Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    3508
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

167 Excellent

1 obserwujący

O Mistyk

  • Tytuł
    Ezo ekspert

Uncategorized

  • Płeć
  • Zodiak

Ostatnie wizyty

9474 wyświetleń profilu
  1. Ha ,Ha ,Ha , a co ma do empatii płeć , w dzisiejszych czasach to żadko widzę by ktoś miał tak ogromną Telepatię (Em patię ) jak ja mam ,ja odczuje wszystkie stany ludzkie ,nawet na odległość - psychiczne /umysłowe (duchowe ) i emocjonalne (fizyczne ) ,empatia to stan nadprzyrodzony /duchowy ,a nie materialne odczówanie neuronów mózgowych . Neurony lustrzane – grupy komórek nerwowych (neuronów), które uaktywniają się podczas wykonywania pewnej czynności lub obserwowania jej u innych osobników. Neurony lustrzane odkryto w mózgu małp i człowieka. Podejrzewa się, że dzięki nim osobnik na widok pewnej czynności jest w stanie niemal natychmiast odgadnąć intencje innego osobnika nie tylko tego samego gatunku (zob. teoria umysłu)[1]. U człowieka odpowiadają prawdopodobnie również za zdolność do rozpoznawania cudzych emocji i intencji wyrażanych niewerbalnie, czyli empatięoraz współczucie. Młody makak imitujący wyraz twarzy Neurony lustrzane zostały odkryte na początku lat dziewięćdziesiątych na Universita degli Studi di Parma we Włoszech przez zespół w składzie: Giacomo Rizzolatti, Leonardo Fogassi i Vittorio Gallese. Podczas prac nad korą ruchową mózgu makaków zauważyli, że niektóre obszary mózgu reagują niemal identycznie, gdy któryś z badaczy sięga po jedzenie, jak w sytuacji, gdy małpy robią to same. W dalszych badaniach ustalili, że wzór aktywności jest reprezentacją danej czynności, niezależnie od tego, kto ją wykonuje[2]. Nieprawidłowe funkcjonowanie ośrodków mózgu, w których występują neurony lustrzane, może być jedną z przyczyn zaburzeń w spektrum autyzmu[3], schizofrenii[4], dyspraksji[5]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Neurony_lustrzane
  2. To tak jak - nigdy nie poznasz siebie i dobra w pełni ,nie poznając zła i innych ludzi dookoła siebie (na zasadzie lustrzanego odbicia - gdzie wszyscy ,dla wszystkich jesteśmy takim,i odbiciami charakterów i nauczycielami duchowymi )
  3. W-ierzyli chłop i baba w gusła ,aż im pupa uschła
  4. Witam gorąco Droga monkal fazy księżyca ,zmiany pórt roku jak i inne zmiany meteorologiczne -mają duży wpływ na psychikę -podświadomość /umysł /duszę ,emocjonalność i hormony człowieka .
  5. To tyle moje fantazje ,masz rację Bartku najpierw trzeba zrozumieć /uświadomić sobie czym jest opętanie -opętanie według mojego doświadczenia to : owładnięcie /opętanie umysłu /ducha ludzkiego /głębi psychicznej /wnętrza osobowości obcymi treściami z zewnątrz np.- pożądanie seksualne ,fascynacja erotyczna (erotomania ),zakupoholizm ,telewizjo-mania ,internetowa -mania ,komórko-mania , hazard ,alkoholizm , itp. itd. z wszystkich tych treści które tłumimy od dzieciństwa ,tworzy się swoiste królestwo archetypów w nieświadomości zbiorowej (nasz cień tzw .) Najprościej mówiąc Cień to taka część naszej psychiki, która stała się schowkiem na wszystkie te cechy, postawy czy wzorce zachowań, które są przez nas niechciane. Umiejscowione są tam na przykład zachowania agresywne, mało kto się utożsamia ze swoją agresją, jest to raczej coś czego się wypiera, mówi, że przydarzyło mu się to, itd. Ważne jest jednak to, że w strefie Cienia znajdują się często rzeczy, które warto wyciągnąć na światło dzienne, bo można je wykorzystać. Warto również poznać swoją ciemną stronę i nauczyć się ją w bezpieczny sposób na powrót połączyć z naszym „jasnym” Ja. Cień (pojęcie wprowadzone do współczesnej psychologii przez C.G.Junga) kształtuje się od najmłodszych lat, kiedy uczymy się jacy możemy/powinniśmy być, a jakimi być nie wolno, nie wypada, nie można. Wszystko, co tłumimy i usuwamy do nieświadomości w obawie przed odrzuceniem przez innych ludzi formuje nasz Cień. Oczywiście, ocena co może spowodować odrzucenie, a co nie, nie zawsze jest racjonalna, ale na dany moment coś nam daje. Poza tym, to, co kiedyś było zagrażające i niepotrzebne, dziś może się okazać bardzo przydatne i pożyteczne. Dlatego warto zrobić porządek w tym zakurzonym i zabitym deskami schowku na strychu… Jean Monbourquette, autor fantastycznej książki „Oswoić swój cień” pisze tak: https://pozaschematy.pl/2007/04/10/poznaj-ipokochaj-swoj-cien/ Czyli wolimy trzymać w cieniu /nieświadomi ich ( fantazje nasze dochodzą do głosu ,wydobywają się z głębi nieświadomości naszej , w czasie gdy najmniej się tego spodziewamy , i zaczynamy nieraz wierzyć w wytwory swej psychiki /wyobraźni .
  6. Najlepiej zaopatrzyć się w poziomicę ,i inne podobne .
  7. Energia emocji – to co dajemy zawsze do nas wraca ! Wszystko co widzimy wokół siebie jest formą energii. Podobne energie dążą do siebie. Zgodnie z tą zasadą – energia, którą dajemy z siebie – każdego dnia – w zupełnie niewidoczny i nieświadomy dla nas sposób – prowadzi nas w kierunku ludzi, wydarzeń, sytuacji itd. o takiej samej wartości. To kim jesteśmy można porównać do magnesu. To co pojawia się obecnie w naszym życiu – to po prostu nasze przekonania, myśli, oczekiwania i to w co uwierzyliśmy w przeszłości – wracające do nas jak bumerang. Wszelkie próby oszukiwania tego procesu nie mają sensu – bo to kim jesteśmy – tego zawsze doświadczymy więcej -strategie unikania prawdy – oszukiwania siebie ( jak np. obwinianie innych, przerzucanie odpowiedzialności za to co znajduje się W NASZYM umyśle na innych itd. ) będzie tylko tymczasowe. Najważniejsze jest jednak to – aby nie atakować siebie – nie osądzać siebie w żaden sposób. Dopóki nie nauczymy się wybaczać sobie i innym – nie poznamy czym jest prawdziwa wolność. Najpierw akceptacja, następnie transformacja. Nie możemy dać z siebie czegoś – czego nie mamy w sobie ! Przeznaczenie Ludziom wydaje się, że mogą kontrolować wszystko to – co wpływa na ich życie. 
 Jednak – to energia, której się trzymamy decyduje o naszym przeznaczeniu. Trzymanie się pozytywnych ‚atraktorów’ mocy sprawi, że nie będziemy mieć w życiu wielu problemów, które doświadczają osoby trzymające się atraktorów siły. Pamiętajmy o tym, że w tym świecie każdy człowiek ma wolną wolę. Nie możemy zmusić drugiego człowieka, aby w swoim umyśle zmienił intencje, które są np. atakujące innych i siebie – na inne. Dlatego też każdy człowiek sam decyduje o swoim przeznaczeniu. Ponieważ podobne energie dążą do siebie – człowiek wybaczający, z poczuciem humoru i radością doświadcza podobnych zdarzeń a osoby z negatywnym umysłem – doświadczają głównie coraz większej ilości problemów – nie możemy rozwiązać ich problemów za nich – muszą poradzić sobie z nimi samodzielnie – bowiem gdy my będziemy zajęci ‚pomaganiem’ im w rozwiązywaniu jednego – w międzyczasie stworzą dziesięć nowych Nie starczy nam energii Warto pamiętać, że osoby, za które inni rozwiązują problemy nigdy nie wyrabiają w sobie wewnętrznej dorosłości i zaradności życiowej ! Tak bardzo chcąc im pomóc sprawiamy, że stają bezradni – uzależnieni od nas – to nie jest pomoc – to zagłuszanie własnego sumienia ! Możemy natomiast dostarczać ludziom narzędzi, inspiracji i wsparcia do tego aby zbudowali w sobie zdolność do samodzielnego poradzenia sobie z własnymi problemami. Moc działa bez wysiłku – dlatego jest niezauważalna i nie robi hałasu Siłę odczuwamy poprzez nasze fizyczne zmysły – moc poprzez wgląd i wewnętrzną uważność. Negatywne emocje – przypomnienie. Emocje to mechanizm przetrwania, są to wyuczone programy, których używaliśmy w REAKCJI na określone życiowe sytuacje. Tych reakcji nauczyliśmy się od innych. Większość naszych zachowań emocjonalnych sprawia, że tracimy zdolność rozsądnego myślenia , tracimy świadomość i kontrolę nad sobą. Dlatego reakcje emocjonalne określamy mianem negatywnych – ich konsekwencje nigdy nie są pozytywne. Czy jesteśmy złymi ludźmi, czy coś jest z nami nie tak – bo odczuwamy negatywną energię emocji ? Oczywiście, że nie. Tej akceptacji trzeba się nauczyć – nasze negatywne emocje to część bycia ludźmi – przyszliśmy na ten świat aby nauczyć się korzystać z mocy naszego umysłu. Z własnej naiwnej niewinności – czyli nieświadomie ( gdyż nie mieliśmy świadomego mechanizmu radzenia sobie z emocjami ) – przyjęliśmy zachowania innych ludzi jako własne. Przyjęliśmy emocje innych ludzi jako własne ! Większość z nas została nauczona tego jak uciekać od emocji, jak je tłumić – ale nie jak je uwalniać. Większość ludzi sparaliżowana jest do tego stopnia własnymi uczuciami lęku lub poczucia winy, iż wciąż patrzą na całą negatywność w swoim życiu i czekają, aż to wszystko ” samo zniknie ” i wtedy przychodzi ta odwieczna wymówka ludzi – czekanie i zwlekanie – oczekiwanie na „lepszą przyszłość” Jeżeli nie uwolnisz energii z podświadomości – przyczyny negatywności w twoim życiu – nic się nie zmieni ! Niestety, ale taka jest prawda ! Ponieważ przyczyna tego co dzieje się w naszym życiu jest w nas – rozwiązanie także i to jest najbardziej pozytywna i optymistyczna prawda, którą możemy poznać ! Ludzie udają, że są bezsilni, że nie mają mocy – ale to nie prawda. Bardzo łatwo jest nauczyć się korzystać z tego – kim jesteśmy naprawdę. Po prostu musimy przestać oddawać naszą moc dla warunków zewnętrznych i innych ludzi ! Utrzymywanie negatywności w naszym umyśle obecnie dzieje się wyłącznie dlatego, że wierzymy, że za pomocą określonych emocji możemy coś zyskać. Jednak korzystanie z negatywnej energii niesie pewne konsekwencje. (szczególnie lęku i poczucia winy – są one główną przyczyną naszych porażek) Jeżeli naszą prawdziwą i szczerą intencją jest być szczęśliwymi w każdej chwili naszego życia – bez powodu – i wyrażać tę radość/wdzięczność i poczucie humoru dla innych wokół nas – naturalne jest, że podejmujemy decyzję o rezygnacji z negatywności w naszym umyśle. Możemy to zrobić – pod warunkiem, że nie będziemy karać siebie za to, że posiadamy ego oraz negatywne emocje i negatywne myśli. Nasze myśli nic nie znaczą – gdy tylko uwolnimy negatywną energię – myśli będzie coraz mniej. To nasz umysł „myśli” – nie my. Nie jesteśmy naszym umysłem. Wszystko to co usłyszeliśmy od czasu dzieciństwa – w 99% nie są to nasze własne opinie, zdanie, nastawienia ani słowa czy emocje – większość tego co „myślimy” nie jest nasza – umysł skopiował to z otaczającego nas świata. Być może już teraz widzisz i przeczuwasz, że przyszła dla Ciebie pora na to – aby odnaleźć Siebie ! Ale prawdziwą / prawdziwego Siebie – nie tą część, którą wyuczyliśmy się od innych – wybranie poznania prawdy – o sobie, o świecie, o ludziach itd. Stawienie oporu i walka z tym, czego nie chcemy w naszym życiu – nie sprawi, że to zniknie – wprost przeciwnie im więcej będziemy z czymś walczyć – tym bardziej naszą własną energią – to zasilamy. Cierpimy bo walczymy i stawiamy opór ! To samo tyczy się naszych negatywnych emocji – naszym zadaniem jest je obserwować i nie stawiać wobec nich oporu – wczuwać się w te emocje i pozwalać im odejść – nie zaś walczyć z nimi – czy myśleć o nich ! Moje własne przeżycia, wzięte z wieloletniego doświadczenia Intuicyjnego (Telepatycznego /Empatycznego ) Mistrz Dynamiki Emocjonalnej /Duchowy Trener Motywacyjny -Darek , Bogdan ,Piotr ,Sz.
  8. Jezus Chrystus Jezus -Człowiek (Zachodnie Pojęcie Promujące Smutek ,Depresję i Umartwianie się i wszelkie zło od początku świata na całym globie ziemskim , to Szatan brany za to co mądre ,piękne .dobre i wzniosłe ,pan kłamstwa i psychomanipulacji ,potrafi nawety trójcę Świętą sprofanować.. - Bóg -ucząc się od księcia gautammy Sidharthy -zwanego Buddą co znaczy ten który przebudził się duchowo z wielopokoleniowej niewiedzy /głupoty (medycznie przebudził się ze śpiączki ) -Bóg Którego zwali starożytni uczuciem Miłości -Buddą (Wschodnie Pojęcie ) ,to byli tacy sami święci ,prorocy ,wizionerzy /jasnowidze .telepaci (empaci ) o nadprzyrodzonych zdolnościach ,reinkarnując z ciała do ciała .z życia do śmierci i ze śmierci do życia . Jak kogoś Bóg naznaczy duchem świętym ,namaści duchem świętym ),wtedy szatan ,demony i złe duchy działają jakby w nadsgodzinach ,by zwieść człowieka z jego drogi Cnoty / Serca /Miłości ,Dobra i Mądrości . Duch Człowiek stwożony i zrodzony na obraz i podobieństwo Boskie ,umiera dla ciała i jako wolny duch dłączony od ciała materialnego idsą spa ,ulegając autohipnozie,podróżuje w duchowej szkole niższej astralnej ,piekielnej ,demonicznej ,i wyższy .świat astralny /niebiański /duchowy -Chrześciańskie Wyobrażenie Nieba . wciela /opętuje swoje ciało nad ranem w swoje ciało .teleportrujac się -skokiem kwantowym w swoje ciało ,ulegając ammnezji wstecznej ,jakoby coś przeżył . Dlatego zapisujcie swoje sny zaraz po przebudzeniu ,nie wachaj się ,jeśli coś cię nepokoi ,To Bóg Otwiera Serce Człowieka Na Miłość ,Lub Uruchamia Czakrę Serca z Sanskrytu -Anahata -Oświeca Duszę Człowieka -Duchem -Prawdy ,.Mądrości ,itp. - dziwne zdażenia z życia ,.gdzie sen to życie i śmierć (duchowa Przemiana /Alchemia Umysłu ) ,mądrość przodków i krewnych ,
  9. Nooo ,niekturzy jak mają ochotę na alkohol ,to chleją jak pompa ssąco-tłocząca , ich giry / nogi to nie umieją zachować równowagi a ich psychiczne myśloklrztałty z podświadomości (duchy tzw. ), ,są bardzo krwiożercze ,zdolne zeżreć samego stwórcę owych myślokrztałtów , lub egregora pokoleniowego - "Boga ,Siłę Wyższą "
  10. Każdy naród na świecie ma swe wyobrażenia z Głębin Psychiki - Nie -świadomości ,Pod-świadomości ,swej Duchowej Połowy -Nad-świadomości /Transcendencji ,Boga Stwożyciela ,Absolutu ,Ducha Opiekuńczego ,Anioła Stróża ,Jezusa Chrystusa ,Buddy ,Allaha ,,itd .itp. ,lub alter-ego ,albo osobowość wieloraka -rozszczepiona /mnoga . Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości Inne zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne) ICD-10 F44.81 Osobowość mnoga Dysocjacyjne zaburzenia identyfikacji (osobowość mnoga) DSM-IV 300.14 MeSH D009105 Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (osobowość mnoga, osobowość naprzemienna, osobowość wieloraka, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni, ang. multiple personality, dissociative identity disorder, DID) – zaburzenie dysocjacyjne, polegające na występowaniu przynajmniej dwóch osobowości u jednej osoby. Zazwyczaj poszczególne osobowości nie wiedzą o istnieniu pozostałych[1]. Nie tylko wzorce zachowań różnych osobowości są zazwyczaj odmienne, każda osobowość ma odrębną tożsamość, wspomnienia[2], zdarza się, że nawet płeć, iloraz inteligencji, ciśnienie krwi, ostrość wzroku, preferencje seksualne, czy alergie[3]. Osobowości mogą też wykazywać cechy charakterystyczne dla osób w odmiennym wieku[4]. Badania czynności układu nerwowego mogą wykazać różnice w pracy mózgu poszczególnych osobowości u tej samej osoby. Mechanizm powstawania nie jest dobrze poznany. Jako dysocjacja, osobowość mnoga wytwarza się po szczególnie bolesnych, traumatycznych przeżyciach i kryzysach, przebytych w dzieciństwie i powiązanych z tematyką śmierci oraz seksualności. Charakteryzuje się dezintegracją ego, integralność którego zapewnia możliwość pozytywnego włączania zdarzeń zewnętrznych i doświadczeń społecznych w obręb percepcji. Osoba niezdolna do zinternalizowania zdarzeń zewnętrznych może doświadczać poczucia emocjonalnego rozregulowania, w ekstremalnych przypadkach tak intensywnego, że prowadzącego do dysocjacji własnej osobowości (łac.dissociatio - rozdzielenie). Brak jest danych na temat rozpowszechnienia osobowości wielorakiej. Zaburzenie jest diagnozowane rzadko, występuje w okresie młodzieńczym i dzieciństwie; częściej u kobiet niż u mężczyzn. Diagnoza różnicowa: schizofrenia, PTSD, borderline. Źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_dysocjacyjne_tożsamości
  11. Mamy w sobie - dobrą / jasną stronę osobowości / świadomą / logiczną ,i złą /ciemną stronę osobowości / nieświadomą (podświadomą ) /psychiczną Natomiast równoważącą częścią osobowości jest nasza Duchowa / Tanscendentna /Boska /Nadświadoma Natura .
  12. Orgazm poraża system nerwowy ,i wpływa na psychikę ( (ducha ) i emocje ,oraz myślenie , prokreacyjne techniki , pożądanie seksualne i fascynacja erotyczna tak bardzo uzależniają ,jakby się było pod wpływem silnych narkotyków ,gdzie nie docierają do człowieka zakochanego ,żadne logiczne i racjonalne fakty i wywody . Kobieta, która była zawsze nieszczęśliwa, usiadła pewnego ranka na łóżku i zaczęta się zastanawiać po raz pierwszy w życiu, dlaczego tak jest. Dlaczego jest smutna, samotna, przestraszona, przygnębiona, zawstydzona, zmartwiona, sfrustrowana, zazdrosna, niepewna, zraniona, rozczarowana, podenerwowana, rozgniewana itp.? Dlaczego czuje wszystkie te emocje, które oddzielają ją od ludzi i od samej siebie? Próba odpowiedzi na te pytania rozpoczęła jej drogę do wolności. Większość ludzi przeżywa całe swe życie w nieszczęściu i nigdy nie pyta, dlaczego. Kobietę tę zastanowiły jej uczucia; pomyślała, że coś jest z nimi nie w porządku. Ale myliła się. Nie było nic złego ani w niej, ani w jej uczuciach. Niewłaściwe było tylko jej podejście. Emocje są naszymi przyjaciółmi – stanowią ważną i naturalną część nas. Są przyjacielskimi sygnałami, które informują nas, że osądziliśmy negatywnie jakąś część rzeczywistości. Jako takie są bezcennymi narzędziami samoświadomości. Ale wiele osób unika ich i je tłumi, uważając je za bolesne. Problem polega na naszym automatycznym reagowaniu na pewne sytuacje w życiu. Wielki poeta niemiecki, Goethe, napisał kiedyś: „Człowiek szuka wewnętrznej spójności, ale jego prawdziwy rozwój zależy od tego, czy potrafi przestać zniekształcać rzeczywistość, tj. dopasowywać ją do swych pragnień”. Gdy czujemy tzw. „negatywną emocję”, znaczy to, że odtwarzamy starą taśmę z naszym programowaniem, czyli reagujemy na sytuację tak, jak zawsze reagowaliśmy w podobnych okolicznościach, a nie na rzeczywistość danej chwili. Pierwszym warunkiem porzucenia naszych przywiązań i uzależnień jest całkowite zaangażowanie się w ich uczciwą obserwację. Zauważcie, że używamy słowa „porzucenie”, a nie „eliminacja” czy „uwolnienie się” (to ostatnie implikowałoby konieczność wysiłku, a nie świadomość sprawiającą, iż z czasem uzależnienia same „odpadają” jak śmieci i następuje naturalna integracja energii, uprzednio przez nie odszczepionej przyp. tłum.). Obserwacja ta nie jest łatwa z dwóch powodów: po pierwsze, nasze uwarunkowanie mówi nam, że musimy coś zrobić, aby odzyskać wolność, a nie tylko istnieć i po prostu obserwować; po drugie, szybko popadamy w stan uśpienia, gdy tylko poznamy potrzeby kryjące się za uzależnieniem (zaspokojenie potrzeby usypia). Dobrze jest więc obserwować swoje reakcje, gdy uzależnienie pozostaje nie zaspokojone lub coś zagraża jego realizacji. Musimy zatem zrozumieć, że nasze reakcje nie są wydarzeniami, które nam się przytrafiają pod wpływem danej chwili, lecz przywiązaniami uwarunkowanymi przez dawne błędne wnioski i głęboko zakorzenionymi w podświadomości. ZAPROGRAMOWANA, UWARUNKOWANA REAKCJA Z zaprogramowaną, uwarunkowaną reakcją mamy do czynienia wtedy, gdy uzależnienie lub obsesja domaga się zaspokojenia czy też ukojenia. Niezaspokojenie wywołuje negatywne emocje. Ktoś, na przykład, wpada we wściekłość, gdy jakieś jego przekonanie zostaje podważone. Inny złości się, gdy oczekuje czegoś i to się nie zdarza. Zauważyłem, że czuję się ofiarą zawsze wtedy, kiedy moje podświadome żądanie lub oczekiwanie, na które zostałem zaprogramowany, nie zostaje spełnione. Poczucie, że jesteśmy ofiarą, jest zwykle bardzo silne, lecz kryjący się pod nim lęk często pozostaje nieświadomy. Dlatego rządzi nami lęk. Skontaktowanie się ze swym lękiem jest niezwykle ważne, jeśli naprawdę chcemy być wolni. Reakcja uwarunkowana jest nieświadomą odpowiedzią na myśl, uczucie lub zdarzenie. Może to być gniew, uraza, zazdrość, poczucie winy i każda inna silna emocja, której bezpośrednim powodem jest osądzanie, a u jej podstaw leży lęk. Jest to zawsze odpowiedź automatyczna – reagujemy jak maszyny, które wykonują jakąś czynność po naciśnięciu odpowiedniego guzika, bo tak zostały zaprogramowane. W reakcji uwarunkowanej nie ma żadnej świadomej myśli; po prostu został naciśnięty guzik i natychmiast ją uruchomił. Jak wszyscy dobrze wiemy, wszelkie żądania i oczekiwania powodują tylko chaos w naszym życiu. Reakcje uwarunkowane występują wtedy, kiedy: Gniewamy się, gdy nas nie słuchają. Przykro nam, gdy ktoś nas zdradzi. Nastawiamy się obronnie, gdy ktoś nas krytykuje. Boimy się, gdy ktoś nam grozi. Czujemy się gorsi, gdy inni nam dokuczają. Złościmy się, gdy zepsuje nam się samochód lub pralka. Czujemy urazę, bo nigdy nie dostajemy tego, czego chcemy. Jesteśmy smutni i samotni, gdy odejdzie nasz ukochany. Czujemy się winni, gdy nas o coś oskarżają. Czujemy się wyalienowani i oddzieleni, gdy inni zachowują się wobec nas nie w porządku. Uważamy za swych wrogów tych, którzy nie zgadzają się z naszymi poglądami. Wszystkie te zachowania uruchamiają się pod wpływem wydarzeń w zewnętrznym świecie, gdy pozwalamy im, aby rządziły naszym światem wewnętrznym. Reakcja uwarunkowana jest uzależnieniem, obsesją, potrzebą, która musi być natychmiast spełniona. Niszczy wszelkie szczęście i przykuwa nas do przeszłości. Krishnamurti powiedział: „Są dwa rodzaje ludzi: aktywni i reaktywni”. Osoba aktywna panuje nad swym życiem, biorąc odpowiedzialność za swe uczucia, myśli i czyny. Ludźmi reaktywnymi rządzi świat zewnętrzny oraz wewnętrzny świat ich uwarunkowań. Wszystkich nas dotyczy pytanie, jak przebudzić się z koszmaru swego życia. Nie wszyscy dostrzegają ten problem. Niektórzy są tak uśpieni, że nawet nie wiedzą, iż śpią, i nie widzą, jaką krzywdę sobie wyrządzają. Przebudzenie polega na uświadomieniu sobie zachowań, które nie służą naszemu dobru. Dziecko uczy się, na przykład, że mama kupi mu lizaka, gdy ono dostanie ataku histerii. W wieku 30, 40 lat takie zachowanie raczej nie będzie skuteczne, aczkolwiek podświadomość może wciąż twierdzić, że jest. Ataki histerii u dorosłego przejawiają się w postaci zachowań autodestruktywnych i poczucia skrzywdzenia – niszczą związki z bliźnimi, powodują choroby i wypadki, przeszkadzają w karierze. MECHANIZMY OBRONNE Ludzie boją się odczuwać swój lęk, ponieważ myślą, że to ich zrani. Oczywiście twierdzą, że potrafią czuć i akceptować swe reakcje, takie jak gniew: „Gniewam się na ciebie za to, że jesteś łajdakiem, ale akceptuję to”. Nie o to jednak chodzi. Akceptujemy fakt, że jesteśmy rozgniewani, ale nie akceptujemy samej emocji. Ta subtelna różnica jest niezwykle ważna. Jeśli zaakceptujemy swój gniew, pochodzący z przekonania, że ktoś źle postąpił, i eksplodujemy, uwolni to tylko zgromadzoną na powierzchni energię, ale możemy być pewni, że w przyszłości znowu zezłościmy się na to samo. Nie nastąpiło żadne realne uzdrowienie. Gdy skupiamy się na sytuacji i na innych, traktując ich jako przyczynę naszych uczuć, ego odwodzi nas od prawdziwego uczucia, jakim jest lęk. Dlatego wszystkie reakcje są mechanizmami obronnymi. Po pierwsze, formujemy nawykową reakcję, by obronić się przed innymi ludźmi, stwierdziwszy uprzednio, że zagraża nam fizyczne lub emocjonalne niebezpieczeństwo. Po drugie, ego (czyli aktualnie rządzący minister) broni się przed wystawieniem na lęk. Gdyby się wystawiło, znalazłoby się tu i teraz i zostałoby unicestwione, gdyż w chwili obecnej nie ma nic – żadnego ministra ani lęku. Okazałoby się, że wszystko było iluzją. Przyglądaliśmy się już sobie pod różnymi kątami. Teraz spójrzmy na swoją nieświadomość w nowy sposób, by odkryć bezcenny skarb. Tym skarbem jest wolność. Nikt nie może być wolny, żyjąc w lęku. Wolność zaczyna się wówczas, gdy skontaktujemy się ze swym lękiem i zdamy sobie sprawę ze swych uwarunkowanych reakcji (głównych narzędzi premiera służących mu do trzymania nas w uśpieniu). Za każdym razem, gdy pojawia się lęk, zostaje on natychmiast przetransformowany w reakcję uwarunkowaną i do krwi wydzielają się hormony, które mają utrzymywać nas w stanie nieświadomości i oddzielenia od lęku. Dlaczego tak trudno przebudzić się z reakcji uwarunkowanych? Ponieważ jesteśmy przekonani, że są one prawdziwymi uczuciami. Ale tak nie jest – są one tylko osądami. Osąd zawsze każe skupiać uwagę na sytuacji lub wydarzeniu i przekonuje nas, że coś jest złe lub nie takie, jak „powinno” być. Istnieje wiele reakcji uwarunkowanych. Rozważmy kilka z nich. REAKCJE UWARUNKOWANE: Niektórzy twierdzą, że są to naturalne emocje, gdy coś w życiu źle się ułoży. C.D - https://zenforest.wordpress.com/2008/03/21/gniew-poczucie-winy-lek-i-samotnosc-czym-naprawde-sa/
  13. Im człowiek bardziej zaawansowany w rozwoju duchowym /psychicznym /umysłowym /spirytualnym -Medytacyjnie , następuje coś takiego jak wyładowanie koronowe - czyli energii seksualnej z czakry korony /głowy ( wydostanie się potężnej energii duchowej kundalini ,z materialności /fizyczności ,w światy duchowe /spirytualne - transcendencję ) , lub wielki orgazm w mózgu ,albo też Mistyczne Doznanie Boga / Absolutu ,lub Umysłu Boskiego /Świadomości Chrystusowej /Kosmicznej Jedności ,itp., - OŚWIECENIA . Dla człowieka konsumpcyjnego i materialistycznego na niskim stopniu rozwoju duchowego /świadomości -Rozwoju Pełnej Osobowości ,.niedojrzałego moralnie i etycznie ,takie doznanie będzie odbierane jak - gniew ,złość ,obawa ,lęk ,strach , bezsilność ,depresja ,i inne negatywne emocje ,uczucia i doznania psychiczne (duchowe ) i fizyczne (materialnie )
  14. Zajmijmy się naszą najważniejszą wewnętrzną sub-osobowością ,lub pod-osobowością ,naszą - " Duchową Jaźnią " ,WŻSZYM JA NAZYWANYM PRZEZ WIĘKSZOŚĆ LUDZI NA ŚWIECIE ,ISTOTĄ WYŻSZĄ , LUB BOGIEM, Jaźń subiektywna w socjologii, psychologii i fenomenologii jest to część jaźni, która jest odpowiedzialna za subiektywne postrzeganie jednostki przez samą siebie i przeciwstawiona jest jaźni odzwierciedlonej. W niektórych założeniach jaźń subiektywna utożsamiana jest z pojęciem ego jako elementu wyodrębnianego w triadzie id - ego - superego Najważniejszym i zarazem najtrudniejszym do zrozumienia archetypem jest jaźń. Jaźń stanowi „centrum osobowości", pomost pomiędzy świadomością i nieświadomością, który oznacza harmonię i równowagę między różnymi, często sprzecznymi ze sobą jakościami tworzącymi psychikę. Jaźń z zasady nie jest poznawalna, ponieważ świadome ego — będąc jej częścią— nie jest w stanie uchwycić osobowości nadrzędnej wobec niej, tak jak dziecko nie może w pełni zrozumieć dorosłego lub jak część nie może zawierać całości. Symbolem jaźni może być wszystko, co ego uważa za całość większą od siebie. Niewiele więc symboli wyraża w pełni rozwiniętą jaźń. Ponieważ jaźń jest tak odległa od świadomego umysłu i praktycznie jest niemożliwe osiągnięcie pełni jaźni, archetyp ten jest często przedstawiany jako figury abstrakcyjne lub geometryczne. Przede wszystkim jest to mandala (w sanskrycie „okrąg", lecz słowo to jest używane na oznaczenie najróżniejszych, koncentrycznie ułożonych figur) lub CZWÓRCA (jakakolwiek figura złożona z czterech części). Do najczęstszych osobowych przedstawień jaźni należą Budda, Chrystus i Khidr (legendarny święty islamu). Jaźń jest symbolizowana przez boskie dziecko oraz pary, takie jak ojciec i matka, król i królowa, bóg i bogini, albo przez HERMAFRODYTĘ. Symbole teriomorficzne reprezentujące jaźń to zwierzęta obdarzone siłą i władzą, takie jak smok, wąż, słoń, lew i niedźwiedź, owady, takie jak pająki, motyle i żuki, oraz zbliżone wyglądem do owadów kraby. Jaźń może być przedstawiana jako roślina, najczęściej lotus i róża, oraz za pomocą różnych przedmiotów mitycznych, jak Hiranyagarbha („złoty zarodek", z którego według tradycji wedyjskiej powstał i wyrósł świat), święty Graal czy kamień filozoficzny średniowiecznych alchemików. Archetyp jaźni – mówi Jung – produkuje te same symbole, które zawsze wyrażały bóstwo. Praktycznie nie można rozróżnić pomiędzy symbolem jażni a wyobrażeniem Boga. Jak twierdzi Jung, jaźń jest „Bogiem w nas” (Jung, 1935,1948b,1951a,1951b,1952a). Jaźń, archetyp pełni i doskonałości, czeka najwytrwalszych wędrowców u kresu drogi jako obraz Boga dostrzeżony we własnej duszy. Jest najcenniejszym archetypem odkrytym przez Junga. Według tego uczonego Jaźń stanowi też cel indywiduacji, czyli rozwoju ludzkiej osobowości. Indywiduacja obejmuje opanowanie Cienia (mrocznej strony psychiki), porozumienie z własną duszą: Animą u mężczyzny, Animusem u kobiety, i zbliżenie do archetypów natury – Wielkiej Matki oraz kultury – Starego Mędrca. Na tej drodze czeka wiele ofiar, można też zaznać trochę radości. Być inteligentnym, to bardzo męczące H. Bergson nowa ja - ja od nowa Blog > Komentarze do wpisu « ???? .... » Jaźń Jaźń - jest osią, wokół której organizuje się struktura psychiczna człowieka. Jest odpowiedzialna za przepływ energii z części świadomej do nieświadomej i odwrotnie. Pełni funkcję integrującą. Celem Jaźni jest własne urzeczywistnienie w procesie teleologicznym (celowościowym), ale w trakcie rozwoju jednostki elementem pośredniczącym na tej drodze jest wytworzenie "ja ( czyli ego ). Jaźń stanowi centrum życia psychicznego i całości psychiki. Z poziomu nieświadomości podejmuje próby kierowania psychiką jednostki. Jest celem i źródłem energii dla rozwoju człowieka poprzez proces indywiduacji , jak również motorem wszelkiej twórczości i duchowych poszukiwań. Jaźń zaliczana jest do archetypów. Zawiera obraz Boga. Przez późniejszych autorów bywa określana jako cząstka istoty ludzkiej w Bogu , odpowiednik Królestwa Bożego wewnątrz człowieka z doktryny chrześcijańskiej. wikipedia Kiedy zrozumiemy, że człowiek ma znacznie większą wartość niż dobra materialne, niż pieniądze, możemy poczuć wagę ludzkiego życia, a dzięki temu wagę współczucia i dobroci. Ludzie w sposób naturalny pragną szczęścia i nie chcą cierpienia. Powodowani tym uczuciem wszyscy próbują osiągnąć szczęście i usunąć cierpienie, i wszyscy mają do tego podstawowe prawo. Pod tym względem wszyscy jesteśmy tacy sami, nie ważne czy bogaci, czy biedni, wykształceni, czy nie, czy pochodzimy ze Wschodu, czy z Zachodu, czy jesteśmy religijni, czy nie, a wśród religijnych, czy jesteśmy buddystami, chrześcijanami, żydami, muzułmanami. W istocie z punktu widzenia prawdziwej ludzkiej wartości wszyscy jesteśmy tacy sami.Pojęcie Jaźni (czy też to, co określamy mianem Jaźni) ma charakter tylko częściowo empiryczny. Ogarnia sobą zarówno to, co doświadczalne, jak i to, co jeszcze nie doświadczone, a nawet to, co nie jest doświadczalne w ogóle. A ponieważ – ze względu na jej cechę wykraczania poza domenę świadomości – jest istotnością, którą można opisać jedynie częściowo, zatem pozostaje ona dla nas w zasadniczej mierze niepoznawalna i postulatywna. Tej nieopisywalnej Całkowitości człowieka: „nie można unaocznić, która jest jednak nieodzowna jako pojęcie intuicyjne. Na płaszczyźnie empirycznej można tylko stwierdzić, że „ja” zewsząd jest otoczone przez jakąś nieświadomą wolę. Dowodu [jednak] na to dostarczyć może dowolny eksperyment skojarzeniowy, który ad oculus demonstruje jakże często występujący fakt, iż „ja” i jego wola zawodzą. Psyche to [bowiem] pewne równanie, które nie zafunkcjonuje bez czynnika nieświadomości – psyche stanowi pewną całość, która z jednej strony obejmuje „ja” empiryczne, z drugiej zaś strony transcendujące świadomość podłoże. (Jung C.G., GW 14/1, par. 175)” Widzimy więc, że Jaźń obejmuje sobą całe istnienie psychiczne człowieka i tym samym jest z definicji czymś dużo bardziej obszernym od świadomej osobowości związanej z „ja”. Zawiera bowiem obok niej również cień jednostki oraz nieświadomy aspekt kolektywny. Jest to jednak jakiś szczególny rodzaj zawierania, bo jak czytamy we fragmencie pracy Jolande Jacobi: „Jaźń stanowi centrum systemu psychicznego, obejmuje go i przenika siłą swego promieniowania, to nasz prawdziwy „punkt środkowy”, [który] jest ośrodkiem napięcia między dwoma światami i ich siłami” (Jacobi J., s. 176-177.), tymi światami jest świat wewnętrzny i zewnętrzny, które zresztą w sensie ostatecznym i tak ona sama „powołuje”. ” Jaźń a ego Gdy rozpatrujemy problem Jaźni, nieodłącznie pojawia się ona w kontekście „ja” oraz świadomości. I nie jest to przypadek, bo przecież jedyną treścią Jaźni, jaką znamy, jest to co pojawia się w polu świadomości, czyli odnosi się i jest „gruntowane” właśnie w odniesieniu do „ja”, a stosunek tegoż „ja” do Jaźni jest wyjątkowy: - z jednej strony bowiem „ja” jest jedynym punktem „podparcia” dla centrującego się wokół niego pola świadomości, czemu towarzyszy tendencja do względnej emancypacji i traktowania siebie jako jedynego, niezależnego od wszystkiego, co mogłoby istnieć poza nim samym; - z drugiej zaś strony „ja” zawiera się w Jaźni i jako jej część może występować wobec niej na zasadzie pars pro toto. „Ja” jest jednak przede wszystkim świadomościowym eksponentem Jaźni i: „pozostaje do niej w takim stosunku jak patiens do agensa albo jak przedmiot do podmiotu, albowiem pochodzące z Jaźni postanowienia są bardziej ogólnej natury i dlatego są nadrzędne wobec tych, które podejmuje „ja”. Jak to, co nieświadome, tak Jaźń jest dana a priori, z czego wynika „ja”. Jaźń, by tak rzec, kształtuje „ja” w zarodku. Nie ja tworzę samego siebie, lecz raczej ja dzieję się samemu sobie. Dlatego, kiedy Jung porusza kwestię poznania Jaźni, zwraca także uwagę, że poznanie to nie odnosi się w żadnym przypadku do samoświadomego siebie "ja" w sensie personalistycznym, lecz do owego ukrytego względem "ja" czynnika, będącego de facto psyche samą w sobie. Czynnik ten jest „nieznany” świadomemu podmiotowi i jednocześnie domaga się od niego nieuprzedzonego poznania. Jung twierdzi wręcz, parafrazując początkowy fragment „Fundamentum” Ignacego Loyoli, że: „ludzka świadomość została stworzona w taki sposób, aby mogła rozpoznać (laudet) swoje pochodzenie od wyższej Jedności (Deum), aby oddała należną uwagę i szacunek temu źródłu (reverentiam exhibeat), wykonywała jego polecenia w sposób inteligentny i odpowiedzialny (serviat) i w ten sposób zapewniła całej psyche jako całości optymalny poziom życia i rozwoju.” (Jung C.G., GW 9.ii, par. 253) Jaźń odzwierciedlona pojawia się, jako zjawisko - w relacjach międzyludzkich, ilekroć zadajemy sobie pytanie "co o mnie pomyślą inni?". Koncepcja jaźni odzwierciedlonej jest elementem interakcjonizmu symbolicznego, teorii socjologicznej, wg której kluczowym mechanizmem kształtowania się struktur społecznych jest ciągła wymiana i ewolucja znaczeń symboli, odbywająca się w trakcie wszelkich procesów oddziaływań zachodzących między ludźmi. Interakcjonizm zaś wywodzi się z amerykańskiego pragmatyzmu filozoficznego. W tym miejscu warto także wspomnieć o mającej bezpośredni związek z poruszaną problematyką teorią ról, której jednym z autorów jest Charles Cooley. Głosił on, że osobowość nie jest niczym innym, jak tylko sumą wyuczonych ról społecznych, przydzielanych przez społeczeństwo. Wyznaczona rola, stawia przed jednostką żądania do kategorycznego spełnienia. Wraz z rozwojem fizjologicznym, ról przydziela się coraz więcej, a te ograniczając jednostkę, kreują jej osobowość. Teoria ról Cooleya ma wiele wspólnego z zasadą jaźni odzwierciedlonej. Jaźń odzwierciedlona "uruchamia się" tylekroć, ile razy zadamy sobie pytanie " jak mnie widzą inni" i staramy się na to pytanie odpowiedzieć. Dochodzimy wówczas do konkluzji (w myśl teorii ról), że stajemy się tacy, za jakich uznają nas inni . Nie oznacza to , że jednostka rodzi się bez jakichkolwiek właściwości , przenoszonych genetycznie w sposób niezależny od środowiska społecznego . Tym nie mniej być człowiekiem – to być za człowieka uznawanym. Źródło : http://nowajajaodnowa.blox.pl/2010/06/Jazn.html
  15. Archetyp Termin archetyp zaczerpnął Jung z Corpus Hermeticum oraz z pisma Dionizego Areopagity De divinis nominibus, który pisał o „primitivae formae”; inspiracją dla Junga były też „ideae principalis” termin używany przez św. Augustyna. Jung tak opisuje archetypy: Jeszcze inaczej archetypy można określić jako wzorce zachowań posiadające duży ładunek energii psychicznej i przez to wywierające znaczny wpływ na psychikę człowieka. Archetypy są „dane” człowiekowi niejako a priori, tak więc według Junga człowiek od urodzenia jest psychicznie „pełny”, tzn. cały rozwój psychiki (od dzieciństwa aż do w pełni rozwiniętej psychiki dorosłego) jest dokonywany według wzorców archetypowych, które kształtują tworzącą się psychikę. To, że mamy świadomość „ja” zawdzięczamy obecnemu w nas a priori archetypowi, który podczas rozwoju psychiki dziecka aktualizuje się właśnie w tej postaci (Jung nazywa też „ja” kompleksem ego i uważa ten archetyp za jeden z najważniejszych dla rozwoju i samopoznania jednostki). Archetypy stanowią właściwą treść zbiorowej nieświadomości, są przedstawieniem typowych przeżyć poprzednich pokoleń, gromadzonych od czasów najdawniejszych. Bardzo ważne jest to, że są one typowe dla wszystkich kultur i cywilizacji; można je odnaleźć w mitologiach, bajkach, religiach, misteriach czy snach: Jung twierdzi, że owe formy lub obrazy to po prostu energie i procesy psychiczne wyrażone w symbolicznej postaci. Energetyka archetypów Archetypy „in se” – charakteryzują nie tylko formy, czy obrazy w jakich pojawiają się w polu świadomości, ale także bardzo duża dynamika w oddziaływaniu na psyche w tym sensie, że wywierają one na nią określony i bardzo silny wpływ. Jung twierdzi, że owa specyficzna energia jaką posiadają archetypy pochodzi od instynktów, które są „podłożem” ich występowania. Jak to się dzieje? Otóż przejawiają siłę biologicznego życia, jego pędu do wzrostu i istnienia. Archetypy wyrastając na tej „glebie” (w sensie współtworzenia obrazów archetypowych) i w niej mają swoje korzenie, właśnie w postaci energii swojego działania: Natomiast warstwa treściowa archetypów, może być zupełnym przeciwieństwem tych treści które niosą w sobie instynkty, co więcej archetyp może użyć energii instynktu do „walki” z nim. Dzieje się tak gdy działa archetyp wysoko rozwinięty, „duchowy”, którego cele mogą być sprzeczne z celami instynktownie realizowanymi przez biologiczną stronę natury ludzkiej. Według Junga przeciwieństwo i biegunowość są koniecznym warunkiem wszelkiej energii psychicznej, energia ta istnieje właśnie dzięki procesom wyrównywania potencjałów między przeciwieństwami. Jednak w psychice działa „prawo zachowania energii” , które polega na tym, iż ogólna ilość energii systemu jest stała, zmienia się tylko jej dystrybucja. Także same archetypy zawierają w sobie przeciwieństwa, Jung często pisze o ich „wewnętrznej biegunowości” tzn., że w każdym archetypie istnieją obok siebie pozytywne i negatywne elementy (np. archetyp ojca zawiera aktywność i agresję, dobitność i skuteczność ale i niszczenie i destruktywność). Archetyp ze względu na energię jaką posiada, ma charakter numinosum tj. zjawiska które polega na czasowym „zniewoleniu” psychiki i wywołaniu w niej określonego wrażenia, wręcz specyficznej przemiany: Pojęcie numinosum jako pierwszy wprowadził i opisał Rudolf Otto w książce pt. „Świętość”. Numinalny charakter archetypu – polega na tym, że mając potencjalnie wielokrotnie większy ładunek energii niż indywidualna, świadoma część psyche archetyp powoduje „obniżenie progu świadomości” (lub gdy owo „obniżenie” spowodowane zostanie czynnikami z zewnątrz np. rytuałami, czy ceremoniami religijnymi), co z kolei powoduje, że treści nieświadome „wlewając się” przejmują częściowo kontrolę nad świadomością oraz wnoszą w nią nowe treści psychiczne czy znaczenia: Tak więc według Junga przeżycie numinozum jest konfrontacją z potężną i nieodpartą siłą, której nie można przezwyciężyć, można jedynie się na niąotworzyć. Inny aspekt numinalno-energetycznego charakteru archetypów polega na tym, że działają one jakby były pewnego rodzaju „węzłami energii” czy też „punktami mocy” na mapie psychiki (ich działanie jest podobne do biegunów magnesu, które wokół siebie wytwarzają porządkujące linie sił oraz przyciągają odpowiadające im ładunki). Efekt powoduje, że treści pojawiające się w polu nieświadomości są przekształcenie czy też grupowane według charakterystycznego dla nieświadomości porządku, często zupełnie odmiennego od porządku świadomej części psychiki. Tak więc treści dobrze znane i rozumiane w polu świadomości w „głębinach” naszej nieświadomości ulegają przekształceniom i zmianom często dla nas niezrozumiałym i zaskakującym. Są one „przyciągane” przez poszczególne archetypy, które je jakby na nowo definiują i konfigurują. Czasami proces ten jest bardzo nam pomocny, gdyż ukazuje różne zdarzenia w innym świetle i wydobywa z nich ukryte treści, które mogą nawet ostrzec świadomość przed fałszywym oglądem rzeczywistości (gdy np. we śnie postać przez nas – na jawie – wyidealizowaną widzimy obdarzoną negatywnymi cechami). SYNCHRONICZNOŚĆ Synchroniczność oznacza, według Junga, zasadę wyjaśniania zjawisk światazewnętrznego jak i wewnętrznego, „jednoczesne pojawienie się pewnego stanu psychicznego i jednego lub więcej zdarzeń, które zdają się znaczącymi paralelami do chwilowego stanu podmiotowego – i, w pewnych przypadkach, vice versa”. Pojęcie to oznacza czasową równoczesność dwóch lub więcej zdarzeń nie powiązanych ze sobą przyczynowo; może to być na przykład zbieżność przeżyć wewnętrznych (tj. snów, wizji, przeczuć etc.) ze zdarzeniami zewnętrznymi mającymi miejsce w przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Jung dzieli zjawiska synchroniczności na trzy kategorie: równoczesności stanu psychicznego obserwatora z wydarzeniem zewnętrznym, równoczesność stanu psychicznego obserwatora z wydarzeniem zewnętrznym odległym w przestrzeni, równoczesność stanu psychicznego obserwatora z wydarzeniem zewnętrznym odległym w czasie np. mającym nastąpić dopiero w przyszłości. Zasada synchroniczności, jak podkreśla Jung, nie jest novum w myśli ludzkiej. Wskazuje on na jej poprzedniczki w myśli orientalnej (np. w i Cingu w Chinach), antycznej (nauce o sympatii wszystkich rzeczy), a nawet nowożytnej (np. w koncepcji „harmonii przedustawnej” Leibniza). Tworząc pojęcie synchroniczności Jung chciał uzupełnić opis rzeczywistości, jak i narzędzia poznawcze człowieka, poprzez dodanie – do uznanej triady poznawczej i pojęciowej: przestrzeni, czasu i przyczynowości – czwartego czynnika właśnie synchroniczności. Pojawianie się takich zsynchronizowanych zjawisk Jung wyjaśnia aktywnością sfery archetypów, z archetypem jaźni na czele. To nieświadomość jest źródłem synchroniczności, istnieje w niej aprioryczna wiedza i porządek mikro- i makrokosmiczny niezależny od naszej woli, a archetypy spełniają w nim role porządkującą. Ten aspekt sfery archetypowej określa Jung „absolutną wiedzą aprioryczną” ponieważ w niej zawierać się muszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość (synchronicznością jest przecież według niego przewidywanie zjawisk przyszłych!) oraz musi być ona niezależna od przyczynowości i przestrzeni. Te cechy posiadają archetypy, przede wszystkim archetyp jaźni, który według Junga porządkuje rzeczy i wydarzenia zarówno w sensie przyczynowym, jak i synchronicznym. Co jest bardzo ważne – zbieżność zewnętrznego zdarzenia z wewnętrznym obrazem, rozumiana jako synchroniczność – sugeruje, oprócz duchowego, materialno-cielesny aspekt rzeczywistości archetypowej. Niektóre pisma Junga sugerują, iż archetypy generują nie tylko rzeczywistość wewnętrzną (psychiczną), ale także rzeczywistość materialną, co – w rozumieniu idei platońskich – czyniłoby z archetypów czynnik stwórczy świata! …. Całość artykułu na portalu poświęconemu Jungowi (Polecam!): http://www.jungpoland.org/index.php?option=com_content&task=view&id=55&Itemid=191&limit=1&limitstart=0 —————————————————————————– Wikipedia o nieświadomości zbiorowej Nieświadomość zbiorowa to strukturalna część ludzkiej psychiki, której istnienie postulował Carl Gustav Jung. Ma ona zawierać podstawowe wzorce reagowania (instynkty) oraz myślenia, przeżywania i zachowania człowieka (archetypy). Można ja przyrównać do morza, po którym płynie statek świadomego „ja” (ego) Pochodzenie Nieświadomość zbiorowa została ukształtowana w toku ewolucji człowieka pod wpływem powtarzających się przez wiele pokoleń doświadczeń. Odziedziczona po przodkach jako nieświadomość instynktowa i archetypowa wyraża się w mitach, sztuce, ceremoniale religijnym, obyczajach, marzeniach sennych, a także w doświadczeniach granicznych (przeżyciach mistycznych, paranormalnych czy stanach chorobowych wywołanych stymulacją nieświadomości). Według Junga nieświadomość zbiorowa podlega podobnej ewolucji w kolejnych epokach istnienia kultury, jak fazy rozwoju jednostki. Badania Junga Potwierdzeniem istnienia nieświadomości zbiorowej, dla Junga były jego sny z lat 1913 i 1914 przedstawiające powodzie i zlodowacenia w Europie, poprzedzające wybuch pierwszej wojny światowej. Zinterpretował wtedy tę nieświadomość jako źródło snów proroczych Dowodami na jej istnienie miały być również jego stany schizofreniczne i depresyjne do 1918, równoczesne (konwergencja) z masowym szaleństwem i powszechnym obłędem – jak określał wojnę. Jung wskazywał na kundalini jogę, tantrę, lamaizm i jogę taoistyczną jako na ważne źródła dostarczające mu materiałów porównawczych dla interpretacji tej nieświadomości Badania Campbella Argumentem za istnieniem nieświadomości zbiorowej są badania Josepha Campbella, wybitnego mitografa i antropologa XX wieku. Potwierdził on wspólne cechy mitów i przypowieści w różnych, niezwiązanych ze sobą, kulturach świata. Sceptycy twierdzą, że wspólne cechy mitów mogły wynikać z podobnych problemów, z którymi borykali się pierwotni ludzie w różnych kulturach. Nie znaleziono do tej pory żadnych dowodów neurologicznych na istnienie nieświadomości zbiorowej, ani nie udało się zaprojektować eksperymentu psychologicznego, który by weryfikował jej istnienie. —————————————————————————– Encyklopedyczne wyjaśnienie terminu : archetyp Archetyp – w psychologii pierwotne wyobrażenie i wzorzec zachowania, obejmujący także sferę myślową i niosący ze sobą znaczny ładunek emocjonalny, którego źródłem są utrwalone w psychice zapisy powtarzających się przez wiele pokoleń doświadczeń. Jest odbiciem instynktownych reakcji na określone sytuacje. Wraz z wzorcami zachowań popędowych (instynktami) archetypy mają stanowić strukturalne składniki nieświadomości zbiorowej, jej zasadniczą treść. Pojęcie archetypu i nieświadomości zbiorowej wprowadził twórca psychologii analitycznej C.G. Jung. Zdaniem Junga nieświadomość zbiorowa zawiera wiele różnorodnych archetypów, np.: archetyp narodzin, odrodzenia śmierci, mocy, jedności, archetyp bohatera, dziecka, Boga, demona, zwierzęcia, archetyp wody (symbol maternalny; uzależnienia), drzewa (symbol osobowości, nieświadomości), ognia (wypalenie, oczyszczenie) etc., lecz liczba ich jest ograniczona. W literaturze najczęściej opisywane są następujące archetypy: Cienia – uosobienie zwierzęcej strony natury człowieka; jest odpowiedzialny za pojawienia się w świadomości człowieka i w jego zachowaniu treści nieakceptowanych społecznie; Animy/Animusa – kobiecy aspekt osobowości mężczyzny/męski aspekt osobowości kobiety; funkcjonują jako zbiorowe wyobrażenie kobiety lub mężczyzny, przyczyniając się (m.in.) do zrozumienia osób płci przeciwnej; Wielkiej Matki – symbol natury, zwłaszcza w jej namacalnym, rzeczowym aspekcie, uosobienie matki, bogini-żywicielki, macierzyństwa, nieśmiertelności, jedności życia i śmierci; Ojca – niebo i słońce, piorun i wiatr, fallus i broń, czarodziej i książę, a także wszystkie męskie zwierzęta i rośliny Starego Mędrca – symbol pierwiastka duchowego, mądrości kultury, uosobienie mędrca, wewnętrznego, duchowego przewodnika; Jaźni – obraz pełni i doskonałości człowieka; archetyp jaźni stanowi cel działań ludzkich, motywuje człowieka do dążenia ku pełni i jedności; często jest wiązany z obrazem mandali (krzyża, czwórcy, koła) i doświadczeniami religijnymi i mistycznymi; postacie takie jak Jezus Chrystus czy Budda stanowiłyby tu przykład rozwiniętych wyobrażeń tego archetypu. Niewinny i Sierota Męczennik i Wojownik Wędrowiec i Mag Trickster Struktura każdego archetypu jest bipolarna – posiada on swoją konstruktywną i destruktywną stronę, zawiera całe potencjalne bogactwo dziedziny, której dotyczy. Archetypy przejawiają się w postaci symboli – ich treść zawsze wyraża się metaforycznie, nie dając się w pełni zwerbalizować. Symbole te możemy wychwycić w mitach, snach, wizjach. Koncepcja nieświadomości zbiorowej nie znalazła potwierdzenia naukowego, choć ma interesującą kontynuację w postaci równie niepotwierdzonej, lecz wykraczającej poza psychologię koncepcji pól morfogenetycznych Sheldrake’a. https://zenforest.wordpress.com/tag/archetyp/