Vanilia22

Użytkownicy
  • Zawartość

    707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

200 Excellent

O Vanilia22

  • Tytuł
    I see you

Uncategorized

  • Miejscowość
    Wrocław
  • Płeć
    Kobieta
  • Zodiak
    Wodnik
  1. uu troche trudno mi sie z tym zgodzić..
  2. Nie zgodze sie z interpretacją Elzy. Sen jak powiedziała dobrze Szept jest to grubsza sprawa i żadne senniki tego nie oddadzą. Moim zdaniem sen obrazuje Twój stan wewnętrzny. Coś czego nie widać gołym okiem zaczyna powoli się ujawniać. Łazienka jest miejscem oczyszczania się z wszelkich brudów nie tylko fizycznych ale i emocjonalno-duchowych. a tutaj mamy gotycki klimat jak z horroru zmęcznie i poczucie ze wyszliśmy z grobu. w mojej opinii to wygląda jak zmiana w podświadomości lecze jeszcze chyba droga/ drogi autorze nie jestes gotowy na zmiany. Warto sie temu przyjrzec i zadbać o swoje samopoczucie. no i uważać na swoje otoczenie by nie dac sie zniecheceniu.
  3. Oj kaspianie... widze że sporo zamieszania tutaj wprowadziłeś. Interpretacja snów to nie jasnowidzenie ani nie wróżenie z fusów na podstawie jednego symbolu. To łańcuch zdarzeń , które wg mnie łączą się w jedna całość obraz, który możemy zobaczyć, poczuć i zrozumieć. Jeden symbol nic tu nie pomoże a tylko wzbudzi Twoje niezadowolenie z braku interpretacji. Poza tym "prowokowanie do kto jest lepszy" też nie zdaje egzaminu. Ale coś ci powiem. Gwiazda jest symbolem, życia, marzeń i czegoś co trudno osiągnąć ale jest to możliwie. I jak podoba się? Za mało danych za mało informacji nawet Twój sen nie oddaje klimatu samego snu. Z tego co czuję i odbieram chodzi o coś zupełnie innego. Teraz sobie zadaj dwa pytania: 1. dlaczego gwiazda za czym gonisz? 2. Dlaczego ulega modyfikacji? Tyle. Jaki opis taka interpretacja. Miłego
  4. Kurcze tekst jak najbardziej aktualny. Zgodzę się z tym jak żenująco niski poziom mają nasi psychiatrzy i psychologowie, którzy po prostu nawet bez specjalnych starań o wybadanie pacjenta proponują tabletki albo szpital... To mnie odstraszyło totalnie od odwiedzania tego rodzaju "lekarzy". Jest jeszcze inny istotny czynnik, który został pominięty w tym artykule. Depresja bywa dziedziczna z pokolenia na pokolenie. I jak wtedy to wygląda energetycznie? Czy tego rodzaju obciążenie można leczyć tylko farmakologicznie? Takie mi się nasunęły pytania i wątpliwości
  5. Wiesz Hrefno masz sporo racji. To samo możesz powiedzieć o istnieniu różnej maści terapeutów, psychologów i psychiatrów, którzy zawodowo wysłuchują różnych problemów i starają się im pomóc.Więc pytanie po co nam oni skoro można wesprzeć się pomocą przyjaciela? Mnie raczej zastanowiło to, że czasem taki obcy czlowiek potrafi więcej zrozumieć od kogos kto nas zna dłużej i bez zbędnej emocjonalności powie to czego potrzebujemy a nie to co chce się słyszeć czy zrobić. I to niestety jest niepokojące, że nie wystarcza instytucja przyjaciela. Sami dla siebie nie mamy czasu a co dopiero dla innych? Na szczęście ja nie narzekam. Po prostu sie uczę nowych rzeczy. Wiesz nie czytam samych ezo- książek. Czasem nawet takie zwykłe wydawało by się czytadła potrafią zainspirować. Miałam przypadek (kolejny zresztą raz), kiedy w trudnej sytuacji kiedy nie wiedziałam co dalej wpadła mi książka z odpowiedzią na moje pytania. Dosłownie cytat był odpowiedzią na moje pytanie - czy tam radę? Przeczytałam "Nigdy nie oceniaj zbyt nisko swoich możliwości. Możesz się zmienić i udoskonalić. Jesteś dobrym człowiekiem, masz wspaniały charakter i możesz zrealizować swoje cele”. Dlatego uważam, że nie warto sie ograniczać do jednego działu czy dziedziny.
  6. http://www.empik.com/coaching-czyli-restauracja-osobowosci,prod4100043,ksiazka-p?gclid=CJXZyZSXi7QCFUNa3god81oApw Maciej Bennewicz "Coachig" polecam
  7. nie, póki jej nie skończę 3 raz czytać to wtedy się podzielę
  8. mnie dojście do siebie zajęło ponad rok, kiedy wywalało kolejne rzeczy i dziś mogę powiedzieć, że uporałam się z najważniejszymi sprawami- dokonałam całkowitego przewartościowania swojego życia. Czuje sie dobrze kiedy myślę o tym co mi wychodziło jak życie mi sie rozwaliło, totalny bajzel. Straciłam wtedy tyle dla mnie waznych rzeczy, odeszli ludzie, ktorych uważałam za bliskich a moje relacje ozstały oczyszczone. Teraz jestem spokojniejsza i czekam na nowy rok:)
  9. ale tak patrząc na sosny słowa ma to sens:) i nie chodzi wcale o coelho ale życie. Ci którzy siebie nie kochają jak mają dac miłośc drugiemu?
  10. mam na myśli głownie ezo- by uniknąć jakiś rozczarowań. A beletrystyka to szerokie morze..... ;-)
  11. Może się i czepiam może i nie;-) Co do książek, mam swoje opinie ale nie koniecznie już na temat klimatów ezoterycznych. Warto jednak wspomnieć - szczerze nie wiem czy taka idea istnieje- by pomyśleć nad ideą promowania czegoś co na prawdę jest warte wiedzy i poświęcenia temu czasu. Mam wrażenie, że wiele pozycji jest jakby kopią kopii powiela się coś z innych książek czy autorów ale nie widzę czegoś w co naprawdę można "odpłynąć". Może nie szukam dobrze? Ostatnio przez przypadek trafiła mi się książka, która dosłownie walnęła mnie w głowę;-) i zabrała mi czas w trakcie paskudnego przeziębienia. Okoliczności, w których znalazła się na półce u rodziców też były nie jasne. Ale czas, w którym czytałam ją był tego wart w każdej minucie. Winter popraw mnie ale czy coś takiego istnieje?
  12. Ok ale czytaj ze zrozumieniem - napisałam tylko, że konflikt wewnętrzny może utrudnić dojście do równowagi. Nie skupiłam się na wątkach, że wystąpił ani nie zastanawiałam się na forum dlaczego. Konflikt to konflikt- wymusza pewne działania a co za tym idzie dojście do równowagi wymaga pracy. Może trwać dłużej lub krócej zależnie od osobowości.
  13. Wiesz zawsze można dać ogłoszenie gdzie indziej. Mamy zawsze wybór. Ale też są na forach działy gdzie można wystawić swoje zbiory na sprzedaż i nikt nie robi sobie z tego okazji do pokazania, jak mało wie czy to czym się interesuje jest słabe. Ok forum to forum ale często odnoszę wrażenie, że gdzieś zniknęła idea dyskusji a jest wręcz coś odwrotnego.
  14. ponieważ?
  15. Dokładnie tak jak napisałaś- Reiki pokazuje prawdę. I to wcale nie cukierkową. Obnaża nasze iluzje, zakłamanie, bałagan i totalny bajzel. Ale kiedy się to przejdzie - jest zdecydowanie łatwiej funkcjonować. Moja inicjacja a właściwie okres oczyszczania jak i dochodzenia do siebie trwał znacznie dłużej ale - takie były okoliczności i moja osobowość. Mała uwaga - Reiki staje się też narzędziem dla naszych emocji i myśli- dlatego konflikt wewnętrzny z sobą samym może utrudnić dojście do równowagi. Tyle.