Atheo

Reiki - skutki negatywne

52 postów w tym temacie

Teraz możecie sobie na mnie popsiorczyć, ale przedłożę to co zaobserwowałam. Otóż troszkę mi się tych mistrzów reiki przez ręce przewinęło bo stwierdziłam że po pierwszym nieudanym wybiorę mądrze. Ale co krok gdy szukałam, i znajdywałam zawsze okazywało się że coś jest z nimi nie tak, że latają, że nie są uziemieni, że są nieuczciwi, że są nastawieni na pieniądze, że mają skłonności... Czy ja wiem? Do molestowania. Najgorszy przypadek to taki mistrz który zbierał wokół siebie młodych ludzi, poniżej 18 roku życia wmawiając im inicjacje a z tego co zaobserwowałam po tych inicjacjach mieli poblokowane czakry korony. Sam mistrz też ciągnął od nich energię... Nie wiem czy wypada go mistrzem nazywać, bo to co robił było obleśne.

Ale do czego zmierzam? A może inicjacje reiki nie mają sensu...? Może ludzie niegotowi na to dostają inicjacje a potem ta energia dokumentnie rozwala ich układy energetyczne. Chodzi o to że Usui dostał inicjację odgórnie, i to było dobre. I są ludzie którzy taką inicjację mają, i jest to u nich normalne.

Ale kiedy tak mocno zaingeruje się w kanały i meridiany, nie ulegają one spaczeniu? Jeśli nie to dlaczego większość "miszczów" jest naprawde godnych pożałowania? Możecie tu na mnie napsiorczyć i jestem na to gotowa, ale prawda jest taka że oprócz Szepczącej i Sosnowiczanina ja nie spotkałam normalnego mistrza. Normalnego ba! Takiego który nie szkodziłby własnym uczniom. Jak wy to widzicie? Wypowiadajcie się proszę obiektywnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uważam, że mistrzem Reiki jak już było w kilku innych tematach, zostaje się nie odrazu po trójce, a po latach doświadczenia.. Z Twojego punktu widzenia Sosnowiczanin jest 'normalnym' mistrzem, a dla mnie nigdy z Mistrzostwa Reiki nie słynął i nie spodziewałam się, że nim w ogóle jest patrzac po tym na ile go znam, sądziłam, że raczej Reiki nie uzywa....

Po to inicnacje są trzy aby osoba inicjowana miala wystarczającą ilość czasu na przyswojenie energii jako że różnice między przepływem po pierwszym stopniu, a drugim są duże.

Spotkałam się już z wypowiedziami, że inicjacja to sztuczne otwarcie kanałów, niemniej sądzę, że osoba chętna do podjęcia inicjacji pierwszego choćby stopnia, nieświadomie szykuje się jakiś czas przed tym wydarzeniem na otwarcie czakr i przecież nie każdy jest zainteresowany Reiki więc ci, którzy są, sami zgadzają się na konsekwencje. Reiki nie płynie gdzie nie powinno...

Spotkalam kilku mistrzów, którzy przyznali się, że podjęli się tego dla biznesu, a potem widać jak spaprane mają życie osobiste, zwłaszcza jedna Angielka i jej czakra sakralna nieuporządkowana jak śmietnik...

Co 'mistrz' to inny przypadek, obyś spotkała na swojej drodze jeszcze wielu tych pozytywnych;)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No właśnie problem w tym że Sosnowiczanin reiki nie lubi a ja po prostu zaczęłam go popierać, jakoś mam ulotne wrażenie że ta energia prędzej czy później robi z mózgu sieczke.

Żałuję jedynie że go wcześniej nie posłuchałam i paru innych osób. Już się nastawiłam na to że jeżeli dostanę odgórnie to extra, jeśli nie to nie było mi to pisane. Ot.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja powiem prosto i dosadnie coś, co już nie raz mówiłem - bo Reiki cudów nie działa i z dupka aniołka nie zrobi, jeśli tenże dupek tego nie chce.

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Atheo, przede wszystkim dziękuję za słowa uznania, to było bardzo miłe.

Co do innych mistrzów, ja na swej drodze spotkałam dwoje cudownych osób i mialam zaszczyt byc pzrez nich inicjowana. To Marta Prychła Zarzycka i Arek Lisiecki.

O innych mistrzach się trochę słyszałao, ale wypowiadać sie nie bedę bo nie ich nie znam, a czyiś opini nie ma co pzrekazywać.

Co do Reiki. To, jak wielokrotnie pisalam, to nie jest jakaś tam inna energia, specjalna, inaczej dzialajaca. To energia chi, przez Japończykow zwana Ki, przez Hindusów Praną, Szamanów Maną itd itp. ReiKi to po porstu Uniwersalna Energia Życiowa, a to co znamy pod ta nazwą to metoda pracy z tą energią.

Uzdrawianie Praniczne korzysta z tej samej energii a tylko metoda pracy jest inna. Tak samo jak Tai Chi lub elementy medycyny Chińskiej. I tam nikomu nic nie rozmiękcza, nikomu nie robi z niczego sieczki.

Usui opracowal po porstu własna metodę pracy z tą energią, trzystopniową z uwagi na to, ze bezpieczniej i lepiej jest się dostosowywać do wibracji stopniowo, a nie wszystko na hura. Tym bardzije, że nie każdy chce i jest gotowy na pracę z Reiki w dawkach przypisanych do 2 i 3 stopnia. Tam są juz bardzo mocno poszerzone kanały energetyczne, a sama energia dostraja sie oczyszczajac poszczególne plaszczyzny subtelne, nie tylko fizyczne.

Czy Reiki jest dla każdego?

Moim zdaniem i tak i nie. I stopień jest ciekawą i pomocną metodą, do tego bezpieczną, dla każdego, kto chce. Wiele w życiu może zmienć, ale rzadko są to bardzo drastyczne zmiany. Wielu robi to z ciekawości.

II i III stopień to świadome wejście juz w sferę mentalną, oczyszczanie jej. I tu naprawdę tzreba sie mocno zastanowić czy się jest na to gotowym. Bo wiele osób chce szybko robic II stopień by mieć wiecej i pozornie móc więcej, a w praktyce kopmletnie nie są gotowi na zmiany jakie niesie za sobą II i III stopień. Bo na tym etapie to już następuje wiele zmian, zmienia sie nasza energetyka, wibracje itd.

Co do samoistnych inicjacji. Ja nie twierdze, ze ich nie ma. Są. Ale nie spotkałam się z samoistną inicjacją, która na kogoś spadła ot tak po prostu, na zasadzie nagle mam i już znaczy byłem(am) gotowy.

Nie. Aby dostroić się w taki sposob jak zrobił to Usui trzeba wiele pracy i wysiłku. Medytacji, praktyk duchowych, wiedzy i zrozumienia, postów, pracy z własnym cialem itd. I oczywiscie mozna i tak. Tylko czy jak to nastąpi ma się pewnosć, ze dostroiło siebie włąsnie do energi Ki? Czy moze innej? I czy sie na pewno dostroiło.

Poza tym trzeba pamiętać, że nie wszystko o reiki mozna znaleźć w ksiażkach czy internecie, pewne rzeczy ze sfery II a zwłaszcza III stopnia są przekazywane tylko na zajęciach. I oczywiscie tu samemu mozna dzialać intucyjnie, pod okiem opiekunów duchowych itd, tylko czy to wciaż będzie Reiki czy moze juz nowa metoda pracy z energią chi?

Oczywiscie każdy moze opracować własną metodę energoterapi z użyciem Chi. Tylko wczesnej warto wiedzieć, ze to wiele lat ciezkiej pracy nad sobą, nad panowaniem nad ciałem, energetyką, umysłem.

Dla osob, ktore chcą uzywać reiki głównie dla siebie, dla własnego rozwoju oraz dla poprawy zdrowia sobie i innym, inicjacja reiki jest dobrym i dosć szybkim sposobem.

Jednak tutaj zawsze podkreślam, że nauczyciel przekazuje pewna wiedzę i dostraja do wibracji Ki, ale tylko od ucznia zależy ile i jak będzie z tego wykorzystywał. Od ucznia zależy czy Reiki w jego życiu cos zmieni czy będzie tylko epizodem. Bo jeśli po inicjacji nie pracuje sie z energią, nie obserwuje swoich odczuć, swojego ciała, nie wykonuje sie nawet tych podstawowych ćwiczeń podanych przez nauczyciela i co najwazniejsze nie pracuje się nad poprawą i oczyszczeniem swojej energetyki, to efekty będą rzadne lub żalosne, jesli ktos hurtowo robi jeden po drugim lub razem kolejne stopnie.

Nauczyciel, nawet i taki nieetyczny, jeśli faktycznie dostroił ucznia do reiki, to tylko dostroił do reiki. I uczeń moze z ta energią juz pracować.

Natomiast postawa nauczyciela wobec ucznia, w stylu wykorzystania go, okradania z energii czy dopuszczania sie pzrez niego czynów nieetycznych i bezprawnych, lub przestępczych, to inna sprawa i z samą Ki jej nie ma co łaczyć. Ale uważać tzreba, bo osoby pracujace z energiami często pracuja z różnymi i tylko od ich uczciwości a często rozsądku zalezy prawidłowy i bezpieczny przebieg inicjacji czy zabiegu reiki.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

(...)

Ale do czego zmierzam? A może inicjacje reiki nie mają sensu...? Może ludzie niegotowi na to dostają inicjacje a potem ta energia dokumentnie rozwala ich układy energetyczne. Chodzi o to że Usui dostał inicjację odgórnie, i to było dobre. I są ludzie którzy taką inicjację mają, i jest to u nich normalne.

Ale kiedy tak mocno zaingeruje się w kanały i meridiany, nie ulegają one spaczeniu? Jeśli nie to dlaczego większość "miszczów" jest naprawde godnych pożałowania? Możecie tu na mnie napsiorczyć i jestem na to gotowa, ale prawda jest taka że oprócz Szepczącej i Sosnowiczanina ja nie spotkałam normalnego mistrza. Normalnego ba! Takiego który nie szkodziłby własnym uczniom. Jak wy to widzicie? Wypowiadajcie się proszę obiektywnie.

A słyszałaś o czymś takim jak branie odpowiedzialności za własne czyny, wybory i pragnienia?

Najłatwiej jest zrzucić winę na coś lub na kogoś. Jak się nie dojrzało do czegoś, nie ma się przekonania, za to ma się kupę wątpliwości, to po cholerę się w to pchać? A potem jeszcze psuć opinię tak metodzie, jak i ludziom z nią pracującym.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem, problem leży i w tym, że szukając Mistrza ludzie zdają się na opinie innych... Często jedynie...

Nie sprawdzają gruntownie kim jest ta osoba... Nie szukają dostępnych w necie informacji...

A te są na wyciągniecie reki... Tylko chcieć...

To tak jakby zakładać rodzinę, pytając innych - znacie jakiegoś kandydata?

O!!! Ten fajny? To Ok! Biorę!!! .... :dobani:

Dla mnie ważna jest droga człowieka, którego wybieram... Jego morale... Konsekwencja... Praca!!! Czy temu się poświęca, czy traktuje jako uboczną działalność przynoszącą extra gotówkę w ciężkich czasach i przy braku lepszego zatrudnienia... Czy się nie AUTOKREUJE....

Bo nie oszukujmy się... 80% ludzi robi to dla ... korzyści materialnych... Tylko i wyłącznie.

Linia przekazu!!! Czysta, klarowna i NIEWĄTPLIWA...

Ale to tylko mój - bardzo, bardzo osobisty pogląd....

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Goya i tak i nie. Jak amsz osobę, która powoli zaczyna dzialaś na danym polu też niewiele informacji znajdziesz. Opinia innych, w tym uczniów danej osoby jest ważna. Czasem nauczyciel moze i dorabia sobie, ale rzetelnie i uczciwie pzrekazuje wiedzę. Czasem po prostu dzialanosć reiki jest zbyt mała by sie z tego utrzymać, wiec dana osoba dodatkowo pracuje w innej branży. Co nie zmienia faktu, że traktuje reiki (lub inną metodę, której naucza) jako cos ważnego.

Wielu np szamanów, zwłaszcza tych żyjacych w naszych rejonach, wspólczesnych pracuje w zwyczajnych firmach na zwyczajnych stanowiskach, a traktują to jako zachowanie równowagi między światem duchowym a fizycznym. I też jest to ok. Tego w każdym razie uczy mnie moj nauczyciel i ja sie z nim zgadzam :)

Ale to co napisał Wilk jest ważne. Trzeba brać odpowiedzialnosć za swoje wybory, a nie zwalać winę na zle energie i złych nauczycieli. W koncu dostajemy takich mistrzów na jakich jesteśmy gotowi i jacy maja nas czegoś nauczyć.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wg mnie spotykamy takiego nauczyciela na jakiego jesteśmy gotowi, zakładając, że poszukujemy wsłuchani w siebie. Nie znamy wewnętrznych czy karmicznych potrzeb innych ludzi, często nie znamy nawet swoich potrzeb.

A jeżeli pojawiają się wątpliwości, wahania to lepiej odpuścić - nie ma przymusu "robienia" wszystkich stopni Reiki, uzdrawiania czy w ogóle gmerania w energiach.

A swoją drogą zastanowiło mnie, jak można nie lubić Reiki? tak jak zimnego budyniu waniliowego? jezyk.gif

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Budyniu nie znosze w żadnej postaci :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Radunia - zimnego kisielu żurawinowego z waniliową śmietanką :thumbsup:

Szepcie, ja nie miałam na myśli ludzi, którzy pracują i uczą ReiKi..

Bo ReiKi nie jest u nas tak popularne i "usadowione w prawie', by można było otworzyć gabinet zajmujacych się tylko tym i utrzymać się (płacąc podatki, ZUS, dzierżawę lokalu, media)...

Wiesz, nie tak jak np. w USA....

W ostatnich dziesięciu latach namnożyło się jednak ludzi traktujących wszelką pracę z energiami, medycyną alternatywną, dywinacją, jako alternatywę do bezrobocia... Nie mających wiary w to co robią a jedynie dostrzegających, że może to być chodliwy biznes...

Takich co to "robią w Reiki" albo "robią w Feng Shui" czy "w Tarocie"...

Taki jest świat, ja wiem... Taki zawsze był...

A gwoli.... ciekawości...

Wklejam fragment ze strony super eksperta...

W ciągu roku przeszedł drogę od I stopnia do Mistrza...

Upoważnienie Fizyczne

Inicjacje I stopnia dają Upoważnienie Fizyczne, które oczyszcza kanały naszej psychiki oraz ciała ze wszelkich blokad. Na tym poziomie doznajemy duchowego uzdrawiania oraz moc do świadomego kreowania swojej przyszłości. I stopień to poznanie historii Uniwersalnej Energii Życia od starożytności do czasów obecnych, poznanie zasad oraz odpowiednich technik przekazywania Uzdrawiającej Energii innym osobą. Podczas seminarium I stopnia zapoznasz się również z zasadami gwarantującymi osiągnięcie Miłości, Zdrowia i Bogactwa. Seminarium zakończone jest Inicjacjami Duchowego Uzdrawiania Reiki, które daje możliwość uzdrawiania innych w kontakcie bezpośrednim.

Upoważnienie Mistyczne

Inicjacje II stopnia dają Upoważnienie Mistyczne, które otwiera przepływ Boskiej Energii Kosmicznej oraz Energii Ziemi. Na tym poziomie otrzymuje się tzw. Moc wypowiedzi, która daje gwarancję skuteczności naszych modlitw oraz mantr. Na tym etapie nabywamy umiejętności do komunikacji telepatycznej, pracy z siedmioma ciałami oraz uzdrawiania na odległość. II stopień to pogłębienie wiedzy uzyskanej na Kursie I stopnia oraz poznanie kluczy energetycznych umożliwiających przekazywanie Energii na odległość, to także pogłębienie intuicji oraz daru jasnowidzenia w tym postrzegania aury. Seminarium zakończone jest Inicjacjami Reiki II stopnia. II stopnień Reiki można uzyskać po około trzech miesiącach od uzyskania I stopnia.

Upoważnienie Absolutne

Inicjacje III stopnia dają Upoważnienie Absolutne, czyli takie, które daje możliwość rozpoznania prawdziwego duchowego sensu i umożliwia bezpośrednie doświadczanie mocy Boga.

Otrzymując Inicjacje III stopnia otrzymuje się także prawo do nauczania oraz inicjowania nowych uczniów. Obecnie Kursy Reiki nazywane także Seminarium Świadomego Rozwoju z Inicjacjami Duchowego Uzdrawiania Reiki I i II stopnia prowadzę w ....

Edytowane przez goya
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do tego jasnowidzenia to nawet się zgodzę - aczkowiel odpuszczając sobie całą resztę :). I jak zwykle trzeba pamiętać, że nawet takie jasnowidzenie to kwestia w 100% indywidualna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Goya a skad Ty taką "perełke" wzięłaś? :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kajam się, kajam... Wredna małpa jestem.....

Tu znalazłam.....

http://swiadomyrozwoj.blogspot.com/2009/07/seminarium-swiadomego-rozwoju-piotr.html

Musiałam się podzielić......

Dzięki Seid - z tego rozbawienia nie zauważyłam, że już podałeś linka...

Była kiedyś mała dyskusja na jego temat...

http://www.ezoforum.pl/reiki/33891-inicjacje-reiki-otwarciem-na-rozwoj-duchowy-3.html

Edytowane przez goya
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No cóż. "Lepszych" rzeczy nauczają. Wystarczy poczytać na forum reiki o systemach jakie są. Jak juz wyczytała o elfim i smoczym reiki to dalej mi sie nie chcialo :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To i ja wtrace swoje 2 grosze i byc moze naraze sie wielbicielom Reiki. Dzisiejsze inicjacje,staly sie tak dostepne jak gorace buleczki w sklepie i to jest zalosne. Kursy moze zrobic KAZDY i potem ten KAZDY inicjuje dalej, wiec chyba nie musze rozwijac dalej tego czego zapewne sie domyslacie. Sama jakis czas temu byla chetna na inicjacje, lecz po przemysleniu poprostu ich nie chce. Bo jak sklepowa Zoska, czy biurowy Maniek, ktorzy lykneli "albo i nie" troche wiedzy ezoterycznej zwia sie Mistrzami i maja mnie inicjowac, to zemnie pewnie kiedys tez bylby niezly MISZCZU:)))) Mistrzowie Reiki potrafia sie fantastycznie reklamowac, sciagac sobie przychylne osoby, ktore beda ta dobra opinie powielac, wiec wybor Mistrza w takim bazarze jest zapewne jak 1:1000 ze uda nam sie trafic na prawdziwego Mistrza. Powiem tylko ze szkoda, wielka SZKODA ze Reiki staly sie jakoby towarem, ktory mozna kupic za gowniane pieniadze, bez zbednych przygotowan, poprostu "chce i mam". Pozdrawiam :)

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a ja się cieszę, że opłaty za kurs/przygotowanie czasem są do przeskoczenia także dla biedniejszych ("g*wniane" pieniądze). Opłata za kurs powoduje, że niektórzy traktują Reiki jak towar, ale przynajmniej nie jest on zarezerwowany wyłącznie dla finansowej elity ;) więcej osób może sobie pozwolić na ten przywilej pomagania samemu sobie i innym dzięki inicjacji Reiki, a to jak będą później traktować Reiki zależy tylko od nich, bez względu na zawartość portfela czy wykonywany zawód. Inna sprawa to przygotowanie do inicjowania samych nauczycieli, ale tak jak wyżej pisałam - każdy trafia na nauczyciela, który w danym momencie ma mu coś przekazać.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kwestia finansowa w mojej wypowiedzi byla najmniej istotna:) Chodzi mi o to ze w dziesiejszych czasach mamy MiSZczow jak grzybow po deszczu, od nich wywodza sie inni MiSZczowie, a ja osobiscie takim Mistrzom ani nie pozwolilabym sobie energii slac, ani sie inicjowac:)Wiec jak widzisz chodzi o to, jakiej jakosci sprzedaje sie towar;)Ale masz prawo do innego zdania, ja wyrazilam swoje.

Edytowane przez Jurema
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Juremo, trudno sie nie zgodzic z Tobą przyglądajac się choćby temu co dzieje sie w samym Reiki, nad czym zresztą ubolewam. Bo metoda jest fajna, prosta i skuteczna, ale jak wiadomo od nadmiaru może zemdlić. Patrząc na nowe twory w stylu reiki jakieś tam, a jest tego wiele, można sie zniechęcić.

Nie mniej czasem warto o metodzie poczytać i komus zaufać. .

A jak Ty zdobywasz zaufanie potencjalnych nauczycieli czy terapeutów, uzdrowicieli? Bo w tym gąszczu ofert i reklam faktycznie można sie pogubić i nie wiadomo jak wybrać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szepcie, ja ufam w 100% tylko dwom osobom, jednej juz jakies 7-lat, drugiej okolo 2. Jezeli potrzebuje juz jakiejkolwiek pomocy, to zawsze zwracam sie do nich i od nich tez duzo sie nauczylam, a najlepiej na swoich bledach;) Ja uwazam ze warto zaufac swoim opiekunom, przewodnikom i pozwolic sie im prowadzic, wtedy gdy wskaza nam dorge do kogos, nie przegapic szansy. Ja jestem bardziej typem samotnika na tej sciezce, ale to moj swiadomy wybor, dlatego moja odpowiedz na Twoje pytanie brzmi "nie ufam, bo nie szukam":)Wszystko czego potrzebuje mam, okreslona droge rowniez, pomoc w razie potrzeby takze, wiedze ktora miala zostac mi przekazana rowniez, a teraz zalezy odemnie co z tymi naukami zrobie, zdepcze czy bede rozwijac.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wtrącę się, ale Juremo podoba mi się bardzo Twoje podejście. Cenię sobie takich ludzi. Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Są różni nauczyciele. Ale trochę nie na miejscu jest mówić o Reiki-towarze jako czymś, co się wydaje niezwykle... "unikalne" :). Prawda jest taka, że Reiki nie różni się niczym od agencji Social Media, ogórków w sklepie, drzewa w mieście, elektryka, piwa, szkockiej, książek i innych takich. O co chodzi? O to, że w każdej branży jest coś dobrego, coś normalnego i coś do pupki.

Zasada jest prosta - jak ktoś nie chce, to nie musi kupować niczego poza zupkami chińskimi. Jak ktoś jest leniwy, albo "ma taką karmę" to kupi tego wodnistego ogórka w Tesco. A jak ktoś jest bardziej świadomy, to się postara i znajdzie zaopatrzenie w sklepie ze zdrową żywnością. Radunia ma rację - każdy ma takiego mistrza, na jakiego zasługuje, proste. Innymi słowy - jak nie jesteś gotowy na prawdziwego ogórka, to będziesz się truł zupkami chińskimi.

Jako obserwator trendów współczesnej ekonomii społecznościowej muszę powiedzieć, iż niezmiernie cieszy mnie fakt, iż coraz więcej ludzi jest świadomych pewnych mechanizmów i w coraz większej ilości branży ekonomia przestawia się na zasady "thank you" - w wielkim skrócie, chodzi o dobrą jakość wnętrza, a nie opakowania, a także stawianie na pierwszym miejscu klienta, nie pieniędzy. A nie należy ukrywać, że ezoteryka jest biznesem. I niezmiernie mnie to cieszy - bowiem sprawia to, że prędzej czy później również i ezoterycy dotrą do tego momentu, kiedy to trzeba się będzie przestawić na nową ekonomię. Aktualnie w Polsce jesteśmy gdzieś na początku kapitalizmu jeżeli chodzi o biznes ezoteryczny. Jednakże zawsze jest tak, że rynek jest sterowany przez klientów, nie przez firmy. Trzeba poczekać, a ezoteryka też będzie dobrej jakości towarem.

I tak to się prezentuje z punktu widzenia biznesowego :). Szkoda tylko, że tak mało ezoteryków chciałoby przedystkować kwestie socialmediowointernetowobiznesowe z moją skromną osobą :p.

W każdym razie - Reiki też jest elementem ekonomii ezoterycznej. Czego tutaj potrzeba, to kilku nauczycieli, którzy zrozumieją nowe zasady gry, a do nich dostosuje się klientela. Wtedy tandeta nie będzie mogła się wybić. Ot i na tym zakończę perspektywę biznesową.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Problem w tym, że niektórzy juz znalażli w tym bisnes dla siebie, pytanie tylko czy prawa rynku ą tu uczcwe i zgodne z zasadami Reiki?

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Winterstrom, spiaca juz jestem i padam na dzioba, wiec rozpisywac sie nie bede. Unikalne-nie dostaje sie na bazarze, a ten balagan panujacy wsrod Miszczow i jakos sprzedawanego towaru, "skoro juz mowa o biznesie;)"mozna nazwac niezwyklym ale zapewne nie unikalnym:)Towar spaprany zla opinia, zle sie sprzedaje z czasem, a zapewne ucierpi na tym prawdziwy Mistrz, ktory faktycznie mialby cos do przekazania, a przekaz bylby czystej jakosci.

Dziekuje Syberiusko.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Jurema
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm tak się zastanawiam tylko nad jednym aspektem. Od wieków było tak, że człowiek szukał zysku wszędzie. Więc nie będzie brakować ludzi dla których Reiki to nie misja non profit a okazja do zarobienia pieniędzy. Tudzież znajdą się uczciwi ludzie, którzy potrafią się przygotować do tematu i przekazują wiedzę zgodnie z prawdą bez udziwnień. Inni raczej pójdą w tą materialistyczną stronę. Ale jestem zdania, że po czasie tacy Miszczowie się wykruszą. Prawa rynku są nieubłagane jak ktoś nie jest dobry w tym co robi to wiadomo, że dlugo się nie utrzyma. Dlatego jak tonący brzytwy szukają różnych sposobów i trików na znalezienie klienta.

Jestem zdania, że znajdzie się zawsze człowiek na odpowiednim miejscu wtedy kiedy będziemy go potrzebować.

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tylko widzisz Vanilko, z ludźmi często jest tak, że lubią jak się wokół cyrk dzieje. Do tego większość ma takie a nie inne postrzeganie świata, które jest wynikiem ich ego. A jakie to ego będzie nasycone, kiedy na ścianie zawiśnie dyplom z napisem: Wielki Mistrz. A obok Wielki Mistrz Reiki jakiegoś tam, dalej jakiegoś tam i jeszcze jakiegoś tam. Jakim wspaniałym musi być mistrzem ktoś z taką ilością specjalizacji. I to się sprzedaje. Osoba, która ma tylko tradycyjne reiki i jeszcze nazywa siebie samą nauczycielem jest nikim w porównaniu z tymi wielkimi. W tym miejscu dla niewtajemniczonych, warto zauważyć, że nawet twórca metody Reiki nie nazywał siebie mistrzem, a sensei, co znaczy nauczyciel, a nie mistrz.

Podobnie jest w innych tzw ezodziedzinach. Jedna strona uważa, że jak pójdzie do osoby z dużą ilością dyplomów na ścianie, to ma do czynienia z profesjonalistą i płaci mu jak za zboże. Od tych skromniejszych to się nawet wymaga by zajmowali sie za darmo, bo wszak mają dany dar po coś.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ja dam artykuł Sebastiana Sarnowicza, bo w zasadzie sie zgadzam z jego słowami

Plaga Reiki

Wszystko co jest przykryte płaszczem niewiadomego, może być skomercjalizowane. Komercji nie uniknęło niestety również reiki.

Wstydem jest, że tak wiele oszustów podszywa się pod ten unikatowy system. Przez co niszczą go, oraz przekazują negatywne relacje wśród osób postronnych.

Odłamów tzw. reiki jest już tak dużo, że nie sposób ich wszystkich opisać. Poniżej przedstawiam listę najpopularniejszych. Oto i one:

Kundalini Reiki,

Threshold reiki

Vajra Tumo Reiki

Gold Reiki

Celtic Reiki

Spirit Reiki

Amara Reiki

Imara Reiki

Elemental Reiki

Ascension Reiki

Hawaiian Huna Reiki

New Usui Reiki

Karuna Ki Reiki

Drachen Reiki

Elementar Reiki

Ingá-Reiki

Gold Reiki Grad

Tree Reiki

Belenos Reiki

Meridian Reiki

Ra Sheeba Reiki

Shing Chi Reiki

Tachyon Reiki

Shamballa Reiki

Raphael Reiki

Astro Reiki

Eremias Reiki

Bagua Tao Reiki

Katamba Reiki

Jemnar Reiki

Flower Reiki

Wildlife Reiki

Ojibwa Reiki

Sirus-Lemura Reiki

Tantra Reiki

Daspen Reki

HEALING Sings Reiki

Baraka Reiki

Capai Reiki

Solar Light Reiki

Elenari Reiki

Kristal Reiki

Jak widać są to wyimaginowane nazwy, które z reiki nie mają nic wspólnego.

To że ktoś nauczył się pracy z energią, wcale nie musi nazywać ją Reiki.

Reiki nazwane zostało przez Mikao Usui i tylko ta linia czystości przekazu, ma prawo używać tej nazwy. Cała reszta żeruje na wyrobionej marce.

Nie neguje innych systemów energetycznych, bo jeśli pomagają to mają prawo istnieć, ale nie można ich podpinać pod reiki.

Znam kilka osób, którym reiki usui, to zdecydowanie za mało. Zamiast się rozwijać i zdobywać kolejne stopnie, oni zaczęli szukać. Trafili na kundalini, gold czy threshold "reiki".

Potem każdy opisuje niesamowity przypływ energii, oraz możliwość "kształtowania" jej.

To samo daje reiki usui. Osoba która zdobyła mistrza, powinna ciągle się rozwijać. Poznanie reiki, o ile mogę powiedzieć że da się ją poznać, zajmuje całe życie, i do końca nie da się zrozumieć wielkości i subtelności tej energii. Im więcej człowiek pracuje z energią, tym bardziej jest jej świadomy. Rozwija się mu widzenie ponadzmysłowe, nawiązuje kontakt ze swoim aniołem i przewodnikami, potrafi dostrzegać aurę i ciała subtelne. To wszystko, oraz dużo dużo więcej, można uzyskać z czystej linii reiki. Czy to za mało jak na jednego człowieka?? Po co mieszać i szukać nie wiadomo jakich innych energii, które mają tylko coraz to fajniejsze nazwy, ale zawsze z końcówką reiki.

Zacznij rozwijać się w czystej usui reiki, a zobaczysz ile masz drzwi przed sobą.

Niektórzy mówią, że inne systemy bazujące na reiki, pozwalają dostroić tą energię do dzisiejszych czasów, ponieważ "tamto" reiki było wystarczające, ale w czasach Usui. Totalna bzdura. Jak energia, która wypełnia cały wszechświat i nazywana jest uniwersalna może się zestarzeć?? To woda na młyn głupcom, aby zbić kasę. I teraz powinni się odezwać ci, którzy będą bronić innych "reiki", że inicjacje są bardzo często darmowe. Hahahah śmiech na sali. Wszystko wymaga wymiany energii, jeśli ktoś coś dostał, to musi za to zapłacić, inaczej nie będzie tego szanował. Równowaga energetyczna musi być zawsze.

Oto kilka słów porównań innych odłamów do reiki usui.

"Kundalini Reiki uzdrawia kanały energetyczne i czakry przywracając im naturalne krążenie energii. Działa bardzo ściśle właśnie na kanały, na meridiany uwalniając blokady i zatory. Zapewnia swobodny dostęp do energii Ziemi poprzez czakrę korzenia."

To samo da sie osiągnąć w reiki usui. Każda inicjacja pobudza czakramy, meridiany, podmeridiany, a dalej samemu rozwija się i uszlachetnia przepływ energii.

Druga strona medalu. Inicjacje w kundalini sa bardzo niebezpieczne. Ta energia jest energia negatywna. Kilka osób, po inicjacjach w kundalini skonczylo niestety w psychiatryku. Otwieranie kanałów do poboru tej energii, bardziej szkodzi niż pomaga. Warto się zastanowić, czy powinno się wchodzić w ten system. Ja nie polecam, a wrecz odradzam.

"Gold Reiki to cudowna energia, która transformuje ciemność w światło."

Zamiana ciemności w światło. Ładnie brzmi, ale jak ognia osoby unikają wyjaśnienia, jaką ciemność i w jakie światło.

Przyjmując, że zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu są wpływem negatywnych przyzwyczajeń, to reiki usui zamienia ciemność (negatywne uwarunkowania) w światło (przywrócenie równowagi).

Jak już wspomniałem, nie neguję tych systemów, ale jest to całkowicie nie fair wobec Usui i całej linii reiki. Skoro ktoś uważa się za "odkrywce" danego systemu, to dlaczego podpina go pod reiki? Czy brak mu inwencji żeby nazwać go po swojemu? Jakoś Usui nie zapożyczył nazwy, a rozpowszechnił reiki.

Większość z tych "fajnych" nazw, to zwykłe nabijanie kasy na marce jaką wypromował Mikao.

Ludzie są inicjowani hurtowo i bardzo często za darmo. To nie sprzyja popularności, ale znieważa usui reiki, ponieważ taka osoba zaczyna leczyć wszystko i wszystkich, jest nie douczona i bardziej szkodzi niż pomaga, przez co ludzie wyrabiają negatywne zdanie o prawdziwym Reiki Usui.

..........................................................

http://www.reiki.fc.pl/viewtopic.php?t=882

Nie wiem czemu strona Pana Sebastiana jakis czas temu zniknęła z sieci. Nie mniej artykuły wciaż jeszcze krążą po necie.

Sami ocencie czy jest sens wydawać dodatkowe pieniadze na kolejne dodatki reiki?

Przy okazji na forum reiki sporo jest systemów nowych. Nawet widzialam jakis Angel Reiki gdzie dostaje sie archanielskie symbole. Fajnie :D

Ta lista podana pzrez Pana Sebastian w artykule nie jest pelna bo systemow jest wiecej. Wszystkie moim zdaniem równie sztuczne i nipoetrzebne

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Część z was dobrze prawi - ale widać, że Internet i tzw. "Thank You Economy" jak to Gary V. zwykł mawiać są wam obce. Podkreślę jeszcze raz - rynek się zmienia, w przyszłości przetrwają tylko Ci, którzy są dobrzy i stawiają klienta na pierwszym miejscu. Teraz jest jak jest i każdy Polak sobie może pinkolić, że jest do pupki bo to tani towar. Ja podziękuję. Jestem Polakiem, ale naszą mentalność relaksuję się i podchodzę do sprawy amerykańsko - jak się chce, to się do jasnej cholery zrobi. A jak się nie chce, to idźta sobie narzekać :).

A narzekać na jakość Reiki każdy potrafi. Ale już ruszyć tyłek, by zacząć zmieniać to podejście to już nie każdy ma ochotę - a bo nie umie, a bo jest maluczki, a bo rynek, a bo ludzie, a bo inni miszczowie... I wiecie co? Wszyscy macie rację - każdy, kto postrzega świat jako wroga, którego się nie da zmienić, w takim świecie będzie żył. Amen...

Uff, to wywaliłem swoje żale - ale dokładnie tak myślę, naprawdę nie podobają mi się, jak to większość tych "świadomych" Reikowców narzeka na to, jakie wszędzie jest Reiki, a żaden z nich nie chce ruszyć tyłka, by coś zmienić, wymyślając sobie kolejne parszywe wymówki i sztuczne przeszkody, które są tylko progiem wysokości jednego milimetra. Cóż, narzekać każdy umie...

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.