W każdej chwili mogę przełączyć się na widzenie czakr i je zdiagnozować, dostrzec ich kolory i kształty, działanie itd.

Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ta zdolność towarzyszy mi już od lat, przywykłem do niej tak, jak do zwyczajnej zdolności widzenia. I uważam, że ty również możesz rozwinąć swoją percepcję czakr.

Chcąc być uzdrowicielem, bioterapeutą itd. powinieneś je widzieć.

To kosztuje trochę trudu, ale jeżeli twój zamiar (mana'o) jest odpowiednio mocny i ugruntowany w rzeczywistości, osiągniesz to wcześniej czy później.

Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ dzięki temu widzisz i masz doświadczenie (IKE). Percepcja jest tu kluczem. Chodzi mi tu o widzenie kolorów energii w czakrach, ciała energetycznego. Uważam, że nie jest to sprawa marginalna, ale istotna w rozwoju pracy z energią.

W to nie ma potrzeby wierzyć. To można obserwować. Bardzo trudno jest przyjąć takie podejście nam, dzieciom kultury opartej na dogmatach religii, uzależniającej poznanie prawdy od wiary w autorytet.

Dla szamana huny, ale i jogina, mistrza zen, lamy to świadomość jest podstawą, nie wiara. To absolutnie różne podłoże, oparcie, schronienie.

Odzwyczajenie się od wiary w czakry może okazać się trudne. Przesiąkliśmy inną metodą. Przejście od myślenia do postrzegania może wydać się niemożliwe. Twierdzę jednak, że takie nie jest. Potrzeba tylko "stać się jak dziecko", czyli powrócić do swojego spontanicznego sposobu przeżywania siebie i świata.

Uważam, że widzenie czakr to jedna z najistotniejszych rzeczy, jakie powinniśmy wszyscy robić w życiu. Widzenie energii, zwłaszcza czakr otwiera nas na olbrzymi potencjał; sprawia, że nie jesteśmy ślepcami prowadzonymi przez autorytety, i że spontanicznie oraz po swojemu rozwijamy się w ezoteryce, szamanizmie, duchowości, psychotronice.

Istnieją sposoby wizualizacji czakr. Gdy widzimy poziom energii, mamy moc sprowadzać ich właściwości do fizycznego wymiaru. Energie od razu uaktywniają się dzięki uwadze, świadomości (MAKIA - trzecia zasada huny). Jeżeli nie ma jednak tego, co mogłoby je zaktywować, ćwiczenia nie skutkują, nawet wykonywane latami techniki są jak uderzanie głową o ścianę.

Rozwój doświadczenia idzie zawsze w parze z rozwojem percepcji. Skoro jednak nie ma percepcji to jak możliwy byłby rozwój?

Jeżeli zawodzą cię różne ćwiczenia to prawdopodobnie nie dlatego, że są one złe, ale dlatego, że brakuje ci świadomości energii. Poświęć czas i siły rozwojowi i zdobywaniu poznania, a twoje działanie nie będzie przypadkowo skuteczne. Zasadą tą kierują się nie tylko naukowcy, ale i szamani, w hunie nazywa się ona IKE.

http://www.muninszaman.blogspot.com

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od razu uprzedzę niektórych forumowych czakro-energo-malkontentów: tak, powyższy tekst zakłada, że się wierzy w istnienie czakr i łączących ich meridian w ludzkim ciele, a słowo 'energetyka' nie ma się tu kojarzyć z elektrowniami.

Widzenie czakr chyba jest stosunkowo rzadko spotykane. Częściej spotyka się osoby, które czują/wyczuwają czakry, a także ich stan. Sam odkąd mam reiki stałem się bardziej wyczulony zarówno na odbieranie czakr, jak i aury. Czy jest to rzeczywiście takie potrzebne? Zależy od metody, jakiej się używa. Moim zdaniem może to być na pewno cenna wskazówka. A że medycyna chińska, która już po cichu jest nawet uznawana przez świat 'zachodni' zakłada istnienie czakr, to na pewno warto się zainteresować tą gałęzią opisującą człowieka i jego ewentualne przypadłości :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgodze sie z autorem tekstu ze aby ponownie posługiwać sie percepcja trzeba się ponownie stać jakoby dzieckiem.

niezgadzam sie tylko z twierdzenie ugruntowania zamiaru i osadzenia go w rzeczywistosci ... bo z mojego punktu widzenia z rzeczywistoscią nie ma on nic wspólnego... przynajmniej ta postrzeganą..umysłowo a bardziej zwiazana z ta czuciowa

Co do medycyny hińskiej toi jej siła polega chyba na tym ze w tym punkcie jest ona do przodu poniewarz w kulturze swojej ma wykluczony watek negacji,chce powiedzieć tutaj ze zakłada ona ze te czakry poprostuy istnieją.

Być moze moje wypowiedzi w tym kontekście zabrzmia jako niepotrzebne wtracanie swoich uwag do czegoś oczywistego lub przyjetego za dopuszczalne, ale chce tu zwrócić jednak uwage na sposóp postrzegania z punktu tak zwanej rzeczywistosci.

mysle ze określenie takie jak osadzenie w rzeczywistosci ma dla wyzej wspomnianych szamanów itd dość duza rozpietośc jako że tak jak wspomniał autor watku posługuja sie oni tzw narzedziem percepcji .

Bardzo podobaja mi sie watki autora chciałbym zwrócić uwage takze ze nasza percepcja daje nam moizliwość widzenia równierz na innych płaszczyznach, energetycznych.

Edytowane przez Rastar
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 5.05.2013 o 02:31, Rastar napisał:

Zgodze sie z autorem tekstu ze aby ponownie posługiwać sie percepcja trzeba się ponownie stać jakoby dzieckiem.

niezgadzam sie tylko z twierdzenie ugruntowania zamiaru i osadzenia go w rzeczywistosci ... bo z mojego punktu widzenia z rzeczywistoscią nie ma on nic wspólnego... przynajmniej ta postrzeganą..umysłowo a bardziej zwiazana z ta czuciowa

Co do medycyny hińskiej toi jej siła polega chyba na tym ze w tym punkcie jest ona do przodu poniewarz w kulturze swojej ma wykluczony watek negacji,chce powiedzieć tutaj ze zakłada ona ze te czakry poprostuy istnieją.

Być moze moje wypowiedzi w tym kontekście zabrzmia jako niepotrzebne wtracanie swoich uwag do czegoś oczywistego lub przyjetego za dopuszczalne, ale chce tu zwrócić jednak uwage na sposóp postrzegania z punktu tak zwanej rzeczywistosci.

mysle ze określenie takie jak osadzenie w rzeczywistosci ma dla wyzej wspomnianych szamanów itd dość duza rozpietośc jako że tak jak wspomniał autor watku posługuja sie oni tzw narzedziem percepcji .

Bardzo podobaja mi sie watki autora chciałbym zwrócić uwage takze ze nasza percepcja daje nam moizliwość widzenia równierz na innych płaszczyznach, energetycznych.

Dokładnie ,trafna uwaga ,ale nie każdy jest tak rozwinięty duchowo ,by to zrozumieć  ,co do widzenia ,czy czucia czakr i ich energetycznego oddziaływania na organizm ludzki , potrzebne są wyżej rozwinięte zdolności duchowe ,z któłrymi przychodzimy na ten świat  -Jasnowidzenie ,Jasnoczucie (telepatia /empatia ) ,tzw, 6 -zmysł  duchowy ,poza 5 -cioma zmysłami materialnymi .

Szósty zmysł

Nauka i filozofia bardzo się rozwinęły wraz z rozwojem ludzkości. I tak dzisiaj, wszyscy naukowcy i filozofowie są zgodni, iż badanie przez człowieka otaczającego nas świata jest bardzo ograniczone. 

Można by powiedzieć, że człowiek jest jak "czarna skrzynka", która czuje i rozumie, a także przyswaja jedynie to, co przypływa do niego z zewnątrz. We wszystkich naszych badaniach jesteśmy zawsze ograniczeni poprzez nasze pięć zmysłów. I tak - wszystkie narzędzia, które skonstruowaliśmy i wszystkie, które będą stworzone przez nas w przyszłości, nie unikną owych ograniczeń naszych pięciu zmysłów. Wszystkie te instrumenty zaledwie odrobinę przekraczają granice naszych zmysłów. 

I dlatego też, nigdy nie byliśmy w stanie wyobrazić sobie nawet, czego brakuje w naszym odczuwaniu. Innymi słowy mówiąc, jakich innych zmysłów potrzebujemy, aby rozpoznać prawdziwą rzeczywistość wokół nas. Nie odczuwamy żadnych braków w tej dziedzinie, tak jak nie odczuwamy na przykład braku szóstego palca u ręki. I dlatego właśnie, że nie odczuwamy żadnego braku w tej kwestii, nigdy nie było niczego więcej aniżeli to, czego wymagaliśmy. Dlatego właśnie, wszystkie badania naszego świata są prowadzone jedynie zgodnie z naszym odczuwaniem, zgodnie z naszymi pięcioma zmysłami. I nigdy nie dostrzeżemy, nie odczujemy i nie zrozumiemy, co kryje się poza nimi. To są właśnie ograniczenia wszystkich naszych powstałych koncepcji. 

Także nasza wyobraźnia jest produktem naszych pięciu zmysłów, jak również doświadczenie, które z nich się wywodzi. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie przedmiotu czy rzeczy, która nie pasuje do znajomego nam obrazu pochodzącego z naszych pięciu zmysłów. 

Jeśli ja chcę na przykład, by ktoś naszkicował dla mnie postać pochodzącą z innej planety, oczywiście zrobiłby to, ale według wszystkiego, co jest znane mu z naszego świata. A gdybym poprosił ciebie o opisanie czegokolwiek z wyobraźni, opowiedziałbyś mi coś co byłoby ci znane jedynie w tym świecie. 

I to wszystko odzwierciedla wszystkie nasze ograniczenia: wszyscy żyjemy w obrębie małego świata, nie jesteśmy w stanie odczuć i tym samym wyobrazić sobie niczego poza nim. A jeśli nasze ograniczenia są absolutne, żadna nauka czy filozofia nigdy nam nie pomoże zrozumieć, co kryje się ponad tym światem. 

Mogłoby na przykład być tak, że w tej samej przestrzeni, lecz w innym wymiarze istnieją inne stworzenia, inne światy. A my nie jesteśmy w stanie ich odczuć, ponieważ brakuje nam niezbędnych do tego "kelim" - zmysłów, dzięki którym moglibyśmy je odczuć. Mogłoby być tak, że w owym innym świecie dane jest wiedzieć o wiele więcej powodów dla naszego istnienia, dla wszystkich zdarzeń, incydentów, które nam się przytrafiają, czy nawet powód śmierci. A my, pozbawieni tych przyczyn i powodów, żyjemy sobie bez prawdziwej wiedzy i bez prawdziwego celu, żyjemy sobie w nieświadomości na tym naszym świecie. 

Są ludzie na tym świecie, którzy otrzymują dodatkowe zmysły, które pozwalają im szerzej odczuć otaczające nas istnienie. Ci ludzie nazywają się Kabaliści, gdyż wiedzą oni, jak otrzymywać wiedzę o wiele szerszą niż nasza, niż nam dana. 

Ci ludzi mówią, że dookoła nas istnieją inne światy poza naszym. I wszystkie te światy są jak warstwy na przykład cebuli, gdzie nasz świat leży w samym środku tych warstw, wszystkich światów. I my, którzy istniejemy w tym świecie, jesteśmy w stanie odczuć jedynie nasz świat, świat położony najgłębszej sferze, w środku całego istnienia. I rodzimy się, żyjemy i umieramy w tej sferze, nazywanej - naszym światem. 

Kabaliści mówią nam, iż "ten świat" tak się nazywa, ponieważ jest jedynie fragmentem prawdziwej rzeczywistości, fragmentem który możemy odczuć naszymi zmysłami. A jeśli będziemy w stanie odczuć nasze dodatkowe zmysły, wtedy to co byśmy byli w stanie odczuć nazywałoby się - NADCHODZĄCYM ŚWIATEM. 

Metoda, która może pomóc nam odczuć i doświadczyć Nadchodzący Świat nazwana jest MĄDROŚCIĄ KABAŁY!!!

http://www.kabbalah.info/pl/co-to-jest-kabała/kabała/co-to-jest-szósty-zmysł-co-to-znaczy

http://niewiarygodne.pl/kat,1031981,page,2,title,Czy-istnieje-szosty-zmysl,wid,14215056,wiadomosc.html

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.