Annana

Zaklęcie na cofnięcie w czasie

13 postów w tym temacie

Tak ,poprzez kreatywną ,ukierunkowaną wyobraźnię ,wizualizację ,wewnętrzny film na ekranie umysłu ,wyobrażając sobie przeszłość ,cofasz się w czasie ,wykonujesz skok kwantowy do przeszłości ,swoją świadomością /duchem, .i zmieniając przeszłość / manipulując nią ,wpływasz jednocześnie na przyszłość .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mistyk Ale to dzieje sie tylko w umyśle czy ma wpływ na fizyczny świat. Chcialbym coś zmienić co wplynelo na cale moje życie. Nikogo nie skrzywdzilem chce tylko poprawic swoja sytuacje bo jest tragiczna.

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz , ciekawe pytanie ,napiszę tak - zmieniając siebie ,zmieniasz wszystko wokoło , wiem trudno to zrozumieć ,myślisz że ktoś ,kiedykolwiek umiał mnie prawidłowo zrozumieć ? ,ale życie i moje wieloletnie doświadczenie teoretyczne i praktyczne pokazało mi że tak jest ,to medytowanie regularne i ćwiczenia jogi  (  najlepiej wyrobić sobie stały nawyk ,lub traktować jak swoją pasję życiową ),zmienia człowieka od wewnątrz (rozwija duchowo ) - powiękrza intelekt ,świadomość ,rozszerza granice umysłu ,zmienia stan komórek i genów .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ekspertem od czasu nie jestem, ale jak dla mnie nie jest możliwa zmiana przeszłości, która będzie mieć odzwierciedlenie w przyszłości. Możliwa jest zmiana przyszłości by była taka jakby dane zdarzenie nie miało miejsca.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dokładnie to ujalaś Akito ,brawo :okok: dodam że przeszłość nie ma już na nas wpływu emocjonalnego ,nie jest obarczona ładunkiem energetycznym psycho-emocjonalnym ( duchowym ) ,a my spokojnie możemy zająć się sprawami bierzącymi :) , ponieważ istnieje tylko  nieustająca ciągłość świadomości ,wieczne tu i teraz .

I po przepracowaniu przeszłości ( wewnętrznie ,poprzez samorozwój ,samorealizację i wewnętrzną samodyscyplinę  ( np. Medytując i ćwicząc  regularnie Jogę  ) a może ktoś zna lepszą technikę rozwoju duchowego /wewnętrznego /umysłowego =duchowego ,bo ja nie ( 30 lat doświadczenia teoretycznego  i praktycznego ), można tworzyć przyszłość , poprzez praktykę i czyny terażniejsze ,ponieważ każdy jest kowalem swego losu , kiedy to co robimy teraz ,ma wpływ na naszą przyszłość .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mylisz sie przeszlosc boli tak jak terazniejszosc i ma wplyw na nasze jutro dlatego stad te pytanie. To nie jest cofanie czasu tylko pogodzenie sie z nia. Niektore zdarzenia z przeszlosci nie da sie ominac. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wierz mi że da , jeśli usilnie będziesz pracował nad sobą  (rozwijał się duchowo ), pokonasz każdą przeszkdę ,nawet śmierć , a przeszłość ,przyszłość i traźniejszość zbiegają się w wieczną chwilę tu i teraz ,po tzw .śmierci  .

Zrozumieć tu i teraz

Ludzie bez ustanku gnają przed siebie. Dni mijają, a oni pędzą, jakby się dokądś spieszyli. Codzienne obowiązki, rodzina i przyjaciele, praca i kariera – to wszystko przyciąga ich uwagę. Nagle okazuje się, że przeżyli już cały swój czas i pora odejść z tego świata.

Ciągle snujemy jakieś plany. Martwimy się problemami, które dopiero mają pojawić się przed nami. Rozpamiętujemy przeszłość i popełnione błędy. Żałujemy rzeczy, których nie zrobiliśmy, kiedy nadarzyła się okazja. Ciężko pracujemy nad zapewnieniem sobie bezpiecznej przyszłości, prawdziwe życie odkładając na później. Z czasem okazuje się, że zwyczajnie zapominamy, jak żyć i być sobą – szczęśliwym i spełnionym. Tu i teraz.

A przecież istnieje tylko teraźniejszość. Ona jest jedyną formą wieczności, jakiej możemy doświadczyć. Wielu ludzi poszukuje życia wiecznego (np. w religiach), a tymczasem nie zdają sobie sprawy z tego, że życie wieczne toczy się... no zgadnij... tu i teraz.

Czyż to nie smutne, że większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy?

Jeśli zajmujesz się rozwojem duchowym, zapewne nieraz słyszałeś o byciu "tu i teraz". Możesz nawet odbierać tę frazę jako wyświechtany komunał. W wielu ruchach duchowych czy religijnych jest używany jako jedna z ważniejszych zasad. I prawdę mówiąc, robi się nudna. Każdy nauczyciel o tym mówi, a każdy uczeń słucha, po czym zapomina i dalej wiedzie swoje życie w strachu i cierpieniu.

Tu i teraz – co to znaczy?

Świadomość tu i teraz to specyficzny stan, w którym gonitwa myśli się uspokaja, a życie nabiera o wiele większej wyrazistości. Ustaje wiele procesów mentalnych, które – można powiedzieć – zaśmiecają umysł i ducha. Uwaga człowieka przestaje być skupiona na zewnątrz, na rzeczach odległych w czasie lub przestrzeni. Zamiast tego pojawia się możliwość skupienia na tym, czego się właśnie doświadcza.

Co ciekawe, tu i teraz nie jest obce żadnemu człowiekowi. Wszyscy tego doświadczyliśmy... w dzieciństwie – kiedy jeszcze nie nauczyliśmy się myśleć jak zestresowani dorośli. W młodości człowiek jest skoncentrowany na teraźniejszości. Nie zamartwia się przeszłością ani nie myśli obsesyjnie o odległej przyszłości.

Jak myślisz, dlaczego Jezus namawiał do tego, byśmy byli jak dzieci? Ponieważ on sam tak żył i wiedział, iż tylko w ten sposób można odkryć swoją prawdziwą, duchową naturę. Powiadał również, że Królestwo Niebieskie jest w nas. Problem w tym, że szukamy go gdzieś na zewnątrz. Chodzimy do świątyni z nadzieją, że znajdujący się tam "przewodnicy" doprowadzą nas do mitycznego Raju.

Tymczasem Raj już jest tu i teraz. Jest w człowieku, lecz ten nie zdaje sobie z tego sprawy. Myśli, że dopiero kiedyś osiągnie zbawienie i zdobędzie życie wieczne (lub też oświecenie – w zależności od osobistych wierzeń), a w rzeczywistości może je osiągnąć w tej chwili – natychmiast.

Najwięksi nauczyciele duchowi w historii ludzkości o tym wiedzieli i tego nauczali. Laozi, Sokrates, Budda, Jezus czy bardziej współcześni Osho lub Eckhart Tolle. Oni wiedzą, jak żyć tu i teraz. Wieczność jest w zasięgu ich ręki i nie muszą na nią czekać.

Nie ma przeszłości, nie ma przyszłości

Czas nie istnieje. Chcąc zrozumieć koncepcję tu i teraz, musisz zacząć od tego, że umysł cię oszukuje. Postrzeganie czasu jako linearnego ciągu zdarzeń jest tylko iluzją wykreowaną w oparciu o potrzeby, jakich wymaga nasze obecne postępowanie.

Podstawową rzeczą, jaką należy więc zrozumieć, jest fakt, iż teraźniejszość nigdy nie przemija. Jest wieczna. Można więc śmiało powiedzieć, że już teraz żyjemy w wieczności. Nie ma potrzeby czekania i proszenia Boga o życie wieczne. Nie ma potrzeby zabiegania o nie, ponieważ już je posiadamy. Nie zastanawiaj się więc, kiedy zacząć żyć – rób to już teraz. W pełni i świadomie.

Skoro teraźniejszość jest wieczna, nietrudno się domyślić, że jest również jedynym istniejącym "czasem". Zarówno przeszłość, jak i przyszłość nie istnieją. Są tylko wyobrażeniem naszych umysłów. Przeszłość to informacja dotycząca naszego postępowania i "minionej" teraźniejszości – istnieje tylko we wspomnieniach oraz innych formach zapisu zdarzeń (np. książki historyczne). Przyszłość to z kolei plany, marzenia i oczekiwania – mentalna projekcja tego, co chcemy, aby się wydarzyło. Nic ponadto. Zarówno przeszłość, jak i przyszłość nie istnieją fizycznie w jakimś "miejscu".

Stąd prosty wniosek: nic nie wydarzyło się w przeszłości, nic nie wydarzy się w przyszłości – wszystko dzieje się tylko i wyłącznie w teraźniejszości.

Po co żyć tu i teraz?

Najważniejszą korzyścią jest zupełnie nowy sposób doświadczania chwili obecnej w twoim życiu. Niezależnie od tego, czy będą to momenty piękne i pozytywne, czy też o zdecydowanie negatywnym wydźwięku – będziesz głębiej je przeżywać, a co za tym idzie, lepiej rozumieć.

Zrozumienie prowadzi do szczęścia. Człowiek, który potrafi wyjaśnić, co się z nim dzieje i dlaczego, ma o wiele większe szanse na życiowe spełnienie niż człowiek niełapiący niczego. Potrafiąc żyć w teraźniejszości, doświadczasz mniej stresu. Nie masz tylu zmartwień, a odczuwasz więcej spokoju. Nieważne, co akurat robisz – stając się świadomym chwili obecnej, osiągasz życie wieczne. Tu i teraz.

Korzyści ze świadomego życia w teraźniejszości jest oczywiście o wiele więcej. Oto kilka najważniejszych, jakie nasuwają się w tej chwili (sic!):

  1. Twój umysł jest czysty i spokojny, a przez to ostry jak brzytwa.
  2. Twoje zmysły działają lepiej – dostrzegasz więcej szczegółów życia.
  3. Twoja uwaga i umiejętność skupienia na konkretnej kwestii znacznie się zwiększa.
  4. Twój duch rozkwita niczym kwiat lotosu.
  5. Twoja efektywność i wydajność pracy wzrasta.
  6. Twój organizm sprawniej funkcjonuje, co widać szczególnie podczas wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej, np. seksu (naprawdę warto skorzystać).
  7. Możesz dać z siebie więcej, ponieważ nie marnujesz energii na rozmyślania o rzeczach zbędnych.
  8. Jesteś bardziej otwarty w kontaktach z ludźmi.
  9. Masz lepszy kontakt ze swoją podświadomością, a więc i całym wszechświatem.
  10. Jesteś bardziej czujny, dzięki czemu łatwiej unikasz wszelkich niebezpieczeństw.

Potęga teraźniejszości

Jak widzisz, kluczowym punktem całego twojego życia jest teraźniejszość. Poza nią nic nie ma. Poddając się iluzji przeszłości lub przyszłości, w rzeczywistości zaczynasz marnować swoją energię. Pamiętaj, że nie masz jej nieskończenie wiele. Przynajmniej nie na tym poziomie egzystencji. Wyczerpywanie jej jest więc największą krzywdą, jaką możesz sobie wyrządzić.

Żebyśmy się jednak źle nie zrozumieli. Problemem nie jest to, że kontemplujesz przeszłość lub planujesz przyszłość – to przecież całkowicie naturalny element życia. Problem pojawia się dopiero, kiedy zaczynasz gubić się w nich, zapominając o teraźniejszości. Niestety mnóstwo ludzi ma z tym problem. A prawda jest taka, że skupienie na tu i teraz rozwiązałoby większość ich problemów.

Co ciekawe, właśnie na nauce bycia tu i teraz polega cały rozwój duchowy. Niech nie zmylą cię wypowiedzi kapłanów religijnych i wszelkiej maści samozwańczych guru. W praktyce duchowej nie chodzi o zbawienie, oświecenie czy osiągnięcie życia wiecznego w jakimś rajskim miejscu. To kompletna pomyłka, której doświadczają ludzie omamieni iluzją własnych pragnień i strachu. W rzeczywistości duchowość polega przede wszystkim na nauczeniu się, jak zawsze być tu i teraz. Wówczas bowiem można w pełni poznać swoją duchową naturę i wyzwolić się ze wszystkich omamów, jakimi się karmimy.

 

wojciech-zielinski.jpg

Autor: Wojciech P. P. Zieliński
Założyłem tę stronę internetową, by pomóc wszystkim osobom, dla których liczy się uniwersalna duchowość. Nie taka, która nakłania do nienawiści i walki, lecz prawdziwa - skupiona na szczerych poszukiwaniach prawdy.

http://przewodnikduchowy.pl/a/zrozumiec-tu-teraz.php

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale ta przeszlosc wraca na kazdym kroku i dlatevk chce zmienic . Nie wszystko mozna pominac nie ze wszystkim mozna sie pogodzic. Mi wystarczy ze w grudniu 2016 roku zamiast tak powiem nie i to wszystko nikt nie straci a moje obecne polozenie będzie znow normalne. Nie wystarczy uslokoic sie w duchu nie z tym problemem. Ps nie chodzi o sprawy sercowe to znacznie powazniejsza sprawa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cytat Ardas : 

Ale ta przeszlosc wraca na kazdym kroku i dlatevk chce zmienic . Nie wszystko mozna pominac nie ze wszystkim mozna sie pogodzic. Mi wystarczy ze w grudniu 2016 roku zamiast tak powiem nie i to wszystko nikt nie straci a moje obecne polozenie będzie znow normalne. Nie wystarczy uslokoic sie w duchu nie z tym problemem. Ps nie chodzi o sprawy sercowe to znacznie powazniejsza sprawa.

Tylko że sprawy sercowe (  nie mam na myśli czystej przyjemności zmysłowej i pożądania ,oraz fascynacji erotycznej ,które prowadzą do miłości materialnej /fizycznej -seksu ) .

Codzi mi o coś co transcendentnie wykracza ponad wszystko co materialne i zmysłowe -strach , lęki ,obawy ,pożądanie ,egoizm ,ambicja ,zazdrość , itp.o Miłość Doskonałą  /Duchową  ,która jest Bogiem - https://pl.wikipedia.org/wiki/Agape

, i jeśli w toku swego samo-rozwoju i samo-realizacji ,zintegrujesz /połączysz w sobie zło  i dobro , wtedy  następuje ciekawy stan wiecznego bycia tu i teraz  ,gdzie przeszłość ,pszyszłość ,teraźniejszość ,to wieczna chwila obecna ,lub wiecznie przemijający stan świadomości .

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zen

Wszyscy na tym świecie szukają szczęścia na zewnątrz, a nikt nie rozumie swojego własnego wnętrza. Każdy mówi: "ja", "ja chcę tego", "ja jestem jak tamto". Ale nikt nie rozumie tego "ja". Gdy się urodziłeś, to skąd przyszedłeś? Gdy umrzesz, dokąd pójdziesz?

Jeżeli będziesz uczciwie pytał: "Kim jestem?" wtedy wcześniej czy później trafisz na ścianę, gdzie całe myślenie jest odcięte. Nazywamy to "umysłem nie-wiem". Zen jest utrzymywaniem tego umysłu "nie-wiem" zawsze i wszędzie.

 Seung Sahn

 

Efekty medytacji były badane przez neurologów. Ustalono, iż osoby ćwiczące długo zen wykazują się zmianami w aktywności mózgu. Występuje wzmożona aktywność w lewym płacie czołowym mózgu[3]. Zanika także habituacja (patrz: Zimbardo Psychologia i życie). Ten ostatni efekt oznacza, iż każde zdarzenie w świecie zewnętrznym, choćby najlżejszy odgłos, odbierane jest przez świadomość. Efekt ten w zen nazywany jest ciągłą świadomością. Szczegółowe psychologiczne i fizjologiczne efekty medytacji opisane są w artykule medytacja.

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi moze jedynie pomoc cofniecie sie w czasie o 7 Miechów. Ale dzieki zw starasz mi sie pomoc pozdrawiam

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też się cieszę ,powodzenia :) a tak naprawdę miałem na myśli przeszłość ,nawet poprzednie życia moje ,które to wracają i muszę się z tym mierzyć ,( karma  (daleki wschód ) do przepracowania , nawet cieleśnie w tym życiu )  ,ponieważ snów nie miewam ,tylko życie to dla mnie jak - życie w świadomym śnie ,czy świadomy sen   ,dam opis jak to opisał biały szaman i psycholog -Arnold Mindell :

I. Śniące ciało - nie jest to zbyt fortunne określenie tłumacza, bo termin z angielska brzmi dreambody i oznacza holistyczne ujęcie postrzegania siebie. Ego uważa siebie ograniczone do swego fizycznego ciała, a świadomość do tego, w obrębie czego operuje narzucając mu hegemonię przestrzeni i czasu (kantowskie okulary). Tu mnie zastanawia, jak ma się do tego logika, która jest przecież podstawą wszelkich sądów orzekających. Czy logika może obowiązywać, gdy nasz umysł wejdzie w stan, w którym świadomość przestanie układać kolejno napływające wrażenie w ciąg o wyróżnionym kierunku: przeszłość - teraźniejszość - oczekiwanie. 

II. Realne ciało - śniące ciało - ten rozdział jest o tym, że podczas gdy w buddyzmie, hinduizmie i dżinizmie ciało jest istotnym elementem zbawienia, stanowi jego niezbywalną część, to w judaizmie i chrześcijaństwie ma ono raczej pomijalną wartość: „W teoriach religii Zachodu ciało występuje jako rodzaj kłopotliwego dodatku, szybko wpasowanego w doktrynę w postaci ‘ciała uwielbionego’, które może być zjednoczone z duchem tylko nieświadomie, to znaczy w innym świecie [po śmierci], nad którym nie mamy kontroli. 
1) Śniące ciało w medycynie - W myśli Zachodu ciało i duszę rozdzielił Descartes. To właśnie dzięki niemu, ciało bada się jak maszynę, która jest w jakiś niejasny sposób (Kartezjusz uważał, że przez szyszynkę, ale nigdy dokładnie nie wyjaśnił, jak) powiązana z ciałem, w ten sposób, że na ciało wpływa, choć niby jak, bo przecież nie ma połączenia duszy (ulotnej eterycznej) z materią (wyraźną i rozciągłą). Od Kartezjusza i jego podziały zaczął się też szybki rozwój myśli technicznej. 
2) Śniące ciało w fizyce - podział na ciało realne - jest to rezultat obiektywnych, fizjologicznych pomiarów i śniące ciało - indywidualne doświadczenie ciała. „Realne ciało [ciało w sensie ogólnie przyjętym] jest [wyłącznie] wytworem koncepcji teoretycznych osadzonych głęboko w kulturze. Dzisiaj, w cywilizowanym świecie, ciała składa się z serca, płuc, RNA, bakterii, komórek i chorób. W przeciwieństwie do tego śniące ciało jest produktem indywidualnego doświadczenia, samodzielnego określania sygnałów, wrażeń i fantazji, które nie zawsze są zgodne z kolektywnymi, materialistycznymi definicjami.” 
3) Śniące ciało jako przejaw ukrytego pod świadomością nieznanego objawia się w różnych ekspresjach: w wibracjach, nagłych impulsach, tańcu, harmonii. Ważne jest że „Osobo, która sterowana jest przez czas i presję społeczną nie ma kontaktu z duchem ciała czy Jaźnią i jest dla siebie jakby cząstką w polu, obiektem, którego życie jest zależne od zewnętrznych okoliczności i nieprzejednanych sił. W przeciwieństwie do tego, jednostka, która jest uświadomiona, że istnieje życie wewnętrzne, i która je ujawnia - tańczy i ma kwantowe doświadczanie życia” 
i. „W normalnych stanach świadomości, gdy uwaga jest zwrócona w kierunku realnego ciała, śniące ciało pojawia się w formie całości-postaci (Gestalt???) takich jak głód, pożądanie, zmęczenie, czy radość. Ale przejawem dreambody może też być miejscowy ból, czy spontaniczny ruch ciała” 
ii. „Śniące ciało to zbiór wirów energetycznych, które utrzymują razem całość osobowości” - rozumiem to tak, że bez śniącego ciała, ciało fizyczne by się rozpadło, co faktycznie ma miejsce po śmierci. 
4) Śniące ciało jako system czakramów - w koncepcjach pochodzących z różnych kultur mówi się o różnej ilości ośrodków na ciele, ich liczba może być rożna. Wschodnie wyobrażenia to 5, 6, lub 7 czakramów: 
i. Muladhara - czakram najniższy zlokalizowany w okolicach odbytu: seks, płeć. Poniżej niego, leży zwinięty wąż Kundalini, który podnosząc się wzdłuż kręgosłupa interioryzuje kolejne czakry, prowadząc w efekcie do pełnej świadomości, która obejmuje sfery świadome jak i te nieświadome oraz nadświadome. 
ii. Swadisthana, czyli czakram święty 
iii. Manipura - czakram splotu słonecznego 
iv. Anahata - czakram serca 
v. Vishuddha - czakram gardła 
vi. Ajana - czakram brwi - myślenie. 
vii. Sahasrara - czakram Atmana, Brahmana, Jaźni, przebudzone węża. Umiejscowiona na czubku głowy. To do niego w czasie pełnej medytacji, płynie strumień energii całego świata, który zdolny jest spalić wszystko, włącznie z nim samym, jeśli nie jest odpowiednio kontrolowany. 
viii. Jeszcze fajne uwagi: (i) „Zachód stara się stworzyć nieśmiertelność i osiągnąć szczęście wieczne głównie poprzez dobrą pracę, a ostatnio również przez rozwój psychologiczny i samowiedzę. Nasza tendencja do tego, by nie zajmować się ciałem jako takim, jest jednym z czynników wpływających na to, że kompulsywnie poszukujemy materialnego bezpieczeństwa i zdrowia”, co wygląda jakbyśmy „przeskoczyli pierwszych siedem etapów życia i nagle znaleźli się w ósmym, ostatnim stadium. Ale jeśli ciało nie jest zintegrowane z samowiedzą, dobrobyt i powodzenie stają się obsesją. Rozwój psychiczny bez [pełnej] świadomości jest jak drzewo bez korzeni.” 
5) Konkluzje 
i. „Śniące ciało to wysokoenergetyczne zgęszczenie pola lub wzorcowe doświadczenie poza wymiarami czasu i przestrzeni. 
ii. Natura śniącego ciała zależy od warunków w jakich się ono pojawia: 
a. dla śpiącego są to marzenia senne 
b. kultura materialistyczna widzi je jako ‘ciało uwielbione’ 
c. dla tancerza śniące ciało, to siła, która go prowadzi, w takt muzyki, bez udziału świadomości. Gdy podczas tańca przestaje myśleć, robi to za niego właśnie śniące ciało, które wie, jak tym pokierować 
d. medytujący widzi je jako wewnętrzną strukturę ze specyficznymi ośrodkami. 
e. ktoś w nastroju mediumicznym widzi je jako aurę albo fantazję, zjawę. 
iii. Odwołanie do przepięknej przenośni hinduskiej - nieświadoma bóg-małpa Hanuman, nosi w sobie, w swoim sercu Shiwę i Parvatii, ukrytą rzeczywistość 

III. Śniące ciało w baśniach - „Baśnie są czymś więcej niż tylko historyjkami dla dzieci, w rzeczywistości stanowią ekspresję nieświadomości”. Rozdział ten przedstawia analizę kilku znanych baśni, ujętych właśnie w ten sposób. 
1) Duch w butelce - Bajka jest o chłopcu, który miał pracowitego, ale biednego ojca i kiedyś znalazł butelkę z duchem. Gdy go wypuścił, duch zagroził, że go zniszczy. Wtedy on powiedział mu, że skoro jest taki silny, to niech z powrotem wejdzie do butelki, a wtedy go zatkał. Wypuścił dopiero, gdy duch obiecał mu pomóc. Uwolniony duch był odtąd jego pomocnikiem. Dał mu szmatkę, która leczyła wszystkie rany i zmieniała każdy metal w srebro. 
i. To Merkury, który „stanowił podstawową substancję alchemiczną, którą należało uchwycić, rafinować i gotować tak długo, aż przekształci się magiczną substancję zwaną panaceum. Merkury to duch ukrywający się za fantazjami i synchronicznościami, a ... 
ii. Uwięzienie ducha i uwolnienie przekształconego to procedura, która umożliwia wzięcie pod kontrolę świadomości spontanicznych, niezależnych od działań woli. 
iii. Chińska alchemia Tao - „Obserwując i uświadamiając sobie nieświadome, instynktowne działania, alchemik oczyszcza swą naturę i rozpoznaje Merkurego-ducha, który ‘prowadzi do rozpoznania prawdziwej natury i witalności, do wiecznego życia - co jest celem taoistycznej alchemii.” Celem jest więc rozpoznanie transcendentalnej natury aktów instynktownych. Gdy komuś to się powiedzie, pojawia się we wei, czyli egzystencja bez wysiłku, nieskończoność i w rezultacie poczucie nieskończoności. 
iv. Hinduska joga tantryczna czy joga Kundalini osiągają to samo przez wysoki stopień świadomości i kontroli nad energiami ciała. 
v. Joga siddha - transformacja pojawiających się w medytacji zjawisk przez ofiarę i rozmowę 
vi. Zen i buddyści - dla nich merkurialność doznań to jedynie zakłócenie, które może być tolerowane aż do samoistnego zaniknięcia. 
vii. Merkury w ciele pojawi się jako duch snów, wizji i spontanicznej twórczości. Fizjologicznie objawia się w postaci impulsów seksualnych, kompulsji i spontanicznych ruchów ciała takich jak tiki, swędzenia, itp. 
viii. Praca z ciałem i analiza snów w rzeczywistości próbują zlokalizować Merkurego. Obserwują jego działanie w fantazjach, wizjach i tak długo przekształcają i amplifikują jego działania, aż zostaną zmienione w nieśmiertelną substancję, czyli w indywiduację prawdziwej istoty ludzkiej. 
ix. Innym symbolem indywiduacji jest drzewo - nieświadomy materiał korzeni, pień to realizacja świadoma i korona jako cel życia, 
x. W takim ujęciu „Śniące ciało jest indywidualnym doświadczeniem zawierającym pewne elementy kolektywne. Tak więc drzewo symbolizuje doświadczenie śniącego ciała, gdy przejawia się ono w postaci wegetatywnych, fizjologicznych odczuć.” 
xi. Butelka to ludzka świadomość, która zamyka w sobie Merkurego i jeśli świadomość kończy się na świadomości, duch ten czuje się sfrustrowany. Chciałby aby go uwolnić i ... 
a. Przetransformować - Tak twierdzi Mindell 
b. Mnie wydaje się, że aby go uwolnić, należy go wcześniej przetransformować, bo w postaci czystej, to znaczy, gdy impulsy nieświadomości opanują świadomość, grozi jej psychoza. W tym ujęciu indywiduacja ociera się o psychozę. 
xii. Merkury jest duchem śniącego ciała, jest Atmanem, który co pewien czas postanawia zregenerować swe siły, wchodząc w czas i przestrzeń. „... nasze pełne osobowości, nasze śniące ciała, same decydują się, by wchodzić w życie i w ten sposób wybierają ogromne trudności, które je zabutelkowywują.” Inaczej Ataman, Merkury, Jaźń, sam jest odpowiedzialny za tortury zwane życiem. 
xiii. Merkury, który pragnie wydostać się na wolność jest potencjalnie groźny, przebiegły i wymaga najwyższego szacunku. 
xiv. 
2) Ojciec Chrzestny - Śmierć. Bajka o śmierci, która stała albo u węzgłowia albo w nogach. W zależności od tego, lekarz, który miał taki dar, że ją widział, stawiał bezbłędne diagnozy. Kiedyś śmiertelnie zachorował król, ale obdarowany darem lekarz, po prostu odwrócił łóżko. Śmierć mu darowała, mówiąc, że to ostatni raz, jednak lekarz, powtórzył sztuczkę przy królewnie i wtedy śmierć go zabrała. 
i. W baśni występuje motyw świec, które Mindell porównuje do bogini Shakti, śpiącego Kundalini, zwiniętego u podstawy kręgosłupa. Shakti to siła reprezentująca merkurialność energii. Pojawia się jako spontaniczne skurcze ciała. Jest świecą, która czeka na zapalanie. Guru, to wewnętrzny lub zewnętrzny instruktor, który budzi osobowość przez dotknięcie Jaźni. 
ii. Król reprezentuje w bajce świadomość, czyli wartości powszechnie przyjęte za pewne. Królewna zaś - wedle Mindella - to chore uczuciowe standardy kultury. 
iii. „Często informacje pochodzące z ciała prezentują gwałtowne, egzystencjalne zagrożenia dotyczące konieczności natychmiastowej zmiany. Jeżeli informacje te są ciągle zamazywane przez tabletki przeciwbólowe, uspakajających i chirurgii, to kończy się to psychologiczną śmiercią. Wtedy istoty ludzkie przemieniane są w roboty, kierowane przez tak zwaną naukową świadomość innych.” 
iv. 

3) Ojciec Chrzestny i jego tajemnice. Bajka o ojcu chrzestnym, strażniku nieznanego, który skrywa tajemnice nieświadomości. Aby ta ostatnia mogła się ujawnić potrzebna jest śmierć ego, ale trzeba uważać, bo ojciec chrzestny nie za bardzo lubi pokazywać świadomości, czym jest oraz jakie są jego metody. [Praktyki szamańskie] 
i. „Niewrażliwe ego, które sztywno trzyma się chronologicznego porządku świata przyczyn i skutków, może łatwo zniszczyć procesy psychiczne i somatyczne. (...) [jednak] „w mitach znajdujemy uwydatnienie, że nie powinno się zbyt wcześnie patrzeć na [nieświadomy] proces, który próbuje się ujawnić. Dusza jest bardzo wyczulona na przejawy racjonalnego świata, w którym żyjemy; wrażliwość bywa częstym i łatwym atakiem ze strony ego.” 
ii. „Ego, które panowało nad wieloma procesami, nie bardzo może uwierzyć, że coś ważnego próbuje przejąć kontrolę nad ciałem, że tak naprawdę przyzwolenie na to, by świat cała czy fantazji płynął swoim rytmem, może doprowadzić do nowego.” 

IV. Śniące ciało a indywiduacja 
1) Dwa węże otaczające czakry medytującego. Pierwszy jest podstawą tego, co don Juan nazywał działaniem, bądź ukierunkowaniem odpowiedzialności w stronę podtrzymywania kulturowych idei oraz świadomości. Inaczej pierwszy wąż to po prostu oparta na korowodzie czasoprzestrzennych obrazów świadomość. Ten wąż to również wąż poznania z rajskiego ogrodu: „Mitologicznie rzecz biorąc, pierwszy wąż otacza ziemię: bierze w posiadanie jednostkę i ogranicza ją, narzucając pewien wzorzec cyklicznie powracających myśli,[które stwarzają świat]. Wąż ten to pewien kompleks. 
2) Drugi wąż oznacza bezczasowość, zaniknięcie wszelkich pytań i odpowiedzi, odczucia wchodzenia w sytuacje dziejące się poza wszelkimi wymiarami. Jest on związany z ciałem subtelnym i pozacielesnym doświadczeniem. 
3) Duch ciała-umysłu, jest obrazem konfliktu pomiędzy dwoma wężami. 
4) Wężem bezczasowym należy się umiejętnie posługiwać, bowiem „kierowanie tymi subtelnymi energiami, jest rzeczą niezwykle istotną w rozwoju świadomości oraz w procesie indywiduacji. Walkę z nimi odnajdujemy w opowieści o oświeceniu Buddy, w jego wojowniczej determinacji, aby medytować pod drzewem figowym, tak długa, aż Mara - główny demon - straci swą moc. 
5) Bajka o białym wężu, którego zjadał król. Służący zobaczył go kiedyś i spróbował sam. Od tej pory rozumiał mowę zwierząt. Wyjeżdża na poszukiwanie nowego królestwa i królewny, co mu się w końcu udaje. 
i. Różnica pomiędzy sługą króla, a osobą, która sama zjada królewski obiad, a potem otrzymuje dar rozumienia zwierząt, jest różnicą jak pomiędzy słuchaniem własnych słów, a wejściem w swoje ciało [śnienie???] by doświadczyć, co te sny mówią. 
ii. „Nigdy nie będziemy wolni, czyli zawsze będziemy usługiwać jedynie królowi, bez osobistego doświadczenia nieświadomości.” 
iii. Jung twierdzi w swoich listach, że wejście w świat snów i praca przy użyciu aktywnej wyobraźni jest drugą częścią analizy oraz, że bez własnej pracy z aktywną wyobraźnią, klient nigdy nie będzie w stanie uniezależnić się od terapeuty [guru???] 
iv. Aby wejść w swoje nieświadome [czyli pozwolić, by nad ciałem przejęła kontrolę inna część świadomości] należy nauczyć się panować nad tymi impulsami. [Wydaje się, że chodzi tu o to, że będąc w odmiennym stanie świadomości, nie dysponujemy podstawowymi instrumentami, takim jak logika, czas i wnioskowanie, a jednak musimy jakoś wrócić do świadomości, bo inaczej czeka nas śpiączka lub śmierć] 
6) „Wąż, to znaczy nasza natura ssaków naczelnych, wydaje się różnić od natury innych zwierząt tym, że nasza energia cielesna zdolna jest to tworzenia liniowego, chronologicznego czasu. Istota ludzka może i musi planować przyszłość aby przeżyć. Jednakże postępując w ten sposób nie tylko stworzyliśmy rozwiniętą kulturę techniczną, ale również kosmicznie odizolowaliśmy się od siebie samych, zwierząt, roślin oraz nieorganicznego podłoża naszego wszechświata. Natura naszej świadomości oraz jej zdolność do działania są gruntownie związane z naszym mitem samotności, który bierze się za niepamięci naszego pochodzenia. Planując przyszłość dla zapewnienia sobie dalszego pobytu na ziemi, Kundalini zapomniała, że była kiedyś rajską istotą, żyjącą w bezczasowym świecie. Jej zdolność do działania wpływa na przyszłość, ale sprawia również, że sama Kundalini staje się chora i samotna, gdyż planowanie i związane z tym zmartwienia, szczególnie gdy dzieje się to w sposób przesadny, niszczą wegetatywny system nerwowy i uniemożliwiają osiągnięcie cech, któremu mają służyć - przeżyciu.” 
7) „(...) słuchając i dbając o porzuconą w ciele Jaźń w końcu dotykamy jej, ciało się budzi i zaczyna działać jak partner świadomości. Wówczas Jaźń w ciele, śniące ciało staje się wewnętrzną mocą i rozwija skrzydła. Wykracza poza ograniczenia nałożone jej przez „działanie” i zaczyna realizować swoje sny i mity.” ŕ Wynika z tego - wg Mindella - że poprzez pracę ze śniącym ciałem, możliwe staje się odkrycie mitu stojącego za osobową egzystencją, a w efekcie uwolnienie. 
V. Teoria śniącego ciała 
1) Psychika jest kombinacją świadomości i nieświadomości. Jest ona tożsama ze śniącym ciałem, gdy nieświadomość jest pojmowana w połączeniu ze swoimi fizjologicznymi odpowiednikami. Inaczej mówiąc śniące ciało składa się z wszelkich możliwych stopni świadomości. 
i. Posiada aspekt fizjologiczny oraz senny, które łatwo od siebie odróżnić poprzez wewnętrzną dychotomię. 
ii. Posiada aspekt chronologiczny oraz niechronologiczny 
iii. Jak również aspekt bycia oraz działania, czy wreszcie 
iv. Energii pola i cząstek. 
2) „Ego stanowi centrum świadomego zdawania sobie sprawy. Jego potencjał bierze się z napięć śniącego ciała. Ego jest użytecznym terminem, szczególnie gdy mówimy o wczesnych etapach rozwoju świadomości, ponieważ może ono przeciwstawiać się pozaczasowym doświadczeniom lub też łączyć z nimi. W swym podstawowym stanie Ego odbiera niechronologiczne doświadczenia takie jak sny czy sygnały cielesne jako działanie losu przychodzące z zewnątrz, jako siłę pola zderzającą się z fizycznym i psychicznym ciałem. Ego jest jak cząstka w obcym i oddziałującym na nią polu, które zawiera tajemniczy i nie do odparcia wpływ na sposób jego istnienia. „ 
3) Z początku Ego jest związane z porządkiem chronologicznym kolekcjonowania zdarzeń jakby przez ten porządek tworzone. Owo „działanie” stoi w opozycji do bezczasowości i daje możliwość zaistnienia zróżnicowań, granic czasu i przestrzeni. - „Z punktu widzenia Ego wynikającej z aktualnej zbiorowej świadomości, śniące ciało jawi się jako doświadczenie wybiegające poza życie, jako nieziemskie i zewnętrzne zjawisko unoszące się poza granicami czasu i przestrzeni. Ego w naszej [europejskiej] kulturze jest odszczepione od śniącego ciała. Dalszy rozwój spowodował, że ‘zachodnie’ ego było w stanie przezwyciężyć swoje pochodzenie i związki z działaniem. 
4) „We wczesnym dzieciństwie jednostka żyje w raju, gdzie nie pamięta się lub świadomie nie rejestruje napotkanych trudności i przeszkód. Wypędzenie z tej rajskiej nieświadomości wiąże się z oddzieleniem od drzewa nieśmiertelności, z odczuciem bólu, lęku przed śmiercią i poczuciem efemeryczności istnienia. „ Na początku ego tworzy napięcie pomiędzy byciem a działaniem, które stopniowo wzrasta do punktu, w którym możliwość utraty życia zmusza ego do podjęcia kwestii śmierci, bezczasowości oraz istnienia po śmierci. 
5) Śniące ciało a nieświadomość 
i. Archetyp jest strukturą [wzorcem zachowań ], która objawia się w kategoriach stanów cielesnych i wyobrażeń sennych. Inaczej: „Archetyp jest tendencją, która zmusza człowieka do pewnego typu doświadczeń. Jeżeli nie zostaje uświadomiony, staje się wrogiem jednostki. [Der Schatten - Junga???] 
ii. Ciekawy sposób tłumaczenia narodzin kompleksu, jako pewnej nieciągłości w czasoprzestrzenne strukturze ego - kompleks, to zapomniane często przez traumę, ale nie tylko, zdarzenia, które tę nieciągłość powoduje. Jednostka z kompleksem po prostu nie ma dostępu do całej czasoprzestrzennej historii swego śniącego ciała. 
6) „W baśniach, mitach, a także w praktycznej pracy ze śniącym ciałem ostatecznym celem, do którego zmierzają opowiadania, rytuały lub procesy, jest równoczesne doświadczanie dwóch stanów świadomości, które można określić jako działanie i istnienie, czas i bezczasowość.” 
7) „(...) psychika i materia pozostają w ciągłej jedności w fenomenie śniącego ciała, jawią się natomiast jako oddzielne całości, gdy świadomość dyktuje na sposób podejścia do snów, symptomów i zaskakujących zjawisk synchroniczności.” 
8) „Istota śniącego ciała być może z natury nie uznaje żadnych praw. Jej podstawowymi cechami charakterystycznymi są w końcu merkurialność i zmienność. Cokolwiek można na jej temat powiedzieć, jest prawdziwe wyłącznie w odniesieniu do tego, kto mówi, nie może też utrzymywać się jako prawda, gdy patrzy się na to w dłuższej perspektywie.” 
VI. Praca ze śniącym ciałem. Omawia wiele technik, ale pobieżnie. 
1) Najciekawsza z nich to amplifikacja, czyli wyobrażeniowe wzmacnianie wszelkich sygnałów z ciała: „Zastosowanie [tej] metody prowadzi do wniosku, że każdy człowiek ma w sobie przynajmniej dwie części ego oraz ciał; i że każda z nich ma swój własny rozum. I że w normalnych warunkach mamy je obydwa równocześnie. „ 
2) Medytacja 
i. nad spontanicznym oddechem daje możliwość wejścia w kontakt z systemem nerwowym i dużej kontroli nad nim. Jogini i szamani stosują ją od dawna. Wedle Mindella pozwala na [mentalny???] kontakt ze światem zmarłych, lataniem, powrotem do łona matki. Medytacja nad oddechem obniża stan normalnej świadomości i pozwala na pojawienie się spontanicznych wizji. 
ii. Zen i buddyzm. Tu toleruje się dialog wewnętrzny przyglądając mu się, aż do zaniknięcia. Mogą się pojawiać fantazje, które przepracowane znikają. 
iii. „W czasie medytacji można się zajmować, ogólnie rzecz biorąc, każdym wizualnym czy cielesnym bodźcem, który skupia na sobie świadomość osoby. „ 
3) Śniące ciało nie jest zjawiskiem ze świata duchów pojawiającym się w godzinie śmierci, lecz dzieje się tu i teraz i jest w rzeczywistości somatycznym doświadczeniem całej osobowości człowieka. 
i. „Dramatyczne fantazje [sny???] powstające w trakcie pracy ze śniącym ciałem zdają się pokazywać, że nieświadomość używa ciała, by dokonała się zmiana, której świadomość nie chce przyjąć lub stara się opóźnić.” 
VII. Ścieżki śniącego ciała - Zachęcając ciało do wzmacniania i wyrażania nie podlegających woli sygnałów cielesnych takich jak uciski, ból, skurcze niepokój, podniecenie, wyczerpanie, czy nerwowość odkrywamy, że procesy cielesne odzwierciedlają nasze sny" 

https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=21114

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.