Szept

Oczyszczanie po inicjacji Reiki

22 postów w tym temacie

Poniższe informacje pewnie pzrydadzą się osobom, które zamierzają wejść na drogę Reiki oraz tym świeżo upieczonym Reikowcom wink.gif

Tekst jest fragmentem mojego skryptu.

Po inicjacji do Shoden (a także do kolejnych stopni), nastąpi 21 dniowy okres oczyszczania.

Z chwilą Inicjacji do Reiki, ta energia płynie przez Ciebie, kiedy tylko tego zechcesz. Jednocześnie chroni Cię przed utrata własnej energii (co często się dzieje np. podczas przekazu bioenergoterapeutycznego). Na zawsze stajesz się kanałem dla Reiki i możesz pomagać sobie i innym.

Jednak ten magiczny moment otwarcia się na Reiki zmienia nie tylko Twoje postrzeganie świata i Twoje wnętrze, ale także Twoją energetykę. Ta zmiana zaś zapoczątkowuje proces oczyszczania organizmu.

Oczyszczanie trwa zwykle 21 dni, ale czasem może wydłużyć się nawet do 3 miesięcy i jest to też sprawa indywidualna (inaczej nieco wygląda to po inicjacji na III stopień Reiki). Po inicjacji na I stopień Reiki oczyszczanie najczęściej dotyczy sfery fizycznej, a w mniejszym stopniu emocjonalnej, choć i tutaj Reiki wiele potrafi zdziałać.

Nie będę tu ukrywać, że następne trzy tygodnie po inicjacji mogą i zwykle są dość trudne. Tu jednak bardzo ważne jest, by w tym czasie robić sobie możliwie dużo zabiegów Reiki. Nie przedawkujesz energii a naprawdę możesz sobie bardzo pomóc. Im więcej, bowiem zabiegów Reiki, tym lepsze oczyszczenie.

Czego można się spodziewać?

Przede wszystkim mogą nam się ujawnić nie do końca wyleczone choroby. Ja sama po I stopniu przez 10 dni chorowałam jak nigdy wcześniej. Grypa z zapaleniem krtani i oskrzeli, katar, zatoki i krtań, anginowe bóle gardła, a wszystko to w jednym czasie. Nawet lekarz pierwszego kontaktu łapał się za głowę pytając ?Gdzie się pani tak urządziła?? Ja jednak zamiast łykać wszystkie przepisane wówczas leki, robiłam jedynie intensywne zabiegi Reiki, nie wychodząc niemal z łóżka. Po 10 dniach byłam zdrowa, a co więcej choroby nie wróciły. Nie twierdze, że już nigdy potem nie ?dopadła? mnie grypa czy przeziębienie, jednak nigdy już nie były one intensywne i szybko mijały, zresztą zdarzały się sporadycznie.

Nie twierdzę, że u każdej osoby ma to podobny przebieg. Nie. Im mniej się chorowało, albo choroby były dobrze wyleczone, tym łagodniejszy przebieg oczyszczania. Jednak nawet i wtedy możesz się spodziewać np. silnych bólów głowy, wysypu pryszczy na skórze czy nagle zauważyć u siebie cuchnący oddech. Jest to normalna reakcja organizmu na detoksykację. A zatruwasz się nieustannie, choćby wdychając zanieczyszczone powietrze czy spożywając żywność zawierającą konserwanty lub inne szkodliwe substancje. Reiki pomaga tutaj w oczyszczaniu Twego ciała z tych trucizn.

W czasie tych 21 dni może Ci się też zdarzyć zmienność nastrojów, stany od euforii do niemal depresji. To z kolei jest wynikiem oczyszczania i normalizacji naszych emocji.

Oczyszczanie może przebiegać dość intensywnie i momentami być dla Ciebie przykre, jednak pamiętaj, że to tylko 21 dni, po których będzie już tylko lepiej. To, co usuniesz, jako zbędne ze swego organizmu i życia teraz, nie będzie już zakłócać zdrowia i przysparzać trosk później.

..................................................................

Dodam jeszcze, ze w ty,m czasie warto zastosować dla siebie jakąś dietę oczyszczającą, która wspomoze wyrzucenie z organizmu toksyn.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja zakończyłam ustawowe oczyszczanie niecałe 2 tygodnie temu i muszę przyznać, że moje ciało fizyczne nie doświadczyło tego, natomiast dusza jak najbardziej odchorowała. U mnie objawiło sie to hustwakami emocjonalnymi z przewagą tych negatywnych. Czyli złości, bezradności, obojętności...

Przy czym zdrowotnie (mam nadzieje, że to zasługa reiki) największy wpływ odczułam w astmie na, którą leczyłam się już 7 lat i zmuszona byłam przyjmować leki 2x dziennie. Teraz nie odczuwam takiej potrzeby, oddycha mi się świetnie i nie mam problemów nawet przy wysiłku fizycznym. Oby już na stałe! :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cieszę się, ze tak dobrze zniosłaś oczyszcanie. Zwłaszcza to emocjonalne. Ja sama wiele przeszłam jeśli chodzi o oczyszczanie emocji. Tutaj jest o tym więcej: http://ezodar.pl/viewforum.php?f=138 zresztą polecam Ci poznanie tego działu.

Jeśli myslisz o dalszym rozwoju na drodze Reiki to bardzo dobrze, ze oczyszczasz emocje. Im wiecej oczyścisz ich teraz tym łagodniej przebiegną dalsze etapy na drodze Reiki.

Ważne by umieć zagłębić się w siebie, przeprowadzic swój dialog emocjonalny i zmienić nasze wewnętrzne matryce.

Poza tym warto codziennie robić sobie zabiegi Reiki, wczuwać się w przepływ tej energii. Uzdrawiać siebie i otoczenie.

Sama widzisz, zę wiele dobrego zdziałało w kwestii astmy. Wiesz, w niektórych pismach o uzdrawianiu o astmie mówi się, ze to nieutulona potrzeba wolności, a czasem tez, ze stłumiona potrzeba dominacji czy ukryta agresja do tego prowadzą. Nie mówię tu o osobach agresywnych, ale raczej chodzi o tłumienie w sobie złości, która jest naturalnym stanem każdego z nas. Ważne by nie tłumic w sobie niczego. Ani złości ani radości :) A Reiki bardzo w tym pomaga :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I dobrze :)

Zajrzyj do Króliczej nory, moze znajdziesz coś dla siebie i pomoze w oczyszczaniu. Wiedz też, ze w Reiki jest tak, ze takie oczyszczania mogą co jakiś czas się pojawiać. Jeśli robi sie sobie Reiki regularnie to raczej nie, ale jeśli zdarzyłaby Ci się pzrerwa, a potem do Reiki wrócisz to mozesz mieć tez oczyszczanie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U mnie oczyszczanie emocjonalne nie zniknie chyba póki nie pozbędę się przyczyn problemów - wciąż jakby końca nie było ,zobaczę co dalej bo wygląda na to że moje pole się oczyszcza i bez względu na to czy chce tego czy nie , dziwne rzeczy się dzieją i jakbym nie miała na to wpływu w ogóle albo to moja iluzja która sie tłumacze by zrozumieć to co się dzieje w koło mnie i mnie przeraża.

Oczyszczanie fizyczne było bardzo łagodne - w ciągu dwóch dni miałam niemal wszystkie choroby po 5 minut które mnie kiedyś dotknęły, przyznam że na zdrowie i kondycje nie mogę narzekać :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jeśli chodzi o fizyczne oczyszczanie to tylko Ci pozazdrościć, bo ja niestety miałąm "jazdy" blisko dwa tygodnie.

Co do emocji, dobrze, ze juz teraz sie oczyszczają, choć jak to przy emocjach bywa raczej nie jest to miłe.

Wydaje mi się, że warto wejsć do Króliczej Nory i wyrzucić ile się da negatywów.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wydaje mi się, że warto wejsć do Króliczej Nory i wyrzucić ile się da negatywów.

Oj ,książkę bym mogła napisać -hihi - ale każdego dnia zaczynam doświadczać nowego , dziś np. zrozumiałam chyba jedna z wielu ważnych spraw którą nazywam lekcją życia ( mniejsza o szczegóły) , bo rozumieć to nie wszystko, poczuć jest najboleśniej by potem uwolnić się od strachu, pożądań i wybrać drogę właściwa, a nie najpiękniejszą bo ta zazwyczaj jest krótka, skróty też nie istnieją , energia wraca i nie da się oszukać nawet samego siebie.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam serdecznie

Na ścieżkę Reiki weszłam dwa tygodnie temu i zastanawiam się czy u mnie wszystko w porządku?dlaczego?

Ponieważ podczas inicjacji nie odczułam nic poza otwarciem czakry dłoni...oj to uczucie towarzyszyło mi przez parę dni.Żadnych kolorów ani innych emocji nie doświadczyłam..Na drugi dzień chciałam się podzielic energią z moją mamą tak jak pokazano na szkoleniu,ale mama nic nie czuła,dlaczego?Nie mam żadnych objawów oczyszczenia,nic sie nie zmieniło we mnie.

Będę wdzięczna za podpowiedzenie dlaczego tak się dzieje?

pozdrawiam serdecznie :buzki:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz, sa ludzie mniej i bardziej sensytywni. Byc moze Twoja mama nalezy do tych mniej :) A Twoje osobiste wyczucie energii z czasem sie poprawi, jesli bedziesz pracowac z Reiki. Generalnie ja tez podczas zadnej ze swoich inicjacji nie widzialem kolorow, wiec sie nie przejmuj ;)

Pozdrawiam i zachecam do przywitania sie w odpowiednim temacie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję za tak szybką odpowiedz:)podniosło mnie to na duchu ponieważ zaczęłam już wątpic w to co czuję w dłoniach i powoli nachodziły mnie myśli,że to bez sensu.

Chciałam również podziękowac za bardzo ciepłe i interesujące forum.:)

pozdrawiam i miłej niedzieli:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zielona, reiki odbiera się bardzo indywidulanie. Są osoby, ktore bardzo intensywnie odczuwają zarowno przekaz, jak i odbiór tej inergii. Sa też takie, ktore nie odczuwają praktycznie nic. I to i to jest prawidlowe.

Odczucia podczas inicjacji reiki sa sprawą subiektywną, żeby nie powiedzieć nawet intymną. Czasem nastawiamy się za bardzo na taki a nie inny odbiór energii. Ja sama pamietam na inicjacji I stopnia byłam nastawiona na nie wiedzieć jak wielkie fajerwerki, a tu nic.

Oczyszczanie zaliczyłam ostre i to mnie utwierdziło, że faktycznie zostalam inicjowana.

Dziś kiedy sama inicjuję widze naprawdę różne reakcje osób inicjowanych i każda z nich jest prawidłowa.

Bywa tak, że samo oczyszczanie nie jest zbyt odczuwalne, tym bardziej jeśli nie było za wiele do oczyszczania. Czasem dzieje się też tak, że oczyszczanie przychodzi troche później i to też jest własciwe.

Pamietaj, że nauczyciel dostraja Cię tylko do wibracji reiki, a resztę robi juz sama energia. Ta zas działa różnie, czasem szybciej czasem wolniej. Ale zawsze działa.

Im więcej będziesz teraz robic reiki, im więcej pracowac z tą energia, tym więcej będziesz ją odbierała, czuła, czy wiedziała, że płynie.

Nie każda osoba też czuje odbiór reiki, tym bardziej, że nie każda jest na to otwarta, czy jak napisał Piołun sensytywna. Czasem ktoś bardzo sceptyczny mzoe się podświadomie zamknąc na odczuwanie reiki.

Nie zrażaj się tym. Staraj się dużo pracowac z tą energią, tak jak uczono Cię na szkoleniu. Ale tez włącz w to intuicję. Nie musisz trzymac się schematów, jakie przekazuje się na szkoleniach i kursach. działaj jak cię serce prowadzi.

Pozdrawiam

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
<br />Witam serdecznie<br />Na ścieżkę Reiki weszłam dwa tygodnie temu i zastanawiam się czy u mnie wszystko w porządku?dlaczego?<br />Ponieważ podczas inicjacji nie odczułam nic poza otwarciem czakry dłoni...oj to uczucie towarzyszyło mi przez parę dni.Żadnych kolorów ani innych emocji nie doświadczyłam..Na drugi dzień chciałam się podzielic energią z moją mamą tak jak pokazano na szkoleniu,ale mama nic nie czuła,dlaczego?Nie mam żadnych objawów oczyszczenia,nic sie nie zmieniło we mnie.<br />Będę wdzięczna za podpowiedzenie dlaczego tak się dzieje?<br />pozdrawiam serdecznie <br />

No u mnie też nie było fajerwerków...mam 2 stopnie Reiki i żadnej inicjacji nie towarzyszyły tęcze i te sprawy oczko.gifa nawet okazało się, że im bardziej chciałam je poczuć, tym bardziej byłam "oporna" w trakcie inicjacji (co później wynikło z rozmowy z nauczycielem już po wszystkim).

Oczyszczanie też nie było spektakularne - ot, życie jak życie - normalne problemy, radości, huśtawka humorów przed okresem oczko.gif mam dobrą odporność i ogólnie rzadko choruję, więc nie było gorączki czy grypy czy nawet kataru ... po kilku miesiącach pojawił się spokój, ale też nie taki jakiś zamuł, tylko więcej radości i spokoju w życiu i tyle.

Pierwszy "zabieg" zrobiłam mojej siostrze - zrobiło jej się niedobrze i rozbolała ją głowa. Ale nie poddawałam sięoczko.gif . Po prawie dwóch latach od pierwszej inicjacji trochę mocniej czuję Reiki w dłoniach, ale nadal nie widzę aury, aniołów czy innych "dodatków" oczko.gif ale też już nie mam żadnych wątpliwości, że to narzędzie jest realne i jest do mojej dyspozycji.

Tak więc widzisz - nie jesteś sama, Zielona. To wszystko jest sprawą bardzo indywidualną. Pamiętam, że ja byłam wystraszona, czy wszystko jest ze mną ok i czy w ogóle "mam to Reiki", bo nic nie czuję, nie mam w życiu rewolucji o jakich czytałam i słyszałam. Nauczyciel mnie uspokajał i jakoś odcięłam się od oczekiwań. Ale faktem jest, że książkowe i internetowe opisy oczyszczań i fajerwerków podczas inicjacji rozbudziły moją wyobraźnię i niestety oczekiwania. A nikt nie pisał o tym, że może być normalnie, nawet "bez kataru".

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I to jest taki "mały" problem osób, które informacji na temat odczuć towarzyszących Reiki szukają na forach dyskusyjnych u innych "jedynek", nie zaś u nieco starszych stażem reikowców :). "Młodzi" poczytają, nastawią się, a potem jak nie doświadczają tego, czego się naczytali, to wręcz blokują się na działanie Reiki. Czasem, jak widać po "dziennikach po inicjacji", chętnie prowadzonych w sieci, to skupienie na odczuciach (a właściwie ich braku i chęć odczuwania czegokolwiek, choćby na siłę) czasem prowadzi w ogóle do zaniechania praktyki. Bo "nie czuję tego, co inni opisywali, więc to nie działa". A odczucia fizyczne, czy widoczne dowody na oczyszczanie, nie zawsze praktykowi towarzyszą.

Tak to czasem się też odbija w drugą stronę przy oczyszczaniu - ktoś się naczyta, jakie to straszne rzeczy się dzieją w czasie oczyszczania i tak się zaprogramuje, że faktycznie zrobi sobie mały młyn - i niepotrzebnie, bo wynikający z nastawienia, a nie z faktycznego oczyszczania. Więc i w drugą stronę przesadzić można.

Tak jak Szepcząca powiada, lepiej się nie nastawiać i pozwolić energii działać - jak zadziała, tak zadziała. Niech fizyczno-emocjonalne odczucia nie staną się celem samym w sobie. To tylko dodatki - będą: OK. Nie będzie: też OK.

Ja tam jestem trójka nauczycielska, ale do dziś praktycznie nic nie czuję i też jakoś reikuję, a nawet inicjuję :p.

Edytowane przez Winterstorm
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
:) no ja właśnie z "dzienników po inicjacji" dowiedziałam się, że po inicjacji to związki się rozpadają, traci się pracę, przyjaciele się odwracają, sąsiedzi przestają rozmawiać, murowana grypa przez miesiąc, a przy inicjacji to zastępy aniołów i słupy światła z głowy, rąk i klatki piersiowej, pieczenie tu i ówdzie itd. Więc czekałam na te anioły i słupy, a tu nic. Wiec jak tu nie zwątpić?oczko.gif
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zwyczajnie, skupić się na sobie, a nie na tym co odczuwali, lub opowiadali, że odczuwali inni.

Owszem zmiany po inicjacjach reiki jakies sa, niektóre mogą nawet być drastyczne , ale bez przesady. Najważniejsze nie bac się zmian, dużo pracowac z reiki, nie przywoływac choroby tylko dlatego, ze po I sie choruje. To bzdura. Wywala wiele na poziomie fizyczno materialnym i jesli nasz organizm nie jest zdrowy to moze się to ujawnić, jesli jest zdrowy to nie bedzie 3 tygodni z grypą :)

Zielona, proponuję Ci pisac sobie rodzaj dziennika po reiki, gdzie zapiszesz swoje indywidulane obserwacje, doświadczenia i przezycia, jakie masz w związku z reiki i miałaś w czasie inicjacji. Zrob to dla siebie, a co jakiś czas zaglądaj byś miała podgląd na zmiany jakie w Tobie zachodzą :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję kochani za podzielenie się własnymi doświadczeniami:) myślałam,ze może jednak energia nie wychodzi ze mnie i dlatego bliscy nic nie odczuwają.A moje odczucia są tylko moją fantazją. :ostr:

Fakt,że bawiłam się wcześniej przez krótki okres dotykiem kwantowym i myślałam,że może tym coś popsułam w swojej energii... :mysli:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co prawada niewiele wiem o dotyku kwantowym, ale to chyba tez jakaś metoda uzdrawiania energetycznego. Dlaczego miałabys nim cos popsuć? Energetykę nie tak znowu łatwo rozwalić :)

Jak masz pytania o reiki to pytaj śmiało :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję kochany Szepcie:) napewno skorzystam i obym nie marudziła aż za bardzo :oczko:

Tak masz rację Szepcie dotyk kwantowy jest również metodą przekazywania energii.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam cieplutko:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 1.04.2012 o 13:13, zielona70 napisał:

Witam serdecznie

Na ścieżkę Reiki weszłam dwa tygodnie temu i zastanawiam się czy u mnie wszystko w porządku?dlaczego?

Ponieważ podczas inicjacji nie odczułam nic poza otwarciem czakry dłoni...oj to uczucie towarzyszyło mi przez parę dni.Żadnych kolorów ani innych emocji nie doświadczyłam..Na drugi dzień chciałam się podzielic energią z moją mamą tak jak pokazano na szkoleniu,ale mama nic nie czuła,dlaczego?Nie mam żadnych objawów oczyszczenia,nic sie nie zmieniło we mnie.

Będę wdzięczna za podpowiedzenie dlaczego tak się dzieje?

pozdrawiam serdecznie :buzki:

Telepatia i empatia ,to wrażliwość psychiczna - podświadoma na bodźce zewnętrzne i ludzi ,mało kto na świecie czuje energię psychiczną ,a nie żadna sensytywność , nie twórzmy bajek i nie wymyślajmy .

Pozdrawiam :) 

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 3.04.2012 o 05:19, Szept napisał:

Co prawada niewiele wiem o dotyku kwantowym, ale to chyba tez jakaś metoda uzdrawiania energetycznego. Dlaczego miałabys nim cos popsuć? Energetykę nie tak znowu łatwo rozwalić :)

Jak masz pytania o reiki to pytaj śmiało :)

Hahaha ,nie tak łatwo rozwalić energetykę .,czakry zaburzyć ,czy wpłynąć na aurę człowieka ,wielkim błędem jest tak myśleć : https://psychologiazycia.com/strategia-wplywu-jak-wplynac-na-innych-ludzi/ 

Wpływ energii destrukcyjnych na życie człowieka

Wyróżnić możemy bardzo dużo energii o niskich wibracjach, które wpływają destrukcyjnie na nasze życie. Przedstawimy Państwu jednak tylko te najważniejsze.


Czym jest klątwa?

Klątwa to energia o bardzo niskiej wibracji utrudniająca człowiekowi życie osobiste we wszystkich aspektach, począwszy od zdrowia, poprzez kontakty z innymi ludźmi aż po pracę zawodową.

Jak klątwa wpływa na życie zdrowotne człowieka?

Człowiek obarczony klątwą czuje się jak w worku foliowym. W takiej sytuacji ciało nie oddycha. Punkty energetyczne człowieka są zabrudzone, wyglądają tak, jakby były oplątane w pajęczynę. Ciało fizyczne nie otrzymuje wówczas energii potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania. Taki stan powoduje osłabienie energii człowieka oraz negatywnie wpływa na jego życie osobiste i zawodowe.

wplyw_energii_eden1.jpg

Jak klątwa działa na nasze życie rodzinne?

Wpływ klątwy na życie rodzinne jest taki sam jak na życie osobiste.

Jak klątwa wpływa na życie zawodowe?

Wpływ klątwy na życie zawodowe jest bardzo podobny jak w przypadku oddziaływania na zdrowie. W miejscu, w którym są nałożone klątwy występuje bardzo niska energetyka. Pracując w takich warunkach nie ma możliwości osiągnięcia wysokiej wydajności pracy. Niska energetyka w miejscu pracy negatywnie wpływa również na konflikty międzyludzkie, powoduje obniżenie wpływów gotówkowych oraz sprawia, że praca nie przynosi efektów. Klątwa narzucona na sferę zawodową jest również jedną z najczęstszych przyczyn absencji w pracy, nieporozumień pomiędzy kontrahentami, zmniejszenia ilości klientów itp.

wplyw_energii_eden2.jpg

Rodzaje klątw:

1. Wcieleniowe ? charakteryzują się tym, że przechodzą razem z duszą człowieka przez poszczególne wcielenia
2. Rodzinne ? w tym przypadku klątwa jest nakładana na danego członka rodziny. Ten rodzaj klątwy trwa przeciętnie siedem pokoleń.
3. Bieżące ? klątwa występująca w obecnym wcieleniu, w danej chwili ludzkiego istnienia.

Z czego bierze się klątwa ?

Klątwa jest nakładana przez ludzi zdesperowanych przepełnionych złością i nienawiścią. Klątwy działają destrukcyjnie przez kilka pokoleń lub wcieleń na różnych poziomach:

a) Podstawowym - Obecne życie
b) Genetycznym ? wszelkiego rodzaju klątwy rodzinne
c) Historycznym ? klątwy wcieleniowe
d) Poziomie duszy

Istnieje również możliwość nałożenia klątwy na samego siebie. Klątwę nakładamy czasem świadomie, wówczas działają one bardzo destrukcyjnie. Klątwy, które zostały nałożone przez kogoś świadomie z zamiarem wyrządzenia krzywdy drugiej osobie, znacznie trudniej jest zdjąć i je zneutralizować. Kolejnym rodzajem klątw są klątwy nieświadome, które w odróżnieniu od klątw świadomych, nie działają tak destrukcyjnie oraz są dużo łatwiejsze do zneutralizowania.


W naszym życiu przeciętnie każdy co najmniej raz ma na siebie nałożoną klątwę.

Przekleństwa

Co to jest przekleństwo i skąd się bierze?

To podobnie jak klątwa bardzo niska energia o działaniu destrukcyjnym, która jest nakładana przez osoby zazdroszczące, nienawidzące, niecierpiące miłości oraz przejawiające nadmierną zazdrość. Podobnie jak klątwy, przekleństwa można zdjąć.
Przekleństwa mogą być nakładane przez osoby zewnątrz, jak również przez samych siebie na własną osobę. Możemy je nosić na wszystkich poziomach i poprzez duszę z poprzednich wcieleń.

Tak samo jak klątwa, przekleństwo działa na wszystkie aspekty naszego życia na tych samych poziomach.

Życzenia śmierci:

Czym jest życzenie śmierci?

Jest to ciężka i destrukcyjna energia o bardzo niskich wibracjach działająca zazwyczaj na ciało fizyczne oraz podświadomość, która dąży do tego, by życzenie śmierci się urzeczywistniło. Życzenia śmierci SA nakładane w taki sam sposób jak klątwy i przekleństwa, tylko ich skutki SA bardziej drastyczne, że względu na to, że życzenie śmierci działa bezpośrednio na ciało fizyczne i powoduje odejście z tego świata.

Co jeszcze wpływa na nasze życie destrukcyjnie?

Na nasze życie destrukcyjnie wpływają również energie dusz błądzących i błąkających się.

Jak zdefiniować możemy dusze błądzące?

Dusze błądzące to dusze osób, które fizycznie już nie żyją lub poniosły śmierć w skutek nagły, lecz ich dusza nie była gotowa przejść w światło lub się bała, co sprawiło, ze nie należy ona do żadnego świata, ani do żywych ani do umarłych, ani do światłości. Dusze te, aby żyć muszą karmić się energią życiowa ludzi żyjących, co w konsekwencji obniża odporność oraz witalność człowieka a na końcu prowadzi do rozwoju chorób fizycznych. Ważną sytuacją jest odprowadzenie tych istot w stronę świat łado światłości. Występują również dusze bardzo destrukcyjne, złośliwe i demoniczne, które w niektórych wypadkach próbują wypchnąć z ciała duszę właściciela. W takiej sytuacji koniecznie trzeba tę duszę wyciągnąć i odesłać do światłości.

Jak żyć, aby nie przyciągać do siebie energii o bardzo niskich wibracjach?wed.jpg

Ludzie muszą nauczyć się kontrolowania myśli i wyważania wypowiadanych słów, by nie przejawiały one niskiej energetyki, bo wówczas nasze słowa lub myśli staja się jeszcze bardziej destrukcyjne. Ludzie muszą być świadomi, że wszystko to, co powiemy i pomyślimy przejawia się w rzeczywistości.
Zycie w dzisiejszych czasach nie jest łatwe a ludzie sami jeszcze bardziej je sobie utrudniają. W swoim życiu powinniśmy przede wszystkim kierować się szacunkiem i przejawiać miłość w stosunku do innych a nie złość i nienawiść. To pomoże nam w podniesieniu poziomu własnego życia. Wpływamy na siebie wzajemnie dlatego też tylko od nas zależy jak żyjemy i jak będziemy żyć. To wszystko co najlepsze jest już w nas i tylko od nas samych zależy jak to wykorzystamy.

 

https://osrodek-eden.pl/index.php?route=information/information&information_id=21

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.