Vanilia22

Trzeci Stopień I Związane Z Nimi Zmiany

73 postów w tym temacie

Hmm myslę, że w samym Reiki, kwestia dostrajania się może przebiegać różnie. Niektórzy kompletnie nie sa wyczuleni na inne wrażenia. Więc nastawianie się na takie efekty to trochę mijanie się z celem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej.U mnie powoli leci drugi miesiąc od inicjacji do III stopnia.Troche się juz "zadziało".

Zobaczyłam moje życie i wnętrze takim,jakie jest.I doznałam niemałego szoku.Rozejżałam się dookoła ...nikt mnie nie zna taką,jaką jestem na prawdę-moja wina,ale nie chodzi o obwinianie się,nie pałaczę nad rozlanym mlekiem,bo to nie ma sensu,lepiej wyciągać wnioski z blędów.Mało tego zrozumiałam smutną prawdę,że w życiu nie mam nikogo,kompletnie nikogo.Mogę liczyć tylko i wyłącznie na siebie.I w tym najgorszym,najbardziej krytycznym okresie przestałam nawet odczuwać opiekuna...Nagle po prostu zostałam zawieszona w próżni sama ze sobą,to była dla mnie terapia wstrząsowa.Ciężko było,nie powiem,ale...nie ugnę się,nawet sie k... nie potknę(małe ataki"melancholi" momentami miałam,ale co tam,każdemu się zdaża).

Dzięki temu zajżałam do swojego wnętrza,potem po raz kolejny w swoim życiu wiedziałam/czułam,że muszę określić kierunek-po raz któryś już z kolei i znowu wybrałam to samo,ale dodałam do tego pewną religię bardzo pomocną w pracy nad sobą.Miałam wątpliwości,ale rozwiał je "przyjaciel",taki,któremu bardzo ufam(więc jednak mam przyjaciół,może nie w tym wymiarze,ale jednak).Wiem,że to będzie dla mnie dobre,może dla innych by nie było,ale dla mnie tak.Tym bardziej,że dosyć zgodne z drogą Reiki ;)

Najgorsze jest to,że ja nie tylko muszę zbudować życie od nowa,ja muszę posprzątać ten bajzel,żeby ruszyć do przodu,wyprostować wiele spraw.Ale grunt,że widzę już cel,a jak widzę cel,to nie ma siły,pójdę naprzód choćby nie wiem co.Ciężko czasem,bo nikt mnie nie poklepie po ramieniu,nikt nie powie-nie martw się,będzie dobrze,przynjmniej nikt z ludzi.Teraz wiem,że nie ma wokół mnie nikogo,komu mogłabym ufać,nikogo kto by mnie zrozumiał.Przez ten krótki okres jakby celowo,żeby mi to uzmysłowić,zdażały się sytuacje,które mi to dobitnie pokazały.Bo na tle innych ludzi jestem jakaś dziwna w zasadzie,jakoś tak odstaję od stada,ba,do żadnego stada nie pasuję,bo zawsze się wyłamię i pójdę swoją drogą...i nie obchodzi mnie,że reszta idzie w przeciwnym kierunku.Taką już mam naturę i zmieniać jej nie zamierzam.

Cieszę się,że coraz bardziej zaczynam rzeczy widzieć takimi,jakimi są,bez koloryzowania.Reiki nic nie zmieniło,nic nie dodało,nic nie ujęło,pokazało tylko prawdę i można by powiedzieć,dało kopa w tyłek,żebym wzięła się w garść,a nie zamiatała pod dywan problemów(bo jednak po dwójce nadal to robiłam,nie weszłam do króliczej nory na samo dno).

Pewnie będzie jeszcze nie raz bardzo ostro,bo ja nie lubię metody "małych kroczków",wolę raczej skakać na głęboką wodę.Ale pracuję nad sobą bardzo intensywnie,w dodatku tak mi się jakoś fajnie w pracy ułożyło,że mam dużo wolnych dni i czas żeby medytować,reikować i takie tam,nie sądzę,żeby to był przypadek ;)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dokładnie tak jak napisałaś- Reiki pokazuje prawdę. I to wcale nie cukierkową. Obnaża nasze iluzje, zakłamanie, bałagan i totalny bajzel. Ale kiedy się to przejdzie - jest zdecydowanie łatwiej funkcjonować.

Moja inicjacja a właściwie okres oczyszczania jak i dochodzenia do siebie trwał znacznie dłużej ale - takie były okoliczności i moja osobowość.

Mała uwaga - Reiki staje się też narzędziem dla naszych emocji i myśli- dlatego konflikt wewnętrzny z sobą samym może utrudnić dojście do równowagi.

Tyle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No ale konflikt wewnętrzny ukazany nam po inicjacji to znak, że powinniśmy coś z nim zrobić. Coś w nas tkwi, co wyprowadza nas z tej równowagi i częścią inicjacji jest to poskładanie się do kupy na nowo - wyelminowanie tego, co zbędne, dorzucenie tego, co potrzebne. Dopiero z tego można ruszyć drogą Buddy, jak to niektórzy powiadają.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok ale czytaj ze zrozumieniem - napisałam tylko, że konflikt wewnętrzny może utrudnić dojście do równowagi. Nie skupiłam się na wątkach, że wystąpił ani nie zastanawiałam się na forum dlaczego. Konflikt to konflikt- wymusza pewne działania a co za tym idzie dojście do równowagi wymaga pracy. Może trwać dłużej lub krócej zależnie od osobowości.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Konfliktu wewnętrznego to w zasadzie nie mam już,fajnie mi ze sobą :) I w sumie to już wiem,jakie mam poglądy na duchowość etc...,tę kwestie ogarnęłam wreszcie;) Tylko że jakoś życia nie umiem poskładać,jakoś tak nic nie idzie po mojej myśli.No ale poczekamy,zobaczymy...W dodatku wywaliło mi coś dziwnego,nie ogarniam zbytnio co to ma na celu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mnie dojście do siebie zajęło ponad rok, kiedy wywalało kolejne rzeczy i dziś mogę powiedzieć, że uporałam się z najważniejszymi sprawami- dokonałam całkowitego przewartościowania swojego życia. Czuje sie dobrze kiedy myślę o tym co mi wychodziło jak życie mi sie rozwaliło, totalny bajzel. Straciłam wtedy tyle dla mnie waznych rzeczy, odeszli ludzie, ktorych uważałam za bliskich a moje relacje ozstały oczyszczone. Teraz jestem spokojniejsza i czekam na nowy rok:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W moim przypadku trzeci stopień reiki przyniósł bardzo duże zmiany ,choć sama nie wiem czy ma to związek akurat z trzecim stopniem ale są one. Nic już nie jest takie samo wewnątrz mnie i wszystko co mnie otacza , inaczej spostrzegam większość spraw i ludzi i wiem że inaczej mnie jako osobę spostrzegają dawni moi znajomi. Czuje się jak w przedsionku drogi do ...... nowego miejsca .

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja też wszystko inaczej postrzegam.W tej chwili czuję się,jakbym zakończyła jakiś etap,odrobiła coś i zostawiła za sobą na zawsze.Jest tak,jakbym zostawiła za sobą wszystko,wywaliła wszystko,nawet więzy rodzinne i czuję,że zaczynam coś nowego.Muszę sama od nowa zbudować swoje życie,bo wiem,że nikt mi nic nie da.

Ogólnie od czasu pierwszej inicjacji do Reiki a nie jest to w moim przypadku długi okres czasu,nauczyłam się wiecej o sobie,życiu,świecie niż w ciągu całego dotychczasowego życia.Teraz wiem,jak bardzo było mi to potrzebne,bo miałam dużo do przerobienia,również z poprzednich wcieleń.

Zrozumiałam wiele rzeczy,na wiele spraw patrzę zupełnie inczej,w sumie na wszystko.

Zaczyna też do mnie docierać,czego tak na prawdę chcę od życia,co sprawi,że będę czuła sie wreszcie na swoim miejscu i będę szczęśliwa.Zostało mi to pokazane w bardzo dosłowny sposób,bo zepchnęłam te pragnienia na same dno mojej duszy,zakopałam,żeby ich nie czuć i oszukiwałam sama siebie,że tego nie potrzebuję.

To by było tyle,ja piszę na bierząco,bo jestem w trakcie dużych zmian.U mnie po III stopniu zaczęło się na prawdę dużo dziać i bez wątpienia jest to związane z Reiki.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Stopnie w Rei Ki ,to trochę mylące podziały  ,ponieważ  inicjacja w wiedzę tajemną  , mistyczną ,świętą i ponadczasową , odbywała się już od starożytności ,zmieniały się tylko nazwy ,sposoby inicjacji  adepta i symbole - mające zmienić wnętrze czyli podświadomość inicjowanego , nazwy ulegały zmianom, /ewoluowały   przez kolejne pokolenia ,i czy będzie to dochodzenie do oświecenia , samo-realizacja ,stan przebudzenia duchowego z uśpienia duszy ,osiągnięcie stanu kosmicznej jedności -Transcendencji - gdzie nie ma poczucia czasu ,panuje wieczne tu i teraz ( przeszłość ,teraźniejszość i przyszłość ,to jedna przemijająca chwila obecna ,nazwał bym ten stan - Czwartym -4- Poziomem /Stopniem  Rei Ki ) .

Ponieważ Rei - Bóg /Pan / Król / Władca /Guru / Nauczyciel /Artysta /Stwórca  ,a Ki  - Pokłon /Modlitwa /Energia /Łączyć /Zespalać .

Według mnie Rei Ki To - Połączenie Z Bogiem Strwórcą ,W  Mistycznej Ekstazie ( Mistyczne Zaślubiny Z Bogiem )

http://www.amorc.org.pl/pOyeanmdn,Ksztaltowanie-Zycia---Kompletna-broszura

Edytowane przez Mistyk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.