Mistyk

Codzienna Higiena Psychiczna -Higiena Duszy (Psychiczna ,umysłowa )

223 postów w tym temacie

Każdy wspomina o biernym paleniu , gdzie niepaląc można mieć objawy palacza ,ale nikt nie wspomina o biernym piciu , kiedy to jest się abstynentem, /człowiekiem nie pijącym wiele ( chyba okazjonalnie i żadko , ja nie pijam alkoholu wiele i małych ilościach i żadko ) , można mieć te same objawy co człowiek pijący .

Ja mam np. chorobę nerwu błędnego odpowiedzialnego za równowagę ruchową ( ucho wewnętrzne -) - efekt podobny do alkoholizmu , co bardzo jest dla mnie i mojego wizerunku stresujące.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Różnice w doznawaniu Miłości ,przy czym ,większość ludzi na świecie uznaje MIIŁOŚĆ NISKĄ ,SEKSUALNĄ ,CIELESNĄ , GDZIE ZASPOKAJA SIĘ JEDYNIE SWOJE POŻĄDANIE I CHUCIE CIELESNE ,która jest niedojrzałością człowieka i ślepotą zmysłów ku jego pociągowi seksualnemu , ku pożądaniu erotycznemu i przypomina zamroczenie alkoholowe lub narkotyczne ,jest jak choroba umysłowa , otępiająca zmysły ludzkie ,zaciemniająca rozsądek na prawdę zniekrztałcająca percepcię i pogląd na rzeczywistość zewnętrzną i światopogląd .

Miłość erotyczna

Amor (Kupid, Eros) jest alegorią miłości w sztuce

Eros (gr., łac. Amor) ? miłość twórcza, kreatywna lub romantyczna, w której dominującą rolę odgrywa sentyment, tęsknota, oczarowanie, pragnienie coraz większej pełni.

Sexus ? miłość zmysłowa, realizująca się w zbliżeniach płciowych, oparta na wzajemnym pożądaniu; najczęściej ma swój początek w zakochaniu.

Miłość platoniczna

Natomiast Miłość w pełni dojrzała ,Boska ,stwórcza ,świadoma i wzniosła , która nie zna strachu ,zazdrości ,nie upomina się o swoje , o której pisał św. Paweł ,to

Miłość platoniczna.

Miłość wzniosła, wyidealizowana, wolna od seksu i zmysłowości, przyjacielska, bezinteresowna, lojalna i wierna. Stanowi motyw w literaturze i sztuce od czasów renesansu.

Koncepcja miłości platonicznej wywodzi się z pism Platona (w szczególności z jego Uczty). Współczesne znaczenie ma jednak niewiele wspólnego z pierwowzorem. U Platona miłość byłą drogą wiodącą ku wyższym formom poznania, od miłości cielesnej, w szczególności homoseksualnej, ku poznaniu ideom dobra i piękna. W okresie renesansu, starano się pogodzić nauki Platona z chrześcijaństwem, które potępiało homoseksualizm. Doprowadziło to do reinterpretacji Platona, początkowo przez włączenie w tę koncepcję również miłości heteroseksualnej, a następnie poprzez wypracowanie pojęcia miłości platonicznej, jako miłości czysto duchowej

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

z prokreacyjnych technik seksualnych ,rodzi się dziecko z Boską Niewinną , Duszą I Nieśmiertelną , lecz zło na świecie i tyle pokus zmysłowych i pożądań jest na świecie ,że dorastającemu dziecku wciąż zagraża niebezpieczeństwo że jego niewinna dusza już taka niewinna i czysta ,wolna od zła i grzechu nie będzie wieku dorosłym ,ale każdy ma wybór ,czy oprze się pokusom ,czy przetrwa niewinny i czysty ,wolny od zła i grzechu .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Impakt Faktor Czyli Czynnik Wpływów Atmosferycznych I Pogodowych Na Organizmy Żywe :

Wpływ pogody na nasze zdrowie i samopoczucie jest znacznie większy, niż podejrzewamy. Organizm wykazuje pewną tolerancję na zmiany temperatury, ciśnienia, wilgotności. Ale u niektórych jest ona dość duża, u innych - szczątkowa. Najostrzej na zmiany aury reagują osoby z niskim ciśnieniem, cierpiące na choroby przewlekłe (np. astmę, schorzenia reumatyczne). Wpływ na reakcje ma też stres i przemęczenie. Wystarczą dwie nieprzespane noce, a organizm jest osłabiony jak po grypie i gorzej znosi to, co dzieje się za oknem. Niż, który niesie ze sobą spadek ciśnienia atmosferycznego, wywołuje bóle głowy i senność, a ciepły front atmosferyczny zwiększa objawy chorób chronicznych takich jak astma, schorzenia nerek czy zaburzenia krążenia. Temu dyktatowi pogody podlegają również schorzenia układu trawiennego. Wrzody żołądka lub dwunastnicy uaktywniają się zwykle wiosną i jesienią. Liczba meteoropatów (ludzi wrażliwych na zmiany pogody) rośnie wraz z rozwojem cywilizacji. Takie jej zdobycze, jak klimatyzacja czy centralne ogrzewanie usypiają mechanizmy przystosowawcze organizmu. Jak wynika z badań dr. Krzysztofa Błażejczyka z Polskiej Akademii Nauk - liczba osób skarżących się na nadwrażliwość związaną z pogodą jest znacznie mniejsza na wsi. Tu ludzie nadal żyją bliżej natury, a praca na świeżym powietrzu hartuje organizm. Interesująco wypada też porównanie skłonności do meteoropatii wśród mieszkańców Włoch i Norwegii. Jak się okazuje, na bóle głowy czy osłabienie znacznie częściej skarżą się mieszkańcy słonecznej Italii. W Wielkiej Brytanii wpływ pogody na zdrowie traktuje się bardzo poważnie. Istnieje nawet specjalny serwis tworzony przez meteorologów i lekarzy. Dzięki temu szpitale i przychodnie dowiadują się z wyprzedzeniem np. o możliwości wystąpienia większej liczby zawałów. Mogą przygotować odpowiednią liczbę sprzętu reanimacyjnego czy dodatkowe zespoły ratownicze. Kiedy w górach wieje halny, policja odnotowuje większą liczbę wypadków i samobójstw. Ten suchy, ciepły wiatr wraz z ociepleniem i spadkiem wilgotności powietrza niesie ze sobą fale depresji. Natomiast po przejściu halnego w górach wzrasta widoczność, ale zamiast ochoty na górską wędrówkę, turystów ogarnia senność lub rozdrażnienie. W krajach arabskich zwyczajowe prawo mówi o tym, że przestępstwa dokonane podczas chamsinu (to odpowiednik naszego halnego) nie podlegają karze. Jeśli impulsów świetlnych jest zbyt mało, organizm wydziela melatoninę, która powoduje senność i zwolnione reakcje. Szczególnie dotkliwie problem jest odczuwany podczas trwających pół roku nocy polarnych. Zaburzeniu ulega wtedy odczuwanie czasu, zmniejsza się poczucie bezpieczeństwa. Pojawiają się halucynacje wywołane zaburzonym rytmem snu i czuwania, miesiącami może trwać depresja, apatia, częstsze są samobójstwa. Nie od dziś, wbrew potocznym opiniom, bada się zależność pomiędzy naszym zdrowiem, a klimatem, w jakim przychodzi nam żyć, a także otaczającym nas środowiskiem. Wielu badaczy wskazuje na Hipokratesa, jako tego, który po raz pierwszy zainteresował się wpływem klimatu na samopoczucie i spróbował ten wpływ zdefiniować. Już dwadzieścia pięć wieków temu, człowiek zainteresował się czynnikami, które sprawiają, że przy korzystnej aurze czujemy się lepiej, zaś "niekorzystna pogoda" wpływa na nas ujemnie. Wówczas, nawet częściej niż obecnie wskazywano na silny związek ludzkiego samopoczucia z naturą oraz starano się opisywać zasady harmonijnego współżycia z naturą. Wydaje się, że kilka tysięcy lat temu byliśmy mniej aroganccy w stosunku do natury i łatwiej było nam przyznać, że to nie tylko człowiek ma prawo naturę ujarzmiać i z nią się spierać, ale że także nasze środowisko naturalne może w sposób istotny kształtować nasze samopoczucie fizyczne i psychiczne. Z badań przeprowadzonych w Polsce badań, wynika, że aż 70% kobiet i połowa mężczyzn jest wrażliwa na zmiany pogody i liczby te ciągle rosną. Uczeni próbują dzielić meteoropatów na różne typy w zależności od reakcji na różne zmiany atmosferyczne. Typem W określa się tych, którzy odczuwają dolegliwości fizyczne i psychiczne w czasie przechodzenia frontu ciepłego. Ta grupa dobrze się czuje w klimacie chłodnym, w niskich nawet temperaturach i przy dużym wietrze. Ludzie tego typu chętnie przebywają w górach. Osoba kochająca ciepło to typ K, który dotkliwie odczuwa zimno, a przemieszczanie się frontu chłodnego zwiększa odczuwanie różnych objawów. Za to w gorące dni te osoby czują się wyśmienicie. Typ G jest typem mieszanym, najliczniej reprezentowanym, który reaguje na wszystkie zmiany i przemieszczania frontów atmosferycznych. Osoby te cierpią, gdy dochodzi do nagłych zmian ciśnienia i temperatury. Naukowcy nie potrafią wyjaśnić, jak pogoda może wpływać na organizm człowieka i dlaczego wtedy cierpimy. Podejrzewają, że za dolegliwości te odpowiada tak zwany stres pogodowy. Powoduje on zakłócenia w gospodarce hormonalnej całego organizmu. Informacje o niesprzyjającej pogodzie z receptorów docierają do mózgu . Tam są analizowane. Jeżeli boimy się jakiegoś zjawiska atmosferycznego (mgły, silnego wiatru lub burzy) czy też po prostu mamy dosyć kolejnego dżdżystego, szarego dnia, to przeżywamy stres. W takiej sytuacji, organizm produkuje zwiększone ilości adrenaliny. Pod jej wpływem wzrasta tętno i ciśnienie krwi, mięśnie się napinają, niektóre naczynia krwionośne się rozszerzają, a inne kurczą. Adrenalina działa pobudzająco na nasz organizm. Nic zatem dziwnego, że osoby wrażliwe nie mogą zasnąć w dni, kiedy przemieszczają się fronty atmosferyczne i wieje halny. Z godnie z niektórymi badaniami statystycznymi, w czasie pełni Księżyca zdarza się więcej wypadków drogowych, ataków serca, częściej wzywane jest pogotowie, dochodzi do nasilenia zaburzeń psychicznych i nerwowych. Gwałty rozboje, morderstwa, próby samobójcze zdarzają się również znacznie częściej w ciągu dwóch-trzech dni przed i po pełni. Jedyną sprawdzoną, skuteczną metodą na powtarzające się "pogodowe" dolegliwości jest aktywność fizyczna - oczywiście, uzależniona od wieku i formy pacjenta. Może to być regularne jeżdżenie na rowerze, bieganie, mogą być też i spacery (minimum 30 minut), jednak musimy pamiętać, aby się w ich trakcie porządnie zmęczyć. Warto też - oczywiście po uprzedniej konsultacji lekarskiej - regularnie odwiedzać saunę lub stosować naprzemienne prysznice z gorącej i zimnej wody. Ja wiem, że to nie każdemu przypada do gustu, ale metoda jest skuteczna. Natomiast w przypadku mniejszych dolegliwości pomóc może masowanie głowy, karku oraz wcieranie Amolu w skronie. Niestety wszelkiego rodzaju używki - kawa, napoje energetyzujące, czy też jedzenie słodyczy nie likwidują problemu, jedynie doraźnie go łagodzą. Jednak cierpiący na dolegliwości meteoropatyczne nie mają wyboru ? lepszego sposobu na radzenie sobie z dolegliwością dotychczas nie wymyślono. 2.Podstawowe pojęcia z biometeorologii BIOMETEOROLOGIA ?jest nauką o bezpośrednich i pośrednich wpływach czynników meteorologicznych. Powiązanie człowieka ze środowiskiem i wynikające z tego efekty zdrowotne obejmują również wpływy czynników środowiska atmosferycznego. Wyróżnia się wpływy pogodowe i klimatyczne Jako pogodę ?określa się stan fizyczny atmosfery w danym momencie, na danym obszarze, określany przez zespół czynników pogodotwórczych takich jak: ciśnienie powietrza, natężenia promieniowania słonecznego i cieplnego, temperatura, wilgotność, ruch powietrza (wiatr), zachmurzenie, opady atmosferyczne oraz czynniki niedostrzegalne takie jak jonizacja powietrza, pole elektromagnetyczne, promieniowanie kosmiczne? Natomiast klimatem nazywamy ? przeciętny (uśredniony) stan atmosfery na danym obszarze w długim okresie czasu. Podstawą analiz klimatycznych są okresy 10-30 letnie i dłuższe Klimat ? inaczej reżim pogody typowy dla danego obszaru (regionu) przejawiający się w częstości i prawidłowości sezonowej różnych typów pogody. Właściwości klimatyczne kształtują się różnie na różnych obszarach kuli ziemskiej i są uzależnione od położenia geograficznego zależy, bowiem od ilość energii słonecznej, odległość od mórz i oceanów, wzniesienie nad poziomem morza, szata roślina itp. Natomiast terminem używanym w biometeorologii jest bioklimat. ? czyli zespół czynników atmosferycznych, które działają pobudzająco na zmysły człowieka. 2.1 Zespoły bodźców biometeorologicznych Wyróżnia się następujące zespoły bodźców biometeorologicznych: FOTOCHEMICZNE,- czyli efekt działania promieniowania UV przenikającego przez skórę, które inicjuje szereg procesów biochemicznych o działaniu ogólno rozwojowym ŚWIETLNE-czyli promieniowanie elektromagnetyczne z zakresu widzialnego działającego na światłoczule komórki oka, (czyli odbieranie wrażeń wizualnych), a pośrednio oddziaływają na aktywność procesów biologicznych ustroju. TERMICZNE- temperatury, wilgotności prędkości wiatru, promieniowanie cieplnego, czyli czynniki wpływające na bilans cieplny organizmu. MECHANICZNE- będące wynikiem działania silnego wiatru i? większych zmian ciśnienia CHEMICZNE- są efektem zmian ciśnienia cząstkowego tlenu O2 w powietrzu, także oddziaływania toksycznych zanieczyszczeń gazowych i aerozoli w tym także biologicznych zawierających np. pyłki roślin poprzez drogi oddechowe, przewód pokarmowy i bezpośredni wpływ na skórę 2.2 ZESPÓŁ BODŹCÓW NEUROTROPOWYCH ZESPÓŁ BODŹCÓW NEUROTROPOWYCH ? gdzie czynnikiem boćcowym są nieokresowe szybkie zmiany wielkości pogodowych. Wymienione bodźce meteorologiczne mogą wpływać na organizm w sposób: ? obciążający stymulujący obarczający (osłaniający) Bodźce meteorologiczne działające na organizm człowieka stymulująco lub odbarczjąco są wykorzystywane w klimatoterapii w celach leczniczych zależności od czynników mających w tym oddziaływaniu dominujące znaczenie wyróżnia się następujące rodzaje klimatoterapii: Helioterapia ? metoda wykorzystująca promieniowanie słoneczne w napromienianiu całego ciała lub poszczególnych chorych części. Stosowana m.in. celem zwiększenia syntezy Wit uzyskuje się hamowanie rozwoju osteoporozy, także stymulację procesów odnowy skóry w łuszczycy, wzrost wytrzymałości i sprawności układu odpornościowego. Najistotniejszym czynnikiem bodźcowym jest promieniowanie UV. - Aeroterapia- w aeroterapii leczniczo wykorzystuje się pobyt na świeżym powietrzu w spoczynku lub podczas niewielkiej aktywności ruchowej np. spacer. Uzyskuje się obniżenie wrażliwości na czynniki infekcyjne hartowanie, klimatyczne leczenie gruźlicy (często wykorzystuje się czystość, suchość klimatu górskiego i w konsekwencji zmniejszonym pochłanianiem i rozpraszaniem promieni słonecznych podczas ich przechodzenia przez atmosferę zwłaszcza na stokach południowych), w aeroterapii uzyskuje się również wzrost sprawności układu krążenia i wytrzymałości. Czynnikami bodźcowymi w aeroterapii mogą być również niska temperatura i wilgotność Kinezyterapia- jest to połączenie aeroterapii z ruchem np. tzw. ścieżki zdrowia. Dodatni efekt uzyskuje się w zaburzeniach czynnościowych układu krążenia, miażdżycy, chorobie niedokrwiennej serca. Kinezyterapia zwiększa wytrzymałość organizmu. Czynnikiem boćcowym jest zespół fizyczny, a w górach np. dodatkowo obniżone ciśnienie Talassoterapia- jest metodą wykorzystującą czynniki bodźcowe klimatu morskiego. Najbardziej istotne znaczenie mają aerozol morski i kąpiele. Czynnikami bodźcowymi są ponadto: niska temperatura, duża prędkość wiatru i promieniowanie UV. Klimat morski oddziaływuje, jako czynnik hartujący poprzez usprawnianie mechanizmów termoregulacyjnych ustroju w efekcie intensywnych boćców ochładzających. Korzystne warunki insolacyjne i termiczne stwarzają korzystne warunki do helioterapii. Czyste, wilgotne i chłodne powietrze, a przy tym zawierające morski aerozol wpływa bardzo korzystnie na błony śluzowe. W czasie pobytu nad morzem następuje pogłębianie się oddechu, wzrasta pojemność życiowa płuc. Pod wpływem bocców termicznych nasila się przemiana materii, dodatni bilans azotu i przyrost białka w ustroju. Ze względu na swe właściwości, klimat morski oddziaływa korzystnie w leczeniu chorób dróg oddechowych, alergicznych i chorób skóry u dzieci i dorosłych. Wskazany jest również w profilaktyce zdrowotnej, leczeniu chorób zawodowych i cywilizacyjnych. Podstawowe założenie klimatoterapii opiera się na dwóch zasadniczych czynnikach- spoczynek lub odprężenie i adaptacja do nowego przyrodniczego środowiska w wyniku, której następują korzystne zmiany w organizmie. Ruch jest często czynnikiem dodatkowym ułatwiającym odprężenie ( zwłaszcza psychiczne) i adaptację. Natomiast analiza biometeorologiczna pogody obejmuje zachowanie się wielkości synoptycznych w krótkim czasie. Podstawą w analizie biometeorologicznej pogody jest pojęcie masy powietrza, którym określa się wnętrze atmosfery o względnie podobnych właściwościach fizyko-chemicznych rozciągającą się setki lub tysiące kilometrów nad powierzchnią ziemi, o wysokości ponad 1km. Zależnie od obszaru pochodzenia wyróżnia się powietrze polarne, tropikalne, kontynentalne itp., Jeśli dwie masy się spotkają to zazwyczaj nie następuje ich wymieszanie, lecz stykając się tworzą płaszczyznę frontu, rzut tej płaszczyzny na powierzchnię ziemi daje front. Na skutek mieszania się tych mas powietrza w warstwie frontalnej zachodzą szybkie, równoczesne zmiany wielu parametrów meteorologicznych. Zmienia się, bowiem zwykle temperatura, wilgotność, prędkość i kierunek wiatru, stopień i rodzaj zachmurzenia widzialność, stan zanieczyszczenia, występują opady i inne zjawiska atmosferyczne. Jeśli ciepłe powietrze przesuwa się na obszar chłodny mówi się o froncie ciepłym, w sytuacji odwrotnej o chłodnym. Zetknięcie się frontu ciepłego z chłodnym powoduje wypieranie ciepłych mas powietrza ku górze od powierzchni ziemi zjawisko to nazywa się okluzją. Okluzja jest końcowym stadium frontów atmosferycznych, zanikających w wyniku mieszania się kontrastowych mas powietrza. Obszar podwyższonego ciśnienia mas powietrza nazywa się wyżem antycyklonem, natomiast obszar z obniżonym ciśnieniem - cyklonem, czyli niżem. Zazwyczaj temperatura powietrza obniża się wraz ze wzrostem wysokości. Jednakże w pewnych warunkach może nastąpić odwrócenie gradientu temperatur i do pewnej wysokości wzrasta ona hamując ruch powietrza ku górze. Jest to inwersja spotykana zwłaszcza w zimie w warunkach antycyklonu wyżu i małej turbulencji ruchów powietrza odpowiedzialna za gromadzenie się zanieczyszczeń aż do wystąpienia smogu. Jako biometeorologicznie korzystne uważa się warunki pogodowe ze średnio nasiloną pogodą słoneczną i uspokojenie pogody po przejściu frontu, bez mgieł i parności? Charakteryzują się one wysokim ciśnieniem atmosferycznym oraz niewielkim dopływem mas powietrza. Wyjątek stanowią antycyklony w lecie z dużym obciążeniem cieplnym i obecnością zanieczyszczeń natomiast w zimie wyjątkiem są wszelkie warunki inwersji. Jako niekorzystne uważa się także warunki słoneczne w ustępującym obszarze antycyklonu, zbliżającą się zmianę pogody(, czyli obszar poprzedzający front z wypieraniem mas cieplnych ku górze oraz samą zmianę pogody) Meteotropizm -to pojęcie oznacza wrażliwość organizmów żywych na bodźce meteotropowe. 2.3 Reakcje wywołane zmianami pogodowymi Reakcje, wywołane zmianami pogody u ludzi dzieli się zazwyczaj na 3 grupy: ? Fizjologiczna reakcja pogodowa ? są to fizjologiczna reakcje związane z przebiegiem adaptacji do zmian pogodowych, nieujawniające się w świadomości danej osoby. Występuje u wszystkich ludzi i obejmuje zespół mechanizmów mających na celu utrzymanie czynnościowej równowagi wewnętrznej homeostazy organizmu. ? Nadmierna reakcja pogodowa świadome odczucie zmian pogodowych występujące po przekroczeniu określonego poziomu zjawisk pogodowych i obejmuje zaburzenia czynnościowe z układu autonomicznego, występuje obniżenie sprawności organizmu reakcje te występują głównie u osób nadwrażliwych, przeciążonych pracą, osłabionych np. rekonwalescentów i nieprzystosowanych do danych warunków klimatycznych. Stwierdza się między innymi niechęć do pracy, zaburzenia koncentracji uwagi, bóle głowy zaburzenia czynności serca i snu. ? Patologiczna reakcja pogodowa, czyli nadwrażliwość na zmiany pogody obejmują najczęściej zmiany związane z zaostrzeniem, pogłębieniem istniejących już schorzeń. Współczesna biometeorologia wychodzi, bowiem z założenia, że pogoda czy jej poszczególne elementy nie są czynnikami etiologicznymi, ale stanowią dodatkowe obciążenie organizmu, powodując zachwianie homeostazy już chorego ustroju, sprzyjają ujawnieniu choroby, jej zaostrzeniu lub powstawaniu powikłań lub zgonów. W przypadku chorób zakaźnych, ich naturalne ogniska powstają w określonych warunkach geograficznych, w których mogą zaistnieć wszystkie czynniki niezbędne w tym łańcuchu epidemicznym (człowiek, przenosiciel, zarazek, i jego naturalnych rezerwuar w przyrodzie), warunki meteorologiczne mogą sprzyjać lub utrudniać istnienie tych czynników. Klasycznym przykładem jest występowanie malarii oraz wystąpienie japońskiego wirusowego zapalenia mózgu stwierdzono, że dopiero współdziałanie temperatury, powietrza i opadów o określonym nasileniu kształtuje warunki, w których możliwy jest normalny rozwój przenosiciela tej choroby. Z kolei masowe występowanie epidemii duru plamistego znacznie częściej występuje w klimacie umiarkowanym i chłodnym ? warunki geoklimatyczne odgrywają tu pośrednią rolę, gdyż w chłodnym klimacie staje się konieczne noszenie wielowarstwowej odzieży, w której gnieżdżą się wszy przenosiciele tej choroby. Jak wcześniej wspomniałam do sytuacji meteotropowych można zaliczyć większe nagłe zmiany pogody, czyli np. przechodzenie frontów oraz rozwój ośrodków niżowych i stadium ich zaniku? W górach typową sytuacją meteotropową jest wiatr fenowy w Alpach i jego odmiany w innych regionach np. halny w Tatrach. 3.Czyniki atmosferyczne a organizm człowieka Niektóre czynniki meteorologiczne i sytuacje pogodowe mają szczególny wpływ na układ nerwowy, narządy zmy?słów i sferę psychiczną człowieka. W wyniku nieokreślonych, krótkotrwałych zmian pogody, w których jedno?cześnie zmianom ulega wiele czynników meteorologicz?nych, i magnetoelektrycznych dochodzi do zmian czyn?nościowych w układzie nerwowym, wyrażających się złym samopoczuciem, nadpobudliwością, drażliwością, lękiem, niepokojem, bólami głowy, często depresją. Już w 1920 r. Halle, a po nim w 1931 r. de Rudder, wykazali, że w dniach panowania fenu dochodzi do zwiększenia liczby samo?bójstw, Mączynski wykazał, że podczas pogody uwarunko?wanej istnieniem niżu bliskiego, frontu zokludowanego, wyżu zaburzonego, w czasie dni z przechodzeniem frontu atmosferycznego, dochodzi do znamiennego wzrostu do?bowych częstotliwości wypadków drogowych. Inni autorzy wykazali wzrost dziennej liczby wypadków przy pracy i interwencji pogotowia ratunkowego w dniach panowa?nia meteorotropowych sytuacji pogodowych.Nie zbadano dotąd dokładnie, które z czynników lub zespołów meteorologicznych są odpowiedzialne za zmia?ny w układzie nerwowym i narządach zmysłów. Pro?mieniowanie widzialne słońca, zjawiska akustyczne towarzyszące wiatrowi, wyładowania elektryczne, ruch powietrza oraz warunki termiczne, wrażenia węchowe związane z zawartością ozonu w powietrzu, tlenków azotu, aerozolu morskiego i fitoncydów wpływają na różne narządy zmysłów. Bodźce te wywołują określone odruchy bezwarunkowe i warunkowe, mające związek ze sferą psychiczną człowieka. 3.1 Choroby meteorotropowe Do chorób meteotropowych tzn. takich, co, do których znaleziono korelację między ich występowaniem, a zaistnieniem określonych sytuacji pogodowych można zaliczyć: ? Choroby gośćcowe ? zaobserwowano nasilenie bólów stawów, nerwobóli, zaostrzenie stanów zapalnych stawów i kości w kilka godzin przed nadejściem frontu ciepłego lub zimnego. Dyzergie pourazowe i poamputacyjne ? bóle mięśni i stawów, które uległy urazowi przed laty, bóle kikutów tzw. fantomowe, pojawiają się najczęściej na kilka godzin przed zmianą pogody/zwiększenie lepkości masi stawowej-co zmniejsza poślizg powierzchni stawowej. ? Choroba wieńcowa - szacuje się, że ok. 90% ataków zawału serca koreluje dodatnio z przechodzeniem frontów atmosferycznych- Przy nagłych zmianach pogody bóle serca u osób chorych występują częściej- Przy przechodzeniu frontów chłodnych obserwuje się zmiany fiz-chem we krwi, występuje wzrost lepkości i skrócenie czasu krzepliwości, te zmiany i miażdżyca naczyń u chorych sprzyjają zawałom serca. W regionach, gdzie lato jest upalne i wilgotne zapadalność na choroby układu krążenia wzrasta w lecie i zmniejsza się w zimie ma na to wpływ stres cieplny działający na elastyczność i opór obwodowy naczyń krwionośnych, lepkość krwi, czas krzepnięcia i łamliwość włośniczek ? Choroby alergiczne ? przy napływie chłodnych mas powietrza i nagłym wzroście burzliwości atmosfery gwałtownie wzrasta częstość napadów astmy oskrzelowej. Napady duszności, katar sienny, astma, odczyny alergiczne skóry nasilają się w czasie kwitnienia i pylenia traw i drzew owocowych i innych roślin, a więc od wiosny do jesieni, unoszeniu tych zanieczyszczeń sprzyja sucha słoneczna pogoda (oprócz grzybów) z dużymi ruchami powietrza? wzrost napadów padaczkowych obserwuje się również przy przepływie chłodnych mas powietrza. ? Nieżyt nosa, gardła, krtani, tchawicy ?nasilają się podczas przepływu zimnych mas powietrza. Wynika to z tego, że oziębienie ciała wywołuje skurcz naczyń, spadek ukrwienia, spodek dostarczanego O2, zablokowanie miejscowej przemiany materii, spadek odporności organizmu ? Grypa ? najwyższa zachorowalność występuje przy nagłym spadku ciśnienia, nadejściu frontów chłodnych, napływie polarnego powietrza morskiego i silnym wietrze. Podczas pogody niżowej maleje odporność organizmu na zakażenia, a wirusy wykazują większą aktywność ? Na choroby psychiczne pobudzający wpływ ma napływ mas gorącego i suchego powietrza. Podczas wiatrów fenowych zaobserwowano nasilenie takich objawów jak: depresje, zwiększoną liczbę samobójstw, wzrost liczby bójek, kłótni, podniecenie płciowe, bóle gośćcowe, bóle głowy wzrost temp. ciała zwiększenie ciśnienia tętniczego krwi u chorych na nadciśnienie, powstawanie obrzęków, krwotoki śródmózgowe i zatory płuc. Wrzody żołądka i dwunastnicy występują częściej jesienią i zimą

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dr Daniel B. Fisher pierwszy raz w Polsce

Na zaproszenie pani Reginy Bisikiewicz z Fundacji Polski Instytut Otwartego Dialogu gościł w Polsce dr Daniel Fisher, psychiatra amerykański, twórca Narodowego Centrum Wsparcia (NEC).

20 marca br. uczestniczyłem w Konferencji w Wieliczce z jego udziałem pod hasłem : ?Obudźmy Nadzieję i Szukajmy Rozwiązań. Rola Doświadczonych w Procesie Zdrowienia.? Daniel Fisher, który sam w młodości doświadczył psychozy, był trzykrotnie hospitalizowany z diagnozą schizofrenii, wyszedł z niej, został psychiatrą i od ponad 30 lat twierdzi, że każdy może wyzdrowieć. By to mogło nastąpić konieczne jest spełnienie kilku warunków.

Najważniejszym ­ w jego opinii ­ jest otwarcie się na emocjonalny, pozytywny kontakt z drugim człowiekiem. Brak takiego kontaktu, przepełnionego empatią, serdecznością i miłością uważa za przyczynę powstawania wszelkich problemów emocjonalno ? psychicznych. Wymienia również jako ważne: motywację własną do koniecznych zmian, wyrażoną w obraniu namacalnego, konkretnego celu, do którego trzeba konsekwentnie dążyć oraz wsparcie otoczenia, zwłaszcza osób bliskich . Wiara kogoś bliskiego, że da on sobie radę, jest najbardziej pomocną.

Jako psychiatra zapisuje również leki, ale tylko w sytuacji, gdy wszystkie inne sposoby zawiodły. Mówi wtedy klientowi: ?Ten lek cię nie uleczy. Da ci tylko czas, byś zrobił z sobą coś sensownego. Byś podjął decyzję co do pracy własnej nad przebudową szkodliwych przekonań i nawyków, które doprowadziły cię do aktualnej sytuacji. Wszystko zależy od ciebie. Jeśli tego nie zrobisz jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz zażywał leki wiele lat, a nawet do końca życia.?

Te przekonania poparte własnym doświadczeniem, głosi od lat na spotkaniach, w różnych krajach świata i na różnych kontynentach. Na zdjęciach widzimy go zawsze uśmiechniętego, w gronie osób z emocjonalnymi problemami. Jego wystąpienia cechuje humor i lekkość. Łatwo nawiązuje kontakt z różnymi ludźmi i słucha ich uważnie.

W czasie prelekcji pokazuje zdjęcie swojej rodziny, wykonane po wojnie, na którym jako kilkunastoletni chłopiec jest w otoczeniu rodzeństwa, rodziców i wujków. Zwraca uwagę, że wszyscy są smutni, by nie powiedzieć ponurzy. Ujawnia, że on sam był w tym czasie molestowany w piwnicach szkoły przez nauczyciela geografii. To wiele tłumaczy. Opowiada o smutnych kolejach losu innych członków rodziny, która należała do klasy średniej czyli zamożnej. Jego ojciec był lekarzem, a wujek, brat ojca, przyjaźnił się od czasów szkolnych z późniejszym prezydentem Kennedym.

Daniel Fisher zdecydował po powrocie do pełnego zdrowia, że będzie robił wszystko, by zmniejszać skutecznie cierpienie osób po przebytym kryzysie psychicznym. Współtworzył National Empowerment Center (www.power2u.org), któremu od lat szefuje, dużo pisze, bierze czynny udział w pracach różnych towarzystw i fundacji wspomagających osoby ?nadwrażliwe?, a od kilku lat uczestniczy w pracach komisji przy prezydencie USA, mającej na celu głęboką reformę opieki psychiatrycznej (deinstytucjonalizacja). Jest rzecznikiem uczestniczenia osób doświadczonych psychiatrycznie w procesie terapii jeszcze cierpiących. Tworzy teoretyczne modele wsparcia dla takich osób i praktycznie wprowadza je w życie.

Dla mnie było to pierwsze, osobiste spotkanie z Danem Fisherem.Od czasu, gdy po raz pierwszy zalogowałem się na stronę internetową NEC, pamiętnego dnia 11 września 2001 roku i przetłumaczyłem jego pierwszy artykuł z Washington Post pt. ?Zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez przemysł farmaceutyczny? upłynęło wiele lat.

Wtedy dzięki panu Markowi Rymuszko, naczelnemu ?Nieznanego Świata? (chwała mu za to :­)) polski czytelnik mógł poznać inne niż obowiązujące powszechnie stanowisko odnośnie tzw. schizofrenii ( podczas spotkania dowiedzieliśmy się, że w trzech krajach Dalekiego Wschodu: bodajże w Japonii, Singapurze i Hongkongu, czy Korei Północnej, termin ?schizofrenia? został usunięty z oficjalnego słownictwa psychiatrycznego!!!).

Ja wtedy od 10 lat byłem wolny od zażywanych przez 22 lata psychotropów. Opisałem swe odlotowe życie i wewnętrzną pracę nad sobą w tekście ?Byłem Schizofrenikiem?, który ukazał się początkowo w ?Wiadomościach Psychiatrycznych? w dziale ?Twórczość Chorych?(moje wyzdrowienie w ówczesnym pojęciu było niemożliwe), a potem jedynie w ?Nieznanym Świecie?. Wszystkie inne gazety i periodyki, którym przesłałem ten tekst, konsekwentnie go przemilczały.

Ciesze się więc teraz z wizyty dr Daniela Fishera, bo jest oczekiwaną od dawna oznaką zmian, zwłaszcza, gdy się weźmie pod uwagę oprawę jego wystąpień na dwudniowej Konferencji w Stolicy: patronat i uczestnictwo ?notabli rządowych? i zacnego grona postępowych polskich psychiatrów.

Nie obyło się jednak bez zwyczajowego narzekania na brak środków, które pomogłyby wprowadzić niezbędne zmiany prawne i instytucjonalne, choć przecież zmiana paradygmatu i dawanie nadziei nie kosztuje nic!

Istnieje w Polsce od lat, podobnie jak w innych krajach, sieć stowarzyszeń i fundacji powstałych z inicjatywy rodzin osób leczonych psychiatrycznie, prawdziwie zainteresowanych losem swych bliskich. Jednak ich zaangażowanie i pomoc nadal skażone są błędnym przekonaniem pozbawiającym ?chorych? nadziei na powrót do pełnej równowagi i odpowiedzialnego życia.

Tę nadzieję przywracałem bez wsparcia ?profesjonalistów? od kilkunastu lat, (www.uzdrowionaschizofrenia.pl ), a teraz w osobie dr Daniela Fishera znajduję wiarygodnego sprzymierzeńca, który zadowolony z przyjęcia planuje następną wizytę i szkolenia w Polsce.

Tym tekstem pragnę przyczynić się do zmian w myśleniu o sposobach pomocy osobom dotkniętym emocjonalną traumą w aktualnym czasie wielkiego przełomu w Polsce i na świecie.

źródło - http://www.uzdrowionaschizofrenia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=125:drffsherwpolsce&catid=35:moje-teksty&Itemid=55

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To myśli i wyobrażenia nasze krztałtują naszą rzeczywistość

Kiedy dorastamy, mamy tendencję do odtwarzania emocjonalne­go klimatu domu naszego dzieciństwa.

Nie jest to ani dobre, ani złe, prawidłowe czy niewłaściwe; to jest klimat, w którym czujemy się ?u siebie?. Mamy również tendencję do odtwarzania w naszych osobistych związkach tych samych modeli stosunków, jakie łączyły nas z matką czy ojcem, lub też ich wzajemnych relacji. Zastanówcie się, jak często stwier­dzaliście, że wasz partner czy szef był ?taki jak? wasza matka lub ojciec.

Sami też traktujemy siebie podobnie jak traktowali nas rodzice. Narzekamy i karzemy się w ten sam sposób. Jeśli się wsłuchasz, możesz niemalże usłyszeć te same słowa. Kochamy i zachęcamy siebie w ten sam sposób, w jaki nas kochano i dopingowano, kiedy byliśmy dziećmi.

?Ty nigdy nie robisz niczego prawidłowo?. ?To wszystko twoja wina?. Jak często mówiliście do siebie w ten sposób? ?Jesteś cudowny?. ?Kocham cię?. Jak często to sobie powtarzacie?

Mimo wszystko nie winiłabym za to naszych rodziców.

Wszyscy jesteśmy ofiarami ofiar, które prawdopodobnie przeka­zały nam całą swoją wiedzę.

Jeśli wasza matka lub ojciec nie wiedzie­li, jak kochać siebie, nie mogli nauczyć was tej miłości. Mogli was nauczyć tylko tego, co sami otrzymali w dzieciństwie. Jeśli chcecie lepiej zrozumieć swoich rodziców, poproście ich, aby opowiedzieli wam o swoim dzieciństwie. Jeśli posłuchacie ich uważnie, dowiecie się, skąd wzięły się ich własne lęki i sztywne reguły postępowania. Ci ludzie, którzy obarczyli was tym całym ?bagażem?, byli tak samo przerażeni i zalęknieni jak wy.

Sądzę, że to my wybieramy sobie rodziców.

Każdy z nas decyduje o inkarnacji na tej planecie w szczegól­nym miejscu i czasie. Dokonaliśmy wyboru przyjścia tu, aby otrzymać szczególną lekcję.

Lekcję, która poprowadzi nas ducho­wą i ewolucyjną ścieżką.

Wybieramy sobie płeć, barwę skóry, kraj i rozglądamy się za skreślonego typu rodzicami.

Oni będą od­zwierciedleniem wzorca, nad którym będziemy pracować całe życie.

A potem, kiedy już dorośniemy, wskazujemy oskarżająco na rodziców i płaczliwie stwierdzamy: ?To ty mi to zrobiłeś?.

Ale tak naprawdę, to my ich wybraliśmy, ponieważ znakomicie nada­wali się do tego, nad czym chcieliśmy pracować i co przezwycię­żać.

Nasz system przekonań kształtuje się we wczesnym dzieciń­stwie, a potem idziemy przez życie tworząc doświadczenia tak, by do nich pasowały. Spójrzcie w przeszłość, a z pewnością dostrzeżecie, jak często powtarzało się w waszym życiu to samo doświad­czenie. Sądzę, że tworzyliście te doświadczenia tyle razy, ponie­waż odzwierciedlały wasze wyobrażenia o sobie. W gruncie rze­czy nie ma większego znaczenia, jak długo borykamy się z jakimś problemem, jak bardzo jest dla nas uciążliwy czy też jak bardzo utrudnia nam życie.

Moc objawia się zawsze w chwili obecnej.

Wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w waszym życiu aż do chwili obecnej, zaistniały dzięki waszym myślom i przekonaniom powstałym w przeszłości.

Były skutkiem myśli i słów używanych wczoraj, w ubiegłym tygodniu, minionym miesiącu, w zeszłym roku, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści czy czterdzieści lat temu, w zależ­ności od waszego wieku.

A jednak to już przeszłość.

Była i minęła.

Obecnie liczy się tylko to, co chcesz myśleć, mówić i w co chcesz wierzyć właśnie teraz. Te myśli i słowa tworzą twoją przyszłość. Twoja moc manifestuje się w chwili obecnej i kształtuje doświadczenia jutra, następnego tygo­dnia, przyszłego miesiąca i roku.

Obserwuj myśl powstającą w tej właśnie chwili. Czy jest ona pozytywna, czy negatywna? Czy chcesz, aby ta myśl była twórczym elementem twojej przyszłości? Zastanów się nad tym i bądź tego świadomy.

??????????????????????????

Jedyną rzeczą, z którą mamy zawsze do czynienia ? jest myśl ? ta zaś może być zmieniona.

Nie ma znaczenia, na czym polega twój problem: nasze doświad­czenia są zewnętrznym skutkiem wewnętrznych myśli.

Nawet niena­wiść do siebie polega tylko na nienawidzeniu swoich myśli o sobie.

Myślisz: ?Jestem złym człowiekiem?.

Ta myśl wywołuje uczucie, które umacnia się w tobie. Inni zaczynają dostrzegać to w Tobie.

Nie tworząc takiej myśli, nie wytworzysz też uczucia.

A przecież myśli mogą być zmienione.

Zmień więc tę myśl, a zmieni się także uczucie.

To ukazuje nam, skąd się biorą nasze przekonania. Ale niech nie będzie to usprawiedliwieniem dla naszego trwania w bólu. Przeszłość nie ma już władzy nad nami. Nie ma znaczenia, jak długo żyliście według negatywnego wzorca. Macie moc zmienić to w chwili obec­nej. Jak cudownie jest sobie to uzmysłowić! W tej chwili stajemy się wolni!

Jakkolwiek by to brzmiało, rzeczywiście my dokonujemy wyboru naszych myśli.

Możemy przyzwyczaić się do pewnej powtarzanej myśli tak, iż nie wydaje nam się, że to my sami wybraliśmy tę myśl. Ale naprawdę to my dokonaliśmy jej wyboru. Możemy też zrezygnować z tworzenia pewnych myśli. zastanów się, jak często nie chciałeś myśleć o sobie pozytywnie. Możesz zatem także zrezygnować z negatywnego myślenia o sobie.

Wydaje mi się, że wszyscy na tej ziemi, których znam lub z którymi pracowałam, w mniejszym lub większym stopniu przepełnieni są niechęcią do siebie i poczuciem winy. Im większe jest nasilenie tych niedobrych uczuć, tym gorzej wiedzie się nam w życiu. I odwrotnie. Im mniej niechęci i poczucia winy, tym więcej powodzenia nas spotyka we wszystkich dziedzinach życia.

https://zenforest.wordpress.com/2007/10/09/hello-world/

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla inych, ale też za te, które w innych budzi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pochwalę się czymś z mojego doświadczenia życiowego -praktycznego i teoretycznego ,dzisiaj ludzie nie wierzą w paranormalne /parapsychiczne /nadprzyrodzone = czyli Intuicyjne Przebudzenie Duchowe z iluzji umysłu wielopokoleniowej niewiedzy ,Lub Oświecenie duszy z ciemności ignorancji i nieświadomości .

A więc zachęcam do regularnej medytacji ( jogę i medytację praktykuję 27 lat ),jest to potężna technika auto-psychoterapeutyczna ,auto-hipnotyczna ,medycyna energetyczno-duchowa - psycho-emocjonalna .

I przez mój wieloletni okres samo-doskonalenia ciała i samo-dyscypliny wewnętrznej Umysłu / Ducha / Psychiki ,doświadczyłem wiele doznań mistycznych /niewidzialnych ,o naturze paranormalnej ,lub seansów spirytystycznych , także wiele by pisać ,a mam co innego do roboty .

Napiszę tylko że ja nie miewam marzeń sennych (mowy podświadomości ) ,a dobro nie znosi zła ( nieraz tak było w moim życiu ),bowiem najgorszą rzeczą na świecie jest całkowita akceptacja samego siebie , czyli odkrycie w sobie prawdziwej natury ludzkiej - nieśmiertelnej duszy /Ducha

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dlaczego to ludzie własny - strach ,obawy ,lęki ,paranoje ,egoizm ,zazdrość , niskie poczucie swojej wartości , pychę , chciwość ,głupotę i niewiedzę ,ukrywają pod maskami pozorów - zarozumiałości , przemądrzałości , myląc niejednokrotnie -

mądrość - z niewiedzą i głupotą ,

strach , lęki , pożądanie ,fascynacje erotyczną i obawy - z miłością (empatią ,altruizmem )

smutek mylą - ze zrównoważeniem umysłowym /psychicznym i opanowaniem .

O Tak , niewiedza / nieświadomość głupców to błogosławieństwo (do czasu ) ,lecz być człowiekiem, to brzmi dumnie , lecz życie człowieka dorosłego wypełnione jest - dojrzałością i odpowiedzialnością za swój los , który nie jest łatwy , lecz taki człowiek w pełni dorosły , wie że sam jest kowalem swego losu ,gdzie musi wykuwać swój wewnętrzny charakter i wzmacniać codziennie swoją wolę w ogniu samo-dyscypliny umysłowej /duchowej i samo-doskonalenia ciała .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Piękny wygląd to tylko niepotrzebne dekoracje ,piękno swym powabem bowiem , wodzi na pokuszenie ludzi słabego charakteru i woli , więc zdrowy ,szczery uśmiech oświeci wszystkie zakamarki ciemności duszy i wzmocni charakter człowieka

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszelkiej odpowiedzi , miłości ,wiedzy i prawdy szukaj tylko w sobie samym ,szukajcie aż znajdziecie ,bowiem wszelka docierająca do człowieka wiedza to wibracje powietrzne ,świetlne i dźwiękowe ,które zmysły i mózg człowieka przetwarzają w odpowiednie dla niego dźwięki , kolory /barwy i muzykę ,wszelka docierająca z zewnątrz wiedza musi najpierw przejść przez obróbkę podświadomości , następnie pięciu zmysłów i na końcu centralnego systemu nerwowego jakim jest mózg ludzki .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni ,niewidzialnym ,wspólnym wszystykim ludziom na ziemi , połączeniem telepatyczno-empatycznym , gdzie myśli i emocje wędrują /teleportują z jednego podświadomego umysłu do drugiego ,itd.

Więc jeśli nie uczysz się na swoich błędach i nie wyciągasz z nich logicznych wniosków ,nie zrozumiesz wszystkiego jak należy , ponieważ wszelka docierająca do człowieka wiedza , musi najpierw przejść przez obróbkę podświadomości ,następnie pięciu zmysłów i na końcu centralnego systemu nerwowego jakim jest mózg ludzki , zależnie jaki poziom świadomości i światopogląd swojego biokomputera -umysł , człowiek posiada .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiara to pewien rodzaj nadziei ,wierzymy w kogoś ,coś ,mamy nadzieję na coś ,że spełnią się nasze marzenia ,wierzymy w tę osobę ,w te osoby ,ufamy mu ,itd .

Takie jest właśnie życie prawdziwego wierzącego ,chrześcijanina ,pełnego uczuć wyższych ( przepełnio nego empatią i altruizmem - Bogiem ,dla Boga i W Bogu , czyli taki człowiek który żyje i kocha bliźniego jak siebie samego , i chce być kochany ) , lub chcę wierzyć więc mam nadzieję na lepszą przyszłość i głęboko w swym sumieniu ufam .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bowiem sama Wiara ( marzenia ,domysły , spekulacje ,fantazjowanie , sny - mowa podświadomości ) , jest niepełna , schizofreniczna ,kulawa ,bez dopełnienia wiary ,odpowiednią ilością Wiedzy / Nauki /Praktyki / Eksperymentów ,wdrożenienia swoich marzeń i domysłów w życie ( człowiek uczy się najlepiej ,i najlepiej wszystko rozumie ,wtedy gdy swoje marzenia i sny zacznie realizować w życiu i będzie wyciągał z przez siebie popełnionych błędów życiowych logiczne wnioski /.naukę dla siebie .

Gdyż wieżąc że będzie kiedyś lepiej ,że wyzdrowieję ,itd. może być za puźno ,człowiek będzie tylko wiecznym marzycielem , gdyż energia wszechświata nie czeka ,jest tu i teraz , rób zaraz to co przyjdzie ci do głowy , bo inaczej twoje paranoje zdominuję rzeczywistość zewnętrzną i wewnętrzną , i będziesz się oszukiwał że wszystko ok. i zazufaj intuicji tzw. " Boski Drogowskaz W Wiecznej Wędrówce Przez Życie " .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pamiętajmy ! ! ! Świat Zewnętrzny i Otoczenie - Egzo-teryczny ,jest lustrzanym odbiciem naszego Świata Wewnętrznego - Ezo-terycznego - Umysłowego / Psychicznego / Duchowego / Mentalnego , i jeśli cokolwiek drażni ,irytuje lub denerwuje ,itp. nas w drugiej osobie czy osobach , to ta cecha ,bądź cechy charakteru są /istnieją w tobie ,i trzeba je traktować jak przejściowe przeszkody do przepracowania ,przemiany w sobie charakteru na lepszy .

Taka alchemia umysłu,bądź oświecanie ciemnej duszy na duchową jasność , lub przemiana wewnętrzna

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Można zabić człowieka nie tylko fizycznie ,ale zabijać stopniowo w sposób subtelny - zabijać w kimś miłość ,wolę walki ,radość życia , energię życiową ( tzw./ Wampiryzm Psychiczny I Emocjonalny - Duchowy /Energetyczny / Umysłowy ) , można również torturować i męczyć kogoś ,w sposób subtelny - szantaż emocjonalny ,mobbing , psychiczny terror , energetyczne pasożytnictwo ( które wpłynie również w sposób znaczący na ciało ,umysł i i organy wewnętrzne - kłamliwe plotki , niesłuszne /raniące pomówienia i obmowy wszelkie ( a to oznaka Mitomanii Nadawcy - http://www.psychiatria.pl/porada/czym-jest-mitomania/3692.html ), obiecanki ,cacanki niespełnione - rozstrajające nerwowo tego kumu się obiecuje , a obiecanek swych nie spełnia ,np, chcesz być dobrym oszustem i naciągaczem - zostań księdzem , lekarzem ,psychologiem lub politykiem .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Warto ćwiczyć poprzez masturbację /onanizm /samo-zaspokojenie , swojego popędu płciowego , by zapobiegać chorobą psychicznym ( tzw .higiena umysłu ) , jeśli nie mamy możliwości normalnie z partnerką zaspokoić się wspólnie , gdyż poprzez cały /holistyczny system nerwowy rozmieszczony po całym naszym ciele , nasze narządy płciowe mają ścisły związek z naszym centralnym systemem nerwowym - mózgiem , oraz naszą duchową i ,nieświadomą ,podświadomą i nad-świadomą ( transcendentną /intuicyjną ) częścią osobowości - umysłem / psychiką .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

słowo " Bóg " - czyt . tytuł ,nazwa dla czegoś, wielkiego ,dla uczuć wszelakich pozytywnych co rozpalają serca ludzkie na świecie ,dla emocji Strachu który jest Miłości bratem bliźniakiem i bratnią duszą w duchowej podróży człowieka i wiecznej szkole duchowego /osobistego rozwoju zwanej życiem ,a dramaty ludzkie ,problemy ,smutki , depresje , kłopoty życiowe ,choroby ,itp .są egzaminami dojrzałości w tej wielkiej szkole ,i okresem na sięgnięcie do swojego wnętrza ,rozmowy ze swoją duszą i lepsze poznawanie siebie ,taka auto-analiza /medytacja /modlitwa /kontemplacja .

Dlatego słowo " Bóg " jest największą przeszkodą w historii świata ,w normalnym ,ludzkim rozwoju psychicznym ,emocjonalnym ,seksualnym i fizycznym ,oraz najqwiększą,trucizną umysłową ,tzw .pokoleniowym " Memem, "

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najlepszym lekarstwem naturalnym jest ,prawidłowo przeprowadzony stosunek seksualny .

Mamy 3 Rodzaje /Fazy Orgazmu :

1. Orgazm Pozytywny .

2. Orgazm Negatywny .

3 Orgazm Mistyczny /Boski / Mistyczne Zaślubiny Z BOGIEM lub Faza Plateau /Odpoczynku /błogości .

Opis Takiego Seksu : www.youtube.com/watch?v=HL1y6GT1kMg

WIEM Z DOŚWIADCZENIA ,MOI DRODZY FORUMOWICZE ,że radosny śmiech wyzwala reakcje uzdrawiające organizmu ,jest oznaką prawidłowego dojrzewania , oraz zwiększa iloraz inteligenji/intelekt ,a wraz z uśmiechem ruch na świeżym powietrzu wzmacnia sercę ,udrożnia naczynia krwionośne i regularny sport /ruch na świeżym powietrzu polepsza pracę Grasicy - najlepszy organ odporności organizmu (koło serca na środku klatki piersiowej )

Szyszynkę ( umieszczona za płatem czołowym ,w środku mózgu ,nad oczami ) - która wytwarza w organizmie D,M.T.silny halucynogen i substancje chemiczne Endorfiny -hormony -Zdrowia ,szczęścia ,miłości ,błogości , długowieczności i mądrości .

Pozytywne myślenie również wpływa pozytywnie na stan naszego zdrowia,gdyż zdrowie jest w naszych rękach ,a pozytywne myślenie działa na zasadzie auto-sugestii (wiary / wmawianiu sobie ) czyli wpływ głębszych warstw psychiki,na organizm ludzki .

Jednym słowem komik ,satyryk ,kabareciarz ,itp ,to najlepsi uzdrowiciele na świecie .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

miałem tak podobnie z ojcem ,jak niekturzy z matką ,teraz on nie żyje 16 lat , i podobne cechy pozostały w matce ( czyt ,terror psychiczny ,mobbing ,zastraszanie umysłowe ,uzależnienie podświadome ,wampiryzm psychiczny lub szantaż -emocjonalny ),lecz dzięki samo-pomocy -medytacji -medycynie auto-psychoterapeutycznej / energetycznej /duchowej ,samo-doskonaleniu ciała dzięki praktyce i samo-dyscyplinie umysłowej /higienie psychicznej i znalezieniu siły ,determinacji do uporania się z problemami,nadziei na lepsze jutro w wierze ,obecnie traktuję przeszłość moją ,jak horror czy koszmarny film , każdy może tego samego dokonać ,tylko trzeba chcieć,działać (samo-doskonaląc się i dsyscyplinując regularnie swoje wnętrze) to wymaga czasu zmiana osobowości na lepszą ,mądrzejsz ą,kreatywniejszą,empatyzniejszą i prawdziwszą.bez pozorów i sztucznych masek ,uczyć się na własnych błędach ,wyciągając z nich logiczne wnioski dla siebie .

czego i wam życzę

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W DZISIEJSZYCH CZASACH,TRZEBA BYĆ SZALEŃEM I GŁUPCEM ,BY DOKON YWAĆ RZECZY NIEMOŻLIWYCH I NAD-LUDZKICH ,DLATEGO NIGDY NIE MÓW NIGDY,BO NIE WSZYSTKO ZRAZU JEST TAKIE ,JAKIM SIĘ WYDAJE , CAŁE ŻYIE JEST JEDNĄ ,WIELKĄ SZKOŁĄ ROZWOJU DUSZ ,A CZY STANĄ SIĘ PEŁNYMI LUDŹMI (DUCHOWYMI/OŚWIECONYMI /DOJRZAŁYMI I MĄDRYMI ) ZALEŻY OD KAŻDEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie chwal dnia przed zachodem słońca .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lepszy wróbel w garści,niż gołąb na dachu.(lepsze realne fakty ,niż marzenia z wyobrażeń )

Nieraz piękne opakowanie , skrywa brzydkie treśi,(piękne ciało i wygląd ,skrywają nieraz złą osobowość i brzzydki / zepsuty charakter).

Człowiek nieraz pod maską mądrośi i odwagi (zasilany energią grupy )- skrywa strach i głupotę .

Gdzie kucharek sześć,tam nie ma co jeść( narastają kłótnie między nimi zgodnie z psychologią tłumu )

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ty jesteś kowalem swego losu,gdzie chartujesz swego ducha , psychikę i charakter .Całe ŻYCIE TO JEDNA ,WIELKA SZKOŁA ROZWOJU OSOBOWOŚCI-DUCHOWO-MATERIALNEJ .

To, co myślimy o sobie, staje się dla nas prawdą.

Jestem przeko­nany, że każdy, ze mną włącznie, jest całkowicie odpowiedzialny za wszystko w swoim życiu, tak najlepsze, jak i najgorsze.

Każda po­wstała w nas myśl tworzy naszą przyszłość.

Każdy z nas tworzy swoje doświadczenia dzięki własnym myślom i uczuciom.

Myśli i wypowiedziane słowa kreują nasz los.

Sami tworzymy pewne sytuacje, a potem negujemy naszą moc, obwi­niając za własną frustrację innych ludzi.

Nie ma osoby, miejsca lub rzeczy, które miałyby władzę nad nami, ponieważ tylko MY tworzymy myśli w naszym umyśle.

Tworzymy nasze doświadczenia, naszą rzeczy­wistość i wszystko, co się z tym wiąże. Jeśli w naszych umysłach stwo­rzymy pokój, harmonię i równowagę, znajdziemy je również w życiu.

Które z tych stwierdzeń jest typowe dla was?

„Ludzie zawsze się mnie czepiają”.

„Wszyscy są zawsze pomocni”.

Każde z tych przekonań będzie tworzyć całkowicie odmienne do­świadczenia.

To, co sądzimy o sobie i życiu, staje się dla nas prawdą.

Wszechświat zawsze wspiera każdą myśl, którą zechcemy po­myśleć i w którą zechcemy uwierzyć.

Mówiąc inaczej, nasza podświadomość akceptuje wszystko, co wybierzemy budując nasze przekonania. To znaczy, że to, w co wierzę myśląc o sobie i życiu, staje się dla mnie prawdą. Wybrane przez ciebie myśli o sobie i życiu stają się prawdą dla ciebie. Nie jesteśmy niczym ograniczeni w naszym myśleniu.

Skoro już to wiemy, całkiem sensowny staje się wybór stwierdze­nia: „Wszyscy są zawsze pomocni”, zamiast: „Ludzie zawsze się mnie czepiają”.

Wszechobecna Moc nigdy nas nie osądza ani nie krytykuje.

Ona nas akceptuje takimi, jakimi jesteśmy, sprawiając, że ży­wione przez nas przekonania odzwierciedlają się w naszym życiu.

Jeśli chcę sądzić, że życie jest puste i nikt mnie nie kocha, na pewno potwierdzi się to w moim życiu.

Ale jeśli zechcę odrzucić to przekonanie i powiem sobie: „Miłość jest wszędzie, kocham i jestem godny miłości”, będę trwał przy tej myśli i powtarzał ją wielokrotnie, to stanic się ona dla mnie prawdą.

I oto kochający ludzie pojawią się w moim życiu; ci, którzy już w nim są, będą dla mnie jeszcze milsi, a i mnie przyjdzie łatwo wyrażać pozytywne uczucia wobec innych.

Większość z nas ma nierozsądne wyobrażenie o tym, kim jeste­śmy, i bardzo wiele sztywnych zasad określających, jak żyć.

Nie chodzi o to, by siebie potępiać, bo każdy z nas stara się najlepiej, jak może wdanej chwili. Gdybyśmy lepiej wiedzieli, lepiej rozumieli i byli bardziej świadomi, prawdopodobnie postępowaliby­śmy inaczej. Proszę, nie popadajcie w depresję dlatego, że jesteście tacy, jacy jesteście. Już sam fakt, że znaleźliście tę książkę i odkry­liście mnie, znaczy, że chcecie dokonać korzystnej zmiany w życiu.

W CO WIERZĘ

Utwierdźcie się w tym pragnieniu. „Mężczyźni nie płaczą”, „Kobiety nie potrafią zajmować się pieniędzmi”. Cóż za ograniczające przeko­nania, z którymi przyszło nam żyć!

Kiedy jesteśmy mali, uczymy się stosunku do siebie i do życia obserwując dorosłych wokół nas.

W ten sposób uczymy się, co myśleć o nas samych i naszym świe­cie.

Zatem, jeśli przebywamy w otoczeniu ludzi bardzo nieszczęśli­wych, przerażonych, pełnych poczucia winy lub złości, uczymy się wielu negatywnych rzeczy o sobie i otaczającym nas świecie.

„Nigdy niczego nie robię dobrze”. „To moja wina”. „Jeśli się złoszczę, jestem złym człowiekiem”.

Takie przekonania tworzą życie pełne frustracji.

Kiedy dorastamy, mamy tendencję do odtwarzania emocjonalne­go klimatu domu naszego dzieciństwa.

Nie jest to ani dobre, ani złe, prawidłowe czy niewłaściwe; to jest klimat, w którym czujemy się „u siebie”. Mamy również tendencję do odtwarzania w naszych osobistych związkach tych samych modeli stosunków, jakie łączyły nas z matką czy ojcem, lub też ich wzajemnych relacji. Zastanówcie się, jak często stwier­dzaliście, że wasz partner czy szef był „taki jak” wasza matka lub ojciec.

Sami też traktujemy siebie podobnie jak traktowali nas rodzice. Narzekamy i karzemy się w ten sam sposób. Jeśli się wsłuchasz, możesz niemalże usłyszeć te same słowa. Kochamy i zachęcamy siebie w ten sam sposób, w jaki nas kochano i dopingowano, kiedy byliśmy dziećmi.

„Ty nigdy nie robisz niczego prawidłowo”. „To wszystko twoja wina”. Jak często mówiliście do siebie w ten sposób? „Jesteś cudowny”. „Kocham cię”. Jak często to sobie powtarzacie?

Mimo wszystko nie winiłabym za to naszych rodziców.

Wszyscy jesteśmy ofiarami ofiar, które prawdopodobnie przeka­zały nam całą swoją wiedzę.

Jeśli wasza matka lub ojciec nie wiedzie­li, jak kochać siebie, nie mogli nauczyć was tej miłości. Mogli was nauczyć tylko tego, co sami otrzymali w dzieciństwie. Jeśli chcecie lepiej zrozumieć swoich rodziców, poproście ich, aby opowiedzieli wam o swoim dzieciństwie. Jeśli posłuchacie ich uważnie, dowiecie się, skąd wzięły się ich własne lęki i sztywne reguły postępowania. Ci ludzie, którzy obarczyli was tym całym „bagażem”, byli tak samo przerażeni i zalęknieni jak wy.

Sądzę, że to my wybieramy sobie rodziców.

Każdy z nas decyduje o inkarnacji na tej planecie w szczegól­nym miejscu i czasie. Dokonaliśmy wyboru przyjścia tu, aby otrzymać szczególną lekcję.

Lekcję, która poprowadzi nas ducho­wą i ewolucyjną ścieżką.

Wybieramy sobie płeć, barwę skóry, kraj i rozglądamy się za skreślonego typu rodzicami.

Oni będą od­zwierciedleniem wzorca, nad którym będziemy pracować całe życie.

A potem, kiedy już dorośniemy, wskazujemy oskarżająco na rodziców i płaczliwie stwierdzamy: „To ty mi to zrobiłeś”.

Ale tak naprawdę, to my ich wybraliśmy, ponieważ znakomicie nada­wali się do tego, nad czym chcieliśmy pracować i co przezwycię­żać.

Nasz system przekonań kształtuje się we wczesnym dzieciń­stwie, a potem idziemy przez życie tworząc doświadczenia tak, by do nich pasowały. Spójrzcie w przeszłość, a z pewnością dostrzeżecie, jak często powtarzało się w waszym życiu to samo doświad­czenie. Sądzę, że tworzyliście te doświadczenia tyle razy, ponie­waż odzwierciedlały wasze wyobrażenia o sobie. W gruncie rze­czy nie ma większego znaczenia, jak długo borykamy się z jakimś problemem, jak bardzo jest dla nas uciążliwy czy też jak bardzo utrudnia nam życie.

Moc objawia się zawsze w chwili obecnej.

Wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w waszym życiu aż do chwili obecnej, zaistniały dzięki waszym myślom i przekonaniom powstałym w przeszłości.

Były skutkiem myśli i słów używanych wczoraj, w ubiegłym tygodniu, minionym miesiącu, w zeszłym roku, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści czy czterdzieści lat temu, w zależ­ności od waszego wieku.

A jednak to już przeszłość.

Była i minęła.

Obecnie liczy się tylko to, co chcesz myśleć, mówić i w co chcesz wierzyć właśnie teraz. Te myśli i słowa tworzą twoją przyszłość. Twoja moc manifestuje się w chwili obecnej i kształtuje doświadczenia jutra, następnego tygo­dnia, przyszłego miesiąca i roku.

Obserwuj myśl powstającą w tej właśnie chwili. Czy jest ona pozytywna, czy negatywna? Czy chcesz, aby ta myśl była twórczym elementem twojej przyszłości? Zastanów się nad tym i bądź tego świadomy.

——————————————————————————

Jedyną rzeczą, z którą mamy zawsze do czynienia – jest myśl – ta zaś może być zmieniona.

Nie ma znaczenia, na czym polega twój problem: nasze doświad­czenia są zewnętrznym skutkiem wewnętrznych myśli.

Nawet niena­wiść do siebie polega tylko na nienawidzeniu swoich myśli o sobie.

Myślisz: „Jestem złym człowiekiem”.

Ta myśl wywołuje uczucie, które umacnia się w tobie. Inni zaczynają dostrzegać to w Tobie.

Nie tworząc takiej myśli, nie wytworzysz też uczucia.

A przecież myśli mogą być zmienione.

Zmień więc tę myśl, a zmieni się także uczucie.

To ukazuje nam, skąd się biorą nasze przekonania. Ale niech nie będzie to usprawiedliwieniem dla naszego trwania w bólu. Przeszłość nie ma już władzy nad nami. Nie ma znaczenia, jak długo żyliście według negatywnego wzorca. Macie moc zmienić to w chwili obec­nej. Jak cudownie jest sobie to uzmysłowić! W tej chwili stajemy się wolni!

Jakkolwiek by to brzmiało, rzeczywiście my dokonujemy wyboru naszych myśli.

Możemy przyzwyczaić się do pewnej powtarzanej myśli tak, iż nie wydaje nam się, że to my sami wybraliśmy tę myśl. Ale naprawdę to my dokonaliśmy jej wyboru. Możemy też zrezygnować z tworzenia pewnych myśli. zastanów się, jak często nie chciałeś myśleć o sobie pozytywnie. Możesz zatem także zrezygnować z negatywnego myślenia o sobie.

Wydaje mi się, że wszyscy na tej ziemi, których znam lub z którymi pracowałam, w mniejszym lub większym stopniu przepełnieni są niechęcią do siebie i poczuciem winy. Im większe jest nasilenie tych niedobrych uczuć, tym gorzej wiedzie się nam w życiu. I odwrotnie. Im mniej niechęci i poczucia winy, tym więcej powodzenia nas spotyka we wszystkich dziedzinach życia.

Najgłębszym przekonaniem każdego, z kim pracowałam, było zawsze: „Nie jestem dość dobry”.

Dodajmy do tego: „I nie robię wystarczająco dużo” lub: „Nie zasługuję na to”. A czy z tobą nie jest tak samo? Czy nie mówisz, nie zakładasz z góry, nie czujesz, że „nie jesteś dość dobry”? Ale dla kogo? W odniesieniu do czyich wymagań?

Jeśli to przekonanie jest w nas bardzo silne, to w jaki sposób możemy stworzyć życie oparte na miłości, radości, dobrym samopoczuciu i zdro­wiu? Twoje podstawowe, podświadome przekonanie będzie się zawsze temu w jakiś sposób przeciwstawiać. Nigdy nie osiągniesz tego, ponie­waż zawsze coś będzie ci stawało na przeszkodzie.

Dochodzę do wniosku, że noszone w sobie urazy, samokrytycyzm, poczucie winy i lęk powodują o wiele więcej problemów niż co­kolwiek innego.

Te cztery rzeczy są przyczyną najpoważniejszych kłopotów w na­szych ciałach i w naszym życiu. Uczucia te rodzą się z oskarżania innych i rezygnowania z odpowiedzialności za nasze własne do­świadczenia. A przecież, jeśli jesteśmy w pełni odpowiedzialni za wszystko, co dzieje się w naszym życiu, to nikogo nie powinniśmy obwiniać.

Cokolwiek się dzieje „poza nami”, jest lustrzanym odbiciem na­szych myśli. Nie usiłuję tłumaczyć czyjegoś złego zachowania, ale to właśnie NASZE przekonania przyciągają ludzi, którzy odnoszą się do nas tak, a nie inaczej.

Jeśli uświadomisz sobie, że mówisz: „Każdy zawsze robi mi to i tamto, krytykuje mnie, nigdy go nie ma, gdy jest mi potrzebny, traktuje mnie instrumentalnie, zachowuje się obelżywie”, to jest to TWÓJ WZORZEC. Widocznie jest w tobie coś, co wywołuje takie reakcje u innych osób. Jeśli przestaniesz myśleć w ten sposób, ludzie ci skierują się gdzie indziej i zajmą się kim innym. Ty nie będziesz ich już przyciągał.

Skutki działania tych wzorców dają się odczuć na płaszczyźnie somatycznej. Na przykład, noszenie w sobie przez długi czas urazy może się uzewnętrznić w ciele w postaci raka. Krytykowanie siebie, jako stały nawyk, może często prowadzić do artretyzmu. Poczucie winy zawsze domaga się kary, a kara wywołuje ból. (Gdy przychodzi do mnie ktoś skarżący się na bóle, wiem, że ma bardzo duże poczucie winy). Lęk i związane z nim napięcie często objawia się łysieniem, wrzodami, a nawet bólami stóp.

Stwierdziłam, że przebaczenie i uwolnienie się od uczucia urazy może spowodować cofnięcie się raka. Może się to wydawać naiwnością, a jednak widziałam takie przypadki i sama tego doświadczyłam.

Możemy zmienić nasz stosunek do przeszłości.

Przeszłość była i minęła. Teraz nie możemy jej zmienić. Możemy natomiast zmienić nasze myślenie o przeszłości. Głupotą jest KARAĆ SIEBIE w chwili obecnej z powodu tego, że ktoś zranił nas dawno temu.

Często mówię ludziom mającym głębokie poczucie urazy: „Proszę, postaraj się popracować nad tym teraz, gdy nie jest to jeszcze takie trudne. Nie czekaj, aż znajdziesz się pod nożem chirurga lub na łożu śmierci, kiedy będziesz dodatkowo przeżywał paniczny strach”. W stanie paniki bardzo trudno jest skupić umysł na działaniu zmie­rzającym do uzdrowienia. Musimy wtedy najpierw znaleźć czas na pozbycie się lęku.

Jeśli będziemy chcieli uwierzyć w to, że jesteśmy bezbronnymi ofiarami i że wszystko jest beznadziejne, wtedy nawet Wszechświat będzie nas w tym utwierdzał i bezwolnie poddamy się tym myślom. Ogromne znaczenie ma uwolnienie się od tych głupich, nieaktual­nych, negatywnych wyobrażeń i przekonań nie przynoszących nic dobrego. Nawet nasze pojęcie Boga winno sytuować Go po naszej stronie, a nie jako działającego przeciw nam.

Aby uwolnić się od przeszłości, musimy chcieć wybaczyć.

Musimy zdecydować się na uwolnienie od przeszłości oraz wyba­czenie wszystkim, nie wyłączając siebie. Możemy nie wiedzieć, jak wybaczyć, możemy nie chcieć tego zrobić, ale już sam fakt powie­dzenia, że jesteśmy gotowi wybaczyć, oznacza początki procesu uzdrawiającego. Konieczne dla naszego uzdrowienia jest to, że MY uwalniamy się od przeszłości i wybaczamy każdemu.

„Wybaczam Ci, że nie jesteś takim, jakim chciałbym Cię widzieć. Wybaczam Ci i bądź wolny”.

Ta afirmacja czyni nas wolnymi.

——————————————————————————

Wszystkie choroby mają swoje źródło w niewybaczeniu.

Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.

Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy ro­zejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.

Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.

Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć. To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposo­by.

Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.

Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwerężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatys­fakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – kon­centruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.

Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda. Zdrowie jest lepsze, otrzy­mujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej war­tościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.

Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje moż­ność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzyst­nie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytyw­nych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.

Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu. Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Narząd płciowy - to tam leży uśpiony wąż energii seksualnej /duchowej /psychicznej /emojonalnej "Kundalini " według filozofii jogi , to 1 czakra podstawy ,masturbacja /onanizm / samozaspokajanie / kochanie siebie - jak zwał ,tak zwał ,ważne że masowanie ,samopieszczoty ,itd.tej części anatomii intymnej ludzkiego ciała ,jest dobrym sposobem na zachowanie zdrowia psychicznego /umysłowego /duchowego ,a także utrzymywanie i dbałość o higienę psychizną/wewnętrzną .

Wszystko o historii seksu: https://www.youtube.com/channel/UCiRN4DkI8cBryE1rDpeqDiQ?v=fepr4jSG_fk

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

By wzmocnić odporność organizmu,polecam chartowanie gorącem ,ciepłem ,zimnem , i wice wersa , ja chodzę po świerzym powietrzu ,a mróz dobry na wszelkie zarazki i mikroby w organizmie ,ponadto ruch wzmacnia serce i udrożnia naczynia krwionośne (reguluje ciśnienie tętnicze krwi )

Jednym słowem - RUCH /SPORT /REKREACJA, ITP. TO ZDROWIE .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Cytaty - Carl Gustav Jung:

Carl Gustav Jung

Oddziaływanie Bóstwa na nas możemy stwierdzić jedynie za pośrednictwem psychiki, przy czym jednak nie jesteśmy w stanie rozróżnić, czy oddziaływanie to pochodzi od Boga, czy od nieświadomości, tzn. nie możemy rozpoznać, czy Bóstwo i nieświadomość to dwie różne wielkości.

Wiedza nie opiera się wyłącznie na prawdzie, także na błędach.
- Carl Gustav Jung

ŚWIADOMOŚĆ
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung


To, co myślimy o sobie, staje się dla nas prawdą.



Każda po­wstała w nas myśl tworzy naszą przyszłość.
Każdy z nas tworzy swoje doświadczenia dzięki własnym myślom i uczuciom.
Myśli i wypowiedziane słowa kreują nasz los.

Sami tworzymy pewne sytuacje, a potem negujemy naszą moc, obwi­niając za własną frustrację innych ludzi.

Nie ma osoby, miejsca lub rzeczy, które miałyby władzę nad nami, ponieważ tylko MY tworzymy myśli w naszym umyśle.

Tworzymy nasze doświadczenia, naszą rzeczy­wistość i wszystko, co się z tym wiąże. Jeśli w naszych umysłach stwo­rzymy pokój, harmonię i równowagę, znajdziemy je również w życiu.
Które z tych stwierdzeń jest typowe dla was?
„Ludzie zawsze się mnie czepiają”.
„Wszyscy są zawsze pomocni”.
Każde z tych przekonań będzie tworzyć całkowicie odmienne do­świadczenia.
To, co sądzimy o sobie i życiu, staje się dla nas prawdą.

Wszechświat zawsze wspiera każdą myśl, którą zechcemy po­myśleć i w którą zechcemy uwierzyć.

Mówiąc inaczej, nasza podświadomość akceptuje wszystko, co wybierzemy budując nasze przekonania. To znaczy, że to, w co wierzę myśląc o sobie i życiu, staje się dla mnie prawdą. Wybrane przez ciebie myśli o sobie i życiu stają się prawdą dla ciebie. Nie jesteśmy niczym ograniczeni w naszym myśleniu.
Skoro już to wiemy, całkiem sensowny staje się wybór stwierdze­nia: „Wszyscy są zawsze pomocni”, zamiast: „Ludzie zawsze się mnie czepiają”.

Wszechobecna Moc nigdy nas nie osądza ani nie krytykuje.

Ona nas akceptuje takimi, jakimi jesteśmy, sprawiając, że ży­wione przez nas przekonania odzwierciedlają się w naszym życiu.
Jeśli chcę sądzić, że życie jest puste i nikt mnie nie kocha, na pewno potwierdzi się to w moim życiu.
Ale jeśli zechcę odrzucić to przekonanie i powiem sobie: „Miłość jest wszędzie, kocham i jestem godny miłości”, będę trwał przy tej myśli i powtarzał ją wielokrotnie, to stanic się ona dla mnie prawdą.
I oto kochający ludzie pojawią się w moim życiu; ci, którzy już w nim są, będą dla mnie jeszcze milsi, a i mnie przyjdzie łatwo wyrażać pozytywne uczucia wobec innych.

Większość z nas ma nierozsądne wyobrażenie o tym, kim jeste­śmy, i bardzo wiele sztywnych zasad określających, jak żyć.

Nie chodzi o to, by siebie potępiać, bo każdy z nas stara się najlepiej, jak może wdanej chwili. Gdybyśmy lepiej wiedzieli, lepiej rozumieli i byli bardziej świadomi, prawdopodobnie postępowaliby­śmy inaczej. Proszę, nie popadajcie w depresję dlatego, że jesteście tacy, jacy jesteście. Już sam fakt, że znaleźliście tę książkę i odkry­liście mnie, znaczy, że chcecie dokonać korzystnej zmiany w życiu.
W CO WIERZĘ

Utwierdźcie się w tym pragnieniu. „Mężczyźni nie płaczą”, „Kobiety nie potrafią zajmować się pieniędzmi”. Cóż za ograniczające przeko­nania, z którymi przyszło nam żyć!

Kiedy jesteśmy mali, uczymy się stosunku do siebie i do życia obserwując dorosłych wokół nas.

W ten sposób uczymy się, co myśleć o nas samych i naszym świe­cie.
Zatem, jeśli przebywamy w otoczeniu ludzi bardzo nieszczęśli­wych, przerażonych, pełnych poczucia winy lub złości, uczymy się wielu negatywnych rzeczy o sobie i otaczającym nas świecie.
„Nigdy niczego nie robię dobrze”. „To moja wina”. „Jeśli się złoszczę, jestem złym człowiekiem”.
Takie przekonania tworzą życie pełne frustracji.

Kiedy dorastamy, mamy tendencję do odtwarzania emocjonalne­go klimatu domu naszego dzieciństwa.

Nie jest to ani dobre, ani złe, prawidłowe czy niewłaściwe; to jest klimat, w którym czujemy się „u siebie”. Mamy również tendencję do odtwarzania w naszych osobistych związkach tych samych modeli stosunków, jakie łączyły nas z matką czy ojcem, lub też ich wzajemnych relacji. Zastanówcie się, jak często stwier­dzaliście, że wasz partner czy szef był „taki jak” wasza matka lub ojciec.

Sami też traktujemy siebie podobnie jak traktowali nas rodzice. Narzekamy i karzemy się w ten sam sposób. Jeśli się wsłuchasz, możesz niemalże usłyszeć te same słowa. Kochamy i zachęcamy siebie w ten sam sposób, w jaki nas kochano i dopingowano, kiedy byliśmy dziećmi.
„Ty nigdy nie robisz niczego prawidłowo”. „To wszystko twoja wina”. Jak często mówiliście do siebie w ten sposób? „Jesteś cudowny”. „Kocham cię”. Jak często to sobie powtarzacie?
Mimo wszystko nie winiłabym za to naszych rodziców.

Wszyscy jesteśmy ofiarami ofiar, które prawdopodobnie przeka­zały nam całą swoją wiedzę.
Jeśli wasza matka lub ojciec nie wiedzie­li, jak kochać siebie, nie mogli nauczyć was tej miłości. Mogli was nauczyć tylko tego, co sami otrzymali w dzieciństwie. Jeśli chcecie lepiej zrozumieć swoich rodziców, poproście ich, aby opowiedzieli wam o swoim dzieciństwie. Jeśli posłuchacie ich uważnie, dowiecie się, skąd wzięły się ich własne lęki i sztywne reguły postępowania. Ci ludzie, którzy obarczyli was tym całym „bagażem”, byli tak samo przerażeni i zalęknieni jak wy.

Sądzę, że to my wybieramy sobie rodziców.

Każdy z nas decyduje o inkarnacji na tej planecie w szczegól­nym miejscu i czasie. Dokonaliśmy wyboru przyjścia tu, aby otrzymać szczególną lekcję.
Lekcję, która poprowadzi nas ducho­wą i ewolucyjną ścieżką.
Wybieramy sobie płeć, barwę skóry, kraj i rozglądamy się za skreślonego typu rodzicami.

Oni będą od­zwierciedleniem wzorca, nad którym będziemy pracować całe życie.

A potem, kiedy już dorośniemy, wskazujemy oskarżająco na rodziców i płaczliwie stwierdzamy: „To ty mi to zrobiłeś”.
Ale tak naprawdę, to my ich wybraliśmy, ponieważ znakomicie nada­wali się do tego, nad czym chcieliśmy pracować i co przezwycię­żać.

Nasz system przekonań kształtuje się we wczesnym dzieciń­stwie, a potem idziemy przez życie tworząc doświadczenia tak, by do nich pasowały. Spójrzcie w przeszłość, a z pewnością dostrzeżecie, jak często powtarzało się w waszym życiu to samo doświad­czenie. Sądzę, że tworzyliście te doświadczenia tyle razy, ponie­waż odzwierciedlały wasze wyobrażenia o sobie. W gruncie rze­czy nie ma większego znaczenia, jak długo borykamy się z jakimś problemem, jak bardzo jest dla nas uciążliwy czy też jak bardzo utrudnia nam życie.
Moc objawia się zawsze w chwili obecnej.

Wszystkie wydarzenia, jakie miały miejsce w waszym życiu aż do chwili obecnej, zaistniały dzięki waszym myślom i przekonaniom powstałym w przeszłości.
Były skutkiem myśli i słów używanych wczoraj, w ubiegłym tygodniu, minionym miesiącu, w zeszłym roku, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści czy czterdzieści lat temu, w zależ­ności od waszego wieku.
A jednak to już przeszłość.
Była i minęła.
Obecnie liczy się tylko to, co chcesz myśleć, mówić i w co chcesz wierzyć właśnie teraz. Te myśli i słowa tworzą twoją przyszłość. Twoja moc manifestuje się w chwili obecnej i kształtuje doświadczenia jutra, następnego tygo­dnia, przyszłego miesiąca i roku.
Obserwuj myśl powstającą w tej właśnie chwili. Czy jest ona pozytywna, czy negatywna? Czy chcesz, aby ta myśl była twórczym elementem twojej przyszłości? Zastanów się nad tym i bądź tego świadomy.

——————————————————————————

Jedyną rzeczą, z którą mamy zawsze do czynienia – jest myśl – ta zaś może być zmieniona.


Nie ma znaczenia, na czym polega twój problem: nasze doświad­czenia są zewnętrznym skutkiem wewnętrznych myśli.
Nawet niena­wiść do siebie polega tylko na nienawidzeniu swoich myśli o sobie.
Myślisz: „Jestem złym człowiekiem”.
Ta myśl wywołuje uczucie, które umacnia się w tobie. Inni zaczynają dostrzegać to w Tobie.
Nie tworząc takiej myśli, nie wytworzysz też uczucia.
A przecież myśli mogą być zmienione.
Zmień więc tę myśl, a zmieni się także uczucie.
To ukazuje nam, skąd się biorą nasze przekonania. Ale niech nie będzie to usprawiedliwieniem dla naszego trwania w bólu. Przeszłość nie ma już władzy nad nami. Nie ma znaczenia, jak długo żyliście według negatywnego wzorca. Macie moc zmienić to w chwili obec­nej. Jak cudownie jest sobie to uzmysłowić! W tej chwili stajemy się wolni!
Jakkolwiek by to brzmiało, rzeczywiście my dokonujemy wyboru naszych myśli.

Możemy przyzwyczaić się do pewnej powtarzanej myśli tak, iż nie wydaje nam się, że to my sami wybraliśmy tę myśl. Ale naprawdę to my dokonaliśmy jej wyboru. Możemy też zrezygnować z tworzenia pewnych myśli. zastanów się, jak często nie chciałeś myśleć o sobie pozytywnie. Możesz zatem także zrezygnować z negatywnego myślenia o sobie.
Wydaje mi się, że wszyscy na tej ziemi, których znam lub z którymi pracowałam, w mniejszym lub większym stopniu przepełnieni są niechęcią do siebie i poczuciem winy. Im większe jest nasilenie tych niedobrych uczuć, tym gorzej wiedzie się nam w życiu. I odwrotnie. Im mniej niechęci i poczucia winy, tym więcej powodzenia nas spotyka we wszystkich dziedzinach życia.

Najgłębszym przekonaniem każdego, z kim przebywałem , było zawsze: „Nie jestem dość dobry / bra”.

Dodajmy do tego: „I nie robię wystarczająco dużo” lub: „Nie zasługuję na to”. A czy z tobą nie jest tak samo? Czy nie mówisz, nie zakładasz z góry, nie czujesz, że „nie jesteś dość dobry”? Ale dla kogo? W odniesieniu do czyich wymagań?
Jeśli to przekonanie jest w nas bardzo silne, to w jaki sposób możemy stworzyć życie oparte na miłości, radości, dobrym samopoczuciu i zdro­wiu? Twoje podstawowe, podświadome przekonanie będzie się zawsze temu w jakiś sposób przeciwstawiać. Nigdy nie osiągniesz tego, ponie­waż zawsze coś będzie ci stawało na przeszkodzie.

Dochodzę do wniosku, że noszone w sobie urazy, samokrytycyzm, poczucie winy i lęk powodują o wiele więcej problemów niż co­kolwiek innego.

Te cztery rzeczy są przyczyną najpoważniejszych kłopotów w na­szych ciałach i w naszym życiu. Uczucia te rodzą się z oskarżania innych i rezygnowania z odpowiedzialności za nasze własne do­świadczenia. A przecież, jeśli jesteśmy w pełni odpowiedzialni za wszystko, co dzieje się w naszym życiu, to nikogo nie powinniśmy obwiniać.
Cokolwiek się dzieje „poza nami”, jest lustrzanym odbiciem na­szych myśli. Nie usiłuję tłumaczyć czyjegoś złego zachowania, ale to właśnie NASZE przekonania przyciągają ludzi, którzy odnoszą się do nas tak, a nie inaczej.
Jeśli uświadomisz sobie, że mówisz: „Każdy zawsze robi mi to i tamto, krytykuje mnie, nigdy go nie ma, gdy jest mi potrzebny, traktuje mnie instrumentalnie, zachowuje się obelżywie”, to jest to TWÓJ WZORZEC. Widocznie jest w tobie coś, co wywołuje takie reakcje u innych osób. Jeśli przestaniesz myśleć w ten sposób, ludzie ci skierują się gdzie indziej i zajmą się kim innym. Ty nie będziesz ich już przyciągał.
Skutki działania tych wzorców dają się odczuć na płaszczyźnie somatycznej. Na przykład, noszenie w sobie przez długi czas urazy może się uzewnętrznić w ciele w postaci raka. Krytykowanie siebie, jako stały nawyk, może często prowadzić do artretyzmu. Poczucie winy zawsze domaga się kary, a kara wywołuje ból. (Gdy przychodzi do mnie ktoś skarżący się na bóle, wiem, że ma bardzo duże poczucie winy). Lęk i związane z nim napięcie często objawia się łysieniem, wrzodami, a nawet bólami stóp.
Stwierdziłam, że przebaczenie i uwolnienie się od uczucia urazy może spowodować cofnięcie się raka. Może się to wydawać naiwnością, a jednak widziałam takie przypadki i sama tego doświadczyłam.

Możemy zmienić nasz stosunek do przeszłości.

Przeszłość była i minęła. Teraz nie możemy jej zmienić. Możemy natomiast zmienić nasze myślenie o przeszłości. Głupotą jest KARAĆ SIEBIE w chwili obecnej z powodu tego, że ktoś zranił nas dawno temu.
Często mówię ludziom mającym głębokie poczucie urazy: „Proszę, postaraj się popracować nad tym teraz, gdy nie jest to jeszcze takie trudne. Nie czekaj, aż znajdziesz się pod nożem chirurga lub na łożu śmierci, kiedy będziesz dodatkowo przeżywał paniczny strach”. W stanie paniki bardzo trudno jest skupić umysł na działaniu zmie­rzającym do uzdrowienia. Musimy wtedy najpierw znaleźć czas na pozbycie się lęku.
Jeśli będziemy chcieli uwierzyć w to, że jesteśmy bezbronnymi ofiarami i że wszystko jest beznadziejne, wtedy nawet Wszechświat będzie nas w tym utwierdzał i bezwolnie poddamy się tym myślom. Ogromne znaczenie ma uwolnienie się od tych głupich, nieaktual­nych, negatywnych wyobrażeń i przekonań nie przynoszących nic dobrego. Nawet nasze pojęcie Boga winno sytuować Go po naszej stronie, a nie jako działającego przeciw nam.


Aby uwolnić się od przeszłości, musimy chcieć wybaczyć.

Musimy zdecydować się na uwolnienie od przeszłości oraz wyba­czenie wszystkim, nie wyłączając siebie. Możemy nie wiedzieć, jak wybaczyć, możemy nie chcieć tego zrobić, ale już sam fakt powie­dzenia, że jesteśmy gotowi wybaczyć, oznacza początki procesu uzdrawiającego. Konieczne dla naszego uzdrowienia jest to, że MY uwalniamy się od przeszłości i wybaczamy każdemu.
„Wybaczam Ci, że nie jesteś takim, jakim chciałbym Cię widzieć. Wybaczam Ci i bądź wolny”.
Ta afirmacja czyni nas wolnymi.

——————————————————————————

Wszystkie choroby mają swoje źródło w niewybaczeniu.


Ilekroć jesteśmy chorzy, poszukajmy w naszych sercach, komu mamy wybaczyć.

Kurs Cudów mówi: „Wszystkie schorzenia mają swoje źródło w niewybaczeniu” oraz: „Ilekroć jesteśmy chorzy, powinniśmy ro­zejrzeć się dookoła i poszukać osoby, której trzeba wybaczyć”.
Do tej teorii dorzuciłabym myśl, że tej osobie, której najtrudniej jest nam wybaczyć, musimy WYBACZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM.
Wybaczenie oznacza odpuszczenie, puszczenie w niepamięć. To nie ma nic wspólnego z usprawiedliwianiem. Po prostu odpuszcza się tę sprawę. Nie musimy wiedzieć, JAK wybaczyć. Wszystko, co mamy do zrobienia, to CHCIEĆ wybaczyć. Kosmos zatroszczy się o sposo­by.
Rozumiemy tak dobrze nasz własny ból. Jak trudno jest jednak zrozumieć, że ONI, którym powinniśmy wybaczyć, kimkolwiek by byli, także cierpieli. Musimy zrozumieć, że czynili, co mogli, zgodnie ze swoimi możliwościami zrozumienia, świadomością i wiedzą, jakie mieli w tamtym okresie.
Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemem, nie zwracam uwagi na to, co to jest – nadwerężone zdrowie, brak pieniędzy, niesatys­fakcjonujące związki, zahamowania w normalnej aktywności – kon­centruję się na jednej sprawie, którą jest MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.
Sądzę, że kiedy rzeczywiście kochamy i AKCEPTUJEMY SIEBIE TAKIMI, JAKIMI JESTEŚMY, wszystko w życiu udaje się. To tak, jakby dookoła wydarzały się małe cuda. Zdrowie jest lepsze, otrzy­mujemy więcej pieniędzy, związki emocjonalne są bardziej war­tościowe, zaczynamy działać twórczo. I to wszystko dzieje się bez większego wysiłku z naszej strony.
Kochanie i aprobowanie samego siebie, tworzenie wokół siebie klimatu zaufania, bezpieczeństwa i akceptacji sprawia, że umysł staje się uporządkowany, kreuje lepsze związki międzyludzkie, daje moż­ność otrzymania lepszej pracy, mieszkania, a nawet wpływa korzyst­nie na wygląd zewnętrzny. Ludzie, którzy potrafią kochać samych siebie, nie czynią sobie i innym niczego złego.

Samoaprobata i samoakceptacja to podstawowy klucz do pozytyw­nych zmian w każdej dziedzinie naszego życia.

Kochanie siebie, według mnie, zaczyna się od niekrytykowania siebie z byle powodu. Nadmierny krytycyzm więzi nas akurat w tym wzorcu, który staramy się zmienić. Zrozumienie samego siebie i właściwe obchodzenie się z własną osobą umożliwia nam zmianę tego wzorca. Pamiętajcie, że proces krytykowania siebie trwał latami i nie dawał żadnych rezultatów. Spróbujcie zaakceptować siebie, a zobaczycie, co będzie się działo. Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wszystko jest takie,jakim się wydaje że jest ,paranoje potrafią zdominować rzeczywistość , a kto ma uszy do słuchania niechaj słucha ,a kto ma oczy do patrzenia ,niechaj patrzy .

Do człowieka bowiem docierają jeno impulsy świetlne i dźwiękowe ,a podświadomość,zmysły i centralny system nerwowy jakim jest mózg ludzki , przetwarzają to dopiero w odpowiednie obrazy i dźwięki , dla odpowiedniego stopnia rozwoju duchowego /osobistego ,na jakim znajduje się dany człowiek .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Człowiek Pełny /Oświecony Przez Boga Duchem Świętym /Dojrzały /Mądry /Zadowolony Z Życia / Pogodny /Zdrowy / Przepełniony Miłością Bożą /Kreatywny /Intuicyjny ( o nadludzkich,nadprzyrodzonych cechach - transendentnych/paran ormalnych )Przechadza Się /Przebywa Z Bogiem I Zmaga Z Diabem W Wiecznie ,Trwajcej Chwili , Tu I Teraz.

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co obserwuję od lat ,a mam za sobą wiele lat pracy z różnymi energiami ,film pod tytułem "Matriks" to już rzeczywistość prawie ,nie fantastyka ,

bowiem sieć internetu związuje ludzki system nerwowy i następuje przemiana /wymiana genowa i energetyczna ,pomiędzy sztucznym światem -wirtualnym jakim jest internet i jego wszechstronnie przebiegające sieci na świecie ( tak jak sieci neuronów w mózgu ) ,widzę powtarzające się sceny za oknem ,widzę jak ludzie chodzą ,jakby człowieczeństwa w ludziach ubywało .

Tak to wnioskuje że świat maszyn i ludzi tworzy nowy gatunek -człowieka -maszynę -Androida ,Cyborga .

Zapobiegam temu od dawna ,od lat wielu - przekazując w świat moją Pozytywną Energię Boską Miłości ,lecz niestety ,iluzje świata wirtualnego są silniejsze ,podsyłając ludziom piękne wizje i utrzymując w błogiej nieświadomości ,w uśpieniu hipnotycznym .( Diabeł miał niezły plan wymyślając internet )

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.