Akana

Empatia

38 postów w tym temacie

Krótko z wikipedii: Empatia (gr. empátheia "cierpienie") – w psychologii zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza).

Ja od zawsze charakteryzowałam się mocną empatią. Z wiekiem coraz bardziej mi się ona rozwija. Teraz jest już na takim poziomie, że nie lubię przebywać w towarzystwie wielu osób, które są naładowane tak negatywnymi energiami. Dlatego prawie całymi dniami siedzę sama w domu.

Często też przepełniają mnie uczucia zwierząt i... drzew (np. gdy wchodzę do zniszczonego przez człowieka lasu i czuję ich cierpienie).

Dzisiaj w którymś momencie zaczął mnie boleć obojczyk w czasie nieobecności moich rodziców, którzy wyszli z bratem (3 lata) na popołudniowy spacer. Gdy wrócili okazało się, że brat bardzo mocno uderzył się w lewy obojczyk. Byłam w szoku.

Często ciężko mi się dogadywać z osobami, które w ogóle nie mają empatii. Wydają się takie... puste, jakby im czegoś brakowało.

A jak jest z Wami? Czy ktoś może ma empatię, która jest dla niego darem, a może wręcz przekleństwem? Czy można to w jakiś sposób rozwijać?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawniej nie zdarzało mi się doświadczyć empatii, a może nie byłem tego świadomy. Od kilku miesięcy empatia we mnie wzrosła, chociaż trochę inaczej bym to tłumaczył. Nie wiem na jakiej zasadzie działa u innych empatia, jednak ja, gdy obok kogoś przechodzę, z kimś rozmawiam, nawet przez internet, to odczuwam dotyk ich energii na swojej aurze. Energia jest naładowana (mniej lub bardziej) pozytywnie (np. radość) lub negatywnie (np. smutek). Czasem jedna z tych stron przeważa minimalnie i wydaje się wtedy jakby energia była neutralna. Nie jest to dla mnie ani dar, ani przekleństwo. Gdy jestem czymś pochłonięty, to nie odczuwam energii innych, więc mi to nie przeszkadza. Nie używam jej też celowo. Gdy chce się dowiedzieć, co w drugim człowieku siedzi- pytam. Czy można to rozwijać? Wydaje mi się, że tak, ale do tego jest potrzebny kontakt z ludźmi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O&M - ale too czym piszesz, to nie jest empatia - nie odpowiada nawet wikipedycznej definicji - w uproszczeniu przecież empatia to współodczuwanie, przeżywanie i doświadczanie uczuć i doznań innej osoby, jakby były Twoimi własnymi. Swoją drogą, u mężczyzn zdarza się wyjątkowo rzadko.

Edytowane przez Hrefna
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie interesowałem się tym nigdy, ale wyżej jest napisane: "w psychologii zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna)", a to chyba właśnie to, o czym napisałem wcześniej. Nawet jeśli nie jest to empatia, to jednak wydaje mi się, że i tak ma to z nią wiele wspólnego. Gdy docierają do mnie uczucia innych, nie mają one na mnie wpływu, ale to chyba zasługa mojego charakteru. Może gdybym był bardziej wrażliwy, to bym je współodczuwał.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem jest to po prostu zdolność odbioru emocji i przeżyć. Ale nie empatia. Brak wrażliwości właśnie decyduje o tym, że empatią nie jest...

To (empatia jako taka) zresztą jest paskudny ciężar, np. fizyczne odczuwanie bólu ścinanego drzewa lub nad schabowym błysk doznania cierpienia wieprzka, który na ten schabowy został zarżnięty...

Edytowane przez Hrefna
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wg. mnie jednak empatia, to zdolność parapsychiczna, która właśnie pozwala nam odbierać uczucia innych. To czy te uczucia nas ruszą, czy nie, to kwestia charakteru. Do mnie docierają wciąż problemy innych, ale ja tak niedelikatnie powiem, że mam je gdzieś, więc ich nie odczuwam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym nie powiedziała, że parapsychiczna. Raczej, że po prostu psychiczna, jak najbardziej tkwiąca w fizjologii ludzkiego umysłu, tyle że jej stopień może być różny, a u niektórych ludzi (np. charaktery typu patologicznego) może być kompletnie nieobecna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem empatyczny. Wyczuwam cudzy nastrój, potrafię wczuć się w cudze położenie i odczuć jego problem. Nie jest to przekleństwo..

..gdyż jestem cholernym egoistą i mam cudze uczucia tak głęboko w czakrze otworu, że sięgają jelita cienkiego.

Idealne połączenie. Chociaż Hrefna ma rację, widziałem ostatnio filmik na którym gość wycinał piłą piękne i stare drzewo. I jakoś tak źle się z tym czułem. Schabowego nie poczułem nigdy.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem empatyczny. Wyczuwam cudzy nastrój, potrafię wczuć się w cudze położenie i odczuć jego problem. Nie jest to przekleństwo..

..gdyż jestem cholernym egoistą i mam cudze uczucia tak głęboko w czakrze otworu, że sięgają jelita cienkiego.

Idealne połączenie. Chociaż Hrefna ma rację, widziałem ostatnio filmik na którym gość wycinał piłą piękne i stare drzewo. I jakoś tak źle się z tym czułem. Schabowego nie poczułem nigdy.

To masz tak jak ja, z drobna różnicą. Nie nauczyłam się mieć tego w czakrze otworu :) Ale schabowego też nie odczuwam gdy zjadam :D , gorzej z zasmieconymi lasami, niszczonymi drzewami itd. :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mozna ta empatię rozumieć także jako wrażliwość na wibracje innych. W odpowiedzi na pytanie autorki postu także tak mam, że czasem żle się czuję w pewnych środowiskach przez to ich unikam. Ja to rozumuje na zasadzie różnicy częstotliwości czasem aż męczy i drażni. Tak samo jest ze wspołodczuwaniem bólu twojego krewnego, możecie byc że tak powiem przez bliskość ze sobą zsynchronizowani dlatego odczułas tak ten ból.

Edytowane przez tonieja
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Empatia się wzmacnia/rozwija/ujawnia się, wraz z pracą z czakrą serca. Czakra serca automatycznie otwiera nas na wrażliwość więc nie wyobrażam sobie człowieka z empatią który nie jest wrażliwy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytając cały wątek mam wrażenie, że jest mowa o różnych sposobach postrzegania empatii. Sosnowiczaninie, ciekawy link. Acz wydaje mi się, że neurony lustrzane mogą tłumaczyć same w sobie nie tyle zjawisko empatii, co zdolność do zauważenia, że np. ktoś jest przybity, albo że ktoś tłumi w sobie radosną nowinę. Jak u Newtona - akcja i reakcja. A empatia postrzegana bardziej jako zjawisko psychologiczne jest (jak już było napisane) jako współodczuwanie. Czyli to, że zauważyłem po dyskretnych objawach że ktoś jest smutny, nie znaczy jeszcze, że mam w sobie empatię. Tutaj raczej chodzi o umiejętność postawienia się w czyimś położeniu, o rozumienie sposobu odbioru rzeczywistości przez kogoś. Dlatego jeśli jedna przysłowiowa psiapsiuła rozeszła się ze swoim facetem, to potem płaczą obie. Że tak to ujmę prostym, acz topornym obrazem ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To dlatego, że ludzie często mylą empatię z wrażliwością. Zawdzięczamy to psychologą, cóż empatia jest wyjaśniona ALE na płaszczyźnie psychologicznej która opiera się na nauce więc oni umniejszą umiejętność empatii bo myślą zbyt logicznie, po prostu nie wierzą w coś takiego, że np. ktoś może poczuć ból zwierzęcia bądź innej osoby - dla nich coś takiego to autmatycznie jest powód to leczenia bo to choroba.

Dlatego polecam bardziej zainteresować się zjawiskiem empatii jako zdolności ezoterycznej niż psychologicznej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Polać mojej przedmówczyni :D

Zgadzam się w 100% :) no, może w 94 ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dlatego polecam bardziej zainteresować się zjawiskiem empatii jako zdolności ezoterycznej niż psychologicznej.

Chyba chodziło Ci o "parapsychologicznej" skoro już psychologiczną wyjaśniono, nieprawdaż? C:

Cóż, taki empata ma przekichane. Nigdy nie wie czy to co czuje, jest jego odczuciem, czy nieświadomie odebranym odczuciem innej osoby. ;3

I już psychologom, psycholodzy są fajni. D:

Dodam tylko jeszcze - myślenie logiczne jest dobre, zwłaszcza w ezoteryce, bo jak można zauważyć, niektórzy zbyt często zwalają jakąś winę na środowisko paranormalne, a tu potem wychodzi, że wystarczyło pomyśleć trochę logicznie. ;3 Dlatego sceptyzm i logiczne myślenie powinno być w ezoteryce porządaną umiejętnością.

Powód do leczenia byłby, wtedy gdyby człowiek robił przez to coś złego. ;3 We wszystkim trzeba zachowywać umiar, cała polityka.

A teraz wróćmy do prawowitej rozmowy. Mi się empatia od strony ezoterycznej zawsze kojarzy z odbiorem czyjeś energii/aury. C:

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, myślenie logicznie jest bardzo ważne ale bez przesady... Pamiętajmy, że podszepty intuicji są językiem podświadomości - a ona nigdy w przeciwieństwie do rozumu się nie myli. Niestety jest problem. Czasem trudno rozróżnić ''słowa'' podświadomości bądź Wyższej Jaźni od zwykłej wyobraźni.

A co do tego jak empatia działa, to Tobie Ci się kojarzy. :) Pewnie każdy empata który jest wrażliwy na energię zauważył, że działa właśnie tak.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak, myślenie logicznie jest bardzo ważne ale bez przesady...

Dlatego piszę o umiarze. C:

Pamiętajmy, że podszepty intuicji są językiem podświadomości - a ona nigdy w przeciwieństwie do rozumu się nie myli.

Zastanowiłbym się nad tym chwilę. Trzeba zauważyć, że najlepiej jest uważać na tego typu rzeczy. Ale jeśli już słuchamy intuicji to należy właśnie użyć tej wyobraźni i logicznego myślenia, aby sprawdzić czy dane rozwiązanie jest prawidłowe. Kilka razy posłuchałem intuicji i nie wyszłedłem na tym najlepiej, aczkolwiek intuicja też mi w wielu rzeczach pomogła. C: Dlatego warto łączyć jedno z drugim.

Niestety jest problem. Czasem trudno rozróżnić ''słowa'' podświadomości bądź Wyższej Jaźni od zwykłej wyobraźni.

Taki schizofrenik musi mieć całkiem spore problemy. :mysli:

A teraz poważnie - racja, dlatego trzeba po prostu się nauczyć rozróżniać te słowa.

A co do tego jak empatia działa, to Tobie Ci się kojarzy. :) Pewnie każdy empata który jest wrażliwy na energię zauważył, że działa właśnie tak.

O, dobrze mi się kojarzy. W sumie - swojego czasu miałem coś w tym guście, że odbierałem energię ludzi z otoczenia, która przetwarzała się na moje uczucia. Mogę nawet tak tłumaczyć moje częste wahania nastrojów - bardzo często się zdarza, że mój humor zmienia się bez przyczyny. W jednej chwili jestem uśmiechnięty, a w następnej pozabijałbym pół szkoły. Jednak jestem w fazie dojrzewania - logicznie rzecz biorąc - to po prostu hormony, powinno przejść. C:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja mam trochę jak Knust. Odbieram uczucia innych i mogę je współodczuwać, nie rozumiem w ogóle co w tym nadzwyczajnego...(mam na myśli samo współodczuwanie). Ale po co? Po cóż mam sobie zawracać głowę problemami innych? Świadomie odrzucam uczucia innych, choć jakiś czas temu było inaczej. Nie wiem jak jest z drzewami, bo nie przypominam sobie sytuacji, w której drzewo byłoby przy mnie zarzynane, jednak jeśli ktoś krzywdzi przy mnie zwierzęta, to już inna sprawa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Do empatii wliczają się:

- czucie emocji innych istot (roślin, zwierząt, ludzi), w przypadku zwierząt oraz roślin można z nimi jakby ''rozmawiać'', po prostu wiadomo co chce powiedzieć, trochę jakby się słowa czuło.

- prześwietlanie ludzi, czyli np. dajesz zdjęcie i wiadomo jaką ten ktoś ma psychikę i opisujesz dogłębnie jego cechy charaktetu.

- wiesz co się działo w miejscu w którym jesteś.

- wiesz czy ktoś Cię okłamuje, czy może okłamuje samego siebie.

Choć to ostatnie można by dać do tego pierwszego. :mysli: W każdym razie dobrze jest tak rozwinąć empatię żeby każdy punkt potrafić. :) Znaczy dobrze... Hmmm... Każda zdolność moim zdaniem to zarówno dar jak i przekleństwo. Zastnawia mnie jedno a mianowicie, czy empatię można kontrolować? U mnie jest ''włączona'' 24h i jakoś jej ''wyłączyć'' nie potrafię i z tego co wiem to ponoć jest to jedyna zdolność której się nie da kontrolować.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy empatię można kontrolować... Jeja, trudno powiedzieć. Powiem tak: kontrolować nie, chyba, że się zaćpasz to wtedy nie czujesz nic, a uczucia innych w minimalnym stopniu do Ciebie docierają.

W silnie rozwiniętej empatii trudno jest odrzucać odczucia innych. Kiedy ja idę do głupiego sklepu i widzę, że sprzedawczyni jest wkurzona, zmęczona, to ja wychodzę z tego sklepu taka sama. A jak jest dużo osób to już w ogóle.

Najgorzej się czuję, jak odczuwam uczucia obcych facetów. Czasem aż za bardzo i wtedy zaczynam się bać.

Kocham swoją empatię, bo dla mnie to jest niesamowity dar, z drugiej strony czasem daje mi się aż za bardzo we znaki, ale uczę się z nią żyć.

Oczywiście co innego empatia, gdy odczuwasz uczucia innych, które są głęboko skrywane, a co innego, gdy po prostu widzisz gołym okiem, że ktoś jest wkurzony. To już wtedy nie jest empatia.

Edytowane przez Akana
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nad empatią można nauczyć się panować. Bo z jednej strony jest wspaniałą umiejętnością, ale w sytuacjach które opisujesz empatią niejako Cię ogranicza. Dobrze umieć korzystać że swojej empatii, ale też dobrze umieć się zdystansować, zwłaszcza w odniesieniu do obcych ludzi. Bo inaczej można stać się jak ten worek, w który każdy mijający nas człowiek może coś wrzucić. Także zgniłe jajo...

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NIe tylko można, ale wręcz trzeba się nauczyć panowania nad nią, to niezbędny wymóg instynktu samozachowawczego. Nieopanowana empatia może zamienić życie w piekło.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, właśnie o to mi chodziło. Jak ktoś wbrew własnej woli 'łapie' swoją empatię wszystko co wokół, to co to jest za życie? To może mocno nadwyrężyć psychę, a potem soma też będzie na tym cierpieć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hrefna, Pentothal, ale jesteście świadomi, że mówicie o dwóch różnych rzeczach?

Hrefna o empatii, a Pento o jakiejś zdolności metapsychicznej którą nazywa empatią z braku lepszego określenia?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bym tam tych spraw tak nie rozgraniczal, granica jest raczej dość płynna.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hrefna, Pentothal, ale jesteście świadomi, że mówicie o dwóch różnych rzeczach?

Hrefna o empatii, a Pento o jakiejś zdolności metapsychicznej którą nazywa empatią z braku lepszego określenia?

O czym mówią to najlepiej wiedza sami mówcy, ale wydaje mi się że mówią o tym samym z własnego punktu widzenia, i prawdziwego tylko dla nich samych.

Tak, właśnie o to mi chodziło. Jak ktoś wbrew własnej woli 'łapie' swoją empatię wszystko co wokół, to co to jest za życie? To może mocno nadwyrężyć psychę, a potem soma też będzie na tym cierpieć.

Jak potrafisz ja powstrzymać to jestes mistrzem. Moim zdaniem zagłuszyć owszem, ale zatrzymać raczej nie.

NIe tylko można, ale wręcz trzeba się nauczyć panowania nad nią, to niezbędny wymóg instynktu samozachowawczego. Nieopanowana empatia może zamienić życie w piekło.

Proszę podaj mi sposób, to tak jakbym miał przestać czuć, przestać kochać znieczulić się

Edytowane przez tonieja
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Znieczulenie na emocje własne lub obce jest jak najbardziej możliwe. Kwestia odpowiednio wypracowanej siły woli - nie chcesz odczuwać => nie odczuwasz. I tyle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, jak napisała Hrefna. Można też mieć je po prostu gdzieś- egozim. A jeszcze inaczej, można być tak pochłoniętym w swoje uczucia (często nieprzyjemne, spowodowane jakimś traumatycznym przeżyciem), że nie docierają do nas uczucia innych.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.