M-B-100

Użytkownicy
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O M-B-100

  • Tytuł
    Ezo początkujący

Uncategorized

  • Miejscowość
    CENTRALNA POLSKA
  • Płeć
    Kobieta
  • Zodiak
  1. W 1692 r w kościele w Baltimore został znaleziony tekst zwany"DESIDERATA" Proszę o komentarz. W chwilach kiedy było mi bardzo ciężko czytałam psalm 91 "O Bożej opiece" , Hymn o miłości - 2 list do Koryntian ,i ten tekst "DESIDERATATA" - który był w moim domu do zawsze, i nie wiem w jaki sposób znalazł się w moich książkach - i jeszcze coś , przepraszam za ewentualne błędy i literówki ... DESIDERATA Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu,pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe,nie wyrzekają się siebie,bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.Prawdę swoją głoś spokojnie i jasno,słuchaj też co mówią inni,nawet głupcy i ignoranci oni też mają swoją opowieść.Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały,albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.Ciesz się zarówno swoimi osiągnięciami jak i planami.Wykonuj sercem swoja pracę ,jakkolwiek by była ona skromna .jest ona twardą wartością w zmiennych kolejach losu.Zachowaj ostrożność w sowich przedwsięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa.Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty,wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu .Bądź sobą , nie zwalczaj swoich uczuci,a zwłaszcza nie bądź cyniczny wobec miłości,albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa .Przyjmuj pogodnie to co lata niosą,bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.Rozwijaj siłę ducha ,by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni .Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.Jesteś dzieckiem wszechświata,nie mniej jak gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj ,i czy to jest dla ciebie jasne ,czy nie ,nie wątp,że wszechświat jest taki jaki być powinien.Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz, i jakiekolwiek są twoje pragnienia : w zgiełku ulicznym , w zamęcie życia zachowaj pokój ze swoją duszą . Z całym swym zakłamaniem,znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny . Bądź uważny , staraj się być szczęśliwy.
  2. ...dziś jest ważne dla mnie ...dziś przestanie się liczyć moje " niepewne jutro" , i dziś zamykam całe zło które zdarzyło się wczoraj .Dziś zamykam wszystkie bóle z przeszłości i nie myślę o nich , dziś porzucam swoje lęki związane z przyszłością , i aby się nie bać nie myślę o niepewnym jutrze i bólu z przeszłości ...
  3. Przez dwa dni pod rząd śniła mi się krew . W pierwszym dniu widziałam dziewczynkę i dużo około niej jej krwi,to dziecko krwawiło,było ubrudzone krwią ... w drugim dniu śniła mi się moja krew miesięczna , tak dużo jej było i taka gęsta była ,że nie mogłam jej zatamować ... SEM O KRWI W JAKIEJKOLWIEK POSTACI NIE WRÓŻY DOBRZE - DWA DNI PÓŹNIEJ WYWALILI MNIE Z PRACY Z MOJEJ WINY ZA NIESUBORDYNACJĘ ... PISZĘ O MOIM ŚNIE TAK DLA WIADOMOŚCI DAL INNYCH...
  4. 20 lat żyję z bólem głowy,abym mogła normalnie funkcjonować prawie od 20 lat biorę proszki p/bólowe : najpierw słynne proszki z krzyżykiem , a obecnie etopirynę.Mówią mi ,że jestem już narkomanem [ gdyż etap lekomani mam dawno za sobą tak długo biorę te proszki ].Czasami to i etopiryna mi nie pomaga.Robiłam wszelkie badania związane z bólami głowy , absolutnie niczego nie wykazały...lekarze nic nie wykryli , proszki przestają pomagać -tylko uzależniłam się od nich, prawdopodobnie nagminne bóle głowy , nadużywanie środków p/bólowych + kłopoty i problemy w życiu prywatnym doprowadziły mnie do depresji [ i dzisiaj nie mam ochoty żyć ]...dlatego proszę Was o pomoc - może w swoim życiu spotkaliście się z kimś kto miał podobne problemy jak ja i wyszedł z tych problemów?...MÓJ BÓL GŁOWY - A SĄ TAKIE DNI-JEST NIE DO ZNIESIENIA ... POZDRAWIAM M-B-100
  5. witaj Mistyk ... od bardzo niedawna jestem na tym forum , i mam wrażenie jakbym do Was wszystkich nie pasowała,jakbym była omijana...zawsze miałam kłopoty w kontaktach wszelkich z ludźmi...do czego dążę? ... ano niewiele czytałam Twoich wypowiedzi jednakże podoba mi się twoja filozofia,
  6. Witam ... to fajnie , że mogę napisać i poprosić o wróżbę , mam wiele niewyjaśnionych spraw z przeszłości , a boję się że nic mi z moich planów nie wyjdzie...tak często doznawałam porażki,tak wiele razy zawiodłam się na ludziach,nawet na własnej rodzinie...byłam zbyt słaba aby walczyć z przeciwnościami losu,psychicznie nie odporna , nie przygotowana do walki...wpadłam w silną depresję...jest to choroba ,którą można zaleczyć nigdy zaś wyleczyć...CZY POWINNAM BAĆ SIĘ PRZYSZŁOŚCI ?
  7. ...czyli ... co we mnie naprawdę siedzi ??? Ale uważam to samo MISTYK ...bardzo lubię różne niesamowite historie,bajki,ciekawe opowiadania z pogranicza fantastyki i ezoteryki.Moje zainteresowania i satysfakcja tym tematami zostawia swój ślad w moich snach ...
  8. ...w mim śnie widziałam również piekło,i było ono inne jak te które opisywała w swoich pamiętnikach SISTRA FAUSTYNA KOWALSKA ...było zbudowane z kolorowych elementów , ulice były kolorowe , oświetlone, widne od kolorowych neonów , wykładane kolorowym brukiem i jaskrawo kolorowymi chodnikami ... fajnie to wyglądało...ale wyczuwałam złe emocje , negatywne energie,czułam unoszący się ból i cierpienie , chciałam uciec - ale nie mogłam , byłam uwięziona.Chociaż to nie było moje cierpienie , mój ból , to cierpiałam wraz z tymi cierpiącymi .Dlatego chciałam tak bardzo uciec z tego miejsca ...
  9. 10 lat temu miałam serię snów w których główną rolę odgrywały demony ... Na przykład : śniłam o świątyni szatana,która znajdowała się w kościele do którego wtedy dość często chodziłam.Na główny ołtarzu zamiast "CIAŁA CHRYSTUSA"palił się wielki kocił z ogniem i smołą,w miejscach gdzie normalnie w każdym kościele wiszą obrazki z DROGI KRZYŻOWEJ CHRYSTUSA wisiały kadzielnice w których paliły się rozżarzone węgle ... w moim śnie uczestniczyłam w czarnej mszy,która prawie niczym nie różniła się od tradycyjnej mszy rzymsko katolickiej w polskich kościołach - nie było żadnych krwawych ofiar ani z ludzi ani ze zwierząt ... tylko ludzie biorący udział w tej mszy byli jacyś inni ... posiadali nieprzeciętną urodę,charakteryzowali się ciemnymi prawie czarnymi włosami i zielonymi oczami - tak jak ja -tylko że byli tacy niedostępni,ale nie dla mnie.Bałam się ich-tych ludi,chociaż wiedziałam że nic mi nie grozi , bo jestem jedną z nich,należę do tej grupy... W przeszłości miewałam i prawdopodobnie nadal będę miewać sny o aniołach ,demonach ,niebie ,piekle,armagedonie,końcu świata...teraz mama okazję opowiedzieć o nich wszystkich.Przez wiele lat niewiele mówiłam o nich , a teraz mam nie tylko okazję podzielić się nimi,ale również przeczytać opinię na ich temat...ZA CO DZIĘKUJĘ WAM ,bo te opinie pomogą mi zrozumieć wiele z mojej przeszłości
  10. no właśnie ,"magia wysoka j niska"czy ktoś poda mi dokładniejszą definicję "magia wysoka " magia niska " ???
  11. ...lub o skomentowanie... W "SPRAWIEDLIWOŚĆ I MAGIA " napisałam iż wierzę w cuda i magię...Chociaż u mnie " 40 lat minęło" nadal lubię fantastyczne filmy - bajki,może dlatego niektóre moje sny są rzeczywiście z pogranicza bajek ... i nie zawsze pozostawiają po sobie rano dobre emocje , zdarzają się sny po których jestem zmęczona...
  12. ...Śniłam o pustyni...wielkiej,gorącej pustyni,takiej jaką można oglądać w telewizji,na filmach...i o słońcu pięknym słońcu pustynnym...było gorąco,ale nie czułam pragnienia,nie przeszkadzało mi nawet palące słońce ... nie byłam sama na tej pustyni,prowadził mnie anioł,szedł pierwszy , był piękny , dostojny ,dobrze zbudowany,wysoki , nie wiem czy to był mój anioł struż ale miał skrzydła,tak jak na obrazkach świętych...prowadził mnie do miasta,które było na pustyni,miasta zbudowanego ze złota...i widziałam to miasto w moim śnie,ale tylko z oddali...mieniło się w słońcu...ja ja prowadzący mnie anioł zbliżaliśmy się do tego miasta...NIESTETY...zbyt szybko przebudziłam się...mam nadzieję że doszliśmy do tego miasta i że byłam tam bardzo szczęśliwa...TEN SEN MIAŁAM PONAD 2 LATA TEMU ,proszę WAS o interpretację mojego snu lub
  13. proszę o dokładniejszą definicję "magia wysoka,magia niska" w moim przypadku na posprzątanie własnego podwórka jest zbyt późno,ale wszyscy macie rację,coś w swoim życiu zaniedbałam,zasadniczo wiele zaniedbałam...i nie jestem jedyna z mojego pokolenia,KTÓRA TAK UWAŻA ... dlatego mnie przeraża przyszłość...WIDZĘ REALNE ZAGROŻENIE W PRZYSZŁOŚCI ...
  14. jest taka książka "ŚWIADKOWIE BOŻEGO MIŁOSIERDZIA" wydawnictwo WAM Kraków 2006 ,autorką jej jest kobieta ,która miała zdolność komunikowania się z duszami zmarłych osób,jako autorka występuje pod pseudonimem ANNA...według tego co powiedziały dusze ANNIE samobójca jest kierowany przez demony i inne złe energie które pogłębiają w nim rozpacz,w chwili tego czynu nie jet świadomy , dlatego nie może być odpowiedzialny za to że zniszczył dar życia...natomiast winą są obarczeni ci którzy doprowadzili tego człowieka do takiego stanu,wraz z tymi którzy widzieli co się dzieje , i chociaż mogli reagować, pomóc temu człowiekowi nie uczynili nic aby nie dopuścić do tego czynu...POLECAM TĄ KSIĄŻKĘ .Ta książka czekała wiele lat zanim kościół zdecydował się ją opublikować...pozdrawiam
  15. ile miał lat syn Twojej znajomej? Był młodym człowiekiem z , tego co zrozumiałam...ale , z całym szacunkiem ,młodzi ludzie zapracowali sobie na ignorancje starszego od nich otoczenia.Nasze pokolenie,a bynajmniej moje było wychowywane w karności,poszanowaniu zasad moralnych,przynajmniej tych podstawowych,w szacunku dla matki i ojca , a teraz ? matka nie może skarcić swoje dziecko nierzadko słusznie,bo grozi jej więzienie za znęcanie się nad "nieposłusznym bękartem"...i doprowadziło to owe bezstresowe wychowanie do wychodowania pokolenia ignorantów,łobuzów,i leni,którzy nie ustąpią nawet miejsca w tramwaju starszej osobie,mam syna w wieku 18 lat [ i niczym się on nie różni od swoich rówieśników]... mierzi mnie,nie mogę pojąć jak mogło dojść do takiego wypaczenia,biedne będzie pokolenie mojego syna ,gdy już zabranie rodziców-starej gwardii.Będą na wzajem podtapiać się we własnym "szambie",i to o wiele gorszym jakie jest obecnie,chyba że stanie się cud,lub "MOCHERY" WYMODLĄ LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA TEGO POKOLENIA...piszę "MOCHERY" ,bo przecież tak oni-pokolenie mojego syna, i niewiele starsi od niego ludzie- nazywają ludzi w sędziwym wieku ... wyczytałam w internecie jak chronić się przed złem , urokami,ale czy są sposoby na słabienie działalności "złego"?