Atheo

Przebudzenie Kundalini

58 postów w tym temacie

Dobra, temat raczej nie był poruszany, a jest bardzo ważny. Chodzi mi o kundalini.

Z tym wiążą się jazdy, i nawet już chyba pominę te psychiczne (można całkiem odpaść jak moja kochana koleżanka)

Zapytacie mnie co ja mam do powiedzenia? Nic, moje trwało godzinę i zgasło bo mój układ nerwowy był w fatalnym stanie. Może kiedyś będę dość sprawna? Wtedy ne pewno moja opiekunka mi pomoże. Ale chodzi o to że wraz z kundalini zmienia się wiele, bardzo wiele. Chciałabym żeby ten kto ma na ten temat coś do powiedzenia wypowiedział się właśnie tu :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to odpowiem tak. Niby można, tak? Aczkolwiek rozbudzanie tego na siłę jest bardzo niebezpieczne, bo możesz dosłownie zwariować. Nieźle zjechać. Generalnie u mnie to budziło się samo, aczkolwiek dobrze że zgasło.

Mogło mnie nawet zabić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz nastała taka moda, żeby doświadczać szybko i "na własna rękę"... W necie roi się od porad i zachęt by obudzić "węża"...

Mam w kręgu znajomych mężczyznę w wieku ... około 55 lat... Bardzo dobrze wykształcony,profesorski syn.. Dobrze mu się zawsze wiodło, żona, dzieci... Wyemigrował za granicę. Zamieszkał w stolicy kraju... Ćwierć wieku temu... Zapisał się tam do niezgorszej szkoły jogi... Pracował i ćwiczył...

I zaczął budzić Kundalini... Ale coś poszło - nie tak... Zbyt szybko... Już nie ma rodziny.. Odwrócili się od niego.. Od ponad 20 lat jedzie na lekach pod kontrolą psychiatrów...

Wypytywałam jego brata jakie były objawy jego choroby, co spowodowało, ze znalazł się na kilka lat w szpitalu psychiatrycznym... Wył - nie krzyczał - tylko wył, że pali go krocze...

I tak myślę... Zgodnie z teorią pól morfogenetycznych, młodzi uczą się teraz szybciej...

Ale przeraza mnie to, że niegdyś trzeba było lat ćwiczeń pod okiem Nauczyciela, aby można było wkroczyć na kolejny stopień wiedzy... Ten wiedział, był zdolny ocenić, czy adept jest gotów.. Dziś nauczycielem mieni się co drugi, który liznął wiedzy i popraktykował, a większość żywi przekonanie, że nie potrzebuje pomocy, bo jest wszechmocna i każdy do wszystkiego może dojść bez pomocy i sam...

Dla mnie jest to przejaw...pewnego rodzaju pychy...

Pychy ludzi Zachodu.. Bo na Wschodzie wciąż idą swoją drogą powoli, nie na skróty...

Jestem buddystką. Kiedy dostawałam inicjację do praktyki,mój Nauczyciel ostrzegał mnie, jakie występują "efekty uboczne".. Co może się dziać i jak należy sobie z tym radzić... Wierzę, że inicjacja jest takim przekazem energii, która wzmacnia i chroni... Bo czerpie z linii przekazu - swoistego wzmacniacza - egregora... Do tego właśnie potrzebny jest Nauczyciel...

Nie mam problemów z własnym ego. Nie czuję więc, by przynosiło mi to jakąkolwiek ujmę...

I tak rozwijam się indywidualnie i we własnym tempie...

I osobiście uważam, ze taką też drogą najlepiej iść, by budzić Kundalini...

8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Goya, to co powiedziałaś jest bardzo mądrę, troszkę nie na temat jaki zaproponowałam, ale budujesz we mnie nadzieje że są mądrzy ludzie :p

W każdym razie budzenie tak? A przebudzenie. Gdy nastaje pora ono budzi się po prostu :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Naapiszę Tyle ,Wiele Lat Zgłęębiam Jogę Wszzystkie Ścieżki ,W Tym Kundalini Jogę -Ścieżka Jogi Polegająca Na Kontroli Budzącej Się "Kundalini" -Wężowej Energii Duchowej Przepływającej Przez Czakry ,Na Zachodzie "Energia Kundalini" ,To "Energia Seksualna" .

I uprawianie wspólnie Seksu Tantrycznego -Powolnego Seksu ,Opisywanego w Kamasutrze ,W Stanie Medytacyjnym ,oraz wykonbując wspólnie pozycje z jogi "Laja Joga" Doznajemy Rozkoszy Seksualnej ,oraz Orgazmicznej w każdej komórce ciała ,doznanie jest tak intensywne.

Ps.Szkoda że od dłuższego czasu nie mam partnerki i nie mam jak tego udowodnić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego co pamiętam opowiadałeś że niepotrzebna Ci partnerka :p

Aczkolwiek kochani proszę. Pytałam o objawy, symptomy.

Mamy na razie Goyę i obawę że można zachorować psychicznie. Tak znam to.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz nastała taka moda, żeby doświadczać szybko i "na własna rękę"... W necie roi się od porad i zachęt by obudzić "węża"...

Mam w kręgu znajomych mężczyznę w wieku ... około 55 lat... Bardzo dobrze wykształcony,profesorski syn.. Dobrze mu się zawsze wiodło, żona, dzieci... Wyemigrował za granicę. Zamieszkał w stolicy kraju... Ćwierć wieku temu... Zapisał się tam do niezgorszej szkoły jogi... Pracował i ćwiczył...

I zaczął budzić Kundalini... Ale coś poszło - nie tak... Zbyt szybko... Już nie ma rodziny.. Odwrócili się od niego.. Od ponad 20 lat jedzie na lekach pod kontrolą psychiatrów...

Wypytywałam jego brata jakie były objawy jego choroby, co spowodowało, ze znalazł się na kilka lat w szpitalu psychiatrycznym... Wył - nie krzyczał - tylko wył, że pali go krocze...

I tak myślę... Zgodnie z teorią pól morfogenetycznych, młodzi uczą się teraz szybciej...

Ale przeraza mnie to, że niegdyś trzeba było lat ćwiczeń pod okiem Nauczyciela, aby można było wkroczyć na kolejny stopień wiedzy... Ten wiedział, był zdolny ocenić, czy adept jest gotów.. Dziś nauczycielem mieni się co drugi, który liznął wiedzy i popraktykował, a większość żywi przekonanie, że nie potrzebuje pomocy, bo jest wszechmocna i każdy do wszystkiego może dojść bez pomocy i sam...

Dla mnie jest to przejaw...pewnego rodzaju pychy...

Pychy ludzi Zachodu.. Bo na Wschodzie wciąż idą swoją drogą powoli, nie na skróty...

Jestem buddystką. Kiedy dostawałam inicjację do praktyki,mój Nauczyciel ostrzegał mnie, jakie występują "efekty uboczne".. Co może się dziać i jak należy sobie z tym radzić... Wierzę, że inicjacja jest takim przekazem energii, która wzmacnia i chroni... Bo czerpie z linii przekazu - swoistego wzmacniacza - egregora... Do tego właśnie potrzebny jest Nauczyciel...

Nie mam problemów z własnym ego. Nie czuję więc, by przynosiło mi to jakąkolwiek ujmę...

I tak rozwijam się indywidualnie i we własnym tempie...

I osobiście uważam, ze taką też drogą najlepiej iść, by budzić Kundalini...

Nic dodac nic ująć, niestety Goya to już walka z wiatrakami. Młodzi (i nie tylko oni) wiedzą lepiej i sie spieszą. Nie przeskoczysz. I niestety często sami musza się pzrejechać na własnych błędach by zrozumieć, ze zabawy energetyką czy magią to nic dobrego i tu nie ma drogi na skróty.

Z tego co pamiętam opowiadałeś że niepotrzebna Ci partnerka :p

Aczkolwiek kochani proszę. Pytałam o objawy, symptomy.

Mamy na razie Goyę i obawę że można zachorować psychicznie. Tak znam to.

Może Cię jeszcze krocze szczypac :p

A w zasadzie po co budzić kundalini?

Z tego co wiem, to jak sie budzi naturalnie i samo, często po prostu jest i już, nie dzieje sie nic złego. Ale nie wiem, jakos omijam węże z daleka :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bo faktycznie można popłynąć emocjonalnie- mogą wyjść, a raczej wyjdą na pewno, absolutnie wszystkie syfy jakie ma się na czakrach. Co do uczucia palenia ogniem to różnie bywa- chyba jest to zależne od naszej indywidualnej energetyki.

Generalnie samo przebudzenie najczęściej odczuwane jest jako kula gorąca/ognia mknąca od podstawy w górę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tego co pamiętam opowiadałeś że niepotrzebna Ci partnerka :D

Aczkolwiek kochani proszę. Pytałam o objawy, symptomy.

Mamy na razie Goyę i obawę że można zachorować psychicznie. Tak znam to.

Atheo ,mi partneka osobiście nie jest potrzebna,lecz Jeśli ja doznam roskoszy seksualnego spełnienia z partnerką (któórej nie przeżyłem od lat,przeżywam tylko negatywne dolegliwości które ściągam od was ,przecież Źródło z którego czerpią wierni w kościele i uzdrowiciele to gdzie się znajduje jak myślicie ? ),A pomagając Wam jednocześnie pomogę Sobie, i Wam lepiej zrozumieć pewne sprawy .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ode mnie możesz przestać. Nie chcę i nie życzę sobie.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mistyku nie rozumiem po co to robisz, skoro nikt cię o to nie prosił ?

Tez sobie nie życzę, nie chce tego.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podpisuję się pod tym.

A jeśli uważasz, że i tak tego potrzebuję to zapraszam na pw albo gg, chętnie udowodnię, że mogę się bez twojej pomocy obyć.

I już bez offtopu :oklasky:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mistyku nie rozumiem po co to robisz, skoro nikt cię o to nie prosił ?

Tez sobie nie życzę, nie chce tego.

To Nie Jest Koncert Życzeń mariko ,Ale jeśli lubisz trzymać stronę Diabła ,to gromadź ludzi ,gromadź ,Proszę Bardzo ,Sam Nie Powstrzymam Nadchodzącego Antychrysta.

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Proszę wrócic juz do do głownego tematu i zakończyc offtop.

A Mistyk nie robi tego specjalnie, to samo na niego spływa :oklasky:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dokładnie,Wszystko Co robię Jest Z Woli Boga Stwórccy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To Nie Jest Koncert Życzeń mariko ,Ale jeśli lubisz trzymać stronę Diabła ,to gromadź ludzi ,gromadź ,Proszę Bardzo ,Sam Nie Powstrzymam Nadchodzącego Antychrysta.

:oklasky: O czym ty piszesz?

Kto powiedział, że trzyma str. diabła i gromadzi ludzi?

O jakim diable ty prawisz?

Czyż Antychryst to nie nasza ciemna strona?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No łapki mi opadły jakbym trafiła do innej bajki, ale widać Mistyku że w Twojej krainie wszystkie chwyty są możliwe :/

Pewien Szamam mnie uczył że ten kto najwięcej krzyczy o czystości sam ma za uszami.

Już kiedyś głoszono czystość rasy, wyznania, była nawet akcja czyste ręce, ci co najwięcej czyszczą łatwo się brudzą, to też w temacie przebudzenia, człowiek Przebudzony - oświecony wie że najważniejszy jest szacunek do drugiej istoty i dwa razy pomyśli zanim ją skrzywdzi słowem czy działaniem.

W temacie - pierwszym objawem przebudzonego węża poza uczuciem gorąca jest euforia a potem poczuciem lekkości są wahania nastrojów i przy braku uziemnienia, świadomości siebie samego i rozsądnego spojrzenia na świat który nas otacza łatwo wylądować w krainie różowych jednorożców w zamku bez klamek :/ Dlatego nie ma co spieszyć się z przebudzeniem, na wszytko jest czas, a jak nie nastąpi to tez jest pewna forma mechanizmu obronnego, nie każdemu jest to dane, ale to nie oznacza że nie można się dalej rozwijać duchowo.

Dla mnie rozwój duchowy to świadome i wyważone działania, nic na siłę, nie pośpieszać pewnych procesów i w tym wszystkim duża dawka pokory.

Edytowane przez mariko
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ja dorzucę kilka swoich doświadczeń. Podzieliłam je na etapy, dla lepszej przejrzystości. Te etapy widzę dopiero teraz z perspektywy czasu i mojego rozwoju. Wcześniej, w trakcie ich trwania były dla mnie niezauważalne a są to jednocześnie przełomy w moim życiu.

I ETAP

Zaczęło się niezauważalnie kilkanaście lat temu. Seks mimo dość młodego wieku przestał mnie interesować a z narządami płciowymi miałam nieustające problemy zdrowotne. Palenie bez przyczyny w kroczu, nadżerki, upławy.... ginekologów zmieniałam co kwartał, bo żaden nie potrafił mi pomóc. Nawet jeśli udało mi się wyleczyć objawy którejś z dolegliwości, to efekt był krótkotrwały. Kłopoty zakończyły się samoistnie po ok 5 latach. Jak się pojawiły tak odeszły - nagle a ja zostałam z pieniędzmi i.............. rozbudzona (pobudzona) seksualnie.

II ETAP

Czerpanie przyjemności z zarobionych wcześniej pieniędzy, seksu, ciała.

Na tym etapie wszystko odczuwałam silniej, stałam się niezwykle egzaltowana. Kiedy się modliłam płynęły mi łzy, kiedy uprawiałam seks - zapamiętywałam się w tym, kiedy kochałam, to do bólu a w dole brzucha odczuwałam nieustająco przyjemne ciepło i mrowienie.

Taj jak poprzedni etap ten też odszedł sobie sam, tym razem po 3 latach i........... tu zaczęły się schody :oczko:

CDN........

PozP

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No łapki mi opadły jakbym trafiła do innej bajki, ale widać Mistyku że w Twojej krainie wszystkie chwyty są możliwe :/

Pewien Szamam mnie uczył że ten kto najwięcej krzyczy o czystości sam ma za uszami.

Już kiedyś głoszono czystość rasy, wyznania, była nawet akcja czyste ręce, ci co najwięcej czyszczą łatwo się brudzą, to też w temacie przebudzenia, człowiek Przebudzony - oświecony wie że najważniejszy jest szacunek do drugiej istoty i dwa razy pomyśli zanim ją skrzywdzi słowem czy działaniem.

W temacie - pierwszym objawem przebudzonego węża poza uczuciem gorąca jest euforia a potem poczuciem lekkości są wahania nastrojów i przy braku uziemnienia, świadomości siebie samego i rozsądnego spojrzenia na świat który nas otacza łatwo wylądować w krainie różowych jednorożców w zamku bez klamek :/ Dlatego nie ma co spieszyć się z przebudzeniem, na wszytko jest czas, a jak nie nastąpi to tez jest pewna forma mechanizmu obronnego, nie każdemu jest to dane, ale to nie oznacza że nie można się dalej rozwijać duchowo.

Dla mnie rozwój duchowy to świadome i wyważone działania, nic na siłę, nie pośpieszać pewnych procesów i w tym wszystkim duża dawka pokory.

Bardzo mi sie podoba co napisalas.

Mialam nie tak dawno rozne schizy i juz myslalam, ze zbyt szybko cos tam przebudzilam...na szczescie nie, chociaz nie znaczy, ze to co sie dzialo, dzieje jest fajne...

Nie tykam tej energii specjalnie, ale jak czytalam poprzez medytacje mozna ja uaktywnic niechcaco zbyt szybko.

Poczytalam o doswiadczeniach ludzi z przebudzona energia kundalini i ciut mi sie skojarzylo jak z droga przez meke...ufff...

Ja wole nie dokladac do tego co mam jeszcze takich schiz:)

Jak przyjdzie czas moze i we mnie obudzi sie jakas taka energia, ale nic na sile:)i lepiej zeby byla mniej objawowa negatywnie....:chytry:

Pozdrawiam

Anika

Edytowane przez Anika68
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pamiętajcie , Przebudzenie To Ciężka i Wąska Ścieżka, Jak Powiadał Jezus Przez Umysłowy Chaos ( tzw. Piekło).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam ponownie w temacie,

słowo się rzekło, że "CDN" i.......przyszły wątpliwości....nieee, nie moje osoby, która mnie "skanowała".

Twierdzi ona, że ja kundalini mam uruchomionej niewiele, żeby nie rzec wcale.

Długo trwało zanim zdecydowałam się o tym napisać myślałam, myślałam i nie zgadzam się z tą opinią. A CO! :nerwus:

Mój kolega, który jest dla mnie autorytetem w energetyce człowieka twierdzi, że jego "skanerka" ma rację a ja mylę Chi z Kundalini.

Cóż, mylić się - ludzka rzecz :glupek:

Chciałabym jednak to sprawdzić.

Proszę więc, jeżeli na forum jest dobry "skanujący" aby wyraził/a swoją opinię w tej sprawie po uprzednim sprawdzeniu mojej energetyki.

Jeśli się mylę, będzie to doskonały przyczynek do dyskusji o różnicy pomiędzy kundalini a Energią wszechobecną.

Pozdrawiam i czekam

Pardi

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na tym forum jest wielu dobrych "skanujących" więc może sprecyzuj kogo prosisz o skan :)

Swoją drogą nie wiem skąd parcie na "manie kundalini"- czy jak ktoś nie ma to jest gorszym człowiekiem?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na tym forum jest wielu dobrych "skanujących" więc może sprecyzuj kogo prosisz o skan :)

Swoją drogą nie wiem skąd parcie na "manie kundalini"- czy jak ktoś nie ma to jest gorszym człowiekiem?

Ci, do których się zwracałam już mi odpowiedzieli.

Porozmawiamy z nimi o tym na forum jak znajdą czas.

"Parcia na kundalini" nie mam. Ba, nawet nie chciałam budzić węża, bo znam kilka osób z obudzonym kundalini i nie są oni zbytnio hmm .. świetliści.

Odnośnie "parcia na manie" kundalini - Twoje pytanie jest - delikatnie mówiąc - zaskakujące. Nie uraczę go odpowiedzią.

PozP

Edytowane przez Paradoxa
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmmm to nie było skierowane do Ciebie konkretnie jako wytykanie chęci posiadania. Jeżeli tak to odebrałaś to bardzo mi przykro i przepraszam :) Po prostu ogólnie zaskakuje mnie ostatnia tendencja taka u ludzi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.