Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    4112
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mistyk

  1. Na pewno tak jest ,tylko teraz nie ma jak kiedyś że forum było bardziej jawne i dostępne każdemu ,teraz każdy poukrywany ,nieraz coś skrobnie i finito ,nie ma kogo atakować ,wiesz jak na mnie kiedyś siadali i wymyślali fantazje i urojenia ,musiałem się bronić ,nie cierpie głupoty ,niedojrzałości i prostactwa ,oraz chamstwa ,odkąd uzdrowiłem to forum razem z tobą ,pustki
  2. Tarot jest po prostu dobrym wsparciem pomocy psychologicznej dobrze jest mieć tą świadomość ,według Szwajcarskiego Psychologa C.G.Junga 1 . Kielichy to -emocje ,podświadomość ,element woda ,emocja -strach ,obawy ,lęki . 2 . Monety to - materia ,finanse ,ciało fizyczne ,element ziemia ,emocja psychiczna ,podświadoma - gniew ,złość ,nienawiść ,ambicja . 3. Miecze to -intelekt ,rozum ,logika ,element - powietrze 4. Buławy to - intuicja ,kreatywność ,twórczość ,działanie ,element -ogień , Tarot nie zastąpi długotrwałej terapii u psychologa, jednak z całą pewnością może ją wspomóc. Czasem, jeśli sytuacja nie wymaga dłuższego leczenia, to nawet jednorazowe spotkanie z dobrym tarocistą może pomóc nam w uporządkowaniu myśli i określeniu własnych emocji. Współczesny świat stawia przed nami wiele wyzwań. Coraz szybsze tempo życia, zalew informacji, zaburzenia rytmu dobowego sprawiają, że coraz częściej mamy problemy ze swoimi emocjami. Nie umiejąc sobie z nimi poradzić cierpimy na obniżenie nastroju czy depresję. Najnowsza technologia daje nam iluzję życia towarzyskiego - większość znajomości ma miejsce przez telefon czy portale społecznościowe. Często sprawia to, że mając na Facebooku setki znajomych jesteśmy samotni. Nie umiemy już tworzyć więzi z drugim człowiekiem. Nasze znajomości są przelotne, a związki mają “krótką datę przydatności” - w przypadku najmniejszych problemów zamiast naprawiania wybieramy rozstanie. Coraz częściej szukamy pomocy u psychologa czy terapeuty. I tu pojawia się pytanie - czy możliwa jest terapia za pomocą tarota? Czy wizyta u dobrego tarocisty może zastąpić nam spotkanie z psychologiem? Czy wizyta u wróżki może być traktowana jako wsparcie terapii czy może w niej przeszkadza? Tarot fascynuje ludzi od wieków. Jego tajemnicza moc, pozwalająca tarociście zajrzeć w psychikę pytającego i w jego przeszłość, w przyczynę jego obecnych i przyszłych problemów oraz pomóc w poszukiwaniu rozwiązań jest niezwykła. Umiejętność czytania kart tarota była dostępna uczonym i badaczom, była wyższym stopniem wtajemniczenia. Nic też dziwnego, że tarotem zainteresowali się psychologowie. Najbardziej znani z nich to Zygmunt Freud i Carl Gustav Jung. Pierwszy z nich interesował się tarotem, medytował, eksperymentował i poznawał. Z całą pewnością w jego pracach odczuwalne są wpływy tej fascynacji. Dzięki niej powstała teoria świadomości i przedświadomości. Jednak prawdziwym specjalistą w dziedzinie tarota był uczeń Freuda - Jung. To on właśnie stworzył koncepcję psychologii analitycznej, teorię nieświadomości zbiorowej i indywidualnej oraz archetypu. Opierały się one na symbolicznej wędrówce człowieka przez życie, czyli obrazach zawartych w arkanach wielkich tarota. Tych dwóch znanych naukowców zainteresowało tarotem całe pokolenia współczesnych psychologów. Do psychologa, tak jak i do tarocistki ludzie zgłaszają się z podobnych powodów - najczęściej mają problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Na czym polega praca obu specjalności? W obu przypadkach pacjent czy klient oczekuje tego samego - wysłuchania, rozpatrzenia jego opcji życiowych, dania nadziei. Tak psycholog czy terapeuta, jak i wróżka wykazać się muszą ogromną empatią i taktem. Czasem, aby wywołać reakcję, “obudzić” pacjenta, niezbędna jest terapia szokowa - wskazanie przychodzącemu najgorszej opcji - pokazanie mu, co może go spotkać. Przykładem tu może być Anna, trzydziestolatka, która od lat tkwi w toksycznej relacji z Tomkiem. Para schodzi się i rozchodzi, żadne z nich nie jest szczęśliwe. Tomek bez skrupułów wykorzystuje uczucie, jakim darzy go Anna. Po kolejnym rozstaniu Ania nie może się pozbierać. Decyduje, że nie może dalej tak żyć i zaczyna szukać pomocy. Zgłasza się w tym samym czasie do renomowanej tarocistki oraz do terapeuty. Mimo, iż specjaliści używają różnych narzędzi, to przebieg spotkań jest zdumiewająco podobny. I tarocistka i terapeuta dostrzegają i definiują problemy Anny, mówią o tym, że kobieta ma skłonność do tworzenia toksycznych, destrukcyjnych relacji. Oboje mówią o tym, jak wiele pracy nad sobą jest Ani potrzebne, jednak oboje wskazują, że brak działania sprawi, że sytuacja pozostanie bez zmian - Anna będzie w złym związku - jeśli nie z Tomkiem, to z kolejnym partnerem. Co ciekawe - tarocistka sugeruje Annie skorzystanie z terapii, a terapeuta, po wysłuchaniu o wizycie u wróżki, uznaje taką formę pracy za pożyteczną i wspomagającą leczenie Ani. Tarot nie zastąpi długotrwałej terapii u psychologa, jednak z całą pewnością może ją wspomóc. Czasem, jeśli sytuacja nie wymaga dłuższego leczenia, to nawet jednorazowe spotkanie z dobrym tarocistą może pomóc nam w uporządkowaniu myśli i określeniu własnych emocji. Nie wierzę we wróżki, które przepowiadają swoim klientom bruneta wieczorową porą. Wierzę w osoby, które są w stanie pomóc swoim klientom znaleźć źródło ich problemów oraz wskazać drogi, możliwości i potencjalne skutki ich działań. Tarot nie jest wyrocznią, każdy z nas ma wolną wolę. Jednak tarot jest świetnym przewodnikiem - zawsze mówi prawdę, nigdy się nie myli. Często zdarza się, że jest źle odczytywany. Jednak po pewnym czasie zobaczyć i docenić możemy jego mądrość. Jeśli klient po spotkaniu może powiedzieć, że w sumie to on to wszystko już wiedział, to tarocista dobrze wywiązał się ze swojej roli. Niczego nie narzucał - pomógł zebrać myśli i wyciągnąć wnioski. Pozwolił swojemu klientowi samemu podjąć decyzje co do przyszłości. Tarot pomaga dostrzec to, czego my sami z powodu emocji dostrzec nie umiemy. Dzięki symboliczności i wieloznaczności kart każdy z nas ma możliwość pozbierania myśli czy dotarcia do tego, co na co dzień skrywa się poza naszą świadomością. Rozwiązania, które były gdzieś w nas, nagle spadają na nas jak olśnienie. Niejasne przeczucia, które podpowiada nam intuicja zmieniają się w pewność. Mamy możliwość spojrzenia na swoją sytuację z innej perspektywy. Podobnie dzieje się na terapii. Zadając pytania psycholog prowokuje nas do innego spojrzenia na sytuację, na poznanie motywów nami kierujących. A jak pomóc sobie samemu? Jeśli nie chcemy czy nie potrzebujemy wizyty u wróżki, a chcemy skorzystać z pomocy kart, to warto losować kartę dnia - zobaczyć, jak manifestuje się ona w naszym życiu. Takie przemyślenia mogą pomóc nam w porządkowaniu sytuacji z przeszłości, które mają wpływ na teraźniejszość. Jednak w przypadku trudnej sytuacji czy długotrwałych problemów lub zaburzeń jako rozwiązanie główne proponowałabym raczej psychologa lub terapeutę. Spotkanie z dobrym tarocistą może być tylko kuracją wspomagającą. Psychologowie dysponują środkami, dzięki którym są w stanie nas przeprowadzić przez terapię. Naprowadzają, wskazują kierunek, pomagają. Tarot jest narzędziem do samopoznania. Rolą terapeuty jest to, żeby nas wesprzeć. Tarotowe samopoznanie bywa złudne - czasem słyszymy to, co chcemy słyszeć. Psycholog czy terapeuta przez rozmowę czy zadawanie pytań upewni się, że zrozumieliśmy wszystko właściwie. Świetnym wyjściem jest połączenie tych dwóch możliwości. Daje nam to pełniejszy obraz siebie i możliwość szybszego uporania się z problemami. https://magia.onet.pl/artykuly/tarot/tarot-zamiast-psychologa/02zvtj3
  3. |Dokładnie
  4. Witam cię ,nie ma sensu studiować wiele ,różn ych dziedzin paranaukowych ,można jedynie od nadmiaru wiedzy dostać pomieszania zmysłów ,lepiej opanować jedno ,ale po mistrzowsku ,niż wiele byle jak i niedojrzale ,a magia to magia ,nie ma czrnej lub białej ,polecam ci tą ,sam nie raz ją studiowałem - Magija jest dla wszystkich. Jest nauką i sztuką powodowania zmiany zgodnie ze swoją Wolą. W magiji i współczesnej nauce podstawowa koncepcja jest identyczna, u jej podstaw leży wiara implicite, ale realna i stanowcza, w ład i jednolitość przyrody. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/68887/magija-w-teorii-i-praktyce
  5. 10 zasad udanego małżeństwa Młoda para ślubująca sobie dozgonną miłość i oddanie nie myśli o problemach, jakie ją czekają w przyszłości. Raduje się swoją obecnością. Niestety nie zawsze "żyli długo i szczęśliwie" rzeczywiście ma miejsce. Blisko 1/3 małżeństw kończy się rozwodem; poza tym wiele związków jest nieudanych – mimo że ciągle pozostają małżonkami, nie tworzą szczęśliwej rodziny. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest mnóstwo. Nie chciałabym jednak pisać o negatywnych elementach związków między kobietą a mężczyzną. Tak naprawdę małżeństwo jest doskonałym ćwiczeniem duchowym. Człowiek, który chce praktykować głęboką duchowość, najlepiej zrobi to właśnie poprzez założenie rodziny. Żaden klasztor czy pustelnia nie umożliwią tak wszechstronnego wzrostu duchowego jak właśnie małżeństwo. Co sprawia, że niektóre pary dożywają późnej starości w zgodzie i miłości, a inne nie mogą ze sobą wytrzymać już po kilku latach wspólnego życia? Myślę, że odpowiedź tkwi przede wszystkim w sposobie podejścia do kwestii małżeńskich. Większość ludzi uważa związek za podstawę własnego szczęścia, element społecznej tradycji czy po prostu sposób na dobre i przyjemne życie. Nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że założenie rodziny wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, problemami dnia codziennego i wyzbyciem się egoistycznego podejścia do życia. Uczucia Podstawą związków partnerskich są miłość i przyjaźń. Ludzie wiążą się ze sobą, ponieważ tego chcą; pragną być ze sobą. Akceptują ukochaną osobę ze wszystkimi jej wadami, zaletami, słabościami (a przynajmniej powinno tak być). Za tym idzie szacunek, wzajemne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Życie w małżeństwie wykracza jednak poza uczucia. Para tworzy wspólną przestrzeń; można powiedzieć, że w pewien sposób odgradza się od reszty społeczeństwa. Nie chodzi tutaj o zrywanie więzi z innymi ludźmi, lecz o świadomość wewnętrznej jedności oraz odrębności rodziny. Partnerów łączy szczególny rodzaj więzi – najważniejszy ze wszystkich, pozostawiający wszystkie inne (np. z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi) na drugim planie. Jeśli małżeństwo źle funkcjonuje, zamienia się w toksyczny związek, wyniszczający wszystkie zaangażowane weń osoby. Nie obejdzie się bez pracy nad sobą i pielęgnowania więzi z partnerem. Właśnie dlatego związek partnerski jest taki użyteczny w rozwoju duchowym – pomaga ludziom stawać się lepszymi na wielu płaszczyznach. 10 dobrych zasad udanego małżeństwa Co zrobić, żeby małżeństwo było udane? Jest na to wiele sposobów, ale osobiście za najskuteczniejsze uważam te wymienione niżej: Zbudujcie wspólnotę opartą na intymności, pozostawiając sobie jednak nieco marginesu na zachowanie własnej autonomii; Oddzielcie się emocjonalnie od rodzin, w których oboje wyrośliście – niezależność pozwoli wam budować własne życie, skoncentrowane wokół nowej rodziny, którą sami założyliście; Uprawiajcie seks – regularnie i satysfakcjonująco dla obojga partnerów. W tej sferze egoizm nie popłaca. Na dłuższą metę prowadzi do niezadowolenia; Wspierajcie się i pocieszajcie w trudnych chwilach – partnerzy zawsze powinni "stać za sobą murem" i bronić przed atakami z zewnątrz. Wszystkie decyzje dotyczące życia rodzinnego powinniście podejmować wspólnie i z szacunkiem dla partnera. Czasami będzie trzeba iść na kompromis, ale przecież nie ma w tym nic złego. Starajcie się, w miarę możliwości, zaspokajać potrzeby partnera. Każdy człowiek ma jakieś marzenia i oczekiwania względem swojego życia. Małżonkowie powinni pomagać sobie w realizowaniu tych marzeń. Nawet jeśli jest to coś mało interesującego dla ciebie, dla twojego partnera może okazać się ogromnie ważne; Zachowajcie dobre poczucie humoru – bez niego szybko się sobą znudzicie i nie będziecie potrafili zachować dystansu do codziennych obowiązków; W obliczu kłopotów – pokonujcie je razem. Nie poddawajcie się tylko dlatego, że coś jest trudne. Małżeństwo powinno pełnić rolę bezpiecznej przystani, w której partnerzy mogą schronić się i zregenerować siły; Bawcie się dobrze ze swoimi dziećmi – wiem, to nie jest łatwe, kiedy człowiek chodzi ciągle niewyspany i przemęczony. Dobrze jest pamiętać, jacy sami byliście jako dzieci. Co robiliście i o czym marzyliście – pamięć o własnym dzieciństwie ułatwi wiele spraw; Bądźcie romantyczni – kiedy mija pierwsza ekscytacja ukochaną osobą i pojawia się codzienna rutyna, warto pamiętać o początkach swojej rodziny. Utrzymujcie to piękne wrażenie nowości i ekscytacji. Od czasu do czasu wybierzcie się na randkę do ulubionej restauracji lub wypijcie wieczorem lampkę dobrego wina przy świecach. Spędzanie czasu tylko we dwoje wzmocni między wami więź. Na zakończenie dodam jeszcze, że małżeństwo jest jak odrębny świat. Każde jest inne i działa na nieco innych zasadach. Nie ma przecież dwóch takich samych ludzi, a tym bardziej nie ma dwóch identycznych par. Dlatego też powyższe zasady traktujcie jako punkt wyjścia dla głębszych rozważań nad własnymi zasadami udanego pożycia. Jestem pewna, że uda się wam sporządzić taką listę i z powodzeniem ją realizować. Autor: Wojciech P. P. Zieliński Założyłem tę stronę internetową, by pomóc wszystkim osobom, dla których liczy się uniwersalna duchowość. Nie taka, która nakłania do nienawiści i walki, lecz prawdziwa - skupiona na szczerych poszukiwaniach prawdy. http://przewodnikduchowy.pl/a/10-zasad-udanego-malzenstwa.php
  6. Tak ,umysł nie-świadomy [ wierzący biorą za Boga tą głębię psychiczną ] i pod-świadomość ,oraz nad-świadomość mają wielką moc ,zdawało by się -magiczną ,mistyczną ,parapsychiczną i metafizyczną ,i chociaż są to 3 poziomy naszej jazni ,osobowości ,naszej duchowej \ psychicznej połowy,to my myślimy błędnie ,że są niezależne od nas ,jako inne byty .
  7. Dokładnie tak ,jak piszesz ,ja nie biorę lekarstw i leków ,a żyję chyba z rakiem i in nymi groznymi chorobami , pomogły mi właśnie leki z naturalnej -Boskej Apteki czyli medycyna naturalna taka jak -joga ,medytacja ,tai qi ,chromoterapia , muzykoterapia ,aromaterapia ,rytuały szamańskie i magiczne ,i inne naturalne techniki , ale mam też dużą empatię ,i przejmię negatywne stany psycho-fizyczne drugiej osoby .[ jak uzdrowiciel ]
  8. Witaj
  9. Jeste Jestem mistrzem rei ki od lat więc ci powiem ,certyfikaty wszelkie ,dotykanie i inne to wierutne bzdury ,mistrz jest przekazicielem Boskiej Energii Miłości ,,Energii Wszechświata [która jest jedna ] wystarczy okazywać dziecku wiele Miłości ,tym samym przekazujesz Energię Rei Ki ,nie można być materialistą ,chcąc w sobie zgromadzić tą uzdrawiającą energiię ,to tyle ,pozdrawiam , jak ktoś nie ma doświadczenia ,może wyżądzić więcej szkód , niżż dobra ,pisałem nieraz o wampiryzmie energetycznym , tacy oszuści namawiają innych jak w poborze do sekty , by łoić kasę od naiwnych ,i namieszają w głowach , oraz osłabią wolę i intelekt .
  10. I to to ,miłego wieczoru
  11. Widzisz |Maga wiedziałem że pokaże się admin i moderatorzy w końcuj moja Boska energia ich zmotywowała ,ukrywają się psycho-manipuilatorzy jedni ,na mnie to wsxzyscy
  12. To tyle z różnych forów ,a według mojego wieloletniego doświadczenia -ezoterycznego \ wewnętrznego ,parapsychicznego \ duchowego rozwoju i metafizycznego z dalekiego Wschodu i Zachodu ,czakry to energetyczne \ duchowe \ kwantowe wymiary świadomości Boskiej ,a materialnie -komórki organizmu ,lub meridiany według filozofii i nauki Chińskiej .
  13. Polecam codzienną medytację gdzie komputerowo jest pokazane jak Energia Seksualna "Kundalini" lub Duchowa ,uśpiona dotąd u podstawy kręgosłupa wędruje wzwyż poprzez Rdzeń Kręgowy "Szuszumnę " przechodząc poprzerz każdą z Czakr (czyt. Energii Psychicznej czyli Naszych Emocji )ruchem wężowym ,aż do czakry 7 Koronnej (czyt. Królestwa Niebieskiego lub siedziby Boga),poprzez kanał subtelny "Pingala" wznosi się do góry ,i od góry opada kanałem subtelnym "Ida" ,i znowu Kundalini wznawia swój bieg ,będzie tak Przechodzić w górę i w dół każdej Czakry ruchem wężowym ,aż nie oczyści nas całkowicie z -pychy,zachłanności,egoizmu,pożądania,pragnień,gniewu,strachu,zazdrości ,obaw ,smutku itp. Wystarczy nakierować kursor myszki w odpowiedni napis u dołu w prawym rogu ,np.nakierowanie kursora na napis "Kundalini Ascent" ożywia każdą Czakrę i dokładnie pokazuje uruchomienie każdej Czakry ,gdyż staje się ona wyraźniejsza /jaśniejsza . A to ta Strona : http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.tantra-kundalini.com/nadis.htm&ei=EnhLTaaGNJK5hAfly936Dg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CB8Q7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dida%2Bszuszumna%2Bi%2Bpingali%26hl%3Dpl%26rls%3Dcom.microsoft:pl%26prmd%3Divns
  14. Dziękuję pięknie
  15. Jak Rozpoznajemy Uduchowionych Ludzi? Ezoteryczna, sekretna wiedza wiele przekazuje o sferach niebios, o piekłach i światach pośrednich, a także o tym, jak rozpoznać ludzi pochodzących ze sfer niebiańskich od ludzi, którzy niosą w świadomości piekielne skażenie. Poznać to po niesionym bagażu idei i poglądów, poznać po czynionych wyborach i przekonaniach, których osoba trzyma się kurczowo. Jeśli prawdziwie człowiek wglądnie w świadomość najskromniejszego anioła z Niebios i porówna z najlżejszego kalibru demoniczną, asurową istotą, zdolność odróżniania będzie jasna i oczywista. Trzeba tylko chcieć nauczyć się dobrze wiedzy o aniołach (dewas) z Niebios i o demonach (asuras) z piekielnych światów, przyjąć do wiadomości istnienie różnych warstw czy sfer istot. Studiowanie i badanie prawdziwie ezoterycznej wiedzy o zaświatach, o ponadmaterialnych panach istnienia wznosi i wysubtelnia myśl ponad materialistyczną zjawiskowość i świadczy o szczerych dążnościach duszy do wzrostu wzwyż. Z czasem poprzez zgłębianie rzetelnej, objawionej wiedzy pojawia się zrozumienie, poznanie, a w końcu Wyższa Mądrość. Pierwsza sfera, pierwszy plan Niebios, wyższego, idealnego świata, Wyższego Dobra to mieszkanie Aniołów (Dewów), które władają gwiazdami i planetami, siedziba aniołów będących świadomością kosmicznych bytów, gwiezdnych duchów, które są aniołami kosmicznych obiektów, także skupisk gwiazd czy rejonów wszechświata (gwiazdozbiorów). Pierwsze Niebo to siedziba Aniołów Stróży, opiekunów ludzi, którzy zapisują jawne i ukryte czyny ludzi i innych stworzeń, nadzorują ewolucje i wcielenia oraz karmiczne ludzkie przeznaczenia. Pierwsze Niebo to siedziba aniołów strzegących Skarbów jakie mają odbicie na Ziemi, archetypów rzeczy Dobrych. Pierwsze Niebo to siedziba Wielkiego Praoceanu, Górnych Niebiańskich Wód doświadczanych jako Łaska czy Energia płynące z góry, doświadczana w kategoriach Spływu, w kategoriach rodzaju wodnej energii spływającej z góry (Udāna). To tylko parę kwestii związanych z pierwszą sferą Niebios, a dusze ludzi pochodzących z tych Niebios i z Niebios w ogóle, bardzo łatwo poznać po tym, że spontanicznie same z siebie wiedzą o tych sprawach, a jak usłyszą o tych prawdach to przyjmują je spontanicznie jako swoje własne, jako coś o czym już wiedziały. Będą spontanicznie uważać planety i gwiazdy na nieboskłonie za żywe, duchowe istoty i zamieszkane światy, a imiona planet i gwiazd będą czuć jako imiona żywych boskich, niebiańskich duchów. Spontanicznie doświadczają też spływu energii, łaski i wody z góry, kochają to, co przychodzi z góry od Wyższych i Dobrych, niebiańskich istot. Szukają opieki anielskich bytów i schronienia w ich imionach, a sami przejawiają bezinteresowne skłonności do pomagania innym, do opiekowania się innymi, do zrobienia czegoś dobrego bezinteresownie dla innych. Anioły wiedzą, że ich funkcją jest doglądanie i opieka nad ludźmi, a także korygowanie błędów ludzi, aby funkcjonowali zgodnie z Prawem Niebios, z Ładem Natury, z Porządkiem Wszechświata. Wykonują te funkcje spontanicznie i z łatwością poddają się prowadzeniu przez Anioły bardziej zaawansowane, Starsze w Hierarchii, z wyższych Niebios pochodzące. Z łatwością gromadzą się wokół duchowych liderów skąd czerpią głębszą wiedzę, uczą się praktyk i zachęcają do bezinteresownego działania dla dobra innych, co jest funkcjonalną naturą wszystkich Aniołów (Dewów) bez względu na ich rangę i pozycję w Hierarchii Niebios. Wiedząc, że Piekła to demoniczne świadomości będące zaprzeczeniem Niebios, bardzo łatwo zidentyfikujemy demoniczne jednostki w codziennym życiu jak i w każdej duchowej wspólnocie. To są ci, którzy na innych chcą zarobić, ci, którzy pasożytują żyjąc kosztem innych, robią coś dla innych, ale tylko dla zysku i korzyści, a w gwiazdach i planetach nie czują ani nie dostrzegają żadnych wyższych światów. Energię do życia czerpią nie z góry, ale z boku lub sami z siebie, bo są generalnie ksobni i egoistyczni. Nie chcą się przyłączyć ani zdeklarować do duchowej Wspólnoty, nie uznają zwierzchnictwa starszych hierarchicznie sióstr i braci. Nie poddają się przewodnictwu płynącemu z góry, a jeśli już to częściowo lub pozornie, bo chcą w zamian coś zyskać lub osiągnąć. W istocie są surowi, bezduszni, a duchowością dręczą rodzinę i bliskich, groźnie zmuszając przykładowo własne dzieci do uczęszczania na praktyki religijne, których nie rozumieją ani sami, ani ich dzieci. Postrzeganie życia jako podróży do Wiecznego Celu poprzez Wielki Ocean Życia charakteryzuje mieszkańców pierwszych Niebios, ale demony nie lubią takich medytacji czy wyobrażeń i w rzeczywistości tworzą chore, bezmyślne koncepcje na takie duchowe tematy. Kontemplacja Światła Świtu i Światła Zmierzchu, Wschodu i Zachodu Słońca jest regularną działalnością anielskich dusz, którą nazywa się karmieniem aniołów, żyjących w szczególności poranną rosą. Im bardziej anielska jest dusza niebiańska, tym bardziej spontanicznie uwielbia długie poranne kontemplacje w świetle Świtu i Wschodu Słońca, karmienie duszy energią rosy. Demony źle znoszą i generalnie nie cierpią porannej medytacji i bardzo trudno im zsynchronizować się czy zmobilizować do duchowych praktyk o świcie i o zmierzchu co jest czasem anielskich dusz, karmieniem aniołów! Obserwując te skłonności i tendencje, kto zasypia na porannych medytacjach lub ich unika, źle się na nich czuje, łatwo rozróżniamy jednostki demoniczne od anielskich, bo demony „spontanicznie” to łamią odwieczne prawa i zasady, nie przestrzegają Ładu i Porządku Kosmosu. Nie jest to wszystko na temat odróżniania ludzi z Pierwszego Nieba (Szamaim, Wilon, Swarga) od ludzi z pierwszego Piekła (człekodemonów), a jedynie zasygnalizowanie tematu w oparciu o typowe zjawiska, dobrze znane Jasnowidzącym Mędrcom i duchowym Mistrzom czy Prorokom posłanym przez Boga. Świadomość, pogłębiona Świadomość kolejnych Niebios i ich lustrzanego odbicia, zniekształcenia, odwrotności w postaci Piekła jest częścią istotną duchowej podróży, mistycznym procesem poznawczym. Im bardziej anielską jest dusza ludzka, tym bardziej zaawansowana jest w tej wiedzy i w zdolności odróżniania kto jest kim i skąd pochodzi. Najkrótszy pobyt w Piekłach to 1 Boski Dzień, a jest to 1000 ziemskich lat, przy czym tyczy to pierwszej, najlżejszej sfery piekieł. Władza rodzicielska o mentalności pierwszej sfery piekieł kontroluje swoje dzieci w terrorystyczny sposób wymuszając na dzieciach to co chce, bez zwracania na naturalne tendencje i zdolności uwagi. Zimny chów dzieci, autorytarność i bezwzględny przymus ze strony władzy rodzicielskiej, to oznaka patologicznej, piekielnej mentalności. Niebiańscy rodzice nastawieni są na opiekę bez przymusu i pomoc w rozwinięciu talentów i zdolności dziecka jakie się w nim budzą spontanicznie. Represyjnie reagują wyjątkowo, gdyby dziecko mimo edukacji zbaczało w ewidentnie złym moralnie kierunku. Niebiańscy rodzice zaglądają w horoskop poczęcia dziecka, w horoskop urodzeniowy dziecka, badają jego skłonności i tendencje, a kto odrzuca wiedzę gwiazd jest demonicznie ściemniony. Piekielne istoty zawsze negują boską wiedzę i mądrość, negują objawienie płynące przez Proroków, Awatarów Boga. Ludzie anielscy spontanicznie gromadzą się w duchowe wspólnoty, grupy i kręgi i chętnie, wytrwale słuchają Boskiej Wiedzy dużo i chętnie ucząc się o duchowych sprawach. Chęć do nauki, pęd do wiedzy duchowej to cecha ewidentna anielskich bytów, dusz pochodzących z Nieba. Człowiek, który przed urodzeniem dłużej przebywał w Niebiosach ma wielką wiedzę spontaniczną, czuciową o Aniołach Stróżach Gurudewach, wyczuwa obecność dobrych Aniołów, Duchów Opiekuńczych. Człowiek demoniczny nawet własną Wyższą Jaźń myli z Aniołem Stróżem, nie rozróżnia i nie akceptuje Opieki Aniołów, powątpiewa w ich istnienie. Tego demonicznie skażona dusza nauczyła się w czasie pobytu w Piekle, bo w Piekle nie ma Boga ani Anioła Stróża, a ściślej w piekielnej, demonicznie zdeprawowanej osobowości, rakszasowego czy asurowego człowieka. Demony bardzo boją się duchowych inicjacji, nie cierpią tematu egzorcyzmowania (oczyszczania od demonicznych wpływów), źle im we wspólnocie, gdyż nie lubią słuchać wiedzy i nauk Boskiej Wiedzy od starszych, a na naukę rozróżniania między dobrem a złem zwykle reagują wymiotnie, walcząc z tym odróżnianiem, gdyż podświadomie boją zdemaskowania ich własnego, demonicznego wnętrza. Dużo większą wiedzę zyskasz ludzka istoto uczęszczając na regularne zajęcia do duchowych, niebiańskich Przewodników i biorąc udział w ezoterycznych sesjach, Czillach! Mistrz Himalaya Swami
  16. Jednak coś daje taka interwencja ,konsekwencja i upór Maga ,jak w każdej dziedzinie życia ,miłego dnia ci życzę
  17. Medytacja która jest jak modlitwa i rozmowa z właną duszą to już trudna sztuka z początku [to taka medycyna energetyczna \ duchowa ] , umysł jest niespokojny na początku sesji medytacji , gdyż kompleksy i stłumienia wypływające z głębi psychiki ,a z wielu żywotów i wcieleń przeszłych ,wypływają na wierzch świadomości ,i następują reakcje psychiczne i fizyczne organizmu ,mówiąc prosto ,przeszłe choroby ,dolegliwości ,żale ,urazy ,pretensje , itp. się nasilają , i wielu może się zniechęcać do regularnej ,codziennej medytacji ,ale medytuję wiele lat więc spokojnie ,z czasem regularnej medytacji [pomocne pozycje z jogi ] znikają wszelkie negatywności i choroby ,ktoś się spyta ,po co się tak męczyć ,tak tylko z początku jest [ choć nie musi ] to napiszę jakie są zalety regularnego medytowania ,aby zachęcić - większa ,nadludzka bo Boska inteligencja ,świadomość i percepcja ,nie starzejesz się [ jakbyś niemiertelny był naprawdę ], znikają wszelkie dolegliwości fizyczne \ materialne i psychiczne \ duchowe ,nie musisz wierzyć w żadną siłę wyższą \ Boga ,bo nabierasz tej pewności że twój umysł jest |Bogiem Ojcem Stworzycielem ,i jeszcze że to ty panujesz nad emocjonalnymi odruchami ciała ,a nie emocje nad tobą .po prostu oczyszczasz swą podświadomość z kompleksów i stłumień ,które w snach się ukazują ,i po latach medytacji , jogi i tai qi snów nie mam ,jakby życie i śmierć były u mnie jednym . To narazie tyle ,pozdrawiam
  18. Zrobiłem tak naprawdę ,no takie intencje miałem jako uzdrowiciel i mistrz duchowy ,ale pewności nie miałem ,dzięki ,jesteś pierwszą od wielu lat osobą ,która mi to mówi ,oczywiście uzdrawiam duchem świętym w imieniu Boga Ojca ,b o Ja I Bóg jedno jesteśmy ,więc jak komuś jest lepiej ,to wszystko co negatywne do mnie się przyczepi ,i czuję obce ,niewidzialne byty wokoło mnie .aby się pozbyć tego świństwa - medytuję \ modlę się \ kontempluję [ takie 3 w 1 lub trójca święta ] Pozdrawiam .
  19. Fetyszyzm – jedna z pierwotnych form religii, w której przyjmuje się, że pewne obiekty naturalne lub stworzone przez człowieka mają nadprzyrodzone moce lub reprezentują bóstwa, które mogą być poprzez nie czczone[3]. Obiekty takie nazywa się fetyszami. Według czcicieli, fetysz jest obdarzony mocą magiczną, zawartą w obiekcie materialnym – nosicielu tej mocy. Moc, według takich wierzeń, można uwolnić poprzez rytuały okultystyczne – modlitwy i ofiary. Odróżnia się fetysze naturalne (np. kamienie, zęby) oraz zrobione przez człowieka (np. rzeźba). Ten drugi rodzaj fetysza powinien przejść rytuał nadzielenia go mocą magiczną. Fetysze mogą być grupowe, indywidualne, apotropaiczne i chroniące Historiografia Określenie fetysz wywodzi się z fr. fétiche, które pochodzi od port. feitiço – „amulet” lub „czary”, a to z kolei z łac. facticius – „sztuczny” i facere – „tworzyć”[3]. Termin fetysz stosowali portugalscy żeglarze na określenie amuletów i talizmanów, a upowszechnił go w religioznawstwie Charles de Brosses za pośrednictwem publikacji O kulcie fetyszów z 1760 roku[3]. William Pietz, który przeprowadził rozległe badania etnograficzne, twierdzi że pojęcie to powstało u wybrzeży zachodniej Afryki w ciągu wieku szesnastego i siedemnastego. W swoich badaniach, Pietz rozróżnia, z jednej strony, stosowanie tego pojęcia na określenie właściwych obiektów afrykańskich, które mogą być nazywane fetyszami razem z rdzennymi teoriami o nich, a z drugiej strony stosowanie tego określenia do opisu idei – wyobrażenia rodzaju przedmiotu, do którego to wyobrażenia również ma zastosowanie ten termin[5]. Według Pietza, postkolonialne pojęcie „fetyszu" wyłoniło się ze zderzenia kultur Europejczyków – społeczeństwa feudalnego z tradycją katolicką oraz Afrykańczyków – w specyficznym kontekście historycznym i w odpowiedzi na afrykańską kulturę materialną[6]. Na to zderzenie kultur, strach przed obcym i odmiennym oraz wynikające z niego demonizowanie rytuałów afrykańskich zwraca uwagę Stallybrass, który podsumowuje prace Pietza następująco: „Pietz pokazuje, że fetysz, jako koncepcja, został stworzony w celu demonizowania pozornie arbitralnego przywiązania ludzi z zachodniej Afryki do obiektów materialnych. Europejski podmiot ukonstytuował się w opozycji do zdemonizowanego fetyszyzmu poprzez wyparcie przedmiotu.”[7] Fetyszyzm jako prekursor mitologii i religii Rynek fetyszy voodoo (vodoun) w Lomé, Togo, 2008 Fetyszyzm uważa się za jedną z pierwotnych form religii[2]. Przykładami praktyk, w których aspektem jest fetyszyzm, są: rytualizm – wykorzystanie praktyk, rytuałów i ceremonii mających swe źródło w odległej przeszłości[8][9][10][11] totemizm – wierzenia związane z kultem pewnego obiektu – często elementu przyrody martwej (np. drzewo, pomnik) lub ożywionej (np. ptak lub inne zwierzę) – oraz traktowanie go jako emblematu rodziny, klanu czy plemienia. Totemizm obejmuje też system organizacji plemiennej na podstawie totemów, wiarę w pokrewieństwo ze wspólnym totemem oraz wiarę w mistyczne właściwości totemu, co wiązać się może, przykładowo, z zakazem polowań na dane zwierzę[12][13]. animizm – system wierzeń oparty na poglądzie, że wszystkie obiekty występujące we wszechświecie mają dusze lub, że są siedzibą duchów albo związane z innymi mistycznymi właściwościami. Animiści mogą wierzyć, że ludzka dusza nie jest wyjątkowa oraz że posiadają analogiczną również zwierzęta, rośliny, skały, naturalne siły oraz zjawiska w przyrodzie takie jak deszcz, słońce czy księżyc. Pogląd, że siła życiowa jest we wszystkich zjawiskach i obiektach tworzy oś wokół której koncentruje się animizm. Animizm może też obejmować wiarę, że poszczególne zjawiska są związane z odrębnymi bytami nadprzyrodzonymi[14][15]. szamanizm – obejmuje spektrum wierzeń związanych z komunikacją z odrębną rzeczywistością, przykładowo światem duchów czy innym wymiarem, za pomocą pośrednika – szamana, kapłana lub innego medium. Pośrednik taki odgrywa rolę religijnego przywódcy i kontaktuje się z zaświatami celem uzyskania odpowiedzi na nurtujące pytania lub znalezienia rozwiązań trudności napotykanych przez grupę[16][17]. Fetyszyzm i totemizm były pierwszymi, prymitywnymi formami w ewolucji religii. Animizm uważa się za wyższe stadium rozwoju[18]. Fetyszyzm w różnych mitologiach Vodun Ołtarz Vodun z kilkoma fetyszami, zdjęcie zrobione w 2008 w Abomey, Benin. Według mitologii dahomejskiej (ang. Dahomey), stwórca Nana Buluku, za pośrednictwem swojego potomka zwanego Mawu-Lisa[19], stworzył świat i wobec tego obiekty posiadają część boskich mocy[20][21]. Rdzenne religie Ameryki Fetysze były powszechne w rdzennych religiach amerykańskich i praktykach z nimi związanych[22]. Niedźwiedź reprezentował szamana, bizon opiekuna, lew górski był wojownikiem, a wilktropicielem[22]. Obiekty te przez wyznawców były uważane za posiadające nadprzyrodzoną energię. Plemię indiańskie Zuni uważało, że fetysze są prawdziwymi zwierzętami, które zostały zamienione w kamień przez Ojca-Słońce (zw. Awonawilona[23]) i chociaż nie żyją, to że ich siła życiowa nadal jest wewnątrz kamienia[24]. Zdjęcia fetyszy (1/4)▶ Niedźwiedź – fetysz plemienia Zuni „ Wszystkie rodzaje bytów zostały zamienione w kamień. Znajdujemy ich formy, czasami ogromne jak same stworzenia, a czasami skurczone i zniekształcone. Widzimy pośród skał kształty zwierząt, które już nie żyją. https://pl.wikipedia.org/wiki/Fetyszyzm_(religioznawstwo)
  20. Jeśli medytujesz ,to już uzyskujesz krztałt piramidy ,i energia wszechświata czy Boska lub Siły Wyższej [jak wolisz ] może płynąć i nas uzdrawiać , a zamykamy dostęp do energii negatywnej płynącej do nas z otoczenia , a kamienie i inne takie sami ludzie od pokoleń energetyzują ,i potem człowiek wierzy w ich działanie [ warunkiem poprawy zdrowia psychicznego \ umysłowego i fizycznego jest regularność w medycynie energetycznej -medytacji ] .