Szept

Moderatorzy
  • Zawartość

    5821
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Szept

  1. Kochani, coś mi się zdaje, ze tylko ja jeszcze czasem zaglądam do moderacji, więc mam prośbę, jeśli pojawi się jakiś spam, spamer itd wysyłajcie mi wiadomość prywatną, lub w tym miejscu coś napiszcie, to wtedy dostanę powiadomienie na maila. Niestety nie mam czasu teraz bywać regularnie na forum, a łatwiej mi usunąć i zablokować spamera przy jednym czy kilku postach, a nie kilkuset, jak dziś miałam okazję. Będę wdzięczna. Pozdrawiam.
  2. Kim, czym jest smok wie nawet dziecko. Jednak czy te magiczne istoty są faktycznie tym, czym stały się według baśni, mitów i legend? Sama długi czas miałam zakodowany w sobie peien stereotyp smoka i choc nigdy nie postrzegałam ich jako istot złych, a raczej magiczne i madre, to jednak wyobrazene zostało. Piękne, groźne i magiczne, nie mniej stereotypowe. Dziś inaczej postzregam te istoty. Wynika to z mojego pewnego doświadczenia duchowego, podróży szamanskich itd. Dział jednak poświecony jest istotom mitycznym i baśniowym, tak, więc ponizej przedstawiam typowe postzrehanie smoków poprzez kulture, symbolikę i legendy. A kim naprawdę są, każdy niech sam znajdzie odpowiedź w sobie Smok – fikcyjne stworzenie, najczęściej rodzaj olbrzymiego, latającego gada. Występuje w licznych mitach i legendach oraz w literaturze i filmach. Według wielu mitów smoki obdarzone były dużą inteligencją, potrafiły posługiwać się magią, znały ludzką mowę, a także ziały ogniem. Poza tym posiadały lub strzegły rozmaitych skarbów. Różne zwierzęta podobne do smoków występowały w mitologiach wielu kultur. Smoki są istotami reprezentującymi siły natury i cztery żywioły, zwłaszcza zaś ogień i powietrze. Smok był też często używany w roli symbolicznej. Typowy smok ma cztery łapy, często pojawiający się w herbach smok dwunogi nosi nazwę wyvern. Ma również jedną głowę, wielogłowy smok nosi nazwę hydra. W większości języków europejskich słowo smok pochodzi od greckiego słowa drakan (bystrooki), np. ang. Dragon, niem. Drache, cz. Drak. Nowy słownik etymologiczny Wiesława Borysia stwierdza, że smok jest słowem ogólnosłowiańskim: czeski zmok, słowacki zmok/zmak, staro-cerkiewno-słowiańskie smokъ itd. Prasłowiańskie smokъ to istota mityczna pod postacią latającego gada lub pod postacią ludzką. Gdyby słowo smok wywodzić od prasłowiańskiego sъmъkъ, można by łączyć to słowo z czasownikiem (prze)smyknąć się, przejść, przesunąć się, przedostać się gdzieś, przez coś zwinnie, szybko, ukradkiem przemknąć się, prześlizgnąć się' Smoki pojawiają się w wielu mitologiach, w tym mitologii greckiej, zazwyczaj, podobnie jak gryfy pełnią funkcję strażników, przypisywane im są także liczne przymioty jak mądrość i siła. Nigdy nie usypiający smok stał na staży złotego runa z polecenia boga Aresa, inny pilnował wyroczni Apolla w Delfach, jeszcze inny zaś źródła w okolicy późniejszego miasta Teby. Ostatniego zabił Kadmos, jego zęby zaś posiał w ziemi, z czego powstali dzielni wojownicy [1] [2]. Ze smokami walczyło wielu mitycznych bogów i bohaterów, m.in. Apollo(smok Pyton), Jazon(smok pilnujący złotego runa), Herakles (Ladon), czy Perseusz(smok Cetus). W mitologii sumeryjskiej bogini Tiamat, z której powstała ziemia i niebo, przedstawiana była pod postacią smoka. W mitach anglosaskich znany jest także smok Grendel oraz jego matka, pokonane przez Beowulfa. W legendach arturiańskich także pojawiają się smoki, m.in. biały i czerwony smok z wizji Merlina. Mitologia skandynawska określa niekiedy mianem smoka węże Midgardsormra i Nidhogga[3]. W mitach germańskich pojawia się smok Fafnir, pokonany przez Sigurda. W chrześcijaństwie smok uosabia zazwyczaj zło, w Biblii wąż z raju często określany jest tymi mianem, podobnie jak Lewiatan, pojawia się także w Apokalipsie św. Jana. Wielu świętych przedstawianych jest ze smokiem, jako atrybutem, m.in. św. Małgorzata z Antiochii, czy Św. Jerzy, który pokonał smoka nieopodal miasta Sylene[4][5]. U Słowian bożek Chworz bywał ukazywany pod postacią smoka Za: Marco Polo,Podróże; Pliniusz Starszy, Historia Naturalna; Bartholomaeus Anglicus, De proprietatibus rerum; Izydor z Sewilli, Etymologie; Flawiusz Filostratos, Żywot Appoloniusza z Tiany; Lukan, Pharsalia W porównaniu z innymi stworzeniami fantastycznymi, smok nie miał tak ściśle określonego wyglądu. Często utożsamiano go z wielkim wężem, mającym ponoć do 10 kroków długości i grubość do 10 dłoni[7]. Ich cztery łapy były zakończone ostrymi pazurami, a pokryte łuskami ciało błyszczało się w słońcu. Wedle niektórych autorów były silnie jadowite, wedle innych nie, gdyż do zabijania ofiar używały ogona, ostrych zębów lub je dusiły. Zazwyczaj smok miał niewielką głowę z grzebieniem na czubku. Zgodnie z etymologią nazwy miał posiadać znakomity wzrok. Niekiedy smok posiadać miał również skrzydła, podobne nietoperzym. Zdarzało się, że smoki przedstawiano z uszami, rogami, czy brodą. Smoki pojawiają się w wielu źródłach starożytnych[8], średniowiecznych bestiariuszach i fizjologach oraz licznych późniejszych źródłach, które jednak w większości opierają się na wymienionych wyżej. O smokach powstało wiele legend, jak o każdym z fantastycznych stworzeń. Smoki, jako wielkie węże, miały często kryć się wśród liści na drzewach, lub przy wodopojach, gdzie polowały na słonie. Gdy przechodziły pod drzewami, smoki rzucały się na nie i dusiły lub też zabijały trującym oddechem, po czym wypijały z nich chłodną nawet podczas upałów krew. Niekiedy słoniowi udawało się otrzeć o kamień i w ten sposób zgładzić smoka, sam jednak zwykle umierał z wycieńczenia. Wówczas jego krew tworzyć miała cenny pigment, cynober. Smoki mieszkać też miały często na pustyniach, gdzie kryły się w jaskiniach. Gdy wychodziły przed wejście, powietrze zaczynało wirować i unosiło je w powietrze, wedle niektórych autorów, latać smoki mogły też dzięki sile swego jadu, przed którym uchodziło nawet morze. W smoczych głowach znajdować się miały wedle legend białe, twarde, drogocenne i czarodziejskie kamienie zwane draconce lub karbunkułami. Nosili je ponoć często królowie na Dalekim Wschodzie. By je zdobyć, odważni myśliwi lub magowie usypiali smoki odpowiednimi ziołami. Smok miał też silne związki z morzem, bywały bowiem odmiany wodne. Miały ponoć pragnienie tak wielkie, że sama woda im nie wystarczała i połykały wiatr. W tym celu goniły statki i odbierały im wiatr z żagli, przewracając je przy tym. Niekiedy pojawiały się także legendy wiążące pływy z połykaniem wody przez ogromne węże morskie lub smoki, żyjące na dnie wód. Symbolika Za: W. Kopaliński, Słownik symboli; J.E. Cirlot, Słownik symboli; D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej; J. Hoult, Dragons Their History and Symbolism; S. Carr - Gomm, Słownik symboli w sztuce, motywy, mity, legendy w malarstwie i rzeźbie Pozytywna Smok, podobnie jak wąż wiązał się z symboliką wody. W starożytnym Rzymie traktowany był niekiedy jako istota podziemna czuwająca nad urodzajem. Był symbolem autorytetu i potęgi, wiązanym ze słońcem i symboliką królewską, podobnie jak lew i orzeł. Stanowił alegorię wiedzy, mądrości, czujności i dobrej straży. Plujący ogniem mógł przedstawiać lato. W heraldyce był oznaką waleczności, a jego zawinięty w pętle ogon świadczył o sile i energii. Smoka ukazywano także gryzącego własny ogon, jak węża Ouroborosa, wówczas był emblematem wiecznego ruchu, cykliczności i odnowy. W psychologii smok w jaskini mógł być symbolem aktu seksualnego. Wiązano go także z Wielką Matką. Negatywna Smok pozostawał często stworzeniem groźnym uosabiającym zło. W psychologii także ludzkie lęki i ciemną stronę osobowości. Stał w opozycji do bohatera, który musiał pokonać zło drzemiące w nim samym, ukazywane pod postacią smoka, by ostatecznie zwyciężyć nad złem. W chrześcijaństwie utożsamiany z diabłem, grzechem, chaosem, pogaństwem, czy herezją. Smocza krew lub ślina oznaczać mogła truciznę, sam pysk zaś bramy piekielne. Smoki z legend kontynentu europejskiego, dominują we współczesnej konwencji fantasy. Zgodnie z pierwowzorami mają zwykle wygląd wielkiej jaszczurki czy dinozaura, posiadają skrzydła, nierzadko maja kilka głów, potrafią zionąć ogniem. Francuski mnich Fulko z Chartres, zmarły w 1127 r., tak pisał o smokach: "Smoki charakteryzują się długimi, wstrętnymi pyskami, ostrymi zębami i ognistym językiem, uszy mają podobne do rogów, kark jest długi a ciało jaszczurcze. Dwie nogi są podobne do orlich pazurów, a skrzydła mają jak nietoperze. Smoki mieszkają w Indiach i w Etiopii, gdzie stale jest lato. Są to największe zwierzęta na świecie"[9] Jako symbol pojawiają się między innymi w Imperium Rzymskim. Zasadniczo utożsamiano je ze złem, chorobą lub wojną; w tradycji chrześcijańskiej smok pojawia się jako symbol szatana. W chrześcijańskich legendach europejskich motyw smoka wiąże się z postacią Św. Jerzego. Smoki pojawiają się w średniowiecznych eposach (np. o Tristanie i Izoldzie). Wojciech Górczyk uważa, że: "W słowiańskim micie o pojedynku kosmogonicznym, prawdopodobnie Weles, słowiański chtoniczny bóg płodności pól i zmarłych, władca Zaświatów i śmierci, strażnik pokładów złota i skarbów, przyjmował niekiedy postać żmija. Był on przeciwnikiem Peruna, gromowładnego boga uranicznego"[9] O smokach pisze szczegółowo Benedykt Chmielowski w Nowych Atenach: "gdzie historia włóczkową robotą zapisana. Jest to wskazanie na jakiś rodzaj pisma pamiętającego historię smoczych dziejów, opartego na niciach. Tamże smoki strzegły złote runo". Istotami podobnymi do smoków są: bazyliszki, wiwerny i wher i draki Smoki z legend, mitów oraz "postacie" literackie: Aži Dahaka Żmij smok wawelski Wąż-smok Wiwern Smoki Śródziemia Smoki Świata Dysku smok łysiecki bałtyjskie: Aitvaras, Pukis Longi, czyli smoki azjatyckie wywodzą się z Chin, a początek legendzie dały im zapewne kości dinozaurów, które występują licznie na pustyni Gobi. Smoki chińskie znane są także w Japonii, Korei Południowej, Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej. Chiński smok posiada ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. W pysku często trzyma perłę, która symbolizuje doskonałość. W przeciwieństwie do europejskiego smoka, smok chiński jest istotą sprzyjającą ludziom, i — jako taki — symbolizował przez wieki władzę cesarską, np. smoczy tron oznaczał tron cesarza Chin. Ludność chińska wierzyła, że pierwszymi cesarzami ich kraju były właśnie smoki. W odniesieniu do przyrody, smok jest symbolem wody. Chińczycy wierzyli w przeszłości, że każda rzeka, zbiornik wodny czy chmura mają swojego smoka, którymi zarządza Smoczy Król w Niebie. W czasach suszy składano ofiary Królowi Smoków z prośbą o deszcz. Smok jest elementem wielu chińskich powiedzeń i przysłów, np. chiński idiom (dosł. pragnąć, by dziecko zostało smokiem) jest używany w odniesieniu do rodziców, którzy mają wygórowane ambicje wobec swych dzieci. Starożytna chińska astrologia umiejscawiała gwiazdozbiór Smoka między Małą i Wielką Niedźwiedzicą. Smok to jedno z 12 zwierząt chińskiego zodiaku. Smoki chińskie i japońskie można odróżnić po pazurach: chińskie mają cztery, a japońskie trzy pazury. Dodatkowo japońskie mają bardziej podkreśloną wężową budowę ciała. Smoki w kulturze popularnej[edytuj] Smok na koszulce Smoki często występują w utworach fantasy, są to jednak istoty bardzo zróżnicowane: od potężnych, często złośliwych zwierząt, do istot rozumnych, często przewyższających człowieka, głównie doświadczeniem i wiedzą (np. z Ziemiomorza Ursuli Le Guin). Różne są także ich charaktery, a nawet wygląd zewnętrzny (smoki z Niekończącej się opowieści czy utworów Ewy Białołęckiej są porośnięte futrem). Smoki są częstym motywem tatuaży. Źródło: wikipedia Linki: Smoki Blog o smokach Świat smoków - forum
  3. Selenit to grubokrystaliczna, czysta odmiana gipsu o perłowym lub jedwabistym połysku.Nazwa wywodzi się z greckiego słowa - selenities czyli księżycowy i nawiązuje do specyficznie błyszczącej powierzchni, podobnej do księżycowej poświaty. W czasach antycznych i średniowiecznych nazwą selenit określano nie tyle właściwy selenit, ale także i kamienie księżycowe, opale i kocie oka. Pięknie wykształcone jednoskośne kryształy gipsu w kształcie pałeczek, zwłaszcza z inkluzjami wodnymi są szczególnie poszukiwane przez osoby medytujące i zajmujące się regresją. Minerał ten ma bezpośredni wpływ na ciało emocjonalne. Jednak jego działanie nie przypomina działanie zielonego awenturynu czy smithsonitu słynących z uspokajających i wyciszających właściwości. Selenit aktywuje to co można nazwać "duchową wrażliwością". Jednocześnie stabilizuje chaotyczne emocje i pozwala dojść do głosu prawdziwym, niezakłamanym uczuciom. Można go użyć do zaktywizowania siódmego czakramu znajdującego się ponad głową. Jednak wobec niezwykłej siły selenitu takie działania mogą prowadzić do "odlotu ", dezorientacji, bólów głowy oraz problemów z widzeniem. Toteż wcześniej należy oczyścić ciało mentalne i emocjonalne, a jednocześnie uziemić się poprzez ułożenie poniżej stóp lub między piętami czarnego turmalinu, kwarcu dymnego lub hematytu. Selenit pomaga też umierającym. Należy ułożyć go nad głową ostrym wierzchołkiem skierowanym ku górze. Umożliwia to umierającemu uwolnić się od fizycznych i emocjonalnych uzależnień i spokojnie przejść na " drugą stronę". Natomiast umieszczony między brwiami na trzecim oku pomaga w indywidualnych wizjach i medytacjach. Ułatwia precyzowanie swoich wewnętrznych przekonań, poszerzenie mocy mentalnych, przypomnienie sobie wcześniejszych wcieleń. Dlatego bywa bardzo pomocy w terapiach regresywnych. Oczyszczanie selenitu powinno być dokonywane pod bieżącą wodą, można użyć mydła. Należy to jednak robić bardzo ostrożnie ze względu na dużą rozpuszczalność minerału. Kamień jest bardzo miękki, można go zarysować nawet paznokciem. Rozpuszcza się w kwasach. Selenit biały, zwany też anielskim skrzydłem, daje poczucie bezpieczeństwa i pewności swego miejsca we Wszechświecie. Bywa pomocny w rozwiązywaniu problemów duchowych, uspokaja i wycisza. Selenit przeźroczysty czyści i wzmacnia aurę, wypełnia ją światłem, znosi blokady energetyczne. Transmutuje i uzdrawia, ochrania przed złymi energiami i tzw. złym okiem. Pomaga w channelingu, przynosi informacji z innych wymiarów. Selenit różowy i beżowo-biały szerzej znany pod nazwą róża pustyni, przynosi poczucie bezpieczeństwa, wewnętrzny spokój i harmonię. Daje poczucie, że jesteśmy kimś ważnym w uniwersalnym planie, pomaga w dawaniu i otrzymywaniu duchowego wsparcia. Nic więc dziwnego, że zaleca się, aby nosiły go młode matki, wówczas będą miały wystarczającą ilość pokarmu Selenit pomarańczowy lub pomarańczowo-przeźroczysty pomaga uświadomić sobie i wypełnić życiowe cele w danej inkarnacji. Czyści splot słoneczny i związane z nim kanały energetyczne, pomaga przy kłopotach trawiennych. Selenit przeźroczysty i włóknisty, zwany fantomem, wnosi duchowy aspekt w działania na planie ziemskim, łączy duchowość z codziennym życiem, wypełnia wszystkie czakry światłem. Czyści je i równoważy. Pomaga w chorobach neurologicznych i traumach. Wspomaga leczenie udarów. Uspokaja. Oddala koszmary senne i lęki nocne. W tym celu należy je umieścić pod poduszką. .......................................................... http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_selenit.html
  4. Dwaj Aniołowie - wędrowcy zatrzymali się na nocleg w domu bardzo bogatej rodziny. Rodzina okazała się niezbyt gościnna i nie zdecydowała się na ulokowanie Aniołów w pokoju dla gości. Zamiast tego Aniołowie otrzymali miejsce w piwnicy. Kiedy przygotowywali sobie posłanie, starszy z nich dostrzegł dziurę w ścianie i załatał ja. Kiedy zobaczył to młodszy Anioł, zapytał dlaczego. Starszy odpowiedział - nie wszystko jest takie, jakim się być wydaje Na kolejny nocleg Aniołowie wstąpili do domku bardzo bidnego, ale gościnnego człowieka i jego żony. Małżonkowie podzielili się z Aniołami skromnym posiłkiem jaki sami mieli i oddali im własne posłania, żeby zdrożeni wędrowcy mieli się gdzie wyspać. Rankiem kiedy Aniołowie wstali, zobaczyli swojego gospodarza i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko stanowiło jedyne źródło utrzymania rodziny, leżała martwa w obórce. Młodszy Anioł zapytał starszego - jak to się mogło stać? Pierwszy gospodarz miał wszystko czego dusza zapragnie, a Ty mu pomogłeś. Druga rodzina, chociaż sama miała wszystkiego bardzo mało, gotowa była podzielić się z nami wszystkim, a Ty pozwoliłeś żeby padła im jedyna krowa - żywicielka? Dlaczego? Nie wszystko jest takie jakim się być wydaje - odpowiedział starszy Anioł Kiedy spaliśmy w piwnicy zorientowałem się, że w dziurze w ścianie schowane jest złoto. Gospodarz był gburowaty, nieprzyjazny i nie zależało mu na czynieniu dobra, dlatego też naprawiłem ścianę aby nie mógł znaleźć ukrytego skarbu. Kiedy kolejnej nocy spaliśmy na posłaniach naszych gospodarzy,przyszedł Anioł śmierci, który przyszedł po żonę biedaka, więc oddałem mu w zamian krowę.
  5. O klątwach i urokach, a pzrede wszystkim jak je zdjać i odczynić, duzo się mówi i pisze. Ja pozwoliłam sobie zamieścić I rozdział z ksiazki Reny Marciniak Kosmowskiej "Szkoła czarownic", w kórym autorka podaje wiele skuecznych spsoobów jak sie samodzielnie pozbyć pecha, uroku czy klątwy. UWOLNIJ SIĘ OD PECHA Nawet najwięksi racjonaliści przeżywają moment zwątpienia i mocno chwieje się w posadach ich zdrowy rozsądek, kiedy zdarzy im się rozbić lustro. Podświadomość szepcze bowiem natrętnie: to pech, nieszczęście, zobaczysz ? nie powiedzie ci się. Magowie twierdzą, że jest na to niezawodny sposób. Uspokaja on zarówno podświadomość, jak i odwraca od pechowca czające się tuż, tuż nieszczęście. Na białą czystą kartkę należy zebrać starannie wszystkie kawałki i kawałeczki, a nawet drobniutkie odpryski lustra (to ważne!). Potem trzeba zapalić świecę, najlepiej woskową, i kadzidło. Teraz przez chwilę potrzymaj w dymie kadzidełka każdy kawałek rozbitego lustra. Jeżeli zaś rozbiło się na maleńkie drobinki, wówczas trzeba zapalić trzy kadzidła i po zgaszeniu ich (kiedy zacznie snuć się dym) ? starannie okadzać nimi całą powierzchnię, na której leżą okruchy rozbitego lustra. Po tej operacji magicznej trzeba każdy kawałeczek pomalować na czarno, aby już nie mógł odbić żadnego obrazu, a potem wrzucać do bieżącej wody (rzeczki, strumyka) po jednym kawałku każdego dnia. Gdy zaś lustro rozbije się na zbyt małe drobiny, by je wziąć do ręki, wtedy kartkę, na którą zostały one zebrane, maluje się czarną farbą czy lakierem w sprayu, bardzo dokładnie, tak by żaden okruch nie dawał refleksów świetlnych. Następnie zaś drze się tę kartkę z rozbitymi fragmentami zwierciadła na kawałeczki i codziennie jeden wrzuca się do bieżącej wody. Z braku rzeczki czy strumyka można te kawałeczki papieru z okruchami lustra zapakować w czarny papier lub czarne płótno (oczywiście każdy osobno! To ważne!) i zakopać je bardzo głęboko w ziemi. Jeżeli ta operacja wydaje Ci się zbyt skomplikowana ? nic na to nie poradzę. Jednak każdy powinien pamiętać, że: NIE WOLNO wrzucać zebranych razem kawałków rozbitego lustra od razu do śmieci. Powinny być oddzielone od siebie, każdy należy zapakować oddzielnie, tak by nie najdowały się razem i nie odbiły ? w zdeformowanym kształcie ? twarzy, która się nad nimi pochyli. Nie ukrywam, iż to sposób dla cierpliwych lub tych, którzy chcą się cierpliwości nauczyć. Natomiast osobom w gorącej wodzie kąpanym radzę drobiny stłuczonego lustra ? zamiast przeliczać je, by się dowiedzieć, ile lat nieszczęścia Was czeka ? polać właśnie gorącą wodą. Para zasłoni to, co mogłoby Was przerazić. Potem szybko trzeba okruchy lustra zebrać do czarnej, plastikowej torby na śmiecie, a na wierzch wsypać garść cukru, garść soli i garść maku, jeśli ktoś ma go w domu. Jeśli nie ? z powodzeniem zastąpi go garść okruszków chleba lub jakakolwiek kasza. Sypiąc sól, cukier i okruszki trzeba szeptać następujące słowa: ?Słodzę cię, solę cię, karmię cię ? jesteś syty i syty wyruszasz z tego domu w drogę. Amen." (Oczywiście myślicie o przysłowiowym pechu, ale nie wypowiadacie jego imienia). Teraz trzeba jak najszybciej worek wynieść z domu. Wyrzuć głodne duchy i zamknij pecha w butelce Tak samo wyprawia się z domu rozmaite nieszczęścia, niepowodzenia i tzw. głodne duchy, sypiąc im cukier, sól czy kaszę na tackę i wychodząc z nią poza próg domu. Oczywiście ? jak radzą starzy magowie ? najlepiej czynić to w piątek o pół- nocy i rozsypać taką ?karmę" na rozstajnych drogach, a w warunkach miejskich na skrzyżowaniu ulic. (Byle dyskretnie, aby nikt Was nie posądził o zaśmiecanie.) Pecha można także zamknąć w butelce, do której wcześniej wlało się odrobinę płynnego miodu. Należy to zrobić również o zmierzchu albo o północy. Na czystej serwecie postaw butelkę i gestem, jakbyś wsypywał do niej szczyptę jakiegoś proszku, trzy razy ?wpuść" swojego pecha. Potem zakręć lub korkuj butelkę, następnie korek zalakuj lub zalej woskiem, aby mieć pewność, że butelka została szczelnie zamknięta. Przy najbliższej sposobności wrzuć butelkę do ?płynącej wody", ze słowami: ?Płyń, płyń, aż się rozpłyniesz i nikomu więcej nie będziesz przeszkadzał". Taki rytuał pomaga podświadomości oczyścić się i rozpocząć nowe, wolne od pecha życie. ZŁE ŻYCZENIE JAK BUMERANG WRÓCI DO NADAWCY Nic rzucajcie klątw! Powiedzenie, ,,co siejesz, to zbierzesz" nie jest jedynie przysłowiem. To jedno z najstarszych praw uniwersalnych, którego każdy z nas powinien być świadomy. To z powodu nawet lekkomyślnych złorzeczeń wiele osób cierpi niepotrzebnie; i to zarówno ci, którzy je wypowiedzieli, jak i ci, do których one dotarły. A co dopiero mówić o świadomie rzucanych klątwach i praktykach? Wierzę, że Czytelnicy ?Szkoły Czarownic" sana tyle świadomi działania energii, iż nie będą ?się bawić" w złorzeczenia, klątwy, rzucanie uroków czy szkodzenie innym w jakikolwiek inny sposób. To wyklucza wszelki rozwój i postęp na ścieżce duchowej, spycha duszę w dół, do poziomów astralnych, gdzie błąkają sią głodne duchy i larwy astralne. Wiele listów z błaganiem o pomoc i ratunek przed klątwami świadczy, że pewne praktyki czarnej magii są w naszym kraju uprawiane, dlatego podają sposoby ochrony, bo przed złem trzeba się umieć zabezpieczać. Wprawdzie podobno najlepszą ochroną jest czyste serce i modlitwa, lecz zaatakowani złymi energiami nie bardzo chcą w to uwierzyć i domagają się czegoś, co przemówi do ich podświadomości bądź stworzy wibracyjną barierę ochronną, jak np. fale kształtu wypromieniowane przez jakiś przedmiot (krzyż, medalion, pentagram, pierścień, itp.). Podobną ochronę zapewni także zabezpieczenie mentalne, tyle że trzeba w to uwierzyć bez reszty. Wówczas zacznie działać i odsyłać wszelkie paskudne myśli, złorzeczenia, pomówienia, klątwy, uroki czy szkodliwe rytuały do adresata. Zapomnij o zemście Przestrzegam: wypuszczone w eter złe myśli, życzenia, itp. wcześniej czy później wrócą do nadawcy i boleśnie go ugodzą. Takie jest prawo energii. Dlatego nie wymierzajcie swoiście pojętej sprawiedliwości i nie życzcie bliźniemu, co Wam niemiłe, nawet jeżeli wyrządził Wam krzywdę, zranił dotkliwie, oczernił. Co najwyżej odetnijcie się od niego energetycznie. Pomoże Wam w tym płonąca świeca i karteczka z napisem: ?spalam wszelkie więzi łączące mnie z tą a tą osobą. Niech każde z nas idzie własną drogą. Amen. " Nawet jeżeli będą do Was wracać echa pragnienia zemsty, powiedzcie sobie w myślach ?spalam, spalam, spalam myśl o zemście, rewanżu," itp. Gdy trudno Wam będzie wymazać z pamięci poczucie krzywdy, żalu, bólu, spalajcie karteczkę z napisem przez 7 lub 9 dni. A po tym czasie zróbcie rytuał wybaczenia. Ja też nie żyję w chatce pośród lasu. Mnie również dotykają ludzkie języki, oszczerstwa, intrygi, najczęściej zresztą aranżowane przez tych, którym pomagałam, podawałam rękę, wyciągałam z dołka. Ale nie siadam i nie miotam złych życzeń, tylko ? choć to piekielnic trudne ? staram się wykrzesać z siebie iskrę współczucia, a potem wybaczam i odcinam się energetycznie od takich osób. Zapewniam, że to najlepszy, najskuteczniejszy i najbezpieczniejszy sposób! CZYSTE SUMIENIE ZAPORĄ DLA ZŁYCH ENERGII Nikt z nas nie żyje na bezludnej wyspie czy w miejscu, gdzie nie docierają rozmaite energie, zarówno dobre jak i złe. Nieustannie jesteśmy narażeni na wpływy, emocje, a nawet cudze ataki psychiczne. Musimy się więc nauczyć, jak się przed nimi bronić. Atak na nas nie musi od razu oznaczać rzucanych zaklęć ? może być nim nawet czyjaś natrętna prośba, sprzeczna z naszymi przekonaniami. Na przykład: przyjaciel przez kilka dni zamęcza Cię telefonami, żebyś skłamał w sądzie na jego korzyść. Ty się psychicznie miotasz ? z jednej strony chciałbyś mu pomóc, z drugiej zaś sumienie mówi Ci, że to nieetyczny uczynek. Tymczasem przyjaciel w dzień i w nocy, tuż przed zaśnięciem myśli o tym, jakich argumentów użyć, by Cię przekonać. Te myśli docierają do Ciebie, oplatają Cię jak lepka pajęczyna, duszą... Albo taka sytuacja: Ty dostajesz podwyżkę, a Twój sąsiad zza biurka obok nic ? wyobraź sobie, co on o Tobie myśli i jakie życzenia Ci posyła. I nie ma znaczenia, że Ty zasłużyłeś na tę podwyżkę, a on nie. W jego mniemaniu jesteście równie warci, więc jego spotkała krzywda. Złorzeczy Ci zatem w myślach, przemyśliwuje jak Ci dopiec i wysyła fale negatywnych wibracji ? myśląc o Tobie i wyobrażając sobie Ciebie. Oczywiście ? w czasie pracy udaje, że nic sie_ nie stało, że jest jak dawniej, ale Ty czujesz się nieswojo. Zaczyna Cię pobolewać głowa, serce lub żołądek ? ot tak, nie wiadomo dlaczego. To złe myśli sąsiada przebiły się przez Twoją aurę i zaatakowały w najsłabszym punkcie. Wybacz sobie swoje grzechy Jeżeli ?zwykłe" myśli mogą narobić takiej szkody, cóż dopiero potrafią zrobić przekleństwa, uroki, klątwy czy złe magiczne praktyki skierowane przeciw danej osobie. Zaporą może być tylko silna i czysta aura. Dlatego należy ją oczyszczać i chronić. Sam też zresztą możesz zanieczyszczać swoją aurę. Każdy z nas skrywa w zakamarkach duszy jakieś tajemnice, wątpliwości, a czasem negatywne uczucia, takie jak zazdrość czy zawiść. Trzeba je wydobyć na wierzch, czyli powiedzieć sobie, że owszem, jak każdy człowiek miewasz swoje słabości, potrafisz też zrobić komuś małe czy większe świństwo. Przemyśl to, zastanów się, w jaki sposób naprawić błąd i wybacz sobie ? postanawiając, iż postarasz się na przyszłość postępować inaczej. Taka skrucha i wybaczenie oczyści Twoje sumienie, a tym samym i barwy twojej aury staną się jaśniejsze. Kosmiczne Kolory i oczyszczający prysznic Możesz także poprosić swoich Przewodników Duchowych czy Anioła Stróża o prowadzenie oraz pomoc w ochronie Twojej aury. Mistycy oraz ludzie kroczący ścieżką duchową zaczynają od tego każdy swój dzień. Wiedzą bowiem, że aura, nad którą roztaczają pieczę duchy opiekuńcze, jest wtedy silniejsza. Dodatkowo wzmacniają medytacja i myślenie o niewyczerpanych zasobach Kosmicznych Kolorów. Można też powtarzać następującą afirmację: ?Poprzez Białą Światłość Ducha wzywam ukryte w jego naturze moce, aby napełniły moją aurę światłem, zdrowiem i siłą oraz usunęły wszelkie zanieczyszczenia. Czuję, jak otaczają mnie Kosmiczne Promienie w kolorach tęczy." Następnie wyobrażaj sobie, jak z ogromnej kuli białego światła unoszącej się na Twoją głową wyłaniają się kolorowe promienie i przenikają Twoją aurę oraz wnikają w głąb Twojego ciała fizycznego. Aby wzmocnić tę wizualizację, możesz narysować tęczowy krąg czy siedem tęczowych promieni i patrzeć na nie podczas medytacji. Bardziej doświadczonym i zaawansowanym w pracy z czakramami i aurą wystarczy wyobrażanie sobie strumienia białego oczyszczającego światła, którym należy niczym prysznicem oczyścić się od czubka głowy aż po stopy. Powinni to także praktykować wszyscy uzdrawiacze, terapeuci, lekarze i osoby pracujące z chorymi. Także po wielkich imprezach, spotkaniach, itp. taki zabieg jest wręcz konieczny. Systematyczne oczyszczanie aury i wzmacnianie jej poprzez nasycanie kolorami, medytację, wizualizację i poproszenie o opiekę nad nią Duchowych Przewodników sprawi, że będzie świetlista, zwarta i na tyle mocna, iż bez trudu będą się od niej odbijać wszelkie ataki psychiczne i energetyczne, zarówno zamierzone, jak i przypadkowe. PRZEKRACZANIE WODY, CZYLI SPOSÓB NA UROKI I PRZEKLEŃSTWA Jednym ze starych, prasłowiańskich jeszcze sposobów oczyszczania z uroków, przestrachów itp. było tzw. Przekraczanie wody. Z biegiem wieków przybrało ono różne formy, przeprowadzania przez mosty, przepływania łódką w poekrzeki, polewania wodą nad brzegiem rzeki czy strumienia musiała to być zawsze płynąca woda, a nie stojąca). Matka, która nie mogła uciszyć płaczącego nieustannie niemowlęcia albo wyleczyć go z chorób spowodowanych ? zdaniem ?wiedzących" ? strachem czy urokiem, powinna była przekroczyć z dzieckiem na ręku siedem mostów (lub dziewięć), a potem wrócić do domu okrężną drogą. Na każdym moście musiała wrzucić do rzeki kawałek szmatki, którą obmywało się głowę chorego czy wylęknionego dziecka, mówiąc: ?topimy uroki, przestrachy, choroby, niech wpadną i spoczną głęboko na dnie wody". W niektórych rejonach kraju obmywano tylko czoło dziecka gałgankiem lub zwitkiem lnianych pakuł. Pomiędzy jednym a drugim mostem należało się modlić i prosić świętych oraz anioła o uwolnienie dziecka od tego, co się do niego przyczepiło. Most do zdrowia Podobnie postępowano z dorosłymi. Wówczas dwie osoby powinny prowadzić chorego, opętanego czy przeklętego, a po przekroczeniu ostatniego mostu klękano nad brzegiem rzeki i polewano mu wodą głowę. W zimie czerpano wodę dzbanem i rytuał polewania odprawiano dopiero w mieszkaniu, pilnie przy tym bacząc, by zużyta woda została wylana do zbiornika domowych nieczystości, a nie, broń Boże, na podwórko, po którym stąpali domownicy i domowe zwierzęta. Współczesne znachorki, zamawiaczki stosują rytuał przekraczania mostów także w przypadku psychoz, depresji czy silnych nerwic. Twierdzą, że ów magiczny zabieg jest najskuteczniejszy podczas ubywającego Księżyca. Z rytualnym oczyszczeniem wodą związane są także kąpiele w poświęconych podczas świąt Bożego Ciała i Matki Boskiej Zielnej kwiatach i ziołach, kąpiele w soli i magiczne polewania ? ten rytuał powinny jednak wykonywać osoby dobrze wtajemniczone i znające anatomię człowieka. Kąpiel w soli i chłodny prysznic można natomiast polecić i dorosłym, i dzięki ciom. Ezoterycy uważają, że rozpraszają one negatywną enegię skupioną wokół ciała i pomagają odklcjać od człowiek różne astralne pasożyty. Działają także uspokajająco. BRZOZOWA MAGIA Używanie brzozowej miotełki do oczyszczania z uroków chorób, złej energii jest prastarym, słowiańskim zwyczajem Miotełkę najlepiej jest sporządzić w maju. Wtedy ostrożnii ścięte dolne gałązki brzozy (wcześniej należy poprosić o nii drzewo, a po ścięciu gałązek podziękować mu), spięciom w kształt niedużej miotełki wiesza się ściętymi końcami ku górze. Taką miotełkę wykorzystuje się także w rytuale przelewania wosku, jajka, cyny. Można również bezpośrednio oczyści nią osobę, która o to poprosi. Do oczyszczania aury można także użyć pojedynczych gałązek brzozowych. Wówczas należy nimi zakreślać wokół syłwetki kształty ?jaja" ? od czubka głowy do stóp ? z przodu z tyłu i po obu bokach. Jeżeli gałązka zatrzyma się przy pewnych partiach ciała dłużej, może to znaczyć, że w tym miejscu znajdują się energetyczne zaburzenia, schorzenia lub ktoś bawiący się czarną magią wbijał w kukiełkę tej osoby szpilki Trzeba się w takim miejscu zatrzymać i kilkakrotnie ?sczesywać" gałązką powietrze wokół sylwetki, aż opór zniknie. Przypominam, by korzystać także z zebranych w maju liść brzozy. Można je wysuszyć i zrobić z nich poduszkę, skarpetk (na bolące nogi), a także włożyć do schowka na pościel. Brzozowa poduszka ?wyciąga" z ciała choroby i ?ceruje" zaburzę nia energetyczne w ciałach subtelnych. Podobnie dobroczynni działają gałązki brzozy ustawione w wazonie obok łóżka, miejsca do relaksu i pracy. Jeśli w domu zagości choroba, to warto dodatkowo położy(pod prześcieradło ? wzdłuż miejsca, gdzie zazwyczaj znajdują się nasz kręgosłup ?jak najcieńsze brzozowe witki, a w przypadku uporczywych bólów głowy, włożyć je pod poduszkę Dzieci cierpiące na moczenie nocne powinny mieć materac wymoszczony brzozowymi listkami lub witkami ? wówczas ta dolegliwość, podobnie jak koszmary senne, szybko minie. Z gałązek brzozy warto też upleść krzyż i powiesić go nad wejściem do domu, mieszkania czy bezpośrednio nad łóżkiem Będzie on strzegł i oddalał wszelkie negatywne energie JAK ZWALCZAĆ UROKI Wielu moich Czytelników pyta w listach, czym naprawdę są uroki. ?Czy to, co mi się przydarza staje się za sprawą rzuconych uroków, złych życzeń czy jakichś innych działań magicznych?" piszą przestraszeni. I zadają jedno pytanie ? jak sobie z tym radzić... Można najprościej powiedzieć, że urok lub czar to mentalne albo rytualne oddziaływanie na kogoś bez jego wiedzy. Aby urok mógł być ?zadany", między nadawcą a odbiorcą musi istnieć jakaś magnetyczna więź. Gdy osoby się nie znają i zły mag działa na czyjeś zlecenie, wówczas zawsze domaga się fotografii, jakiejś części garderoby lub kawałka paznokcia, kropli krwi czy kilku włosów. Te rzeczy są bowiem magnetycznym pomostem między nim a ofiarą. Podobnie jak urok będą działały czyjeś złe myśli, żale, pretensje noszone w sercu i głęboko przeżywane. Dlatego, jeżeli się źle czujesz, masz wrażenie, że ktoś negatywnie o Tobie myśli lub ni stąd ni zowąd brak Ci sił, cierpisz na bezsenność, bez powodu zaczyna Ci się wszystko ?sypać" ? zastanów się, czy ktoś Ci źle nic życzy. Może świadomie bądź nieświadomie wyrządziłeś komuś krzywdę? Może czyjś mężczyzna (kobieta) zafascynował się Tobą i jego partner (ka) życzy Ci wszystkiego najgorszego? Zrób uczciwą listę wrogów Wypisz wszystkich, których mogłeś kiedykolwiek skrzywdzić lub którzy Cię nie lubią. Pomyśl o nich ze współczuciem i jeśli jesteś osobą wierzącą, pomódl się za nich. To najlepsza ochrona i obrona przed wszelkimi urokami i złorzeczeniami. Tak twierdzą magowie ze wszystkich kontynentów. Modlitwa musi być jednak szczera. Wybaczasz, darujesz, polecasz takiego delikwenta Boskiej Opiece i zapominasz. To, co on z tym fantem zrobi, już Cię nie powinno obchodzić. Jeżeli dalej będzie próbował Ci szkodzić, to wysłane przez niego życzenia czy wykreowane w czasie rytuału twory astralne, które miały Tobie obrzydzić życie, uderzą w niego. Ostrza i prysznic Kto nie jest przekonany, iż modlitwa ma potężną moc, powinien ? gdy czuje się zaatakowany lub ?zauroczony" ? obłożyć miejsce do spania, pracy czy wypoczynku ostro zakończonymi metalowymi przedmiotami (nożyczki, noże, gwoździe, szpady...). Ostre końce muszą być zwrócone na zewnątrz. Można także umieścić takie przedmioty na parapecie okna, przy framugach drzwi wejściowych. Niektórzy wtajemniczeni radzą wręcz ułożenie korony z ostrzy dookoła czoła i wyklejenic wezgłowia łóżka imieniem Jezusa Chrystusa. Dobre efekty daje także prysznic mentalny i rzeczywisty. Mentalny prysznic polega na wyobrażeniu sobie, że z nieba spływa na Twoją głowę kaskada świateł w kolorach tęczy i oczyszcza Cię od góry do dołu. Możesz również wyobrazić sobie potężny wodospad, który aż do szpiku kości obmywa Cię ze wszelkich paskudztw: astralnych, mentalnych, zadanych, wysłanych czy nawet takich, które się do Ciebie przyplątały przypadkowo. Podobne działanie ma zwykły wodny prysznic w domowej łazience. Silny strumień wody puść na czubek głowy i jedno- cześnie wyobrażaj sobie, jak wszystkie uroki, złe życzenia, działania spływają wraz ze strugami wody i oddalają się bezpowrotnie od Ciebie. Wymieć wszystko, co złe Można też poprosić życzliwą osobę, by zdjęła z Ciebie uroki brzozową lub jałowcową miotełką. Wystarczy złączyć z sobą kilka gałązek (co najmniej 3) i przesuwać nimi w powietrzu wzdłuż ciała ? od czubka głowy aż do stóp ? mówiąc: ?Ściągam uroki, niech się rozprawią z nimi Boże Wyroki", ?Ściągam złe oko, przez wolę Proroków, ściągam złe życzenie, przez Matki Boskiej Tchnienie". Po wypowiedzeniu tych słów należy dmuchnąć trzy razy nad głową osoby poszkodowanej, a owe miotełki spalić do cna i popiół rozsypać na rozstajnych drogach (w mieście na skrzyżowaniu ulic). Po takiej ceremonii należy w mieszkaniu przez trzy wieczory palić mirrę albo kadzidełko sandałowe, a wówczas wszelkie złe wibracje zostaną przetransformowane, a negatywne energie się oddalą. NAJLEPSZĄ OCHRONĄ JEST CZYSTE SERCE I PRZYJAZNE ŚWIATU MYŚLI Inne sposoby na klątwy i uroki Starzy ezoterycy powiadają, że najlepszą ochroną i obroną przed wszelkimi negatywnymi działaniami, złymi życzeniami, klątwami, czarną magią itp. ? jest czyste serce i zawierzenie swoim opiekunom duchowym... Kto z nas jednak, w tak zwariowanych czasach, ma krystalicznie czyste serce? Kto, kiedy go uderzą, nadstawia drugi policzek lub śle wiązkę promiennej miłości? Najczęściej, jeśli nie złorzeczymy, to zżera nas ból, złość, gorycz lub wściekłość. A te uczucia rozbijają nas jeszcze bardziej i tworzą tzw. dziury w otaczających nas ciałach subtelnych. Właśnie przez owe dziury dosięgają nas cudze złe myśli, złe życzenia i złe działania. Aby wyrządzić drugiej osobie krzywdę, niekoniecznie trzeba rzucać na nią klątwę. Wystarczy, że będzie się jej w myślach intensywnie źle życzyło: ?a bodaj cię to, a bodaj tamto... "Wiązki złych myśli dotrą do ich adresata, który znienacka zacznie się psychicznie coraz gorzej czuć. Być może nawet zacznie szwankować jego fizyczne zdrowie ? najnowsze badania naukowe potwierdziły wpływ złego samopoczucia na stan zdrowia. Nie jest więc to już wymysł chorej wyobraźni czy zabobonne myślenie. Myśl ludzka może zdziałać wiele, zwłaszcza myśl zwielokrotniona. Podobnie potężną sprawczą moc ma zbiorowa, pełna ufności modlitwa, a także wspólnie wysyłane zbiorowe życzenia kilku osób. Tyle że ?jak powtarzałam to wielokrotnie ? zło uczynione drugiej osobie wcześniej czy później wraca do nadawcy niczym bumerang. Podobnie zresztą dobro... Takie jest prastare prawo przyczyny i skutku. Jeżeli więc zapragniemy wysłać komuś złe życzenia czy źle o nim pomyśleć ? zgaśmy takie myśli w zarodku, zastąpmy innymi, lepszymi, które uratują nas samych przed zniszczeniem naszego eterycznego płaszcza ochronnego czyli aury. Twoja tarcza ochronna Aby nie dosięgały nas ataki z zewnątrz, trzeba dbać o wewnętrzną harmonię, o równowagę ciała, ducha i umysłu. Osiąga się to poprzez medytację, modlitwę, relaksację czy wzbudzanie w sobie przyjaznego nastawienia do bliźnich i otoczenia. Nawet największe wzburzenie mija, kiedy człowiek przypomni sobie jakąś miłą chwilę, sytuację, przyjemne miejsce czy przyjazną osobę. Dlatego w momentach wzburzenia czy gniewu trzeba przenieść się myślami nad wodę, do lasu czy w góry ? tam, gdzie czuliśmy się bezpieczni i spokojni. Potem, po wyciszeniu się, trzeba spokojnie przeanalizować swoje reakcje,wrażenia i emocje.Niekiedy Czytelnicy w swoich listach piszą, że ktoś się nimi bawi bądź ktoś ich przeklął, gdyż w życiu im się nie wiedzie, mają pecha, nic im się nie układa... Rzeczywiście, czasem mają rację. Częściej jednak to my sami kodujemy w naszej podświadomości takie negatywne wzorce. Nie wierzymy w siebie, wydaje się nam, że nie zasługujemy na dobry los, udane dzieci, wspaniałego męża.. Nieustannie powtarzana z wiarą myśl ma moc kształtowania rzeczywistości. Wystarczy więc przepracować stare wzorce, zmienić stare przyzwyczajenie i przekonać swoją odświadomość, że zasługujemy na radość i szczęście, a życie na pewno się odmieni. Wielu Czytelników, którzy w to uwierzyli, zmieniło swoje życie, zapomniało o pechu i nieszczęściach. Zdarza się jednak, że musimy przebywać wśród nieżyczliwych bądź wręcz wrogo nastawionych do nas ludzi. Co wówczas robić? Jak się chronić i bronić przed ich mentalnymi atakami? Kokon słonecznego światła Najlepiej zaraz rano, po wyjściu z łóżka i po porannej toalecie stanąć w otwartym oknie, twarzą do słońca i wdychając jego różowozłote promienie wyobrażać sobie, że wypełniają one całe nasze wnętrze, a potem przez czubek głowy wydostają się na zewnątrz niczym pióropusz i miękko spływają w dół, otaczając całą sylwetkę niby kokon larwę jedwabnika. Wyobrażajmy sobie, że ten kokon jest z każdym naszym wdechem grubszy i otula nas szczelnie niczym poduszka powietrzna. Kodujemy w myślach informację, że przez tę ochronną warstwę nie przebije się żadna zła myśl, złe życzenie czy jakikolwiek atak mentalny. Aby nie stracić kontaktu z naszą Nadświadomością, zostawiamy u góry ?komin", przez który przedostają się tylko wibracje miłości i radości ? tam i z powrotem. Można także otoczyć się tzw. magicznym jajem, o którym wielokrotnie pisałam w Szkole Czarownic. Można też osłonić się mentalnie lustrami zwróconymi na zewnątrz, które będą odbijać wszystkie negatywne energie... Ziołowe i kamienne remedia Również zioła i minerały doskonale chronią, wyrównują i cerują naszą aurę. W tym celu trzeba je nosić bezpośrednio na ciele: zioła w woreczkach z jedwabiu lub bawełny, kamienie jako wisiorki, bransoletki, pierścionki. Z ziół polecam werbenę, szałwię, liść laurowy, bylicę oraz siódmaczek leśny {Trientalis europea). Dawni Słowianie wierzyli, że ta roślina ma magiczną moc odwracania uroków i klątw. Trzeba tylko znać osobę, która rzuciła przekleństwo, rzucić jej pod nogi siedem kawałków tej rośliny i trzy razy splunąć za siebie, a wszystko minie... Jeśli sprawca naszych nieszczęść nie żyje, należy to zrobić na jego grobie lub na fotografii, a potem dać za niego na mszę. Minerały noszone na ciele sprawiają, że aura ? nawet podziurawiona ? wypełnia się i zabliźnia, więc żadne zło nie ma do nas dostępu. Taką moc mają: turkus, turkmenit, czarny lub dymny kwarc, malachit, czerwony koral i wszelkie kamienie, z którymi jesteśmy emocjonalnie związani, które nas przyciągają ku sobie i proszą, by je nosić. Przed złymi myślami i klątwami zabezpieczają również krzyże, szkaplerze, a także rozmaite amulety, z których najsilniejsze działanie ma tzw. pierścień atlantów. Może być on noszony również jako wisiorek, gdyż chroni nas promieniowanie wyrytych na nim figur geometrycznych.
  6. Artykuł ze strony kwartalnika: PANACEA http://www.panacea.pl/articles.php?id=3007 Jak ktoś z Was zna inne specyfiki przydatne w dbaniu o urodę, to proszę by się z nami podzielił ............................. Kosmetyki z lasu Jagodowy król po borze jak po własnym chodzi dworze. Mech mu leśny łoże ściele, z wilg i drozdów ma kapelę. Gdzie bądź stąpi – kwiaty, zioła pochylają wonne czoła… Maria Konopnicka, Na jagody Owoc borówki czernicy zalicza się do surowców garbnikowych i antocyjanowych. Antocyjany występują tu w postaci kompleksu zwanego myrtyliną. Są to silne antyoksydanty, które oczyszczają nasz organizm i skórę z wolnych rodników, co przekłada się na opóźnianie procesów starzeniowych i stanowi profilaktykę przeciwnowotworową. Wpływają na uszczelnienie naczyń krwionośnych, mają zdolność do wiązania (chelatowania) metali ciężkich, np. ołowiu, przez co skutecznie odtruwają organizm. Garbniki, jako substancje ściągające, działają przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, hamują wydzielanie potu i łoju. Stosowane są w leczeniu trądziku, grzybicy i nadmiernej potliwości. Zawarte w owocach witaminy, aminokwasy, pektyny i kwasy owocowe działają na skórę zmiękczająco, wygładzająco i nawilżająco. Naturalna witamina C w owocach i liściach jest kilkakrotnie bardziej aktywna niż syntetyczna, gdyż flawonoidy i kwasy organiczne zapobiegają jej utlenieniu. Dobrze wpływa to na biosyntezę kolagenu i stabilność tkanki łącznej, a to korzystnie odbija się na wyglądzie skóry. Witaminy C i A wpływają ponadto na rozjaśnienie cery, pomagają w pozbyciu się piegów i plam pigmentacyjnych. Wyciągi z owoców jagody stosowane są jako płukanki w stanach zapalnych jamy ustnej oraz do usuwania przykrego zapachu z ust. Sok leczy rany i uszkodzenia skóry. Kąpiele w odwarze z liści działają na skórę antyseptycznie, ściągająco i przeciwzapalnie, likwidują zapach potu. Badania chemiczne i farmakologiczne, przeprowadzone w ciągu ostatnich 20 lat, pozwoliły stwierdzić, że owoce czarnej jagody mogą odegrać ważną rolę w oftalmologii i chorobach pochodzenia naczyniowego. Antocyjany z jagód lepiej niż inne przyspieszają regenerację barwnika wzrokowego rodopsyny, zwiększają elastyczność i szczelność naczyń krwionośnych gałki ocznej oraz usprawniają krążenie oczne. Dzięki temu poprawia się ostrość widzenia, zwłaszcza po zmroku i w trudnych warunkach oświetleniowych. Doświadczyli tego piloci RAF-u podczas II wojny światowej, którym podawano, w ramach przydziałowego prowiantu, dżem z czarnych jagód. Przetwory z czarnych jagód poleca się w naszych czasach osobom pracującym często przy komputerze! Borówka brusznica Vaccinium vitis idaea jest blisko spokrewniona z czarną jagodą. Szczególnie ceniona jako środek antyseptyczny i ściągający (za sprawą garbników katechinowych) oraz wybielający i rozjaśniający plamy pigmentacyjne (dzięki zawartości arbutyny). Surowcem są owoce i liście. Mącznica lekarska Arctostaphylos uva-ursi ma podobne właściwości kosmetyczne. To drobna, zimozielona krzewinka leśna, której liście są szczególnie bogate w arbutynę. Arbutyna (beta-glukozyd hydrochinonu), po wniknięciu w głąb naskórka, pod wpływem enzymów skórnych, rozpada się do hydrochinonu. Hydrochinon jest inhibitorem tyrozynazy w melanocytach; działa też cytotoksycznie na te struktury. Pod jego wpływem następuje zatrzymanie produkcji melaniny, efektem czego jest rozjaśnienie skóry. Arbutyna to także naturalny filtr przeciwsłoneczny. Do receptur kosmetycznych jest wprowadzana w postaci czystego związku lub jako ekstrakt z liści. Jest nieaktywna w środowisku kwaśnym, jej działanie niweluje więc pot i kosmetyki z kwasami. Żurawina W stanie naturalnym występuje w borach bagiennych i na torfowiskach głównie żurawina błotna Vaccinium oxycoccus. Owoce żurawiny od dawna cieszą się wielkim uznaniem w medycynie ludowej. Kompresy żurawinowe stosowano przy liszajach, egzemie i innych chorobach skóry. Także w opinii współczesnych fitoterapeutów, żurawina jest zaliczana do roślin o silnych właściwościach prozdrowotnych, głównie ze względu na dużą zawartość antyutleniaczy. Najwięcej ich ma sok ze świeżych owoców, a w dalszej kolejności świeże i suszone owoce. Flawonoidy żurawinowe swą budową przypominają te występujące w czerwonym winie, stąd ich podobny wpływ na nasze zdrowie i urodę. Jako surowiec kosmetyczny polecana jest żurawina wielkoowocowa Vaccinium macrocarpon. Żurawina działa na skórę nawilżająco, spowalnia procesy jej starzenia, wzmacnia odporność immunologiczną, odżywia, chroni przed niekorzystnym wpływem warunków zewnętrznych. Olej żurawinowy jako jedyny ze znanych olejów ma idealną równowagę między kwasami tłuszczowymi omega-3 i omega-6 (1:1), co nadaje mu szczególne walory kosmetyczne i odżywcze. Ponadto zawiera naturalne tokoferole o właściwościach odmładzających oraz minerały radykalnie poprawiające stan włosów i skóry. Może być stosowany bezpośrednio na skórę w formie masażu lub jako substancja czynna w preparatach kosmetycznych. Naukowcy z Worcester Polytechnik Institute donieśli niedawno, że pewna grupa tanin, występująca w żurawinach, potrafi uniemożliwić bakteriom Escherichia coli rozpoczęcie infekcji i czyni bakterię niezdolną do zakażania. Sok żurawinowy może więc w przyszłości stać się naturalną alternatywą dla antybiotyków, szczególnie w przypadkach szczepów, które się na nie uodporniły. Poziomka Fragaria vesca Surowcem kosmetycznym i zielarskim są owoce i liście. Owoce jako skarbnica wielu składników odżywczych, znajdują zastosowanie w upiększających maseczkach kosmetycznych a także przy wypryskach i podrażnieniach skóry. Roztarte należy nakładać bezpośrednio na twarz lub na chore miejsca. Owocami można przecierać skórę dla złagodzenia oparzeń słonecznych, do wybielania cery czy likwidowania piegów. Można też nacierać zęby w celu usunięcia przebarwień. Aromat poziomki wykorzystuje się do wyrobu wód zapachowych oraz do aromatyzowania kosmetyków, np. mydeł czy błyszczyków do ust. Z liści poziomki można sporządzić nalewkę lub odwar do przemywań, okładów i płukanek. Leczą schorzenia łojotokowe skóry, opryszczki, liszaje, ropnie, stany zapalne jamy ustnej. Mogą być też stosowane wewnętrznie. W przypadku chorób oczu, skuteczne są okłady lub częste przemywania odwarem. W medycynie ludowej liście poziomki przykładano na oparzenia. Podobny skład chemiczny i właściwości ma poziomka ananasowa Fragaria ananassa, czyli popularna truskawka uprawna. Liście truskawki są zwykle obcinane i wyrzucane, a mogłyby z powodzeniem zastąpić liście poziomkowe. Malina Rubus idaeus Rośnie dziko w lasach i zaroślach, ale uprawiana jest też w ogrodach i na plantacjach. Odwarem z kwiatów maliny leczono kiedyś trądzik młodzieńczy, owoce zaś od wieków służą wygładzaniu i odżywianiu skóry. Odwaru z malinowych liści używano zewnętrznie do kompresów i okładów w problemach skórnych, a z dodatkiem potażu (węglan potasu) - jako jedną z pierwszych farb do czarnych włosów. Kwiaty malin, roztarte z miodem, zalecano do przemywania „oczu zapuchłych i zaropiałych”. Ekstrakt z owoców służy do aromatyzowania kosmetyków oraz w produkcji wyrobów perfumeryjnych. W kosmetykach typu anti-ageing znalazła zastosowanie malina moroszka Rubus chamaemorus, która zawiera fitohormon diosgeninę, a olej z jej nasion wzmacnia skórę i chroni przed szkodliwym wpływem wolnych rodników, promieniowaniem UV, łagodzi skutki palenia papierosów i stresu. Jeżyna Rubus fruticosus Jeden z greckich mitów głosił, że kolczaste jeżynowe krzewy powstały z kapiącej krwi Tytanów, walczących z Zeusem o władzę. Grecy wierzyli, że jedząc owoce jeżyny, nabierają tytanicznej mocy. Lecznictwo współczesne zaleca owoce jeżyny w dolegliwościach mięśniowych, a liście w chorobach skóry, głównie liszajach, podrażnieniach i nadmiernym rogowaceniu skóry. Mają też dobroczynny wpływ na naczynia krwionośne, chronią przed powstawaniem żylaków i pękaniem naczynek. Ekstrakt z owoców jeżyny pojawia się w modnych nutach zapachowych. Liście poprawiają trawienie i przemianę materii, dlatego mogą wspomagać odchudzanie. Bluszcz pospolity Hedera helix Naturalnym środowiskiem bluszczu jest las, chociaż można go spotkać w ogródkach przydomowych oraz jako roślinę pokojową. Posiada niezwykłą zdolność pochłaniania toksycznych substancji z naszych pomieszczeń (formaldehydu), zwłaszcza gdy mamy nowe meble, wykładziny, tapety. Surowcem kosmetycznym i zielarskim są liście oraz drewno i kora. Saponiny zawarte w ekstraktach (zwłaszcza wyciągi z drewna) obniżają napięcie powierzchniowe. Zastosowanie ich w środkach kosmetycznych ułatwia więc wnikanie w skórę innych składników oraz rozpuszczanie tłuszczów. Ekstrakty z liści bluszczu poprawiają drenaż tkanki i usprawniają przepływ limfy. Obecny w nich flawonoid hederagenina zwiększa zapotrzebowanie komórek na energię, przyspieszając tym samym spalanie tłuszczów. Saponiny powodują rozchodzenie się tzw. pęcherzy wodnych w skórze, co wzmaga usuwanie nagromadzonych w niej toksyn. Poprawia to krążenie krwi i przemianę materii w komórkach. Dzięki takim zaletom bluszcz znajduje zastosowanie w preparatach modelujących ciało, odchudzających, ujędrniających, antycelulitowych i przeciwobrzękowych. Można też go znaleźć w środkach do higieny intymnej i przeciwłupieżowych. Przyrządzony domowym sposobem wywar z liści w formie płukanki, powoduje przyciemnienie włosów. Należy pamiętać, że sok ze świeżych części roślin jest szkodliwy i może wywołać reakcje skórne – wypryski, bąble, opuchliznę. Jałowiec pospolity Juniperus communis Zdolności lecznicze posiadają wszystkie części rośliny: owoce, drewno, wierzchołki gałęzi, igły, a nawet korzenie. W kosmetologii najbardziej przydatny jest olejek lotny Oleum Juniperi, pozyskiwany z owoców (szyszkojagody) oraz z igliwia. Stosowany jest w postaci mocno rozcieńczonej do aromaterapii oraz zewnętrznie jako środek antyseptyczny - w trądziku, tłustym łupieżu, łojotoku. Jest też pomocny przy obrzękach, odchudzaniu i w walce z celulitem, gdyż reguluje gospodarkę płynami, rozgrzewa i pobudza krążenie. Podobnie działają kąpiele z dodatkiem jałowcowego odwaru. Żucie jagód odkaża jamę ustną i usuwa przykry zapach z ust. Nacieranie ciała olejkiem jałowcowym, rozcieńczonym w wodzie, zmniejsza plamy po ospie, odrze, egzemach. Samego olejku jałowcowego nie powinno się wcierać w skórę trądzikową, nawet w stanie rozcieńczonym. Bezpieczniejsze jest mieszanie go z innymi olejkami w odpowiednich zestawach i proporcjach. Przeciwtrądzikowo działają też wyciągi wodne z szyszkojagód, zażywane doustnie. Dzień Matki Boskiej Jagodnej przypadał w tradycji polskiej na 2 lipca i był niegdyś szczególnie ważny dla kobiet mających problem z zajściem w ciążę lub z jej donoszeniem. Uważano, że tego dnia Matka Boża napełnia owoce leśne błogosławioną mocą. Kobieta pragnąca mieć dziecko powinna więc w tym dniu zebrać koszyk dorodnych czarnych jagód, poświęcić je w kościele, po czym wypić z nich wywar i zjeść wszystkie owoce. Nie zaszkodzi spróbować, wiara czyni cuda… dr Elżbieta Kowalska-Wochna - Wyższa Szkoła Kosmetologii i Ochrony Zdrowia w Białymstoku
  7. TAO

    TAO - czym jest obrazuje poniższy tekst: "Tao jest ponad istnieniem i nieistnieniem Istnienie jest dobre dla tych, którzy uzywają słów. A Tao nie uzywa słów Jest nieme jak kwiat. Słowa pochodzą z Tao- Tao stwarza słowa, ale ich nie uzywa." Ale nie o filozofii tu chcę napisać a o znanym symboli TAO, czyli Jin i Jang Znak ten jest symbolem ładu kosmicznego i kosmicznej harmonii. Równowagi wszechświata. Jing i Jang do dwie przeciwstawne ale dopełniające się siły, z których współdziałania wynika całe istnienie. Jin symbolizuje pierwiastek kobiecy, chłód, cień, biernosć, wilgoć, Jang przeciwnosć tego. Ta symbolika przedstawiana jest w postaci koła(kręgu) , podzielonego na pół esowatą linią gdzie Jin jest ciemne a Jang jasne. Jako wyraz wzajemnej zależności w częsci jasnej był widoczny ciemny punkt a w częsci ciemnej jasny. Mówi nam to, ze nie chodzi o spór i walkę między światłem a mrokiem, lecz o współdziałanie i uzupełnianie się. Symbolizuje to idealną harmonię i wspólpracę wszechświata, kosmosu, wszystkiego.
  8. OM - mówi się, ze jest pierwszą głoską wszechświata, jego pierwszym oddechem. Wszystko zostało stworzone dzięki tej głosce. Nie należy do żadnego języka i istniała przed utworzeniem pierwszych słów. Już przez sam dźwięk i odpowiednią wymowę mogą zostać stworzone całe swiaty. Ciągłe powtarzanie tej głoski prowadzi do głębokiej medytacji i oświecenia. OM wywodzi się z tradycji hinduistycznej i na niej opierają się wszystkie hymny wedyjskie. Jest utożsamiana z Absolutem objawiającym sie pod postacią Boga (Tu Wisznu). Jest też bardzo ściśle zwiazna z tradycjami Tybetańskimi i śpiewana pzrez tybetańskich mnichów w formie mantry. Jednak OM występuje w różnych religiach i tradycjach wywoadzacych się z hinduizmu i buddyzmu. Obecnie jako wizualna forma tego pradźwięku uzywana jako talizman pomagajacy odnaleźć spokój, doświadczyć siebie jako części wszechświata i połączyć się z Absolutem (BOgiem). Pozwala doswiadczać niemej ciszy W medytacji wymawiajac śpiewnie mantrę OM pomaga też w doznaniach objawień, stanu oświecenia jednosci z Bogiem. Daje moc i pomaga doprowadzić do końća wszelkie dizałania. Jest symbolem Absolutu i zjednoczenia oraz mądrości pochodzącej ze Źródła. Jest też wpisana w symboliczne przedstawienie najwyższej czakry: Sahasrary, zwanej Czakrą Korony. Mówi sie też, ze Om OM odpowiada za trzy strony człowieka, tj jawa, marzenia senne i głęboki sen. mozna to rozszerzyć na ciało, umysł i ducha, czy też Id, ego i seuperego. Jako talizman: - pomaga odnaleźć spokój - pomaga doświadczyć siebie jako części wszechświata i połączyć się z absolutem - pomaga doświadczyć niemej ciszy. I posłuchać mozna mantry OM: http://www.youtube.com/watch?v=g5T6VQcRub4&feature=player_embedded#!
  9. Sporo w naszym kraju jest jeszcze kontrowersji wokół tego święta, czy też raczej zabawy z nim związanej. Jedni są zdecydowanie przeciw inni jednak za, bo okazja do zabawy zawsze dobra. Dla jednych i drugich co nie co o Halloween. Bo zanim powiemy Tak lub Nie dla Halloween warto poznać czym ono jest i skąd się wywodzi. Halloween, Hallowe'en ? zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach kultury chrześcijańskiej nocą 31 października,czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Odniesienia do Halloweensą często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej. Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii, Szkocji i Anglii. W Irlandii dzień jest świętem państwowym. W pozostałych krajach,mimo, że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain.Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. W ten dzień w Irlandii palono ogniska oraz odprawiano modły za dusze zmarłych. Irlandzcy imigranci sprowadzili tradycję do Ameryki Północnej w XIX wieku. W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy. W czasach pogańskich ludzie w Irlandii przebierali się w kolorowe kostiumy i odprowadzali duchy do granic miasta. Halloween w Polsce stało się popularne pod koniec lat 90. Nazwa Halloween jest najprawdopodobniej skróconym AllHallows Eve ? wigilia Wszystkich Świętych Święto nazywane było kiedyś także All Hallows, All Saints, All Souls' Day lub Hallowmas. Młodzież oprócz organizowania domowych imprez, często odwiedza tzw. straszne farmy (ang. Scary Farm), czyli zaadaptowane nat en cel duże przestrzenie, gdzie tworzone są specjalne scenerie, wyglądające niczym wystrój planu filmów grozy, takich jak Dracula, Frankenstein czy Mumia. Do zabaw halloweenowych należy łapanie jabłek (bobbing for apples),w której za pomocą zębów należy wyłowić pływające jabłka. Jabłko nieuszkodzone przy zabawie, ma oznaczać szczęście w nadchodzącym roku. Halloweenowe zabawy to również przeskakiwanie przez świeczki, które są rozstawione w kole na ziemi. Świeczki, które nie zgasną, to szczęśliwe miesiące w przyszłym roku. Kolejna gra to wrzucanie orzecha do płonącego ogniska. Jeżeli orzech pęknie z trzaskiem, oznacza to odwzajemnioną miłość. Inną popularną zabawą jest zjadanie bez pomocy rąk wiszących na nitkach ciastek i owoców. W ten dzień również istnieją różne formy wróżbiarstwa, np. wróżenieze spodków. W Halloween dzieci i dorośli przebierają się za potwory, takiej ak wampiry, duchy czy czarownice. Kostiumy są również oparte na postaciach z telewizji. Pierwsze kostiumy na Halloween pojawiły się w 1930 roku, wtedy zwyczaj cukierek albo psikus (Trick or Treat)stał się popularny w Stanach Zjednoczonych. Dorośli urządzają pochody przez ulice miast. W Nowym Jorku są organizowane parady przez osoby homoseksualne,a najbardziej znana odbywa się w dzielnicy Greenwich Village. Wydrążona dynia ze światełkiem w środku dla irlandzkich chłopów oznaczała błędne ogniki uważane za dusze zmarłych. W czasie tajemniczych obrzędów miano uwalniać ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, psów i nietoperzy. Obecnie w wyeksponowanych miejscach domów umieszcza się wydrążone i podświetlone od wewnątrz dynie z wyciętymi kształtami różnych postaci oraz, w zależności od wyobraźni domowników, imitacje ludzkich czaszek, szkieletów, manekinów znanych postaci z horrorów, itp. W Irlandii obowiązuje zasada, że po 1 listopada nie zbiera się dzikich owoców, bo mogą być zatrute. W regionach Szkocji, Anglii, Walii i Irlandii sprząta się mieszkanie, gasi ogień pod kuchnią, a gospodynie wykładają jedzenie i napoje, po czym wszyscy idą spać. Kolorami święta Halloween są czarny i pomarańczowy. Z tej okazji dla dorosłych organizowane są liczne imprezy kulturalne w nocnych klubach, występy teatralne oraz projekcje filmowe w kinach. Szkoły i przedszkola organizują z tej okazji dodatkowe atrakcje dla swoich wychowanków. W Halloween dzieci przychodzą do szkoły przebrane za straszne postacie filmowe. Chodzenie od domu do domu i zbieranie przez dzieci cukierków zdarza się sporadycznie, lecz coraz częściej. W związku z pogańską genezą tego święta, Halloween spotyka się z krytykąze strony niektórych duchownych Kościoła rzymskokatolickiego, Prawosławnego, Episkopalnego i Luterańskiego. Jednocześnie od obchodzenia Halloween w Polsce, odcinają się również słowiańskie rodzimowiercze związki wyznaniowe ? opowiadające się za kultywowaniem rodzimych zwyczajów, związanych z tradycją Dziadów (znalezione w wikipedii)
  10. Wilków u nas zrobiło się u nas juz sporo. Ale po kolei. W szamanizmie funkcjonuje pojęcie zwierzęcia mocy a także totemu. To ostatnie jest nieco wypaczone, bo dziś bardziej kojarzy sie to osobom interesujacym się szamanizmem z indywiduualnym, jedynym i niezmiennym zwierzęciem mocy. Pierwotnie jednak był to duch lub duchy opiekuńcze plemienia. Wilk jako zwierze mocy, które nas prowadzi symbolizuje przede wszystkim dzikość, ale też lojalnosć oraz stadnosć, w tym rodzinne wartości społeczne. Ukazuje też niezłomność i wytrwałość, a także duzą odpornosć. Według Indian Ameryki Pn wilk to też duch, który poprowadzi nas do najgłębszych poziomów siebie samego, do swej intuicji i wiedzy, jaką w sobie nosimy. Tej, która jest wynikiem doświadczenia. Jest on jednym z ciekawszych nauczycieli i przewdoników w świecie duchów. Pomimo, iż juz sporo wiemy o tych zwierzętach, wciaz jest on jednym z bardziej tajemnczych istot. Przypomina nam też o tym, że pomimo tego, iz żyjemy w cywilizowanym swiecie, pozostajemy w nierozerwalnym związku z naturą i jesteśmy jej częścią. Wilk, jako nasz nauczyciel ukazuje nam też aspekt tego, co mozemy doswiadczać nocą podczas snów. Pomaga nam odkrywać cenne rzeczy w naszej podświadomosci. Przypomina nam też, ze choc żyjemy w stadzie jak on, to jednak najwiecej dzieje się w samotności, w głębi nas samych Jestprzewodnikiem w tej samotnej drodze. Pokazuje na, ze aby w pełni dojść do zrozumienia siebie, musimy być sami, odrzucając osądy i przekonania innych, znajdziemy włąsną drogę. Uczy nas też odkrywania w tej drodze swej jaźni, wewnętrzna moc i siłę. Przypomina jednak, ze nie opdnajdziemy tego bez podejmowania ryzyka i nie majac w sercu odwagi. Wskazuje nam nasze lęki, z którymi pomaga się zmierzyć. Jako nasz duchowy przewodnik pomaga pokonać trudnosci i stać się silnym i wytrzymałym. Przede wszystkim jednak uczy nas życia w stadzie, w społecznosci. Współpracy z grupą, zasad w niej rządzących oraz ich poszanowania. Uczy też pokory, by szanować poglądy innych, nawet jeśli sami sie z nimi nie zgadzamy. Ukazuje nam pewne struktury społeczne, szacunek i waryości, jakich nie poznamy alienujac się ze społecznosci. Jednocześnie pokazuje, jak mimo uwikłania się w sfery rodzinne i społeczne pozostać sobą, wolnym i niezaleznym duchem. Ci, których prowadzi wilk na szamanskich drogach potrafia często wykazać się siłą i odwagą. Są wytrwali w dązeniu do celu i odporni na przeciwności. Z pomoca tego Zwierzęcia mocy potrafią podejmowac decyzje i brać za nie odpowiedzialność z wszystkimi tego konsekwencjami. Wilk uczy ich mieć kontrolę nasd włąsnym życiem i własną ścieżką. Pomaga im osiągnać harmonię i żyć w zgodzie ze sobą jednoczesnie zyjąc w zgodzie z otoczeniam. Potrafi nauczyć też dyscypliny. Osobt prowadzone przez wilka są lojalne i potrafia się dostosować do różnych warunków. Daje też zdolnosć szybkiego uczenia się, analizowania siebie i otoczenia i zestawiania tego z doswiadczeniem. Niektórzy twierdzą, ze osoby z tym przewodnikiem mogą się sprawdzić jako nauczycelie i przewodnicy duchowi. Wilk symbolizuje też śmierc i odrodzneie się, opiekę. On sam, jak i tych, których wybiera są dobrymi opiekunami swego plemienia. W typowo szamańskiej pracy jest cudowny towarzysz, wierny, lojalny ale i surowy nauczyciel. Jest doskonałym opiekunem i przewodnikiem podczas wędrówek do szamańskich światów. Jest zawsze czujny i rozważny, a gdy trzeba potrafi ochronić i wyprowadzić z najtrudniejszych sytuacji. POmaga też przejsć zwycięsko ścieżke samego siebie.
  11. Twórcą Reiki, jak wszyscy wiemy, był Mikao Usui. Jednak to Hawayo Takata była tą, która przyniosła Reiki do swiata zachodniego i to od niej wyszli zachodni Mistrzowie Reiki. Dzięki niej dziś w swicie zachodnim mozemy cieszyć się dobrodziejstwem reiki. Oto portret Pani Hawayo Takaty, znaleziony na stronie: http://www.reikimast...eiki_takata.htm Stronę te polecam wszystkim zaointeresowanym Reiki. Są tam też ciekawe zdjęcia Pani Takty i dr Mikao Usui. HAWAYO TAKATA 24 grudnia 1900 roku w Hanamaulu na Hawajach, przyszła na świat Hawayo Kawamuru, córka japońskich imigrantów pracujących na plantacji trzciny cukrowej. Hawayo zaczęła pracować dość wcześnie, kiedy miała 13 lat. Początkowo pomagała innym w nauce, i dorywczo pracowała w kiosku, później pomagała w kuchni, aby wreszcie objąć stanowisko gospodyni domu u pewnej bogatej rodziny. W tym ostatnim miejscu przepracowała około 25 lat, i w tamtym właśnie okresie, spotkała swojego przyszłego męża Saichi Takata. Pobrali się w marcu 1917 roku. Jak opowiadała, byli ze soba bardzo szczęśliwi i doczekali się 2 córek (jedna z córek Alice Takata-Furumoto, urodziła później Phyllis Lei Furumoto) Niestety pan Takata pod koniec 1920 roku poważnie zachorował. Pojechał wtedy do Japonii, leczyć się w klinice dr. Maeda w Tokio. Niestety niewiele dało się zrobić. Saichi w 1930 roku, w wieku 34 lat zmarł na raka płuc. Hawayo Takata bardzo przeżywała śmierć męża. Pozostała sama z dwójką dzieci. "Tylko ich istnienie powstrzymywało mnie przed samobójstwem... Mogłam patrzeć na ich małe twarzyczki kiedy spały z takim spokojem. Wiedziałam, że nie mogę im tego zrobić. Byłam dla nich matką i ojcem." Mimo ogromnego smutku pracowała ciężko przez wiele godzin dziennie, by utrzymać rodzinę. Praca na dwóch etatach była bardzo wyczerpująca. Nadmierna eksploatacja nadwyrężała ją i wywoływała coraz poważniejsze niedomagania. W końcu po czterech latach przeszła załamanie nerwowe. Zaraz potem w 1935 roku zmarła jedna z sióstr Takaty. "...W wieku 35 lat, miałam wszystkie możliwe rodzaje dolegliwości: zapalenie wyrostka robaczkowego, łagodne nowotwory, kamienie w woreczku żółciowym i na dodatek astmę, która nie pozwalała mi na poddanie się operacji z powodu przeciwskazań anestezjologa... ...Schudłam do 97 funtów (44 kg)... byłam emocjonalnie zdewastowana. Moi bliscy umierali... ...Zawsze wierzyłam w Boga i chodziłam do kościoła. Któregoś dnia podczas modlitwy powiedzałam: "Boże, przede mną jest mur, pomóż mi." I powiedziałam do siebie: "Jeżeli Bog mnie słyszy, to mi pomoże" Byłam tak skoncentrowana, i wtedy coś się stało. Usłyszałam głos. Teraz nazywamy to jasnowidzeniem, czy jasnosłyszeniem. Ja nie wiedziałam o czymś takim w 1935 roku. Słyszałam głos mówiący zaraz po tym, kiedy żaliłam sie tak gorzko. Wtedy, stało się coś takiego, jakbym poczuła całe zmartwienie, cały ciężar, całe ubóstwo Świata. Powiedziałam: "Czemu jestem biedna? Czemu jestem tak schorowana, obolała? Czemu jestem tak całkiem pogrążona w smutku?". Głos, który mi odpowiedział był głośny i czysty. Powiedział trzy razy: " Uwolnij wszystkie swoje choroby! Po prostu odkryj swoje zdrowie, szczęście i bezpieczeństwo!". Nie mogłam uwierzyć własnym uszom dopóki nie usłyszałam tego trzy razy. Słyszałam ten przekaz trzy razy!... ...Po 21 dniach byłam na łódce do Tokio, mając nadzieję odlaleźć tam pomoc." Hawayo odbyła podróż do Japonii, aby powiadomić rodziców o śmierci siostry. Gdy zjawiła się u nich, była naprawdę w złym stanie. Cierpiała na okropne bóle brzucha i kaszel, a więc namówili ją do złożenia wizyty w klinice Dr. Maeda w Tokio. Była tam badana przez trzy tygodnie i stwierdzono u niej zapalenie wyrostka robaczkowego, mięśniaki, kamienie w woreczku żółciowym i astmę (appedicitis). Szykowano sie do operacji, jednak ze względu na niedożywienie i wycieńczenie Dr. Maeda najpierw zalecił jej odpoczynek. Powiedział, że powinna nabrać trochę siły przed operacją. Pani Takata i jej dwie małe córki zostały wiec w szpitalu ... Po 21 dniach pobytu w szpitalu, Hawayo Takata była gotowa na operację. Kiedy leżała już na operacyjnym stole, nagle znowu usłyszała głos, który tym razem powiedział jej, że nie powinna poddawać się operacji, gdyż nie jest to potrzebne. Pani Takata powiedziała, że uszczypnęła się aby mieć pewność że jest świadoma i przy zdrowych zmysłach. Ponieważ i tym razem trzykrotnie usłyszała upomnienie, nagle zeszła ze stołu operacyjnego. Kiedy pojawił się Dr. Maeda, powiedziała mu że przyczyną jej zachowania nie jest obawa przed śmiercią. Chciałaby po prostu wiedzieć, czy możliwa jest jeszcze jakaś inna forma leczenia. Kiedy na pytanie, jak długo zamierza pozostać w Japonii odpowiedziała, że dwa lata, Dr. Medea poprosił o to by się ubrała i wezwał swoją siostrę, która pracowała w szpitalu jako dietetyczka. Pani Shimura, siostra Dr.Madea, kilka lat wcześniej zapadła w śpiączkę, z powodu dezynterii. Właściwie już umierała, kiedy szkolna koleżanka jej córki zwróciła się o pomoc do mistrza Reiki Dr. Chijuro Hayashi. Dzięki zastosowanej przez niego terapii, ku ogromnemu zdziwieniu wszystkich, wyszła ze śpiączki i ostatecznie powróciła do zdrowia. Pani Takata skontaktowała się z Dr. Hayashi. Niezwłocznie została przewieziona do małej kliniki Hayashi'ego, gdzie codziennie otrzymywała zabiegi Reiki. "Dwóch jego praktykantów pracowało nade mną... Jeden zajmował się pozycjami na oczach, głowie, zatokach, tarczycy i grasicy, a drugi nad resztą ciała... ...Jestem ciekawską kobietą. Powiedziałam sobie: "Muszę dowiedzieć się jak oni to robią. Co sprawia, ze czuję najpierw ciepło, a następnie gorąco emanujące z ich dłoni?" Spoglądałam ponad stół, na sufit, wszędzie. Nie mogłam znaleźć żadnych przewodów, ani instrumentów. Wtedy pomyślałam: "Aha, rękawy!" Asystenci Dr. Hayashi'ego nosili japońskie kimona z długimi rękawami, do których można było coś włożyć. Oni pracowali tak cicho. Nie było żadnych rozmów... ...Moja chwila nadeszła... Kiedy byłam uzdrawiana, nagle chwyciłam praktykanta za rękaw. Był bardzo zaskoczony, ale pomyślał, ze potrzebuję trochę Kleenex (preparat na astmę?), więc troskliwie mi go podał. Ja odpowiedziałam: "Nie, chcę zobaczyć to urządzenie w twoim rękawie" Wtedy wybuchnął niekontrolowanym śmiechem. Ponieważ zabiegi przeprowadzane były w całkowitej ciszy, Dr. Hayashi natychmiast wszedł, żeby zobaczyć co wywołało to nadzwyczajne poruszenie..." Dr.Hayashi wyjaśnił Pani Takacie kwestię Uniwersalnej Siły Życia, energii która pojawia się podczas zabiegów, i przepływa przez uzdrowiciela do osoby uzdrawianej. To właśnie ona daje moc dłoniom i sprawia że stają się elektrodami. Właśnie ta siła zaczyna uzdrawiać i przywracać balans w całości wewnętrznego systemu. "...Reiki pomaga osobom, które mają szczere pragnienie wyzdrowienia, i które porzucają nawyki zagrażające ich zdrowiu. Tym, którzy chcą ustanowić normalny balans w zdrowiu..." Stan zdrowia Hawayo Takaty cały czas był monitorowany przez Dr.Madea. Po trzech tygodniach pojawiły się pierwsze rezultaty codziennych zabiegów, a po czterech miesiącach jej choroby całkiem zniknęły. Takata była pod wrażeniem uzdrowienia i zapragnęła nauczyć się czegoś więcej o Reiki. Została studentką Dr.Hayashi'ego i rozpoczęła pracę w klinice. Swój pierwszy stopień otrzymała w 1936 roku, a kilka miesięcy później w 1937 została wprowadzona w drugi stopień Reiki. Podczas pracy w klinice była też wysyłana, aby pomagać innym w terenie. Kiedy później sporządzono raport dla Dr. Hayashi, wynikało z niego, że Takata zdała swój egzamin perfekcyjnie. Kilka tygodni później Hawayo Takata wraca na Hawaje. Początkowo nie miała zamiaru zajmować się Reiki profesjonalnie, ale po pierwszych sukcesach uzdrowienia przyjaciół i osób z rodziny, wieść o jej uzdolnieniach szybko się rozprzestrzeniła, więc Takata otworzyła swój pierwszy gabinet. W listopadzie 1937 roku na Hawaje przyjeżdza Dr.Hayashi. Daje publiczne wykłady o Reiki, przeprowadza kursy i leczy ludzi. Gości wraz z córką u Hawayo Takaty, której 1 lutego 1938 roku nadaje oficjalnie, potwierdzając ten fakt u notariusza, tytuł Mistrza Reiki. (Jak opowiadała później jedna z uczennic Hawayo - Helen Haberly, podobno na opłacenie stopnia mistrzowskiego, Takata wystawiła na sprzedaż swój dom.) w 1938 roku, Takata wyjechała do Chikago, aby doszkolić się w tematyce medycznej i odnowie biologicznej. Kiedy wróciła na Hawaje bardzo szybko otworzyła swoją pierwszą klinikę w Hilo, Big Island na Hawajach. W 1940 Takata otrzymuje telegram od Hayashi'ego z prośbą niezwłocznego przybycia. 10 maja 1940 roku Chujiro Hayashi odbiera sobie życie w obliczu nadchodzącej wojny. Powiedział, ze jest człowiekiem pokoju i nie zamierza iść na wojnę. W 1941 Japończycy zaatakowali na Hawajach Pearl Harbor. Jak wiadomo, Amerykanie odpowiedzieli dwoma atomowymi atakami bombowymi. Długo trwał klimat zimnej wojny pomiędzy USA a Japonią. Dr. Barbara Weber Ray, jedna z uczennic Takaty, opisywała iż Hawayo żyła w klimacie "rządów dysharmonii, animozji i uprzedzeń". W USA bardzo długo, wszystko co japońskie odbierane było bardzo źle. Jednakże, sztuka kładzenia dłoni była zakotwiczona również w chrześcijaństwie. Być może właśnie z tych wszystkich powodów, Takata rozprzestrzeniła chrześcijańską wersję opowieści o Dr.Usui, oraz zabroniła pisemnego przekazywania symboli. Takata w 1955 posiada już swój własny ośrodek odnowy biologicznej SPA w La Jocinta w Kaliforni. Było to piękne miejsce z basenami, służącymi do uzdrawiania, rekonwalescencji oraz rekreacyjnego pływania. Jednakże sprzedała go i wróciła na Hawaje. Otworzyła tam klinikę Reiki w Kurtistown, a potem drugą na Oahu. Sama wycofała sie z pracy. Zaczęła podróżować i rozprzestrzeniać Reiki po USA. Podczas wykładów opowiadała historię o tym jak uczyła się "Usui Reiki Ryoho" od Dr. Hayashi. Mówiła, iż Hayashi udzielając jej lekcji przekazał jej dokładnie to samo, czego nauczał Usui, i że właśnie tego, ona sama uczy bez żadnych zmian. Na wystawianych przez siebie certyfikatach używała jednak nazwy Usui Shiki Ryoho (System Naturalnego Uzdrawiania (wg.) Usui). Hawayo Takata pobierała opłaty za szkolenia w wysokości 125$ za I stopień, 500$ za II stopień. Gdy w 1976 roku zaczęła inicjować pierwszych Mistrzów, ustanawiła za to szkolenie opłatę w wysokości 10,000$. Jednak zdarzały się przypadki, że przyjmowała zapłatę 1000$ w gotówce, resztę rozliczenia przyjmujac w organizowanych dla niej kursach. Podobno Virginia Samdahl, Ethel Lombardi i Barbara Weber (Ray) organizowały dla pani Takaty dużą liczbę kursów, najprawdopodobniej właśnie w rozliczeniu za stopień mistrzowski. Jej pierwsi czterej mistrzowie to Virgina Samdahl, Barbara McCullough, Ethel Lombardi and John Harvey Gray. W USA, zainteresowanie Reiki stale rosło. Wykłady Hawayo Takaty zawsze prowadzone były ciekawie i z humorem. Poruszała podczas nich również codzienne, życiowe tematy. "... Dlaczego zwierzęta miałyby nie skorzystać na Reiki? Nawet wasze rośliny będą rosły lepiej, jeśli będzicie je dotykać... ...Chore organy dosłownie piją z rąk uzdrowiciela, wibracje głęboko penetrują ciało w okolicach, które tego potrzebują... Nawet jeśli nie jesteśmy świadomi, gdzie znajdują sie nasze kłopoty, obserwujemy reakcję na dotyk... ... Nigdy nie jedz kiedy się martwisz, lub jesteś zdenerwowany ...jeśli możesz wybieraj owoce i warzywa ... Zasadą jest umiarkowanie we wszystkim... ... Powinniśmy być zdrowi i szczęśliwi w tym świecie, a wiec powinniśmy spełniać się zgodnie z przeznaczeniem z którym tu przybyliśmy. Zdrowy rozsądek i energia Reiki mogą uczynić to możliwym... z artykułu opublikowanego w 1974r. Pani Hawayo Takata zmarła w 1980 roku, pozostawiając po sobie 22 Mistrzów. Virginia Samdahl 1976 Ethel Lombardi 1976 John Harvey Gray 1976 Dorothy Baba 1976 Bethel Phaigh Harry Kuboi 1977 Fran Brown 1979 Barbara McCullough Kay Yamashita Iris Ishikuro Phyllis Lei Furumoto 1979 Shinobu Saito 1980 Barbara Weber Ray 1979 Beth Gray 1979 Paul Mitchell 1979 Rick Bockner 1980 Barbara Brown 1979 Wanja Twan 1979 George Araki 1979 Patricia Ewing Ursula Baylow Mary McFadyen Źródła z których pochodzą poniższe wiadomości, podają że: - Dorothy Baba, George Araki, Ursula Baylow, Barbara Brown, Iris Ishikuro, Bethel Phaigh, Barbara Mc Cullough, Virginia Samdahl i Kay Yamashita już nie żyją. - Beth Gray, Patricia Bowling Ewing - nie uczą już Reiki. - Harry Kuboi, Ethel Lombardi, Barbara Weber Ray - nie uczą już Reiki Usui. - Rick Bockner, Fran Brown, Phyllis Furumoto, John Gray, Mary McFadyen, Paul Mitchell, Shinobu Saito oraz Wanja Twan nadal nauczają Reiki Usui. ................................................................................................ Źródło: http://www.reikimast...eiki_takata.htm
  12. Pojęcie astralu w ezoterycy pojawia się dość często i jest różnie interpretowane. Niektórzy autorzy książek o tematyce ezoterycznej dzielą świat na trzy sfery: 1. Świat duchowy - przedstawicielem jest duch i dusza 2. Świat astralny - przedstawicielem jest energia 3. Świat fizyczny -przedstawicielem jest materia. W takim ujęciu, astral jest rodzajem materii, ale posiada bardziej duchowy charakter. Tak, więc można powiedzieć, ze między materią (świat fizyczny), a duchem (świat duchowy) istnieje wiele pośrednich form istnienia i jest to właśnie astral. Dla szamanów światem astralnym może być: 1. Świat górny ? świat duchowy, mieszkania Bogów i dusz 2. Świat środkowy ? inaczej świat fizyczny 3. Świat dolny ? inaczej astralny Tyle, że szaman podczas swoich podróży szamańskich swobodnie może poruszać się po wszystkich trzech światach, nawet fizycznym (popularne wśród niektórych pojecie OOBE). Wiele osób świat astralny nazywa światem snów i emocji, wyobrażeń i archetypów, energetycznych wzorców zachowań. Czasem nazywa się go sferą odbić, ponieważ odbija zjawiska i procesy, które zachodzą w pozostałych światach. W teozofii, czy niektórych grupach gnostycznych świat dzieli się na siedem części, w tym na mentalne i eteryczne. Podobnie dzieli się ciało człowieka (czy też ciała człowieka). Do mnie jednak bardziej przemawia podział na trzy elementy. Czy też uznaję, ze jest on wystarczający. Bardzo ciekawie i moim zdanie trafnie opisał astral użytkownik forum Shamanika, Strzygoń. Pozwalam sobie przytoczyć jego wypowiedź: ?Świat astralny to dla mnie sfera pośrednia miedzy dewachanem a światem materialnym. Często nazywa się go sfera odbić, bowiem odbija zjawiska i procesy, które zachodzą w pozostałych światach. Astral jest warstwowy - im niżej tym jest bardziej "gesty", im wyżej, tym więcej w nim ducha. Stand tez pewnie kilka osób określa mianem świata mentalnego górne warstwy astralu gdzie znajdują sie astroidee (odbicia myśli i idei abstrakcyjnych). Ja to uważam za wyższą warstwę astralu po prostu. W astralu także jak juz wspominano znajdują sie manifestacje emocji oraz świat snów. Także istoty z dewachanu aby oddziaływać na świat fizyczny często budują sobie ciała astralne (np demony czy inne byty). Jest wiec astral sfera, w której można spotkać wiele innych bytów. W nim samym znajdują sie larwy astralne, cienie zmarłych i duża ilość istot czerpiących energie z ziemi - np egregory astralne. Niemniej większość mieszkańców astralu nie posiada jaźni i nie ma związków z dewachanem. Chyba, że oczywiście mamy do czynienia z bytem wyższym, który wykorzystuje do podroży swe ciało astralne - albo z świadomą istota z ziemi, która robi to samo. Przez astral łatwo jest wpływać zarówno na materie jak i na, dewachan - bowiem jako sfera odbić jest on powiązany z tymi poziomami. Zwierzęta maja świadomość właśnie na tym poziomie - dlatego choć w materii są mniejsi wiadome, w astralu można z nimi sie łatwo porozumieć. Także rośliny maja świadomość na poziomie wyższego astralu - tutaj także ten kontakt jest możliwy.? (źródło: SHAMANIKA) Ciekawie o świecie astralnym piszę Krystyna Maksymowicz w książce: ?Czarna magia? (przy tym ksiązka nie traktuje o czarnej magii wiec ją polecam), w rozdziale: ?Świat astralny? Autorka twierdzi, ze astral przenika i otacza cały świat. Będąc materią eteryczną, posiada także własności materii zwykłej. Bardzo ciekawie o Astralu pisze też Robert Bruce w artykule "Astralne istoty i dzicz" oraz w ?"Traktacie o projekcji astralnej" Pozwolę sobie przytoczyć, moim zdaniem ważne stwierdzenie, ze ?świat astralny składa się z materii astralnej, którą opisuje się krótko, jako to, co w umyśle. Świat ten jest niezwykle wrażliwy na myśli i może być kształtowany w dowolny sposób. Kreacje te mogą być tak doskonałe, że staną się nieodróżnialne od rzeczywistości.?. Dla mnie osobiście pojęcie świata astralnego jest zbliżone do przytoczonego postu "Strzygonia". Ja jednak widzę też płaszczyzny astralne, jako światło, mrok i granica między nimi. Ale o szczegółach nie będę już pisała Zachęcam natomiast do dyskusji, czym dla każdego z nas jest swiat astralny.
  13. Był kiedyś wielki mistrz buddyjski, Nagarjuna. Przyszedł do niego złodziej.Zauroczył się mistrzem, ponieważ nigdy nie widział osoby tak pięknej i pełnej gracji. Zapytał Nagarjuna: ?Czy ja również mam jakąś możliwość na rozwój? Ale musze najpierw wyjaśnić jedną rzecz: Jestem złodziejem.Co więcej: Nie rzucę tego więc nie stawiaj mi takiego warunku. Zrobię cokolwiek mi powiesz ale nie przestanę być złodziejem. Wiele razy próbowałem ? nigdy mi się nie udało, więc zrezygnowałem. Pogodziłem się z moim przeznaczeniem, że jestem i pozostanę złodziejem, więc nie mówmy o tym. Niech to będzie jasne od samego początku?. Nagarjuna odpowiedział: ?Dlaczego się boisz? Kto będzie mówił o tym, że jesteś złodziejem?? Złodziej odpowiedział: ?No ale kiedy szedłem do mnicha, księdza, jakiegoś świętego, to mówili mi najpierw ?Na początku przestań kraść??. Nagarjuna roześmiał się i powiedział:? Widocznie chodziłeś do samych złodziei; inaczej po co to mówić? Co ich to obchodzi? Ja się tym nie przejmuje!? Złodziej bardzo się ucieszył. Powiedział: ?W takim razie w porządku. Wydaje mi się, że teraz mogę zostać twoim uczniem, Jesteś właściwym mistrzem?. Nagarjuna zgodził się i powiedział: ?Teraz odejdź i rób co tylko chcesz. Musisz spełnić tylko jeden warunek: bądź świadomy! Idź, włamuj się, wchodź do domów, zabieraj rzeczy, kradnij; rób co chcesz, to mnie nie interesuje, nie jestem złodziejem ? ale rób wszystko z pełną świadomością?. Złodziej nie zrozumiał, że wpadł w pułapkę. Powiedział: ?W takim razie dobrze. Spróbuje?. Po trzech tygodniach wrócił i powiedział: ?Jesteś podstępny ? ponieważ jeśli stanę się świadomy, nie będę w stanie kraść. Jeśli będę kradł, zniknie świadomość. Teraz mam dylemat?. Nagarjuna odpowiedział: ?Dość rozmów o tym, że jesteś złodziejem i kradniesz. Nie interesuje mnie to; ja nie jestem złodziejem. Musisz zadecydować! Jeśli chcesz świadomości, to musisz podjąć decyzję. Jeśli jej nie chcesz, to też musisz o tym zadecydować?. Mężczyzna odpowiedział: ?Ale teraz będzie to dla mnie trudne. Zasmakowałem w świadomości i jest ona czymś tak pięknym ? odrzucę wszystko, wszystko co każesz. Niedawno, po raz pierwszy w życiu udało mi się wejść do pałacu króla. Otworzyłem skarbiec. Mogłem stać się najbogatszym człowiekiem na świecie ? ale podążałeś za mną ty i musiałem być świadomy. Kiedy stałem się świadomy to nagle ? zniknęła motywacja i żądza. Kiedy stałem się świadomy diamenty wyglądały dla mnie jak kamienie, zwyczajne kamienie. Gdy straciłem świadomość skarb znów się pojawił. Czekałem tam i wiele razy zmieniałem swój stan. Raz stawałem się świadomy, byłem jak budda, nie mogłem nawet dotknąć skarbu, ponieważ to wydawało mi się głupie, bezsensowne ? to tylko kamienie, co ja robię? Zatracam siebie dla jakiś kamieni? Ale potem traciłem świadomość; kamienie znów wydawały mi się piękne, ogarniała mnie iluzja. Ostatecznie zadecydowałem, że nie są tego warte?.
  14. Czy masz czasem uczucie, że w danym miejscu, albo z danym przedmiotem coś jest nie tak? Czy zdarza Ci się odczuwać niechęć i negatywne emocje innych? Czy miewasz etapy w życiu, że wszystko zdaje się iść jak po grudzie? Żyjemy w świecie pełnym rozmaitych energii. Wytwarzają ją ludzie, zwierzęta rośliny, maszyny, urządzenia z którymi stykamy się na co dzień. Wytwarzają ją także myśli i emocje. Stykając się z innymi, w pracy, autobusie, na spotkaniach towarzyskich, nasze aury siłą rzeczy przenikają się z aurami innych osób. Na pewno nie raz zdarzyło Ci się nowo poznaną osobę odebrać jako kogoś miłego, lub przeciwnie, od pierwszej chwili wyczuwa się dziwną niechęć. To są reakcje i odczucia aury. Podobnie jest z miejscami, które nie raz gromadzą energię latami. Mieszkania, w których latami żyły osoby o pesymistycznym nastawieniu, nieszczęśliwe, kłótliwe małżeństwa, wydarzyły się nieszczęścia, itp., gromadzą emocje i energie tych osób. Nowy lokator czy nawet gość, często w takim domu źle się czuje, miewa złe sny, często zapada na infekcje. Takie naładowanie energetyczne może też dotyczyć przedmiotów. Czasem otrzymany dar lub odziedziczony przedmiot odbieramy jako negatywny, przynoszący pecha. Zapewne znasz opowieści o takich nieszczęśliwych, obarczonych klątwą czy fatum rzeczach lub miejscach. Reiki w sposób prosty, a skuteczny może oczyścić i uzdrowić miejsce lub przedmiot. Domy, mieszkania, miejsca pracy, itp. ? nie tylko nowe mieszkanie, ale i swoje stare kąty warto raz na czas oczyścić. Sprzątasz co dzień, ale jak często robisz porządki energetyczne? A naprawdę jest to istotne. W tym celu dobrze jest za pomocą Reiki słać energię do swego domu. Można nawet w ten sposób energetyzować poszczególne przedmioty czy meble. Energia Reiki, niczym miotła, wymiecie z domu negatywne energie. Ale prócz tego warto wykonac kilka innych, drobnych zabiegów. Zapalenie świecy w pomieszczeniu (najlepiej białej) i pozwolenie jej wypalić się do końca, to jedna z bardziej skutecznych a przy tym prostych metod oczyszczania i ochrony mieszkania. Kolejną jest sól. Przed większymi porządkami, czy odkurzaniem mieszkania, warto sypnąć w nim trochę soli. Najlepiej w kąty, bo tam zwykle gromadzi się najwięcej ?brudów? energetycznych i nie tylko energetycznych. Jednocześnie wraz z solą posłać w te miejsca Reiki. Albo wcześniej naładować nią sól. Inaczej nieco oczyszczamy przedmioty. Jeśli jest to możliwe, należy je dokładnie umyć pod strumieniem zimnej wody, a następnie okadzić w dymie z kadzidła (najlepiej z białej szałwii lub z bylicy). Jeśli nie jest możliwe zanurzenie przedmiotu w wodzie wówczas okadzamy go, posypujemy solą lub zostawiamy na dobę w mieszance ziół i soli (szałwia, bylica, ostrożeń). Oczywiście dodatkowo przedmiot trzymając w dłoniach ?ładuj? energia Reiki z intencją oczyszczenia. Z siebie też możesz zdjąć potencjalny zły urok lub pecha, robiąc sobie codzienne zabiegi Reiki. Dodatkowo kąpiel z wywarem z czarciego ziela (ostrożeń warzywny) oczyści tak ciało, jak i aurę. Wystarczy trzy łyżki stołowe ziela zalać wrzątkiem i parzyć pod przykryciem około 20 minut. Następnie odcedzić i wlać do wanny z dodatkiem garści soli (najlepsza jest sól morska lub himalajska). W takiej wodzie kąpiemy się od 10 do 20 minut. Jeśli chcesz się przekonać czy nie było na Tobie jakiegoś uroku, zostaw wodę na około godzinę czasu i obserwuj. Jeśli zmieni kolor, zmętnieje lub pojawią się w niej nietypowe kłaczki, znaczy to, że było coś na rzeczy i wówczas kąpiel należy powtarzać do czasu, aż woda będzie czysta. Zwykle do siedmiu dni pod rząd. W trakcie takiej kąpieli warto robić sobie zabiegi Reiki, co dodatkowo wzmocni działanie ziół i oczyści nasza aure. Reiki, zwłaszcza wykonywane regularnie względem siebie i otoczenia, będzie też spełniało funkcję ochronna. Z czasem zobaczysz, że w kątach coraz mniej zbiera się brudów energetycznych i fizycznych, atmosfera domu się poprawia, a znajomi będą dobrze się u Ciebie czuli.
  15. Parę słów o moim spotkaniu z Ho´oponopono. Ho?oponopono jest wiedza starożytnych hawajczyków, która w tej chwili jest, moim zdaniem, najskuteczniejszą metodą w rozwiązywaniu wszelkiego rodzaju problemów. Ho?oponopono to wielki skarb dla ludzkości w naszych niespokojnych czasach. Moja, powiedziałabym wprost, fascynacja Ho?oponopono rozpoczęła się w 1988 roku, kiedy po raz pierwszy spotkałam obecnie zmarłą hawajską Kahunkę Lapa?au: Morrnah Nalamaku Simeona. Po wysłuchaniu jej prelekcji ? Samo-I-Dentyczność przez Ho?oponopono ? , natychmiast zdecydowałam się nauczyć tego pięknego procesu na kursie jaki Morrnah Simeona prowadziła będąc w Danii. Miałam przyjemność spotkać ją jeszcze kilka razy i w 1989 roku asystowałam jej podczas jej seminarium w Warszawie, gdy nauczała około 700 osób. W 1999 zostałam przez nią wyznaczona jako instruktorka Ho?oponopono w Danii i w Polsce. Ho´oponopono Gdy zaakceptujemy, że jesteśmy całowitą sumą wszystkich minionych myśli, uczuć, słów i czynów, że nasze obecne życie i podejmowanie decyzji zabarwione jest pamięcią z przeszłości, zaczynamy dostrzegać jak proces Ho´oponopono może zmienic całe nasze życie. Najważniejszym celem w życiu człowieka jest odnalezienie swojej prawdziwej Identyczności, swojego miejsca we Wszechświecie i powrót do Miłości. Krok po kroku. Aby osiągnąć ten cel, osoba powinna uznać, że jest w duzej mierze odpowiedzialna za stworzenie swojego życia w ten sposób, jak ono wygląda. Największym prezentem jaki można sobie i swojemu otoczeniu sprawić, jest uwolnienie siebie od wszystkiego tego, co nie jest Miłością, od tego co nie jest Tobą. Problemy, nienawiść, smutek, złość , choroby i brak tolerancji nie są Miłością, nie są Tobą. To są stare trucizny wspomnień ukrytych w podświadomości, które można porównać do starej płyty gramofonowej, i które ciągle, i ciągle przynosza ból i cierpienie. ?Samo-Identyczność przez Ho?oponopono? jest procesem uwalniającym Jaźń, od tego wszystkiego co nie jest Miłością, ale również pozwalającym Jaźni znowu stać się tym, czym była od samego początku jej stworzenia, czyli odzwierciedleniem Miłości i Swiatła. Naszym fundamentalnym problemem jest brak wiedzy o tym, kim jesteśmy. Z powodu braku Samo-Identyczności nie jesteśmy w stanie znaleźć naszego własnego (s)pokoju, spokoju w naszym środowisku, ani pozostać całkowicie uwolnionym. Od setek lat interesują nas funkcje umysłu i rozwinęliśmy wiele teorii by odnaleźć drogę do tego niewyczerpalnego źródła energii. Starorzytni Hawajczycy stosowali od tysięcy lat metodę psychiczno-duchową w celu wykorzystywania siły umysłu i ducha. Metodę jaką stosowali - jest Ho?oponopono (zn. powodować, właściwie postępować, poprawiać błąd) Stosowali tę dynamiczną metodę w usuwaniu negatywnego wpływu myśli, słów, emocji i czynów z wcześniejszych inkarnacji i z życia obecnego, oczyszczając się duchowo, mentalnie i fizycznie poprzez proces skruchy, wybaczenia i przemiany. Grupa wysp obecnie znanych jako Hawaje jest pozostałością starożytnych lądów których już nie ma. Obecni Hawajczycy są potomkami ludów, których pochodzenie sięga czasów starożytnych. W obecnych czasach żyje na nich, już niewieke osób posiadających zadziwiające zdolności intuicyjnego kontaktu z naturą. Osoby te nazywane są Kahunami ? nosicielami tajemnej wiedzy. Proces Ho?oponopono został odnaleziony i dostosowany do czasów współczesnych przez hawajską Kahunkę Morrnah Nalamaku Simeona, która bardzo wcześnie, w młodym wieku uzyskała zdolność uzdrawiania. Punktem zwrotnym i trudnym doświadczeniem w jej życiu, była choroba raka. Wtedy to Morrnah zastosowała stary opis procesu Ho?oponopono i użyła go do wyleczenia siebie. Następnie dostosowała ten proces do czasów współczesnych. Stworzyła program, który w prosty i efektywny sposób pozwala na oczyszczenie duchowe, mentalne i fizyczne, w celu uwolnienia się od stresu i osiągnięcia lepszego zdrowia, dobrego samopoczucia i bezproblemowego kontaktu z innymi. Proces Ho´oponopono jest petycją do Miłości by usunęła toksyczne energie i wypełniła miejsce po nich, samą sobą. Miłość dokonuje tego w Umyśle, zaczynając od części Spirytualnej, czyli Nadświadomości. Następnie oczyszcza część Intelektualną uwalniając ją od od form myślowych. W końcu przesuwa się do części Emocjonalnej ? podświadomości usuwając toksyczne emocje/uczucia i wypełniając ją sobą, czyli Miłością. Gdy przeżywamy stres, lub lęk w naszym życiu, i gdy się temu dokładnie przyjrzymy, odkryjemy że przyczyną jest nasza pamięć, a własciwie nasze emocje, które są uwiązane do tej pamięci. Podświadomość kojarzy dane zdarzenie, lub osobę jaką spotykamy w czasie obecnym, z czymś co nastąpiło w przeszłości. W takiej sytuacji emocje zostają aktywowane i tworzy się stres. Głównym celem procesu Ho´oponopono jest odnalezienie Boskości w samym sobie. Ho´oponopono jest ogromnym darem dla ludzkości, który pozwala nam na nawiązanie współpracy z naszą Boskością i naucza jak w każdej chwili możemy prosić by nasze błędy w myślach, słowach i czynach zostały oczyszczone. Proces ten przede wszystkim prowadzi do wolności i całkowitego uwolnienia od przeszłości. Pamięć, która pozostała z każdego doświadczenia, od momentu Stworzenia, od nieskończonych czasów w przeszłości, zostala zanotowana jako formy myślowe w naszym ciele eterycznym. Ten wspaniały pamiętnik/komputer znany jest jako nasza podświadomość, Unihipili, lub aspekt dziecka.To wewnętrzne dziecko jest jedną z części naszego Jestectwa. Następnym aspektem jest matka, znana jako Uhane, lub racjonalna myśl. Trzecią częścią jest Aumakua, czyli ojciec, lub nadświadomość, która jest aspektem spirytualnym. Te trzy aspekty składają się na wewnętrzną rodzinę, która jest w ścisłym związku ze Stwórcą Boskim, i tworzą Samo-I-dentyczność ( Self-I-dentity - ? I ? oznacza tutaj : Ja, Wszystko, Bóg ). Każda osoba, każda roślina, każdy atom i cząsteczka zawierają w sobie te trzy aspekty i każdy posiada swój własny, specyficzny wzorzec tzw. ? blueprint ?. Ho´oponopono jest bardzo prostą metodą. Wg. starożytnych hawajczyków każdy problem zaczyna się od myśli. Samo myślenie nie jest problemem. Problemem jest to, że pewne nasze myśli mają powiązania z bolesnymi wspomnieniami o osobach, miejscach, przedmiotach itd. Intelekt nie jest w stanie rozwiązać problemu, ponieważ intelekt tylko zarządza. My tymczasem życzymy sobie rozwiązac problem. Ho´oponopono neutralizuje energie związane z osobą, miejscem, czy przedmiotem. Pierwszym zadaniem Ho´oponopono jest oczyszczenie tej energii. I staje się coś wspaniałego! Energia ta zostaje nie tylko zneutralizowana, ale również uwolniona. To stwarza wolne miejsce, które zostaje wypełnione Swiatłem. Praktykując Ho´oponopono nie potrzebujemy wiedzy o przyczynie która wywołuje błąd. Jedyną informacją jaka nam jest potrzebna jest zaobserwowanie aktualnego problemu jakiego się doświadcza. Prawdziwą pracą intelektu jest prośba o wybaczenie. W Ho´oponopono włączamy rodziny, bliskich i przodków. (Niektóre z problemów mogą pochodzić ze strony np. pradziadka, który może ściął komuś głowę w innym stuleciu.) CELE HO?OPONOPONO * uwolnienie z negatywnych powiązań pochodzących z nieharmonijnych sytuacji, * osiągnięcie równowagi i pokoju; własnego, z innymi, z naturą i z Wszechświatem, * uzdrowienie, * uwolnienie od negatywnych wibracji, pomoc w uwolnieniu uwiązanych do ziemii dusz zmarłych, * oczyszczenie miejsc, sytuacji, żywych istot i nieożywionych przedmiotów, * w reinkarnacji ? osobiste uwolnienie od nieszczęśliwych i negatywnych przeżyć w poprzednich wcieleniach i usunięcie ich bez tworzenia stresu. ZASTOSOWANIE * dla dzieci i dorosłych o wyraźnych zakłóceniach i błędnych funkcjach, * dla umierających ? spotkania rodzinne, * wobec ofiar nieszczęść, samobójców, topielców, ofiar wojen i morderców dzieci,sterylizowanych zwierząt, * w przypadku zastępczych matek, * w nieporozumieniach pomiędzy dwiema, lub więcej osobami ( w rodzinie, w interesach ), * w opętaniu przez inne dusze, * w uwolnieniu od negatywnych wibracji, * przy rozpoczęciu nowej pracy, lub innego przedsięwzięcia; aby usunąć zablokowania, które mogłyby przynieść problemy duchowe, mentalne, fizyczne, * w poszukiwaniu korzeni rodzinnych za pomocą drzewa genealogicznego, * przy przygotowaniu do pobytu w szpitalu, sanatorium itp. O ULECZANIU INNYCH OSÓB Podobnie jak Morrnah, zalecam by wszyscy, którzy zajmują się uleczaniem innych, stosowali ten proces. Bardzo ważne jest oczyszczenie karmicznych powiązań z klientami zanim się rozpocznie z nimi pracę, by uniknąć rozbudzenia starych, świadomie nam nie znanych, konfliktów między nami a klientem. Gdy terapeuta tego nie zrobi i pracuje nad uleczeniem choroby, ryzykuje on przejęciem wszystkich problemów tej osoby, razem ze wszystkim co jest z tym związane. To może spowodować stany wycieńczenia i zniszczeń u terapeuty. 12 STOPNI PROCESU HO`OPONOPONO Trudno mi w kilku słowach opisać cały proces Ho´oponopono. Jest w nim wiele szczegółów, których nie da sie opisać. To trzeba przeżyć. Ogólnie można powiedzieć, że jest zbudowany z 12 stopni. Otwiera się go krótką modlitwą do Stwórcy, ale nie ma tu mowy o jakimś celu o charakterze tradycjonalnie religijnym. Następych 11 stopni obejmuje specjalna metoda oddychania, cały szereg uwolnienia i duchowego oczyszczenia i wszystko zakańcza się podzięką skierowaną do Całego Stworzenia i wszystkiego i wszystkich, którzy mieli udział w tym procesie. Oprócz tego mamy prostą i piękną medytację, gdzie między innymi mentalnie stosuje się kolory. Do tego dochodzą trzy ćwiczenia fizyczne, których celem jest harmonizacja trzech części Jaźni ludzkiej. W ? Samo-I-dentyczności przez Ho´oponopono ? ( nazwa tego procesu ) mamy również kilka metod oczyszczenia psychicznego, fizycznego i ochrony. Proces ten można stosować w każdej sytuacji, czy też każdego problemu. Nie ogranicza się on do ludzi, ale można go także stosować wobec wszystkiego pochodzenia organicznego i nieorganicznego. Zaczynamy od tzw. Ankiety. Tam wpisujemy nasze imię i nazwisko, także członków naszej rodziny, przodków i inne osoby, miejsca i sytuacje w naszym środowisku. Włączamy także np. wszystkie rodzaje pracy jaką dokonywaliśmy, współpracowników, klientów, materiały i tranzakcje finansowe. Podróże, miejsca pobytu, szkoły i nauczycieli. Domy, posiadłości, antyki, przedmioty, zwierzęta i rośliny itd. Wszystko to, co mogło spowodować stres i brak równowagi. Nawet zmarłych, niewidzialne istoty, wibracje i frekwencje, rytuały i wszystko to co przyniosło negatywny wydźwięk i negatywne wibracje. Po opisaniu tego wszystkiego rozpoczynamy sam proces Ho´oponopono, a po jego zakończeniu, ankieta zostaje zniszczona przez porwanie jej na kawałki. Problem należy włączać do procesu tak długo, jak długo czuje się potrzebę pracy nad nim. Cała technika procesu jest przekazywana wyłącznie drogą ustną i wymaga obecności doświadczonego instruktora. Jeśli się wyjdzie z założenia, że żyjemy wiecznie i ciągle wracamy by doświadczać czegoś nowego, w nowym wcieleniu, mamy unikalną okazję do uwolnienia się od starego balastu w tym, obecnym życiu, i do tego, by pozostać już uwolnionym na całą przyszłość. Razem z nami wszystko i wszyscy rownież zostaje uwolnione. To ma znaczenie dla nas wszystkich, dla Ziemi i dla Kosmosu! ......................................................... Źródła: http://www.hooponopono.eu/
  16. Kraken – legendarny stwór morski. Prawdopodobnie źródłem legend są spotkania z kałamarnicą olbrzymią[1]. Pierwszym, który opisał to monstrum w epoce nowożytnej, był Erik Pontoppidan w swoim dziele z 1755 roku - Natural History of Norway. Jeszcze wcześniej pisał o nim Pliniusz Starszy - potwór miał blokować Cieśninę Gibraltarską, nie przepuszczając podróżujących tamtędy okrętów. Wedle opowieści żeglarskich, krakeny były często brane za wyspy. Kiedy marynarze wychodzili na ląd, budzili potwora, który się zanurzał, wciągając pod wodę załogę wraz z okrętem. W legendach Kraken jest znany również jako Triangul. Jest pod władzą Neptuna, lecz słucha tego, kogo zobaczy zaraz po przebudzeniu. Zasypia na sto lat, by później przez kolejne sto atakować statki Kraken występuje w filmie Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka i Piraci z Karaibów: Na krańcu świata, Starcie Tytanów oraz Zmierzch Tytanów, tyle że tutaj jest przedstawiony jako wielki potwór z czterema ramionami i płetwą. Krakenem jest również Czatownik ukazany we "Władcy Pierścieni - Drużynie Pierścienia" u bram Morii, jego obecność odnotowywujemy w mitologii tolkienowskiej. Wystąpił również w jednym z odcinków kreskówki Ben 10, emitowanej na kanale Cartoon Network oraz w kreskówce Spadkobiercy Tytanów, emitowanej na kanale ZigZap, filmach animowanych: Atlantyda: Powrót Milo. Kraken, jako wielka ośmiornica, wystąpił również w grze komputerowej Tomb Raider: Underworld, gdzie strzeże świątyni położonej na dnie Morza Śródziemnego oraz God of War 2. W grze Indiana Jones and the Emperor's Tomb Kraken bronił jednej z części Lustra Marzeń (ang. the Mirror of Dreams). Potwór pod postacią węża z 4 mackami został ukazany w grze Fable. Kraken wystąpił również jako jednostka w grze Disciples 2 i w komiksie "Reduktor Prędkości" Blaina. Motywu Krakena używa między innymi Kazimierz Staszewski w utworze "Mars napada". Wzmianki o Krakenie pojawiają się również w książce "Miecz Przeznaczenia" Andrzeja Sapkowskiego w rozdziale "Trochę Poświęcenia". Kraken występuje również w grze "Fable: The Lost Chapters" i "World of Warcraft: Wrath of the Lich King" w misji: Get Kraken! http://www.wowhead.com/quest=14108. Kraken jest także przeciwnikiem Lary Croft w grze z serii Tomb Raider w części pt. Underworld. Krakena można także pokonać w grze MMO Age of Conan: Hyborian Adventures. Pojawił się w dodatku Narodziny Zabójcy Bogów na plaży w Paikang jako boss dla grupy sześcioosobowej. Nosi imię Dagon. Kraken występuje także jako jednostka w grze Age of Mythology oraz bohater w grze "Heroes of Newerth". W grze Zeus: Pan Olimpu Kraken jest potworem przyzywanym przez Posejdona. W niektórych misjach atakuje on polis gracza (zgładzić go może Perseusz), a w innych gracz może go przywołać by bronił miasta. źródło: wikipeda
  17. Dla tych, którzy chcą sie sami nauczyć widzenia aury: http://www.astraldynamics.pl/upload/Tre ... a_aury.pdf To jest tekst Roberta Bruca pod tym samym tytułem, co temat. Ćwiczenia są proste i nie skąplikowane więc mozna spokojnie nauczyc sie wdzenia aury. A dla bardziej leniwych i nie lubiacych czytać to proszę tu:
  18. Żółw symbolizuje podporę nieba a. świata, ogień, wodę, noc, Księżyc; długowieczność, nieśmiertelność; materializm, gnuśność, po­wolność, ostrożność, bezpieczeństwo, po­wściągliwość, ascezę, czystość; miłość, lu-bieżność, fallusa, obojnactwo, płodność; własny dom, bierny opór, tarczę, zbroję, wy­trwałość, siłę; postęp, pilność; medytację, mądrość, przewidywanie. Żółw w mit. ind. — kosmofor, dźwigacz świata, niekiedy podpierający praocean, wy­spy błogosławionych, tron niebiański a. sło­nia dźwigającego świat; gdy żółw się porusza, aby zmienić uciążliwą pozycję, następuje trzęsienie ziemi; awatar (wcielenie) bodhi-sattwy a. boga Wisznu podtrzymujący świat w czasie, gdy inni bogowie czerpią amritę (eliksir życia i nieśmiertelności, rodzaj am­brozji) z oceanu mlecznego. U Japończy­ków — podpora nieba, górskiej siedziby bogów. Żółw — małżeństwo Nieba z Ziemią: wypukły karapaks (pancerz grzbietowy) — sklepienie niebieskie; płaski plastron (pan­cerz brzuszny) — ziemia (wg ówczesnych pojęć płaska). Żółw — noc. Księżyc, praocean. Żółw, kosmofor wynurzający się z prawód, wiąże się z nocą. Księżycem i jego fazami. Żółw — mądrość. Tajemnicze znaki na pancerzach żółwi poczytywano często za ja­kieś pismo, którego treści usiłowano się domyślać. Żółw — ostrożność i przewidywanie. Po­dobnie jak krokodyl i rak, żółw zachowaniem swym zapowiada użyźniające wylewy Nilu. Żółw — staroegip. i grecki symbol płod­ności i urodzaju. Choć niektóre gatunki składają w jednym lęgu tylko jedno jajo, inne, zwł. morskie, składają ich przeszło dwieście. Żółw w ogrodzie — ochrona kwia­tów i owoców przed gradem i burzą (wg wierzeń ludowych). Żółw — miłość, lubieżność, obojnactwo (hermafrodyta, atrybut Hermesa i Afrodyty, kobieco okrągłe ciało i falliczna głowa), atrybut Apollina i Pana. Greczynki nosiły <br style="" clear="all"> kolczyki w kształcie żółwi. W plastyce — niekiedy wierzchowiec bogiń miłości, bóstw wodnych. „Wenus na żółwiu stoi" (Kolęda pannom l Wespazjana Kochowskiego). Nim­fa Chelone (gr. chetone 'żółw') wyśmiewała małżeństwo Zeusa z Herą nieustannie zdra­dzaną przez męża; za karę została zmienio­na w żółwia morskiego. Podnóżki w świą­tyniach Afrodyty oznaczano wizerunkiem żółwia jako własność świątyni. Żółw w wielu mitach — zwierzęcy Prome-teusz, nauczyciel użytku z ognia. Żółw — długowieczność, zdrowie, nie­śmiertelność. Żółwie żyją niekiedy znacznie dłużej niż sto lat; dlatego używano kawałków pancerzy jako amuletów długowieczności i obrony przeciw czarom. Żółw — powściągliwość, wstrzemięźliwość. koncentracja, medytacja, samotność, czy­stość. W razie potrzeby zwierzę chowa pod pancerz głowę, łapy i ogon, rezygnując cza­sowo z kontaktu ze światem zewnętrznym; chroni się w swojej ,,wieży z kości słonio­wej". Atrybut bogini Skromności (gr. AidÓs, lać. Pudicitia), bo milczy i nie opuszcza domu, jak przystało gr. pannie. Żółw, łac. testudo — ruchomy dach drewniany, który zasłaniał przed pociskami obrońców legionistów rz. szturmujących mu­ry miasta; sklepienie ze sczepionych ze sobą puklerzy nad głowami szturmujących mury legionistów rzymskich. Głos żółwia w tradycji chrzęść. — głos Ducha Sw. Żółw — zwierzę demoniczne, związane z ciemnymi, chtonicznymi siłami; w plasty­ce przedstawiano walkę koguta (herold Dnia) z żółwiem (Noc), np. dwukrotnie na mozai­kowej posadzce starochrześc. bazyliki w Ak-wilei (w płn.-wsch. Włoszech). Siedzieć jak żółw w skorupie — izolować się od otoczenia, być zamkniętym w sobie, skrytym, milczącym. Żółw — własny, przenośny dom i zbroja. „Że zamknięty w skorupie niewygodnie siedział, żałowała mysz żółwia; żółw jej od­powiedział: «Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny; prawda, że nie wspaniały — szczupły, ale własny"" (Żółw i mysz Ignacego Krasickiego). Żółw — wcielenie transcendentnych sił żywotnych, zob. Rak. Żółw — pilność, nieustanne pokonywanie trudności. <br style="page-break-before: always;" clear="all"> Żółw — świat widzialny, egzystencja ma­terialna, przeciwieństwo transcendencji; gru­by materializm. Żółw — powolność, przeciwieństwo skrzy­deł; lenistwo, bezczynność; napuszoność, niejasność, stagnacja; mała ruchliwość i po­wolny chód typowy dla większości gadów. Żółw z wydętym żaglem na grzbiecie — impresa Cosima dc'Medici z mottem lać. Festina lenie 'spiesz się powoli'. „Bo wy to, o żółwie, leniwni, bezczynni, o dzieci senności i podłej bojaźni" (Żółwie 21—2 Romana Zmorskiego). Żółw w plastyce — „Pracuj powoli!" rysunki na murach w okresie okupacji nm. w Polsce 1939—45, wezwanie do biernego oporu, do „małego sabotażu" gospodarki okupanta. W heraldyce: odporność, niewrażliwość na ciosy; powolny, ale trwały postęp; tarcza obronna władcy; liczna i szczęśliwa rodzina. W astrologii: Chaos; znak zodiaku Rak. W alchemii: massa confusa tac. 'miesza­nina'; materia Sztuki: Hermes sporządził ze skorupy żółwia kitarę i ofiarował ją Apollinowi w zamian za skradzione mu bydło; stąd w tradycji chrzęść, moralna przemiana grzesznego ciała pod wpływem działania ducha. W marzeniu sennym: osoba śniąca. --------------------------------------------------------------------- Slownik Symboli Władysława Kopalińskiego
  19. Aby coś zmienić, najpierw należy to poznać. Książka moja powstała w większości na podstawie regresingu, nowatorskiej metody, wokół której dużo jest zamieszania i błędnych interpretacji. Wiele osób obawia się regresingu bojąc się własnych wspomnień i tego, że nie poradzą sobie z problemami, które ściągną ze swojej przeszłości. Niektóre organizacje duchowe bądź terapeutyczne wręcz przestrzegają przed regresingiem, iż jest to bardzo szkodliwa praktyka, która doprowadza do upadku duchowego a nawet do choroby psychicznej. Ja natomiast regresing praktykuję od kilku lat i uważam, że z duchowością bardzo dobrze on harmonizuje, a Ja, dziękuję, czuję się coraz lepiej. Pozwolę sobie więc teraz na kilka krótkich wyjaśnień. Regresing jest niczym więcej jak prostą metodą umożliwiającą powrót pamięcią, z obecną świadomością, do pierwotnych przyczyn naszych problemów i dolegliwości. Regresing udowadnia, że każda dolegliwość, jak również powstające w naszym obecnym życiu wszelkie problemy, mają swoją przyczynę w błędnych i niekorzystnych dla nas wyobrażeniach i decyzjach, podjętych w przeszłości, w różnych stanach naszej świadomości i w różnym stanie emocjonalnym, co powodowało niepełny przegląd konsekwencji owych decyzji. Cofnięcie się do błędnych decyzji z obecną świadomością umożliwia nam zweryfikowanie dawnych decyzji i wyobrażeń, oraz zmianę ich na przytomniejsze i korzystne dla nas w obecnym życiu. Autentyczność regresingowych wspomnień potwierdzają emocje towarzyszące owym wspomnieniom. Ponieważ wyobrazić sobie, że byłem "księciem z bajki" nie jest nam trudno, natomiast z rozpłakaniem się na wspomnienie pięknej księżniczki będziemy mieć już problem. Mechanizm, który leży u podstaw regresingu nie jest cudotwórczym wynalazkiem XX wieku. Choć nazwa Regresing powstała niespełna 10 lat temu, to owa metoda zjednuje w sobie praktyki Jogi i Buddyzmu znane od tysięcy lat. Dlaczego wobec tego człowiek wykonujący zawód regresera powinien być z niego dumny? Otóż to do czego doprowadziła owa praktyka, do jakich wspomnień: błędnych praktyk i ich konsekwencji, błędnych interpretacji nauk duchowych i oszustw osób podających się za mistrzów i geniuszy i jak w skuteczny sposób uwolnić się od destrukcyjnego wpływy błędnych wyobrażeń na obecne życie, wie tylko Regreser, który przeszedł odpowiednie szkolenie i ma do tego odpowiednie uprawnienia. Regresing jest bardziej szkołą niż praktyką. Nauczyć się regresingu to nie znaczy nauczyć się formułki i wchodzić w stan regresywny, nauczyć się regresingu to znaczy odbyć kilkumiesięczne szkolenie, w czasie którego poznaje się mechanizmy ludzkiej psychiki oraz skutki błędnie wykonywanych praktyk, zaburzeń psychicznych i emocjonalnych a także poznaje się skuteczne sposoby na uwolnienie od destrukcyjnych wzorców przechowywanych w naszej psychice. Regresing nie jest filozofią życia. Regresing umożliwia jednak zmianę myślenia i stwarza możliwości otwarcia się na nowe postrzeganie świata i rzeczywistości. Regresing sam w sobie nie jest praktyką duchową. Regresing jest jednak przeznaczony dla osób dających sobie zgodę na rozwój duchowy. Regresing stawia nas w sytuacji, w której nie musimy już iść starą i błędną dla nas drogą, do której czuliśmy się przywiązani i zobowiązani. Regresing otwiera nas na nowe kierunki postępowania i stwarza możliwości wybrania nowej drogi, ale gotowej receptury na zdrowe życie nam jeszcze nie podsuwa. Uczy nas jednak podejmowania w pełni korzystnych, rozsądnych i bezpiecznych dla nas decyzji oraz jak trzeźwiej i przytomniej korzystać z kryteriów, które sobie obraliśmy. Regresing jest skuteczny wówczas, gdy realnie dopuszczamy możliwości pozytywnych zmian w swoim życiu. Należy więc łączyć Regresing z innymi praktykami, które umożliwiają nam nowe i korzystne dla nas kierunki i możliwości. Regresing w połączeniu z innymi praktykami pozwala również bardziej efektywnie korzystać z wybranej przez siebie praktyki, uwierzyć w jej realność i skuteczność, gdyż Regresing uwalnia od wszelkich zablokowań, starych wzorców myślenia i postępowania a w zamian pozwala nam zobaczyć nowe możliwości ale tylko wówczas, gdy jesteśmy na nie przygotowani. Regresing jest narzędziem na drodze do doskonałości, a nie samą drogą do doskonałości. Regresing umożliwia zweryfikowanie wyobrażeń i poglądów poprzez uświadomienie sobie dawnych doświadczeń, które miały wpływ na podjęte przez nas decyzje i choć stwarza również możliwości odkrycia nowych wartości w życiu oraz własnej i korzystnej dla Ciebie drogi, to musisz ją jednak odkryć jak najszybciej, by móc w pełni korzystać z owoców tej metody. Gdyż Regresing skutecznie działa dopiero wówczas, kiedy chcemy pozbyć się negatywnych wzorców nie pozwalających nam osiągać celu, jaki sobie obraliśmy, a to możesz dokonać wówczas, kiedy takie cele sobie postawisz i będziesz do nich dążył. Regresing może więc składać się z dwóch etapów: Stworzenie możliwości odkrycia własnej (nowej i lepszej) drogi, kryteriów i wartości w życiu (za pomocom weryfikacji dawnych doświadczeń). Jest to jednak tylko faza początkowa, po której należy jasno postawić sobie cele i określić kierunki w swoim życiu. W czasie realizacji obranych przez siebie celów uwalnia nas od zablokowań, przeszkód i oporów przed realizacją jasno określonej przez siebie drogi. Regresing to jest terapia. Terapia, która jak lekarstwo jest nam potrzebna, gdy coś nam dolega, coś nam przeszkadza, lub chcemy się pozbyć czegoś, co nie jest już nam potrzebne, np. cechy, emocji, przekonania, wyobrażenia czy zaślepienia. Regresing nie jest dla osób chorych psychicznie. Wręcz przeciwnie, jest on jedynie dla osób zdrowych psychicznie, które dążą do osiągnięcia konkretnych celów wykorzystując w tym celu, oprócz regresingu, inne praktyki. Regresing nie jest cofaniem się w przeszłość. Tylko cofaniem się pamięcią w przeszłość, a to duża różnica. Natomiast w stanie regresywnym, cofamy się w przeszłość, już z obecną świadomością po to, aby zmienić podjęte wówczas błędne decyzje (pod wpływem różnych emocji i w różnym stanie świadomości), które pokutowały na nasze obecne życie. Nie należy jednak traktować przeszłości jako samo zło, że wszystkie doświadczenia były złe a podjęte decyzje błędne. Należy Regresing traktować jedynie jako weryfikator dawnych doświadczeń i podjętych decyzji. Regresing to nie praca z obrazami i wyobrażeniami dotyczącymi przeszłych wydarzeń. Jest to bardziej pamięć emocjonalna niż obrazowa czyli praca z emocjami i ewentualnie towarzyszącymi im wspomnieniami. Najpierw więc podczas sesji regresingu pojawiają się emocje a dopiero później ewentualne obrazy związane z pojawiającymi się emocjami. Regresing to nie hipnoza ani żaden inny odmienny, nieprzytomny stan świadomości. Regresing to stan podwyższonej świadomości, w czasie którego uaktywnia się pamięć przeszłych, nie pamiętanych przez nas wcześniej wydarzeń. Teraz pozostaje mieć prośbę aby o regresingu nie wypowiadały się osoby, które nigdy nie przeżyły doświadczeń do jakich doprowadza ta praktyka. Chociaż Regresing zajmuje się również pamięcią poprzednich wcieleń, to niniejsza książka poświęcona jest jedynie problematyce dzieciństwa i konsekwencjom destrukcyjnych doświadczeń z jego okresu Źródło: http://duchowa.pl/art3.php
  20. W miejscowości Gelnhausen w Niemczech (Hesja) znajduje się wyjątkowe miejsce. Jest to cmentarz las - FriedWald, znajdujący się na wzgórzach przy Gelnhausen-Heiler. W leśnym zaciszu, pod drzewami, między ich korzeniami, są pochowane prochy zmarłych. Nagrobkami są drzewa. Na nich maleńkie czarne tabliczki z wyrytym imieniem i nazwiskiem zmarłego oraz datami przedziału jego bytności na Ziemi. Poza tym cisza i wszechobecny śpiew ptaków. Cmentarz jest też rezerwatem wielu gatunków ptaków, a na drzewach obok tabliczek z nazwiskami zmarłych, znajdują się budki lęgowe. Życie i śmierć w odwiecznym tańcu natury. Na tym cmentarzu nie ma miejsca na znicze. Katafalkiem jest pień ściętego drzewa po środku lasu otoczony wieńcem z liści paproci lub innych. Kilka ławeczek, gdzie można usiąść i posłuchać szumu drzew i śpiewu ptaków. Porozmawiać z duchami przodków, zamieszkującymi drzewa. Nieopodal cmentarza, ale już poza jego terenem, znajduje się niewielka polanka, na niej krzyż i kilka ławeczek. Drogowskazy od parkingu prowadzą odwiedzających do tego miejsca pamięci i kontemplacji. W pobliżu FriedWald, przy parkingu, jest też niewielki kościółek czy też kaplica, gdzie odbywają się uroczystości pogrzebowe. Niestety nie wiem, czy jest ogólnie chrześcijańska kaplica, czy przypisana konkretnemu wyznaniu chrześcijańskiemu. Prawdopodobnie jest ogólnie dostępna dla protestantów i katolików. Na cmentarzu pochowani są ludzie różnych wyznań. Ciekawostką jest fakt, że FriedWald jest miejscem pochówku prochów zmarłych od blisko… 3 tysięcy lat. Obecnie tabliczki na drzewach wspominają już tylko pochowanych tam współcześnie. Ale wciąż widać porośnięte mchem kikuty drzew, które po latach podzieliły los tych, których skryły w swych korzeniach. Tablica informacyjna FriedWaldu, opowiada o historii tego miejsca. Czytamy tam również, że każdy może wybrać sobie wcześniej drzewo, pod którym chce zostać pochowany. Można też wykupić małe drzewka i obserwować jak rosną, a kiedyś złączyć się z nimi w ich korzeniach. Drzewa nie są wycinane przez 99 lat, chyba, ze sama natura zdecyduje inaczej. Miejsce to prócz leśnej ciszy i spokoju emanuje też specyficzną aurą spokoju. Sam cmentarz FriedWald jest otoczony jedynie drewnianymi żerdziami i tylko one odgradzają go, jako miejsce pamięci przodków od reszty lasu. Ale właśnie przekraczając tę magiczną barierę wytyczoną drewnianą żerdzią ma się wrażenia wejścia w inny świat. Energia promieniuje tu siłą i spokojem. Inaczej niż na tradycyjnych cmentarzach, tu czuje się ciszę i słyszy szepty przodków. Są tu wciąż niemal namacalni, dotykalni. Ma się wrażenie, że spacerują między drzewami zaznając zasłużonego spokoju. Jeśli będziecie kiedyś w okolicach Gelnhausen warto odwiedzić to miejsce. Ja ze swej strony chcę podziękować serdecznie Ulfowi Hedinowi za wskazanie mi tego leśnego zakątka. Podaję też link do zdjęć FriedWaldu, niektóre są wykonywane wieczorem, więc ich jakość nie jest najlepsza, nie mniej zapraszam do obejrzenia. https://picasaweb.google.com/103526995382172301938/FriedWald
  21. Ostrozeń Warzywny zwany Czarcim zielem Ostrożeń warzywny ? Cirsium oleraceum (L.) Scopoli = Cnicus oleraceum Linne (złożone ? Compositae = Asteraceae) jest pokaźną i ładną rośliną rozpowszechnioną w naszym kraju. Rośnie przy lasach, na polanach, pastwiskach, ugorach, w dolinach rzek. Lubi wilgotne gleby. Górna część rośliny i liście otulające pąk kwiatowy, a potem owoc są barwy żółtozielonej, przez co zwracają na siebie uwagę. Kłącze poziome, po ugotowaniu jadalne i odżywcze (inulina, fitosterole). Roślina łatwa do uprawy. W Szwajcarii (Punschun da pra) i w Niemczech również wykorzystywane w ziołolecznictwie ludowym i znany pod nazwą Kohldistel (franc. Cirse maraicher, ital. Cardo giallastro). Surowcem leczniczym jest ziele ? Herba Cirsii (Kohldistelkraut), zbierane w czasie kwitnienia lub owocowania. Proponuję zbierać liście i wierzchołki pędów, bowiem łodygi są twarde i długo schną. Składnikami aktywnymi ziela są: flawonoid linaryna (pochodna akacetyny), pektolinaryna, glikozydy apigeniny i luteoliny; kwasy fenolowe,alkaloidy, olejek eteryczny, garbniki, fitosterole, laktony seskwiterpenowe. Ostrożeń posiada właściwości odtruwające, żółciotwórcze i żółciopędne. Zawiera kwasy fenolowe i flawonoidy ochraniające miąższ wątroby przed marskością i stłuszczeniem. Działanie żółciopędne i rozkurczowe jest pożyteczne w leczeniu i profilaktyce kamicy żółciowej, stanów zapalnych wątroby i niedoboru żółci. Poprawia funkcje wątroby po resekcji pęcherzyka żółciowego. Zmniejsza cofanie żółci do żołądka i stany zapalne dwunastnicy żołądka z tym związane. Wzmaga regenerację komórek wątrobowych. Fitosterole i flawonoidy hamują stan zapalny przy przeroście gruczołu krokowego. Laktony i fenolokwasy zawarte w ostrożeniu mają właściwości przeciwnowotworowe, o czym pisałem w wielu swoich pracach i czym zajmowałem się podczas badań in vitro blisko 10 lat temu. Napar z ziela ostrożenia warzywnego nie jest toksyczny i można go przyjmować szklankami (1 łyżka na szklankę wrzątku). Jest smaczny. Wspomaga przemianę materii, aktywuje procesy detoksykacji, przyśpiesza usuwanie szkodliwych metabolitów i ksenobiotyków z ustroju. Napar z ostrożenia obniża poziom cukru we krwi. W medycynie ludowej ostrożeń warzywny jest stosowany w leczeniu reumatyzmu, w tym dny oraz przewlekłych chorób skóry, co z punktu widzenia naukowego wydaje się racjonalne i uzasadnione. Ziele jest dostępne w sklepach zielarskich. Intrakt z ziela (1:5 na gorącym winie lub wódce do 50%) można przyjmować codziennie, przez 1 miesiąc po małym kieliszeczku dla poprawienia trawienia i jako diureticum (środek moczopędny), oczyszczający drogi moczowe oraz aktywator przy spowolnionej przemianie materii. W reumatyzmie polecam przynajmniej 3 ?miesięczną kurację z zastosowaniem naparu. Przez pierwszy miesiąc dobrze jest nasycić organizm naparem przyjmując 2 szklanki naparu dziennie, rano i wieczorem. Po miesiącu dawka 1 szklanki naparu wieczorem przez 2 miesiące jest wystarczające. Potem polecam zmienić zioło ? na przynajmniej kwartał, po czym można wrócić do ostrożenia. Podobnie zalecam postępować przy leczeniu cukrzycy, przewlekłych chorób skórnych (łysienie, trądzik, łuszczyca, łojotok z wągrami, ciągłe wypryski i rumień). Mocny napar działa ściągająco na skórę i błony śluzowe i ma właściwości przeciwbiegunkowe. W naparze można czynić także kąpiele, np. dzieci przy chorobach skórnych i osłabieniu. Okłady z roztartego ziela na okolice stawów i miejsca kontuzjowane ? ponoć przynoszą ulgę. Ostrożeń w przypadku zastosowania wątrobowego wykazuje synergizm (spotęgowane współdziałanie w jednym kierunku) z ostropestem, karczochem, rzepikiem i mniszkiem. W zakresie przerostu prostaty polecam łączyć ostrożeń warzywny z wilżyną, wierzbówką (lub wierzbownicą), niecierpkiem, znamieniem kukurydzy, kłączem pokrzywy i korą czeremchy. W zakresie działania moczopędnego dobrze sprawdza się w mieszankach z wilżyną, połonicznikiem, rdestami, perzem, nawłocią i brzozą. W zakresie działania przeciwreumatycznego polecam kojarzyć ziele ostrożenia z kwiatem wiązówki, zielem zagorzałka, zielem pszeńca, zielem szelężnika, liściem topoli, pączkami topoli, rdestem japońskim, lukrecją lub kolcoroślem (sarsaparilla). ............................................................. Źródło: <!-- m -->http://rozanski.li/?p=803<!-- m --> Z forum Reiki: To zioło oprócz nazwy Czarcie żebro ma wie innych nazw. Ostrożeń łąkowy; Ostrożeń warzywny; strachopłoch.Łacińska nazwa -CIRSIUM OLERACEUM/ostrożeń warzywny/ CIRSIUM RIVULARE /ostrożeń łąkowy/. Jest byliną pospolicie rosnącą na mokrych, wilgotnych łąkach, na skraju lasów cienistych, na torfowiskach, nad brzegami stawów, jezior. Można nabyć w sklepach zielarskich i aptekach. Zbierane w maju. Należy uważać, podobny jest do ostu, lecz bez kolców, ale po ususzeniu jest kłujący. Odwar z czarciego żebra: - stosowany wewnętrznie uspokaja nerwy i wzmacnia siły człowieka cierpiącego na ogólne osłabienie; - stosowany zewnętrznie zapobiega bólom głowy i wypadaniu włosów. Leczy zapalenie oczu, zatok bocznych nosa. Usuwa uroki rzucane przez złych ludzi. Kąpiel z odwaru działa orzeźwiająco, wyciąga chorobę z organizmu. Odwar taki gęstnieje czasem galaretowacieje. Wygląda to tak, że po obmyciu chorego na powierzchni wywaru z czarciego żebra pojawiają się tak jakby tłuste plamy, płyn może gęstnieć lub wyglądać jak galareta. Gdy natomiast kąpie się człowiek zdrowy, to odwar nie zmienia swojej gęstości. Tak, więc gęstnienie odwaru jest wskaźnikiem nasilenia choroby. Czarcie żebro działa moczopędnie, odtruwająco i oczyszczająco. Przeciwreumatycznie, wzmacnia organizm i jego odporność. Wpływa na wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Łagodzi stany zapalne i świąd skóry. Stosować go można przy wysypkach alergicznych i trądziku, uszkodzeniach skóry. Leczy oparzenia termiczne, chemiczne, słoneczne. Można go również, stosować do mycia skóry głowy przy występowaniu łupieżu. Wykazuje dużą skuteczność powstrzymującą wypadanie włosów i przyspiesza ich odrost. Sposób użycia: Jedną łyżkę stołową ziół zalać wrzącą wodą. Pozostawić do naciągnięcia. Wewnęrznie: Pić 2 razy dziennie po filiżance przed posiłkami. Zewnętrznie. Około 50 gram ziół zalać półtora do dwóch litrów wody. Zagotować Odstawić pod przykryciem na 15 min. Po przecedzeniu wlać do wanny. ................................................................................. Źródło: <!-- m -->http://www.reiki.fc.pl/viewtopic.php?t=1528<!-- m --> Zastosowanie w magii do zdejmowania uroków i klątw: 2-3 łyzki stołowe ziela zalewamy wrzątkiem i parzymy pod przyryciem. Po 10 minutach odwar wlewamy do wanny z wodą, dodajemy garść soli i moczymy osobę chorą lub podejrzana o posiadanie uroku :D pzrez około 20 minut. Zostawiamy wodę na godzinę i obserwujemy czy nie gęstnieje, nie ma kłączków czu tłustych plamek na powierzchni i dziwnych zabrudzeń. Jak są to zabieg powtarzamy codziennie aż woda będzie czysta. Najlpeiej przy ubywajacym księżyciu.
  22. SU-JOK - unikalny uzdrawiający system, zakodowany przez samą naturę w każdym z nas. Terapia Su-Jok - jest metodą diagnostyki i terapii na podstawie badania punktów aktywnych znajdujących się na dłoniach i stopach. Oparta jest na tradycyjnej wiedzy chińskiej medycyny i nowych teoriach, opracowanych przez koreańskiego uczonego, profesora Park Jae Woo. Terapia Su-Jok wspomaga leczenie medycyny klasycznej, może być także stosowana jako samodzielna metoda (daje szybki efekt bez stosowania środków farmakologicznych). Wskazania i możliwości terapii Su-Jok są bardzo szerokie - od lekkiego niedomagania do ostrych stanów i ciężkich porażeń organów wewnętrznych. Su-Jok może być wykorzystywana w terapii praktycznie wszystkich rodzajów chorób, zarówno u dzieci jak i u dorosłych. ------------------------------------------------------------------------------ Co robią Bioterapeuci gdy boli ich głowa? Terapia Su Dżok Gdy poznałem metodę Onnuri Su Jok, poczułem że znalazłem to, czego szukałem przez wiele lat... Terapia Su Dżok jest systemem leczenia stworzonym przez naturę, a dopiero niedawno odkrytym przez człowieka. Polega na masowaniu pewnych punktów na dłoniach i stopach. Dzięki Su Dżok możesz pozbyć się każdej choroby, leczyć dowolnie wybraną część ciała, każdy organ czy staw. Terapia Su Dżok (Su - dłoń, Dżok - stopa) została opracowana przez uczonych z Korei Południowej. Badali oni zależność pomiędzy budową całego ciała człowieka a budową jego dłoni i stóp. Wyróżnili podobieństwo m.in. według ilości, kierunku, rozmieszczenia, znaczenia i proporcji wystających części. Profesor Pak Czże Wu odkrył, że nie jest ono przypadkowe i można je wykorzystać w leczeniu nawet bardzo poważnych schorzeń. Na przykład, gdy boli nas wątroba, zamiast faszerować ją farmaceutykami, wystarczy znaleźć jej odpowiednik na dłoni i wymasować to miejsce. Ból minie po dwudziestu minutach. Można też zastosować miniakupunkturę. Igły delikatnie wbija się w dłoń lub stopę na kilkanaście minut. Jest to zabieg prawie bezbolesny i zupełnie niegroźny. W tradycyjnej akupunkturze, która obejmuje całe ciało, niewprawny terapeuta może bardzo zaszkodzić choremu. Wystarczy, że przy ustawianiu igieł pomyli się o milimetr. W przypadku terapii Su Dżok taka pomyłka nie ma żadnych groźnych konsekwencji. Gdy boli Cię głowa, wymasuj kciuk Terapia Su Dżok wykorzystuje też wiedzę o receptorach - aktywnych punktach odpowiadających wszystkim organom i częściom ciała. Punkty te są usytuowane w ścisłym porządku na dłoniach oraz stopach i wyobrażają w pomniejszeniu budowę anatomiczną naszego organizmu. Gdy zaczyna się choroba któregoś organu impuls jest przekazywany do jego odpowiednika na dłoni i stopie. Gdy naciskamy to miejsce, odczuwamy ból. I odwrotnie, gdy zaczynamy ten punkt pobudzać, wysyłamy do chorego organu uzdrawiające impulsy. Jest to tak proste, że nawet dzieci mogą z powodzeniem stosować Su Dżok. ......................................... Źródła: http://www.daomed.eu/index.php?site=sujok&s=0 http://www.medycynanaturalna.org/onnuri-su-jok.html
  23. Heksagram to sześcioramienna gwiazda, utworzona z dwóch skrzyżowanych trójkątów równoramiennych. Jest symbolem znanym w Judaizmie, Chrześcijaństwie, Islamie, Hinduizmie. Tradycyjnie widzi się w nim Ogień z Wodą, ducha z materią, zamknięty, harmonijny układ przeciwieństw. Taka gwiazdą królowie: Salomon, Dawid i Betsabee mieli zaklinać demony i przywoływać anioły. Stąd zwano ja też pieczęcią Salomona, a do dziś Gwiazdą Dawida. (lub Tarczą Dawida). Na fladze Izraela zwie się też czasem Gwiazdą Syjonu. Natomiast nie mają związku z judaizmem heksagramy występujące na rysunkach naskalnych w Alpach czy w książkach do czarnej magii. W alchemii miał Heksagram wyobrażać wszystkie cztery pierwiastki (żywioły). Takie połączenie 4 żywiołów symbolizuje pramaterię zawierającą wszystkie składniki. Bardzo podobnie interpretowali symbol Heksagramu Wolnomularze. W Lożach masońskich stanowił on symbol całości. Jednak Wolnomularze częściej stosowali pentagram. Dla odmiany w psychoanalizie stosowano heksagram wpisany w okrąg i uważany za mandalę, pomocna w medytacji. Natomiast Indyjską Jantrę można uznać za bardziej skomplikowaną wersję tego znaku. ........................ Heksagram był symbolem magów i adeptów wiedzy tajemnej. Wyjątkowo ceniony przez A. Crowley?a i innych członków Zakonu Złotego Brzasku. Stanowi potężną ochronę przeciwko złym mocom. Przyspiesza przyswajanie wiedzy, otwiera na nowe źródła informacji, ułatwia osiąganie postępów w nauce. Jest niezbędny jako ochrona i wzmocnienie sił osobistych podczas wszelkiego rodzaju rytuałów magicznych. Może być noszony przy sobie lub umieszczony w dowolnym pomieszczeniu (domu, biurze, samochodzie, pawlaczu, biurku itp.), a nawet meblu dzięki samoprzylepnej taśmie na odwrocie. Obejmuje swym ochronnym działaniem nie tylko osobę, ale i pomieszczenie, w którym ona przebywa. Nie kumuluje negatywnej energii, ale wymaga czyszczenia przynajmniej raz w miesiącu. (ten tekst znaleziono na: http://sklep.tarotne....ph..._id=22065)
  24. Onyks Bywają liczne odmiany onyksu. W naturze spotykamy onyks czarny, zielony i złoty. Największa moc ujawnia onyks czarny. Onyks to kamień fatalistyczny. Niesie wibracje wiedzy i intelektu. Kamień ten zawiera spokój i harmonię. Chroni od niesławy i upodlenia. Jest przyjacielem ludzi wybranych, którzy dążą do poznania i pogłębiania życia. Przynosi szczęście i równowagę. Za to innych niszczy i zabiera bliskich. Dawca odrodzenia i śmierci. Onyks nazywany jest też kamieniem czarnoksiężników. Noszą go osoby rozumiejącą mroczną stronę życia. Już w starożytności uważano onyks za kamień szczególnie szczęśliwy i właśnie z tego minerału wykonana była osobista pieczęć cesarza Chin, poddanym zaś pod karą śmierci zabroniono posługiwać się tym samym kamieniem. Onyks znosi ból, opuchlizny i kolkę żołądkową. Poprawia słuch. Naturalnie zabarwiony czarny onyks wzmacnia kości, serce i oczy. Aktywizuje tworzenia się krwi. Onyks proponuje ochronę i stabilność przy wewnętrznych obciążeniach i negatywnych wpływach zewnętrznych. Wyrównuje ciało i ducha. Położony na splocie słonecznym wzmacnia trzustkę. ............................................................. http://www.galeriatybetanska.pl/onyks-a-44.html Onyks ? cenna odmiana chalcedonu o równoległym ułożeniu warstw, na przemian białej i czarnej. Nazwa pochodzi z greckiego onix i oznacza pazur (paznokieć, racica): nawiązuje do twardości, wyglądu i ostrych krawędzi tego minerału.. Biało-czarny onyks jest często nazywany zwyczajnym, arabskim lub czarnym. Onyks występuje również w kolorze zielonym i białym. Naturalne onyksy należą do rzadkich skał. Spotykane na całym świecie; powstają w pogazowych pustkach w skałach wulkanicznych. Często uzyskuje się onyks sztuczny, produkowany na bazie agatów. Od czasów starożytnego Egiptu onyks barwiono, aby podkreślić jego barwę. Większość onyksów wytwarzano zanurzając agat w roztworze cukru, a następnie podgrzewając go w kwasie siarkowym, aby zwęglić cząsteczki cukru[potrzebne źródło]. Już w starożytności uważano onyks za kamień szczególnie szczęśliwy i właśnie z tego minerału wykonana była osobista pieczęć cesarza Chin (poddanym cesarza zabroniono posługiwać się tym samym kamieniem pod karą śmierci) Znany już w starożytności. To właśnie onyksu najczęściej używano do wyrobu kamei i pieczęci. Obecnie wykonuje się z niego miniaturowe rzeźby i intaglia, szlifuje w formie paciorków. Jest doskonałym materiałem do inkrustacji. Stanowi poszukiwany kamień kolekcjonerski, a także jubilerski i ozdobny. Odmiany: * Onyks arabski ? inna zwyczajowa nazwa onyksu właściwego, znany też pod nazwą: onyks czarny lub chalcedonowy. Niekwarcowe skały nazywane onyksem [edytuj] W kamieniarstwie pod nazwą onyks rozumie się także laminowane skały wapienne zbudowane prawie wyłącznie z przezroczystego sparytu (aragonitu lub kalcytu), bez istotnych domieszek składników ziarnistych. * Onyks aragonitowy ? inaczej zwany kalcytowym lub marmurowym ? pasiasta skała węglanowa w barwach brązowo-kremowych. * Onyks egipski ? odmiana onyksu marmurowego pochodząca z Egiptu. * Onyks meksykański ? odmiana meksykańskiego onyksu marmurowego. Występuje on w formach naciekowych (stalaktyty), wykazuje białą lub zielonkawą barwę. Znany tez pod nazwą onyks padrara. * Onyks pakistański ? odmiana marmurowego pochodząca z Pakistanu, * Onyks z Châtillon ? przeświecająca odmiana ofikalcytu pochodzącej z Châtillon we Włoszech. ............................................. Źródło: Wikipedia ONYKS kamień ochronny Odbija negatywne emocje, a przyciąga pozytywne. Obdarza spokojem, zdecydowaniem przy podejmowaniu decyzji, wzmacnia wiarę w siebie, jak również darem wymowy. Pomaga wyrażać uczucia i myśli. Stosowany przy chorobach związanych z tarczycą i gardłem. Onyks, minerał, odmiana -kwarcu występująca nie jako odrębne kryształy, lecz kuliste skupienia włókien o dużej twardości (t - 6). Czysty. jest biały. Odmiany barwne: czerwona - karneol (krwawnik), zielona - chryzopraz, zielona z czerwonymi plamkami - heliotrop, czarna - onyks, używane są jako kamienie półszlachetne. Krypto krystaliczne skupienia zbudowane ze współśrodkowo lub równolegle ułożonych różnokolorowych pasm noszą nazwę agatu. Występuje w próżniach i szczelinach skał magmowych, poza tym pospolity jest (jako buły krzemienne) w skałach osadowych. Największe złoża: Indie, Brazylia, Ural. W Polsce w okolicach Bogorii nad Pilicą, pod Inowrocławiem, w Lubelskiem; chryzopraz pod Ząbkowicami na D. Śląsku, karneol rzadko, w okolicach Wałbrzycha. .................................................. http://www.foksal.com.pl/archiwum/wibra ... -ONYKS.htm Onyks jest pochodną chalcedonu. Był wykorzystywany do tworzenia wyrobów jubilerskich, najczęściej gemm i sygnetów. Dawniej jego złoża znajdowały się w Egipcie, dzisiaj wydobywa się go na terenów Chile oraz Meksyku. Jego twardość w skali Mohsa to 7. Kolory magii Onyks tworzy czarno-białe warstwy, jednak to jego ciemna barwa budzi najwięcej obaw. Kolor czarny nie ma pozytywnych konotacji. Od niepamiętnych czasów kojarzył się z tajemnicą, chłodem. Starożytni magowie uważali, że zamknął w sobie odrobinę złych mocy i nieprzychylnych duchów. Niewiele osób ma odwagę nosić ten drogocenny kruszec. Mimo złej sławy i miana ?klejnotu fatalnego? chroni właściciela przed niesławą i upodleniem. Opiekunem onyksu jest Saturn. Przeznaczeniem kamienia, nie jest budzenie strachu czy lęku. Moc w nim zawarta służy do doskonalenia samego siebie, jednak droga do samoświadomości i poznania własnego ?ja? nie jest usłana różami. Pokonywanie kolejnych zakrętów i przeciwności losu, tylko nas umacnia. Pozwala zajrzeć w głąb naszej duszy i odkryć, co tak naprawdę jest ważne w życiu każdego dnia. Onyks to również kamień wodzów. Zmusza do refleksji i narzuca samotność, a to czasem jedyny sposób by podjąć właściwe, choć trudne decyzje. Onyks jest szczególnie ważnym kamieniem dla ludzi spod znaku Koziorożca. ........................................... http://horoskop.wieszjak.pl/talizmany/2 ... znych.html A od siebie dodam, ze jet to kamień, który pozwala zanurzyć się w głąb siebie, stad często nazywany jest kamieniem magów, lub kamieniem samotności.
  25. ŻABA Żaba symbolizuje podporę świata. Słońce, Księżyc, wiosnę, wodę, deszcz, wyrocznię, wróżbę, nadzieję; lubieżność, chuć, rozpu­stę; zmartwychwstanie, powtórne narodziny, płodność, akuszerkę; chwałę, natchnienie; człowieka, kobietę, miłość, bel canto, gada­tliwość, czcze przechwałki, próżność, kłam­liwość, lekkomyślność; zawiść, nadmierne ambicje; niezdecydowanie, dwuznaczność, <br style="page-break-before: always;" clear="all"> herezję, prozelityzm: oszustwo, wścibstwo: plagę, zarazę, śmierć, trupią czaszkę, diabła. czarownicę, szkaradę. plugastwo. nieczy­stość. brzydotę; niezdarność. bezczynność: lenistwo, beztroskę: słabość, bezbronność. ograniczoność. Żaba w staroż. Egipcie — wodny żywioł pramułu. wylew Nilu. zmartwychwstanie. atrybut Izydy (noszono amulety wyobraża­jące żabę. aby zapewnić sobie łaski bogini. m.in. płodność). Niektórych bogów wyobra­żano z głową żaby. np. czterech prabogów; byli to: Nun (woda). Huh (nieskończoność). Kuk (ciemność). Amon (niewidzialność a. po­wietrze). którzy, wraz ze swymi wężogło-wymi żonami: Naunct. Hauhet. Kaukct i Amaunet. stworzyli świat, którym długo władali nim zeszli do podziemi, skąd rządzą Nilem i ruchem Słońca. Heket. dawna bogini wody. bogini-żaba. bogini szczęśliwych poro­dów, długiego życia i zmartwychwstania. udzielała życia ludziom i zwierzętom ukształ­towanym przez Chnuma. Żaba — zmartwychwstanie; ze względu na dramatyczne przeobrażenia w kolejnych sta­diach rozwojowych kijanki. Zielona żaba — nadzieja; zmartwychwsta­nie. Żaba w staroż. Izraelu — ambicja (sięga wysoko chwytając owady); nieśmiałość poni­żona. sięgająca po wiedzę i mądrość; stan niezdecydowania: prozelita. neofita: błędnie rozumujący niszczyciel mądrości; zwierzę nieczyste. Żaby — plaga. Druga plaga egipska (Ex. 8. 1—15). Żaba w hinduizmie — Słońce spoczywające na widnokręgu; podpora świata; życie mate­rialne; Matka Ziemia; deszcz; płodność. Żaba —lubieżność. zmysłowość, płodność. Samica żaby. dzięki swej olbrzymiej płod­ności. otwartości i długotrwałości aktu seksualnego odbywanego bez wyboru z róż­nymi partnerami, z reguły mniejszymi od niej. była ulubienicą Wielkiej Macierzy. Jako symbol płodności była częstą ofiarą woty­wną składaną Herze w Herajonie na wyspie Samos i Artemidzie w jej świątyni Orthia v. Sparcic. Żaby — wieśniacy; mil. gr.: Błądząca po świecie, prześladowana przez zazdrosną Herę Latona. w ciąży z Apollinem i Artemidą. spragniona, nachyliła się nad strumieniem. aby się napić wody. ale przeszkodzili jej <br style="" clear="all"> w tym wieśniacy tnący łozinę. Latona zmie­niła ich w żaby. Ulubiony temat malarstwa i rzeźby ogrodowej XVII w., zwł. we Francji. Żaba — wyrocznia, przepowiednia, zwie­rzę sfery apollińskiej, ulubione przez lud gr.; jednak w komedii Arystofanesa Żaby (406 p.n.e.) chór żab towarzyszy do piekieł Dio-nizosowi. Żaba — potęga głosu i bezsilność ciała (Bajka 44 Ezopa). Żaba — próżność, zarozumiałość, pycha. Gdy żaby poprosiły Zeusa o króla, zrzucił im kij, który był jednak zbyt nieruchawy dla ich ambicji; zażądały więc potężniejsze­go władcy; wtedy bóg zesłał im węża wodne­go, który je wszystkie pożarł (Bajka 42 Ezopa). Przysłowie: Chciały żaby króla, do­stały bociana. Żaba nadymała się, pragnąc przerosnąć wołu, aż pękła (Bajka 1,42 Fed-rusa). Konia kują, a żaba nogę nadstawia. Żaba — słabość, bezbronność, bezsilność, wątłość. Żaba i mysz postanowiły rozstrzy­gnąć pojedynkiem, która z nich ma być gos­podarzem pewnego bagienka; nadleciała kania i pożarła obie rywalki \Bajka 168 Ezopa). Żaba — beztroski żywot. „Dobrze być żabą. chłopcy: żyje bez frasunku, do szklenie nie nalewa, dość ma wokół trunku" (Sie­lanka 10, 52—3 Teokryta). Żaby w Styksie. „Dziś nawet dzieci (...) nic wierzą w brednie o duchach, podziem­nych królestwach i rzekach, i czarnych żabach rechocących w wodach Styksu" (Satyra 2, 148—150Juwenala). Żaba — ziemnowodność; ambiwalencja, dwuznaczność. Przejście z prawód Chaosu. z elementu wodnego, w ziemski i na odwrót. Żaba (i ropucha) — zwierzę księżycowe, sprowadzające deszcz i odrodzenie jako isto­ta ziemnowodna: zmiana środowiska odpo­wiada fazom Księżyca a. zmianom pogody z suchej na mokrą, deszczową, i odwrotnie; znikanie w wodzie i pojawianie się żaby związane z ideą śmierci, stwarzania i zmar­twychwstania. W wielu legendach — żaba na Księżycu. Przysłowie starofr.: Kto kocha ropuchę, przypomina Księżyc. Żaba — kobieta, jako przeciwieństwo fallicznej ryby i takiegoż węża. Żaba — naturalna ofiara węża. Żaba w chrześcijaństwa • — herezja; nie-stateczność, płochość, pogoń za doczesnymi <br style="page-break-before: always;" clear="all"> uciechami (za muchami), nieczystość, roz­pusta, próżność, kłamliwość; diabeł. Żaby — nieczyste duchy czartów. ,,I wi­działem z paszczy smoka i z pyska bestii, i z ust fałszywego proroka trzy nieczyste duchy na kształt żab. Albowiem są to duchy czartów" (Apok. 16, 13—14). Żaba — człowiek, anatomiczna antycy­pacja człowieka; stąd często w legendach i bajkach przemiana żaby w pięknego księ­cia. Żaba z głową starca na tacy niesionej przez Murzynkę przedstawia najwyższe sta­dium ewolucji w obrazie Boscha Kuszenie św. Antoniego (Egipcjanina). Żaby — oszuści. Oszuści jak żaby w błocie kryją się w gorącej smole na dnie fosy w piekle (Boska Komedia, Piekło 22. 16—28 Dantego). Żaba kropielnicy — bigot trzęsący się przed herezją, przesadnie i powierzchownie religij­ny. W wielu dawnych kościołach umiesz­czano w kropielnicy małą rzeźbę żaby a. ro­puchy wyobrażającą demona egzorcyzmowa-nego wodą święconą. Żaba — talizman, amulet. Różne części ciała żaby (i ropuchy) uważano za potężny talizman magiczny przeciw nieszczęściom, chorobom i „złemu oku" a. sprowadzający choroby i biedę na wrogów. Żaba — bezczynność, lenistwo. Żaby wy­grzewające się w promieniach Słońca. Żaba — parafiańszczyzna, ograniczoność. Przysłowie jap.: Żaba w studni nic nie wie o wielkim oceanie. Żaba rechocąca, kumkająca, skrzecząca, . dukająca — paplanina, gadatliwość, plot­karstwo. Polskie żaby — wirtuozeria. „Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie" (Pan Tadeusz 8.581 Mickiewicza). Żaba, ropucha — szpetota, szkarada, pas­kudztwo. plugastwo, brudy, błoto, bagno. Przysłowia: Żaba odrzeka się błota, a lezie w nie. Posadź ropuchę na złotym stole, a ona na to: Do błota wolę! Żabie oczy — wyłupiaste, wypukłe. Żabi skok — bardzo blisko; bardzo krótki. Żaby, żabojady — Francuzi, a zwł. pary-żanie, dla których żabie udka są przysma­kiem. Również aluzja do trzech ropuch heral­dycznych Chlodwiga, zob. Ropucha. W marzeniu sennym: nieoględność, niedy­skrecja. ------------------------------------------- Słownik Symboli Wladysława Kopalińskiego