Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatniej godziny
  2. Dziś
  3. Dzień dobry, Chciałabym poprosić o interpretację snu, a raczej snów o zmarłej prababci. Dlaczego snów? Bo śni mi się raz na jakiś czas i za każdym razem otoczenie i nastrój jest ten sam, zawsze też dostaję od niej coś z biżuterii i tylko ta biżuteria jest czynnikiem rożnicującym te sny. Ale do rzeczy. Sen o prababci miałam dwa razy. Rzecz dzieje się zawsze w mieszkaniu prababci, w którym spędzałam większość wakacji w dzieciństwie, a i teraz jako dorosła osoba jestem w tym mieszkaniu tak często, jak to tylko możliwe. We śnie przebywam w pokoju dziennym, czuję się tam dobrze i bezpiecznie, kolorystyka odpowiada realnej, czyli jest tam jasno, ciepło, jest dużo słońca. Siedzę na łóżku, prababcia przychodzi do mnie i daje mi do ręki wczesniej wspomnianą biżuterię. Pierwszy raz dostałam złoty pierścionek z rubinem, a za drugim razem białą perłę. Kiedy dawała mi pierścień z rubinem była ubrana w swoje codzienne ubrania i miała związane włosy , natomiast kiedy dostałam perłę wyglądała jak anioł, miała rozpuszczone włosy i na sobie prostą białą szatę lub tunikę. W snach, prababcia nie mówi nic, tylko wstaje i wychodzi, zawsze widzę, jak znika w kuchni, idę za nią, ale gdy wchodzę do pomieszczenia już jej nie ma. Wtedy się budzę. Sny pojawiły się dotąd dwa razy, w odstępie około roku. Z prababcią byłam mocno związana, była silną, niezależną i dzielą kobietą. Dożyła 96 wiosen, do końca w pełni władz ciała i umysłu. Ja mam obecnie 28 lat i cechy charakteru, jak upór i bezkompromisowość, które odziedziczyłam po niej. Nie założyłam dotąd rodziny, choć chciałabym, mam niewiele bliskich osób, że względu na niełatwy charakter. Mam wrażenie, że te sny coś oznaczają i dlatego proszę o pomoc w interpretacji. Senniki dają odpowiedzi na symbole jak złoty pierścionek i perła, natomiast interpretacje poszczególnych autorów się różnią. Dziękuję.
  4. Tak według tego co przyszło mi do głowy -jest to magiczny symbol ,starożytnego zakonu feniksa ,pokazujący wschodzące słońce ,lub Zmartwychwstanie Boga .
  5. Hej czy wiecie może co to za symbol albo co oznacza?
  6. Hej czy wiecie może co to za symbol albo co oznacza ?
  7. Nic dodać ,nic ująć . Pozdrawiam
  8. Wczoraj
  9. Nie żebym nie wierzył w reinkarnację, bo wierzę, ale te wszystkie sny dotyczą mojego obecnego życia, a konkretnie tego, co nakreśliłem na początku tematu. W skrócie to się rozbija o to, że kiedyś zadurzyłem się (niestety dość mocno) w pewnej harpii, gdy próbowałem coś podziałać w jej kierunku, spotkałem się najpierw z lekceważeniem, a na końcu z podłością i chamstwem zamiast odrobiny szczerości. Te sny wg mnie pokazują mi: 1) jak na takie "kobiety" więcej nie trafić i na jakie trafiać powinienem - skoro anima to m.in. obraz przyszłej partnerki, która chce się 'zmaterializować' , to tutaj jest u mnie coś do poprawy z przeszłości (widzę co i jak) i na przyszłość (nad tym pracuję) | 2) Instrukcje i wskazówki co robić, by wyjść na tym na + (zrobiłem z 2-3 kroki wstecz, teraz przestałem się cofać i mam zamiar pójść szybko 5-7 kroków do przodu) | 3) Pewne pokazane obrazowo i posklejane fragmenty moich przemyśleń i spostrzeżeń, które poczyniłem a się nie wryły w pełni do świadomości a będą kiedyś w przyszłości procentować | 4) to, czego oczekuję i przeszkody do tego stojące. Gdyby to były jakieś wspomnienia z poprzednich żywotów, nie dałbym rady nawet wpaść na to, czego to się dotyczy - a ja wiem czego się to tyczy i nie budzi to moich wątpliwości.
  10. Twoje sny reprezentują ,typową duchową podróż przez wiele żywotów i wcieleń - ciebie jako kobieco -męskiej duszy uwięzionej w ciele do śmierci ,gdzie po śmierci przybierasz nowe ciało ,męskie ,lub kobiece ,która jest początkiem drogi ,jej środkiem ,końcem podróży duchowej i nowym początkiem , taki duchowy rozwój ku doskonałości -moralnej i etycznej .poczytaj -https://pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja
  11. Ostatni tydzień
  12. W poniedziałek miałem baardzo długi sen, prawie na 2 strony w zeszycie A5 (a mam dość drobne pismo), ale nie o tym chciałem (choć to dość ciekawy i trudny sen). Tak sobie myślę, że ta moja anima w rolkach być może bierze się stąd, że ona w pewnym sensie też równolegle ze mną robi pewne postępy - stąd jej brak w moich snach, przynajmniej nie jest tak obecna jak można by się tego spodziewać. A to, że ostatnio mam w snach tyle kobiecych postaci, w dodatku tak w stosunku do mnie uprzejmych i odważnych, bierze się stąd, że robi ostatnio postępy większe o de mnie. A to wszystko mogło się wziąć stąd, że ta moja anima w przeszłości ucierpiała bardziej niż ja sam (1 mój post) - i stąd ten rozjazd między moim racjonalizmem i stanem faktycznym a tym, co w tych snach być może teoretycznie dało by się dopatrzeć i niejasne obrazy. Tylko że wtedy w tym 3 śnie i tak to nie do końca wyjaśnia to, że sen się dosłownie urywa przy wchodzeniu do windy i że jest ta zbieżność "Gdzieś wychodzę i podjeżdżam do windy" - "ona mnie zaczepia" --> to się dzieje jakby u końca i początku jednocześnie, właściwie nawet tuż przed samym początkiem - to też musi coś znaczyć. Co o tym sądzisz, ma to sens? Na ten trop naprowadził mnie właśnie ten sen z poniedziałku, który z resztą sprawia mi kłopoty przy zrozumieniu go całościowo. edit: Dodatkowo w taki sposób sen 2) z pierwszego posta naprawdę ma teraz ręce i nogi, gdy ubierze się go w to co napisałem wyżej; ja jako ja byłbym w samym środku, jako ta zguba/ofiara | dalej jest ogólna logika występująca w tamtym śnie, było by to moje dążenie do rozwiązania i jednocześnie reprezentacja mnie jako świadomości | dalej te dwie kobiety, to jest powiązane z tym co pisałem wyżej, jedna z nich reprezentuje twardą logikę i przyczynowo-skutkowość (co i dlaczego) a druga spojrzenie od strony emocjonalnej itp. itd. | ta zgoda pewnie oznacza, że mimo iż oba te przeciwstawieństwa mimo silnego gruntu i że były prawdziwe (i poniekąd słuszne, w rzeczywistości w pełni słuszne) to do rozwiązania ostatecznego nie prowadziły, i nawet ta przeciwstawność nie była głównym problemem, a bardziej jej efekt ( co ciekawe: te przeciwstawieństwa się przecież nie wykluczają, bo obie te kobiety nie miały do końca racji, ale obalić było to prawie niemożliwe z ich perspektywy) | wypominanki i oskarżenia z tego snu może odnosić się do "siłowego" rozwiązywania i niecałkowita skuteczność w odcięciu się psychicznie od tego, od czego odciąłem się na poziomie rozumu, także własnych uczuć. Nadal niezrozumiała jest dla mnie istota tej zgody i czego dokładnie się to tyczy oraz co oznacza ostateczne rozwiązanie tamtego śledztwa i z czego ono się wzięło - z tego powodu mogę nie mieć racji w tym co powypisywałem w tym edicie (nie chce mi się wierzyć, że prawda leży dużo dalej), również jak interpretować sen 1) jest dla mnie taką samą zagadką jak była.
  13. Róża jest symbolem rozwijających się sekretów Boga w człowieku i reprezentuje już wyżej rozwinięte serce mistycznej duszy. Pięć płatków róży oznacza pięć ran Chrystusa i to jej cierniami Jezus Chrystus został ukoronowany... czyli zostało połączone piękno i ból, które dało nieoczekiwany dar... słodki zapach tego ciernia pod ciężarem cierpienia narodził się na nowo... do życia wiecznego. Wielopłatowa róża to symbol rozwoju duchowego, już wyżej przebudzonego czakramu serca... róża czerwona - pasja i poświęcenie żółta - mądrość i radość różowa - bezwarunkowa miłość, wdzięczność i pokój biała - czystość i świętość. Wszystkie róże pochodzą z Rajskiego Ogrodu. https://www.vismaya-maitreya.pl
  14. Wiesz co ,dobrze myślisz na razie ,zobaczymy z czasem ,trzymaj się
  15. Dzięki , bardzo ciekawa interpretacja. W moich snach, które mnie mają prostować, pojawiają się inne postacie (przypadkowe jako tło lub kontrast, nauczyciel wytykający błędy lub wskazujący drogę) lub nawet nie pojawiają - wtedy coś jest często ukazywane przez kontrast sytuacyjny. Takie mocne nasilenie kobiecych postaci w moich snach pojawiło się niedawno. Rozwój: z tym mi się kojarzy właśnie to 6 lub 7 piętro, bo żeby wejść wyżej trzeba włożyć większy wysiłek, i jeszcze kolejne piętra to mogą być kolejne poziomy psychiki - te wyższe, z których więcej widać ( lub inaczej: wysoko wszedłem). No i co ciekawe, jak pisałem nigdzie w śnie nawet przelotem nie ma że winda ma jechać w dół ze mną, mimo że chcę po coś jechać na zewnątrz budynku, powiem więcej: jestem pewien że ona przyjechała w górę z samego dołu. To, że ta dziewczyna ma także rolki w połączeniu z tym oczekiwaniem na windę i tym powiedzmy podrywem musi coś oznaczać. Może się to odnosi do tego że nagle chcę opuścić ten budynek? Czy tu chodzi o budzenie mojej spostrzegawczości?
  16. Witam ,.winda w dół ,może symbolizować podróż duchową w głąb psychiki twojej ,a ta dziewczyna ,może symbolizować twego anioła stróża pomagającego ci ,i wspierającego cię w tym rozwoju duchowym /umysłowym ,podróży życiowej , to mogę być ja ,pomagając ci ,pomagam sobie ,resztę dobrze zinterpretowałeś . Pozdrawiam
  17. Jeśli chodzi o wyobrażenie (lub coś z nią wspólnego) o idealnej/wymarzonej partnerce to się absolutnie zgadzam, tylko gdzie tu ona jest jako moja przewodniczka? Jazdę na rolkach senniki interpretują ogólnie (jeśli coś takiego tam jest) jako symbol pokonywania przeszkód/barier w dążeniu do celu, sam niczego lepszego też nie wymyśliłem (wręcz doszedłem do tego samego, ale rozwijać tego chyba nie ma sensu), również takie znaczenie mi się potwierdza w innych snach - więc takie przyjmuję. Jazda na rolkach w budynku na wysokim piętrze - bardzo czytelne: droga pokonywana w poznawaniu siebie/ i to dobrym skutkiem(dobry nastrój)/ i swobodne poruszanie się "w sobie" (duża przestrzeń). Dokądś się zbieram + rozpoznanie poranka - początek jakiegoś etapu, prawdopodobnie po odnalezieniu jakiegoś celu lub sensu bądź odkryciu czegoś (chodzi pewnie o coś tuż u progu świadomości). Gdy czekam na windę i ona przyjeżdża wsiadam do niej i sen się kończy - winda to szybkie, nagłe zmiany lub bezproblemowe przejście pomiędzy jednym a drugim; winda przyjeżdża, czyli zmiany nadejdą; sen się kończy w momencie wchodzenia do niej - liczy się zmiana/przejście samo w sobie i to że będzie, nie to jak to przebiegnie, ważny jest początek. Ta dziewczyna, która tam jest moją znajomą/koleżanką - to jest najpewniej obraz partnerki, która we śnie pojawia się u progu windy(czyli zmiany jaka się dokonuje) by coś zasygnalizować. No i teraz: skoro wyjeździłem na rolkach teren i (najwyraźniej) uznałem że tyle wystarczy i czas ruszać w świat, to czemu ta dziewczyna przy tej windzie znajduje mnie a nie ja ją? Nie jestem pewny jak rozumieć ścisłe powiązanie oczekiwania z tą miłą rozmową - chodzi o zlanie się oczekiwania z celem(tu właśnie coś musi mi umykać), jak mam to rozumieć? Te rolki u niej sugerują mi jedynie, że musiała by zrobić na tych rolkach podobną pracę jak ja - dodawało by to się z faktem, ze mamy się "niezobowiązująco" widzieć jak ja coś załatwię i ona daje mi to do zrozumienia - tylko że jak miała by coś pokonywać jak ja (musiała by wtedy więc zrobić to wcześniej niż ja), gdzie tu rola animy jako przewodniczki? W śnie nie widać w jakim kierunku ma jechać winda, ale zgodnie z logiką może jechać tylko w dół - pytanie czy odbierać to jako powrót do rzeczywistości czy nie?
  18. Karmy ,reinkarnacji nie przechytrzysz ,to głupota ludzka i nieświadomość takie myślenie
  19. Tak ,mądrze zinterpretowałeś ,http://www.jungpoland.org/pl/jung/koncepcja-junga/anima-animus.html
  20. A co sądzisz o moim spostrzeżeniu z ostatniego akapitu i śnie z 2-go? Jak mam się do niego zabrać? Btw, dziś też coś dziwnego mi się śniło, ale to akurat jest typowy śmietnik. I tak sobie właśnie pomyślałem: w 3 śnie w tych rolkach być może coś mi umyka, w sensie że ta dziewczyna też je na sobie ma i to akurat gdy ja czekam na windę
  21. Żeby scalić / połączyć w sobie żywioły /elementy ,i aby być zdrowym psychicznie i fizycznie ,np -żywioł powietrza -płuca . żywioł wody - nerki i pęcherz moczowy - strach psychicznie żywioł ognia - serce ,jelita grube i cienkie ,miłość ,radość ,szczęście psychicznie żywioł ziemi -wątroba ,żołądek ,trzustka ,mózg - opanowanie i spokój psychiczna cecha .
  22. Tylko Chrześcijanie wierzą w Boga jako postać ,dla Buddysty którym jestem ,Bóg jest bez-osobowy ,to wyższa idea kosmiczna ,której umysł ludzki nie pojmie ,To Umysł Uniwersalny /Kwantowy -Stan Buddy Na Dalekim Wschodzie ,lub ŚWIADOMOŚĆ CHRYSTUSOWA Na Zachodzie / zwane oświeceniem .
  23. Wcześniej
  24. to JEST możliwe - nie ma złej karmy, nie ma pecha, nie ma zaklętych kręgów https://youtu.be/puZ8V8IPSno - JAK PRZECHYTRZYĆ KARMĘ
  25. To jest odniesienie do Boga w rozumieniu buddystycznym jak rozumiem? Dzisiaj śniło mi się coś, co nie wiem obok czego postawić i jak to ugryźć, czuję jedynie że żadne senniki i żadne moje wypracowane sposoby interpetacji/częściowo zaczerpnięte z internetu/ nie sprawdzą się w tym przypadku, jest to coś podobnego do tego, co śniło mi się wczoraj ale nie zapamiętałem: Nie było żadnego obrazu, żadnych kolorów i nic z tych rzeczy, było jedynie coś co można by było nazwać postacią - ale to tak bardziej na wyczucie, z kontekstu. Kojarzę jedynie głos, który w moim odczuciu nie był głosem moim wewnętrznym czy częścią jakiegoś stworzonego w śnie świata - jakby ten głos /i jego pytanie/ było jedyną i główną treścią. Ten głos zadał mi pewne pytanie, nie potrafię go przytoczyć bo go niezarejestrowałem (może to być wynik tego co opiszę dalej), ale potrafię określić jego charakter i orientacyjną budowę: to pytanie nie było długie, było skierowane do mnie, dało się na nie odpowiedzieć tak lub nie, było takie 'wywiadowcze' - czyli mimo że krótkie miało szerszy zakres tematyczny niż zwykle takie pytania mają, wyglądało + / - tak: "Czy ty ... ?" lub "Czy widzisz ... ?" - nie padło raczej słowo "widzisz" lub podobne, chodzi mi raczej o kontekst znaczeniowy. To pytanie mnie zdziwiło, zaskoczyło, trochę zszokowało - ale nie tyle samo pytanie a jego treść, lub to czego tyczyło. Odpowiedziałem na to pytanie "Nie" , była to odpowiedź prawie na pewno szczera, a już na 100% odpowiadająca rzeczywistości, w chwili jak zacząłem udzielać odpowiedzi zacząłem się coraz bardziej wybudzać, ale w 100% się nie obudziłem - ale to akurat dlatego że chciałem dospać bo to znowu była wczesna jak na mnie godzina :), czyli po 8 lub przed 9, w pełni zasnąć mi się nie udało ponownie ale byłem na takim głębokim "stand by". Pierwszy raz przyśniło mi się coś takiego. Ciekawi mnie kto nabił tyle wyświetleń w tym temacie, skoro sądząc po częstości zakładania tematów i odpowiadania na nie, mało kto tu zagląda - a ja jestem otwarty i ciekawy różnych opinii i spostrzeżeń, często brakuje mi właśnie takiego sprzężenia zwrotnego. edit: Odnośnie sprzężenia zwrotnego: Do niektórych snów czasem wracam aby im się przyjrzeć, czasem coś więcej wyduszę czasem nie (rzadko się cofam), za każdym razem jak mi się coś śni nawet bez interpretacji tych snów w ciągu dnia działają rozmaite tryby pracujące nad poprzednimi snami w kontekście tego co prawdopodobnie mam z nich wynieść. Ostatnio, że tak powiem, coraz szybciej staję się mądrzejszy, tzn. widzę coraz szerzej działanie swojej psychiki/ czyli siebie/ wraz z podłożem, ale mam ciągle wrażenie że ucieka mi wniosek (czy jak to nazwać) - wewnętrznego cenzora trzymam dobrze zakneblowanego, więc to jest pewnie kwestia tzw. punktu siedzenia. Jak np. siostra opowie jakiś sen lub mama, to widzę z miejsca o co chodzi bez wielkiego interpretowania, z sobą samym tak nie mam. Tu napiszę pewne swoje spostrzeżenie, może działające tylko na mnie a może nie: Jak widzę, że dany symbol można interpretować na rożne sposoby (lub grupę symboli, czy zdarzenia/czynności z nimi), to ostatecznie interpretacje snu (zwłaszcza po odniesieniu do "przyczyny" snu) są ze sobą zbieżne. Chciałbym wiedzieć, czy coś takiego faktycznie jest, czy to działa tak tylko u mnie, czy ja coś robię nie tak? Przy okazji, czytałem sporo stron, artykułów nt. snów, ale do tego wracam bardzo często.
  26. Muszę powiedzieć Wam, że dużo lepiej się czuję i przestałem chorować odkąd wyeliminowałem z diety mięso (w tym ryby- tak, to też jest mięso). Jestem wegetarianinem od ponad 15 lat. Byłem weganinem przez ponad rok- po chorobie, dzięki temu rekonwalescencja przebiegła sprawniej i skuteczniej. Szybko wróciłem do sportu i pełnej aktywności po skomplikowanej operacji. Mimo, że lekarze byli przeciwni temu co robię, Teraz po latach "pozdrawiam" cały chory NFZ.
  27. Sądzę że bieliznę sportową znajdziesz w każdym sklepie sportowym:) I internetowym i stacjonarnym.
  28. Jakie macie zainteresowania poza szeroko pojętą ezoteryką? Ja np. uwielbiam podróżować, ale głównie po kraju, jakoś nie pociągają mnie zagraniczne wycieczki a tym bardziej egzotyczne zakątki świata. W Polsce czuję się swobodnie a przy tym wycieczki nie są zbyt kosztowne. Łatwiej jest też zaplanować każdy wyjazd, znalazłem nawet taką aplikację https://dworzeconline.pl/ z rozkładami jazdy PKS , zakupem i rezerwacją biletów przez Internet. Przyznam, że autokarami ostatnio nie podróżowałem, więc jestem bardzo ciekaw czy jest bardziej komfortowo niż kiedyś.
  1. Pokaż więcej aktywności