Mistyk

Użytkownicy
  • Zawartość

    3528
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

168 Excellent

2 obserwujących

O Mistyk

  • Tytuł
    Ezo ekspert

Uncategorized

  • Płeć
  • Zodiak

Ostatnie wizyty

9925 wyświetleń profilu
  1. Cześć Franku ,to forum też niestety umarło od jakiegoś czasu . Pozdrawiam
  2. Mądrze napisane ,sam stosowałem helioterapię , czyli wpatrywanie się w słońce z zamkniętymi oczami ,i pomagało ,proponuję poczytać to ,słońce nie tylko działa antystresowo i antydepresyjnie (oświeca duszę ludzką ) : http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/helioterapia-leczniczy-wplyw-slonca-na-rozne-choroby_37463.html Helioterapia czyli leczenie słońcem sprawdza się w przypadku wielu chorób. Łuszczyca, atopowe zapalenie skóry i trądzik to schorzenia, których objawy doskonale łagodzi promieniowanie słoneczne. Słońce dobrze też wpływa na nasz układ nerwowy - pod jego wpływem zmniejsza się depresja. Helioterapia (leczenie słońcem) w leczeniu chorób skóry jest wykorzystywane już od ponad 100 lat. Okazuje się, że bezpieczne opalanie niesie ze sobą wiele zalet. Jesteśmy spragnieni słońca. I nic dziwnego, bo średnia roczna liczba godzin słonecznych (tzw. usłonecznienie) w Polsce wynosi ok. 1600. Oznacza to, że w ciągu dnia słońce pojawia się średnio na niespełna 4,5 godziny. Dla porównania: w niektórych rejonach Hiszpanii czy Grecji słońce świeci średnio ponad 8 godzin dziennie, a w Egipcie – nawet ponad 10. Może właśnie w tym tkwi sekret optymistycznie nastawionych do życia mieszkańców tych krajów? Wszyscy doświadczamy dobroczynnej mocy słońca – gdy tylko wychodzi zza chmur, czujemy przypływ energii, jesteśmy bardziej zadowoleni i szczęśliwsi. Szybciej się relaksujemy i lepiej radzimy sobie ze stresem. Ale doskonały nastrój to nie jedyna zaleta opalania. Wpływa on bowiem korzystnie na cały organizm, może też łagodzić wiele dolegliwości. Dlatego warto wykorzystać coraz cieplejsze dni na bezpieczne opalanie – w ten prosty sposób zadbasz i o ciało, i o ducha. http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/helioterapia-leczniczy-wplyw-slonca-na-rozne-choroby_37463.html
  3. Witaj Malwi serdecznie twój post to jakby opis mojego życia ,.tylko że u mnie było na odwrót ,bo nie mam szczęścia do kobiet ,kiedyś też wierzyłem będąc młodym ,głupim i niedoświadczonym chłopcem ,we wróżki ,klątwy ,złe słowo czy urok , itp. ale uwierz że nikt nie ma władzy nad twoi życiem ,tylko ty sama , ja przez paręnaście lat praktykując filozofię Dalekiego Wschodu ,ich okultyzm ,spirytyzm ,metafizykę , teologię ,jogę ,medytację , magię ,wróżbiarstwo wszelakie też Zachodnie i parapsychologię mistyczną , moja świadomość tak wzrosła, wydoroślałem /dojrzałem że teraz wiem że to ja jestem stwórcą swojego losu ,a to co negatywne w moim życiu to po prostu skutek ,moich wcześniejszych błędów ,do których sam nieświadomie się przyczyniłem ,taka karma według filozofii wschodu .-przyczyna i skutek : W buddyjskich tekstach pojęcie karmy zdecydowanie różni się od pojęcia przeznaczenie. Według nauk Buddy, ani Bóg – Stwórca, ani zewnętrzne przyczyny nie są odpowiedzialne za to, co przeżywamy. W przeciwieństwie do wyznawcy hinduizmu, który uważa, że karma determinuje jego życie, prawo przyczyny i skutku oznacza dla buddysty osobistą wolność i uniwersalną odpowiedzialność w stosunku do wszystkich czujących istot. Budda nauczał, że świat, którego doświadczamy jest projekcją naszego umysłu. Dopóki czująca istota nie rozpozna prawdziwej natury swojego umysłu, nie jest ona świadoma, że konsekwencją pozytywnych słów, życzeń i czynów są pozytywne doświadczenia. Zamiast tego zwykła istota postrzega siebie jako oddzieloną od otaczającego ją świata i myśli, że doświadczenia, które ją spotykają są spowodowane przez czynniki zewnętrzne. Na skutek tej niewiedzy przywiązuje się do przyjemnych przeżyć i stara się odsunąć od siebie te nieprzyjemne. Przyczyną cierpienia w naszym świecie nie jest coś całkowicie złego, jak to jest przedstawiane w niektórych religiach, lecz niewiedza na temat natury umysłu oraz działania prawa przyczyny i skutku (karmy). Budda wyjaśniał, w sposób całkowicie wolny od wartościowania, że pozytywne, negatywne i neutralne tendencje umysłu są przyczyną późniejszych słów i następujących po nich czynów. Logicznie rzecz biorąc, zarówno w naszym umyśle, jak też w otaczającym nas świecie pozytywne przyczyny nigdy nie mogą doprowadzić do negatywnych skutków i odwrotnie. Prosty przykład nasiona i owocu pokazuje z jednej strony, że owoc rośnie tylko na skutek zawartej w nasionie potencjalnej informacji, z drugiej zaś strony, że nasiono przestaje istnieć, w momencie, w którym pojawi się owoc. Medytując buddyści uczą się usuwać nasiona przyszłych ograniczających i przynoszących cierpienie doświadczeń, zanim dojrzeją i wywołają konkretne przeżycia. Ponadto poprzez medytację zdobywa się siłę do usunięcia kiełkujących przeszkadzających emocji wraz z korzeniem i rozwija się zainteresowanie mądrościami, które się za nimi kryją. W ten sposób medytacja prowadzi do uwolnienia od nieświadomego, nawykowego wikłania się w problemy. Budda nauczał, że aby karmiczne wrażenie w pełni dojrzało, muszą się zejść cztery warunki. Po pierwsze czująca istota musi najpierw jasno zdać sobie sprawę ze swojej sytuacji wyjściowej. Po drugie musi chcieć aktywnie uczestniczyć w wydarzeniu. Po trzecie musi coś zrobić lub nakłonić inne osoby do zrobienia danej rzeczy. W końcu musi odczuwać satysfakcję i cieszyć się z rezultatu danego działania, żeby wrażenie karmiczne w pełni odcisnęło się w umyśle. Na przykład karmicznym skutkiem morderstwa będzie doświadczenie stanu podobnego do stanów piekielnych, jeśli motywacją do zabójstwa była nienawiść. Jednakże ten sam czyn dokonany na skutek pożądania, tak jak ma to miejsce w przypadku morderstwa na tle rabunkowym, prowadzi do doświadczania przez mordercę po śmierci światów frustracji, podczas gdy zabicie powodowane głupotą może zakończyć się odrodzeniem jako zwierzę. Strumień świadomości nie umiera i przechodzi z narodzin na narodziny. W każdej sytuacji życiowej przeżywamy konsekwencje wcześniej odciśniętych wrażeń. Stare wrażenia wypalają się, a nowe są magazynowane w umyśle. Wprawdzie łatwo tworzy się błędne koło bodźca i reakcji, z którego bardzo trudno jest się wyrwać. Jednakże nawet najbardziej skrajne stany umysłu powstają na skutek konkretnych warunków. Z tego powodu one także podlegają zmianie. (por. ”Koło życia”). Z tego względu Budda nigdy nie nauczał o karmie w sposób dogmatyczny, ani nie moralizował w stylu „nie wolno Ci nigdy ...” lub „ zawsze powinieneś....” Na przykład można zabić w celu sporządzenia lekarstwa lub aby uratować ludzkie życie. W tym przypadku działanie jest wprawdzie negatywne, ale zdecydowanie mniej, gdyż motywacją było współczucie i już na samym początku sprawca żałuje swojego czynu, doświadczając go jednocześnie jako nieuniknionego. Świadome zrozumienie prawa przyczyny i skutku ma pomóc uczniom Buddy w służeniu innym istotom uwięzionym w cyklu uwarunkowanej egzystencji przy pomocy mądrości i spontanicznej aktywności. http://www.buddyzm.pl/pl/dla-nauczycieli-szkolnych/36-karma-przyczyna-i-skutek
  4. Witaj Darku Serdecznie ,mój imienniku
  5. Ha Ha dobre dzięki ,do egzorcysty mówisz,co dzień się oczyszczam .
  6. Pewnie ,mój ,od dawna czuję opętanie złą energią psychiczną ((duchową ).
  7. Witaj
  8. Aura to twoje samopoczucie -psychiczne i fizyczne,najlepiej sama wypróbuj metodą prób i błędów ,jak się będziesz czuć. .
  9. Witaj Michale ,palenie ,paleniem ,to wywołanie sztucznie odmiennego stanu świadomości ,który mistrzowie duchowi od wieków osiągali metodami naturalnymi - za pomącą -Jogi ,Medytacji ,czy Tai Q i , a takie narkotyzowanie się ,to wyniszczanie stopniowe systemu nerwowego i wyższych funkcji poznawczych i percepcyjnych -Intuicji ,Telepatii I Empatii ,to nie ma nic wspólnego z ezoteryką i mistycznymi doświadczeniami granicznymi i nadprzyrodzonymi ,tylko z chwilową euforią jaką daje upojenie alkoholowe .
  10. Witaj Se rdecznie
  11. Za pomocą magii ,to raczej nie da się niczego ożywić ,bo prawdziwa ,magia ,to sztuka świadomego życia tu i teraz ,w równowadze -umysłu /ducha,ciała i duszy ,to bycie dojrzałym wewnętrznie /duchowo ,i zintegrowanym /jednomyślnym w -myśli ,mowie i działaniu .
  12. Brat bliźniak ,to nasz astralny /duchowy sobowtór ,a w świecie materialnym /fizycznym to nasza bratnia dusza ,której każdy na ziemi szuka .
  13. Też tak można ,ale trzeba mieć many na fachowców