Duch

Psychotronika

31 postów w tym temacie

Psychotronika - interdyscyplinarna pseudonauka utworzona w 1973 roku na I Międzynarodowym Kongresie Badań Psychotronicznych w Pradze, na którym podjęto decyzję o konieczności podjęcia szeroko zakrojonych badań nad różnymi - niezbadanymi dotąd, bądź kategorycznie odrzuconymi przez naukę - zjawiskami.

Definicja zmodyfikowana na Pierwszym Polskim Kongresie Psychotroniki przez Radę Naukową ds. nomenklatury w Łodzi 26 października 1991 roku: Psychotronika - nauka interdyscyplinarna, mówiąca o siłach działających na odległość i o interakcjach zachodzących pomiędzy organizmami żywymi a ich środowiskiem, przy czym pojęcie środowiska jest rozszerzone do wpływów Układu Słonecznego i kosmosu.

Psychotronika korzysta z dorobku psychologii, biofizyki oraz antropologii. Nazwę tę zaproponował francuski inż. Fernand Clerc, psychotronika wchłonęła między innymi tematykę parapsychologiczną, stawiając sobie za cel pozanaukowe poznanie fizykalnych przyczyn takich zjawisk, jak telepatia, psychokineza, zjawiska mediumistyczne

Szczególnym obiektem badań w psychotronice jest rzekome "pole energetyczne", odróżniające się od pól energetycznych znanych nauce (elektrycznego, magnetycznego) swoją strukturą, nieuchwytną dla jakiegokolwiek aparatu badawczego mogącego dać sprawdzalny wynik badania, określaną przez szereg koncepcji teoretycznych, wśród których na czoło wysuwają się teorie "biograwitacji" i "pola morfogenetycznego".

WIKIPEDIA: http://pl.wikipedia....i/Psychotronika

Osobiście sadzę że w psychotronice powinny być jeszcze zawarte takie rzeczy jak fizyka kwantowa, parapsychologia itd. - lepiej by się to jadło ze sobą (mniam). Jest to i tak dość obszerna nauka zajmująca się po prostu tym co nie wyjaśnione i zaprzeczone. Ktoś coś wie więcej na ten temat i powie mi czy się tutaj gdzieś pomyliłem? Tak to widzę na swoja logikę.

A tutaj jeszcze link do ciekawej strony o psychotronice (bynajmniej, nie dlatego ze pierwsza, ale dlatego że ciekawa): http://www.psychotronika.pl/

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z psychotroniki to tylko Lech Emfazy Stefański jest mi w miarę dobrze znany i zamiast cytować jego książkę,odeślę do niej :D

50e60be9d18b2f18ac7c54ebd081ba0b.jpg

Edytowane przez Sok ze skał
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ars magica -tytul wiele obiecujacy, ale zawartosc mnie rozczarowala

nie znalazlam tam nic nowego/odkrywczego, moze poza tym konstrukcja lustra magicznego i prognostikonu

plus pare konstrukcji do cwiczen psychokinetycznych

ogolnie o wszystkim - o znanych ludziach, troche o przewidywaniu/dywinacji (szczatkowo - nauczyc sie z tego nie da)

pozycja dosyc powierzchowna ... co z tego, ze autor znany :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
o w (prawie) ogole nie jest o magii

podtytul brzmi "...czyli sztuka psychotroniki"

No właśnie :) czyli "magia po naukowemu" :>

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie, ok, chcialam wiedzieć. W sumie nie bardzo mnie magia interesuje ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

o tym prognostkionie napisze pozniej - taka ciekawostka, moze ktos z tego skorzysta

plus konstrukcja lustra i te od psychokinezy

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

to jest pozycja dla osob, ktore z ezo niewiele mialy wspolnego - dosyc pobiezna

duzo opisow roznych wydarzen, np. jak zginanie lyzeczek (ale nie analiza)

jest krotki opis nagran synchro-theta - do wchodzenia mozgu w stan theta

takie rozne wyrywkowe informacje...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za info, w takim razie na pewno nie kupię tej książki ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie -> dzieki :D

ale jesli pierwsza jest w tym stylu jak druga...

mam te druga (z raczkami :p )

tam jest tylko odrobinka, ktora warto przeczytac, dla poczatkujacych - o przygotowaniu sie do jasnowidzenia

reszta - jest pobieznie opisana :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Leczenie metodą Evelyn Monahan

Evelyn Monahan twierdzi, ze nie było przypadku aby jej metoda zawiodła, jeżeli była właściwie stosowana. Nie przedstawia jednak granic, do których może działać metoda psychotronicznego leczenia. Wiem z cala pewnością, ze metoda jest skuteczna, czasami działa wręcz natychmiastowo, czego doświadczyłem na sobie. Znam tez kilka przypadków, gdzie odniosła ona skutek. Zachęcam do spróbowania - wystarczy poświęcić trochę czasu i systemaczynie ćwiczyć.

potwierdzam, działa, wypróbowane przeze mnie i ludzi , których znam osobiście, niektórych sceptyków przerosło nawet jeśli chodzi o oczekiwania.

Ewelyn Monahan podkreśla, ze absolutnym warunkiem powodzenia jest zerwanie z „negatywnym myśleniem”. Jest to warunek podstawowy ale z pewnością nie wystarczający.

Warto zwrócić uwagę także na inne czynniki mające wpływ na nasze zdrowie, o których z pewnością każdy słyszał: właściwe odżywianie, ruch na świeżym powietrzu, zachowanie higieny, odpowiednia ilość snu. Warto wspomnieć o jeszcze jednym czynniku mającym wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie - promieniowaniu pochodzącym od cieków wodnych i urządzeń elektrycznych. Skutki działania tych promieniowań mogą objawiać się po wielu latach takimi chorobami jak rak czy choroby zawodowe, np. związane z praca przy komputerach. Promieniowania te są najczęściej bagatelizowane być może dlatego, ze ich skutki uwidaczniają się zazwyczaj po wielu latach.

to też, możliwe że nie zadziała na choroby karmiczne przyklejone z poprzednich wcieleń ( ale to już inna działka)

Nie wiem na ile może to komuś pomóc, ale jeśli nie ma innych pomysłów to zawsze warto spróbować tej metody.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo dobre książki. Mi osobiście udało się poznać za życia pana Emfazego - Niesamowity człowiek!Dlatego też bez bez wątpliwości mogę polecić jego książki. nekrolog p. Emfazego :(

Edytowane przez żar
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Szczególnym obiektem badań w psychotronice jest rzekome "pole energetyczne", odróżniające się od pól energetycznych znanych nauce (elektrycznego, magnetycznego) swoją strukturą, nieuchwytną dla jakiegokolwiek aparatu badawczego mogącego dać sprawdzalny wynik badania

Nie no zaraz się zdenerwuję. A zdjęcia Kirlianowskie to niby nie sprawdzalne są? Dzięki nim można już robić zdjęcia biopolom.

http://www.magia.gildia.pl/artykuly/rozne/fotografia_kirlianowska

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dzięki nim można już robić zdjęcia biopolom.

To zależy od tego jaką definicję biopola się przyjmie i czy ktoś wyładowania koronowe nazywa biopolem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie sprecyzowałem. Chodzi mi o wyładowania wieńcowe nie koronowe.

"Walter Kilner. W roku 1908, eksperymentując z dicyjaniną - barwnikiem używanym w fotografii, dokonał przypadkowego odkrycia. Zauważył, że w pewnych warunkach świetlnych głowa człowieka oglądana przez szybkę zabarwioną roztworem dicyjaniny wygląda jak by była otoczona poświatą, której pozbawione są przedmioty martwe. Doktor Kilner kontynuował doświadczenia, a nawet próbował wykorzystać je w diagnostyce medycznej, gdyż dostrzegł korelacje pomiędzy wielkością i kształtem aury, a stanem zdrowia badanej osoby."

W tym fragmencie chodzi o aurę.

Ale tutaj ewidentnie opisują biopole

"Wykonane zdjęcia monety pięćdziesięciocentowej pokazują otaczającą ją cienką, ale wyraźną aurę. Kolejną fotografię tej samej monety wykonano po tym, jak przez kilka minut przytrzymało nad nią ręce kilku bioenergoterapeutów. Łatwo zauważalne jest, że świetlista otoczka uległa znacznemu powiększeniu i rozjarzeniu."

Osobiście rozróżniam to tak, że aura jest bardziej diagnostyczna. Coś tak jakby odcień skóry wskazujący na samopoczucie, ale to duże uproszczenie z mojej strony. Biopola/prądy, są natomiast emitującą wiązką energii którą można oddziaływać na otoczenie. Choć przyznam że zawsze myślałem iż tylko na żywe otoczenie, a tutaj robią doświadczenie z monetą. Zastanawia Mnie to czy biopole może pozostawiać ślad na materii nieorganicznej. Poszukam. Jak znajdę to dam znać. Cieszę się że jest ktoś zainteresowany tematem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Chodzi mi o wyładowania wieńcowe nie koronowe.

A to nie jest de facto to samo?

W kwestii aury i jej diagnostyczności się nie wypowiem, bo to zupełnie nie moja bajka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ars magica -tytul wiele obiecujacy, ale zawartosc mnie rozczarowala

nie znalazlam tam nic nowego/odkrywczego, moze poza tym konstrukcja lustra magicznego i prognostikonu

plus pare konstrukcji do cwiczen psychokinetycznych

ogolnie o wszystkim - o znanych ludziach, troche o przewidywaniu/dywinacji (szczatkowo - nauczyc sie z tego nie da)

pozycja dosyc powierzchowna ... co z tego, ze autor znany :(

oj to szkoda :(

powaznie myślałam o zakupie tej książki...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jest masa ciekawszych książek.

Seid zadałeś mi gwoździa przyznam Ci. :)

Powiem tak. Nie spotkałem się z tym aby wyładowania koronowe były używane zamiennie z wieńcowymi. Wiem natomiast że są różne metody wykonywania fotografii kilrianowskich, wykorzystuja po prostu inne reakcje chemiczne, fizyczne, z tego co wiem to opracowali nawet metodę wykonywania tych zdjęć cyfrówką. Z wyładowaniami wieńcowymi zapoznałem się przy nowotworach. Specyficzne zmiany w zdjeciach z zastosowaniem wyładowań wieńcowych diagnozują obecność nowotworów i innych chorób przewlekłych.

Co do wyładowań koronowych to są to wyładowanie elektryczne spowodowane przez jonizację cieczy lub gazu otaczającego przewodnik, które pojawia się kiedy gradient potencjału przekracza jakąś tam wartość, ale warunki są niewystarczające do przebicia lub powstania łuku.

Ruch ładunków jest możliwy dzięki jonizacji ośrodka, powodującej wytwarzanie plazmy wokół elektrody.

No i jeszcze fakt że po wyładowaniach koronowych pozostaje biały osad, ale proszek.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co do wyładowań koronowych to są to wyładowanie elektryczne spowodowane przez jonizację cieczy lub gazu otaczającego przewodnik, które pojawia się kiedy gradient potencjału przekracza jakąś tam wartość, ale warunki są niewystarczające do przebicia lub powstania łuku.

Wystarczy szybka, sól fizjologiczna i aparat ;) Bawiliśmy się w coś takiego na laborkach z fizyki nawet. Na zdjęciu widać po prostu ulot z powierzchni danego przedmiotu. Właśnie takie wyładowania koronowe badał Kirlian. Być może potem powstały inne metody wykonywania fotografii (nie jestem w temacie), ale wszystkie opierają się zapewne na fotografowaniu ulotu (wyładowań koronowych).

Kirlian badał to pod kątem użyteczności w diagnostyce onkologicznej i psychiatrycznej. Przed swoją śmiercią za wiele w tej kwestii nie odkrył. Po jego śmierci robiono badania na szczurach, coś tam niby odkryto, ale do RTG czy MRI temu póki co daleko.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok, bo troche z głównego tematu zeszliśmy.

Żeby nie offtopować.

Wiedząc że wykonywali doświadczenia na monetach... słusznym założeniem byłoby wykluczenie opcji że djęcia kirlienowskie ukazują biopole, czyż nie? Jak można mówić o biopolu przy monecie...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiedząc że wykonywali doświadczenia na monetach... słusznym założeniem byłoby wykluczenie opcji że djęcia kirlienowskie ukazują biopole, czyż nie?

Dokładnie tak. Stąd zapewne przekonanie wielu, że te zdjęcia przedstawiają aurę.

Biorąc pod uwagę, że w zależności od warunków doświadczenia otrzymuje się różne obrazy nie jest to takie pewne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ok,ok

Ale fotografie nie ukazują zmian cieplnych. Więc argument że pola zmieniają się pod wpływem ciepłych dłoni bioenergoterapeutów, również można zbagatelizować.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale fotografie nie ukazują zmian cieplnych.

Nie znam doświadczeń w temacie, ale IMHO temperatura może miec wpływ na to co zobaczymy na zdjęciu. Oczywiście to, że ktoś potrzymał rękę kilka minut nad monetą raczej zmian nie spowoduje. Co innego np. intensywne pocieranie monety przez jakiś czas.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zdaje sobie sprawę że można robić zdjęcie na podczerwień, ale nie słyszałem żeby kirlianowskie reagowały na temperaturę... Jak to działa?

Pocieranie byłoby bardzo widoczne. Jestem dość przekonany że przyłożenie dłoni byłoby zauważalne. Widziałem filmiki na promieniowanie IR gdzie kazdy slad bosa stopą był odnotowany. Al piszę to przy zalozeniu że kirlienowskie nie odnotowuja ciepła.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zdaje sobie sprawę że można robić zdjęcie na podczerwień, ale nie słyszałem żeby kirlianowskie reagowały na temperaturę... Jak to działa?

Ciepło wpływa na ruch cząstek, a więc na tzw. ulot fotografowany w tej technice też będzie miało wpływ?

Widziałem filmiki na promieniowanie IR gdzie kazdy slad bosa stopą był odnotowany.

Im cieplejsze ciało tym więcej promieniowania wydziela stąd odnotowany ślad stopy.

Edytowane przez Seid
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fajny tytuł Psychotronika ,temat na czasie oznaczający według zdrowego rozumu mojego -Mechatroniczną/Mechaniczną /Elektroniczną Psychikę Praktyczną /Kwantową .

Czyli Ducha Wielowymiarowego /Umysł Uniwersalny .

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.