Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    3744
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

177 Excellent

3 obserwujących

O Mistyk

  • Tytuł
    Ezo ekspert

Uncategorized

  • Zodiak

Ostatnie wizyty

13130 wyświetleń profilu
  1. Ja tamtego nie czytałem ,ale napiszę ci ze swojego doświadczenia i osobistych przeżyć (wspomogę się internetem ,bo to obszerny temat ) ,coś jak śpiączka ,ale w rzeczywistości ataki energetyczne : Wampiryzmy wszelkiego rodzaju to dość częsty temat poruszany w tematyce ezoterycznej, ale występuje także na stronach o innej tematyce rzec można "życiowej". Zjawisko wampiryzmu wbrew pozorom jest od czasów prehistorycznych bardzo powszechne i jest to druga polemingozie najpowszechniejsza choroba świata i jest jej stadium rozwojowym. Wampiry psychiczne i energetyczne nie mają nic wspólnego z filmowym i hollywoodzkim stereotypem wampira – romantycznego, groźnego, cierpiącego i bladego czy zmieniającego się w stado nietoperzy, bo jest wręcz przeciwnie i nazwijmy rzecz po imieniu – tego typu wampiry są zazwyczaj brzydkie i strasznie nieszczęśliwe z powodu własnych chorych rządz niszczenia komuś życia. Warto tutaj zaznaczyć, że praktycznie wszystkie patologie rodzinne i społeczne są wynikiem agresywnych działań wampirów, które przysłowiowo dostają za dużo skrzydeł z powodu braku osoby, która potrafi im odpowiednio utemperować nosa. Istotną i zawsze występującą cechą wszystkich rodzajów wampirów jest przerażająca wręcz hipokryzja o natężeniu dużo większym niż w przypadku standardowej lemingozy oraz zrzucanie na swoje ofiary wszystkich własnych win, wad i kompleksów na zasadzie "powiedziałem to pierwszy, więc mam rację". Wampiry, jeśli były krzywdzone w dzieciństwie okazują też tchórzliwość i brak honoru znęcając się nad słabszymi i/lub uzależnionymi finansowo i nie mają odwagi wygarnąć win tym, którzy ich krzywdzili. Wampiryzm zawsze wiąże się z którymś ze zjawisk takie jak bezpodstawna agresja, chęć zaistnienia, rozpaczliwe próby zniszczenia komuś życia, intrygi, szpiegowanie, deptanie czyjejś godności, naruszanie prywatności (np podczytywanie smsów i rozmów ofiary ze znajomymi), plotkarstwo, dwulicowość, fałsz czy wymuszanie dobrych ocen w szkole. Wampiry zawsze też uważają się za osoby obdarzone jakimiś wyjątkowymi darami i talentami w dodatku chwaląc się tym, uważając że są piękne, silne, strasznie inteligentne, wykształcone, potrafiące cuda nie widy oraz uważające, że z powodu swojej pozycji, zawodu, majątku bądź zmyślonych zalet mają prawo rządzić i pomiatać innymi zgodnie ze swoimi fanaberiami i że mają w tym absolutną rację. Typy wampiryzmów Istnieje wiele typów wampiryzmu i postaramy się pokrótce opisać każdy z nich. - Wampiryzm energetyczny świadomy (okultystyczny) – rodzaj wampira, który występuje niemal tylko w środowisku ezoterycznym (fora na ten temat, sekty itp). Tego typu osoby w pełni świadomie wykorzystują techniki wizualizacyjno-energetyczne i/lub odpowiednie rytuały, by pozbawić energii życiowej swoje ofiary oraz zwyczajnie ją przejąć. Tego typu techniki są masowo uprawiane przykładowo w kręgach masońskich, ale są także możliwe do nauczenia i wykorzystywane przez zafascynowane nimi młode osoby. - Wampiryzm energetyczny nieświadomy – tego typu osoby nieświadomie lub półświadomie wysysają z otaczających osób energię czyniąc je w "niewyjaśniony" sposób zmęczonymi, osłabionymi i znudzonymi obecnością wampira, przy czym sam wampir ma uczucie swoistego haju energetycznego i emocjonalnego. Takie osoby są skłonne do różnych dziwnych zachowań, w tym autodestrukcyjnych i pozerskich, aby tylko zwrócić na siebie uwagę. Ten typ wampiryzmu jest szeroką podstawą dla innych grup wampiryzmu: emocjonalnego, uwagi czy chaotycznego. - Wampiryzm emocjonalny (psychiczny) – najbardziej rozpowszechniony typ wampira i najczęściej występujący. W wielkim skrócie wampiry tego typu zajmują się żerowaniem na cudzych emocjach dla wyleczenia własnych kompleksów. Najczęściej takie osoby wymyślają rozmaite nieszczęścia i patologie i to niezwykłe oraz w nieprawdopodobnych ilościach, jakie ich rzekomo miały spotkać w życiu (gwałt w dzieciństwie, bicie, molestowanie, przemoc z użyciem np. noża itp.) a następnie owymi problemami non stop bombardują ofiarę, domagając się nieustannego zainteresowania, litości i pocieszania. W tym wypadku często wystepuję obustronne uzależnienie wampira od ofiary, bowiem wampir próbuje czasami podnosić pozycję i samoocenę ofiary, stawiając ją w roli "wybawcy i wyzwoliciela". Ofiara będąc owym wybawcą czuje swoistego rodzaju poczucie misji, aby nieustannie pomagać wampirowi. Taka długotrwała pomoc może w końcu skutkować wyniszczeniem psychicznym, znużeniem, zmęczeniem a nawet depresją, jeśli ofiarą jest osoba z tendencjami do silnego przejmowania się cudzymi problemami. I w miarę jak ofiara popada w coraz większe osłabienie, wampir czuje się coraz lepiej, jest dumny ze swojego dopieszczonego ego oraz nierzadko z tego do jakiego stanu doprowadza ofiarę. Czasami wampir ze swoimi opowieściami popada w mitomanię i zaczyna naprawdę wierzyć w to, że to co opowiada naprawdę go spotkało. Relacje z takim wampirem często są trudne do zerwania i w przypadku separacji wampir będzie natarczywie nękać swoją ofiarę, fochać się, straszyć samobójstwami i szantażować emocjonalnie przybierając pozę "zbitego psa", którego "skopanie" ma wzbudzić poczucie winy w ofierze. Jeżeli mimo to ofiara nie ulega i stanowczo zrywa kontakt bądź wytycza jasno jakieś granice przyzwoitości, wychodzi przysłowiowe szydło z worka i wampir nagle dostaje skrzydeł, staje się wielce uniesiony i obrażony, często rzuca wyzwiskami i oskarżeniami w stronę ofiary, wytyka egoizm i inne oszczerstwa na zasadzie "złodziej pierwszy i najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja!"", a jego rzekome problemy dosłownie nagle znikają. - Wampiryzm uwagi (zaistnienia) - również bardzo rozpowszechniony typ wampiryzmu. Jak sama nazwa wskazuje, takie osoby (będąc silnie zakompleksione i niedowartościowane) chcą być w centrum uwagi. W tym celu potrafią posuwać się dosłownie do wszystkiego, począwszy od głupich "śmichów chichów", wydawania dziwnych dźwięków, krzyczenia głośno HWDP, chamskich zaczepek itp, poprzez wymyślanie nieprawdopodobnych historyjek i przypisywania sobie udziału w nietypowych zdarzeniach (bardzo często jest to nękanie nie mających ochoty słuchać osób opowieściami np. jak to się wampir nachlał na poprzedniej imprezie i jak to potem wymiotował, bądź ile pompek zrobił, albo ile jechał km/h samochodem ojca), wypisywanie w internecie niestworzonych rzeczy lub wielkich ilości tekstu bez żadnej logiki, aż po takie zjawiska jak ekshibicjonizm, pokazywanie narządów intymnych, okaleczanie się na pokaz. Tego typu wampiry cechuje ogromna i bardzo głośna gadatliwość oraz wtrącanie się do każdej dyskusji ale nie po to by rozwijać temat, tylko zbić go z toru, zagłuszyć oraz aby wypowiedzieć jak najwięcej nic nie znaczących słów aby jakkolwiek zwrócić na siebie uwagę. Często potrafią być także poniekąd niebezpieczni, gdyż czarując słownictwem i jego zawiłością potrafią przekonywać do siebie mnóstwo osób niczym Adolf Hitler swoimi przemówieniami, ale na to łapią się tylko osoby słabe psychicznie i duchowo i nie mające własnego myślenia, więc jeśli wampir przekona do siebie tłumy, świadczy to tylko o tym jakie jest społeczeństwo. Typowymi wampirami uwagi są trolle internetowe, które często dla zwiększenia sobie poparcia tworzą multikonta, co jest ich jedynym sposobem na bycie kimś, jeśli nikogo do siebie nie przekonują. - Wampiryzm chaotyczny - ten typ wampiryzmu to bardzo ogólne pojęcie grupy rodzajów wampiryzmu, których celem jest zwyczajne robienie zamieszania, awantur oraz uprzykrzania komuś życia. Wampiryzmy chaotyczne są bardzo częstą, jeśli nie najczęstszą przyczyną patologii rodzinnych i niszczenia życia dzieciom lub innym osobom. Rodzaje wampiryzmów chaotycznych zawsze występują kompleksowo i można również w skrócie je opisać: * Typ awanturnika – tego typu wampiry potrafią żyć tylko w atmosferze nieustannej wzajemnej nienawiści, zazdrości, zawiści, kłótni i konfrontacji. Te osoby szukają i wymyślają dowolne powody, dla których można zrobić komuś awanturę, zwyzywać go, obrzucić obelgami, nawymyślać chorób psychicznych, zdołować i poniżyć. Ich ton jest zawsze obrażony, rozhisteryzowany, wściekły, sztywny, "policyjny" i "urzędowy", nie potrafią ani nie chcą nigdy normalnie rozmawiać, tylko zawsze dążą do kłótni. Nigdy nie wiadomo czego i kiedy się po nich spodziewać, bo potrafią zrobić aferę o dosłownie wszystko i nagle w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Zawsze oskarżają swoje ofiary o agresję i wszczynanie owych kłótni, kiedy tylko ofiara zacznie się bronić i dawać jasno do zrozumienia, że nie ma dmuchania w kaszę. * Typ władcy i kontrolera - ten typ wampira posiada wyjątkową megalomanię oraz rządzę władzy i kontroli nad wszystkim i wszystkimi w otoczeniu. Takie osoby uzurpują sobie wyimaginowane prawa do pomiatania i zarządzania innymi (najczęściej rodziną lub podwładnymi w pracy) i mają przedmiotowo-techniczne podejście do ludzi (i zwierząt), tłumacząc to na przykład tym, że skoro najwięcej zarabiają i/lub mają magistra/doktora i/lub były pokrzywdzone w młodości, to mają prawo teraz rządzić i pomiatać innymi, "Bo ja to w twoim wieku to tyyyle pracowałem! Mnie to łańcuchem bili! Ja to jadłem chleb z cebulą i smalcem a nie tak jak ty czekoladki sobie zajadasz! Ty sobie pykasz w internety, a ja za****lałem w polu!" Typ często występujący z syndromem awanturnika i podobny do niego, gdyż te wampiry również nie potrafią się normalnie odzywać, a szczególną cechą jest rozkazywanie wszystkim, zmuszanie do uległości i posłuszeństwa i wytykanie zadań co kto ma zrobić, "ty musisz to, bo to powinno być tak, ciebie to trzeba tu i tam zaprowadzić, tobie to trzeba to zrobić". Non stop dyktuje i poucza co kto ma robić i jak. Milczenie i pokora daje jasno do zrozumienia wampirowi, że może bezkarnie pomiatać i administrować ofiarami, natomiast niewykonywanie zadań wprawia wampira w napady silnej złości, czasami agresji, bądź frustracji i zażenowania, po czym wampir zaczyna stawiać różne ultimata bądź zażenowany poddaje się. * Typ śledczego – ten rodzaj wampirów jest wyjątkowo wścibski i również niemal zawsze występuje razem z typem awanturnika, charakterystycznym objawem jest wypytywanie się o wszystko typu "a gdzie byłeś, z kim sie widziałeś, o czym rozmawialiście, co oglądasz w internecie, a co czytasz, a z kim piszesz" czy nawet podsłuchiwanie rozmów, podczytywanie rozmów na czatach oraz smsów itp. Taki wampir jest wyjątkowo upierdliwy i niezwykle trudno go odpędzić. Na krótkie i stanowcze riposty typu "nie twoja sprawa, nie wtrącaj się, nie twój interes" zawsze odpowiada agresją i wszczynaniem awantur wytykając ofierze rozmaite oszczerstwa opisane w typie awanturnika. Te osoby również bardzo jadowicie lubią wypytywać ofiary (szczególnie swoje dzieci) o to co zamierzają robić w przyszłości. * Typ tyrana (straszaka) – wszyscy w jego obecności muszą się bać i być spięci i zestresowani, nie ma miejsca na normalne dyskusje czy czynności. Musi być sztywność, musi być stres i napięcie, muszą być nerwy. Taka atmosfera wprawia wampira-tyrana w psychotyczne poczucie satysfakcji i wysokiej własnej wartości. * Typ policjanta i psychiatry (prowokatora) – jeden z najgorszych rodzajów wampiryzmu awanturnego. W tym wypadku wampir-zadymiarz rozpętuje agresywną wymianę słowną, z wyjątkową zajadłością prowokuje swoje ofiary do podnoszenia głosu, wulgaryzmów czy nawet rękoczynów, po czym zaczyna wmawiać jej agresję i niepoczytalność, straszyć policją, więzieniem, wymyśla choroby psychiczne i straszy psychiatrykami. Prowokator dosłownie za wszelką cenę stara się wywołać u ofiary reakcje, które może wygodnie podpiąć pod oficjalnie istniejące paragrafy oraz choroby psychiczne, bądź nawet oznaki opętania, po czym próbuje "karać" ofiarę za jej naturalne, oczywiste i logiczne reakcje obronne wmawiając jej, że to kryminał, choroba, opętanie czy też narkotyki, alkohol, albo wszystko na raz. Przykładowo prowokator wywołuje w ofierze obronną agresję, po czym określa to jako np. agresję wywołaną uzależnieniem od internetu i uniemożliwia ofierze dostęp do niego. Zazwyczaj prowokator sam ma na koncie jakieś wykroczenia bądź przestępstwa oraz zaburzenia psychiczne. * Wampir edukacyjny – typ wampira awanturnego, który zasługuje na szczególne nagłośnienie, gdyż jest bardzo rozpowszechniony ale nie za wiele się o nim mówi. Ten rodzaj wampira jest wyjątkowo zakompleksiony z racji otrzymywania słabych ocen w szkole i na studiach oraz z racji niezdawania, powtarzania roku itp, choć czasami występuje i bez tego. Wampir edukacyjny, chcąc agresywnie i rozpaczliwie wyleczyć swoje kompleksy bądź zaspokoić fanaberie zmusza swoje dzieci czy też inne dzieci w rodzinie, często stosując przemoc psychiczną oraz fizyczną, aby przynosiły tylko oceny powyżej 3, a nierzadko też same 5 czy 6 oraz startowały w konkursach czy zawodach sportowych i przynosiły dobre wyniki. Za niższe oceny dziecko jest mocno karane, bite, poniżane, zabiera mu się komputer, TV, zabawki, zabrania wychodzić na dwór, widywać z kolegami. Następnie wampir chwali się wszystkim znajomym jakie piękne oceny przynosi dziecko i jak bardzo jest w tym pilnowane. Wampir przypisuje sobie wszystkie osiągnięcia dziecka, do których zmusił je przemocą bądź szantażem po czym domaga się pochwał za dobre wychowywanie. Jeśli takowe dostaje, czuje dosłownie psychiczny ograzm i staje się coraz bardziej agresywny i wymagający (czytaj: rozpasany), a ofiara wampira jest w coraz większym niebezpieczeństwie. Tego typu wampiry traktują dzieci oraz inne osoby tylko i wyłącznie przedmiotowo, traktując oceny szkolne jako główny wyznacznik wartości danej osoby. Osoby z ocenami w ich oczach słabymi traktują jako podgatunek, żuli i nic nie wartych meneli. Często lubią wytykać młodym teksty typu "Wstyd mi przynosisz!". Istnieje zapewne dużo więcej rodzajów wampiryzmów i może być ich tyle ile samych wampirów, jednak te tutaj opisane znajdują wysoką sprawdzalność w realnym świecie. W przypadku każdego typu wampiryzmu dokonywany jest akt kradzieży energii z ofiary, jeśli wampir "ma przewagę" w kłótni i doprowadza ofiarę do bezsilnego braku słów, bezsilnego gniewu, płaczu, depresji czy wycieńczenia oraz jeśli ofiara daje się zastraszać, wsiadać sobie na głowę i nie broni się. Jak się bronić przed wampirami? Przede wszystkim warto wiedzieć, że dosłownie wszystkie wampiry mimo zgrywania chojraków, krzykaczy i nie wiadomo jakich twardzieli są w rzeczywistości bardzo słabe psychicznie i duchowo, mają bardzo niską samoocenę i poczucie własnej wartości. Są bardzo wrażliwe na podnoszenie głosu oraz na wyzwiska, a słabsze wampiry poddają się gdy się je ignoruje. Z kolei dla wszystkich wampirów największym śmiercionośnym ciosem jest zerwanie kontaktów i całkowita separacja, co jest jednak prawie niemożliwe dla osób uzależnionych finansowo od wampirów. W takim wypadku pozostaje walka z wampirem do czasu usamodzielnienia się i/lub znalezienia wsparcia w tych sprawach od przyjaznych osób. Wampir pozbawiony ofiary staje się jak pacjent w stanie ciężkim odcięty nagle od respiratora i kroplówek. Staje się coraz bardziej osłabiony, popada w bezsenność, żyje w ciągłym stresie i nienawiści, która go wypala od środka. Często u wampira zaczynają nawet występować różne choroby i dolegliwości takie jak biegunka, wymioty, nudności, problemy z trawieniem, problemy żołądkowe, bóle głowy, duszności, napady lękowe. Ogólnie mówiąc wampir dosłownie zdycha w męczarniach z głodu energetycznego i z braku ofiar którym pragnie niszczyć życie. Upada i gnije trawiony własnym jadem, winami i kompleksami, których nie ma na kogo zrzucać. https://wampiryemocjonalne.jimdo.com/wampiryzm/wampiryzm-psychiczno-energetyczny-druga-najpowszechniejsza-choroba-świata/
  2. To forum dawno upadło ,tylko ja tu jestem stale ,jedynie goście czasami ,bądź sobą kochana , i ufaj Bogu W Sobie W Swym Sercu = intuicji ,.a nie słuchaj schizofreniczki jakiejś .
  3. Demonologia faktyczna ,to praktyczna psychoterapia w poznawaniu i pokonywaniu ,swych wewnętrznych demonów z głębi psyche .Demony XXI Wieku :1. Alkoholus.2.Strachus .3. Internetus .4.Psychotropus .5. Orgazmus .6. Hazardus.7. Zakupoholus.8. Mitomaniakus .9. Tel. Komórkus .10 . Telewizorus .11. Nikotynus .12. Analfabetus .13 .Demon Zaniedbanius ( leń Pospolity )14 .Demon Debilos .
  4. Ponieważ numerologia ,to siostra - nauki ,filozofii ,teologii i psychologii
  5. Proszę Siostro Skorpionico
  6. Bądź Sobą
  7. Ja od siebie - W Czasie złych dni i czasów nie popadaj w depresję , smutek i apatię ,natomiast w czasie dobrych dni i czasu nie popadaj w pychę ,dumę ,nadmierny egoizm i samo-zadowolenie - YIN =YANG .
  8. Mądrze Prawi Gościu ,Poznaj Pięć ŻYWIOŁÓW W SOBIE
  9. "tylko w samotności można odkryć prawdę". Kontemplacja sprzyja odsłanianiu się przed nami (w mistycznym przeżyciu) prawdy. A kontemplacja jest w całej swej pełni możliwa jedynie w pustce samotności. Tak więc samotność nie tylko nie jest złem, lecz jednym z największych dóbr. Czymś negatywnym jest natomiast osamotnienie, czyli wyobcowanie pośród ludzi - produkt naszych frustracji, lęków, poczucia niemocy i braku życzliwości wobec innych. Najczęściej rozpaczliwie lękamy się zarówno samotności jak i osamotnienia i staramy się uciec od nich "w inną osobę". Kiedy znajdziemy kogoś bliskiego lgniemy psychicznie do niego, byle tylko o niczym nie myśleć i uciec od siebie. Dalajlama radzi żartobliwie kobietom malować się a mężczyznom ćwiczyć mięśnie, aby mogli znaleźć kogoś, kto uwolni ich wreszcie od poczucia samotności. Buddyzm zakłada bowiem w swej dojrzałej postaci istnienie pustki (wszystkich zjawisk - dharm), której doświadczamy najpełniej właśnie w samotności. Jestem daleki od żartowania sobie z ludzi samotnych. W moim odczuciu nie chodzi bowiem o to, aby przeżyć życie w odosobnieniu, lecz w psychicznej harmonii z najbliższą osobą. Jednak w poszukiwaniu najbliższej osoby nie możemy kierować się przede wszystkim lub jedynie lękiem przed pozostawaniem w samotności, ponieważ trudno jest nam wtedy spotkać odpowiednią dla nas osobę. Lęk ten jest zwykle tak wielki, że nawet rodzice spodziewają się, że dostaną na starość od dzieci przysłowiową "szklankę wody". Samotność starości wydaje się bowiem niemal absolutna, gdy towarzyszy jej fizyczna bezradność. Nierzadko jednak dzieci żyją krócej od rodziców, zdarza się, że nie mogą się nimi opiekować, bo same są chore lub poświęcają życie komuś innemu albo po prostu nie odnajdują w sobie takiej potrzeby...Tak więc nawet taka kalkulacja, poparta wieloletnim staraniem, nie gwarantuje niczego. Powiesz Czytelniku, że niesłusznie przypisuję owo rozróżnienie między samotnością (duchową) a osamotnieniem ( materialnym ) Prawdy tego rodzaju odkrywane są przez wieki całe wciąż na nowo. Na przykład jedna ze starożytnych buddyjskich sutr porównuje żyjącego w ascetycznej samotności mnicha do nosorożca, który pewnie kroczy swą drogą. To oczywiście jedynie dość ułomna metafora, bowiem nosorożec tratuje wszystko po drodze i trudno go uznać za istotę wrażliwą. Chodzi tu jednak o spokój ducha jaki jest udziałem człowieka pogrążonego w kontemplacji - w pozornym zobojętnieniu omija on wszystkie pułapki wynikające z nadmiernego przywiązania do życia. Piękna muzyka Purcella ożywia tekst XVII wiecznej mistyczki, "O solitude, my sweetest, sweetest choice". Poetka gardzi zgiełkiem i rozkoszami tego świata odnajdując prawdziwą słodycz życia w samotności. Jednym z najbardziej intelektualnie wyrafinowanych filozoficznych tekstów na temat samotności jest poświęcony jej fragment dziennika Elzenberga ("Kłopot z istnieniem"), w którym autor twierdzi, że czujemy się najbardziej samotni w tym, w co najgłębiej wierzymy, w naszym poczuciu wartości istnienia, w tym, co jest w naszym myśleniu najbardziej intymne i własne i na czego zrozumieniu lub współodczuwaniu najbardziej nam zależy. Znajdziemy wiele osób, które zechcą z nami przyjemnie spędzać czas, ale jesteśmy osamotnieni w tym wszystkim, co jest w nas najbardziej niepowtarzalne i własne. Istniejemy dla innych o tyle, o ile jesteśmy przez nich postrzegani (jesteśmy dla nich jedynie tymi jakimi nas widzą). Mistyk powiedziałby, że nikt nie zna naszej wewnętrznej prawdy a psycholog, że nie ma dwóch ludzi o identycznym wewnętrznym doświadczeniu i historii życia. Nie wiem jednak, czy w jakikolwiek sposób można to wyjaśnić nie popadając w pułapkę schematycznego myślenia. Że osamotnienie nie zawsze musi być zawinione przez osobę, która pada jego ofiarą, przekonują aż nazbyt liczne sytuacje życia. Nonkonformista czuje się zwykle wyobcowany w otoczeniu służalców i pochlebców, chociaż nie musi być wcale mizantropem, tak samo czuje się człowiek poważny wśród wesołków, ofiara wśród prześladowców lub przeciwnik tyrana w tłumie jego zwolenników. Mądry Sokrates czuł się osamotniony, chociaż był najlepszym z obywateli Aten. Osamotniony w swym szlachetnym ubóstwie i w dziwactwie poetyckiej mądrości był C. K. Norwid, któremu polski ziemianin w Paryżu ofiarował jako wsparcie butelkę wódki. "Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jako one" (to oczywiście nie jest cytat z Norwida). Bardzo sugestywnie na temat udręk samotności osób bardziej od innych wrażliwych i podatnych na urok kontemplacji wśród tych mniej wrażliwych i "tępych", pisał Schopenhauer. Jego zdaniem to cena, jaką trzeba płacić za duchową wielkość. Nie osamotnienie jest zatem złe, lecz przede wszystkim to zjawisko psychiczne, które Nietzsche a później fenomenolog Scheler nazwali resentymentem. Jest to w swej istocie uczucie bezinteresownej zawiści odczuwanej wobec ludzi, który wydają się nam silniejsi i bardziej wolni. Samo ich istnienie w pewien sposób nas obraża. Nie potrafimy nad takimi ludźmi górować i dlatego wyczekujemy dogodnej do zemsty chwili - odwlekając nasz odwet i przekonując siebie samych, że kierujemy się wobec nich dobrocią i miłością. Na charakterze ludzi szlachetnych staramy się wykryć plamy a wartości, które ludzie ci cenią człowiek staramy się poniżyć. Sami zaś żyjemy w atmosferze "duchowego samozatrucia" (jak to wyraził Scheler) (To oczywiście trochę uproszczony opis tego złożonego zjawiska jakim jest resentyment, ale w zupełności wystarczy on dla wyrażenia tego, co tu mamy na myśli). Resentyment jest przy tym zawsze wyrazem złudzenia, że wyższe wartości są niższe i na odwrót. Scheler dosyć się natrudził próbując wyjaśnić jak to jest możliwe, że padamy ofiarą takiej iluzji... Źródłem resentymentu jest rywalizacja i dążenie do nieustannego porównywania się z innymi ludźmi, od których czujemy się lepsi lub gorsi. Zamiast kształtować poczucie własnej wewnętrznej wartości mierzymy innych ludzi własną miarą a nas samych cudzą. A w jaki sposób możemy podnieść własne poczucie wartości, jeśli nie kosztem poczucia wartości innej osoby? Tak nas oczywiście wychowują: Mama mówi Basi, "Zobacz jaka ta Zosia zdolna i jak sobie świetnie radzi w życiu, ma wszystko, dom, samochód, dzieci, męża, stać ją na luksusowe wczasy a ty co, nawet jeszcze chłopa nie masz". Ksiądz mówi do wiernego: "Ten to daje na tacę, zbawienie pewne. A ty, niemoto, chcesz liczyć na odpuszczenie grzechów?" Rodzice posyłają syna do szkoły muzycznej, gdzie ćwiczy w klasie oboju. I oto nadchodzi moment rywalizacji. Biedny Janek nie kwalifikuje się do pierwszej setki najlepszych młodych oboistów świata a Tadek - tak!" Najbardziej jednak bolesne jest domaganie się od rodziców abyśmy mieli takie cechy psychiczne lub fizyczne, których akurat nie możemy mieć. Mój ojciec z uporem godnym lepszej sprawy starał się wyrobić we mnie "humaniście" (humanistą nazywamy osobę, która nie zna matematyki i ma awersję do przedmiotów ścisłych) cnotę młodego technika. A kiedyś od wszystkich kobiet "na poziomie" domagano się umiejętności haftowania i szycia. To, że nie jesteś tym kim pragną cię widzieć inni nie oznacza, że nie masz wielu zalet. Nie porównuj siebie z innymi, lecz spokojnie kształtuj własną wartość - pouczy nas chętnie terapeuta. Staraj się i ty być wolnym, bo bez wolności przykro żyć - powie filozof. Jednak ludzie, jak to trafnie określił Fromm, uciekają od wolności w złudne poczucie bezpieczeństwa, jakie zapewnia podporządkowanie się silniejszemu i bardziej bezwzględnemu człowiekowi, i naśladowanie jego zachowań wobec słabszych (fenomen faszyzmu). W naszej represyjnej kulturze od dzieciństwa jesteśmy przyzwyczajani do tłumienia wszelkich spontanicznych zachowań i uczuć, które spotykają się z karą ze strony rodziców. Pozostawia to w nas trwały uraz psychiczny a czasami nawet deformuje osobowość. Człowieka wewnętrznie dojrzałego cechuje pewien dystans wobec przeżywanych emocji, jednak dystans ten rzadko rodzi się w atmosferze zastraszenia i wewnętrznego przymusu. Kiedy zamiast zastanawiać się nad słusznością tego, co czynimy lub poczuć siłę własnej dobroci chcemy być komuś bezwzględni posłuszni i pokornie wysłuchujemy rozkazów wtedy czujemy się wprawdzie bezpieczni, lecz często też krzywdzimy inne czujące istoty a zawsze także siebie. Kontemplacja, wewnętrzna prawda, życzliwość a przede wszystkim miłość wzrastają w samotności, po to, aby przejawiać się praktycznie w życiu wśród innych ludzi. Jak czytamy bowiem w jednym z komentarzy chińskiej "Księgi Przemian" (I Ching) kontemplacja jest zarazem braniem i dawaniem. Pragniemy dzielić się z innymi tym, czego dzięki kontemplacji doświadczamy. W "dzisiejszych czasach" (już Goethe zwracał na to uwagę) żyjemy nazbyt szybko i bezrefleksyjnie. Wielu ludzi nie znajduje czasu nawet na jakieś wytchnienie lub odpoczynek w pracy lub w poszukiwaniu rozrywek. Ten brak czasu i pośpiech bywa zgubny dla ludzkiej duszy (że użyję tutaj tego staroświeckiego określenia)...Nie mówiąc o miłości. Dlatego tak dobrze jest znaleźć w sobie jakieś wewnętrzne "ustronie" (jak to określił Marek Aureliusz) czy też "schronienie" albo "punkt oparcia", które pozwalają nam żyć wśród innych własnym życiem, ale żyć w sposób nie pozbawiony pogody ducha i życzliwości. Bowiem w sobie samym - jak mówi starożytna mądrość chińska - możesz się ukryć tak, że nikt cię nie znajdzie.
  10. Masz rację ,pozdrawiam
  11. A wiesz że ja jestem z pod znaku skorpiona .
  12. Tak ,wiem to z wieloletniego doświadczenia swojego teoretycznego i praktycznego ,oraz 40 lat medytacji-zen . jogi i tai qi , miłego dnia życzę
  13. Horoskopy trzeba traktować pół żartem ,pół serio ,horoskopy wszelkiego rodzaju ,jedynie wskazują nam kierunek w życiu ,ale to od nas , naszego postępowania i czynów ,zależy nasza przyszłość , Intuicja nasza ,to taki Boski / Transcendentny / Duchowy / Nad-świadomy Drogowskaz W Życiowej Podróży .
  14. Witam cię Karolino
  15. Medytacja ( Zatopieniem W Myślach Podświadomych , Czyli Przestrzeni Umysłu ),jest zarówno Modlitwą ( Zatopieniem W Ciszy Wewnętrznej Swej Duszy ) i Kontemplacją (Rozmową Z Bogiem )